Dodaj do ulubionych

Najwazniejsza ksiazka

IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 03.06.03, 11:33
Zainspirowana watkiem Moniki "Jak dlugo zyje w nas ksiazka", chcialam sie Was
zapytac, czy czytaliscie ksiazke, ktora zostala w Was juz na zawsze, ktora w
jakis sposob odmienila Wasze zycie, lub przynajmniej miala duzy wplyw na jego
dalszy bieg?
Pozdrawiam wszystkich milosnikow slowa pisanego.
Sonia
Obserwuj wątek
    • karmilla Re: Najwazniejsza ksiazka 03.06.03, 11:39
      najważniejszymi książkami w moim życiu były książki Szklarskiego - cykl o Tomku
      i trylogia Złoto Gór Czarnych, dlatego że przed żywiłam silną i głęboką awersję
      do słowa pisanego, a po byłam juz molem książkowym ;-)
    • Gość: monika_kot Re: Najwazniejsza ksiazka IP: 195.216.116.* 03.06.03, 11:56
      Witaj Sonia!:)))
      Pewnie prawdą jest że każda książka zostaje w nas choćby najmniejszą cząstką.
      Jednak gdyby nie te pierwsze, może nie byłoby dalszego czytania i fascynacji
      słowem pisanym. Od czasów Zajączka Szare Uszko do dziś daleka droga, ale
      właśnie dzięki tej dziecięcej książeczce - zupełnie zniszczonej juz dziś - ale
      jakże ukochanej, zaczęła się cała ta przygoda. Toteż ona w jakis sposób
      wpłynęła na moje życie. Utorowała je do poznawania coraz szerszego spektrum
      literatury.
      Co do późniejszego okresu i teraźniejszości to przełomem była Kraina Chichów
      Carrolla. Od chwili jej przeczytania wiedziałam juz że nigdy nie można być
      pewnym że to co siedzi nam w głowach, nasze wewnętrzne światy to zamknięty krąg
      i jest on tylko nasz. Zbyt wiele z siebie znalazłam w tej powieści i to był
      jakis zwrot. Przed Chichami i po było dużo fantastyki,literatury
      popularnonaukowej, potem coraz bardziej ciągnęło mnie do współczesnej prozy
      rożnych pisarzy ale ostatecznie wylądowałam zafascynowana w kręgu literatury
      brytyjskiej i w ogóle głównie anglojęzycznej.Oczywiście do dziś fascynują mnie
      też biografie - i znanych i tych znanych tylko w pewnych kręgach ludzi.
      Poznawanie ich życia to jakby poznawanie siebie i konfrontowanie co samemu
      możemy uczynić na swojej ścieżce życia. Czasami dzięki innym rozwijamy jakis
      talent np. malarski, czy idziemy w kierunku nauki np. fizyki, astronomii. Takim
      wstrząsem ostatnio były biografie Fridy Kahlo. Pokazują jak wiele mozna znieść
      i mimo to żyć pełnią życia, nie upadać i dążyć do celu. Niesamowite.
      Nie będę tu wymieniac ksiązek które ostatnio odmieniły mnie i wpłynęły na
      życie. One wszystkie pojawiły się w tworzonych przeze mnie wątkach na tym
      forum. Ale zawsze jest to fanatastyczne uczucie - bliskie euforii - gdy skończę
      wyśmienitą dla mnie książkę, że chcę odmienic świat, swoje życie, że
      codzienność jest w swym bogactwie piękna i rośnie we mnie dalsza jeszcze
      większa chęć poznawania różnych aspektów życia poprzez różnorodną literaturę.
      W końcu to zawsze czytamy taki obraz świata jakim widzi go autor. A ile ludzi
      tyle wizji. Literatura sama w sobie zmienia życia albo może to uczynić. I
      wszystkim takich silnych wrażeń życzę: przy ulubionych pisarzach i tych których
      dopiero poznajecie.
      • Gość: Sonia Re: Najwazniejsza ksiazka IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 03.06.03, 12:15
        Gość portalu: monika_kot napisał(a):


        > Nie będę tu wymieniac ksiązek które ostatnio odmieniły mnie i wpłynęły na
        > życie. One wszystkie pojawiły się w tworzonych przeze mnie wątkach na tym
        > forum. Ale zawsze jest to fanatastyczne uczucie - bliskie euforii - gdy
        skończę wyśmienitą dla mnie książkę, że chcę odmienic świat, swoje życie, że
        > codzienność jest w swym bogactwie piękna i rośnie we mnie dalsza jeszcze
        > większa chęć poznawania różnych aspektów życia poprzez różnorodną
        literaturę.

        Witaj Moniko,
        Nie dosc, ze czytasz niesamowita ilosc ksiazek, to jeszcze fantastycznie
        piszesz. Jestem na forum od niedawna, ale przesladzilam wszystkie Twoje watki i
        chcialam Ci podziekowac za pomoc w stworzeniu b. bogatej listy ksiazek do
        przeczytania. Piszesz o nich w taki sposob, ze mam ochote od razu biec do
        ksiegarni. Szczegolne dzieki za literature brytyjska; ( wlasnie wczoraj kupilam
        mojego pierwszego McEwana "Enduring Love")
        Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i pisz nam jak najwiecej.
        Sonia


        • Gość: monika_kot Re: Najwazniejsza ksiazka IP: 195.216.116.* 03.06.03, 12:53
          Witaj ponownie Sonia! Enduring Love to doskonały zakup. To jedna z moich
          ulubionych McEwanowych powieści. Choć pewnie przy każdej bym tak napisała. Ale
          w tej chwili mi ją przypomniałaś i znów powróciło to wrażenie po jej
          przeczytaniu że to jedna z ważniejszych książek - jakże wiele mówi o ludziach...
          Ciszę się że śledzisz moje wątki i zrobiłas sobie listę zakupów książkowych. W
          takim razie witaj w "klubie". Bo jest tu juz więcej takich osób notujących na
          podstawie "rozmów" na forum co zakupić. Mam nadzieje że spodoba Ci się styl
          McEwana. Mnie juz powaliła ta pierwsza scena z balonem... Było w tym coś
          niesamowitego i niepokojącego. Nie wiem czy wszyscy to maja przy jego
          powieściach ale ja zawsze gdzies w tle wyczuwam takie czające się napięcie,
          niepokój , jakieś zło które może nas dopaśc ale przy umiejętnych wyborach nie
          dopadnie. UFF, nie będę się już rozwlekać bo pownie nie skończyłabym na tych
          kilku zdaniach...:) Do następnego spotkania na różnych wątkach!
    • Gość: Mika Re: Najwazniejsza ksiazka IP: 212.160.138.* 03.06.03, 13:43
      Tak,byłam wtedy w piątej klasie podstawówki;dzieciak,który zbyt wiele nie
      widział,zbyt wiele nie rozumiał.Cały czas pielęgnowałam swiat mój i moich
      koleżanek,nie zastanawiałam się nad tym co będzie...jutro...pojutrze...za
      rok,bo wydawało mi się oczywiste,ze na tego typu rozważania mam jeszcze czas.A
      książkę poleciła mi koleżanka z klasy- niemieckiej autorki-"Spotkamy się kiedyś
      w Twoim raju" [przyznam się,ze tytuł troszkę mogłam zmienić,mineło
      kilka...latek]W każdym razie jest to pamiętnik napisany przez matkę zmarłej na
      raka dziewczynki,która ukojenie bólu znajdowała w pisaniu listów.Dziewczynka
      była mniej więcej w wieku,w jakim ja byłam czytając ta ksiązkę.Płakałam tak
      bardzo.wręcz czułam dramat jej rodziców,braci i jej samej.Do tej pory wspominam
      tę ksiażkę i jest ona jakby przewodnikiem w moim życiu-gorąco polecam,a napewno
      inaczej spojrzycie na świat po tej lekturze.
    • Gość: jimka@o2.pl Re: Najwazniejsza ksiazka IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 17:34
      "FERDYDURKE" GOMBROWICZA
      "IWONA,KSIĘŻNICZKA BURGUNDA" GOMBROWICZA
      "NOWY WSPANIAŁY ŚWIAT" HUXLEY'A
      "1984" ORWELLA
      BIBLIA
      • yagnieszka Re: Najwazniejsza ksiazka 05.06.03, 21:27
        Najwazniejszymi ksiazkami dla mnie sa Gerralda Durrera "Moja rodzina i inne
        zwierzeta" oraz "Moje ptaki, zwierzaki i krewni".
        Dzieki tym ksiazkom "odkrylam" dla siebie Anglikow, Grecje, biologie, zoologie,
        etnografie i cierpliwe poblazanie dla wlasnej rodziny. Te ksiazki otoczyly mnie
        cieplem slonecznego Korfu i radoscia poznawania swiata, ktorego piekno mozna
        dostrzec i w tym jak zuczek gnojarek toczy swoja kulke, i w tym jak w tlumie
        zgromadzonej rodziny przychodzi na swiat dziecko, i w kazdej sekundzie
        fascynujacych odkryc. Dzieki tym ksiazkom "odkrylam" dla siebie uroki tzw.
        brytyjskiego humoru i poczucie przynaleznosci do armii dzieci ze zwariowanych,
        nietypowych rodzin.
        Obie te ksiazki przemierzyly juz ze mna ponad pol swiata, sa zaczytane i
        obtluszczone na rogach, wpadaly do niejednej wanny i wylala sie na nie niejedna
        szklanka kawy a wciaz potrafia mnie rozsmieszyc do lez opisy sekcji zwlok
        zolwicy czy przygody ze spirytualizmem siostry autora. Bez tych ksiazek, moje
        zycie byloby o wiele smutniejsze, mniej kolorowe i w ogole chyba niewiele
        warte. Wszystkim spragnionym radosci, milosci, swiatla, ciepla polecam jak
        najserdeczniej!
        Jagusia
      • Gość: Freon Re: Najwazniejsza ksiazka IP: *.reshall.umich.edu 06.06.03, 02:28
        Chcialbym sie dowiedziec czegos blizszego o ksiazce Huxleya.

        Polecam tez Kurt Vonnegut, Rzeznia nr 5, Matka Noc i dla rozluznienia Syreny z
        Tytana.

        Freon

        Gość portalu: jimka@o2.pl napisał(a):

        > "FERDYDURKE" GOMBROWICZA
        > "IWONA,KSIĘŻNICZKA BURGUNDA" GOMBROWICZA
        > "NOWY WSPANIAŁY ŚWIAT" HUXLEY'A
        > "1984" ORWELLA
        > BIBLIA
        • Gość: jimka@o2.pl NOWY WSPANIAŁY ŚWIAT-ALDOUS HUXLEY IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 06.06.03, 09:10
          Ok, służę informacjami:
          tytuł oryginalny to "Brave New World", Huxley napisał tez "Brave New World
          Revisited" czyli swego rodzaju komentarze do "nowego wspaniałego świata". Nie
          słyszałam o wydaniu tych komentarzy po polsku, ja musiałam zadowolić się
          oryginałem.

          Jest to książka z gatunku antyutopii, czyli tak jak utopie opowiadają o świecie
          pozytywnym pieknym, tak antyutopia o złym, zepsutym...
          Treść- ten nowy wspaniały świat-to świat bez Boga, krzyzom ucięto góna część i
          tak uczyniono znak T -to znak "Pana naszego Forda".
          Ludzie są podzieleni na kasty, alfy, bety, gammy, delty-kazda kasta ma swoj
          kolor ubran. Nizszym kastom dodaje sie do surogatu krwi alkohol,aby zniszczyc
          im mozgi. Nie ma rodzicow, slowa "ojciec", "matka" są bluźnierstwami, ledwo
          przechodzą bohaterom przez usta. Każdy dostaje po pracy somę, narkotyk, któe
          nie daje kaca...
          ludzie nie mają dostępu do Biblii i dzieł Szekspira, a nawet gdyby mieli- by
          ich nie zrozumieli. Zwiążki z męższczyzną/kobietą dłuższe niż miesiąć są
          niemoralne, trzeba często zmieniać partnerow- o miłosci nie ma tu mowy.
          stosuję się hypnopedię, czyli wpajanie zasad, nowej moralnosci przez sen.
          książka opowiada o tym, jak Dzikus-człowiek taki jak my, który wychował sie w
          Rezerwacie-trafia do tego nowego wspaniałego świata, i jak to się dla niego
          konczy.
          GORĄCO POLECAM.
          myślę,ze książka ta dostracza sporo refleksji dla nas, ludzi z jeszcze nie az
          tak nowgo, jeszcze nie az tak wspanialego swiata.
    • irre Re: Najwazniejsza ksiazka 06.06.03, 09:54
      Dla mnie bardzo ważny był "Świat Zofii" Gaardera
    • Gość: olivier Re: Najwazniejsza ksiazka IP: NAT:* / 10.1.0.* 06.06.03, 10:42
      buszujacy w zbozu
      to tak jak bym czytal swoj pamietnik(z drobnymi wyjatkami)
      ale po lekturze bylem milo wstrzasniety

      choc nie lubie romantycznych i religijnych ksiazek to urzekla mnie na brzegu
      rzeki Piedry usiadlam... PC
      • Gość: say Re: Najwazniejsza ksiazka IP: *.chello.pl 06.06.03, 10:57
        "Słoneczniki" i "Paladyni" H. Snopkiewicz- zawsze chciałam być taka jak Lilka,
        albo chociaż żyć w tamtych czasach
        kiedyś myslałam że "Alchemik" , ale właśnie czytam drugi raz i już mną tak nie
        wstrząsa, choć mądrze napisany
    • vulture Re: Najwazniejsza ksiazka 09.06.03, 00:09
      kolejno
      "Baśnie" H.Ch. Andersen
      "Alicja w Krainie Czarów" L. Carroll
      "The Power And The Glory" G.Greene
      "Monsignor Quixote" G. Greene
      "W oparach absurdu" Tuwim/Słonimski

      Bez tych książek moje życie wyglądałoby zupełnie inaczej...
      • dorrit Re: Najwazniejsza ksiazka 09.06.03, 12:59
        "Quo vadis?" i "Potop".

        Z dziecinstwa: "Mala ksiezniczka" F.H.Burnett i "Dzieci z Bullerbyn".
        • Gość: fiuta Re: Najwazniejsza ksiazka IP: *.rtk.net.pl 10.06.03, 00:28
          na zawsze najwazniejszy dla mnie jest "Martin Eden" -
          pokazał, co człowiek może zrobić z samym soba. to była
          lektura mojego dojrzewania - i na pewno mnie wyrzeźbiła
          wewnętrznie.
          poza tym: książki Stefana Zweiga, zwłaszcza jego
          biografia Balzaca - uwrażliwiły na dwie sprawy: na
          psychologię i na artyzm językowy. To był mistrz słowa!
    • Gość: jojop Re: Najwazniejsza ksiazka IP: *.delcom.pl / 192.168.0.* 10.06.03, 15:19
      Choć to nie książka a opowiadanie to ono wywarlo na duże wrazenie, mam na
      myśli "Serafitę" Balzaca.
    • Gość: HIV Ernest Hemingway - Komu bije dzwon. IP: *.ismedia.pl / 192.168.0.* 10.06.03, 15:22
    • Gość: stiller Re: Najwazniejsza ksiazka IP: *.devs.futuro.pl 12.06.03, 11:41
      -"Stiller" Maxa Frischa
      -"Wilk stepowy" Hermana Hessa
      -"Obłomow" Iwana Gonczarowa
      -"Rzemiosło życia" Cesare Pavese

      Wzystkie te książki wg mnie mówią o najważniejszej rzeczy w życiu każdego
      człowieka- szukaniu siebie, prawdy o sobie, poszukiwaniu swojego miejsca w
      życiu i o tym, że nie jest to łatwe i może się nie udać, ale TRZEBA próbować.
      Może dlatego wywarły na mnie tak silne wrażenie, że czytałam je w trudnych dla
      siebie chwilach, kiedy wydawało mi się, że "teraz to już koniec". I znajdowałam
      jakieś pocieszenie, że takie problemy nie są tylko moim udziałem. I jest tak,
      że po ich przeczytaniu patrzy się na świat i siebie inaczej, dojrzalej,
      rozumniej. Pięknie o tym napisała Monika.
      Swoją drogą: czy nie uważacie, że jest coś tajemniczego w "szlaku czytelniczym"
      każdego z nas-że jakimś dziwnym trafem książki przeczytane układają się w
      jakiś logiczny ciąg? Że wcale nieprzypadkowo przeczytało się akurat tę, a nie
      inną książkę w danym momencie naszego życia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka