Magris (raz jeszcze)

15.07.09, 16:15
Wiem, że dużo razy już było, ale przede wszystkim z okazji "Dunaju" - w dodatku wątki te zdążyły się już zarchiwizować i nie sposób się do nich dopisać.

Próbowałam w swoim czasie przeczytać chyba wszystkie pozycje Magrisa, które ukazywały się po polsku, część mam nawet w biblioteczce. Ale nie umiałam się do niego zupełnie przekonać. Nie żeby mi się nie podobało. Zupełnie jednak nie zatrzymywało mojej uwagi - czytałam kilkadziesiąt stron i odkładałam, bardziej zaintrygowana inną książką. Do momentu, w którym zaczęłam czytać "Itakę i dalej". Jestem zachwycona. Magris miniaturowy; erudycyjny, ale nieprzeładowany informacjami. Błyskotliwie napisane, bardzo inteligentne - czego chcieć więcej. Każdy z tych szkiców - ni to esejów, ni to felietonów - broni się z osobna, ale najbardziej chyba urzeka mnie cały Magrisowski projekt literatury, przede wszystkim modernistycznej - od przełomu XIX i XX wieku do lat 30. mniej więcej (chociaż wykracza Magris czasem poza te ramy, w obie strony). Widać w tych tekstach jego germanistyczne wykształcenie, wpływa ono na dobór autorów, nie ma jednak w tym nic akademickiego. Magris potrafi pisać o literaturze i jej związkach z rzeczywistością zarazem lekko i z powagą, a to się bardzo rzadko zdarza. Całość jest przemyślana - to również trafia się sporadycznie w wypadku zbioru tekstów, które powstawały niezależnie od siebie. Pisze o tych utworach i ich autorach tak, że ma się ochotę zaraz po nich sięgnąć; w literaturze słabszej potrafi dostrzec przebłyski, genialne przeczucia - dawno nie czytałam równie świeżej eseistyki o charakterze historyczno-literackim.

Na blogu dwa fragmenty, do których odsyłam:

(1)
(2) (o Canettim)
    • ada08 Re: Magris (raz jeszcze) 15.07.09, 17:24
      temprana napisała:

      > Na blogu dwa fragmenty, do których odsyłam:
      >

      Czyj jest ten blog, do którego odsyłasz?
      I kogo odsyłasz?
      a.
      • temprana Re: Magris (raz jeszcze) 15.07.09, 17:44
        Jak napisała staua - mój własny. A kogo - tych, których łatwiej przekonać
        cytatem niż opisem.
        • ada08 Re: Magris (raz jeszcze) 15.07.09, 17:57
          temprana napisała:

          > Jak napisała staua - mój własny.

          Ja nie statue pytałam, tylko autorke wątku. No, mniejsza z tym.

          Mnie to trochę martwi, że tu wchodzisz i zakładasz wątek, w którym
          obcesowo odsyłasz do swego bloga.
          Ja wiem, że to forum podupadło i pewno już się nie podniesie, ale to
          jednak przykre, że forum, które kiedyś było niezłe, służy teraz
          autorkom nudnych blogów do reklamowania ich produkcji.
          a.
          • temprana Re: Magris (raz jeszcze) 15.07.09, 18:09
            Lubiłam kiedyś to forum, naprawdę. Lubiłam właśnie dlatego, że można tu było porozmawiać o literaturze i obywało się bez wycieczek osobistych. Nie mam potrzeby odsyłania do bloga, po to tylko, aby go promować, nie mnie oceniać, czy jest od nudny czy też nie. Jest mi przykro, że zostało to uznane za tandetną formę autoreklamy. I chociaż mi nie uwierzysz, nie to było moim zamiarem. Wydawało mi się, że nic złego nie ma w odesłaniu do notek, których sednem jest tekst samego Magrisa, nie zaś mój komentarz. Sygnaturka w pełni mi wystarcza jako, powiedzmy, "przestrzeń reklamowa".

            Nie jest jednak dla mnie problemem niewypowiadanie się tutaj, tym bardziej nielinkowanie do bloga. Tyle w tym temacie.

            Pozdrawiam mimo wszystko.
            • ada08 Re: Magris (raz jeszcze) 15.07.09, 18:30
              temprana napisała:

              > Nie mam potrzeb
              > y odsyłania do bloga, po to tylko, aby go promować

              To nie odsyłaj :-)

              > nie mnie oceniać, czy jest
              > od nudny czy też nie.

              No, jeszcze by brakowało, żebyś wystawiała ocenę swemu blogowi :-)

              Ja też pozdrawiam, (bez) mimo wszystko, ma się rozumieć :-)
              A reszta, tam poniżej to takie tam Twoje obrażone bleble.. :-)
              a.

              > Jest mi przykro, że zostało to uznane za tandetną formę a
              > utoreklamy.

              > I chociaż mi nie uwierzysz, nie to było moim zamiarem. Wydawało mi
              > się, że nic złego nie ma w odesłaniu do notek, których sednem jest
              tekst samego
              > Magrisa, nie zaś mój komentarz. Sygnaturka w pełni mi wystarcza
              jako, powiedzm
              > y, "przestrzeń reklamowa".
              >
              > Nie jest jednak dla mnie problemem niewypowiadanie się tutaj, tym
              bardziej niel
              > inkowanie do bloga. Tyle w tym temacie.
              >
              > Pozdrawiam mimo wszystko.
              >
    • staua Re: Magris (raz jeszcze) 15.07.09, 17:27
      To jej wlasny blog.
      Bardzo lubie Magrisa, zatapiam sie w nim i zatracam, szkocow nie
      znalam jednak, wiec dziekuje za linki.
    • staua Re: Magris (raz jeszcze) 15.07.09, 17:28
      szkicow, szkicow.
      Aha, nad archiwizacja watkow tez boleje, czesto chcialoby sie cos
      wyciagnac. Mozna zalinkowac.
    • librero Re: Magris (raz jeszcze) 15.07.09, 21:54
      Dzięki za informację i spostrzeżenia, też lubię Magrisa i nie słyszałam o szkicach!
      A blog wcale nie jest nudny :)

      Pozdrowienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja