Dodaj do ulubionych

Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśmy

08.01.13, 18:56
gdybyśmy mogli wybierać...:)


a. Blondynka, 179cm, długie nogi, bardzo empatyczna w rozmowie i bystra

b. Brunetka, 178cm, długie nogi, bardzo wybitnie inteligentna i niezgodna w kontaktach

c. Szatynka, 168cm, długie nogi, bardzo dobrego serca i w ogóle dziwna

Reszta - odpowiadam z góry na zrywy analityków - caeteris paribus, czyli cycki takie same, duże i jędrne
Obserwuj wątek
    • rekreativa Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 08.01.13, 19:06
      Przydarzyła Ci się klęska urodzaju?
    • hello-kitty2 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 08.01.13, 19:10
      To ile trzeba miec wzrostu, zeby wybrac kobiete okolo 180 cm wzrostu? A jak zalozy obcasy? Wybor tutaj maja tylko 2 metrowi faceci :)
      • pomorzanka34 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 08.01.13, 20:10
        nie przesadzaj może wiekszosc wybierze opcję nr.3 czyli szatynkę z 168 która wcale wysoka nie jest
        osobiscie wybrałabym opcje nr.2 :))
        • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 08.01.13, 22:16
          bardzo męcząca...
          • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 08.01.13, 22:48
            ta brunetka

            ale nie powiem - fascynująca też
          • pomorzanka34 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 09.01.13, 16:17
            loppe napisał:

            > bardzo męcząca...

            teraz już wiem trzeba było od razu podać znak zodiaku to uprościłoby znacznie zabawę ;)
            w związku z tym wybieram opcję nr.3 taadam tylko ,że jakaś taka niska ;/
        • hello-kitty2 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 08.01.13, 22:34
          pomorzanka34 napisała:

          > nie przesadzaj może wiekszosc wybierze opcję nr.3 czyli szatynkę z 168 która wc
          > ale wysoka nie jest
          > osobiscie wybrałabym opcje nr.2 :))

          Co ja poradze, ze nie lubie wysokich facetow, sa zazwyczaj mniej proporcjonalni i niezgrabnie sie poruszaja, trudniej im wypracowac odpowiednie umiesnienie. Lubie do 175 cm, to opcja A i B jest juz wyzsza na bosaka, to co spedzic zycie na plaskim obcasie? Nie fajnie. Opcja 3 jest na styk. Od razu widac, ze Loppe lubi wysokie :)
          • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 08.01.13, 22:39
            No mam jakiś taki fetysz dużej partnerki, nieduże partnerki - które mają jakże wielu miłosników i to nawet wśród bardzo wysokich znawców - mnie jakoś zawsze zadziwiają
    • jesod Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 08.01.13, 21:43
      loppe napisał:
      > gdybyśmy mogli wybierać...:)

      Mam wrażenie, że to pytanie jest skierowane tylko i wyłącznie do Panów, mimo pewnych pozorów stworzonych w temacie wątku.
      Kolor włosów, wzrost i te dłuuugie nogi, plus smakowite cysie plus pewne cechy charakteru.
      Ten obraz trzeba sobie jakoś przetransformować w damskiej wyobraźni...
      Ale jeszcze bardziej byłabym ciekawa gotowej propozycji podanej przez Panów specjalnie dla Pań. :)
      • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 08.01.13, 22:15
        No ja nie zdołam

        > Ten obraz trzeba sobie jakoś przetransformować w damskiej wyobraźni...
        > Ale jeszcze bardziej byłabym ciekawa gotowej propozycji podanej przez Panów spe
        > cjalnie dla Pań. :)

        gdy tylko pomyślałem o wysokim szatynie wszystkiego mi się odechciało !!
        • jesod To jest myk 08.01.13, 22:41
          loppe napisał:
          > No ja nie zdołam

          No, w to - to specjalnie nie uwierzyłam. To jest myk.

          loppe napisał:
          > gdy tylko pomyślałem o wysokim szatynie wszystkiego mi się odechciało !!

          Wygląda na poczucie zagrożenia konkurencją nawet w takiej niewinnej zabawie w wątku. :)
          Niech kobieta nie myśli, niech sobie nie wyobraża, niech na wszelki wypadek się nie zastanawia, niech nie skupia na tym swojej uwagi, bo skupić ją powinna jedynie na sobie, by się wstrzelić w proponowane A, B lub C.
          • loppe Re: To jest myk 08.01.13, 22:45
            Znaczy jak pomyślałem że ja, nie kobieta, opiszę tu 3 typy męskie to od razu wiedziałem że mi się nie chce. Jestem wysokim szatynem:)
            • loppe Re: To jest myk 08.01.13, 23:12
              No dość wysokim i łysiejącym szatynem jestem
            • jesod Re: To jest myk 10.01.13, 12:00
              loppe napisał:
              > Jestem wysokim szatynem:)

              Czy ta informacja jest jednocześnie ofertą i jedyną możliwością? :)


              • loppe Re: To jest myk 10.01.13, 12:04
                jesod napisała:

                > loppe napisał:
                > > Jestem wysokim szatynem:)
                >
                > Czy ta informacja jest jednocześnie ofertą i jedyną możliwością? :)
                >


                Jestem skromnym szatynem o ograniczonych możliwościach
                • loppe Re: To jest myk 10.01.13, 12:07
                  Nawet komdax o takich nie zabiega - było już "uroczego pana" itd itp poznam, a o skromnym szatynie o ograniczonych mozliwościach nikt nie pomyśli!
    • gomory Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 08.01.13, 22:17
      A i B bylyby okejowe do pomocy przy wieszaniu firan i grze w siatkowke.
      Gdy kiedys rusze za te wszystkie grzechy z pielgrzymka na Jasna Gore to D. Do wieczornego bajdurzenia pasowalaby mi dziwaczka o dobrym sercu.
      Zaczynam rozumiec zone rybaka z bajki w wersji Puszkina.
      Po przeczytaniu tego zestawu zaczalem wydziwiac. Jak tutaj upchac farbujaca siwizne, niska, bystrosci przecietnej, gotujaca bigos lepiej niz ja, ale chetna na pukanie nie mniej niz ja? Nawet moglbym jej wybaczyc gdyby nie byla zodiakalnym lwem, wodnikiem ani swinia - byle lubila swinski seks :).
      • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 08.01.13, 22:19
        Małe apro - ja własnie pierwszy bigos ugotowałem w tym tygodniu, jestem coraz lepszy w te klocki kandydackie
        • gomory Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 08.01.13, 22:55
          Moja odpowiedz i tak brzmi NIE.
          Mimo bigosu i tak odpadasz ;).
          • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 08.01.13, 23:00
            Takiej odpowiedzi się nie spodziewałem, dobre:))
      • rekreativa Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 08.01.13, 22:26
        Dzięki za przypomnienie: jeszcze tej zimy bigosu nie jadłam.
        • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 09.01.13, 21:21
          rekreativa napisała:

          > Dzięki za przypomnienie: jeszcze tej zimy bigosu nie jadłam.

          Jutro planuję swój drugi bigos w życiu.

          Prosty jak ten pierwszy, który się udał. 2kg kapusty kiszonej, 400g wołowiny (udziec), 400g grzybów (koźlarz lub borowik), 200g kiełbasy (podwawelskiej chyba). Kiełbasę dobrze jest obrać żeby się potem skóra nie pałętała w czasie konsumpcji bigosu. Żadnych tam finezji typu śliwki. Gotowanie jakieś 2 godziny pierwszego dnia, 2 godziny drugiego i można już sukcesywnie konsumowac.
          • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 09.01.13, 21:23
            40g grzybów, nie 400
            • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 09.01.13, 21:30
              Wpierdzielam go z ziemniakami bo chleb przestał mi smakować, tak go teraz robią jakoś, ziemniaki zresztą prawie juz też. Odszedłem od chleba w kierunku macy i sucharów. No nie będe bigosu z macą wpierdzielać chyba?
              • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 09.01.13, 21:36
                W ogóle bardzo się rozwinąłem kulinarnie i potrafię

                - zupy (sam im nadaję nazwy, typu "Prawdziwa Wegetariańska")
                - bigos
                - jajecznica
                • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 09.01.13, 21:46
                  Ale to żona mnie wprowadziła w arkana bigosu, nie myślcie że to jakieś przebudzenie kulinarne samotnego mężczyzny, no ludzie...
          • rekreativa Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 09.01.13, 21:55
            A ja lubię ze śliweczkami.
    • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 08.01.13, 23:18
      Niejedna, niejeden
      Znawcy tematu
      Spytaliby już
      A gdzie k...
      Znaki Zodiaku?


      No i zgadza się, brunetka jest pedantyczną Panną, na przykład, i tylko Skorpion ją w łożu wyzwoli...
      • jesod Znawcy tematu 08.01.13, 23:40
        loppe napisał:

        > Niejedna, niejeden
        > Znawcy tematu
        > Spytaliby już
        > A gdzie k...
        > Znaki Zodiaku?

        Szukaliby długo i z zapałem
        Nie tylko duszą, ale i ciałem
        Lecz odpowiedź na nieboskłonie
        Wciąż w tajemnicy swojej tonie

        :)
      • glamourous Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 09.01.13, 00:03
        Loppe, jestes Skorpionem?
        PS. Jezeli juz musze ustosunkowac sie do pytania startowego, to - wcielajac sie w skore faceta - wybralabym szatynke nr 3, bo a) nie przepadam za b. wysokimi kobietami, b) wymienione "dobre serce" daje poczucie ciepla i bezpieczenstwa ktorego ja bezwzglednie w seksie od drugiej strony wymagam.
        • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 09.01.13, 00:58
          No i bardzo dobrze mówisz Glam.

          Glamorka zawsze mnie zadziwia jakością swoich wypowiedzi. Mimo że juz niby zęby na nich zjadłem, a raczej wyczyściłem w gabinecie.

          Od razu widać że się mną mało interesujesz, juz prawie każda wie że nie jestem Skorpionem...
          A Ty jaki znak?:)
          • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 09.01.13, 12:47
            Jestem spod znaku Lwa, born in July!
            • glamourous Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 14:51
              Ja jestem panna, ale zupelnie nietypowa. Niewiele mam klasycznych cech panny, no moze poza jaka taka staloscia w uczuciach ;)
              • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 15:41
                Czytałem gdzieś takie z jajem werdykty zodiakalne - każdy zaczynał się od obrażenia przedstawiciela znaku:)). I pamiętam, dla Panny początek był taki.

                Panna. Zdradzi nawet najlepszego przyjaciela itd.

                I tak z każdym znakiem, rozumiecie, analogicznie, ostro za uszy
                • glamourous Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 18:25
                  loppe napisał:

                  > Czytałem gdzieś takie z jajem werdykty zodiakalne - każdy zaczynał się od obraż
                  > enia przedstawiciela znaku:)). I pamiętam, dla Panny początek był taki.
                  >
                  > Panna. Zdradzi nawet najlepszego przyjaciela itd.


                  Panna?? Zdradzi?? Wysoce nieadekwatne. Chyba jakis poczatkujacy astrolog-dyletant sobie to z palca wyssal.
                  Albo moze zle przeczytales? Bo chyba tam powinno byc : panna (ta klasyczna, czyli z chronicznym duposciskiem) ZANUDZI nawet najlepszego przyjaciela.
                  Zwlaszcza w lozku ;P
                  • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 19:54
                    Glamorka jest bardzo mądra i dowcipna
                    • glamourous Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 21:53
                      loppe napisał:

                      > Glamorka jest bardzo mądra i dowcipna

                      Oj, juz mi tak nie docinaj ;)
      • pomorzanka34 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 09.01.13, 16:15
        loppe napisał:
        > No i zgadza się, brunetka jest pedantyczną Panną, na przykład, i tylko Skorpion
        > ją w łożu wyzwoli...

        no i popsułes zabawę , wybrałam brunetkę ale nie majac świadomości ,że spod znaku panny a to jak dla mnie katastrofa totalna.Z tym "znakiem zodiaku" to w życiu się nie dogadam ;/ szkoda .Wymysl cos nowego ;)
        • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 09.01.13, 17:37
          Znaki rządzą (rule:), cieszę się że to potwierdziłaś.

          Nie mogę się doczekać na znak Glamorki. Jesli dziś nie odpowie zapytam ją na priv:)
          • zyg_zyg_zyg Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 09.01.13, 18:17
            Od razu widać, że się Glam powierzchownie interesujesz, bo ona już parę razy pisała, spod jakiego jest znaku :-)
            • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 09.01.13, 19:50
              zyg_zyg_zyg napisała:

              > Od razu widać, że się Glam powierzchownie interesujesz, bo ona już parę razy pi
              > sała, spod jakiego jest znaku :-)


              Gdyby w tym wątku napisała parę razy Glam o znaku swym, a ja bym nie zuwazył to mogłabyś tak wnioskować. Gdyby w watkacxh będących na pierwszej stronie forum, zgoda. Ale tak to tylko widać że się nie znasz.
          • pomorzanka34 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 09.01.13, 19:36
            loppe napisał:

            > Znaki rządzą (rule:), cieszę się że to potwierdziłaś.

            powiem więcej co do panny to potwierdzam to w kontaktach z co najmniej 4 osobami spod tego znaku ;/
            • glamourous Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 14:54
              Moj przyjaciel zawodowy astrolog twierdzi, ze zodiakalne panny dziela sie na 'panny nudne' i 'panny szalone'. I ze tak naprawde to ascendent sie liczy. Ja mam ponoc ascendent w skorpionie ;)
              • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 15:11
                glamourous napisała:

                > Moj przyjaciel zawodowy astrolog twierdzi, ze zodiakalne panny dziela sie na 'p
                > anny nudne' i 'panny szalone'. I ze tak naprawde to ascendent sie liczy. Ja mam
                > ponoc ascendent w skorpionie ;)

                No ludzie... to jest Panna!~:))

                Jedyne co zdradzało Pannę w Twojej postawie, Glam, to pracowitość i rzetelność, jakość wpisów. W ogóle Panny żyją dla pracy. Podziału na szalone i nudne nie znam, ascnedentów też nie śledzę, jestem na to za mało pracowity:)
                • glamourous Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 23:13
                  Prawde powiedziawszy nie jestem jakos strasznie pracowita, bardzo sobie cenie wszelkie chadzanie na latwizne oraz dolce far niente ;)
                  Ale rzetelnosc to zupelnie inna cecha, z pracowitoscia IMO dosc luzno powiazana. I to prawda, nie cierpie wszelkiej prowizorki i byle jakiego odwalania czegokolwiek. Jak nie robic, to sie plawic w blogostanie i slodkim lenistwie, ale jak juz cos robic, to dobrze i nie odwalac fuszerki :)
                  • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 23:21
                    > Ale rzetelnosc to zupelnie inna cecha, z pracowitoscia IMO dosc luzno powiazana
                    > . I to prawda, nie cierpie wszelkiej prowizorki i byle jakiego odwalania czegok
                    > olwiek. Jak nie robic, to sie plawic w blogostanie i slodkim lenistwie, ale jak
                    > juz cos robic, to dobrze i nie odwalac fuszerki :)


                    To jest kobieta po prostu codziennie otwierająca mi oczy na mnie. Wiesz Glam, moim zadaniem zawodowym jest zrobić coś raczej rzadziej niż częściej, ale zrobić dobrze. I ja wychowany jak my wszyscy prawie w kulturze coś tam robienia codziennie zmagam się z tym problemem od dawna - nic dzisiaj nie rób, nic dzisiaj nie rób!! - powtarzam sobie...
                    • glamourous Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 11.01.13, 13:06
                      Ja z kolei bardzo lubie sie dopieszczac i robic sobie dobrze (tu bez skojarzen ;P) w zwiazku z tym nie mam takiego imperatywu, zeby cos koniecznie robic w kazdej minucie zycia, nawet wtedy kiedy nie nic musze. Taka swoista autoergonomia : jezeli nic nie musze, to sie oszczedzam, zamiast zgrywac perszerona ;)
                      • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 12.01.13, 17:30
                        Ergonomia (gr. εργον - praca + νομοσ - prawo) - nauka o pracy, czyli dyscyplina naukowa zajmująca się dostosowaniem pracy do możliwości psychofizycznych człowieka. Ma na celu humanizowanie pracy.

                        Twórcą terminu "ergonomia" (z gr. ergon - praca, nomos - zasada, prawo) jest Wojciech Jastrzębowski, urodzony w 1799r. w Szczepkowie-Giewartach, parafia Janowiec Kościelny, który zdefiniował ergonomię jako naukę o używaniu nadanych człowiekowi od Stwórcy sił i zdolności.

                        • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 12.01.13, 17:33
                          No jak ludzie?

                          Ja nie miałem pojęcia że to słynne w świecie pojęcie wywodzi się z 19-wiecznej Polski...
                          • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 12.01.13, 17:48
                            Słynne w nowoczesnym świecie pojęcie wywodzi się z 19-wiecznej Polski
                            • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 14.01.13, 13:26
                              Czy macie czasem wrażenie, że dzień bez szczypty poezji to dzień stracony?

                              Nazywała siebie Glam
                              Nazywałem ją Amorka:)
                              Cudna rozwódka
    • tygrys-bez-rys A co nie mozemy? 09.01.13, 02:33
      Oczywiscie, ze mozemy wybierac, Lupus nie projektuj swoich niepowodzen w selekcji na reszte forumowiczow. Ja oczywiscie rude i oczywiscie o wielkich cyckach, te to sa dopiero zlosliwe. Karamba.
    • yoric Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 11:27
      Po co wybierać?
      • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 11:39
        Aaa... Jak się orientuję z zapisów aktualnej strony Forum, znakomity Yoric zakończył jakiś czas temu ważny związek monogamiczny i obecnie wiele atrakcyjnych dziewcząt będzie albo i nie będzie miało z niego pociechę
      • jesod Po co wybierać? 10.01.13, 12:10
        yoric napisał:
        > Po co wybierać?

        Faktycznie. Teraz dopiero teraz się zastanowiłam, co autor wątku miał na myśli? Nie określił wyraźnie do czego ów wybór partnera/partnerki miałyby służyć.
        Czy tylko do miłych uniesień seksualnych, czy do życia ogólnie rzecz biorąc, czyli w tym również do spełnienia seksualnego.
        • loppe Re: Po co wybierać? 10.01.13, 12:30
          Spójrz ile się dowiedzieliśmy z wypowiedzi w tym wątku o nieostrym tytule, naprawdę nietuzinkowe wypowiedzi...
      • hello-kitty2 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 12:17
        yoric napisał:

        > Po co wybierać?

        Jak to po co? Loppe najwyrazniej wchodzi w nowa branze. Na stanie ma trzy produkty i zastanawia sie ile nalozyc marzy. Blisko?
        • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 12:32
          Fuj...
          • hello-kitty2 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 13:15
            loppe napisał:

            > Fuj...

            Nie trafilam? :) To o co chodzi z tym wybieraniem?
    • sabat-77 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 16:23
      loppe napisał:

      > gdybyśmy mogli wybierać...:)

      A pytasz, bo wybierasz, czy tak sobie racjonalizujesz na forum utratę tej możliwości ? :D
      • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 17:09
        Jestem tylko skromnym szatynem, ale cenię sobie swoją cnotliwość
        • sabat-77 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 23:04
          Aha. Rozumiem, że mówiąc o "cnocie" masz na myśli lojalność wobec stałej partnerki ? Pytam, bo kiedyś ktoś mądry z tego forum, kogo szalenie szanuję, na priwie napisał mi z grubsza coś takiego, że lojalność jest o tyle warta szacunku, o ile wynika z własnej woli, a nie z braku realnych możliwości. Taką lojalność, gdzie nikt nas nie chce, a my uparcie twierdzimy, że jesteśmy wierni, to można imho o kant dupy roztrzaść.
          Zatem chcesz powiedzieć, że w sytuacji gdy mógłbyś, dziewczyna byłaby jak marzenie, ponadto wiedziałbyś, że nie będzie z tego żadnej draki, mimo wszystko pozostałbyś wierny ?
          Pytam, bo ja sam nie wiem jak bym zareagował w podobnej sytuacji. Ponoć tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono. A ty ?
          • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 23:11
            Nie no ludzie...

            Mono jako dowód miłości?

            Nie w mojej książce.
            Miłość, kochanie, nie wyklucza "zdradzania", to oczywiste.
            • sabat-77 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 23:16
              Dobra, co zatem oznacza owa "cnotliwość", którą sobie przypisujesz. W tym kontekście zupełnie nie rozumiem twojej odpowiedzi na pierwsze pytanie, które zadałem.
              • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 23:26
                sabat-77 napisał(a):

                > Dobra, co zatem oznacza owa "cnotliwość", którą sobie przypisujesz. W tym konte
                > kście zupełnie nie rozumiem twojej odpowiedzi na pierwsze pytanie, które zadałe
                > m.


                I don't fuck around
                • sabat-77 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 23:39
                  Kurcze, mam grypę i gorączkę, może przez to mi logika szwankuje, ale nie widzę kompletnie żadnego związku między nie opieprzaniem się, a odpowiedzią na pytanie
                  "A pytasz, bo wybierasz, czy tak sobie racjonalizujesz na forum utratę tej możliwości ? :D"

                  Po mojemu to jakiś bełkot, więc nie mam więcej pytań. Powodzenia w wyborze, trafnym bądź nie.
                  • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 23:44
                    to fuck around znaczy "byzkać" (nie cierpię tego wynalazku językowego) na lewo i na prawo jak tylko nadarzy się okazja; ja tego nigdy nie uznawałem
                    • sabat-77 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 11.01.13, 00:05
                      Aaaaa... Nie znalem tego znaczenia dla tego phrasala. Teraz wszystko pasuje. Jestes skromnym i cnotliwym szatynem, ktory generalnie sypia ze stala partnerka, ale, jak kazdy, raz na jakis czas przespi sie z jakas inna, zeby nie wyjsc z wprawy. Czy tak ? :)))
                      • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 11.01.13, 00:14
                        Interesuje mnie tylko Miłość
                  • hello-kitty2 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 23:56
                    sabat-77 napisał(a):

                    > Kurcze, mam grypę i gorączkę, może przez to mi logika szwankuje, ale nie widzę
                    > kompletnie żadnego związku między nie opieprzaniem się, a odpowiedzią na pytani
                    > e
                    > "A pytasz, bo wybierasz, czy tak sobie racjonalizujesz na forum utratę tej możl
                    > iwości ? :D"
                    >
                    > Po mojemu to jakiś bełkot, więc nie mam więcej pytań. Powodzenia w wyborze, tra
                    > fnym bądź nie.

                    Czesc Sabat,

                    To moze ja pomoge? :) "I don't fuck around" nie tlumaczymy w tym kontekscie "nie opieprzam sie" tylko raczej 'Nie posuwam dookola wszystkiego jak leci' = 'cnotliwosc' w rozumieniu Loppe.

                    A co do powodu powstania tego watku to byles blisko :) Yoric nazwalby to pewnie: taniec godowy. Nie ma sensu doszukiwac sie glebszego sensu ani logiki tutaj.
                    • sabat-77 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 11.01.13, 00:11
                      Czesc kitty :) dzieki za wyjasnienia, nie pogooglowalem a trza bylo.
                    • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 11.01.13, 00:28
                      Czy taniec godowy Kitty?

                      Nie wiem, ja patrzę nie zastanawiając się nad ewentualnym odbiorem, patrzę by Forum miało wątek

                      Myślimy o czymś, niekiedy są to tylko fragmenty czasem pełne wizje - dla niektórych czytelników takie, dla innych inne, każdy znajdzie coś dla siebie w swoim życiu, czyż nie?
                  • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 11.01.13, 00:04
                    zdrówka!
                    • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 11.01.13, 00:09
                      Ja jak się przeziebie, zagrypie jestem do niczego. Nie nadaję się do myślenia, działania, leżałbym tylko i zdychał. Zauważyłem że niektórzy o wiele lżej to znoszą. 12 lat temu opowiedziałem lekarce i ona przepisała mi taka szwajcarską szczepionke doustną (jest też, wiem, inna np. jAPOŃSKA WERSJA DZIŚ). Od tamtego czasu zachorzałem tylko 2 razy - po głebokich pocałunkach Partnerek które nie potrafiły powstrzymać swoich żądzy. Antybiotyków nie przyjmowałem przez 12 lat ani razu, przeziebionka znoszę z marszu i miają mi po 3 a nie po słynnych 7 dniach.
                      • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 11.01.13, 00:20
                        To była moja ostatnia kochanka - 10 lat temu. Zadzwoniłem do niej i przekonałem ją do spotkania w bardzo udanej rozmowie telefonicznej. Ona wspomniała że jest przeziebiona, ja tej informacji nie doceniłem. Teraz - ja zapłaciłem za swoja niemądrosć dwutygodniowym zmaganiem z jej wirusem (myslę że to był wirus grypy, bo bakterie po tej szczepionce rozwalam z marszu, jak pisałem), a ona bardzo dużo straciła w moich oczach za wystawienie mnie na chorobę i już sie potem zreszta nie spotkalismy (ja zwykle witam takie sygnały losu tak bardzo otwarcie i pozytywnie).
                        • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 11.01.13, 00:33
                          Ale to nie był HIV, no ludzie jak możecie tak pomysleć
                          • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 11.01.13, 00:38
                            Wydaje mi się że najbliżej HIV (AIDS) byłem w 1998r. gdy Partnerka zaganiała mnie do anala, a mi prezerwatywy pękały jak bańki mydlane przy tym jej analu. A ona jeszcze pytała niezadowolona - a dlaczego zakładasz prezerwatywę? No ludzie...
                            • hello-kitty2 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 11.01.13, 00:50
                              loppe napisał:

                              > Wydaje mi się że najbliżej HIV (AIDS) byłem w 1998r. gdy Partnerka zaganiała mn
                              > ie do anala, a mi prezerwatywy pękały jak bańki mydlane przy tym jej analu. A o
                              > na jeszcze pytała niezadowolona - a dlaczego zakładasz prezerwatywę? No ludzie.
                              > ..

                              Loppe czemu Ty jakiejs ksiazki nie napiszesz o swoich przygodach? :) Chyba bylaby poczytniejsza od ksiazek Marka, bo on musi zmyslac, bo co on wie o tych sprawach (HIV, AIDS, strzelajace prezerwatywy przy analu :)?, a Ty moglbys spokojnie na faktach autentycznych leciec.

                              • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 11.01.13, 13:32
                                Słuchaj, głupia sprawa, ja ksiązkę erotyczną napisałem w liceum i matka mi ją schowała, niemądra, i od tamtej pory swoich 50 stroniczek nie oglądałem. Wspomnienia z trzymania za rączkę itp., pierwszy biuścik itd.
                                • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 11.01.13, 13:47
                                  Przypomina mi się rozdział o dotknięciu dłonią piersi w sweterku w trakcie tańca w ostatniej klasie szkłoy podstawowej. "Jak porażenie prądu" - naprawdę to było niesłychanie silne przeżycie, Partnerka lat 14 też się po nim widziałem słaniała na korytarzu.
                                  • mojemail3 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 11.01.13, 14:04
                                    loppe napisał:

                                    > Przypomina mi się rozdział o dotknięciu dłonią piersi w sweterku w trakcie tańc
                                    > a w ostatniej klasie szkłoy podstawowej. "Jak porażenie prądu" - naprawdę to by
                                    > ło niesłychanie silne przeżycie, Partnerka lat 14 też się po nim widziałem słan
                                    > iała na korytarzu.

                                    Wszystko co pierwsze tak smakuje, nie tylko w sferze zmysłowej, również intelektualnej,organoleptycznej, kulinarnej...itp.
                                    Potem stajemy się starymi doświadczonymi wygami,szukającymi silniejszych wrażeń. albo...obojętnych na wrażenia.
                                    Z sentymentem wspomina się te pierwsze wrażenia, dreszczyk emocji, ale człowiek dojrzewa i chyba niekoniecznie musi się uganiać za infantylnymi motylami w brzuchu...
                                  • jesod Przenikliwość 11.01.13, 14:18
                                    loppe napisał:
                                    > Partnerka lat 14 też się po nim widziałem słaniała na korytarzu.

                                    Eeee... :) To Ty bystry byłeś od samych pieluszek.

                        • mojemail3 Re: !!! 11.01.13, 01:54

                          "(...) a ona bardzo dużo straciła w moich oczach za wystawienie mnie na chorobę (...)
                          Oj Loppe, Loppe...taki tejemniczy na początku, a tu z grubej rury szczegóły życia że tak powiem intmnego...A przy okazji tej choroby, staraj się nie mieć dzieci, bo wpędzisz je w poczucie winy, jak będą zjadliwe wirusy z przedszkola przynosić...
                          Dobrej nocy lub miłego dnia oraz trafnych życiowych wyborów!!!
                      • mojemail3 Re: (...) 11.01.13, 01:43
                        (...)"Zauważyłem że niektórzy o wiele lżej to znoszą"(...)
                        Kobiety...zdecydowanie lepiej znoszą choroby, w opinii mężczyzn, a z naszej perspektywy, przeziębiony facet to zmora domowa, wymagająca bezwzględnej czułości i opieki...
                        Ale jak się to ma do tematu przewodniego? poszukiwania czułej opiekunki chyba;-)
                        • loppe Re: (...) 11.01.13, 13:07
                          Ach, Ty widzę znasz się na mężczyznach i pewnie potrafisz się zaopiekować...
                          • mojemail3 Re: (...) 11.01.13, 13:16

                            A znam się znam, zaopiekowani nie narzekają...
                            • loppe Re: (...) 11.01.13, 13:24
                              A właśnie, właśnie, żeby tak wszędzie...

                              Ale ja teraz trochę chciałbym na temat może wieku i doświadczenia. Czy takie np. 25-latki 178/9 cm, to naprawdę juz kobiety, bo mi się trochę niedoświadczonymi siusiarami wydają, a przecież to chyba już dojrzałe kobiety??
                              • mojemail3 Re: (...) 11.01.13, 13:46

                                (...)"Czy takie np
                                > 25-latki 178/9 cm, to naprawdę juz kobiety, bo mi się trochę niedoświadczonym
                                > i siusiarami wydają, a przecież to chyba już dojrzałe kobiety??(...)
                                Wszystko jest względne, jedne w tym wieku dojrzale i doświadczone, inne mniej...
            • jesod Zdradzanie 10.01.13, 23:54
              loppe napisał:
              > Miłość, kochanie, nie wyklucza "zdradzania", to oczywiste.

              Nie wiem czym różni się zdrada ujęta w cudzysłowie od tej bez, ale według mnie miłość i kochanie (związek z kobietą/mężczyzną) zdecydowanie wyklucza zdradzanie.
              To jest oczywista oczywistość - przynajmniej dla mnie. :)

              • loppe Re: Zdradzanie 11.01.13, 00:02
                jesod napisała:

                > loppe napisał:
                > > Miłość, kochanie, nie wyklucza "zdradzania", to oczywiste.
                >
                > Nie wiem czym różni się zdrada ujęta w cudzysłowie od tej bez, ale według mnie
                > miłość i kochanie (związek z kobietą/mężczyzną) zdecydowanie wyklucza zdradzani
                > e.
                > To jest oczywista oczywistość - przynajmniej dla mnie. :)
                >

                Nie chciałbym promować tego zagadnienia przed szerszym gronem czytelników, ponieważ jestem za całkowitą wiernością i "wiernością" w związkach, ale doprawdy... Mógłbym tu wiele napisac.
              • hello-kitty2 Re: Zdradzanie 11.01.13, 00:11
                jesod napisała:

                > loppe napisał:
                > > Miłość, kochanie, nie wyklucza "zdradzania", to oczywiste.
                >
                > Nie wiem czym różni się zdrada ujęta w cudzysłowie od tej bez, ale według mnie
                > miłość i kochanie (związek z kobietą/mężczyzną) zdecydowanie wyklucza zdradzani
                > e.
                > To jest oczywista oczywistość - przynajmniej dla mnie. :)

                Postawilas znak rownosci miedzy miloscia = zwiazkiem = brakiem zdrad i jeszcze nazwalas to oczywista oczywistoscia?

                A jesli ktos nie stawia rownosci miedzy tymi elementami to co sie dzieje wowczas z oczywista oczywistoscia?
                • jesod Re: Zdradzanie 11.01.13, 00:29
                  hello-kitty2 napisała:
                  > Postawilas znak rownosci miedzy miloscia = zwiazkiem = brakiem zdrad i jeszcze
                  > nazwalas to oczywista oczywistoscia?

                  Jeśli w związku jest miłość i kochanie - to tak to dokładnie ujęłam. Czy to jest mało przejrzyście napisane? :)
                  Napisałam wyraźnie, że to jest oczywista oczywistość - przynajmniej dla mnie.

                  hello-kitty2 napisała:
                  > A jesli ktos nie stawia rownosci miedzy tymi elementami to co sie dzieje wowcza
                  > s z oczywista oczywistoscia?

                  To jest wybór tego kogoś, nie mój.
                  Jednak ten ktoś, skoro jest w związku, powinien się dobrze zastanowić, czy takie samo spojrzenie na tę sprawę ma druga strona.
                  • hello-kitty2 Re: Zdradzanie 11.01.13, 00:42
                    jesod napisała:

                    >
                    > Jeśli w związku jest miłość i kochanie - to tak to dokładnie ujęłam. Czy to j
                    > est mało przejrzyście napisane? :)
                    > Napisałam wyraźnie, że to jest oczywista oczywistość - przynajmniej dla mnie.
                    >
                    > hello-kitty2 napisała:
                    > > A jesli ktos nie stawia rownosci miedzy tymi elementami to co sie dzieje
                    > wowcza
                    > > s z oczywista oczywistoscia?
                    >
                    > To jest wybór tego kogoś, nie mój.
                    > Jednak ten ktoś, skoro jest w związku, powinien się dobrze zastanowić, czy taki
                    > e samo spojrzenie na tę sprawę ma druga strona.

                    No wlasnie, rzecz w tym, ze to co Ci sie wydaje oczywista oczywistoscia nie jest nia dla wielu ludzi, dlatego dobrze jest takich rzeczy nie zakladac z gory tylko ewentualnie kazdorazowo pytac.
                    • jesod Re: Zdradzanie 11.01.13, 13:34
                      hello-kitty2 napisała:
                      > No wlasnie, rzecz w tym, ze to co Ci sie wydaje oczywista oczywistoscia nie jes
                      > t nia dla wielu ludzi, dlatego dobrze jest takich rzeczy nie zakladac z gory ty
                      > lko ewentualnie kazdorazowo pytac.

                      Przyznam szczerze, że nie rozumiem tego wywodu. :)
                      Nie napisałam też powyżej, że mi się wydaje - lecz zaznaczyłam swoje przekonanie.
                      Czego niby nie mogę zakładać z góry i o co mam każdorazowo ewentualnie pytać? Samą siebie?
                      • hello-kitty2 Re: Zdradzanie 11.01.13, 14:00
                        jesod napisała:

                        > Przyznam szczerze, że nie rozumiem tego wywodu. :)
                        > Nie napisałam też powyżej, że mi się wydaje - lecz zaznaczyłam swoje przekonani
                        > e.
                        > Czego niby nie mogę zakładać z góry i o co mam każdorazowo ewentualnie pytać?
                        > Samą siebie?

                        Ja sie odnosilam do wyrazenia ''oczywista oczywistosc". Ja rozumiem, ze "oczywista oczywistosc'' to jest cos co wszyscy wiedza = cos co jest powszechnie oczywiste dla kazdego.

                        Wiec jesli mowisz:

                        "według mnie miłość i kochanie (związek z kobietą/mężczyzną) zdecydowanie wyklucza zdradzanie. To jest oczywista oczywistość - przynajmniej dla mnie. :)"

                        To ja rozumiem, ze uwazasz poglad - 'milosc zdecydowanie wyklucza zdradzanie' za poglad powszechny, oczywisty dla wszystkich, a tak nie jest.

                        Dlatego nie lubie wyrazenia 'oczywista oczywistosc', bo to jest projektowanie na innych swoich pogladow. Innymi slowy nie ma czegos takiego jak 'oczywista oczywistosc' (zreszta leksyklanie i gramatycznie chyba tez nie ma) tylko to co ja mysle i to co Ty myslisz. A to sa dwie rozne rzeczy.
                        • jesod Re: Zdradzanie 11.01.13, 14:14
                          hello-kitty2 napisała:
                          > To ja rozumiem, ze uwazasz poglad - 'milosc zdecydowanie wyklucza zdradzanie' z
                          > a poglad powszechny, oczywisty dla wszystkich, a tak nie jest.

                          To źle zrozumiałaś. Pisząc: "oczywista oczywistość" (ujęte przeze mnie żartobliwie) nie zaznaczałam powszechnych poglądów, a jedynie swój własny. Co zresztą podkreśliłam.
                          Nie uznaję powszechności poglądów w tak delikatnej materii jak uczucia i emocje, bo ta powszechność może być narzucona, przekłamana, koniunkturalna.

                          Nie odpowiedziałaś mi jednak na pytanie dotyczące każdorazowego pytania i zakładania z góry. :)

                          • hello-kitty2 Re: Zdradzanie 11.01.13, 14:27
                            jesod napisała:

                            > To źle zrozumiałaś. Pisząc: "oczywista oczywistość" (ujęte przeze mnie żartobli
                            > wie) nie zaznaczałam powszechnych poglądów, a jedynie swój własny. Co zresztą p
                            > odkreśliłam.
                            > Nie uznaję powszechności poglądów w tak delikatnej materii jak uczucia i emocje
                            > , bo ta powszechność może być narzucona, przekłamana, koniunkturalna.
                            >
                            > Nie odpowiedziałaś mi jednak na pytanie dotyczące każdorazowego pytania i zakła
                            > dania z góry. :)

                            To rzeczywiscie inaczej rozumiemy to okreslenie. Ale chyba nie bede sie juz wiecej nikogo o nie czepiac, bo w sumie nie jestem pewna czy dobrze to wyrazenie rozumiem. Kiedys sie tak nie mowilo, a ze wspolczesnym jezykiem to nie jestem na biezaco.

                            Zakladanie z gory to byla dla mnie ta oczywista oczywistosc. Przez dopytywanie rozumialam pytania o poglady innych zamiast zakladac, ze maja podobne.

                            W zasadzie to przychylam sie do pogladu, ze jak ktos kocha to nie zdradza. Ale pewnosci nie mam czy to jest prawda. A Ty skad masz pewnosc?
    • mojemail3 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 22:42
      Ależ smaczny temat, dawno się tak nie ubawiłam...
      Proponuję kandydatkom prześwietlenie macicy, bo tomografia mózgu chyba niepotrzebna???
      Ciekawe,czy mające szansę na wybór kandydatki domyślają się w jakich wyborach uczestniczą???
      Ech młodości...
      • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 10.01.13, 23:12
        Wiesz więcej niż ja.

        Na pewno nie chodzi o zapłodnienie, tyle mogę powiedzieć
        • mojemail3 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę?? 10.01.13, 23:19
          Pytanie zabawne, to i odpowiedzi nie mogą byc poważne...
          Pytanie w temacie brzmi jak opis klaczy na głowną aukcję w Janowie Podlaskim, tam jeszcze się dodaje, czy na tych dobrych nogach dobrze biega...
          Dlatego w odpowiedzi poddałam pomysł prześwietlenia narządów wewnętrznych...

          To nie może być prawdziwa taka sytuacja, to żart prawda???
          • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę?? 10.01.13, 23:24
            Po prostu stymulujący temat nic więcej:)
            • loppe Re: Którego Partnera, którą Partnerkę?? 10.01.13, 23:46
              Myślimy o czymś, niekiedy są to tylko fragmenty czasem pełne wizje - dla niektórych czytelników takie, dla innych inne, każdy znajdzie coś dla siebie w swoim życiu, czyż nie?
    • starydziad74 Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 13.01.13, 16:26
      a. Blondynka, 179cm, długie nogi, bardzo empatyczna w rozmowie i bystra
      Wysoka jak jakaś modelka - więc nie pasuje tu empatia a raczej wyrachowanie.
      b. Brunetka, 178cm, długie nogi, bardzo wybitnie inteligentna i niezgodna w kontaktach
      To Pani nauczycielka z czasów późnej podstawówki i ogólniaka.

      c. Szatynka, 168cm, długie nogi, bardzo dobrego serca i w ogóle dziwna.
      Ale po co te długie nogi? Chyba że chodzi o to że nie są po prostu grube? Dziwna czyli prosta, małao inteligentna? Czy nieco stuknieta?

      Pozostaje więc : brunetka, 168, empatyczna i bystra (tak bystra że samymi oczami zrozumie o co chodzi)

    • yoric Re: Którego Partnera, którą Partnerkę wybralibyśm 15.01.13, 01:10
      Tak nawiasem mówiąc przestaję wierzyć w wąsko zdefiniowane typy, co najwyżej słabe preferencje. Owszem, wolimy to lub tamto, tyłek mały lub duży, włosy czarne lub blond, ale jak reszta cech się ładnie zgra, każda z tych preferencji jest do odrzucenia. Jedna jedyna rzecz, która musi się zgadzać to jest moim zdaniem zapach. Tak mówi teoria, tak mówi doświadczenie, coś w tym musi być :).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka