Dodaj do ulubionych

Czytam - czytałem

30.11.01, 12:07
Powstały tu już różne listy i wyliczanki, a ja proponuję: podajcie co właśnie
przeczytaliście i czy warto.
Jeśli chodzi o mnie:

"Wierność w stereo" Nicka Hornbyego.
Polecam wszystkim, którzy akurat nie mają ochoty się wysilać a chcą przeczytać
coś dobrego. Noty na tyle okładki są w przypadku tej książki prawdziwe a
użytkownicy Amazon.com uznali ją za jedną z najzabaweniejszych, jakie powstały.

Absolutna kicha to natomiast:

"Mężczyzna i chłopiec" Parsonsa
Stek bzdur na temat relacji ojca rozwodnika i jego czteroletniego syna.
Unikajcie jak ognia, a będą wam wmawiać, że to świetny bestseller itp. Moim
zdaniem ten facet albo nie ma syna albo go nie zna. W żadnym z tych wypadków
nie powinien pisac tej książki.

A - jakby ktoś miał wątpliwości - uwielbiam wyliczanki, zwłaszcza takie, w
których wysokie miejsce zamiast Bridget J., zajmuje Fiodor D. (jak na tym
forum).

Wyliczanki i Muminki Rulez!

pippin
Obserwuj wątek
    • Gość: Pat Re: Czytam - czytałam IP: 172.16.1.* 30.11.01, 12:43
      pippin! napisał(a):

      > Powstały tu już różne listy i wyliczanki, a ja proponuję: podajcie co właśnie
      > przeczytaliście i czy warto.
      > Jeśli chodzi o mnie:
      >
      > "Wierność w stereo" Nicka Hornbyego.
      > Polecam wszystkim, którzy akurat nie mają ochoty się wysilać a chcą przeczytać
      > coś dobrego. Noty na tyle okładki są w przypadku tej książki prawdziwe a
      > użytkownicy Amazon.com uznali ją za jedną z najzabaweniejszych, jakie powstały.
      >
      > Absolutna kicha to natomiast:
      >
      > "Mężczyzna i chłopiec" Parsonsa
      > Stek bzdur na temat relacji ojca rozwodnika i jego czteroletniego syna.
      > Unikajcie jak ognia, a będą wam wmawiać, że to świetny bestseller itp. Moim
      > zdaniem ten facet albo nie ma syna albo go nie zna. W żadnym z tych wypadków
      > nie powinien pisac tej książki.
      >
      > A - jakby ktoś miał wątpliwości - uwielbiam wyliczanki, zwłaszcza takie, w
      > których wysokie miejsce zamiast Bridget J., zajmuje Fiodor D. (jak na tym
      > forum).
      >
      > Wyliczanki i Muminki Rulez!
      >
      > pippin



      Właśnie skończyłam (jednocześnie, bo mam zwyczaj czytania naraz wielu książek):
      - Milton "Raj utracony": niezłe, a poza tym warto, bo w końcu to klasyka
      - Celine "Z zamku do zamku": jak się lubi język Celine'a - uczta dla umysłu
      - Sosnowski "Wielościan": lepsze niż (dla mnie słabiutki) "Apokryf Agłaji"
      Wcześniej czytałam dwie naprawdę dobre książki:
      - Jelinek "Pianistka": to na jej podstawie powstał film Hanekego (będący właśnie
      w kinach; swoją drogą niezły, choć inny niż dotychczasowe - mniej 'hanekowy'),
      ale książka jest o niebo lepsza (!), bardzo psychologiczna
      - Ghada as Samman "Koszmary Bejrutu": o wojnie domowej w Libanie; niesasmowite i
      bardzo oniryczne...

      Aktualnie czytam "Orlando" Virginii Woolf (po raz n-ty) - rewelacyjne, jak każda
      jej książka. A w planach na najbliższą przyszłość mam "Intymność" Kureishiego.
      Zazwyczaj staram się czytać książki przed pójściem do kina na ich adaptację, ale
      tym razem się nie udało...

      Co do "High Fidelity" - zgadzam się w pełni. Wychwalana pod niebiosa "Bridget
      Jones" do pięt Hornby'emu nie dorasta!


