Gość: agent_dolu
IP: 83.238.208.*
26.09.08, 14:27
Ekhm, wstyd się przyznać książkoholikowi, lecz z literturą rosyjską
miałem niewiele do czynienia, może za wyjątkiem Błuhakowa tudzież
braci Strugackich.
I tu oczywiście pytanie, co szanowni forumowicze polecają na dobry
początek, by nie myśleć o sąsiadach z perspektywy Wielkiego Groźnego
Niekoniecznie Brata?