Dodaj do ulubionych

Brak seksu + przyjaciel

09.10.09, 02:38
Sytuacja standardowa tutaj: potrzeby żony raz na miesiąc/dwa.
Potrzeby moje 2-3 razy w tygodniu. Rozmowy odbyte, pozycje znane.
Dodatkowe rozmowy nic nie zmieniają. "To ty masz problem z seksem,
nie ja", "Co ja zrobię, że mi się nie chce", "Boże... znowu"

W dodatku z jednym z moich przyjaciół nawiązała przyjaźń. Platoniczną
(jak sądzę). Zwracałem uwagę, że to niebezpieczna sytuacja, bo może
się wymknąć spod kontroli. Zostałem zbyty i wyśmiany (Na zasadzie: co
ty? Ja z nim? Niemożliwe!)
Tyle, że ostatnio trafiłem na wycinek rozmów... Między innymi
opowiadania o wzwodach, żartobliwe propozycje seksualne itp.
Nie podejrzewam, żeby żona mnie zdradziła, choć wykluczyć nie mogę.

Jak wybrnąć z całej sytuacji?
Co zrobić żeby powalczyć o swoje życie seksualne?
Jak postąpić wobec jej (w zasadzie mojego) przyjaciela?

timelessone
Obserwuj wątek
    • niezapominajka333 Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 07:16
      Nawiąż platoniczną przyjaźń z przyjaciółką żony.
      • anula36 Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 09:31
        a jeszcze lepiej z nieprzyjaciolka;)
        • night_knight Re: Brak seksu + przyjaciel 11.10.09, 22:49
          genialne :)
      • ooshy Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 09:52
        najlepsza kochanka -> żony koleżanka...
        • timelessone Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 15:06
          Nie zależy mi na odgrywaniu się tylko na związku.
    • ekazan Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 10:26
      Dla mnie zbliżona sytuacja (do połowy 2 akapitu wszystko się zgadza) była
      impulsem do podjęcia decyzji o zakończeniu związku. Różnica była taka, że było
      to wirtualno-korespondencyjno-telefoniczne przedłużenie znajomości zawartej
      przez ex w realu we Francji. No i nie byliśmy małżeństwem. Faceta nie znałem i
      poznać też nie miałem ochoty (w fazie końcowej mogłem bo przyjechał w
      odwiedziny). On do ex startował dla niej był „przyjacielem”. Zdrady też raczej
      nie było, ale było, o czym dowiedziałem się w końcu, nadużycie mojego zaufania,
      jakiś rodzaj czułości i intymności. Dla mnie w każdym razie za dużo z uwagi na
      wspomniane nadużycie zaufania. Miałem na uwadze, że atmosfera w związku była
      bardzo nieszczególna, ale powodów od odpowietrzania się na boku sam miałem
      więcej i mimo okazji nie skorzystałem. Z mojej strony po wyjściu sprawy na jaw
      empatie się skończyły.
      Jak wspomniałem, był to jednak jedynie impuls i gwóźdź do trumny. Powodem
      rozstania był brak perspektyw zmiany sytuacji łóżkowej, jej długofalowy wpływ na
      mnie, nic nie dające wielogodzinne rozmowy-mamuty i niepodzielanie przez ex
      mojej determinacji by zmienić ten stan, atmosfera zgliszczy i wypalenia.
      Ciężko mi radzić cokolwiek, ale na Twoim miejscu realnie oceniłbym perspektywy
      zmiany problemu głównego i relacji z Twoją żoną.
    • vadera12345 Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 10:53
      On jest da niej atrakcyjny ( skoro z nim flirtuje ), ty nie bardzo ją kręcisz -
      skoro unika z Tobą seksu. Dalszy scenariusz jest do przewidzenia, wcześniej czy
      później dojdzie do nawiązania między nimi bardzo bliskich relacji.
    • bi_chetny Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 13:54
      z nim flirt jest interesujący, bo on nie nalega na seks tak jak ty - flirtuje,
      insynuuje, co powoduje rozgrzanie kobiety i praktyczną gotowość do seksu z nim.
      Czy jest coś, co was łączy, co pozwala myśleć, że związek da się uratować ? Czy
      w ogóle tego chcesz ?
      Jak wyglądały wasze wcześniejsze relacje, ile lat jesteście małżeństwem ?
      • timelessone Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 15:17
        Wszystkie pozostałe relacje układają się bardzo dobrze. Zdecydowanie nie chcę rozstania.
        Jesteśmy 5 lat po ślubie w dodatku z 2 dzieci.
        Przed ślubem nie było problemu seksu, kochaliśmy sie po kilka razy w tygodniu.

        Narazie obawiam się czy sprawy seksu nie będą pierwszym klockiem domina, które położy związek.
        Tym bardziej, że właśnie oświeciło mnie, że żona zupełnie inaczej rozmawia o seksie ze mną a inaczej z przyjacielem.
        Dotychczas wydawało mi się, że to nie wiem... problem obniżonego libido (zresztą sama to sugeruje), bądź mniejszych potrzeb, bądź jakiegoś czynnika o którym nie wiem (przyznam nie próbowałem rozgryźć jakiego).
        • bi_chetny Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 15:48
          różnie może być - to może nie iść dalej niż mocny flirt - ale jeśli nie
          przekłada się to na dobry seks z tobą, to oznacza, że są już relacje
          emocjonalne, silniejsze obecnie niż ma je z tobą.

          seks jest z reguły wskaźnikiem, że coś nie jest ok. Po ile macie lat ?

          Poziom niskiego libido ma raczej wobec ciebie, więc prawdopodobnie przestałeś
          być dla niej atrakcyjny. Zajmij się sobą, idź do ludzi, poflirtuj z innymi
          kobietami.
        • kobietaszczesliwa A moze Ona nie chce miec wiecej dzieci? 11.10.09, 12:55
          Moze rola matki ją znudzila? Potrzebuje adoracji, flirtu,
          zaintereoswania, tego, żeby ktoś jej wysłuchał?

          A jak wyglądają zaloty w Twoim wykonaniu? Czy to nie jest
          przypadkiem wyłącznie seks wieczorny/potelewizyjny, po obejrzeniu
          ostatniego programu w tv?

          Kiedy ostatni raz wysłałeś dzieciaki do teściów/rodziców i mieliście
          czas wyłącznie dla siebie? A ona dla siebie samej?

          Nie wierzę w przyjaźń między kobietą i mężczyzną. Wierzę natomiast w
          miłość platoniczną, która zaspokaja u niektórych kobiet pewne sfery
          estetyczne (jestem tego przykładem).

          Może się tak zdażyć, że w łóżku Twoja żona, nawet kochając się z
          Tobą, myśli o nim....Bo dla niej to on jest teraz przyjacielem,
          powiernikiem, kimś, komu ufa. Zobacz, jak wiele ról w waszym związku
          już straciłeś!

          Musisz się postarać, bo będzie między Wami co raz gorzj.Jeżeli ją
          kochasz, to walcz o nią!

          Powodzenia.
    • stemin Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 14:50
      Pamietaj, że nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło. Ty nie
      jesteś obiektem pożądania dla twojej kobiety i to sie nie zmieni.
      Czy nie lepiej, że znajdzie sobie takiego faceta z którym będzie
      chciała wiecej niz 7 razy w tygodniu? Inne kwestia to robienie za
      rogacza. Mało komfortowa sytuacja ale jak ma przynieść ostateczne
      rozwiazanie - warto się chyba pomeczyć ;-))
      • takitamfacet Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 15:53
        A ja myslę, że gdyby tamten naprawdę ją kręcił, nabrałaby ochoty na
        seks z mężem, bo ma go wszak pod ręką :-). Jesli te "pobudzające"
        rozmowy nie przekładają się na wiekszą aktywność seksualną w
        związku, to zapewne ona się tylko przed tamtym zgrywa, chcąc być
        atrakcyjna, a naprawdę nic tam erotycznego nie czuje. Albo już
        zdradza, ale to w świetle podanych faktów wątpliwe...
        • mujer_bonita Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 16:40
          takitamfacet napisał:
          > A ja myslę, że gdyby tamten naprawdę ją kręcił, nabrałaby ochoty na
          > seks z mężem, bo ma go wszak pod ręką :-)

          Tak to chyba faceci działają ;) U kobiet często (nie zawsze) seks jest spersonalizowany. Jak kręci nas TEN egzemplarz to tylko na ten mamy ochotę. I być może właśnie tak dzieje się u autora wątku - przestał z jakiegoś powodu być dla żony interesujący. Może nie widzi już w nim samca tylko opiekuna/przyjaciela/ojca? Flirt ze znajomym nie zwiększy jej ochoty na męża tak jak zapach czekolady nie zwiększa apetytu na stek ;)
          • zakletawmarmur Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 16:48

            Tu takitamfacet ma racje. Podczas zauroczenia, gdy nie ma zdrady kobieta (w
            przeciwieństwie do mężczyzny) wykazuje większe zainteresowanie seksem z mężem.
            To juz pojawiało sie w najróżniejszych opracowaniach.
            • mujer_bonita Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 20:25
              zakletawmarmur napisała:
              > To juz pojawiało sie w najróżniejszych opracowaniach.

              A to ciekawe bo jakoś nigdy na coś takiego nie natrafiłam :)
              • urquhart Re: Brak seksu + przyjaciel 10.10.09, 11:57
                mujer_bonita napisała:

                > A to ciekawe bo jakoś nigdy na coś takiego nie natrafiłam :)

                A choćby w Seksualności kobiet u Kinseya czy u Starowicza.
          • bi_chetny Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 16:49
            dokładnie - jest możliwe dodanie pieprzu i chęć na seks po kręcącej rozmowie,
            ale tylko jeśli nadal obiektem seksualnym jest mąż. Jeśli nie, to emocjonalnie
            kobieta raczej nie będzie miała ochoty na seks z mężem, jeśli kręci ją inny facet.
          • kag73 Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 16:52
            Hmm, pewnie jej sie opatrzyles. Sprobuj zaskoczyc ja w lozku czyms
            nowym. A moze warto i poza lozkiem zaskoczyc pozytywnie zone, wyjsc
            dokas tylko we dwoje, zorganizowac cos milego, przypomniec sobie jak
            to bylo na poczatku.
    • oposka Re: Brak seksu + przyjaciel 09.10.09, 20:42
      hmmm...?? no tak kobiety nie wszystkie ale niektóre tak już mają
      Twoja żona zna kazdy Twój dotyk , każdę reakcję na swój dotyk wiec spowszedniało jej juz to a kolega no cóż nie zasmakowany jeszcze
    • killarney5 Re: Brak seksu + przyjaciel 10.10.09, 10:23
      Żony nie interesuje seks z Tobą, mówi "O Boże, znów?", gdy zaczynasz coś
      inicjować, a prowadzi erotyczny flirt z przyjacielem - a Ty zastanawiasz się, co
      robić??? No cóż, masz do wyboru - chodzić koło niej na paluszkach i zabiegać o
      jej łaski - może się zgodzi raz na 6 tygodni? - albo rąbnąć pięścią w stół i
      wygarnąć wszystko, mówiąc, że masz tego dosyć i postawić określone warunki -
      albo się zmieni, albo rozwód lub w najlepszym razie małżeństwo pozostanie tylko
      "pro forma", a ty w sferze seksu poszukasz kogoś chętniejszego. Inaczej będziesz
      kolejnym niemęskim mężem dopraszającym się łaski żony - co jest według mnie żałosne.
      • urquhart Żałosne 10.10.09, 12:02
        killarney5 napisała:
        >(...)Inaczej będzies
        > z
        > kolejnym niemęskim mężem dopraszającym się łaski żony - co jest
        według mnie żał
        > osne.

        TO killarney5 najtrafniejsze. Grzeczni mili faceci "dobre misie" są
        fajni, ale akurat nie do seksu.
        Chociaż kultura masowa wkłada nam do głowy co innego...
        • alicja_z Re: Żałosne 10.10.09, 13:25
          Szanowni koledzy - możecie rąbnąć ręką w stół albo i w głowę (własną)
          ale od tego pożądanie partnerki raczej nie wzrośnie. Oczywiście
          jakiś procent dziewczyn po takim diktum zacznie "dawać częściej". Na
          siłę. Tylko czy przyjemnie uprawiać seks z domową prostytutką ?
          • urquhart DO ŁÓŻKA Z TWARDZIELEM, DO OŁTARZA - Z SAFANDUŁĄ 10.10.09, 15:51
            Wzrośnie, wzrośnie, jak nie w tym zwiazku to w następnym. Warto to rozumieć że pożadądanie i seks siedzą w atawistycznej podświadomości. Ze "słabym" facetem nie warto się reprodukować. A ponieważ ten temat na tym forum przewija się w kółko więc zamiast tłumaczyć zacytuję:

            DO ŁÓŻKA Z TWARDZIELEM, DO OŁTARZA - Z SAFANDUŁĄ...
            Dlaczego właściwie kobiety zdradzają? Bo co innego idealny mąż i ojciec, a co innego - idealny dawna genów... "Kobiety zwykle preferują mężczyzn miłych, sympatycznych, z poczuciem humoru, mało agresywnych. Taki mężczyzna będzie inwestował w potomstwo, pomagał w jego wychowaniu. Natomiast w płodnej fazie cyklu, gdy kobiety mają podwyższony poziom hormonów płciowych, nagle zaczynają pożądać mężczyzn wysokich, o mocnej sylwetce , ostrych rysach twarzy, masywnych szczękach, zdecydowanych, przebojowych, nawet agresywnych". Kobiety wybierają wtedy typowych macho, bo "polują na dobre geny". Czyli: do łóżka idą z macho, a dzieci chcą wychowywać z dobrotliwym safandułą. I rzeczywiście, odsetek mężczyzn, którzy wychowują cudze dziecko, jest wyższy, niż można by przypuszczać. "We Francji 12-15 proc. mężczyzn wychowuje cudze dziecko, nie wiedząc o tym. Badania w Wielkiej Brytanii dały podobne rezultaty, choć są tam miasta, gdzie wskaźnik był nawet wyższy" - wylicza dr hab. Bogusław Pawłowski.
            www.dziennik.pl/kobieta/emocje/article391083/Monogamie_czlowieka_wloz_miedzy_bajki.html
            • alicja_z ejże 10.10.09, 17:51
              Oj mało znasz kobiecą psychikę ;). Albo lekko nie zrozumiałeś. Jasne
              że większość (?) z nas woli za partnera zaradnego macho. Taki co i
              obrazek przybije i zerżnie w kuchni podczas robienia jajecznicy. To
              prawda.
              Ale zrobienie z safanduły, misia-przytulasia faceta twardego
              fizycznie i w przenośni - czyli zmiana tak naprawdę charakteru
              faceta, to nie kwestia rozmowy, walenia czy błagania....
              • gomory Re: ejże 11.10.09, 23:18
                Urqu chyba mial na mysli, ze jebniecie piescia w stol przez faceta jednak ma sens. Kazda taka akcja przesuwa go na skali z rejonow "safandula", w strone "twardziel". A cipka jakiejs zony moze to podswiadomie docenic :).
            • zakletawmarmur Z lubiącymi sex do łóżka, z porządnymi do ołtarza 20.10.09, 16:15

              Lubiąca seks może zdradzać, można wyjść na frajera co to nie swoje
              potomstwo wychowuje. Lepiej wybrać bezpieczniejsza wersje z porządną
              żoną i bzykać lubiącą seks żonę safanduły... Oboje przecież na rogi
              zasłużyli... Te mechanizmy dotyczą obu płci:-)
    • wawrzyniecpruski Ona ma kochanka... 10.10.09, 14:04

      To nie jest żaden przyjaciel tylko regularny kochanek. Przykro mi. Z
      kochankiem zawsze przegrasz, bo koleeś tylko z nią sypia, spotykają
      się w miłych okolocznościach romantycznych kolacji, bez codziennych
      problemów i prozy życia w postaci skarpetek, sprzątania i innych
      obowiązków. Kochanek jest dla niej kolorowym snem, który zaspokaja
      ją w łózku, bo jest nowy i jeszcze nie zauważyła, że jemu tez
      śmierdzą nogi po całym dniu pracy.
      Nie bądź naiwny. No chyba, że tak kochasz zonę,że nie przeszkadza Ci
      nasienie innego faceta, z którym wraca wieczorami do domu...Żona
      wróci do Ciebie wtedy gdy kochanek się nią znudzi albo zajdzie z nim
      w Ciąże i żonka będzie Cię przekonywała, że to twoje dziecko.
      Sugeruję znalezienie sobie kochanki bo wtedy rogi trochę mniejsze
      się robią, sypianie z żoną tylko w gumce, by nie wcisnęła Ci
      dzieciaka i testy na hiv co kilka tygodni.
      • referee Re: Ona ma kochanka... 10.10.09, 16:28
        wawrzyniecpruski napisał:

        >
        > To nie jest żaden przyjaciel tylko regularny kochanek. Przykro mi.
        Z
        > kochankiem zawsze przegrasz,

        i tak i nie.
        Nieraz kobieta,jak jest madra.Zdarzy jej sie jakis tam number a jak
        przyjdzie po rozum do glowy,to bedzie wiedziala,ze rodzina jest
        najwazniejsza.Zeby nie bylo,ze jestem tendecyjny,to powiem,ze to
        samo odnosi sie do facetow,ktorzy "maja glowe na karku"


        <bo koleeś tylko z nią sypia, spotykają
        > się w miłych okolocznościach romantycznych kolacji,

        Wtedy znaczy,ze nie jest pragmatyczna i mysli dziecinnie.

        > obowiązków. Kochanek jest dla niej kolorowym snem, który zaspokaja
        > ją w łózku, bo jest nowy i jeszcze nie zauważyła,

        Jak juz zauwazylem,"skok w bok" moze byc korzystny dla obu stron,pod
        warunkiem,ze sie mysli

        > Sugeruję znalezienie sobie kochanki

        Kochanki i to rasowej albo panny(moze to byc np studentka bez kasy-
        opcja typu sponsoring),ktora naszego strapionego autora
        odmlodzi,tak,ze z zonka bedzie pozniej testowal rozne mozliwosci.



    • indovina Re: Brak seksu + przyjaciel 11.10.09, 14:22
      Ja też mam nie rozwiązany problem z unikającym seksu mężem, więc tu
      Ci nie poradzę.
      Natomiast absolutnie nie zaakceptowałabym "przyjaciółki od serca"
      mojego męża. Bo jaki cel miałby mieć taki związek? Jeśli mój mąż ma
      jakiś problem, to niech przyjdzie z nim do mnie.
      Zastanawiam się KIEDY Twoja żona przy dwójce małych dzieci ma czas
      na flirt z innym mężczyzną? Robi to kosztem Waszego wspólnego czasu?
      Piszesz, że rozmawiałeś z żoną, że jej postępowanie może źle sie
      skończyć. Ale przecież to nie wszystko. Ciebie to BOLI i o tym
      powinieneś przede wszystkim jej powiedzieć. Jeśli Ciebie szanuje, to
      zakończy te kontakty.
      Chyba, że jest tak jak piszą inni, że ta "przyjaźń" zaspokaja jakieś
      jej potrzeby. Ok, w takim razie Ty też masz niezaspokojone w
      małżeństwie potrzeby, więc co? Też masz poszukać na zewnątrz
      pocieszycielki?
      • aneta-skarpeta Re: Brak seksu + przyjaciel 12.10.09, 13:16
        myslę, że warto podejść ja sprytem;)

        komplementuj ją, dawaj buziaki, kwiatka etc, ale nie oczekuj sexu.
        Niech bedzie zaskoczona i zaskocz ja tym, ze wcale nie chodzi Ci o
        sex ( tzn ona ma tak myslec;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka