Dodaj do ulubionych

Wasze pierwsze wspomnienie literackie z dzieciństwa?

    • martolka Re: Wasze pierwsze wspomnienie literackie z dzieciństwa? 21.06.02, 11:09
      ja pamiętam z zamierzchłej przeszłości coś takiego:
      "niesie mrówka źdźbło, niesie - no to co?
      zanim dojdzie do dąbrowy obiad będzie już gotowy".
      Pojęcia nie mam z czego to.
      Potem były różne Tuwimy i Brzechwy, a z większych książek, jedną z pierwszych
      jaką pamiętam była Kometa nad Doliną Muminków - strasznie się wtedy przejęłam
      losami tych zwierzaczków.
      A później Alicja czytana przynajmniej dwa razy do roku, Pollyanna, Awantura o
      Basie, Szatan z 7 Klasy i tysiące innych ukochanych książek.
      • reptar Re: Wasze pierwsze wspomnienie literackie z dzieciństwa? 21.06.02, 11:29
        martolka napisał(a):

        > ja pamiętam z zamierzchłej przeszłości coś takiego:
        > "niesie mrówka źdźbło, niesie - no to co?
        > zanim dojdzie do dąbrowy obiad będzie już gotowy".
        > Pojęcia nie mam z czego to.


        Ja też nie mam pojęcia, z czego to, ale takie wierszyki to mogą być z "Misia"
        albo "Świerszczyka". Ja na przykład pamiętam - i chyba właśnie z "Misia" - inny,
        lecz w pewnym sensie podobny:

        A ten piesek Bryś
        co się nie chciał kąpać dziś
        ma na łapkach kurz i piasek
        więc spać pójdzie jak brudasek
        Fe

        Taki niepozorny wierszyk, a do dziś go umiem na pamięć ;)
        • Gość: Monika Re: Wasze pierwsze wspomnienie literackie z dzieciństwa? IP: *.pol.lublin.pl 21.06.02, 12:30
          Zdecydowanie "Dzieci z Bullerbyn"!
          • Gość: Sol Re: Wasze pierwsze wspomnienie literackie z dzieciństwa? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 18:53
            nie jest to na pewno moja pierwsza samodzielnie przeczytana ksiazka, ale z
            wczesnego dziecinstwa wlasnie ta zapadla mi w pamiec- "pierscionek Pani
            Izabeli" Hanny Januszewskiej. W mym dziecięctwie wrazenie wywarla na mnie
            ogromne-magia jakas, surrealizm tej opowiesci rozgrywajacej sie przeciez w
            zwyklym blokowisku jakich wiele...Pamietalam ja bardzo dlugo i bardzo dlugo jej
            szukalam, az wreszcie kilka lat temu znalazlam i kupilam. I coz za cud - ten
            sentymen przetrwal tyle lat, bo kiedy ja przeczytalam znow poczulam ten klimat.
            Nie znam tylko zadnej innej ksiazki tej autorki : (
    • Gość: mysia200 Re: Wasze pierwsze wspomnienie literackie z dzieciństwa? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 21.06.02, 19:23
      to ze wchodzilam pod ksiazki robiac sobie z nich domek itp.od kiedy pamietam
      towarzyszyly mi ksiazki. nikt nie krzyczal "uwazaj nie dotykaj bo zniszczysz(de
      facto to ja potem wszystkich strofowalam)i nie dziw ze wyrosl mol ksiazkowy :-)
    • Gość: Grazyna Re: Wasze pierwsze wspomnienie literackie z dzieciństwa? IP: *.net.autocom.pl 21.06.02, 22:21
      "Puc , Bursztyn i goście" z niezapomnianym Tjuzdejkiem
      "Złota kula" ze Srokaczem
      wszystkie "Karolcie"
      "Pokój na poddaszu", przy którym zawsze płakałam /albo pokoik, nie pamiętam/
      wszystkie książki do języka polskiego /pamiętacie opowiadanie o gotowaniu
      kaszy?/

      • sombre Re: Wasze pierwsze wspomnienie literackie z dzieciństwa? 22.06.02, 00:18
        "Puc, Bursztyn i Goście" :))) Pamiętam jak to oglądaliśmy w świetlicy klasy I
        jako projekcję slajdów. Eh, były czasy... :)
    • Gość: Karolina Re: Wasze pierwsze wspomnienie literackie z dzieciństwa? IP: *.imit.kth.se 28.06.02, 21:07

      A sama czytalam oczywiscie Londona ...Bialy kiel. i Coorwooda- nie pamietam juz
      jak to sie pisze.ale jako jedno z gorszych przezyc z diecinstwa pamietam jak
      mojej Maamie nie chcialo sie czytac bajek dla dzieci, wiec czytala mi Anie z
      zielonego wzgorza....nigdy potem jej nie przeczytalam, zapamietalam ja jako
      straszne nudziarstwo.
    • Gość: keyball Re: Timur i jego drużyna IP: *.tosa.pl 29.06.02, 01:31
    • Gość: gaga Re: Wasze pierwsze wspomnienie literackie z dzieciństwa? IP: *.tin.it 29.06.02, 12:58
      Pierwsze samodzielnie przeczytane ksiazki:
      "Dziewczynka spoza szyby" (autora nie pamietam)
      "Przygody barkonautow" (autora tez nie pamietam)
      A dalej juz polecialo i zycie bez ksiazki jest dla mnie bez sensu.
      • Gość: margit Re: Wasze pierwsze wspomnienie literackie z dzieciństwa? IP: *.pool.mediaWays.net 29.06.02, 21:05
        Konrad Walenrod - chyba w licealnych wypisach kuzyna -. skladalam niezdarnie w
        calosc siedzac na sedesie - w kacie byl taki schowek na makulature.Moj wiek
        wowczas - chyba 7-8 lat.Pozniej kilka poszarpanych pozycji z wydawnitwa Roj
        (chyba)Dzikuska np.i inne takie "historyczne" rodzinne roznosci.Jeszcze
        wczesniej - na kolanach mamy Brzydkie kaczatko -Andersena przy czytaniu zawsze
        konczylo sie to moimi spazmami.
        • hucz3 Re: Wasze pierwsze wspomnienie literackie z dziec 30.08.02, 10:32
          "Przygody Sindbada Żeglarza"
    • Gość: Gregor Re: Wasze pierwsze wspomnienie literackie z dziec IP: *.mofnet.gov.pl 30.09.02, 13:25
      "Przygody Marka Piegusa" Były wakacje, leciał serial na podstawie tej książki,
      nie mogłem się doczekać zakończenia i przeczytałem, apotem to juz
      poszłooo...:))))
      • Gość: Magda-Lena Re: Ten wspaniały Szancer IP: *.avamex.krakow.pl 30.09.02, 18:46
        Mam wydanie "Faraona",o którym wspominał Reptar. PIW,1970 rok;projekt okładki-
        Ewa Frysztak. Faraon jest rzeczywiście "jak ze złego snu".Rogaty i
        ciemnoskóry.Ale mam jeszcze -ilustrowane przez Szancera -:"Podróże Guliwera"
        J.Swifta w opracowaniu Cecylii Niewiadomskiej,"Dziadka do
        Orzechów"E.T.A.Hoffmanna ,"Dom pod Kasztanami" i "Za złota bramą"
        H.Bechlerowej,"Gałkę od łóżka "M.Norton,"Czarodziejskie miasto"i "Zaczarowany
        zamek"E,Nesbit,"Królewnę Śnieżkę " M.Kruger i prawdziwe rarytasy -"PAN
        TWARDOWSKI W CZUPIDŁOWIE"J.Porazińskiej,wydanie z 1960 roku.i PAN DOREMI I JEGO
        SIEDEM CÓREK .A także urocze:"Gelsomino w Kraju Kłamczuchów "
        G,Rodariego ,"Pinokio" C. Collodiego i"O krasnoludkach i sierotce
        Marysi "M.Konopnickej (wciąz to lubię ! Pamiętacie,co dla krasnoludków miało
        największą moc ? MIŁOSIERDZIE ...)Dobry ilustrator był dla mnie zawsze
        rekomendacja dobrej lektury .A tak na marginesie: Jan Marcin Szancer był
        kolegą "z klasy " mojego dziadka.Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka