efi-efi
29.04.10, 08:24
Ja, mój mąż oraz znajome małżeństwo stanowimy czwórkę do brydża. Oprócz tego
często spotykamy się na jakichś grillach, wspólnych wypadach, piwkach,
kolacyjkach, ogólnie lubimy spędzać czas w swoim gronie.
Tydzień temu mieliśmy grać w brydża u nas w domu. Zostawiłyśmy u nas męża
koleżanki, a same poszłyśmy do pobliskiego sklepu. Mój mąż miał dotrzeć do
domu za 15 minut. Po drodze do sklepu, rozmyśliłyśmy się i wróciłyśmy
wcześniej. W domu grała muzyka, a męża koleżanki znalazłyśmy w naszej sypialni
obwąchującego moją bieliznę.
Koleżanka wpadła we wściekłość, zaczęli się kłócić, oczywiście o brydżu nie
było już mowy. Zabrali się i wyszli. I póki co nie widujemy się.
Na kolesia ja również jestem wściekła bo zepsuł coś fajnego, mieliśmy naprawdę
zgraną paczkę, a on spieprzył dobre relacje między nami.
Ona jego zachowanie traktuje jak chęć zdrady, stwierdziła , że on widocznie
jest zakłamanym skurwielem, który leci na mnie, a udaje kolegę.
A ja zaczęłam się zastanawiać czy tylko on tak robi.
Może faceci tak mają.
Może to jest nagminny proceder tylko ja o tym nie wiedziałam do tej pory.
Pytałam mojego męża czy jak wchodzi do łazienki u dziewczyny, która go kręci
to grzebie w koszu na brudy i obwąchuje jej majtki. Oczywiście twierdzi, że
głupoty wymyślam, ale gdyby tak robił to i tak by się przecież nie przyznał :)
No więc jak to wygląda u innych?