Dodaj do ulubionych

Za głosem sangomy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 09:44
Znalazlem fajne opinie o tej ksiazce ale czemu ludziska piszecie tytul z
bledem!!!??? Niesamowita opowiesc i Afryka, jaka pamietam z podrozy. Bylem w
RPA kilka lat temu i w Mozambiku i znajduje te klimaty w Sangomie. No i mysle,
ze swiat bylby lepszy gdybysmy czasem sluchali bab :-)
Obserwuj wątek
    • kuchenkowa Re: Za głosem sangomy 24.11.08, 08:52
      Bardzo niedobra książka. Nieudolnie napisana, niezredagowana w ogóle, język
      chropowaty, na poziomie wypracowania piątoklasistki.

      Bohaterki ciągle kierują się nadrozwiniętą intuicją (bo nie da się inaczej
      uzasadnić nieprawdopodobnych psychologicznie czynów, które co i rusz
      popełniają), akcja to się dzieje, to po raz kolejny jest strzeszczana komuś od
      samego początku (chyba żeby nabić licznik stron), wątek sensacyjny nawet nie
      udaje, że nie jest byle jakim naśladownictwem Kodu Leonarda, wątki miłosne nie
      sięgają nawet poziomu Harlequina. Klisze, klisze, klisze, nudne w dodatku jak
      rzadko.

      Jedyna zaleta: chwilami prześwituje tam wiedza autorki o Afryce. Chwilami. To
      jedyne fragmenty godne uwagi, gdyby je znacznie podredagować. Szkoda, że autorka
      zamiast ładować się w tę bardzo niedobrą powieść nie napisała po prostu
      wspomnień z pobytu na Czarnym Lądzie.

      • Gość: Zosia Re: Za głosem sangomy IP: *.chello.pl 25.11.08, 22:54
        Dawno nie czytalam tak swietnej ksiazki! Niesamowicie ciekawy watek,
        urzekajace piekno i zarazem okrucienstwo Afryki, no i ten jezyk!!!
        Ale: De gustibus... czyli kazdy ma prawo do wyrazenia opinii.
        Milego wieczoru WSZYSTKIM :)

        Aga, czekam(y) na kolejne ksiazki. Beda. Prawda?
    • Gość: wiosna Re: Za głosem sangomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 09:12
      Nie zgadzam sie. Watki milosne sa delikatnie zarysowane i to je odroznia od
      harlequina. Bogu dzieki, ze ksiazka nie jest romasidlem. Co do Kodu da Vinci, to
      po co pisac nastepny? Mnie sie watek z figurka podoba. Stawia proste pytanie,
      ale odpowiedz na nie wcale juz nie jest prosta. Nie jest to ksiazka dla tych co
      czytaja ciezka literature na prozacu, ale dla tych, ktorzy lubia ksiazki
      przygodowe. Mnie sie zdecydowanie podoba;-)
    • Gość: magda Re: Za głosem sangomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 09:37
      A mnie się podoba język autorki. To jedna z niewielu książek, w której nie ma
      przekleństw, a język jest przystepny i nie ma pretensji do udawania
      encyklopedii. Mówię to jako absolwentka polonistyki. Nie jest to oczywiście
      dzieło zasługujące na Nobla, ale jest fajnym czytadłem. Ja polubiłam bohaterów i
      w deszczowe, paskudne dni przeniosłam się myślami daleko do Afryki. Udało mi się
      "zatopić" w książce i odpocząć i dlatego uważam, że warto ją było przeczytać.
      • Gość: NEMO Re: Za głosem sangomy IP: *.cache.isnet.net 26.11.08, 11:06
        Przejrzalem strone internetowa Autorki. Ksiazki nie czytalem, moze
        byc dobra lub nie. Na podstawie zapisow na stronie internetowej
        uwazam, ze warto podejsc ostroznie do aspektow poznawczych ksiazki -
        rozne objasnienia Autorki moga byc mylace.

        Pozdrawiam
    • baggy1975 Re: Za głosem sangomy 26.11.08, 17:29
      Nie rozumiem jak mozna oceniac ksiazke bez przeczytania! Znam troche Afryke,
      jezdzilem tam kilka razy zawze na miesiac i bylem i w RPA i Mozambiku i
      Etiopii.Dlatego kupilem te ksiazke. Ani w ksiazce ani na str autorki nie
      znajduje podejrzanych wiadomosci. Zwlaszcza Etiopia zostala opisana w
      fantastyczny sposob. Ja sam padlem na kolana w Lalibeli choc bogobojny nie
      jestem, ale atmosfera tamtejszych swiatyn jest po prostu powalajaca. Co do
      akcji, to ksiazka wydaje mi sie troche babska, ale i tak dobrze sie czyta. Moja
      dziewczyna jest zachwycona:-)
      • Gość: NEMO Re: Za głosem sangomy IP: *.telkom-ipnet.co.za 26.11.08, 20:38
        1. Jezeli Kolega zna to prosze zwrocic uwage np. na objasnienie nr 2
        we fragmencie ksiazki na stronie internetowej. Wyjatkowo uproszczone
        widzenie historii!!!

        2. Coz, mieszkam w Afryce od 30 lat i nie twierdze, ze wiem wszystko.

        3. Nie oceniam ksiazki ( mozliwe, ze jest naprawde dobra) ale
        proponuje podejsc ostroznie do spraw podanych jako "fakty"

        Pozdrawiam

    • baggy1975 Re: Za głosem sangomy 27.11.08, 08:59
      Przyspis jest krotki i tak w ogole nie potrzebny, bo potem autorka opisuje
      sytuacje polityczna. To jest powiesc a nie ksiazka historyczna. Jak na powiesc
      to i tak ma strasznie duzo wiedzy. A Afrykanerzy to przeciez potomkowie
      Holendrow, wiec w czym problem? Proponuje podejsc do tej ksizaki jako do
      powiesci przygodowej. Wtedy nie beda Ci przeszkadzaly nie-encyklopedyczne
      przypisy. Jesli faktycznie mieszkasz w Afryce (duza jest, wiec nie wiem gdzie),
      to moze po prostu ta ksiazka nie jest dla Ciebie. Ma szybka, fajna akcje, a cala
      reszte pewnie wiesz.
      Pozdrawiam Polskiego Afrykanina!
      Polski Polak
      • Gość: NEMO Re: Za głosem sangomy IP: *.cache.isnet.net 27.11.08, 09:21
        Mysle, ze Kolega niezbyt dokladnie przeczytal moja pierwsza
        wypowiedz. Ksiazka jest jaka jest, jednym sie podoba innym nie.
        Jesli jednak podaje sie informacje uzupelniajace, to wtedy
        obowiazuje odrobina dokladnosci. Gdy tej dokladnosci brak to do
        informacji podanych i majacych poszerzyc nasza wiedze nalezy podejsc
        z ostroznoscia. Moze nawet lepiej takich "wyjasnien" nie pisac.

        Co do samej notatki. Kazdy z nas zwraca uwage na co innego.
        Oczywiscie, ze Afrykanerzy sa potomkami osadnikow holenderskich, zas
        moje obiekcje ( w podanym przykladzie )dotycza ostatniego zdania - o
        wladzy. Zadam pytanie dodatkowe: w czyich rekach byla owa wladza
        przed okresem apartheidu?

        Pozdrawiam
    • Gość: Berta Re: Za głosem sangomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.08, 12:51
      Widzę, że robi się tutaj naukowa dyskusja. Ja jestem w połowie "Sangomy" i dla
      mnie informacje są wystarczające. Mnie w tej ksiące wciągneła akcja, nie daty i
      nazwiska, choć po wpisie Nemo sprawdziłam parę i się zgadzało. Nie byłam w
      Afryce, ale potrafię sobie wyobrazić piękno przyrody, chłód i upał, które
      autorka opisuje. Na szczęście te opisy nie są nudząco długie - to zaleta.
      Zwróciłam również uwagę na medytacje i informacje o przepływie energii. Czasem
      doświadczam takiego pozytywnego przepływu, więc i negatywny jest możliwy. Moim
      zdaniem to fajna powieść, napisana szybko i żywo, a informacje o Afryce są
      wystarczające dla normalnego czytelnika. Jak kogoś zainteresują, to może sięgnąć
      po encyklopedię albo książki stricte podróżnicze.
      Pozdrawiam. Berta
      • Gość: Beata Re: Za głosem sangomy IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 03.03.09, 23:21
        Zachecona pozytywnymi recenzjami kupilam to GOWNO w empiku,
        wg mnie brakuje akcji,za duzo opisow przyrodniczych,etc
        Z bolem przeczytalam pierwsza czesc i naprawde nie mialam
        ochoty czytac dalej,
        Nie polecam nikomu,
        • troppo_bella Re: Za głosem sangomy 04.03.09, 17:22
          Pomijajac slowo napisane WERSALIKAMI zgadzam sie z przedmowczynia.
          Redaktor byl na urlopie, kiedy ksiazke szykowano do ruku, calosc sie
          nie trzyma kupy, jest nudnawa i infantylna, akcja szczatkowa,
          afrykanskich klimatow tyle co pieprzu w jajecznicy w barze mlecznym.

          I sorry, ale zwazywszy to wszystko, nie wierze w te tlumy fanow,
          ktore tu sie tak entuzjazmuja.

          ---
          • Gość: Megan Re: Za głosem sangomy IP: *.knc.pl 02.04.09, 14:38
            Beata twierdzi, ze za duzo opisow przyrody, a Troppo_bella, ze za malo Afryki.
            Wlasnie skonczylam czytac i weszlam poszukac opinii. No i sie nie zgadzam.
            Opisow jest duzo, ale nie sa nuzace i stanowia ogromna wartosc tej ksiazki. Nie
            tylko z reszta opisy przyrody, ale tez zwierzat, ich obyczajow i samych czarnych
            mieszkancow Afryki. Bo Afryka jest w Sangomie bohaterem, nie tylko tlem, tak jak
            ludzie, ktorzy maja swoje losy. Akcja jest szybka i zwalnia jedynie, by
            dostarczyc wiedzy. Ja sie dowiedzialam mnostwa rzeczy o tym kontynencie i oczyma
            wyobrazni widzialam te niesamowite przestworza. Poza tym bohaterowie przekazuja
            sporo informacji w dialogach - medytacje, szamani i te klimaty. Bardzo fajnie,
            nienachalnie podane. Ja przy tej ksiazce odpoczelam, wiec z czystym sumieniem
            polecam na weekend. Pozdrawiam. Megan
          • Gość: jabumbum Re: Za głosem sangomy IP: *.subscribers.sferia.net 23.04.09, 23:53
            trudno sie nie zgodzic... staram sie nie uzywac mozgu podczas
            czytania, co by sie nie denerwowac, ale na dluzsza mete sie nie
            udaje.
            nie chodzi tu o cala historie, bo to jest i do przezycia (fantastyka
            tez dla ludzi), ale o styl pisania, dialogi... kto tak mowi? i
            logike w calej historii... rabusia rozszarpaly hipopotamy, ale
            plecak z figurka "ofiara" laskawie zostawia na brzegu... (bo
            dlaczego niby w wodzie?) jak cos jest napisane po hebrajsku, to
            natychmiast znajduje sie bohater, ktory zna ten jezyk... dzizas...
            dla dziesiecioletnich fanow tworczosci Karola Maya...
            srednio wymagajacym czytelnikom - szczerze nie polecam
            • marko28_1 Re: Za głosem sangomy 13.05.09, 14:20
              Kupiłem te książkę, bo prosiłem dziewczyny z forum, by coś mi
              doradziły dla mojej dziewczyny dla wielkanoc. Sam przeczytałem i
              wcale sie nie dziwię, ze książka wzbudza sprzeczne emocje. To nie
              jest powieść dla każdego. Ale na pewno dla osób, które chcą się
              dowiedzieć czegoś o nieznanym zakątku swiata. Akcja jest szybka i są
              w niej tragiczne momenty, nie zawsze znajduje się hipopotam, by
              pożreć kogo należy. To co mnie się podoba, to fakt, że Afryka jest
              pełnoprawnym bohaterem książki, jak ludzie, którzy przeżywaja
              przygody. Opisy przyrody są barwne, ale na szczęście krótkie,
              wstawki historyczne ciekawe i często w dialogach bohaterów, więc nie
              ma mentorskiego tonu. I mojej dziewczynie i mnie bardzo się
              podobało. Oderwalismy się od szarej, zimnej Polski i mielismy potem
              oboje dobry nastrój. Szkoda tylko, ze wydawnictwo nie dołączyło
              mapy. No, ale każdy może sobie ptworzyć atlas, prawda?
              • Gość: funmilayo Re: Za głosem sangomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 16:00
                Ksiazka bardzo mi sie podobala, lekko, przystepnie napisana, przeczytalam ja
                jednym tchem. Troszke tylko przeszkadzal mi watek figurki w ktorym az zanadto
                widoczne bylo odniesienie do Kodu LEonarda Da vinci jak juz ktos wspomnial
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka