Dodaj do ulubionych

odrobina logiki

11.09.10, 11:30
usseiana napisała:

> b) wybitnie niedomyślny i prosty w budowie nie jak syfon, ale jak wąż ogrodowy
> i dopóki jakiś fagas nie przerucha mu żony na jego oczach w jego łóżku, to pism
> a nosem nie wyczuje.

czyli standardowy polski mezczyzna, rycerz na bialym koniu ktory nigdy nie podniesie reki na kobiete, swoja zone kocha ponad wszystko, ponad siebie tez, nigdy w zyciu nie przyjdzie mu do glowy ze jego "ksiezniczka", ktora przeciez ubóstwia, moglaby mu cos takiego zrobic

Taaaak, na pewno
Ja osobiscie uważam że taki koleś uważa że baba jest "jego" i koniec, również starania, nie mówiąc o zainetersowaniu, zaczynają sie wymagania rodem z XIX bo nawet nie poprzedniego stulecia. Moja znajoma architekt - projektuje ludziom domy - mówi że zawsze z szokiem przyjmuje z jaką pogardą i lekceważeniem męzowie odnoszą się do swoich żon w jej obecności, w koncu osoby postronnej i z jaką pokorą kobiety to znoszą.
Do czasu...

A teraz odrobina matematyki.
W Warszawie praktykuje , takie znalazłam dane , około 25 tys prostytutek. Muszą utrzymać nie tylko siebie ale również "opiekunów" przez prostatckie i nic nie rozumiejące społeczeństwo zwanych alfonsami. Teraz policzcie sobie drodzy państwo, ile klientów taka pani musi srednio przyjąć, coby wyrobić i zarobić. Ilu w związku z tym panów dziennie je wizytuje... ilu panów jest w Warszawie i ilu jest żonatych... i jakie każda z pań tutaj ma sznase na poroże wykonane przez "siłę fachową" :))) w związku z tym.
zapraszam do rachunków "na żywo", na forum, kto da więcej albo mniej i tak dalej...
Obserwuj wątek
    • santo_inc Re: odrobina logiki 11.09.10, 11:38
      Żeby nam, Warszawiakom, trochę ulżyć w tej porażającej statystyce, dołóż do klientów tych prostytutek również przyjezdnych, którzy korzystają z ich usług w czasie delegacji, które zdradzie sprzyjają wyjątkowo.
    • ditchdoc Re: odrobina logiki 11.09.10, 12:32
      rumpa kobiety nie zdradzaja mezczyzn ktorzy je w jakikolwiek sposob zdominuja

      zdradzaja kochanych mieciutkich misiow ktorzy do swojej pani zrobia wszystko..

      co do sensu istnienia alfonsa to jest on niezbedny, bo nikt dziwce bez wiszacego wpierdolu nad nim nie zaplaci
      bez alfonsa nie ma prostytutki
      • m00nlight Re: odrobina logiki 11.09.10, 12:44

        A że za tą 'ochronę' alfonsi zgarniają lwią część zarobków, i często 'profilakycznie' spuszczają panience wpier*l, co by jej sie w główce nie poprzewracalo, to już inna kwestia.

        Moja koleżanka pisała doktorat na temat prostytucji. To, co wie społeczeństwo na temat tego intratnego 'biznesu' to tylko sam czubek góry lodowej. Cała machina jest znacznie bardziej skomplikowana niż komukolwiek by się wydawało.
        • ditchdoc Re: odrobina logiki 11.09.10, 13:39
          m00nlight napisała:

          >
          > A że za tą 'ochronę' alfonsi zgarniają lwią część zarobków, i często 'profilaky
          > cznie' spuszczają panience wpier*l, co by jej sie w główce nie poprzewracalo, t
          > o już inna kwestia.
          >

          nie wilcza, 30-40%, bez alfonsa nie ma prostytutki, nikt nie zaplaci wiec nie maja nic do gadania

          co do bicia dziwek i ruchania ich za free to sie zgadza, taki biznes
        • gomory Re: odrobina logiki 11.09.10, 13:55
          > Moja koleżanka pisała doktorat na temat prostytucji. To, co wie społeczeństwo n
          > a temat tego intratnego 'biznesu' to tylko sam czubek góry lodowej. Cała machin
          > a jest znacznie bardziej skomplikowana niż komukolwiek by się wydawało.

          A moglabys tak chociaz w telegarficznych skrocie sprobowac mnie oswiecic?
          • ditchdoc Re: odrobina logiki 11.09.10, 14:00
            gomory napisał:

            > A moglabys tak chociaz w telegarficznych skrocie sprobowac mnie oswiecic?

            jak w Warszawie trafisz na kobiete 18-25, zajebista dupe, z top makijazem, butach louboutina, jezdzaca nowym audi tt

            to dziwka
            150-200 za 1h, 8-10 klientow dziennie, dla alfonsa 20-40%, zero podatku
            • santo_inc Re: odrobina logiki 11.09.10, 18:50
              > to dziwka
              > 150-200 za 1h, 8-10 klientow dziennie, dla alfonsa 20-40%, zero podatku

              To i tak ma lepiej niż Ty, czy ja, bo my płacimy naszemu alfonsowi dużo więcej. :(
              • ditchdoc Re: odrobina logiki 11.09.10, 19:23
                santo_inc napisał:

                > To i tak ma lepiej niż Ty, czy ja, bo my płacimy naszemu alfonsowi dużo więcej.
                > :(

                zgadza sie

                tylko jej zycie konczy sie za 10 lat jak uroda zniknie, wtedy jedyna szansa to zmienic otoczenie i lapac jakiegos glaba na meza. Pewnie sie taki znajdzie.
      • lusseiana Re: odrobina logiki 11.09.10, 13:10
        Ditchdoc - ja bym nie była taka pewna tego wpływu dominacji jednego partnera, na zdrady drugiego... Bo może być różnie. Jeśli jeden partner jest potulny, to drugi zdradza często specjalnie się z tym nie kryjąc, bo nawet jak przyłapie, to zrobi się awanturę i skończy się rumakowanie (tej przyłapującej strony rzecz jasna). Może być i tak, że strona zdominowana zdradza z zemsty, bo skoro partner i tak sprawdza i ciągle o coś podejrzewa, to co za różnica. Tylko potem większy strach się przyznać bo ciężko przewidzieć jak zareaguje (vide pani z innego wątku, która "uległa i nie wie co teraz").

        Także moim zdaniem zdrada zależy tylko od samego zdradzającego - jak będzie chciał się puścić, to to zrobi, niezależnie od starań tej drugiej strony. Płeć też za bardzo nie ma tu nic do rzeczy. To raczej kwestia podejścia do związku, a nie strachu, dominacji, skłonności i czego tam jeszcze nie wymyślono na usprawiedliwienie...
    • m00nlight Re: odrobina logiki 11.09.10, 12:41

      Żeby tego było mało- dołożyć do tego galerianki wszelkiej maści i 'łatwe panny' w klubach i dyskotekach. Nawet jak chłopa nie stać na profesjonalistkę to jak chce zawsze gdzieś się złajdaczy :P

      Podobnie zapewne jest we wszystkich większych miastach.

      Na pocieszenie- same prostytutki twierdzą że elegancki, atrakcyjny pan (niezależnie od wieku) trafia i się jako klient raczej rzadko ;) Generalnie są to faceci starzy, zapuszczeni i obleśni, ktorych nie chce ani żona, ani kochanka, ani nikt inny :P

      Ale patrząc na to z drugiej strony- nawet brzydka kobieta jak chce ma statystycznie duuużo więsze szanse na seks niż przystojny facet- stąd tak mało dziwków ;) bo po co płacić skoro można bez problemu wyrwać coś na mieście za darmo. A jak się wygląda co najmniej średnio to nawet wyrywać nie trzeba bo ktoś nas wyrwie :P Dlatego ja nie daję się zwariować. Okazja wbrew pozorom nie czyni złodzieja. Jestem zwolenniczką tego, być może naiwnego, poglądu, że jak w związku wszystko trybi to nie ma mowy o zdradzie. Nikt normalny nie narazi dobrego, satysfakcjonującego związku dla głupiej przygody. Zdrada w takim przypadku, po prostu się NIE OPŁACA. Co innego, gdy jest się na tzw 'wylocie' i zaczyna nam zwisać partner i związek. Człowiek jest bardziej skłonny zaryzykować utratę czegoś na czym niespecjalnie mu zależy...
      • sisi_kecz Re: odrobina logiki 11.09.10, 18:40
        Co do tego typowego klienta prostytutki, to ja z kolei czytałam, że jest wysyp japiszonów.

        To znaczy, coraz częściej klientem jest młody, dobrze sytuowany i wolny mężczyzna, który wpada do niej na seks w porze lunchu i traktuje to jak czynność higieniczną.
        W profilu takiego klienta czasem jest "normalna" kobieta, z która sie widuje niezależnie od bycia u dziwki, ale czasu na prawdziwy związek on nie ma, a o seks zabiegać i w konsekwencji zobowiązać sie emocjonalnie, nie ma on ochoty.
        Prostytutka jest dla niego idealnym rozwiązaniem- same plusy, bo akurat z gotówką na minusie nie jest.

        ale na pewno więcej wie, znajoma moonlight- doktor prostytulogii ;)
        puść linka sobie poczytamy.

        duze pozdro!!!
        • m00nlight Re: odrobina logiki 11.09.10, 19:57

          Nie twierdzę że ktokolwiek 'wie lepiej' od kogoś innego- przytoczylam tylko co JEJ wyszło z badań. I nie napisalam nigdzie że tylko tacy, ale że jest to najliczniejsza grupa, bo oczywiscie zdarzają się różni. Nie wiem po co ta zaczepka.
          • sisi_kecz Moonlight:) 12.09.10, 10:16
            Teraz sie doczytałam, że zaszło tu nieporozumienie.

            To, że Twoja koleżanka wie więcej o seks-usługach, to napisałam bez przekąsu, nie mam co do tego wątpliwości.
            Źle to ujęłam i faktycznie mogłaś to tak odebrać- dlatego prostuję, żadnej zaczepki w tym nie było.

            duze pozdro!!!
    • ditchdoc Re: odrobina logiki 11.09.10, 13:53
      rumpa napisała:

      > A teraz odrobina matematyki.
      > W Warszawie praktykuje , takie znalazłam dane , około 25 tys prostytutek.

      skad te info?
    • ditchdoc Re: odrobina logiki 11.09.10, 13:58
      rumpa napisała:

      > Taaaak, na pewno
      > Ja osobiscie uważam że taki koleś uważa że baba jest "jego" i koniec, również s
      > tarania, nie mówiąc o zainetersowaniu, zaczynają sie wymagania rodem z XIX bo n
      > awet nie poprzedniego stulecia. Moja znajoma architekt - projektuje ludziom dom
      > y - mówi że zawsze z szokiem przyjmuje z jaką pogardą i lekceważeniem męzowie o
      > dnoszą się do swoich żon w jej obecności, w koncu osoby postronnej i z jaką pok
      > orą kobiety to znoszą.
      > Do czasu...

      ile % postow tutaj, pisanych przez panow, ktorych malzonka zdradzila bylo potulnymi, milutkimi, robiącymi wszystko, nie wyglaszajacymi slowa sprzeciwu misiaczkami?

      znaczna wiekszosc tak czy inaczej, liczyc nie bede

      tylko takich kobiety zdradzaja. Ci chamscy sa "mescy", egocentryczni czyli "dominujacy" itd itd.., przez to atrakcyjniejsi niz misie ktorzy slodkosci beda mowic swojej pani do momentu az ta bedzie zygac cukrem.

      Obstaje przy swoim, duzo tego widzialem. Zdradza strona ktora mniej kocha, bardziej w zwiazku dominuje poprzez swoje "lzejsze" podejscie. W tym przypadku to definitywnie malzonka. A maz nie widzi bo nie przyjdzie mu to do glowy jak ktos tam napisal, do momentu az nie zobaczy swojej zony z chujem innego w dziobie.
    • lusseiana Re: odrobina logiki 11.09.10, 14:44
      Jak już chcesz dyskutować o logice, to czy fakt dorobienia się poroża z profesjonalistką różni się od poroża zafundowanego przez przypadkową dupodajkę w postaci sąsiadki, koleżanki, galerianki, itd.? Bo mnie osobiście akurat by tam było wszystko jedno ;)


      Inna sprawa, że rycerze na białym koniu to wśród polskich facetów przypadek rzędu białego kruka, a nie standardu - chyba ze tylko ja mam do czynienia z samymi "niestandardowymi". Forum ma taki a nie inny temat przewodni, więc siłą rzeczy trafia tu więcej ludzi o takim a nie innym charakterze i przeżyciach - nie ma tego co porównywać do średniej krajowej, ani tym bardziej do standardów. Mogę zrozumieć ditchdoc, że konkretnie akurat ty się zawsze starałeś, nie masz sobie nic do zarzucenia, a mimo to ta zła kobieta i tak poroże przyniosła - tylko nie zakładaj że wszyscy faceci tak mają, bo to spore nadużycie ;) Tak samo jak nadużyciem jest stwierdzenie, że wszystkie baby zdradzają jak tylko poczują świeży powiew wiatru i brak bata nad głową - ja faceta dominanta nie mam, a nigdy bym go nie zdradziła. Chociażby tylko dlatego, że mam własną godność i nie będę z siebie szmaty robić. Za bardzo cienię swój spokojny sen i możliwość patrzenia w lustro bez obrzydzenia. A to, że go kocham i nie chcę z premedytacją ranić, to już inna kwestia...
    • sisi_kecz Re: odrobina logiki 11.09.10, 17:40
      Nie wiem, jak się ma obsesja ditchdoc'a do ilości prostytutek w Warszawie.

      że on piętnuje tylko kobiety, a faceci zdradzają częściej?
      przecież nie ma obowiazku ani możliwości, żeby pisząc o jednym z oszustw wymieniać wszystkie oszustwa.
      On i tak pisze wciąż tylko o jednej zdradzie- o tej, której doświadczył.
      Więc jeśli pisze o wierzących w swoja księżniczkę mężczyznach, to też pisze tylko o swojej wizji siebie i tej kobiety, która rogi mu nałożyła.
      Ja bym sie nie czepiała, tylko pożałować życia w nienawiści.

      duze pozdro!!!
      Serce mężczyzny otwiera sie poprzez seks, podczas gdy miłość pozwala kobiecie pragnąć seksu.
      John Gray
      • ditchdoc Re: odrobina logiki 11.09.10, 18:47
        sisi_kecz napisała:

        > Nie wiem, jak się ma obsesja ditchdoc'a do ilości prostytutek w Warszawie.

        jaka obsesja? zapytalem skad info bo rumpa raczej po burdelach nie chodzila i ich nie liczyla?

        > że on piętnuje tylko kobiety, a faceci zdradzają częściej?

        bzdura

        > On i tak pisze wciąż tylko o jednej zdradzie- o tej, której doświadczył.

        not, ale widze zachowania mojej we wszystkich kurewkach, jezeli moge jakiemus durniowi, ktorym sam kiedys bylem, pomoc, to to zrobie. I dalej utrzymuje ze mam 100% skutecznosc na tym forum. Zawsze jest to samo, te same wymowki, te same zachowania, pozniej przepraszanie i telefony od matki ;)

        > Więc jeśli pisze o wierzących w swoja księżniczkę mężczyznach, to też pisze tyl
        > ko o swojej wizji siebie i tej kobiety, która rogi mu nałożyła.

        owszem, 4-5 kolegow tez tego oduczylem i byli mocno zdziwieni mimo ze kurestwo widzialem po pierwszych 5 minutach rozmowy ;), jak poczytali co pani/zona trzyma na skrzynce pocztowej. Ciezko im bylo przetlumaczyc ze ich pani nie jest nieskazitelna i uwierzyc w to co widza. Standardowy polski mezczyzna innymi slowy.

        > Ja bym sie nie czepiała, tylko pożałować życia w nienawiści.

        nienawisci nie
        dostalem lekcje, jedna i wystarczy, wiecej nie potrzebuje :)

        poza tym nie zaluj bo chcialabys moje zycie, droga absolwentko zaocznej psychologii ;)

        • sisi_kecz Re: odrobina logiki 11.09.10, 19:27

          Nie wiem, jak się ma obsesja ditchdoc'a do ilości prostytutek w Warszawie

          > jaka obsesja? zapytalem skad info bo rumpa raczej po burdelach nie chodzila i ich nie liczyla?'

          Pytałam sie rumpy, nie Ciebie, o co chodzi w jej wątku- nie zrozumiałeś, to po co głos zabierasz?

          4-5 kolegow tez tego oduczylem i byli mocno zdziwieni mimo ze kurestwo
          > widzialem po pierwszych 5 minutach rozmowy ;), '
          ostatnio podawałeś że to już 6 kolegów było. Ubarwiasz rzeczywistość, czy może w jednym przypadku musiałeś odszczekać ?;)
          wiem, wiem, mylą Ci sie te liczby, bo już 25 godzine siedzisz i piszesz o k.rwach ;)

          poza tym nie zaluj bo chcialabys moje zycie'

          jakoś nic w Twoim życiu mi sie nie podoba, wypatrzyłeś u mnie w swojej fenomenalnej przenikliwości jakies oznaki masochizmu?

          droga absolwentko zaocznej psychologii ;)'
          oj, pudło i daleko od bramki, ale o co chodzi, jakbym nawet była sajkologiem, to co to ma do rzeczy?

          Nie zabronisz mi Tobie współczuć, bo jesteś jak przemocowiec, bijesz bo ktoś Ciebie bił- takich osób nie można jednoznacznie potepiać, należy sie za nie modlić, aby zdecydowały ise na terapię swojego zaburzenia i stały sie wolne od swojej przeszłości.
          • ditchdoc Re: odrobina logiki 11.09.10, 19:41
            sisi_kecz napisała:

            > Nie zabronisz mi Tobie współczuć, bo jesteś jak przemocowiec, bijesz bo ktoś Ci
            > ebie bił- takich osób nie można jednoznacznie potepiać, należy sie za nie modli
            > ć, aby zdecydowały ise na terapię swojego zaburzenia i stały sie wolne od swoje
            > j przeszłości.
            >

            "Ci którzy nie pamiętają przeszłości, są skazani na jej powtórkę"

            ;)
            standardowo, tak jak zdemaskowane kurewki, probujesz mi wmowic ze jestem pojebany, ze nienawidze kobiet, ze mi nie staje etc etc, slyszalem od kazdej szmatki cos w tym stylu wiec nie jest dla mnie niespodzianka ze i ty to mowisz :). Jak pisalem wczesniej, wszystkie mowia i robia to samo.

            nie zyje przeszloscia ale ja pamietam, nie mam czasu zeby przejmowac sie tym co minelo, za duzo mam pracy (tak, nawet w sobote wieczorem ;)) zeby to robic. Ale pamiec o pewnych rzeczach skutecznie w sobie pielegnuje, tylko po to zeby nie popelnic tych bledow ponownie.

            Jestes jedna z tych ktora uwaza ze powinnismy o wszystkim zapominac i udawac ze nic sie nie stalo?

            i nie wspolczuj mi, nie ty ;), abstrahujac ze nie ma czego.., no moze braku czasu.
            • sisi_kecz Re: odrobina logiki 11.09.10, 20:09
              Abstrahując od tego, że znowu wyzywasz mnie od szmat (a pamięć o kasowaniu takich postów powinna Cie czegoś nauczyć, jeśli Twoja teoria o pożytkach z pamietania swoich błędów, jest na rzeczy), to Twoje pytanie:

              Jestes jedna z tych ktora uwaza ze powinnismy o wszystkim zapominac i udawac ze
              > nic sie nie stalo?'

              jest dosyć fundamentalne i istotne.

              Nie należy udawać ,że nic sie nie stało. Należy sobie z tym poradzić, zamknąć rozdział i iść dalej.

              Wielcy tego świata, osoby podziwiane i szanowane, a także osoby skrzywdzone zawsze mówią, że należy wybaczyć żeby móc normalnie żyć.
              Znałam Afrodytę, córkę Eleni (tej piosenkarki greckiego pochodzenia), którą chłopak zastrzelił, gdy miała 17 lat. Eleni doswiadczyła ogromnej tragedii i przeszła piekło ale wybaczyła zabójcy jedynego dziecka, napisała do niego do celi list, w którym mu wybacza. Obecnie promienieje spokojem duszy i czyni bardzo wiele dobra, ogromnie dużo koncertuje charytatywnie, pomaga różnym fundacjom.

              Osoba, która nie wybaczy swojej krzywdy, po prostu nie zazna spokoju, jest skupiona na negatywnych emocjach, traci na nie czas i nie potrafi odrzucić przykrych wspomnień- tak naprawdę to taka osoba bardziej naraża sie na powtórkę ze swojej traumy- właściwie powtarza ją codziennie, w umyśle odtwarzając swój ból, szukając okazji i sytuacji podobnych
              i to właśnie jest obsesja.

              A czy jest złoty środek dla kogoś, kto nie może wymazać z pamięci tego, że ktoś strzelił prosto w ukochane (córki-u Eleni, Twoje ditchdoc'owe) serce?
              chyba nie ma kompromisu i zaklejania plasterkiem o nazwie:" żyję sobie elegancko, tylko przed zaśnięciem planuję zemstę".
              Rana albo sie zagoi całkowicie albo jątrzy.




              --
              Miej oczy szeroko otwarte przed ślubem i przymykaj je później.
              • ditchdoc Re: odrobina logiki 11.09.10, 20:30
                w koncu napisalas domnie neutralnego posta..

                rozumiem co mowisz i rozumiem o co chodzi

                ale to nie dla mnie, wybaczanie to latwiejsze wyjscie, dla slabych. Pamietam ale zyje sobie swoim zyciem, w szczesliwy zwiazku. Jezeli kiedys bede mial czas i sposobnosc zeby skrzywidzic moja byla ktorej nie widzialem kilka lat i w zasadzie nie wiem jak wyglada, to to zrobie. Z wielka przyjemnoscia. Nie wierze w karmy itd, po prostu, jezeli ktos krzywdzi mnie ja bede krzywdzil tego kogos, mocniej.
                Spokojnie, bez zbednych emocji i bez wplywu na reszta zycia, rozsadnie zeby przyspozyc sobie problemow.

                Dodam tez ze dla ludzi ktorzy sa dla mnie dobrzy jestem przesadnie szczodry i tez odpowiadam dobrocia.
                • dar.ja Re: odrobina logiki 11.09.10, 22:18
                  ditchdoc napisał:

                  > wybaczanie to latwiejsze wyjscie, dla slabych.

                  ditchdoc nie znam Twojej historii, wpadłam tu tylko na chwilke i już znikam, jednak... w opozycji do tego co powyżej, napisze Ci to co kiedyś przeczytałam i z czym sie zgadzam "Tylko słabi są okrutni. Łagodności można się spodziwać jedynie po silnych"
                  • kawitator gdzie ta odrobina logiki 12.09.10, 09:57
                    Przeczytałem szukając tej odrobiny logiki ale nie znalazłem nawet okruszyny
                    Jest trochę rachunków zresztą nie dokończonych bo widocznie 4 klasa podstawówki to za wysoki poziom bo prosi innych aby wykonali te proste działania rachunkowe

                    Znalazłem natomiast dane z sufitu zebrane aby z góry udowodnić jakąś tezę. Niestety za trudne było sprecyzować i podać o co autorce chodzi. Być może ta sugerowana teza nawet autorce wydawała sie tak głupia ze jej nie podawała wprost aby wzorem wielu podobnych móc powiedzieć jak tak mówiłam Nigdy ;-)) Mnie chodziło o coś zupełnie innego

                    Popatrzmy teraz co wynika z tak ochoczo przytoczonych przez Rumpę danych

                    W Polsce według rocznika statystycznego GUS w roku 2008 żyło 38 200 000 ludzi z tego 19 700 000 kobiet w wieku rębnym czyli wieku z którego mogą rekrutować się pracownice seks biznesu ( wiek 17-35 lat ) żyło w Polsce 5 800 000 kobiet Stanowi to 0.151 populacji
                    W Warszawie żyje 1 714 446 zameldowanych mieszkańców ( op. Cit) niech będzie 1 850 000
                    z tymi którzy się nie zameldowali
                    Daje to proporcjonalnie do danych przytoczonych powyżej 279 000 kobiet żyjących w Warszawie w wieku rębnym Jeżeli tak jak podaje Rumpa 25000 z nich to jawne, aktywne prostytutki to znaczy za co 10 kobieta w warszawie w wieku 17-39 lat to prostytutka No ładnie
                    Wchodząc do dowolnego tramwaju autobusu lub sklepu w warszawie nie mówiąc o urzędzie czy biurze zawsze będę miał przed sobą kilka prostytutek

                    Teraz z drugiej strony
                    25000 prostytutek razy 6 klientów dziennie daje nam 150 tys bzykań dziennie Wynikało by z tego ze każdy warszawiak w wieku możliwości co najmniej co drugi dziuń chodzi do prostytutki wydając na tę wątpliwą przyjemność 2250 zł miesięcznie przy średniej wypłacie netto w Warszawie 3400 zł ( 2/3 zarobków średnio wydawanych na kurwy ????)

                    Z której strony nie spojrzeć wychodzi bzdura i nieprawdopodobieństwo jak zresztą w przeważającej większości postów kobitek Tym razem jednak wkroczyły na obcy sobie teren cyferek i sie poślizgnęły wpadając jak plum w kompost zamiast zostać na tak ulubionym laniu wody i wylewaniu frustracji

                    Wystarczy sięgnąć do źródeł aby nie pisać bzdur pod ustawiony wniosek.


                    www.state.gov/g/drl/rls/hrrpt/2009/eur/136051.htm
                    Prostitution is legal, but pimping, forced prostitution, and prostitution of minors are prohibited. According to police there were an estimated 3,300 prostitutes in the country; however, NGOs estimated that there were 18,000 to 20,000 women involved in all aspects of the sex industry. Women were trafficked for commercial sexual exploitation.

                    www.wprost.pl/ar/109841/Mc-Seks-Polska/
                    Według szacunków policji, prostytucję uprawia w Polsce 15 tys. kobiet.
                    • rumpa Re: gdzie ta odrobina logiki 12.09.10, 14:09
                      Według szacunków policji, prostytucję uprawia w Polsce 15 tys. kobiet. Nieoficjalnie mówi się o ponad 100 tys. Centrum Warszawy jest nasycone agencjami w takim samym stopniu, jak dzielnice czerwonych latarni w każdym większym mieście Zachodu. Agencja towarzyska jest niemal przy każdej ulicy. Trudno jednak oszacować, ile ich działa w Warszawie, bo są one rejestrowane jako salony masażu, fitness czy kluby. Policja nieoficjalnie ocenia, że działa tu ponad 200 domów publicznych. Z kolei Stołeczne Biuro Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego podaje, że na terenie Warszawy działa 250 agencji nie zarejestrowanych i ponad 150 zarejestrowanych. Ale nawet te dane wydają się zaniżone, bo tylko w Alejach Jerozolimskich agencji jest ponad 40, a przy ulicy Kruczej prawie 20.

                      oj kawitator, rózne rzeczy można o kobitkach mówić ale nie to że sa leniwe :)))
                      natomiast manipulacja i wyrywkowe traktowanie danych to zdecydowanie specjalizacja mężczyzn :)))
                      ok, jest mniej niż 25 tys :)))
                      samych agencji jest co najmniej 400 :))) w samym centrum 200 w co nie wierzę bo mam oczy i jesli w moim otoczeniu - cztery ulice na zadupiu - są dwa burdele i działaja cztery panie niezrzeszone że tak powiem, a jestem odludkiem, na ploty nie chodze a mimo to jakos do mnie ta informacja sie przebiła...

                      W Warszawie żyje 1 714 446 zameldowanych mieszkańców ( op. Cit) niech będzie
                      > 1 850 000
                      > z tymi którzy się nie zameldowali

                      optymistyczne założenie :))) nie widzisz co się dzieje w niedziele i świeta ? puste miasto. Puste.
                      dodałeś przyjezdnych, którzy tu wcale nie mieszkają tylko pracują ? turystów ? panów w delegacji?

                      NO więc jeśli prostytutek w Polsce jest 100 tys, razy 6 numerków dziennie= 600 tys.Panów jest powiedzmy w wieku kopulacyjnym - ok 12 niech bedzie 18 milionów, a co tam, bez dyskryminacji. I jak takie rachunki ci sie podobaja?
                      W dodatku ograniczanie wieku poborowego pań do 17-35 jest co najmniej smieszne ale w sumie dobrze o tobie świadczy :)))

                      moja teoria jest taka odpowiadając na pytanie bodajże Sisi Kecz, że kochający i czuły mężczyzna z teorii Ditchdoca to rarytas . Przynajmniej zgodnie z wytycznymi kobiet, wg których chadzanie do burdeli i jakiekolwiek zdradzanie żony to wyklucza.
                      Tysiące prostytutek w Warszawie, dziesiątki jeśli nie setki tysięcy w Polsce, przemoc domowa na poziomie cyt

                      Dostępne dane na temat występowania zjawiska przemocy wobec kobiet wskazują, że co piąta lub co czwarta kobieta co najmniej raz padła ofiarą przemocy fizycznej podczas swego dorosłego życia, a co dziesiąta była ofiarą przemocy seksualnej i przymusu. Analiza danych potwierdza, że około 12 – 15 procent kobiet doświadczyło przemocy domowej po ukończeniu 16 lat. Wiele kobiet doświadcza przemocy fizycznej i seksualnej również po rozstaniu z partnerem.
                      www.coe.org.pl/pl/rada_europy/kampanie_i_specjalne_wydarzenia/stop_przemocy_domowej
                      i tak dalej...
                      pomijam już tutaj panów co przemocy nie stosują bo zwyczajnie spierdalają i porzucają swoje dzieci , bo ustalilismy już że porzucenie zony bo stara albo loda nie robi jest biologicznie usprawiedliwioną koniecznością ratowania delikatnej meskiej psychiki narażonej na szwank widokiem obwisłych cycków lub monotonią ... pomidorowej.
                      Nie da sie również wrzucic tutaj panów co po przyjsciu do domu uważają że mają wypoczywać przed kolejnym stresującym dniem w pracy , i każdym gestem wyrażają ból z bycia zmuszanym do kontaktów rodzinnych, czy to z dziećmi czy z ...zupa pomidorową. Bo oni tak maja że im sie nie chce, to wbrew ich naturze.

                      a co do mojego otoczenia to już pisałam na życiu rodzinnym - szczęsliwy tatus parę godzin po narodzinach pierwszego dziecka bzyka - oczywiście nie żonę, bo ta lezy z porozrywaną cipką w szpitalu.
                      Dwaj fachmani, którym z koleżanką zlecam robotę i jestem na wizji lokalnej - z dala od żon umilają sobie czas z panienkami.
                      Kumple męza z poprzedniej pracy wliczają do kosztów delegacji "additional towel" - oko przymkniete bo ten co kontroluje też korzysta.
                      Inni panowie z baaaardzo dużej firmy na delegacji w pieknym kraju zostają zaproszeni do burdelu na koszt gospodarza - idą wszyscy , wszyscy żonaci rzecz jasna.
                      Ich zony pewnie się pokroić dadzą za cnotę mężów :))) może nawet pouczaja inne jak utrzymywać związek w dobrym stanie i namietności.
                      Znajomy tatuś dziecka chorego na białaczkę kiedy żona śpi na podłodze w szpitalu, dyma sobie na boku, bo on kurwa tak cierpi i inaczej by nie wytrzymał stresu.
                      Znajomi policjanci daja mi wgląd w psychikę pana na średnim stanowisku - korzystanie z prostytutek za darmo, i bezmierna pogarda dla kobiet - mają obsługiwać i milczeć.

                      ech, drogie panie, aż chciałoby się powiedzieć, ufajcie swoim chłopom ale prezerwatywa to nie taki głupi pomysł, bo wizyty w burdelu nacięć na fiucie nie zostawiają :)))

                    • rumpa Re: gdzie ta odrobina logiki 12.09.10, 14:54
                      Dużą część mieszkańców stanowi ludność niezameldowana – szacowana całkowita liczba mieszkańców spędzająca noc w mieście wynosi w przybliżeniu 1,91 – 1,96 mln osób[9]

                      “Według ostrożnych szacunków ratusza, w stolicy tych bez meldunku jest około 500–700 tys.”
                      cyberturystyka.tk/demografia-w-warszawie
                      czyli na noc zostaje można załozyć ok 2 mln, jesli nie więcej
                      będzie tego 1mln facetów - w tym pewnie jakies 600 tys dorosłych - co najmniej

                      Ponadto codziennie ok. 500 tys. osób dojeżdża do Warszawy do pracy,
                      czyli ok 250 tys panów

                      razem 850 tys
                      panienek 25 tys


                      czyli co szósty - ósmy codziennnie, wychodzi trzy razy w miesiacu, co nie jest juz taka tragedią finansową

                      :)))
                  • ditchdoc Re: odrobina logiki 12.09.10, 14:54
                    dar.ja napisała:

                    > ditchdoc nie znam Twojej historii, wpadłam tu tylko na chwilke i już znikam, je
                    > dnak... w opozycji do tego co powyżej, napisze Ci to co kiedyś przeczytałam i z
                    > czym sie zgadzam "Tylko słabi są okrutni. Łagodności można się spodziwać jedyn
                    > ie po silnych"

                    nie jestem okrutny, poza tym ze dostala w subtelnego liscia i eksmisje z mieszkania to nic wiecej nie zrobilem

                    Tobie sie wydaje ze ona potrzebuje mojego wybaczenia? ;)
                    • dar.ja Re: odrobina logiki 12.09.10, 17:34

                      Nie twierdze, że jesteś okrutny, widze, że jesteś skrzywdzony.
                      Podobno nic tak nie boli jak obojętność więc... po mojemu - liść był zbędny, eksmisja... skoro tak postanowiłeś...
                      To zdanie: "Jezeli kiedys bede mial czas i sposobnosc zeby skrzywidzic moja byla ktorej nie widzialem kilka lat i w zasadzie nie wiem jak wyglada, to to zrobie" zdecydowanie jest okrutne.

                      > Tobie sie wydaje ze ona potrzebuje mojego wybaczenia? ;)
                      Nie mam pojęcia czy Ona potrzebuje Twojego wybaczenia, natomiast jestem przekonana, że Ty potrzebujesz wybaczyć jej.

                      P.S. Troche tu naśmieciliśmy:)
                      • ditchdoc Re: odrobina logiki 12.09.10, 18:09
                        dar.ja napisała:

                        >
                        > Nie twierdze, że jesteś okrutny, widze, że jesteś skrzywdzony.
                        > Podobno nic tak nie boli jak obojętność więc... po mojemu - liść był zbędny, ek
                        > smisja... skoro tak postanowiłeś...
                        > To zdanie: "Jezeli kiedys bede mial czas i sposobnosc zeby skrzywidzic moja byl
                        > a ktorej nie widzialem kilka lat i w zasadzie nie wiem jak wyglada, to to zrobi
                        > e" zdecydowanie jest okrutne.

                        nie jestem skrzywdzony, mialem po niej 4 kobiety z czego ta ostatnia jest czyms wiecej niz po prostu kobieta z ktora aktualnie zalatwiam potrzebe bliskosci, nazwijmy to ;)

                        Nie mszcze sie tez bo po prostu nie mam czasu, nawet nie wiem gdzie jest i co robi. To nie znaczy ze nie chcialbym sie mscic.

                        > Nie mam pojęcia czy Ona potrzebuje Twojego wybaczenia, natomiast jestem przekon
                        > ana, że Ty potrzebujesz wybaczyć jej.

                        nie, takich rzeczy sie nie wybacza. Mozna bylo przyjsc i powiedziec "jestes chujowy/masz za malego/za malo zarabiasz/jestes glupie/cokolwiek", pozniej dodac "ide wyruchac tamtego typa, pa"
                        i nie bylob problemu. Ale jak ktos mnie oszukuje, wmawia ze kocha, przy okazji ciagle mowi o dzieciach i malzenstwie a na boczku kreci sie z innym bo, jak sie pozniej dowiedzialem "ciągle pracowałes a on byl taki mily" no to sorry, tak nie bedzie. Zasluzyla i jak znam siebie, swoje w przyszlosci dostanie.

                        > P.S. Troche tu naśmieciliśmy:)
                        >
                        e tam ;)
                        • ditchdoc Re: odrobina logiki 12.09.10, 18:13
                          przyznaje ze dla pierwszej kobiety po niej, bylem agresywny i bardzo chamski, po prostu uznalem ze za wczesnie mi dala ;), wtedy jeszcze czulem sie skrzywdzony fakt, ale ciesze sie ze zamiast placzem objawialo sie to u mnie agresja. Niechec do kobiet wyszla ale to bylo wczesnie po moim ostatnim zwiazku, dalej bylo lepiej.

                          dzisiaj calosc pamietam jako lekcje z ktorej wyciagnelem dobre wnioski. Stosunek do kobiet zmenilem na zawsze i po tym jak wyglada moje zycie dzisiaj wnioskuje ze to dobra zmiana.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka