Gość: Veronique
IP: *.plock.sdi.tpnet.pl
28.05.03, 21:05
będę wdzięczna za wszelkie uwagi
z myślą o Tomaszu Beksinskim
***
zszedł ze schodów strachu i zaraz potem
odszedł na własne życzenie
wzedł do innego bytu
zleciało już trochę czasu
od decydującej okrutnej chwili gdy
odlecial w nieskończoności zawikłane labirynty
wzeciał ponad ziemskie prawa,ograniczenia i ludzką głupotę ślepotę
uciekł od życia czyli tez od piękna, nie zdążył
odnaleźć miłości, której chusteczka
ocieka od łez cierpienia i wyrzytów sumienia,co
wytłaczają piętno na tych co z
zapomnienia
zatracenia w wir codzienności istnienia
zapatrzeni co najwyżej w głąb siebie
nie złapali na czas gwiazdy spadającej z nieba