Gość: m
IP: *.visp.energis.pl
24.09.03, 21:30
Ciezko bylo to przeczytac. Nie uwazam tego za dobra ksiazke. A
wszelkie polemiki D. Maslowskiej sa nudne. Nie chce tak o niej
pisac - nie znam jej i po co ja krytykowac? ale jest juz osoba
poniekac publiczna... Jak dla mnie Maslowska i Wojna... to po
prostu zjawisko samo sobie, ktore ciekawiej analizowac z innej
strony, anizeli literacka.
pozdrawiam
M.