zonaty19791
17.05.13, 20:45
Co raz gorzej ma się moje małżeństwo, ale tylko w sypialni. Od kiedy nasza rodzina zaczęła się powiększać sex w zasadzie wyszedł z naszego związku tylnymi drzwiami.
Przez cały okres ciąży nie kochaliśmy się ani razu (ciąża była zagrożona więc sprawa oczywista i tu nie ma o czym mówić). Niestety od porodu również sprawa się nie zmieniła (żona urodziła na początku lutego tego roku). Praktycznie od roku nie kochaliśmy się ani razu. Oczywiście od porodu odczekaliśmy wskazany termin przez lekarza ginekologa, ale widzę, że żonę nie garnie w ogóle do łóżka. Owszem próbowaliśmy może ze 3-4 razy, ale nic z tego nie wyszło. Żona nie była w stanie się podniecić, czuła się obolała itd.
Wszystko to rozumiem, lecz niestety jestem facetem i sexu brakuje mi strasznie. O tyle, o ile mogę to radzę sobie sam (w oczywisty sposób).\
Widzę też, że żona w ogóle nie ma ochoty na sexi i gdyby nie moje namowy nawet nie byłoby tych kilku podejść.
Zaczynam być co raz bardziej sfrustrowany i boję się, że nie długo może się to skończyć skokiem w bok.
Jeśli macie jakieś porady, czy też własne doświadczenia w tym problemie z chęcią Was połucham.
Pozdrawiam!