lajlah
22.04.11, 07:24
Pięknie, po prostu pięknie. W święta dopadnie mnie premenstrual syndromy, który w moim przypadku doczekał się już nazwy "wielki wkurw". Normalnie jestem spokojną osobą, którą ciężko wyprowadzić z równowagi, ale w czasie WK nie nadaję się do ludzi, wk...ia mnie wszystko, nawet moje zachowanie, a im bardziej staram się opanować, np. w towarzystwie, z tym większą siłą "wielki wkurw" wybucha potem w domu.
Nie pomaga melisa, ziołowe środki uspokajające, ani alkohol, na 3-4 dni staję się "panią samo zlooooo".
Już czuję pierwsze delikatne symptomy "wielkiego wkurwu" a mam dziś roboty od ....
Życzę Wam wesołych, ale jednocześnie spokojnych świąt i
mokrego dyngusa (jakkolwiek to zabrzmiało)