Może ktoś zna...

15.06.09, 14:45
...wydawnictwo, które NAPRAWDĘ otwarte jest na debiuty. Chodzi mi o
powieść (tzw. współczesną). Pomijając tych największych z
największych miast, istnieją, mam nadzieję, jakieś mniej
wyeksploatowane miejsca, "na peryferiach", "na prowincji", których
nazwy choć nie mają szczęścia gościć na łamach wielkonakładowych
gazet, funkcjonują, wydają, nie plajtują i życzliwie podejdą do
osoby szukającej możliwości wydrukowania - mam nadzieję - nie
najgorszego tekstu.
    • staua Re: Może ktoś zna... 15.06.09, 16:42
      A zagladalas na forum o wydawnictwach? Tam jest sporo informacji i
      wielu debiutantow.
    • dorotammc Re: Może ktoś zna... 17.06.09, 10:07
      Czy rzeczywiscie nie ma godnych polecenia malych, dobrze
      funkcjonujących wydawnictw, który można zaproponować debiutancką
      powieść? Mam wrażenie, że wsżedzie, nawet na forum o wydawnictwach,
      powtarza sie kilka(naście) tych samych, "oklepanych" firm z
      pierwszych stron dodatków o kulturze (patrz chociażby recenzje w
      Przekroju cz, hmm, Wyborczej - tu juz nie kilkanaście, a góra cztery-
      pięć wydawnictw jest zauważonych)...
    • maria-ltd Re: Może ktoś zna... 20.06.09, 14:38
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6739406,Steinbach_o_ojcu__Dzieki_Bogu__byl_w_Luftwaffe.html
      • dorotammc Re: Może ktoś zna... 24.06.09, 16:57
        Apropos czego?
    • Gość: garstka Re: Może ktoś zna... IP: 82.160.33.* 25.06.09, 12:50
      marii chodzi pewnie o to, że WAB ma być kupiony przez Niemców. Co
      nie znaczy, że zmieni sie jego profil.
      Wystarczy prześledzic kariery młodych, którym sie udało: Masłowska -
      lampa i Iskra Boża. nahacz: Czarne, potem Prószyński.
      W latach 90. był tylko WAB, wydawał np. duzo gretkowskiej. Potem
      pojawiło się czarne Stasiuka, wydajace najpierw przede wszystkim
      Stasiuka.
      Prószyński coś wyda sporadycznie, ale ma profil raczej anglojęzyczny.
      Kończy się na wydawaniu "własnym sumptem".
      Wydawnictwo Adam Marszałek podobno specjalizuje się w ksiązkach,
      które wydaja się innym wydawcom trudne do sprzedania.
      Za to ile jest wydawnictw opartych głównie na przekładach.
      Za PRL-u dawkowano zagraniczna literaturę, a polski debiutant pewnie
      miał większe szanse na zaistnienie.
      Ale jak ktoś jest geniuszem, to się przebije.
      Tak, to drugie forum, o wydawnictwach, jest najlepszym w sieci i w
      sprawie debiutów, i wydawania własnym przemysłem. Największy koszt
      to druk.
Pełna wersja