Dodaj do ulubionych

Mam łóżko z racuchów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 21:02
Ja dzisiaj przeczytałam fragment tej książki Jaclyn Moriarty na
merlin.pl i się zauroczyłam. Dawno nie czytałam czegoś napisanego z
taką lekkością i nie mogę się doczekać premiery. Ciekawi mnie czy to
jej debiut, bo jakoś nigdy wcześniej niczego jej nie czytałam. Chyba
będę musiała pogrzebać w internecie. A może ktoś z was zna jej
wcześniejsze książki?
Obserwuj wątek
    • Gość: łóżko z klusek Re: Mam łóżko z racuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 21:14
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=67414446
      To ty, czy koleźanka zza biurka obok?
    • Gość: yola Re: Mam łóżko z racuchów IP: *.chello.pl 13.08.07, 21:42
      ojjj zachęciłaś mnie do tego, żebym też zaczęła to czytać. naprawdę fajna
      książka - takie czytadło w sam raz na lato :)
    • glos_z_offu grubymi nićmi szyte.. 13.08.07, 22:27
      Bojkot :)
      • braineater Re: grubymi nićmi szyte.. 14.08.07, 10:22
        Nie bardzo mam to jak wyciąć, bo się logują z różnych IP, tak jak towarzystwo wspierania Cizi Zyke, ale zawsze się mogę dopisac na czerwono... :)

        P:)
        • formaprzetrwalnikowa towarzystwo wspierania cizi zyke 15.08.07, 09:53
          a juz myslalam, ze to tylko moje wészenie spiskow
          ;-)
      • chiara76 Re: grubymi nićmi szyte.. 14.08.07, 10:25
        glos_z_offu napisała:

        > Bojkot :)

        zgadzam się....
        nic to, co pewien czas niektórzy muszą.
        A teraz zupełna prywata do głosu, dostałaś moją odpowiedź?
        Pozdrawiam.
        • glos_z_offu nie powiem ;-) 14.08.07, 10:52
          Może zrobimy czarny Pi Ar też książce?
          A później spoalimy na stosie :)



          p.s. do Chiary w sprawie sałatki szopskiej :) - odezwę się bliżej wieczora. wieczoru?
          • felixculpa Fatalne tłumaczenie 14.08.07, 22:14
            Tak intensywnie PRki zachęcają do lektury tych fragmentów na
            Merlinie, a to doprawdy żadna zachęta, bo tłumaczenie jest okropne:

            "widząc Marbie w j e j sportowym rynsztunku" - typowy anglicyzm, po
            polsku powinno być bez "jej"

            "ma zamiar pojechać do d o m u rodziców" - kolejna kalka, po polsku
            wystarcza "pojechać do rodziców"

            Strasznie chropawo to się czyta, ktoś b. dokładnie tłumaczył, słowo
            w słowo, ale jego polszczyzna przedstawia wiele do życzenia. Dziwne,
            bo wydawnictwo tak jakby poważne, ale może redaktorzy na urlopach.

            Ja tam tego nie kupię, a lektura dwóch akapitów tego fragmentu
            wywołaął u mnie ból zębów.

            Z poważaniem
            felixculpa


            • felixculpa Re: Fatalne tłumaczenie 14.08.07, 22:19
              wywołała ból zębów oczywiście
              • looodz Re: Fatalne tłumaczenie 20.08.07, 23:00
                tak sie składa, że znam się trochę na tłumaczeniach i nie rozumiem, o co Ci
                chodzi z tym wytykaniem błędów, w końcu każdy tłumacz ma swój własny styl
                <szczególnie nie rozumiem, dlaczego za błąd uważasz to zdanie z "domem
                rodziców">. A jeśli chodzi o literaturę, to w tłumaczeniu takich właśnie tekstów
                sporo jest dozwolone. Co do książki "Mam łózko z racuchów" to ja uważam, że jest
                fajnie napisana i drobne kalki językowe <jeśli w ogóle są> nie przeszkadzają w
                jej odbiorze.
    • Gość: kandalia Re: Mam łóżko z racuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 18:25
      Rany, tu jakaś ostra teoria spiskowa się rodzi. Strach się bać i
      cokolwiek napisać w necie :). Tak czy siak, podtrzymuję swoją wersję
      wydarzeń, że łóżko z racuchów (a raczej ten fragment, do którego
      miałam dostęp) bardzo mi się spodobało. Mogę dyskutować ze
      stwierdzeniem, że jest dobrze lub źle przetłumaczone, ale nie mam
      argumentów na spiskowe teorie.
    • glos_z_offu Kochanie, 22.08.07, 11:04
      jak dyskutować o książce, której czytało się drobny fragment?
      Zauroczyłam się Twoim postem :)
      • pomme Re: Kochanie, 22.08.07, 13:36
        ten watek przypomina mi wątek wychwalający cukiereczki a to taka zła
        książka była...
      • chiara76 Re: Kochanie, 22.08.07, 13:38
        zawiść przez Ciebie przemawia , głosie;))))
        ale dzięki temu podbijamy w nieskończoność ten wątek..i za chwilę nie książczyna
        będzie ważna, a sam wątek, który rozrośnie się w nieskończoność , nic nie
        wniesie a zrobi czarny pr książce.
        Teraz, żeby mi płacili milion, nie wzięłabym tej książki do łap.;)
      • pavvka Re: Kochanie, 22.08.07, 14:56
        glos_z_offu napisała:

        > jak dyskutować o książce, której czytało się drobny fragment?
        > Zauroczyłam się Twoim postem :)

        To była miłość od pierwszego wejrzenia :-)
      • Gość: penny_lu Re: Kochanie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 18:10
        A dlaczego nie, skoro niektórzy tutaj pokusili się o stwierdzenie,
        że jest źle przetłumaczona na podstawie, jak to określiłaś, drobnego
        fragmentu? Kończę czytać tę książkę i zdecydowanie na tym wątku nie
        będę jej nikomu polecać, bo mija się to z celem - przecież wiecie
        lepiej, że jest beznadziejna. I może dla was rzeczywiście byłaby
        beznadziejna. Dla mnie jest ok. Może nie dzieło wiekopomne, ale
        książka, przy której miło spędziłam czas i tyle. I nie zastanawiałam
        się z pseudointelektualnym zacięciem, czy jest dobrze, czy źle
        przetłumaczona (na marginesie pracuję jako tłumacz w małym
        wydawnictwie i popełniłam przekład kilkunastu książek, więc można
        powiedzieć, że mam jako takie pojęcie o przekładzie literackim). Ale
        nie o tym chciałam pisać. Chodzi mi o to, że nie bardzo rozumiem tak
        wściekłego ataku na tę książkę. Czy to jakaś akcja konkurencyjnego
        wydawnictwa, czy co?
        • glos_z_offu Nie czujesz żartu? 22.08.07, 22:44
          W pierwszym poście występuje bałwochwalczy zachwyt
          książką, z której autorka (postu) przeczytała dwa zdania.
          Stwierdzamy zgodnie, że to (ten post) kryptoreklama.
          Ww.

          Uprzejmie zawiadamiam, że jeśli jestem wydawnictwem
          to jednoosobowym. Zajmuję się publikacją w Internecie
          swoich mniej lub bardziej rąbniętych postów. I nikt mi
          za to nie płaci :)
          • Gość: penny_lu Re: Nie czujesz żartu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 09:12
            No tak, trudno nie przyznać ci racji, że po fragmencie to niewiele
            można o książce powiedzieć.Chyba nie doczytałam tego pierwszego
            posta, a bardziej zaintrygowały mnie te posty poniżej i miałam
            wrażenie, ze to chodzi o jakąś zbiorową wrogość do książki, a nie o
            autorkę pierwszego posta :)
    • Gość: lorena111 Re: Mam łóżko z racuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 19:53
      ja mam ta ksiazke od kilku dni i juz prawie koncze. nie moge sie doczekac az
      przeczytam wszystko. super.
    • Gość: belfer Re: Mam łóżko z racuchów IP: 80.51.91.* 24.08.07, 23:25
      ło matko, toż to gniot a nie książka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka