Dodaj do ulubionych

Zboczeńcy seksualni w literaturze

IP: *.wiosenna.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.03, 15:27
Mam do napisania pracę pt. "Różne oblicza miłości w literaturze" i chcę
napisać o różnych zhowaniach dewiacyjnych - od Safony i jej wyspy Lesbos, po
Humperta Humperta z "Lolity". Podsuńcie mi jakieś ciekawe postacie
(najlepiej z lektur szkolnych)! Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: Zdanka Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.03, 16:02
      Moosbruger {morderca kobiet i chyba(?) schizofrenik w "Człowieku bez
      właściwości" Musila; Strawrogin w "Biesach"( ale trudno go nazwać zboczeńcem
      seksualnym),całość "120 dni Sodomy" de Sade`a[ nikt nie jest normalny,ale to
      schemat "Lustmordu",a nie książka] ;"American Psycho"( z gatunku
      komercyjnego"),"Ogród udręczeń" O.Mirbeau (strasznie nudne)...itd.
      • Gość: Zdanka Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.03, 17:00
        Po namyśle,zaczęłam się zastanawiać,czy mój poprzednik nie nazbyt podbił
        poprzeczkę,nadmiernie rozrzerzając katalog"perwersji"?Dziś już tyle rzeczy
        stało się normalnymi,że trudno o coś naprawdę chorego.Dodam jeszcze Jeana
        Geneta z "Ceremoniami żałobnymi"[ mimo wszystko zabicie swojego homoseksualnego
        kochanka i marzenie o dokonaniu aktu kanibalizmu na jego ciele,nie należy nawet
        dziś do przypadków codziennych] i "Niepokoje wychowanka Torlessa" wspomnianego
        już Musila [doskonale opisane akty homoseksualno-sadystycznych zachowań 3
        wychowanków szkoły z internatem w stosunku do uległej wobec nich ofiary]
    • gawronka Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze 06.12.03, 16:13
      humbert humbert chyba chyba
    • bartek.m Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze 06.12.03, 16:23
      Zależy, co to jest zboczenie.
      Z tą Safoną to chyba jednak plotki późniejszych komediopisarzy greckich, miała
      zdaje się córkę. Bohater "Lolity" to Humbert Humbert. Nie nazwałbym tych
      przypadków dewiacją - w "Lolicie" naprawdę lubieżna jest Dolores Haze, a
      homoseksualizmu już dawno się tak nie traktuje. Wątki "pedofilskie" występują
      w "Biesach" (Stawrogin wykorzystuje i doprowadza do samobójstwa małą
      dziewczynkę) i "Zbrodni i karze" (Swidrygajłow w ostatnią noc swego życia ma
      oniryczne i lubieżne widzenia dziewczynki) Fiodora Dostojewskiego. Homoerotyzm
      to "Śmierć w Wenecji" Tomasza Manna, a homoseksualizm i biseksualizm to
      postacie barona Charlusa i Albertyny we "W poszukiwaniu straconego czasu"
      Marcela Prousta. Katalog ekscesów seksualnych zawiera (bardzo na czasie -
      film) "Nienasycenie" Witkacego. Perwersją naznaczony jest związek Ewy
      Pobratyńskiej i Antoniego Pochronia w "Dziejach grzechu" Stefana Żeromskiego.
      No i pamiętaj, że Hera była siostrą i żoną Zeusa, a Edyp poślubił
      (nieświadomie) własną matkę i spłodził z nią córki. Ladacznicą bez skrupułów
      jest tytułowa "Nana" Emila Zoli. Na plaży masturbuje się (podglądając
      ekshibicjonistyczne zachowanie młodej dziewczyny) Leopold Bloom,
      tytułowy "Ulisses" Jamesa Joyce'a (przeżywa on też później fantasmagoryczne
      fantazje seksualne w burdelu). Obsesyjną miłością po śmierci ukochanej żyje
      Heathcliff z "Wichrowych wzgórz" Emily Bronte.
      Oczywiście, nie wszystko, co napisałem wyżej podpada pod zboczenia seksualne,
      ale niech to będzie punkt wyjścia do rozważań o innych stronach miłości i
      pożądania.
      • Gość: Kawka Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze IP: *.avamex.krakow.pl 06.12.03, 20:08
        Witam."Rózne oblicza miłości w literaturze" to rzeczywiście temat-rzeka.A
        zachowania dewiacyjne...Hmmm,tu rzeczywiście należałoby uściślić pojęcie
        takiego zachowania( czyli zboczeń seksualnych rozmaitego rodzaju).Jeszcze w
        czasie studiów na III roku psychologii miałam zajęcia z psychiatrii i tam wiele
        dyskutowało się na temat tego,co jest a co nie jest normą i kiedy zachowania
        odbiegające od normy zaczynają być patologią.
        A literatura? Mogę wymienić kilka tytułów ,które od razu przyszły mi do głowy :
        Emil Zegadłowicz "Zmory" .Masz tam i pewien rodzaj fetyszyzmu ,i elementy
        nekrofilne(słynna scena na katafalku,i "obcowanie" pastuchów z ziemią ("robią
        kijem ukośne dziury w ziemi i...")itp.,itd. O masturbacji indywidualnej i
        gromadnej nie wspominając.

        Jerzy Kosiński"Malowany ptak" .Tam aż sie roi od zboczeń rozmaitych
        (sadyzm,elementy masochizmu,kazirodztwo ,kilka przypadków zoofilii).

        Colette- seria o Klaudynie("Klaudyna w szkole","Klaudyna w Paryżu","Małżeństwo
        Klaudyny" ,"Klaudyna odchodzi") .Tu masz przypadki opisanych kontaktów
        lesbijskich (wśród uczennic i potem między dorosłymi kobietami + historia
        związku Łusi ze starszym mężczyzną(zmuszanie do przebierania się w strój
        uczennicy - rodzaj fetyszyzmu?) + historia niezaspokajanej przez męża Annie i
        jej doświadczenia z eterem i nie tylko...

        Robert Coover"Służąca i jej pan"( sadomasochistyczny związek)

        Alina Reyes"Rzeżnik"

        "Piękność dnia"(jeśli oglądałaś film-to wiesz wszystko)



        Miao Sing"Wyznania chińskiej kurtyzany" (wiele egzotycznych urozmaiceń
        miłosnych)

        Zbigniew Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"
        "Wielki las"
        "Ja,Dago" ( miłość w pradawnych czasach )
        Elsa Morante(?)- "Wyspa Artura" (historia miłości młodziutkiego chłopca do
        macochy)

        James Baldwin"Inny kraj"(miłość homoseksualna)

        Puig"Pocałunek kobiety-pająka" (jak wyżej)

        wszystkie ksiażki słynnego markiza de Sade'a ( chyba najbardziej drastyczne
        to "120 dni Sodomy" ,ale "Niedole cnoty" też są mocne,choc w bardziej
        zawoalowany sposób)

        Pascal Bruckner"Gorzkie gody" (jeśli widziałaś film Polańskiego,to wiesz,o
        jaki rodzaj różnych dewiacji tu chodzi) - "chory" związek dwojga ludzi
        eksperymentujących na sobie i badających granice swej fizycznej i psychicznej
        wytrzymałości.

        Robert Alley"Ostatnie tango w Paryżu"( komentarz chyba niepotrzebny)

        Książki o patologii więziennej:
        Andrzej Stasiuk "Mury Hebronu"
        Trębicki (Jerzy Nasierowski-="Zbrodnia i ..."
        "Seks,zbrodnia i kara "(t.1 i 2)


        Nasuwa mi się jeszcze wiele pomysłów,ale nie wiem,czy to o takie tytuły Ci
        chodziło.Wspomniałaś bowiem o lekturach szkolnych,a takowych(mówiących o
        dewiacjach )na razie sobie nie przypominam .Pozdrawiam.
    • Gość: nieestetyczny Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 19:34
      Miłość do krowy u Faulknera, ale zabijcie nie pamiętam w czym.
    • blue_valentine1 Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze 06.12.03, 20:00
      "Czarodziej" Nabokova

      --
      "Robic dzieci - rzecz arcyswietna; miec je - co za niesprawiedliwosc!" (Sartre)
      • jottka adla 06.12.03, 20:04
        czego 'różne oblicza miłości' to ma być to samo, co 'zboczeniec seksualny'?

        pominąwszy w/w podejrzaną konkluzję, równie dobrze można pisać o miłości
        siostrzanej, braterskiej, do ojczyzny, innej idei itp itd
        • Gość: filiberto Re: adla IP: *.wiosenna.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.03, 23:49
          Oczywiście, że to nie jest to samo. Mogę pisać o miłości Laury i Filona, ale
          już postanowione, że chcę pisać o miłościach nienormalnych,
          chorych,zaburzonych, a nie tak strrrrasznie typowych.
          • agata_edziecko Re: adla 09.12.03, 12:26
            To polecam "Przetrzymac tę miłość" Iana McEwana. O chorej miłości faceta do
            innego faceta, heteroseksualnego, połączonej z przesladowaniem, osaczeniem,
            wyobrażaniem sobie, że ta druga, osaczona strona, daje jakies znaki
            przyzwalające, zachęcające. Do tego dogłębne studium tej dewiacji jako
            jednostki chorobowej (nie mam pojęcia, czy autentycznej). No, w każdym razie
            ciekawe.
            pozdrawiam
            agata
          • Gość: pawlo Re: adla IP: *.future-net.pl 14.12.03, 13:11
            Niebezpieczna zabawa. Nauczyciel (nie wiem kto Cię uczy) najprawdopodobniej
            będzie chciał Ci pokazać, gdzie Twoje miejsce. Taka z reguły jest szkoła.
            Miałem kiedyś ten temat wypracowania i też chciałem coś wykoncypować
            nadprzeciętnego. Dostałem, zdaje się, trójczynę. Na piątkę była miłość
            siostrzana i do ojczyzny. Prawda jest jednak taka, że ja właśnie kończę
            polonistykę, a autorka piątkowej pracy jest na emigracji zarobkowej. Jak chcesz
            się trzymać dewiacji, to polecam opowiadania Charlesa Bukowskiego. Tam wszystko
            jest sprowadzone do warstwy behawioralnej i na ogół przeradza się w seks: z
            mężczyznami i kobietami, ze zwierzętami i dziećmi, z przedmiotami, z samym
            sobą.
    • Gość: naiwny Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.03, 21:38
      Niestety, w lekturach szkolnych strasznie mało jest zachowań dewiacyjnych.
      Ciekawe dlaczego?
      • Gość: mik Re: co tu jest normalnego? IP: *.mad.east.verizon.net 07.12.03, 09:37
        w tych opowiesciach ponizej nie ma dewiacji??????
        mozna odjechac raz na zawsze po ich przeczytaniu
        czy na pewno czytywales lektury w szkole?


        Lektury szkolne


        Ania z Zielonego Wzgórza
        Antek
        Balladyna
        Brzydkie kaczątko
        Chłopi
        Czerwony Kapturek
        Dedal i Ikar
        Dziady
        Grażyna
        Janko Muzykant
        Kamienie na szaniec
        Katarynka
        Kopciuszek
        Królewna Śnieżka
        Królowa śniegu
        Krzyżacy
        Latarnik
        Mały Książe
        Marcin Kozera
        Niemcy
        Pan Tadeusz
        Przypadki Robinsona Cruzoe
        Quo vadis
        Siłaczka
        Stary człowiek i morze
        Syzyfowe prace
        Szatan z siódmej klasy
        Ten obcy
        W pustyni i w puszczy
        Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela
        Zemsta
        • Gość: Petra Re: co tu jest normalnego? IP: *.chello.pl 07.12.03, 09:52
          A co w tych lekturach jest z dewiacji?
          jej...
          p.
          • Gość: mik Re: nic IP: *.nwrk.east.verizon.net 07.12.03, 12:37
            "L. M. Montgomery uczy nas, jak cieple i serdeczne moga byc stosunki miedzy
            ludzmi, ktorzy zdolni sa do przyjazni, milosci. Przypomina o ponadczasowych i
            zawsze aktualnych wartosciach moralnych, takich jak: uczuciowosc, honor,
            wzajemne zaufanie i szacunek dla odrebnosci kazdego czlowieka."

            zaraz, zaraz - dewiacja to nie znaczy wylacznie zboczenie seksualne
            po drugie zaraz - nie czytalem "Ani z zielo...", na pewno nie czytalem
            i za zupelnie dewiacyjny charakter tej powiesci nie recze
            ale jak widac z powyzszej recezyjki powszechnie obowiazujacej
            nie jest to ksiazka o normalnej sytuacji ludzkiej
            lecz o jakichs dewiacyjnych ukladach
            ktorych normalne dziecko wsrod normalnych ludzi
            ma niewielkie szanse spotkac
            reszte lektur w wiekszosci ogromnej czytalem
            i nie widze zadnych powodow ku temu by to co tam sie wyrabia
            miedzy postaciami nie nazywac dewiacja -
            a moze mi powiesz ze "Maly ksiaze" to opowiastka
            o jakichs zupelnie normalnych facecikach
            w normalnych sytuacjach i niechby dzieciunka nasze
            na ich wzor rosly a dobrze sie beda mialy????


            • Gość: Petra Re: nic IP: *.chello.pl 07.12.03, 13:29
              Niby nie znaczy,choć z reguły ma negatywny oddżwięk,kojarzy się z
              negatywnymi,wręcz nienormalnymi sytuacjami;jest negatywnie nacechowane.Więc
              moze dlatego w przypadku lektur szkolnych nie użyłabym słowa "dewiacja".Co
              takiego jest "W kamieniach na szaniec" czy "O psie,który jeździł koleją?" złego?
              To sa lektury dla dzieci w podstawówkach,mają w prosty sposób pobudzać ich
              wyobraźnię i jednocześnie uczyć.W takim razie dlaczego w Twoim spisie za
              brakło"Pana Kleksa"[albo go przeoczyłam].
              Jesli nie czytałeś książki to dlaczego ją oceniasz? Nie ocenia się książki po
              okładce.A recenzje pisane sa na podstawie czyichś odczuc,czy wniosków
              wynikających po przeczytaniu utworu,przy czym,każdy odbiera na własnych
              falach,indywidualnie,stąd różne są wnioski.Recenzja moze zachęcic lub
              zniechęcić do tego,by sięgnąć po ksiąkę,ale nie do tego,by opiniować.
              Nie,nie powiem,Mały książe to metafora a forma napisania została specjalnie
              dobrana głownie pod najmłodszych czytelników.Choc tez uważam,ze do tego,co ma
              do przekazania Mały Ksiaże nalezy dorosnąć.I już.
              Takie jest przynamniej moje zdanie.
              P.
              pozdrawiam.


              • Gość: mik Re: nic IP: *.nwrk.east.verizon.net 07.12.03, 15:04
                droga petro
                czuje sie mniej pewnie niz kilka godzin temu
                bo istotnie - jak trafnie zuwazasz - brakuje w moim
                spisie "Pana Kleksa"
                dlaczego brakuje?
                nie wiem na razie
                ale sie zastanowie solidnie
                i jesli cos mi zaswita na dniach
                dam znac
                bywaj
                • Gość: Petra Re: nic IP: *.chello.pl 07.12.03, 19:02
                  Będę czekać z niecierpliwością.
                  P.
    • Gość: Aga Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze IP: *.wp3.ptc.pl 07.12.03, 10:46
      Mann "Wybraniec" miłość kazirodcza.
    • hajota Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze 07.12.03, 13:05
      Skoro w tytule Twojego wątku znalazło się pojęcie "zboczeńcy seksualni", a
      tematem pracy są "Różne oblicza miłości", to może warto zajrzeć na forum
      Seksuologia i zapytać dyżurującego tam fachowca o to i owo (definicja zboczenia
      itd.). Pomoże Ci to w pewnym uporządkowaniu pojęć, co wyjdzie na dobre Twojej
      pracy. Ja nie żartuję, szczerze radzę.
      • pra_klamka Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze 07.12.03, 14:48
        Jeszcze chyba nikt nie wspomniał o Grenouille, bohaterze "Pachnidła".
    • lalka_01 Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze 08.12.03, 09:21
      "Kwiaty sliwy w zlotym wazonie" - ale czy to w ogole jest literatura?
      • pra_klamka Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze 09.12.03, 09:42
        No pewnie że jest, skąd ta wątpliwość?
        • Gość: mik Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze IP: *.nwrk.east.verizon.net 09.12.03, 15:50
          a nawet mozna by powiedziec - epos
          ciekawe mieli poczatki nasi bracia Chinczycy
          literackie
          ale - czy tam sa jacys zboczency?
          zdaje sie, ze raczej nieposkromiency
        • Gość: goolarkin Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze IP: *.ipartners.pl 09.12.03, 23:04
          ty, ta pra-klamka to z Białoszewskiego chyba? Coś mi świta : )
          • pra_klamka Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze 10.12.03, 09:39
            Rozszyfrowałeś/łaś mnie :)
            Najpierw wymyśliłam sobie nick baba_z_bloku, też z Białoszewskiego. Ale potem
            pomyślałam, że to się kojarzy z Białoszewskim tylko mnie (no i Tobie), a
            większości z Masłowską. A ponieważ Masłowskiej nie czytałam, więc stanęło na
            pra klamce.
    • Gość: Tomek Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.03, 11:50
      I kontynuując tak pięknie rozpoczęty wątek zastanawiania się nad pomyleńcami
      seksualnymi maści wszelakiej,ośmielam się dodać:
      "Satiricon"Petroniusza {co tam Chińczycy, Rzymianom do nas bliżej,a mieli się
      czym pochwalić na tym polu,oj mieli...}
      "Żywory cezarów"Swetoniusza [hmmm...klasyczny podręcznik rozpusty w wydaniu
      starożytnym...szczególnie Kaligula i Neron warci zainteresowania]
      "Wenus w futrze" Leopold von Sacher Masoch [ Tak,tak,to od niego
      ów "masochizm".Opowieść o tym,że prawdziwą przyjemnośc mężczyźnie sprawia
      jedynie używanie pejcza przez władczą i okrutną kobietę ]
      "Pod wzgórkiem" Aubrey Beardsley [znany szerzej jako twórca
      fenomenalnych,obscenicznych grafik! Znajdziemy tam wszystko;od homoseksualizmu
      po "spożywaniae odchodów"naukowo zwane koprofagią.
      "Panna de Maupin" Gautier [czyli o kobiecie przebranej za mężczyznę i
      korzystającej z życia na wielką skalę]
      Mam nadzieję,że komuś się te informacje przydadzą.
      • denay Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze 11.12.03, 01:05
        Proponuje jeszcze "Kompleks Portnoya" P.Rotha. Nie bede przytaczac opisow, bo
        akurat jem.
    • gawronka Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze 12.12.03, 21:53
      Mały Książę i Róża
      Calineczka i Kret
      Calineczka i Ropuch
      Piękna i Bestia
      Bert i Ernie
      ;)
    • luiza-w-ogrodzie Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze 16.12.03, 02:24
      Pierwsze z brzegu:
      "Sklepy cynamonowe" Schultza
      "Pachnidlo" Suskinda
      "Czarny obelisk" Remarque
      "Germinal" Zoli

      No i caly markiz de Sade ;oD

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • Gość: xxx Re: Zboczeńcy seksualni w literaturze IP: 217.153.38.* 16.12.03, 11:56
      Dzieje rodziny Buendia w "Sto lat samotności" G.G.Marquez'a (dostał Nobla) w
      której zachowania dewiacyjne(kazirodztwo) stały się-aczkolwiek czasami
      nieświadomie-pieczołowicie kultywowaną tradydcją.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka