Dodaj do ulubionych

Amos Oz - Nie mów noc

15.10.03, 11:55


"(...) W takie noce zdawało mu się, że przyszłość i przeszłość to dwie
powszechne zarazy, powolne i niszczycielskie, które dotknęły większą część
ludzkości, stopniowo wypędzając swe ofiary w rozmaite szaleństwa. Cieszył
się, ze ich uniknął i czuł się uodporniony.
Nawet czas teraźniejszy, inaczej mówiąc dana chwila, w której się właśnie
znajdujesz, jadąc, śpiąc, uprawiając miłość, albo chwila, która nawiedza Cię,
kiedy wyciszony siedzisz w zadumie w wytartej skórzanej kurtce przy oknie w
pustym samolocie podczas długiego lotu, nawet chwila obecna niejako o nic cię
nie prosi poza tym, żebyś w niej był, byś ją chłonął, na ile się da, to, co
ci pokazuje i robi. Jak łzy, które wolno zbierają się pod przymkniętymi ze
zmęczenia powiekami (...)"

Szczerze polecam te lekturę, której narratorami jest dwójka ludzi:
Teo, pięćdziesięcioletni mężczyzna, architekt, globtroter, małomówny i
wycofany człowiek z ogromną, choć skrywaną wiedzą i sposobem bycia budzącym
respekt, zdziwienie, a u niektórych nawet strach oraz
Noa, trzydziestoparoletnia, o ile dobrze pamietam, nauczycielka literatury
nauczajaca w liceum w małym miasteczku Tel Kedar. Porywcza, nawet wybuchowa,
bywa niesprawiedliwa w osądach i starająca się być bardzo niezależna. Noa
jest z kolei bardzo otwarta, raczej nie ekstrawertyczna, ale z całą pewnośćią
silnie empatyczna i życzliwa ludziom (nwet tym, którzy na to nie zasługują).

A opowieść jest o tym, co z ludźmi mogą zrobić narkotyki (choć nikt ich nie
bierze i na kartach książki czynnie nie pojewaia się nawet żaden narkoman). A
tak naprawdę jest o tym, co muszą przejść ludzie, którzy są ze sobą, by ze
sobą być. Ile różnych ludzi i zdarzeń muszi się przewinąć przez och życie by
doszli do wniosku - o co im właściwie w życiu chodzi. Jest to także opowieść
o biegu - nieustannym biegu, który powinno się podjąć, by się nie zatrzymać.
I o mnóstwie innych rzeczy, których osią może być związek między mężczyzną a
kobietą.

m,
.y.

----------------------------------
What is home without Plumtree's Potted Meat?
Incomplete.
Obserwuj wątek
    • sunday Re: Amos Oz - Nie mów noc 15.10.03, 18:19
      Dzięki, zapamiętam! Przypomniałeś mi Ozowe "Aż do śmierci" i "To samo morze".
      Czytałeś? "Aż do śmierci" to dwa dłuższe opowiadania: postępujące szaleństwo na
      przykładzie niewielkiej, prywatnej wyprawy krzyżowej i samotność starzejącego
      się izraelskiego społecznika-aktywisty. "To samo morze" to poetycka, oniryczna
      powieść przeplatająca losy, wątki, sytuacje, wspomnienia, twarze zmarłych,
      przeszłość i teraźniejszość... jak w marzeniu sennym, czyli życiu. Tłumaczenie
      na polski niestety tragiczne, może warto sięgnąć wydanie w innym języku?

      Aha, jeszcze było "Dotknij wiatru, dotknij wody"... :)

      Pozdrawiam, Luki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka