gtk
15.10.03, 21:03
Dostałem maila od przyjaciela z Rosji. Oto fragment (pisownia oryginalna):
"Kapuscinskiego pozycze napewno, bo Cesarz mi sie bardzo spodobal. Co do Witkacy, zgadzam sie ze byc moze jest dobrym malarzem, ale mnie strasznie wkurwil i dla tego chcialo mi sie mu rece odciac za jego pisanine. Bylem rozdrazniony taka drwina nad literatura polska. Bo szukam od lat utworow w tej literaturze na poziomie swiatowym i jakos za malo znajduje. Najlepsza byla Lalka Prusa, najgorsza Maslowska (Witkacy nie bede wecej obrazal). Czemu tak jest? pamietam przeciez jak Borges powiedzial, ze w kazdej literaturze narodowej cos sie znajdzie. Opowiadal o jezyku rumunskim, ktorego nie zna, ale gdyby znal napewno cos by znalazl. Ale czym sa Rumuni w porownaniu z Polakami? Mniej o tym. Czekam na dobre polecenia z literatury polskiej"
Facet wychowany na wielkiej powieści rosyjskiej. Co byście polecili?