Dodaj do ulubionych

"fechmistrz" a.p.reverte

26.06.03, 10:01
co mam sądzić o tej książce?
mam bardzo mieszane wrażenia.
pomóżcie mi je nazwac ;-)
Obserwuj wątek
    • padre Re: 'fechmistrz' a.p.reverte 27.06.03, 02:16
      Moge powiedziec jedno, mi sie bardzo podobala. Troche pogmatwana, zreszta jak
      wszystkie jego ksiazki, ze zwracaniem uwagi na drobne szczegoliki, ktore sa
      kontynuowane przez calosc opowiesci. Widzialem rowniez film zrobiony na
      podstawie tej ksiazki i tez musze powiedziec ze byl calkiem niezly.
    • baloo1 Re: 'fechmistrz' a.p.reverte 27.06.03, 03:07
      Nie wiem , jak nazwac mieszanke Twoich uczuc. ;o)
      Moge tylko sprobowac pomoc Ci nazwac jeden ze skladnikow, bo moje uczucia
      wzgledem "Fechtmistrza" sa calkiem jednoznaczne : z trzech ksiazek Riverte,
      ktore czytalem - ta najbardziej mi sie podobala. Jezyk (to chyba glownie
      zasluga tlumacza), ciekawa i wartka akcja, niebanalne postaci, dobre dialogi.

      B.

      PS : aha, i prosze nie pytac sie o tytuly pozostalych dwoch ksiazek - nie
      pamietam :o). Akcja jednej toczyla sie wokol obrony zagrozonego kosciolka w
      Sewilli, druga wokol poszukiwan zatopionego skarbu. Obydwie "kryminalne" (ten
      cudzyslow nie jest przypadkowy ;oD), obydwie dobre, ale "Fechtmistrz" lepszy,
      moim skromnym IMHO.
      • effa Re: 'fechmistrz' a.p.reverte 27.06.03, 09:33
        >
        > PS : aha, i prosze nie pytac sie o tytuly pozostalych dwoch ksiazek - nie
        > pamietam :o). Akcja jednej toczyla sie wokol obrony zagrozonego kosciolka w
        > Sewilli, druga wokol poszukiwan zatopionego skarbu. Obydwie "kryminalne" (ten
        > cudzyslow nie jest przypadkowy ;oD), obydwie dobre, ale "Fechtmistrz" lepszy,
        > moim skromnym IMHO.
        >
        na moją pamięć to chodzi o "Ostatnią bitwę templariusza" i "Cmentarzysko
        bezimiennych statków"

        a "Fechmistrz" świetny, podobnie jak "Flamandzka szachownica". po pierwszym
        chce sie sięgnąć po szpadę, po drugiej rozegrać partyjkę a błyskotliwym
        przeciwnikiem;)
        ukłony
        E
      • Gość: czapski Re: 'fechmistrz' a.p.reverte IP: utp.:* / 10.10.9.* 27.06.03, 09:37
        "ostatnia bitwa tempelariusza" "cmentarzysko bezimiennych statkow"
        • fjufju ja własnie czytam "cmentarzysko... 27.06.03, 10:11
          i musze powiedziec, ze chyba sie nudze... czytałem "szachownice..." wczesniej i
          nie powiem.. wciagneło mnie... chociaz troche brak mi w niej logiki... ale
          czytało sie miło... a to cmentarzysko... jakos tak sie ciagnie... bez wyrazu...
        • baloo1 Re: 'fechmistrz' a.p.reverte 27.06.03, 10:28
          O to to wlasnie. Dziekuje ;o)
          • Gość: gaga Re: 'fechmistrz' a.p.reverte IP: *.27-151.libero.it 27.06.03, 10:37
            "Fechmistrz" swietny, "Szachownica" tez, a Cmentarzystko chyba najslabsze z
            jego ksiazek. Podobalam mi sie tez "Krolowa Poludnia", choc to nie ksiazka a
            la Reverte. U Reverte uwielbiam sposob konstruowania wizerunku bohaterow,
            czasem tak szczegolowego az do bolu.
            Lubie tez jego dwie mniej znane ksiazki "Terytorium komanczow" i "W cieniu
            orla" (tytul tlumaczony przeze mnie z hiszpanskiego). Obie ksiazki o wojnie i
            obie diametralnie rozne.
            • latwy2002 Re: 'fechmistrz' a.p.reverte 27.06.03, 13:31
              przygoda, tajemnica, zabawa z wyobraznia
              cos dla milosnikow zagadek
              po przeczytaniu chce sie siegnac
              ...po nastepna

              polecam tez Klub Dumas
    • Gość: Druss Re: 'fechmistrz' a.p.reverte IP: 81.210.23.* 27.06.03, 13:34
      Nie wiem, czy Fechtmistrz nie jest najlepszą książką APR... W każdym razie ma
      chyba najlepiej napisanego bohatera.

      Ukłony,
      Druss
    • Gość: nienietoperz Ujecie filmowe w powiesci IP: *.nottingham.ac.uk 27.06.03, 14:18
      Absolutnie genialne ostatnie ujecie (nie mylic ze scena!!) - jest to jedno z
      nielicznych doswiadczen czytelniczych, ktore do tego stopnia zauroczylo mnie
      swoja malarskoscia - macie tego typu skojarzenia z innych ksiazek?

      Pozdrowienia,
      z koniecznosci bezogonkowy
      nienietoperz
    • Gość: juna Re: a.p.r. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 01:18
      A ja w ogóle mam problem z a.p.r. Czasami podoba się bardzo, a czasami myślę,
      że to bardzo zdolny i sprawny rzemieślnik, który po prostu wymyśla sobie
      określone tło i produkuje te - podkreślam - świetnie czytające się powieści,
      spedziwszy uprzednio odpowiednio dużo czasu w czytelniach i przed Internetem,
      gromadząc fachowe slownictwo a to z szermierki, a to z szachów, i "obczytujac
      się" w książkach a to marynistycznych, a to przemytniczych etc. Dalej wszystko
      wrzuca w sos sensacyjno-kryminalno-obyczajowy i jest...kolejny bestseller. Nie
      zrozumcie mnie zle, ja lubie te ksiazki (zwlaszcza "Klub Dumas" i "Ostatnia
      bitwe templariusza", te sa doskonale, i moze nie przypadkowo owo tlo nie jest
      tak konkretne jak w innych powiesciach) ,
      Warsztatowo i wątkowo sa bez zarzutu, ale brakuje mi pewnej szczerości i
      przekonania u tego pana. A MOZE MU PO PROSTU ZAZDROSZCZE, BO TO CUDOWNY SPOSOB
      NA ZYCIE I ZARABIANIE PIENIEDZY???
      • lunatica Re: a.p.r. 02.08.03, 03:05
        rzemieślnik? ale mistrz w swoim fachu. żałuję tylko,że swojego czasu najpierw
        obejrzałam "dziewiąte wrota", a dopiero później sięgnęłam po "klub dumas"... a
        może tak miało być? dzięki polańskiemu odkryłam perez-reverte... podobały mi
        się wszystkie, a najbardziej chyba "szachownica flamandzka" - ale to chyba z
        umiłowania hsitorii sztuki. faktem jest, że żonglerkę tematyczną opanował pan
        artur po mistrzowsku. polecam.
    • Gość: maryla Re: 'fechmistrz' a.p.reverte IP: *.eranet.pl 08.07.03, 13:36
      posluchajcie niepokonanych perfectu i pomyslcie o ks.lorenzo- przezywam te ksiazki jak wariat . intryga z sewilla w tle jest tu najmniej wazna
      • yuna Re: 'fechmistrz' a.p.reverte 02.08.03, 11:26

        uporałam się z Klubem Dumas.
        niby ładnie, niby sprawnie, niby w porządku.
        więc co jest nie tak?
        erudycja? ależ tak! bliska memu sercu, bo w inkunabułach i w starodrukach
        siedzę po kokardę!
        akcja? wciąga.

        zatem co w Klubie Dumas było nie tak?

        szukam w książkach tego, co rzadko znajduję - magii języka, magii tworzywa,
        piękna może? w Klubie nie znalazłam tego, stąd lekki niedosyt, czasem
        graniczący z niesmakiem.

        niepokonana w moim rankingu pozostaje Arundhati Roy i Tim Robbins.

        Fechmistrz czeka. przyglądam mu się. wącham okładki, karty...
        kusi. ale tylko troszkę. troszeczkę.
        • annika_vik Re: 'fechmistrz' a.p.reverte 04.08.03, 10:27

          Mam dokładnie te same odczucia! Właśnie męczę się z "Klubem Dumas". Niby
          wciąga, ale nie bardzo. Niby coś się dzieje, ale jednak nic. Niby jest jakiś
          konflikt, ale w zasadzie nieistotny.
          Wszystko tak sztuczne, że aż przykro. Autor stosuje "sztuczki" wprost z
          tzw. "taśmy pisarskiej", typu "spojrzała na niego znacząco". Albo metafory,
          które nie tylko są żenujące, ale na dodatek wkurzające, cytuję
          (niedokładnie): "spojrzeli na książkę jak na zwierzę przed wypchaniem". CO TO
          znaczy? To nic nie znaczy. Pustosłowie.
          "Klub Dumas" jest - używając porównania w stylu autora - jak drobniutki mięsny
          klopsik, podlany wodnistym sosem oraz obficie przykryty sałatą. Czytam,
          ponieważ zwykłam czytać wszystko do końca, ale tego klopsika nie widać. Sałatą
          już się przejadłam.
          Jestem na dwieście którejś stronie książki, niedaleko do końca, a jeszcze nic
          się nie stało. Czytam dywagacje o Dumasie i muszkieterach, które mi po nic.
          Nawet gorzej - zepsułam sobie lekturę Dumasa, żywię teraz do niego zdecydowaną
          niechęć.
          Dotrę do końca, może coś się ruszy w tej książce...

          Annika
    • Gość: Tanaj Re: 'fechmistrz' a.p.reverte IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.03, 10:41
      Reverte to tylko sprawny rzemiecha pisarski, ale przede wszystkim niestety z
      daleka czuć, że kobiety mają u niego "przechlapane", żeby nie powiedzieć
      wprost: MIZOGIN.
      Jakaś babeczka dała mu popalić i teraz mści się na całym żeńskim rodzie...
      tak, tak,przyjrzyjcie się bohaterkom "Cmentarzyska..." i "Fechtmistrza".
      Reverte po prostu z nim walczy.

      :-P
      • Gość: Druss Re: 'fechmistrz' a.p.reverte IP: 81.210.22.* 04.08.03, 11:30
        Gość portalu: Tanaj napisał(a):

        > Reverte to tylko sprawny rzemiecha pisarski, ale przede wszystkim niestety z
        > daleka czuć, że kobiety mają u niego "przechlapane", żeby nie powiedzieć
        > wprost: MIZOGIN.
        > Jakaś babeczka dała mu popalić i teraz mści się na całym żeńskim rodzie...
        > tak, tak,przyjrzyjcie się bohaterkom "Cmentarzyska..." i "Fechtmistrza".
        > Reverte po prostu z nim walczy.
        >
        > :-P

        Przeczytaj więc "Królową Południa", to może zmienisz zdanie...
        Ukłony,
        Druss

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka