sugarhoney
12.12.03, 17:47
Czytałam sobie właśnie biografię Marleny Dietrich i zastanawiam się, czy
mozliwe jest w ogóle, żeby w ten sposob powstał w miarę realny obraz?
Przeciez zawsze otrzymamy wizerunek osoby takiej, jaką ona chciała siebie
przedstawić, względnie jaką chciała przedstawić ją wytwórnia...
Czy jest więc sens czytania takich rzeczy?
Moim zdaniem trzeba by bylo przeczytać wszystkie dostepne pozycje, i metoda
porównania próbować coś sobie z tego wyklarować, żeby byc w miare blisko
prawdy.
Ten gatunek sam w sobie trochę mnie zaciekawił.
Czy znacie jakies godne polecenia książki tego rodzaju?
Pozdrawiam - Sugar