on_3_2
29.05.10, 23:46
Witajcie w sumie nie wiem od czego zacząć bo dużo tego.Jestem w związku małżeńskim kilka lat.Mamy dwoje dzieci,półtoraroczną dziewczynkę i miesięcznego chłopczyka.Związek trwa od ok 5 lat a po ślubie jesteśmy już 3 lata.Tylko w pierwszym roku naszego związku było super jeśli chodzi o sex,żona naprawde była wspaniała.Od nie wiem, 3 lat to się zmieniło i mimo że mamy 2 dzieci to życia seksualnego nie ma :(
Ja mam bardzo duży temperament jeśli chodzi o sex,żona nie :(
Średnio nawet nie wiem ile razy w kwartale się kochamy,tak tak,liczyć muszę już kwartalnie.Może raz,może dwa,może wcale.Straciłem rachubę.Początkowo myślałem,że może coś ze mną nie tak,pytałem żony,rozmawialiśmy często,okazało się,że z mojej strony wszystko OK.Teraz po urodzeniu drugiego dziecka wiem,że kobieta może stracić libido itp.Rozumiem to i nie nalegam.Ale np. w okresie ciąży nie kochaliśmy się w ogóle,przed ciążą tylko wtedy gdy planowaliśmy 2gie dziecko(zdarzało się,że nawet dwa razy w tygodniu,to było dla mnie coś wspaniałego)teraz znowu cisza.Kiedyś rozmawiałem poważnie z żoną(przypomne związek małżeński trwa ponad 3 lata)prosiłem,mówiłem,że to ważne,że mam bardzo stresującą pracę i sex naprawdę potrafi mnie rozluźnić,żona mówiła OK był sex i później znowu miesiące ciszy.Próbowałem nawet delikatnie dać do zrozumienia,że taka sytuacja może mnie doprowadzić do tego,że ją zdradzę(pewnie bym tego nie zrobił ale już chwytałem się brzytwy by jakoś to jej wytłumaczyć,że to dla mnie ważne).Często bywało i jest tak,że jak dochodzi już z mojej inicjatywy do pieszczot,żona szczytuje,odwraca się i idzie spać a ja??Ja nie istnieje.Próbowałem już różnych sztuczek,kupowałem żele,okcesoria,było ok jak ja ją zadowalałem a ja już zadowalany nie byłem :(
Od jakiegoś czasu zacząłem oglądać filmy xxx i się masturbować(mimo,że cały czas mam ochote na żonę ale nic się nie dzieje więc zaspokajać w jakiś sposób się muszę)
Wiem na 100% że żona nikogo nie ma,nie ma zdrady w naszym związku.Tylko co teraz robić?mam już do tego się przyzwyczaić?Do filmów porno?Boję się,że może przyjść czas że żonę zdradzę tylko po to by zaspokoić swoje potrzeby a bardzo bym tego nie chciał.Rozmowy nie pomagają,prośby nie pomagają,straszenie nie pomaga... Co więc jeszcze mam robić?Mam 32 lata i stresującą bardzo pracę,chcę w jakiś sposób też odreagować.Poza tym ,że żona taka jest "oschła" jeśli chodzi o sex jest wspaniałą kobietą ale ja bardzo się męcze,nie macie pojęcia jak bardzo ;(
Może jakieś sugestie,porady co jeszcze mogę zrobić?Bedę naprawdę wdzięczny.
Przepraszam,jeśli ta wypowiedz nie ma ładu ani składu,wiem,że jest chaotyczna ale piszę w pośpiechu wykorzystując to że żona śpi.Gdyby się dowiedziała,że napisałem ten wątek,pewnie by mnie zabiła :(