Dodaj do ulubionych

książki o jedzeniu

14.06.03, 00:19
Jakie znacie książki, w których się je, albo podaje przepisy, albo jedzenie
jest w inny sposób obecne? Oczywiście nie chodzi mi o obecność typu "bohater
zjadł obiad", ani tym bardziej o "Głód" Hamsuna. Nie mam też na myśli
książek kucharskich, ani książki "Przepiórki w płatkach róży", bo ją już
czytałam :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Kawka Re: książki o jedzeniu IP: *.avamex.krakow.pl 14.06.03, 10:39
      Witam!Oto moje propozycje :
      Isabel Allende-"Afrodyta:opowiadania,przepisy i innego rodzaju afrodyzjaki"
      Naprawdę świetne!
      Małgorzata Musierowicz -"Łasuch literacki czyli ulubione potrawy moich
      bohaterów-przepisy kulinarne i wnikliwe komentarze"

      Małgorzata Musierowicz -"Całuski pani Darling"
      Ta ksiązka zawiera (cytuję) : "oprócz niezbyt trudnych,a miłych i stylowych
      przepisów na smakowite,osobiście przez Autorke wypróbowane specjały,zawiera
      jeszcze mnóstwo drogocennych wiadomości na mnóstwo pasjonujacych tematów" .

      Osobiście szczególnie polecam :szarlotkę Bzowej Babuleńki , morelową
      zapiekankę ciotki Polly ,mazurek pani Twardowskiej i jabłkowy tort z
      Bullerbyn .Pyszne !
    • Gość: ae Re: książki o jedzeniu IP: *.acn.pl 14.06.03, 11:08
      noida napisała:

      > Jakie znacie książki, w których się je, albo podaje przepisy, albo jedzenie
      > jest w inny sposób obecne?

      :) Bardzo obecne jest ono w "Fizjologii smaku" (A. Brillat-Savarin).
      Podobno tez w "Klubie Pickwicka" je sie prawie bez przerwy,
      ale nie sprawdzalam!


      :-)
      • Gość: juna do ae IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.03, 17:50
        Hi hi, uśmiechnęłam się szeroko czytając Twój post, bo kiedyś myślałam o
        założeniu wątku książki o jedzeniu i zamierzałam napisać m.in. dokładnie to, co
        Ty napisałaś wyżej:))) To zabawne i troszkę extraordynaryjne odkryć
        kolejną "kosmiczną koincydencję":) pzdr!
        • Gość: Re: do juny Re: do ae IP: *.acn.pl 14.06.03, 17:58
          Gość portalu: juna napisał(a):

          > Hi hi, uśmiechnęłam się szeroko czytając Twój post, bo kiedyś myślałam o
          > założeniu wątku książki o jedzeniu i zamierzałam napisać m.in. dokładnie to,
          > co Ty napisałaś wyżej:))) To zabawne i troszkę extraordynaryjne odkryć
          > kolejną "kosmiczną koincydencję":) pzdr!


          Juno, i ja, i ja sie usmiecham! To istotnie jakas "kosmiczna koincydencja" :)

          Hm, dodam jeszcze, ze opinie o jedzacym 'stale i wciaz' Klubie Pickwicka
          zapozyczylam chyba od pewnej postaci z "Ani na uniwersytecie"...


          pozdrawiam serdecznie
          • Gość: ae P.S. IP: *.acn.pl 14.06.03, 18:03
            Hi hi, to juz chyba 'Juna' bardzo jest w mojej glowie,
            skoro wpisuje Ja w polu "autor"...

            :)
          • noida Re: do ae 15.06.03, 10:43
            Ja też słyszałam o Klubie Pickwicka, że tam ciągle jedzą, ale z tego samego
            źródla, czyli z "Ani" i nie napisałam tego, żeby mi ktoś potwierdził, czy to
            prawda :-) Ale widzę, że wszyscy mają to samo źródło informacji, więc chyba
            sama wreszcie przeczytam.
            Nawiasem mówiąc byłam też ciągle głodna czytając "Trzech panów na łódce", choć
            niekoniecznie po opisie Harrisowej jajecznicy ;-)
            • Gość: ae nieszczesny Klub P. (?) IP: *.acn.pl 18.06.03, 09:46
              noida napisała:

              > Ja też słyszałam o Klubie Pickwicka, że tam ciągle jedzą, ale z tego samego
              > źródla, czyli z "Ani" i nie napisałam tego, żeby mi ktoś potwierdził, czy to
              > prawda :-) Ale widzę, że wszyscy mają to samo źródło informacji, więc chyba
              > sama wreszcie przeczytam.

              :) Probowalam kilka razy, ale zawsze jakos ustawalam po pierwszej
              albo drugiej stronie... Nie wiem, dlaczego? Na przyklad w "Wielkie nadzieje"
              i "Mala Dorrit" latwo mi bylo 'wejsc' - i bardzo mi sie podobaly.

              A wracajac do tematu i wspomnianej juz wyzej J. Chmielewskiej:
              przypomnialy mi sie przygotowania do wytwornej kolacji dla Herberta i Anne
              Lize ("Wszystko czerwone") - przebiegajace w tak aromatycznej atmosferze! ;-)
    • hania_76 Re: książki o jedzeniu 14.06.03, 11:35
      "Fizjologia Smaku" Antoine B. Savarina. Nie wiem, czy uznasz tę książkę za
      kucharską, czy nie, ale dla mnie "CK Kuchnia" Roberta Makłowicza to coś
      znacznie więcej niż zbiór przepisów :-) Poza tym pamiętam, że w książkach
      Musierowicz bohaterowie ciągle coś smacznego jedli albo gotowali. Monika
      Żeromska w swoich "Wspomnieniach" w opisach podróży do Włoch bardzo często i
      gęsto pisała o jedzeniu i o sposobach przyrządzania niektórych potraw. To
      wszystko, co tak na szybko mogę sobie przypomnieć.

      PS. Bardzo lubię czytać dla czystej przyjemności "Kuchnię Neli" Anieli
      Rubinstein. Mimo wszystko to jednak jest książka kucharska :-)
      • Gość: anita Re: książki o jedzeniu IP: *.zicom.pl 17.06.03, 18:50

        Dawno temu czytałam autobiografię Artura Rubinsteina. Tam było baaaardzo dużo o
        jedzeniu.
    • Gość: juna Re: książki o jedzeniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.03, 17:52
      "Cnym rozkoszom" John Lancaster, REBIS
      Pewnie coś sobie jeszcze przypomnę.
      Aaaaa, dużo gotuje komisarz Pepe Carvalho z książek Montalbana, ale to
      zdecydowanie nie jest główny wątek tych specyficznych kryminałów, a Ty szukasz
      pewnie czegoś przede wszystkim o jedzeniu, tak?
      • staua Re: książki o jedzeniu 14.06.03, 19:00
        Ksiazki o Prowansji Petera Mayle'a - caly czas jest cos o jedzeniu z tego regionu.
        "La Cucina" Lily Prior - o Sycylii. Troche przypomina "Przepiorki" pod wzgledem
        budowy.
        "The mistress of spices" - Chitra Banerjee Divakaruni (jesli lubisz hinduskie klimaty)
      • effa Re: książki o jedzeniu 17.06.03, 16:31
        > Aaaaa, dużo gotuje komisarz Pepe Carvalho z książek Montalbana, ale to
        > zdecydowanie nie jest główny wątek tych specyficznych kryminałów,


        Podobnie sporo potraw kuchni włoskiej pojawia sie w serii kryminałów, tego
        samego wydawnictwa co Montalban - Noir sur Blanc, Dony Leon o komisarzu
        Brunettim.
        ukłony
        E
    • reptar Nie zawsze musi być kawior 14.06.03, 21:06
      Książki, o której chcę napisać, sam nie czytałem, ale miałem ją w ręce dawno,
      dawno temu i, cóż, zapadła mi w pamięć właśnie dzięki przepisom. Pamiętałem
      tylko tytuł - „Nie zawsze musi być kawior” - więc chcąc ustalić autora wrzuciłem
      te słowa w przeglądarkę. Efekt? Sama zobacz:

      www.altavista.com/web/results?q=%22musi+by%C4%87+kawior%22&kgs=0&kls=1&avkw=xytx
      • noida Re: Nie zawsze musi być kawior.Do reptara. 25.06.03, 22:36
        Nie mogę tego kawioru nigdzie znaleźć :-( A szkoda, bo mi smaku narobiłeś...
    • mika_p Re: książki o jedzeniu 14.06.03, 22:24
      W ostatnich ksiązkach Chmielewskiej też więcej o jedzeniu niż niegdyś:
      - "Depozyt" - gotująca bosko, ale wredna i paskudna w ogóle Bogusia;
      - "Harpie" - gotująca ciotka Sylwia w okolicach trupa babci z Ameryki;
      - "Wszelki wypadek" - Janeczka chce zaskoczyć ojca czymś dobrym;
      - w "Autobiografii" wiele wątków jedzeniowych;
      - "Ksiązka poniekąd kucharska" - tytuł mówi sam za siebie;
      - "Dzikie białko" opiera się na chęci ucieczki od niedobrego socjjalistycznego
      żarcia ze sklepów samoobsługowych...

      Hm... sama jestem zdziwiona, jak wiele tego.
      A pamiętacie, jak Lesio chciał otruć personalną lodami z salmonellą ? ;-)))
      • noida Re: książki o jedzeniu 15.06.03, 10:47
        Niekoniecznie jedzenie musi był głównym wątkiem. Ważne, żeby się pojawiało
        często a jak są przepisy to już w ogóle bosko. "Cnym rozkoszom" czytałam.
        Bardzo przyjemne, choć miałam pewne zastrzeżenia co do tłumaczenia...
    • reptar Re: książki o jedzeniu 15.06.03, 12:51
      W książce Tibora Fischera pt. „Pod żabą” (Zysk, seria Kameleon) jest opisany
      pojedynek na jedzenie.
      • Gość: May Re: książki o jedzeniu IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.06.03, 13:52
        M. Iwaszkiewicz "Z moim ojcem o jedzeniu"- szczerze polecam

        Mira Michałowska "Przez kuchnię i od frontu"

        J. Wachowicz- Makowska "Chochlą i mieczem"

        Wspomniana "CK Kuchnia" Makłowicza i również jego "Zjeść Kraków"

        Wspaniałe opisy jedzenia w "Czarodziejskiej Górze" Manna

        Peter Mayle i jego trzy Prowansje
        • Gość: jotusie Re: książki o jedzeniu IP: *.lastnet.pl 17.06.03, 16:03
          Jest taka powieść Margaret Atwood "Kobieta do zjedzenia" - nie wiem , jak bym
          ja teraz odebrała, ale kiedy czytałam ja jako 17-latka wydała mi się taka...
          depresjogenna, zaczarowana, pełna dewiantów i psychopatycznych zachowan... A
          najfajniejsze było to, że właściwie to jest o jedzeniu - tj. o stosunku do
          jezenia głównej bohaterki. Super! Ca łkiem "zjadliwa" rzecz;)))
          jotusia
    • magdusia8 Re: książki o jedzeniu 18.06.03, 10:05
      "W poszukiwaniu straconego czasu" Prousta zawiera wiele odniesień do jedzenia.
      Nie wspomnę o najbardziej oczywistej magdalence. Ale wołowina w auszpiku, którą
      przygotowała Felicja dla pana de Norpois - pycha! Długo gotowana na wolnym
      ogniu, musiała przejść zapachem marchewki.
      A twarożek, który zyskiwał, gdy Narrator mógł go wymieszać z poziomkami!
      A szparagi, które "zmieniały nocniczek w naczynie wonności", fioletowo
      irygowane przy główce ...
      A te kurczęta pieczone ...
      A te lody, które chciała zamówić Albertyna, w wielu kolorach, przypominające
      zamki i obeliski ...
      A jedzenie obnoszone przez przekupniów - ten groszek, świeże karczochy,
      małże ... Albertyna mówiła, że teraz chce jeść tylko to, co "wywołują" uliczni
      przekupnie ...
      Proust, który w ostatnich latach życia odżywiał się prawie wyłącznie kawą z
      mlekiem, o jedzeniu pisał "dużo i smacznie", zapewne z powodów nostalgicznych.
      W ogóle "w poszukiwaniu" jest cudne, prawda?

      Dziękuję za przypomnienie "Nie zawsze musi być kawior" - to z tej
      książki, "młodym dziewczęciem będąc", dowiedziałam się, że sałaty się nie kroi,
      lecz szarpie palcami.

      Pozdrawiam i życzę smacznej lektury.
    • xkropka Re: książki o jedzeniu 18.06.03, 10:23
      No to na zasadzie wolnych skojarzen: "Na rogu swiata i nieskonczonosci czyli
      rzecz o Franciszku Fiszerze". Na zachete maly cytacik: "Najlepsze sa proste
      potrawy, na przyklad taki kawior - prosty, a jaki dobry"
      • Gość: Anna Re: książki o jedzeniu IP: *.uk.ihost.com 18.06.03, 10:36
        Ksiazka w pewnym sensie o jedzeniu jest "Fast Food Nation: What the All-
        American Meal Is Doing to the World" Erica Schlossera.
        Nie wiem, dlaczego wciaz nie wyszla po polsku - w Stanach i UK byla
        bestsellerem. A moze wyszla, tylko ja przeoczylam?
        Bardzo polecam wszystkim, zarowno milosnikom, jak i przeciwnikom fast food'ow.

        • Gość: millie Re: książki o jedzeniu IP: *.lshtm.ac.uk 18.06.03, 15:10
          zwlaszcza milosnikom - predziutko sie stana przeciwnikami, czego im serdecznie
          zycze!:)
          • Gość: Anna Re: książki o jedzeniu IP: *.uk.ihost.com 18.06.03, 15:16
            Wlasnie:-)
            Ciekawe, kiedy ukaze sie polskie wydanie?
            • Gość: millie Re: książki o jedzeniu IP: *.lshtm.ac.uk 18.06.03, 15:28
              a czytalas juz nastepna ksiazke Schlossera? 'Reefer Madness' - trzy tematy:
              marijuana, nielegalna imigracja i przemysl pornograficzny w Stanach. Mam zamiar
              kupic wkrotce, chociaz w Fast Food... - chociaz bardzo mi sie podobala ksiazka
              (hmmm.... podobala to moze nie najlepsze slowo :) - styl troche za bardzo
              amerykanski jak na moj gust...
              • Gość: Anna Re: książki o jedzeniu IP: *.uk.ihost.com 18.06.03, 17:14
                Nie czytalam, ale slyszalam i chcialabym przeczytac.
                Moze kiedy bede nastepnym razem w Londynie... Mialam zamiar kupic The Crimson
                Petal... i nie kupilam, bo wybralam cos innego, i teraz zaluje:-)
                • Gość: millie Re: książki o jedzeniu IP: *.lshtm.ac.uk 18.06.03, 17:22
                  Crimson Petal koniecznie! Ale moze zaczekaj az wydadza paperbacka bo ja kupilam
                  hardcover i to taaaakie olbrzymie tomisko ze nie moglam go ze soba taskac zeby
                  czytac w pociagu :))
                  • Gość: Anna Re: książki o jedzeniu IP: *.uk.ihost.com 18.06.03, 17:49
                    Tak, wielkosc tez mnie zniechecila, zreszta ze wzgledu na ceny zazwyczaj czekam
                    na paperbacki.
    • dr.krisk Hrabal oraz Blixen. 25.06.03, 22:54
      Pamiętacie owego pieczonego wielbłąda u Hrabala? Pamiętacie..
      No i Karen Blixen "Uczta Babette". Film zresztą lepszy od opowiadania.
      Smacznego -
      KrisK
      • hania_76 Re: Hrabal oraz Blixen. 26.06.03, 10:48
        dr.krisk napisał:

        > Pamiętacie owego pieczonego wielbłąda u Hrabala? Pamiętacie..
        > No i Karen Blixen "Uczta Babette". Film zresztą lepszy od opowiadania.
        > Smacznego -
        > KrisK

        Widziałam ten film dwa razy i za każdym razem powstrzymywałam się od zjedzenia
        telewizora razem z całym okablowaniem. Do dziś dnia pamiętam jak Babette
        przygotowywała te maleńkie przepióreczki a później wyjmowała je z pieca...
        Nawet suszone ryby z epoki przed ucztą prezentowały się całkiem, całkiem!
        • Gość: Marta Re: Hrabal oraz Blixen. IP: *.pl / 192.168.2.* 26.06.03, 23:57
          Jest jeszcze "Moja kuchnia pachnaca bazylia" Tessy Capponi-Borawskiej
          wzbudzajaca milosc do kuchni wloskiej, ale nie tylko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka