extremely
12.03.11, 22:43
Tak mnie natchnęła dzisiejsza rozmowa w sklepie z mężem.....
Zobaczyłam super piżamę,nie jakieś tam flanele w paski,koszule w kołnierzyk tylko zwyczajne bawełniane spodenki z fajną koszulką .Mówię" Chciałam Ci powiedzieć,że piżama Ci potrzebna,bo masz jedną a jak ta jedna jest w praniu to śpisz w szmatach" On na to....ale mi nie potrzebna piżama po co pieniądze wydawać???
Ja na to " ale ja CI WYRAŹNIE komunikuję,że to zastępcze ubranie do spania jest obciachowe"
Jego odpowiedź"bo ja jestem obciachowy ogólnie":):)
Nie nie jest obciachowy,jest kochany i jak co do czego te powyciągane gacie szybko ściągam co by całą jego urodę widzieć a nie jakieś szmaty......tylko ja nie mogę zrozumieć dlaczego kobieta powinna wyglądać,pachnieć,depilować się,mieć nawet w łóżku fajne ciuszki które z rozkoszą samiec ściąga....wymyślać koszulki,majtki,balsamować ciao co by pachniao ........a mężczyzna NIC nie musi:) Nie twierdzę ,że mój mąż niechluj...ot tak mu wygodnie ale nie podoba mi się to że ja muszę być zawsze na tip top...a on ...no nie musi ale nawet jak mu to sugeruję to nie rozumie,że JA POTRZEBUJĘ też tego aby miał fajną bieliznę,fajne ciuchy do spania ,żebym miała stysfakcję z ich ściągania a nie robiła tego z przymusu co by ze szmat wyłuskać moje kochane ciało:)
No! Chwila prawdy w czym chłopaki śpicie,jaką wagę do tego przywiązujecie?:)