      Pozdrawiam ;)

      P.S. Niezły pomysł z takim wyliczaniem aktualnie czytanych książek. Niezła okazja
      do prześledzenia 'rynku czytelniczego' - czy naprawdę ludzie czytają te książki,
      które mają najwyższy wskaźnik sprzedaży...
      • Gość: progon Re: Czytam - czytałam IP: *.stacje.agora.pl 30.11.01, 13:47
        Skonczylem dzis czytac Katechetów i frustratów Marianny G. Świeduchowskiej -
        bardzo zabawne, ale obawiam sie, ze nie dla tych, ktorzy słabo znają Kraków i
        krakowskie osobistości. Mimo wszystko polecam!!!
    • Gość: klok Re: Czytam - czytałem IP: *.stacje.agora.pl 30.11.01, 13:49
      Największym problemem jest nadążenie z czytaniem nowości, podczas gdy w klasyce
      lezy tyle nie poznanych jeszcze perełek. Ja też preferuję metodę czytania wielu
      książek naraz - obecnie na rozkładzie są:

      Sklepy Cynamonowe i Sanatorium pod Klepsydrą - szkolna lektura nie wystarczyła

      Narkotyki i Niemyte dusze Witakcego - momentami niejsne i poplatane ale w
      gruncie rzeczy w niezwykły sposób oddają charakter tego niezwykłego człowieka

      Parę dni temu "łyknąłem" Tequile Vargi - można so bi edarowac po 20 stronach -
      potem wszystko to samo, ale czyta się całkiem miło

      Pozdrawiam nieustraszonego pogromcę list, podsumować i rankingów pippina!
    • kasiulek Re: Czytam - czytałem 30.11.01, 15:07
      Co do 'High fidelity', to faktycznie bardzo przyjemna lektura, film zreszta tez
      byl niezly.

      A teraz skonczylam po raz kolejny 'Budde z Przedmiescia' Kureishiego - dobrze
      sie czyta, chociaz to juz chyba 3 raz czytalam (ciekawe, dlaczego nie pokazali
      nigdy w polskiej TV serialu na podstawie tej ksiazki - ogladalam go w Anglii i
      calkiem mi sie podobal) i 'Mistrza i Malgorzate', znowu hihihihihi...

      Teraz czytam 'Jeden moze, drugi nie' Weissa (tego z radia Zet), taki zbiorek
      roznych utworow, prozy i troche poezji - dobrze sie czyta do sniadania.

      A co do Bridget Jones, to powiem krotko: chala...

      • freud Wyznanie 30.11.01, 15:18
        Musze z wielka przykroscia stwierdzic, ze czytam coraz mniej. Kiedys polykalem po 3-5 ksiazek
        tygodniowo... Teraz mi sie po prostu nie chce. Praca, obowiazki, zmeczenie. Az mi glupio.

        Jednak powolutku (w wolnych chwilach) czytam po raz nie wiem ktory JRRTolkiena (w przygotowaniu
        na film, ktory zreszta prawdopodobnie jutro juz zobacze!!!!), tym razem dla odmiany w oryginale. I przy
        okazji nawiazujac do poprzednich watkow - pierwsze polskie tlumaczenie nie bylo wcale takie zle...

        Pozdro,
        Sigi
        • pippin! Re: Wyznanie 30.11.01, 19:01
          freud napisał(a):
          > Musze z wielka przykroscia stwierdzic, ze czytam coraz mniej. Kiedys polykalem
          > po 3-5 ksiazek tygodniowo...

          Nie przejmuj się Freud, nie jesteś sam. :-)))
          Jak się uda po 22. godzinę wykroić na książkę, to jest sukces. I tak od dłuższego
          czasu... Teraz nawet najcieńsza rzecz zajmuje tydzień.
          Gdzie te czasy, gdy Króla Szczurów w jeden dzień łyknąłem....

          p!
          • freud Re: Wyznanie 04.12.01, 12:09
            pippin! napisał(a):

            > Nie przejmuj się Freud, nie jesteś sam. :-)))
            > Jak się uda po 22. godzinę wykroić na książkę, to jest sukces. I tak od dłuższe
            > go
            > czasu... Teraz nawet najcieńsza rzecz zajmuje tydzień.
            > Gdzie te czasy, gdy Króla Szczurów w jeden dzień łyknąłem....
            >
            > p!

            Pippin,
            dzieki za slowa otuchy, po prostu glupio mi sie robi jak widze tych wszystkich Ziutkow na Forum ktorzy
            czytaja jak szaleni. Sporo z tych lektur mam za soba, ale przez ostatnie kilka lat zrobila mi sie ztraszna
            luka, ktora ciagle mam nadzieje wypelnic... Ale to jest tak jak z rzucaniem palenia, chociaz jak to mawial
            M.Twain - rzucic palenie - nic prostrzego, robilem to tysiace razy ;)))

            Pozdro dla wszystkich Moli ksiazkowych,
            Sigi
            • Gość: bibi Re: Wyznanie IP: *.acn.waw.pl 19.12.01, 19:27
              a może oni nie pracują? to mają czas na czytanie?
              jakby kiblowali w pracy jak ja - od 8.30 do 18 co najmniej, to nie wiem, ile
              tygodniowo by czytali.
              ja jak przelecę całą "Politykę" i magazyn "Wyborczej" to jestem szczęśliwa.
              słowo.
              nie można robić wszystkiego. lubię moją pracę, ale ona zabiera mi czas. coś za
              coś.
              ale nie mówię, że nie czytam. walczę ze sobą i ze snem.
              teraz celem walki jest "trzech panó w łódce, nie licząc psa". warto niedospać.
              przede mną - "Anna Karenina", muszę ją w końcu przeczytać do ostatniej kartki...
              • Gość: Anna M Re: Wyznanie IP: 62.233.138.* 20.12.01, 13:59
                Albo się uczą
    • ksywa Re: Czytam - czytałem 30.11.01, 15:37
      Jestem w trakcie "Nigdy w zyciu" Grocholi, bo ktos mi wtrynił. Jesli Bridget
      Jones jest waszym zadniem przereklamowana (dla mnie akurat OK), to co dopiero
      jej polski odpowiednik, chłe, chłe... Nie dość, ze jeszcze bardziej naciągane,
      to jeszcze język niechlujny i jak dla mnie "napisane na odwal" aby tylko
      wykorzystac koniunkturę. I juz wiem, że po "Podanie o miłość" na pewno nie
      sięgnę. Tylko co skończyłam Tolkiena (oczywiście coby się przygotować do
      premiery filmu)- wciągnęło, owszem, bardzo, oraz "Cmentarzysko zaginionych
      statków" - smutne i piękne. Nowy Eco czyli "Baudolino" okazał się dla mnie na
      dzień dzisiejszy niestrawny, odłozyłam na lepszy moment. Zawiodłam się. Na
      pocieszenie znów się wzięłam po "Zapiski na pudelkach od zapałek" tzn. cz. I.
      Nadal aktualne. Aha i jeszcze w dwa dni przeczytalam dobry psycho-thriller
      "Modlitwa o sen". Na thrillerach nawet się znam, zazwyczaj umiem to i owo
      przewidzieć, a tu zakończenie zwyczajnie wgniotło mnie w fotel. Jak tylko się
      pojawi, mam zamiar kupić nowego Grishama pt. "Ominąć święta" - podobno niezła
      satyra na "świąteczny zawrót głowy". Pozdrawiam,
      • kasiulek Re: Czytam - czytałem 30.11.01, 17:06
        'Nigdy w zyciu' Grocholi to rzeczywiscie mega gniot... Nie dosc, ze napisana
        niechlujnie jezykowo, to jeszcze kompletnie oderwana od polskiej
        rzeczywistosci. W Jones przynajmniej widac mniej wíecej jak wyglada Wielka
        Brytania... Grochola pisze tez felietony w takim damskim czasopismie 'Shape' i
        sa rownie kluchowate jak 'Nigdy w zyciu'
        • aniutek Re: Czytam - czyta?em 01.12.01, 04:34
          kasiulek napisa?(a):

          > 'Nigdy w zyciu' Grocholi to rzeczywiscie mega gniot... Nie dosc, ze
          napisana
          > niechlujnie jezykowo, to jeszcze kompletnie oderwana od polskiej
          > rzeczywistosci.
          no tak a ja to wlasnie zamowilam dla Mamy w prezencie.......
          wstyd......
    • Gość: harcerka Re: Czytam - czytałem IP: 213.173.209.* 01.12.01, 14:06
      Kamienie na szaniec- A. Kamińskiego
      Pokazuje jak młodym ludziom zależało na Ojczyźnie- niw iem czy teraz znaleźliby
      się tacy bohaterowie...
      • mikolaj7 Re: Czytam - czytałem 01.12.01, 17:06
        Gość portalu: harcerka napisał(a):

        > Kamienie na szaniec- A. Kamińskiego
        > Pokazuje jak młodym ludziom zależało na Ojczyźnie- niw iem czy teraz znaleźliby
        >
        > się tacy bohaterowie...

        A mniesie "Kamienie na szaniec" nie podbaly, moze dlatego,
        ze czytalem jako lekture... a teraz oczywiscie rowniez
        lektury - "Hamlet", "Makbet, no ale tez Huxley ("Nowy,
        wspanialy swiat" - polecam zwlaszcza zaraz po
        przeczytaniu "Roku 1984" Orwella) i, pewnie zostane za to
        napietnowany, Harry Potter (wszytskie tomy...)
    • Gość: Krrrra Re: Czytam - czytałem IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 01.12.01, 17:25
      "Poczwarka" terakowskiej i jej Samotnosc Bogów. Nie tylko dlatego, ze ona z
      Krakowa i ja tyz;-)Po prostu trzeba.Połknąlem obie, jedna po drugiej.
      Acha:Baudolino - "przeerudyzowane", nijak sie ma do Imienia Rozy.
      • Gość: Anna M Re: Czytam - czytałem IP: *.chello.pl 22.12.01, 15:26
        Nic się nie umywa do Imienia Róży. Jak się zaczyna taką bombą, to potem ciężko
        dorównać samemu sobie... Mnie się Baudolino całkiem podoba, chociaż chyba
        mógłby być krótszy. Najmniej mi się podobało "Wahadło Foucaulta", chociaz miało
        swoje zalety i przeczytałam je chyba ze dwa razy (zazwyczaj to robię, wtedy
        lepiej mogę się wczuć w atmosferę itd.)
    • karmelek Re: Czytam - czytałem 04.12.01, 07:50
      U mnie niestety czasu na czytanie też coraz mniej :((( Właśnie - gdzie te
      czasy, gdy się połykało książki, teraz jeśli się porwę na takie szaleństwo to
      trzeba zarwać noc, co skutkuje pewnym zamroczeniem następnego dnia w pracy.
      Aktualnie na tapecie mam:
      -Sharpe "Alternatywa według Wilta" - to pod wpływem tego forum :))
      -Remarque "GAM"
      -Marquez "Miłość w czasach zarazy"
      -Fowles "Mantissa"
      -Hemingway "Rajski ogród"
      Pozdrawiam
      Karmelek
    • Gość: Lobelia Re: Czytam - czytałem IP: 195.187.102.* 04.12.01, 10:04
      Ostatnio, po raz kolejny zresztą, "Wzloty i upadki
      królów Francji" L. Stommy. Z poglądami p. Stommy
      prezentowanymi w felietonach nie zawsze się zgadzam,
      ale książka o francuskich królach jest bardzo ciekawa,
      choć kontrowersyjna, podobnie zresztą jak jego książka
      o królach polskich ("Królów polskich przypadki").
      Bardzo polecam, nawet osobom niezbyt interesującym się
      historią.
      Z nowszych przeczytałam książkę J. Olczak-Ronikier i
      trochę mnie rozczarowała. Autorka niewątpliwie
      pochodzi z pasjonującej rodziny i ma o czym pisać,
      niemniej jednak jakos źle mi się to czytało, mimo iż z
      reguły bardzo lubię książki wspomnieniowe.
      Czytam własnie "Cmentarzysko bezimiennych statków" -
      mnie się na razie podoba (a doczytałam już prawie do
      końca). Czeka "Baudolino", bardzo jestem go ciekawa,
      bo docierają do mnie rózne sprzeczne opinie na temat
      tej książki.
    • kina2 Re: Czytam - czytałem 19.12.01, 14:23
      Polecam ksiazke Barbary Sass pt. "Rywalka" ksiazka niezbyt dluga (ok. 200 str),
      ciekawa i przede wszystkim opowiadajaca o realnych sprawach, a nie jakies SF :-
      )))
      Polecam !!
      • Gość: S. Re: Czytam - czytałem IP: *.cvx11-bradley.dialup.earthlink.net 20.12.01, 01:15
        Czytam teraz "The complete works of Isaac Babel".
        Wiem ze byly one przetlumaczone na jezyk polski.
        Tom zawiera wszystkie opowiadania Babla, które autor opublikował w wydanych za
        życia zbiorach, oraz niemal wszystkie te, które pozostały rozproszone po
        czasopismach lub odnalezione po jego śmierci.
        Bardzo interesujace sa jego opowiadania ktore opisuja czasy wojny polsko-
        bolszewickiej z 1920 roku.
        S.
    • Gość: Hania Re: Czytam - czytałem IP: 195.217.253.* 20.12.01, 10:18
      A ja, zeby sie wprawic w swiateczny nastroj, przeczytalam wlasnie "Ominac
      Swieta" Grishama. Cudowna ksiazka - ciepla, smieszna ale i wzruszajaca.
      Zaskakujaca, poniewaz wyszla spod piora pisarza thrillerow sadowych.
      • Gość: marcin Re: Czytam - czytałem IP: *.kim.pl 22.12.01, 11:32
        gorąco polecam "Rękopis znaleziony w Saragossie "hr.Potockiego ,książka do
        której można ciągle powracać, zawsze odkrywając coś nowego............ a w
        okresie świątecznym "Opowieści wigilijnie"... pozdrawiam
        • Gość: dina Re: Czytam - czytałem IP: 195.116.167.* 22.12.01, 22:37
          1."Bar Świat" Hrabala- bomba. Opowiadania o dziwnych ludziach - najbardziej jak
          dotąd podoba mi się o panu , który pracował w skupie makulatury. No jakie kocie
          mordy tam wystepują...A tym przyjemniejsze , że Praga to mój drugi dom i
          podczas czytania " chodze " sobie po kolejnych ulicach ( nie tam Place Karola
          tylko prawdziwa Praga!!)...
          2.101 Reykiavik- zupełnie inny klimat, książka dla ludzi
          ograniczenie "obrzydliwych" bo dosyc dużo ohydy, żygania, dupczenia....mi sie
          podoba jednak...coś w niej jest...prawdziwego ? (do bólu).
          • Gość: pingpong Re: Czytam - czytałem IP: 10.128.134.* 23.12.01, 00:35
            Bardzo polecam "Mercedesa-Benza" Pawla Huelle ze wzgledu na barwna tresc
            wspomnien rodzinnych autorai zabieg stylistyczny - odwolanie sie do sposobu
            opisu rzeczywistosci, jak u Bohumila Hrabala. Imitacjastylu hrabalowskiego jest
            tak dalece posunieta, ze po przeczytaniu ksiazki nasuwa sie pytanie, czy ten
            pomysl nieuderza czasem rikoszetem w naszego autora ?? Na szczescie Huelle nie
            parodiuje Hrabala, ale tylko deklaruje swoj wielki szacunek i przywiazanie do
            wspanialego i nieozalowanego czeskiego prozaika. A swoja droga ciekawe, czy
            Huelle ma tak wielka latwosc pisania, ze potrafilby zrobic imitacje stylu
            innych znakomitosci? Polecam jako lekture na Swieta,prezent...
    • pippin! Re: Czytam - czytałem 27.12.01, 11:16
      Ha, założyłem ten wątek zaczynając "Miłość w czasach zarazy" Marqueza.
      Boskie....

      Przy okazji wyszło jakie mam tempo, jeśli ta książka zajęła mi prawie miesiąc
      (może z Tobą nie jest tak źle, Ziggi :-))).

      W święta machnąłem jeszcze "Wilta". Ale to przereklamowane (na tym forum, wątek
      o najśmieszniejszych). Owszem czyta się dobrze i szybko ale częściej śmiałem
      się na "Miłości..." I tamten śmiech był bardziej od serca. Marquez jest
      debeściak..

      P!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka