mag-ia1 29.01.08, 21:36 ciężko idzie:( Moje dziecko, czyta dużo, różnych książek, najchętniej wspołczesne o przygodach rowieśników, dobrym kryminałem nie pogardzi, ale z tymi "Krzyżakami"....... bitwa będzie wieeelka:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Efka Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. IP: *.3.pl 29.01.08, 23:22 I wcale się dziecku nie dziwię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.08, 08:00 to nie lubi romansów, pogoni, zamaskowanych drabów porywających dziewice? Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 30.01.08, 08:32 mag-ia1 napisała: > z tymi > "Krzyżakami"....... bitwa będzie wieeelka:) Się uciesz raczej (a właściwie pociecha), że to nie "Krzyżacy" Kraszewskiego (albo może jakiś zbliżony tytuł, bo nie pamiętam, w każdym razie coś o Krzyżakach). Kiedyś mi to wpadło w ręce, więc wziąłem na podróż pociągiem. Książka wylądowała przy torach już po ok. dwu godzinach. Sienkiewicz przy Kraszewskim to Marquez, Bułhakow i Sapkowski w jednym :) Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 30.01.08, 11:29 Bo to jest za późno. Mój wnuk przeczytał "Krzyżaków" jako dziesięciolatek całkowicie dobrowolnie i z wielką przyjemnością, chociaż wątki romansowe uznał za minus książki. Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 30.01.08, 14:13 a faktycznie, wprawdzie jestem nieco starsza niż twój wnuk:) ale 'krzyżaków' i trylogię w podobnym wieku zgłębiałam z podobnymi odczuciami:) danuśka upiornie mnie denerwowała, za to po panu podbipięcie rzewnie szlochałam Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 30.01.08, 14:29 Ja miałam wtedy (też w tym wieku) Najlepszą Przyjaciółkę Danusię i razem z nią zalewałam się łzami nad jej imienniczką. Ale jej nie pozwolono czytać wszystkiego - mama pozakładała jej niektóre strony o Jagience. Mon Dieu... Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 30.01.08, 14:32 Ach, no a Podbipięta to jest absolutny idol mojego wnuka. Zaczął do co poniektórych koleżków mówić "brateńku", ale oczywiście nikt nie wiedział, o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. IP: *.chello.pl 31.01.08, 10:31 W moich czasach byli lekturą bodaj w szóstej klasie, więc w sumie jedna chwała. Czytałam to (ja - maniak książkowy) z poczucia obowiązku, bo trzeba przeczytać. Nudzili mnie. Natomiast Trylogię (zwłaszcza "Potop" i "Pana Wołodyjowskiego") przeczytałam na przełomie podstawówki i liceum, i byłam zachwycona. Kmicic jest do dzisiaj w czołówce rankingu na "faceta książkowego idealnego". Odpowiedz Link Zgłoś
bdx65 Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 31.01.08, 15:56 Nie taki diabeł straszny...wszyscy przez to "muszą" przejść, ale nie wszyscy mogą, bo zbyt trudne dla a l f a b e t ó w, chociaż analfabetami nie są... Odpowiedz Link Zgłoś
a_sjm Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 01.02.08, 11:57 Krzyżacy i Potop - bardzo dobre, historyczne książki. Warto się "pomęczyć". Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 01.02.08, 15:45 a_sjm napisał: > Krzyżacy i Potop - bardzo dobre, historyczne książki. Dobre, ale czy historyczne? Byłbym ostrożny z nauką historii z książek Sienkiewicza... Są natomiast dobrym uzupełnieniem jeśli chodzi np. o język, obyczaje itp. [obyczaje rycerskie w "Krzyżakach" - któż z nas nie przerabiał takiego tematu w szkole :))] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 19:32 Też mam syna w I kl. gimnazjum, aż sama jestem w szoku, że tak "połknął" "Krzyżaków", mają omawiać tylko fragmenty. Zachęciłam, by spróbował trochę więcej poczytać, jak się nie spodoba- przeczyta tylko fragment. Kończy II tom i już zapowiada, że przed nim "Ogniem i mieczem".Zaskoczył mnie, pozytywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pether_23 A czemu nie dasz mu trochę luzu? 02.02.08, 16:33 Dlaczego mu tej książczyny zwyczajnie nie odpuścisz? Ze szkoły raczej go za to nie wyrzucą, świat się będzie kręcił z tą samą prędkością, na wiosnę jak co roku zakwitną i tak dalej. Ja sobie odpuszczałem co drugą lekturę szkolną i szkołę skończyłem, nawet na maturze z polskiego całkiem nieźle wypadłem. Życie jest na tyle krótkie, że i tak się nie zdąży wszystkich dobrych książek przeczytać, więc ciężko marnować czas jeszcze na jakieś duractwa pokroju "Krzyżaków" lub tych cholernych, naiwnych lewicowych traktatów moralnych o lekarzach idealistach, którzy sobie w imię idei odpuszczali igraszki z panienkami. Jakby Tobie tak ktoś kazał czytać jakąś książkę, która jest w gruncie rzeczy czystym bełkotem (np. "Grę w klasy" Cortazara), to też byś czytała? Nie sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
foxie777 Re: A czemu nie dasz mu trochę luzu? 02.02.08, 17:02 W czasach komputerow i Harry Potter, to tylko nalezy dziekowac, ze jeszcze so lektury obowiazkowe. Coz zreszta mozna Krzyzakom zarzucic,lekcja histori, nauka, ze trzeba miec honor, i nie byc szmata. mozna dodac krople patryjotyzmu.Coz w tym zlego?. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
pether_23 Skoro tak uwielbiasz klimaty szkolne... 02.02.08, 17:24 Skoro tak uwielbiasz klimaty szkolne... let's play! > W czasach komputerow i Harry Potter, to tylko nalezy > dziekowac, ze jeszcze so lektury obowiazkowe. > Coz zreszta mozna Krzyzakom zarzucic,lekcja histori, > nauka, ze trzeba miec honor, i nie byc szmata. > mozna dodac krople patryjotyzmu.Coz w tym zlego?. W czasach komputerów i Harry Pottera należy dziękować, że są jeszcze lektury obowiązkowe. Zresztą co można "Krzyżakom" zarzucić? To tylko lekcja historii i nauka, że trzeba mieć honor i nie być szmatą. Można dodać kroplę patriotyzmu. Co w tym złego? Tyle jeśli idzie o formę, co do treści to nie mam chyba siły zabierać głosu. Odpowiedz Link Zgłoś
foxie777 Re: Skoro tak uwielbiasz klimaty szkolne... 02.02.08, 19:35 Przeciez Ty nie lubisz sie bawic, tylko krytykowac. Nie zuzywaj tak cennego czasu, bo zycie jest rzeczywiscie bardzo krotkie. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
pether_23 Jeśli czegoś nie lubię to lektur obowiązkowych 02.02.08, 19:50 Jeśli czegoś nie lubię to lektur obowiązkowych. Stawiam tezę, że kanon lektur szkolnych jest w dużej mierze odpowiedzialny za to, że ludzie nie czytają książek - po prostu mają uraz. Zresztą to Ty się mnie czepiasz, nie ja Ciebie. Ja tylko powiedziałem, że jak dzieciak nie chce czytać tej konkretnej książki ("Krzyżaków"), to niech przeczyta coś, co lubi. Świat się od tego nie zawali. Na co Ty wyskakujesz z patriotyzmem i honorem (jakby rzeczywiście ludzie się tego z książek uczyli), a potem się dziwisz, że szlag mnie trafił i, przyznaję, zachowałem się nieco złośliwie, za co przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 02.02.08, 19:23 Ja się przyznam,że kiedy pani zadała do przeczytania to uparłam się i nie przeczytałam.Nie to,że nie czytałam książek,czytałam mnóstwo ale dla przyjemności. Dopiero jak skończyłam ówczesną ósmą klasę i pozdawałam egzaminy do liceum to w wakacje Krzyżaków przeczytałam.Dla przyjemności i podobało mi się. Z kilkoma tytułami obowiązkowymi było podobnie.Z "Panem Tadeuszem" włącznie. I uważałam,że Zbyszko idiotą był bo zamiast za Jagienkę się wziąść to on taką bidę,Danuśkę pokochał.Miłość jest ślepa ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 02.02.08, 20:39 Ja "Krzyżaków" czytałam właśnie dla wątku romansowego! Ponieważ liczyłam sobie lat 12, bardzo identyfikowałam się z Danuśką, długo nie mogłam Zbyszkowi darować, że ożenił się z Jagienką. Powinien był aż do śmierci być wierny Danuśce, jak nie przymierzając ordynat Michorowski Stefci :) A propos, Magdalena Samozwaniec w "Marii i Magdalenie" zauważą, iż Sienkiewicz lubi takie lolitki. Przecież oprócz rzeczonej Danki jest Litka w "Rodzinie Połanieckich", jest Nel... syćkie one nie przekraczają 12 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 02.02.08, 21:57 Trylogie lubilam bardzo w swoim czasie, przeczytalam cala co najmniej z szesc razy miedzy dziesiatym a szesnastym rokiem zycia ;-) Krzyzakow natomiast nie tyle przeczytalam, co przerzucilam z poczucia obowiazku. Strasznie mnie nudzila ta lektura. Jezeli chodzi o poruszona 'historycznosc' ksiazek Sienkiewicza: kiedys tez sie nia zachwycalam. Jednak od kiedy ostatni raz czytalam te ksiazki, zdazylam zrobic mature, studia i polowe doktoratu z historii, i jak w ostatnie swieta wzielam do poduszki 'Ogniem i mieczem', to az mi oczy w slup stanely, jakie tam wymyslanie na wymyslaniu, tendencyjnoscia poganiane ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 02.02.08, 22:23 > Trylogie lubilam bardzo w swoim czasie, przeczytalam cala co najmniej z szesc > razy miedzy dziesiatym a szesnastym rokiem zycia ;-) > > Krzyzakow natomiast nie tyle przeczytalam, co przerzucilam z poczucia obowiazku A ja odwrotnie :-) "Krzyżaków" w wieku lat chyba dziesięciu przeczytałam z ciekawością, ale nie jako lekturę, tylko dla przyjemności. Przez Trylogię przebrnęłam z trudnością. Jeszcze "Ogniem i mieczem" jako tako, ale "Potop" wydał mi się strasznie nudny. Właściwie tylko go przerzuciłam. No i ten humorek pana Zagłoby - wybitnie nie w moim guście. Natomiast jako dziecię nieletnie zachwycałam się "Quo Vadis" i kochałam w Petroniuszu. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 02.02.08, 22:49 Nijak sobie nie moge przypomniec, czyja to byla produkcja, ale mialam kiedys w zamierzchlym dziecinstwie taki ciekawie narysowany komiks 'Krzyzacy', z bardzo atrakcyjnymi biusciastymi Danuska i Jagienka, i to dzielo wlasnie, a nie ksiazka, bylo moim zrodlem wiedzy o lekturze w pozniejszych czasach, kiedy przerabialismy 'Krzyzakow' ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 03.02.08, 11:52 A mnie w tej dyskusji zastanawia co innego: powszechna agresja wobec nauczycieli przenoszona na lektury - nie tylko Sienkiewicza. Nastawienie, że skoro coś jest lekturą, to musi być nudne. W rozmowach przewija się pogląd, że książka, która trafia na listę lektur, jest stracona, nikt jej już nie polubi. To chyba klęska szkolnych polonistów? Ale wiem skądinąd, że wyrosło całe pokolenie nauczycieli, którzy sami nie lubią i nie cenią lektur przewidzianych przez program, więc jak mogą przekonywać do nich uczniów? Odpowiedz Link Zgłoś
onion68 Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 03.02.08, 12:48 Trudno mi coś powiedzieć, bo oprócz "Lorda Jima" nie miałam problemu z przeczytaniem żadnej lektury (i było to dawno). Oczywiście, nie wszystko mi się podobało. Może problem tkwi w niepisanym nakazie zachwycania się lekturami? A przecież nie temu one służą, a jedynie zapoznaniu uczących się ze znaczącymi (zdaniem tworzących programy) książkami i autorami w dziejach literatury. W przypadku myślących uczniów może pomogłoby podejście typu "co widzisz w tym wartościowego" albo "dlaczego uważasz, że to kiepska rzecz", przy czym uzasadnienie powinno być dogłębne i wyczerpujące. Oczywiście, w przypadku jednostek leniwych umysłowo i tak nic nie pomoże. Potępianie w czambuł wszystkich lektur jak leci nie świadczy dobrze o potępiającym - tak to widzę. Jakiś czas temu np. przeczytałam ponownie "Antka" i jestem zdania, że słusznie figuruje w spisie lektur, chociaż może niekoniecznie dla czwartej klasy szkoły podstawowej, jak to było za "moich" czasów ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
foxie777 Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 03.02.08, 23:17 Tu sie zgadzam, ze jednak istnieje jakas niechec do lektur szkolnych, czy to wina nauczycieli nie wiem. Zawsze lubilam czytac, i nigdy nie mialam problemu z tym ze trzeba.Petroniusza do tej pory uwielbiam, rowniez Chlopow, Lalke,Przedwiosnie, bardzo tez lubie Sienkiewicza Skad ta pretensja do jego "historycznosci", przeciez On pisal na tle historycznym a nie historie.Jako dziecko wzruszalam sie losami Nel i Stasia, czy Danusi i Zbyszka,i wlasnie o to chodzilo. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 17.04.08, 19:38 > Trudno mi coś powiedzieć, bo oprócz "Lorda Jima" nie miałam problemu z > przeczytaniem żadnej lektury (i było to dawno). Oczywiście, nie wszystko mi się > podobało. tak, Jim łatwy nie byl ;) ja pamietam tez dramat z poczatkiem młodego "Wertepera" ;) przyzwyczajony do czytania ze zrozumieniem nie moglem przedrzec sie przez pierwsza strone, bo niby rozumialem kazde slowo, ale nie skadaly mi sie w zadna calosc. Az chyba sobie go jeszcze raz pozycze, zeby zobaczyc, jak sie go czyta dzisiaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
onion68 Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 17.04.08, 20:37 Dobry pomysł, wezmę się za Jima :-) Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Ku przestrodze 12.02.08, 19:38 Brak znajomości polskiej klasyki wychodzi bokiem na przykład w zawodzie dziennikarza. Chciałoby się powiedzieć pani Katarzynie Wójtowicz ze Stołecznej: nie czytała, no dobra, to chociaż niech nie pisze. Niech nie pisze takich bzdur, że Wołodyjowski poszedł do klasztoru przez zawód miłosny... (to a propos projektu upamiętnienia pana Michała w postaci mnicha przy kościele kamedułów w Warszawie). Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: Ku przestrodze 12.02.08, 20:32 Trochę OT, ale też "w temacie" dziennikarskiej erudycji. Odkąd K. Zarębski, filar Gazety Telewizyjnej napisał, że Winnetou był w PRL nielegalny, nic mnie już chyba nie zdziwi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ma Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 17:13 a co ja mam powiedziec ja to jutro 0mawiam a dzis zaczełam czytac Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Krzyżacy - lektura w pierwszej klasie gim. 17.04.08, 17:17 Niedługo, wedle reformy pani Hall, będą tygodniowo ograniczone do 3 lekcje polskiego (przy 2 religiach, jaj najbardziej!) i fragmenty fragmentów ino. Odpowiedz Link Zgłoś