Gość: B.Sz-M
IP: *.pienista.net
26.12.03, 16:42
Tuwimem byłam zuroczona od wczesnej młodości i potem przez
wiele lat. Nawet początkowo odrzucano mi moje wiersze, ostro
krytykując, ponieważ były pisane jakby "na wzór".Potem, gdy już
widziałam, jak się "ześwinił" np. wierszem "Archanioł" itp.,
byłam zawiedziona, obolała, ale jednak nadal uważałam, że jest
dużo wspaniałości w tym, co Tuwim opublikował wcześniej.
Zresztą wrócił do kraju, a na obczyżnie tęsknił okrutnie.
W "Kwiatach Polskich" tyle jest tej tęsknoty i takie mnóstwo
dobrej poezji... Wszak inni, jak choćby Gałczyński, Broniewski,
Szymborska, też służyli władcom PRL-u jak mogli. Teraz, gdy tak
wiele się zatarło i na tyle spraw patrzymy inaczej, można
smakować to, co dobre w zapisach, w twórczości (nie tylko
zmarłych). Prawda?