gtomik
09.01.02, 14:00
Hejka,
pewnie to juz stary temat, no ale zawsze dobrze jest wracac do klasyki. Jakie
sa Wasze opinie na temat ksiazki Murphyego "Potega podswiadomosci"?
Czy myslicie ze samym pozytywnym mysleniem mozna np. zwalczyc chorobe? Szczerze
mowiac mnie ta ksiazka przekonuje, kiedys nawet doswiadczylem pewnej potegi
dzialania podswiadomosci. Mianowicie bardzo chcialem by pewna rzecz sie
wydarzyla, w pewnym sensie ta rzecz byla "niezalezna ode mnie" i nic (poza
oczywiscie mysleniem o niej) nie robilem by ja urzeczywistnic ... i stalo sie
dokladnie tak jak sobie wymarzylem. Czy to tylko zbieg okolicznosci czy cos w
tym jest?
Pozdrawiam
Tomik