Dodaj do ulubionych

CZEGO WLASCIWIE CHCEMY?

IP: *.swietochlowice.org 24.05.03, 19:39
Problem wyglada tak: nudza i mecza nas historie o wiecznie
nacpanych nastolatkach, ale z drugiej strony chyba sami nie
wiemy, co chcielibysmy czytac. Jaka powinna byc ksiazka
napisana przez nastolatka, zeby nie stanowila kolejnego tomu z
cyklu "mam 18 lat, lubie sie zbakac, a potem mam doly"? O czym
MY, jako czytelnicy, chcielibysmy uslyszec z ust maturzysty???
Obserwuj wątek
    • a.b.c Re: CZEGO WLASCIWIE CHCEMY? 27.05.03, 23:20
      O wszystkim innym !!!
      Temat nastolatek żyjący w patologii, ciągle wałkowany i co ciekawe przez tzw.
      środowiska opiniotworcze czyli krytyków, uważany za odkrywczy.
      W myśl zasady, której chołduje również D. Masłowska, że największe prawdy o
      życiu odkrywa się na dnie.
      • a.b.c Re: CZEGO WLASCIWIE CHCEMY? 27.05.03, 23:23
        a.b.c napisała:

        Przepraszam za błędy ortograficzne w mojej poprzedniej wypowiedzi ale właśnie
        prubóję sie stoczyć intlektółalnie aby być "trendy".
        • lena_magda Re: CZEGO WLASCIWIE CHCEMY? 27.05.03, 23:40
          Zycie zyciem, a literatura niekoniecznie powinna byc o tym co tu i teraz i co
          jest subiektywnym doswiadczeniem autora. Badz tez obiektywnym ale
          jednowymiarowym...

          nuda poprostu, panie...
          • Gość: alynka Re: CZEGO WLASCIWIE CHCEMY? IP: *.swietochlowice.org 28.05.03, 00:52
            Wasze opinie to miód na moją duszę - już myślałam, że w nie-zachwycaniu się
            Masłowską jestem osamotniona. Aktualnie czytam "84" Nahacza - znów to samo:
            znów wódka, trawa i egzystencjalne problemy popeerelowskiej młodzieży, która
            (wg Nahacza) tęskni za peweksami. I ciągle tylko hasło "chujowy świat, chujowa
            codzienność". Brakuje mi w tej literaturze pierwiastka metafizycznego, czegoś
            co sprawia, że zaczynam się zastanawiać, bo bohater jest na tyle odrealniony,
            że wydaje się czysto literacki, a jednocześnie tak ludzki, że staje się bliski
            czytelnikowi. I chyba o to chodzi w tworzeniu dzieła sztuki, a nie o sam syf,
            smród i patologię...
    • Gość: castorp7 CZEGO WLASCIWIE CHCEMY? Ciszy... IP: 168.140.227.* 28.05.03, 04:57
      Gość portalu: alynka napisał(a):

      > ....O czym
      > MY, jako czytelnicy, chcielibysmy uslyszec z ust maturzysty???

      Ja osobiscie chcialbym od maturzysty uslyszec, ze zdal mature i wybiera sie na
      studia... albo zaczyna prace. Tylko tyle.
      A pisanie ksiazek?
      Wole poczekac az naprawde cos przezyje, wzbogaci wiedze i wyszlifuje styl.
      • magdusia8 Re: CZEGO WLASCIWIE CHCEMY? Ciszy... 28.05.03, 08:55
        Gość portalu: castorp7 napisał(a):

        > Gość portalu: alynka napisał(a):
        >
        > > ....O czym
        > > MY, jako czytelnicy, chcielibysmy uslyszec z ust maturzysty???
        >
        > Ja osobiscie chcialbym od maturzysty uslyszec, ze zdal mature i wybiera sie
        na
        > studia... albo zaczyna prace. Tylko tyle.
        > A pisanie ksiazek?
        > Wole poczekac az naprawde cos przezyje, wzbogaci wiedze i wyszlifuje styl.

        W zasadzie popieram, chyba, że chodzi o Sagankę.
    • przemsw Re: CZEGO WLASCIWIE CHCEMY? 29.05.03, 17:02
      Gość portalu: alynka napisał(a):

      > Problem wyglada tak: nudza i mecza nas historie o wiecznie
      > nacpanych nastolatkach, ale z drugiej strony chyba sami nie
      > wiemy, co chcielibysmy czytac. Jaka powinna byc ksiazka
      > napisana przez nastolatka, zeby nie stanowila kolejnego tomu z
      > cyklu "mam 18 lat, lubie sie zbakac, a potem mam doly"? O czym
      > MY, jako czytelnicy, chcielibysmy uslyszec z ust maturzysty???

      A czy ktoś z was czytał Witolda Horwatha (Ptakon, Seans)?
      Niby starszy (przepraszam Panie Witku - starszy niż 18 lat :)
      człowiek, a też pisze o "nizinach".
      Z drugiej strony Lem - często wałkuje temat kosmosu.
      Z trzeciej strony - Paulo Coelho i wiara...

      Ludzie nie dajmy się zwariować, można pisać nawet
      o jeździe autobusem (tramwajem) kilka milionów razy
      (bo tyle razy to robimy) ważne tylko >>jak<<, >>jakim językiem<<,
      >>co zauważamy<< (znaki autobusowe, kasowniki,
      czy zmienioną minę kierowcy) itp, itd.

      A potem ważne jest to, aby dać to (czyt. zaadresować, sprzedać)
      do przeczytania właściwej osobie.
      Nikt wam nie każe czytać Masłowskiej (ja jej na ten przykład nie trawię,
      ale za powyższe, a nie za temat) w księgarni/bibliotece
      jest kilka tysięcy książek, weście sobie coś innego, ot choćby Chmielewską.
      PrzemS
      • Gość: abigail przeginasz IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 20:12
        przemsw napisał:
        > Z drugiej strony Lem - często wałkuje temat kosmosu.

        Naprawdę wstydziłbyś się takiej wypowiedzi. Takiego pisarza mieć wśród rodaków,
        tak wielkiego i wspaniałego człowieka, a ty nawet nie wiesz o czym pisze, to
        jeszcze w sposób ironiczny sugerujesz, że to jakaś nic nie warta gadanina o
        Kosmosie. Rozumiem, że ludzie mają różne upodobania, ale żeby coś osądzać,
        trzeba najpierw to znać. A ty widzę nawet nie pokusiłeś się żeby *przejrzeć*
        jakieś "lżejsze" opowiadanie. (Z tego co wiem "Opowieści o pilocie Pirxie" są
        lekturą w podstawówce, ale nie wiem ile masz lat).
        Sugerujesz, że jak ktoś większość (nie wszyskie) swoich historii osadza w
        scenerii, co tu ukrywać trudnej, to przynudza i na okrągło wałkuje to samo?
        Wybacz, nie widzę tu logiki. Zresztą wiekszość autorów ma swoje ulubione
        tematy, co nie świadczy o niczym.
        To naprawdę wstyd, że nie umiesz docenić tak wspaniałych i wartościowych
        pozycji w literaturze. Większość ludzi bluzga na St.Lema, bo po prostu nie umie
        nawet przeczytać jednego rozdziału. Nudzą się po dwóch zdaniach gdzie trzeba
        trochę pomyśleć, jest za dużo liczb i nie rozumieją trudniejszych słów. Nie
        twierdzę, że jest to literatura łatwa, ale większość osób nie podejmuje nawet
        wysiłku, żeby pojąć choć część tego co chciał przekazać genialny atrysta.
        Powtórzę jeszcze temat wypowierzi: przemsw, przeginasz.
    • pra_klamka Re: CZEGO WLASCIWIE CHCEMY? 26.11.03, 19:48
      Gość portalu: alynka napisał(a):


      > cyklu "mam 18 lat, lubie sie zbakac, a potem mam doly"?

      Co to znaczy "się zbakać"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka