Dodaj do ulubionych

debiut - "Słowotok" - ocena

IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.03, 18:33
dzisiaj coś napisalem w 7 minut, prosze bardzo o ocene. moj mail ponizej..
DZIEKUJE Z GORY :) przepraszam za wulgarne slowa, ale sa nieodlacznym
elementem tego tekstu..

„Słowotok”

Nie wiem jak jest możliwe, żeby taki skurwysyn jak on mógł żyć. Być kurwa
Panem świata, pojebanym urzędnikiem w urzędzie pracy, nieustannie wokół
pojebanych ludzi goniących do tunelu, na końcu którego mogą znaleźć szansę na
znalezienie tymczasowych perspektyw na lepsze jutro. Kiedyś pozbawiony myśli
podłączony do pikającego aparatu sam nie będzie wierzył w swoje plany na
jutro. Pieprzone stworzenie udające się za człowieka, mów na niego człowiek,
mów na niego tak, to ten jeden ze społeczności, ten jeden z tych tysięcy
pojebanych patriotów gotowych wylać swoją bezcenną czerwoną substancję, która
umożliwia mu życie, na bruk za swoją ojczyznę. Mówi ojczyzna, ja mówię kupa.
Tak, wolno mu, żyje w kupie bezprawia, gdzie przeżycie kolejnego dnia bez
skandalu, bez rozróby na ulicy, bez rażącej śmierci tysięcy niewinnych ludzi
nie jest niczym wyjątkowym. Co tam. Pieprzony szary urzędnik mający za zasadę
życia banalne załatwianie potrzeb fizjologicznych. Pomyśleć, zrobić coś
inaczej, wbrew sobie, zabić poczucie od najmłodszych lat wpajanej banalności,
zjeść inaczej, napić się inaczej, umyć się inaczej, usiąść inaczej. Nie.
Zamknięty w otoczeniu wirujących niebieskich świateł swoich myśli, kreator
swoich wewnętrznych rakotwórczych czynów, żyje, zamknięty w codzienności,
codzienności pełnej przemocy, nie satysfakcjonującego seksu
pięćdziesięciolatka, otyłej i marudzącej żony, ruchającej się dwunastoletniej
córki, przyzwyczajony do zimnej, choć letniej codzienności, ciągle takiej
samej, zimnego lata, ciągle takiego samego, monotonnego, popierdolonego.
Żony, która nie wita go już przychodzącego z pracy, nie biega już za nim w
sznurkach, które niby uważa za majtki, nie chodzi już za nim z piwem, a z
pieprzoną nienawiścią. Perfumy zastąpił pot. Trzykolorowe sukienki zastąpiły
jej szare szmaty zwane kilkuletnimi szlafrokami. Pieprzony każdy! Buty rażą
blaskiem szarości, oczy pełne radosnych odzwierciedleń jego osobowości
pokazują radość, radość codziennego dnia urzędnika, nie wiem jak to możliwe,
żeby taki skurwysyn mógł żyć..


moj mail: poetatata@o2.pl
prosze o opinie.. BEDE BARDZO WDZIECZNY!!! :)
Obserwuj wątek
    • jottka Re: debiut - "Słowotok" - ocena 08.11.03, 19:33
      tzn. nie udało ci sie załatwić pozwolenia na budowę w urzędzie miejskim?

      • Gość: poetatata Re: debiut - "Słowotok" - ocena IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 12:19
        potrzeba chwili, wena tworcza, pobudzenie artystyczne, chec wylania swoich
        uczuc a papier.. czy nie wydaje Wam sie, ze tak jest z ok. 30% Polaków?
    • Gość: wydawca Re: debiut - "Słowotok" - ocena IP: 80.48.129.* 09.11.03, 02:59
      przepraszam za słowo, ale - po chuja mam czytać coś, kto jakiś nieznany mi
      człowiek napisał w 7 MINUT?
      sam nie masz czasu żeby dopracować swoją twórczość, to czemu ja mam mieć czas
      na czytanie tego?
    • Gość: wydawca Re: debiut - "Słowotok" - ocena IP: 80.48.129.* 09.11.03, 02:59
      przepraszam za słowo, ale - po chuja mam czytać coś, co jakiś nieznany mi
      człowiek napisał w 7 MINUT?
      sam nie masz czasu żeby dopracować swoją twórczość, to czemu ja mam mieć czas
      na czytanie tego?
      • Gość: da to po jaką cholerę czytasz..te "emajle" i do tego IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 09.11.03, 09:24
        to po jaką cholerę czytasz..te "emajle" i do tego odpisujesz... normalny to
        nie jesteś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka