sisi_kecz
17.09.11, 14:00
Po wypoczynku wśród ponad 10 nacji, skupionych w jedności czasu i miejsca, zwanym plażą, gdzie wszelakie mankamenta zostają wystawione na bezlitosny widok,
stwierdzam, że:
prostytucja małżeńska wśród pań kwitnie.
Czyli, że paskudne męskie cielska są w różny sposób rekompensowane tym paniom, bo innej przyczyny prawdopodonebgo uprawiania jednak seksu z tymi męskopodobnymi osobnikami, nie za bardzo mogę sie domyslić.
Jakieś 20% plażowej populacji jest w grupie: ładne, estetyczne i proporcjonalne ciało,
ale z tego tylko 1% to panowie.
KATASTROFA...
Róbcie cos z sobą men-czyźni, bo zmierzacie do punktu, gdzie kobiety przeliczą ,że samym im będzie lepiej: mają kasę, mają możliwosci, mają banki spermy, a spasłe i bezmięśniowe, za to marudzące cielska, to tylko zbędny balast, przeszkadzający w wygodnym życiu.
I nie dziwię sie powoli seksturystkom z Egiptu, że lecą na sekswownie wygladających chłopców z obsługi hotelowej,
białe męskie mzimu to porażka i konieczność włączenia fantasy podczas stosunku oraz zdopingowania sie perspektywą pózniejszej nagrody w postaci kiecki, miny samotnewj koleżanki lub wymiany opon w aucie.
szok
i pozdro !
wróciłam (nie)stety ;)))