dorotammc
15.06.09, 14:45
...wydawnictwo, które NAPRAWDĘ otwarte jest na debiuty. Chodzi mi o
powieść (tzw. współczesną). Pomijając tych największych z
największych miast, istnieją, mam nadzieję, jakieś mniej
wyeksploatowane miejsca, "na peryferiach", "na prowincji", których
nazwy choć nie mają szczęścia gościć na łamach wielkonakładowych
gazet, funkcjonują, wydają, nie plajtują i życzliwie podejdą do
osoby szukającej możliwości wydrukowania - mam nadzieję - nie
najgorszego tekstu.