rozczarowany_35
02.03.10, 12:21
Parafrazując słowa pana Słodowego, skoro już się rozpędziłem, to kolejny wątek
założę :). Ktoś podzieli się doświadczeniami/opiniami na temat masturbacji
mając w tym czasie stałego partnera? Z tego, co głoszą niektóre teorie to
posiadając partnera i mając w miarę regularne kontakty seksualne owa czynność
powinna stopniowo zanikać, co niestety w moim przypadku kompletnie się nie
sprawdza od x lat. Będą w związku 8 lat ciągle odczuwam potrzebę zaspokajania
się w ten sposób, co może być wytłumaczone rzadkimi kontaktami, ale czy tylko?
Jak to u was wygląda? Robicie to sami(e) czy nie odczuwacie już takiej
potrzeby? Nawet jeśli przydarza nam się udane pożycie to potem skutkuje tym,
że stanowi "motywację" do zrobienia tego samemu, że nie wspomnę o oglądanych w
tajemnicy "ciekawych" obrazkach. Czym waszym zdaniem można wytłumaczyć ciągłą
ochotę na robienie sobie samemu dobrze? Ze swej strony dodam tylko, że bardzo
lubię patrzeć kiedy kobieta robi sobie dobrze, może to wynika z tego typu
pragnień?