Gra szklanych paciorków.

06.05.09, 20:20
Wiem, klasyka, no ale może ktoś podzieli się wrażeniami?
    • grenzik Re: Gra szklanych paciorków. 07.05.09, 00:08
      Dla rządnych rozterek duchowych rozgrywanych w mrocznym klimacie literatury dla
      wytrwałych. :)
    • ydorius Re: Gra szklanych paciorków. 07.05.09, 14:31

      Mętne (jak zwykle u Hessego) i przeładowane natrętnym dydaktyzmem,
      quasibuddyjskie wynurzenia na temat dojrzewania duchowego.
      Zasadniczo nudne :-)

      Takie mam wrażenia po tej książce. Ale dawno temu ja czytałem, może od tego
      czasu zmieniła się na lepsze? :-)

      m,
      .y.
      • karolino Re: Gra szklanych paciorków. 08.05.09, 20:52
        niestety Ydoriusie nie zmieniła się na lepsze. Dojrzewanie duchowe
        wraz z rytmem tej książki to raczej jak uprawa drzewka bonsai.
        Wydaje mi się, że dostępne jedynie dla wybranych. Cała reszta
        zostanie odstrzelona na pierwszych 50 stronach przez archaiczny
        język, wytrwali przebrną do końca jedynie po to, aby na końcu
        zamknąć tą książke z pytaniem 'ale o co chodziło?'

        Cóż, szkoda.:.
        • eeela Re: Gra szklanych paciorków. 08.05.09, 22:45
          A mnie się język niesamowicie podobał, rozkoszowałam się nim od pierwszych stron
          do samego końca. Sama treść i akcja jak spokojne, leniwe, rozlane wody. A o co
          chodziło? Czy książka ma obowiązek mieć morał i puentę? Czy nie wystarczy piękny
          język opisujący w refleksyjny sposób spokojnie płynące czyjeś życie?
          • karolino Re: Gra szklanych paciorków. 09.05.09, 10:08
            hmm, eeelu, co kto lubi. Brak dynamiki mogę jeszcze przeżyć, brak
            morału i puenty także, ale naiwność całej historii i jej kompletne
            oderwanie od rzeczywistości mocno mnie rozczarowało. Dla sympatyków
            Hessego, znających 'Wilka stepowego' i 'Sidharthe' ta książka wymaga
            sporej dozy samozaparcia. Niegdysiejszy język i przedstawienie
            świata idealnego, bez żadnej skazy i wady, to rzecz jednak nie dla
            mnie. Dla mnie podstawowe zadanie książka ma jedno: mam się z nią
            nie nudzić. Jeśli chodzi o 'Gre...' nudziłam się piętrowo.
            • eeela Re: Gra szklanych paciorków. 09.05.09, 15:41
              Hmmm, no ja właśnie 'Wilka Stepowego' nie za bardzo lubię. Nie lubię ogólnie
              przegadanych opisów rozdarcia wewnętrznego i nieodnajdywania się w
              rzeczywistości. Wolę flegmatyczne, refleksyjne opisy poszukiwania wewnętrznej
              harmonii :-)
              • karolino Re: Gra szklanych paciorków. 10.05.09, 11:26
                co kto lubi, tyle gustów ile książek, albo odwrotnie:)

                Czasami jednak wpadam na jakieś literackie lub reporterskie
                majstersztyki. Nawet świadomość, że absolutnie nie dzieje się nic,
                jeśli chodzi o akcje i fabułe, nie stanowi problemu, kiedy nie mogę
                oderwać się od lektury. Zdarzają się przy tym refleksyjne opisy
                dążenia do wewnętrznej harmonii czy też liryczne przetrząsywanie
                kieszeni w poszukiwaniu straconego czaszu. To jest wyższa sztuka
                literacka...
        • Gość: dragnalus Re: Gra szklanych paciorków. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.14, 00:34

          trzeba mieć problemy z myśleniem abstrakcyjnym żeby zakończyć tę książke z takim pytaniem, w takim układzie czytanie jej bez tej umiejętności to albo masochizm albo snobizm
Pełna wersja