Dodaj do ulubionych

Rola ziół

29.01.14, 22:26
Chciałbym żebyśmy podzielili się spostrzeżeniami na temat doświadczeń z zażywanymi ziołami typu pokrzywa itp. (może pokrzywa akurat nie jest ziołem). Każdy wie z doświadczenia że dobre zdrowie, dobra forma sprzyjają Wiadomo Czemu:). No a zioła bardzo pomagają...
Obserwuj wątek
    • loppe Re: Rola ziół 29.01.14, 22:30
      Pokrzywa to jest roślina z rodziny pokrzywowatych.

      Więc oprócz ziół także różne dziwne rośliny mile widziane...
    • urquhart Re: Rola ziół 29.01.14, 22:36
      loppe napisał:
      > Chciałbym żebyśmy podzielili się spostrzeżeniami na temat doświadczeń z zażywan
      > ymi ziołami typu pokrzywa itp. (może pokrzywa akurat nie jest ziołem). Każdy wi
      > e z doświadczenia że dobre zdrowie, dobra forma sprzyjają Wiadomo Czemu:). No a
      > zioła bardzo pomagają...

      Taa, widziałem ale jakoś nie moja bajka, weird...

      dubrovanisicysis.blogspot.com/2011/02/christine-session-91-girl-torturer-whip.html?zx=782e5c2724c78f37
      www.urtication.com/

      :)
      • loppe Re: Rola ziół 29.01.14, 22:39
        No wiesz co Urq... Jesteś niesamowity, jesteś naughty!:)) Ładna mi rola
      • sabat.77 Re: Rola ziół 29.01.14, 23:38
        Ej, podobno dziewczyny nie wolno nawet kwiatkiem...
        A pokrzywa to wolno ?
    • sabat.77 Re: Rola ziół 29.01.14, 22:37
      Ja regularnie zazywam kminek, bazylie, majeranek, pieprz czarny, rozmaryn, oregano, czasem troche kurkumy. Generalnie do zarcia sobie sypie. Widze efekty - jest smaczniejsze.
      • loppe Re: Rola ziół 29.01.14, 22:40
        sabat.77 napisał:

        > Ja regularnie zazywam kminek, bazylie, majeranek, pieprz czarny, rozmaryn, oreg
        > ano, czasem troche kurkumy. Generalnie do zarcia sobie sypie. Widze efekty - je
        > st smaczniejsze.

        Lubczyk można do jedzenia sypać, to oficjalne.
        • loppe Re: Rola ziół 29.01.14, 22:46
          loppe napisał:

          > sabat.77 napisał:
          >
          > > Ja regularnie zazywam kminek, bazylie, majeranek, pieprz czarny, rozmaryn
          > , oreg
          > > ano, czasem troche kurkumy. Generalnie do zarcia sobie sypie. Widze efekt
          > y - je
          > > st smaczniejsze.
          >
          > Lubczyk można do jedzenia sypać, to oficjalne.

          Cytuję: Dużą nieostrożnością jest dać partnerowi skosztować lubczyku i pozwolić, by po posiłku ruszył w dalszą drogę, np. do pracy lub w inne miejsca ...

          magia.onet.pl/artykuly/ziola-i-magiczne-rosliny,634/lubczyk-magiczna-roslina-milosci,43611.html
        • sabat.77 Re: Rola ziół 29.01.14, 22:46
          Jakis czas temu wpieprzalem nieziemskie ilosci lubczyku do rosolu. Faktycznie, poprawia jego smak.
          • loppe Re: Rola ziół 29.01.14, 22:47
            sabat.77 napisał:

            > Jakis czas temu wpieprzalem nieziemskie ilosci lubczyku do rosolu. Faktycznie,
            > poprawia jego smak.

            Żona też spożywała rzeczony rosół?
            • sabat.77 Re: Rola ziół 29.01.14, 22:49
              Nie kojarze. Bo ona za rosolem nie przepada, zreszta ja teraz tez nie jadam.
              • loppe Re: Rola ziół 29.01.14, 22:51
                To tak jakby trochę rozminęliście się przy tym daniu.
                • loppe Re: Rola ziół 29.01.14, 22:57
                  Czosnek - b.zdrowy, ale konsumować tylko we dwoje albo wcale!
                  • sabat.77 Re: Rola ziół 29.01.14, 23:02
                    Jedna z nielicznych zalet BSwM jest to, ze mozesz dosc swobodnie zjesc nawet glowke czosnku i sie nie przejmowac :)
                    • loppe Re: Rola ziół 29.01.14, 23:04
                      sabat.77 napisał:

                      > Jedna z nielicznych zalet BSwM jest to, ze mozesz dosc swobodnie zjesc nawet gl
                      > owke czosnku i sie nie przejmowac :)


                      Tak się wydaje, ale moja żona wczoraj po przyjściu do domu już w progu powiedziała, żebym tak nie bombardował czosnkiem...chuch jest taki że razem Wiadomości nie obejrzycie;)
                      • sabat.77 Re: Rola ziół 29.01.14, 23:15
                        To niech sobie zalozy klamerke na nos :)
                    • prosty_facet Re: Czosnek 05.03.15, 15:57
                      sabat.77 napisał:

                      > Jedna z nielicznych zalet BSwM jest to, ze mozesz dosc swobodnie zjesc nawet gl
                      > owke czosnku i sie nie przejmowac :)

                      Czosnek - najlepszy środek antykoncepcyjny ;-)
                • sabat.77 Re: Rola ziół 29.01.14, 23:03
                  No to nasza strata, mowi sie trudno :)
    • bgz0702 Re: Rola ziół 29.01.14, 22:58
      mam za sobą kilka lufek i myślę ze to odprężająca rola przede wszystkim ale sabat i marchewka dają takiego czadu bez zioła ze to mnie wystarczająca odpręża;)) dziękuję ci sabat, uczepiłam się tego obrazu i to mnie chyba dziś uśpi;)))
      • bgz0702 Re: Rola ziół 29.01.14, 22:59
        ale nawiązując do tego tematu, mam siostrę kształcona w kierunku i powiem ci co mi każe pić, jak wróce;)
        • loppe Re: Rola ziół 29.01.14, 23:02
          bgz0702 napisała:

          > ale nawiązując do tego tematu, mam siostrę kształcona w kierunku i powiem ci co
          > mi każe pić, jak wróce;)


          O super! Liczę na kilka fachowych wskazówek
          • bgz0702 Re: Rola ziół 29.01.14, 23:44
            loppe napisał:

            > bgz0702 napisała:
            >
            > > ale nawiązując do tego tematu, mam siostrę kształcona w kierunku i powiem
            > ci co
            > > mi każe pić, jak wróce;)
            >
            >
            > O super! Liczę na kilka fachowych wskazówek

            nie mam zacięcia mojej siostry. W każdym razie od lat - z krótkimi przerwami- piję codziennie rano sok z aleosu rozrobiony z odrobiną wody, z sokiem z cytryny i łyżka oliwy z oliwek albo oleju kukurydzianego, bo to zbawia ponoć moje jelita, krew i skóre. Traktuję to juz jak poranną kawę
            • loppe Re: Rola ziół 30.01.14, 00:01
              > nie mam zacięcia mojej siostry. W każdym razie od lat - z krótkimi przerwami-
              > piję codziennie rano sok z aleosu rozrobiony z odrobiną wody, z sokiem z cytryn
              > y i łyżka oliwy z oliwek albo oleju kukurydzianego, bo to zbawia ponoć moje jel
              > ita, krew i skóre. Traktuję to juz jak poranną kawę


              To ciekawe, nic nie wiedziałem o soku z aloesu. Znajduję teraz w sieci:
              "Przez ostatnie dwa lata prym wśród "zdrowotnych" napojów wiodła woda kokosowa - wszystko za sprawą rekomendacji celebrytów. Jednak ten popularny wśród gwiazd napój ustąpi w tym sezonie miejsca sokowi z aloesu." (!)
            • loppe Re: Rola ziół 30.01.14, 01:39
              Zamówiłem już 4 litry soku z aloesu, chcę być taki jak Ty:))
              • bgz0702 Re: Rola ziół 30.01.14, 12:43
                loppe napisał:

                > Zamówiłem już 4 litry soku z aloesu, chcę być taki jak Ty:))

                koncentrat trzeba rozcieńczyc z wodą, ale na wielkie zmiany nie licz nie zrobi z ciebie BGZ - to pewne;))
                • loppe Re: Rola ziół 30.01.14, 14:36
                  bgz0702 napisała:

                  > loppe napisał:
                  >
                  > > Zamówiłem już 4 litry soku z aloesu, chcę być taki jak Ty:))
                  >
                  > koncentrat trzeba rozcieńczyc z wodą, ale na wielkie zmiany nie licz nie zrobi
                  > z ciebie BGZ - to pewne;))


                  Piszą cuś że można trochę rozcieńczyć jak się chce, nie że trzeba. I że 50 gram dziennie, na raz, albo na raty, ja sobie raz walnę i spokój będzie. Kupiłem wersję z miąższem, gęstszą. Pozdrawiam uzdrawiam:)
                  • bgz0702 Re: Rola ziół 30.01.14, 21:10
                    loppe napisał:

                    > bgz0702 napisała:
                    >
                    > > loppe napisał:
                    > >
                    > > > Zamówiłem już 4 litry soku z aloesu, chcę być taki jak Ty:))
                    > >
                    > > koncentrat trzeba rozcieńczyc z wodą, ale na wielkie zmiany nie licz nie
                    > zrobi
                    > > z ciebie BGZ - to pewne;))
                    >
                    >
                    > Piszą cuś że można trochę rozcieńczyć jak się chce, nie że trzeba. I że 50 gram
                    > dziennie, na raz, albo na raty, ja sobie raz walnę i spokój będzie. Kupiłem we
                    > rsję z miąższem, gęstszą. Pozdrawiam uzdrawiam:)

                    siostra mówi ze lepiej rozcieńczać, koncentrat wypłukuje więjcej potasu z organizmu bo takie też ma własciwości aloes i zdecydowanie nie zaleca 50gr dziennie w celach profilaktycznych bo badania na szczurach wykazały związek miedzy nowotworem jelita grubego a długotrwałym przyjmowaniem nawet rozcieńczonego aloesu z wodą. I niestety zapomniała mi o tym powiedzieć;)))
                    • loppe Re: Rola ziół 30.01.14, 22:13
                      Dobrze, będę robić rozcieńczone dranki jak Ty. Połowę butelek rozdam w prezencie, zostaną mi dwie. Siostra uratowała mnie:)
                      • loppe Re: Rola ziół 30.01.14, 22:14
                        Wraz z Tobą Bi, to miło że ostrzegasz:)
      • loppe Re: Rola ziół 29.01.14, 23:01
        A może dorzucisz jeszcze coś o czosnku?:)

        Wiecie że czosnek wywodzi się z Chin... więc ten wielki import chińskiego czosnku ostatnio to żadne kuriozum ani nic złego...
        • bgz0702 Re: Rola ziół 29.01.14, 23:10
          loppe napisał:

          > A może dorzucisz jeszcze coś o czosnku?:)
          >
          > Wiecie że czosnek wywodzi się z Chin... więc ten wielki import chińskiego czosn
          > ku ostatnio to żadne kuriozum ani nic złego...

          ach nie, o czosnku nic ci nie powiem poza tym ze jest zdrowy ale w moim domu odpada. Mąż go nie znosi wiec nie jest używany
          • urquhart Re: Rola ziół 29.01.14, 23:41
            Pomijając najbardziej lecznicze i rozjaśniające umysł z ziół które zażywasz z lufki legalne bez ograniczeń na podwórku Tygrysa i Kitty...
            W legalny lokalnie stan euforii podwyższonych endorfin wprowadza rzekomo kapsoincyna reguralnie zażywana czyli pikantne chilli którą teraz media odkrywają na nowo.
            Ale na mnie nie podziałało jakoś na psyche poza tym że potem jedynie zwieracze piekły oj niemiłosiernie ...
            Moim ulubionym ziołem kulinarnym jest owoc kolendry świeżo rozgnieciony w moździerzu (olejek eteryczny z niego to główny element smaku coca-coli). To podstawowa starosłowiańska przyprawa.
            • sabat.77 Re: Rola ziół 29.01.14, 23:52
              Hej kolendra, kooolendra... ;)
      • zawle Re: Rola ziół 30.01.14, 14:42
        bgz0702 napisała:

        > mam za sobą kilka lufek

        Palisz, czy pijesz?:))
        • bgz0702 Re: Rola ziół 30.01.14, 14:59
          zawle napisała:

          > bgz0702 napisała:
          >
          > > mam za sobą kilka lufek
          >
          > Palisz, czy pijesz?:))

          alkoholu jakoś nie toleruje, nie wiem dlaczego. A palić też nie, podpalałam czasami, ostatni raz jakieś trzy lata temu po bardzo długiej przerwie ale tak się nałykałam dymu przy tym ze masakra- odwykłam chociaż papierosy zdarza mi się palić i jakoś dymu nie przypominam sobie w swoim żoładku;)) byłam struta przez całą impreze tak ze tymczasem na długo dziękuję ale "kontakty" mam jakby co;)))
    • loppe Re: Rola ziół 29.01.14, 23:30
      Czytam - znaczenie odżywiania organizmu... - jak komendant ds. aprowizacji przy Pełnomocniku Rządu na kraj wystosował w 1943r. pismo do kilku firm produkujących kawę zbożową za okupacji z... oceną ich wyrobów i wnioskami pokontrolnymi!
      "Zastrzeżenia wzbudza natomiast produkcja MD, ul. Kopańska 5. Produkt śmierdzi burakami..." i tak dalej.
      • loppe Len mielony piliście i jedliście? 30.01.14, 00:03
        Bo jak tak. Niezły jest na wnętrzności.
        • loppe Re: Len mielony piliście i jedliście? 30.01.14, 00:10
          Len ma cudowne właściwości. Powleka przewód pokarmowy, żołądek i dwunastnicę śluzem, zmniejsza wydzielanie kwasu żołądkowego, jednocześnie pomaga zaleczyć się wrzodom żołądka. Dostarcza organizmowi błonnik pokarmowy, białko, składniki mineralne, witaminy z grupy B i witaminę E. Zatem, zadba nie tylko o nasze zdrowe wnętrze, ale także korzystnie wpłynie ma nasz wygląd. Skóra poprawi swoją kondycję, włosy i paznokcie będą odżywione, lśniące. Len jest fajnym kompanem w odchudzaniu, ponieważ pęcznieje w żołądku i daje uczucie sytości. Słabo??
          • loppe Re: Len mielony piliście i jedliście? 30.01.14, 00:13
            Idę sobie jeszcze zrobię kubek lnu przed snem!
          • klaudia_84 Re: Len mielony piliście i jedliście? 03.11.15, 19:53
            W pełni się zgadzam z tym co piszesz - len jest świetny i dba o nasz układ pokarmowy, pomaga schudnąć i zmniejsza uczucie łaknienia. Niemniej jednak nie mogę, no nie mogę przemóc się, żeby wypić te gluty - od razu mam odruch wymiotny :( Wspomagam się lnem z dodatkiem propolisu w kapsułkach gal, albo piję olej lniany (dodaje np. do zup czy sałatek). Nie tyję, nie mam zaparć, co wcześniej mi się dosyć często zdarzało.
            • loppe Re: Len mielony piliście i jedliście? 03.11.15, 20:19
              klaudia_84 napisała:

              > W pełni się zgadzam z tym co piszesz - len jest świetny i dba o nasz układ poka
              > rmowy, pomaga schudnąć i zmniejsza uczucie łaknienia. Niemniej jednak nie mogę,
              > no nie mogę przemóc się, żeby wypić te gluty - od razu mam odruch wymiotny :(
              > Wspomagam się lnem z dodatkiem propolisu w kapsułkach gal, albo piję olej lnian
              > y (dodaje np. do zup czy sałatek). Nie tyję, nie mam zaparć, co wcześniej mi si
              > ę dosyć często zdarzało.

              Cieszę się że przypomniałaś, właśnie walnąłem sobie łyżkę mielonego lnu na szybkiego, a miałem już dłuższą przerwę w jedzeniu lnu!
              • klaudia_84 Re: Len mielony piliście i jedliście? 09.11.15, 12:43
                Ale lnu nie powinno się przyjmować w suchej postaci! Z wodą, zupą lub czymkolwiek płynnym rozrób, albo łykaj kapsułki z lnem :)
                • zawle Re: Len mielony piliście i jedliście? 09.11.15, 12:56
                  odkryciem miesiecy jest chlorofil. Ja sobie chwalę. Mam mniej zwał psychicznych, moja znajoma pozbyła się wieloletniego łupieżu pstrego, córka kłopotów ze skórą rąk w okresie zimowym. No i nie mam po nim ochoty na niezdrowe rzeczy. Tylko nie działa mi na pamięć- ciągle zapominam go brać.
                  • bgz0702 Re: Len mielony piliście i jedliście? 09.11.15, 13:08
                    zawle napisała:

                    > odkryciem miesiecy jest chlorofil. Ja sobie chwalę. Mam mniej zwał psychicznych
                    > , moja znajoma pozbyła się wieloletniego łupieżu pstrego, córka kłopotów ze skó
                    > rą rąk w okresie zimowym. No i nie mam po nim ochoty na niezdrowe rzeczy. Tylko
                    > nie działa mi na pamięć- ciągle zapominam go brać.
                    >
                    ;)) a ja jak dotad jeszcze nie kupiłam, ciagle ganiam na skrzynke zeby sprawdzic co to miałam kupic a potem jak przychodzi co do czego to znowu nie pamietam co to miało byc;)))
                    • zawle Re: Len mielony piliście i jedliście? 09.11.15, 13:19
                      No widzisz..na pamięć nie działa:))
    • mabelle2000 Re: Rola ziół 30.01.14, 14:55
      loppe napisał:

      > Chciałbym żebyśmy podzielili się spostrzeżeniami na temat doświadczeń z zażywan
      > ymi ziołami typu pokrzywa itp.

      Jedyne ziolo jaki przychodzi mi na mysl to kozieradka. Wywar z niej wciera sie w skalp. Naprawde jest bardzo skuteczna, ale niestety smierdzi bestialsko pieczonym kurczakiem doprawionym curry. Zdaje sie, ze nawet jakis mily, erotyczny szept mi sie trafil, ze moje wlosy pachna rosolkiem...
      • loppe Oliwa z oliwek - eliksir?! 05.02.14, 17:53
        www.doz.pl/czytelnia/a1243-Oliwa_z_oliwek_-_srodziemnomorski_eliksir_dlugowiecznosci_i_dobrego_zdrowia
        • sabat.77 Re: Oliwa z oliwek - eliksir?! 19.02.14, 20:00
          Oliwa to ziolo ?
      • loppe Orkisz, chleb orkiszowy 16.02.14, 16:53
        ,,Orkisz z uprawy ekologicznej wzmacnia narządy zmysłów, a także spowalnia procesy ich starzenia się...

        Więcej o życiodajnym zbożu:
        www.doz.pl/czytelnia/a363-Orkisz_zyciodajne_zboze_powracajace_do_lask
        • loppe i seler afrodyzjak... 19.02.14, 19:41
          niepozorna porowata bulwa kryje w środku nie do końca doceniane dobro odżywcze i lecznicze; wierzono, że seler przynosi szczęście, dziś udowodniono, że na pewno (!) przynosi zdrowie, urodę i długowieczność


          w-spodnicy.ofeminin.pl/Tekst/Zdrowie/529580,1,Seler-wlasciwosci--bulwa-selera-wlasciwosci.html
        • wikirose Re: Orkisz, chleb orkiszowy 02.03.15, 20:00
          Polecam przepis na chlebek orkiszowy z mąki z pełnego przemiału :) www.wikirose.pl/2014/05/chleb-z-maki-orkiszowej-z-penego.html
          • loppe Re: Orkisz, chleb orkiszowy 02.03.15, 20:07
            Dziękuję:) A jaki piękny blog masz, taki pożyteczny! Skonsultuję tu na forum z Tobą może moją nową dietę przy okazji.
            • loppe Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 08:27
              Opracowałem ostatnio na podstawie literatury przedmiotu takie menu:

              JEŚĆ:
              1. Warzywa
              2. Ryby, drób, (wołowinę)
              3. Jajka (bardziej żółtka)
              4. Chleb razowy pełnoziarnisty
              5. Kwaśne mleko i napoje ziołowe

              NIE JEŚĆ:
              1. Cukru i słodyczy
              2. Ziemniaków
              3. Mleka, żółtego sera
              4. Białego pieczywa
              5. Alkoholu i kawy

              Dieta jest ciekawa, bo np. owoce nie znalazły się na liście premiowanej JEŚĆ. Gdy warzywa są bardzo cenione, owoce nie są promowane, ani eliminowane. Bo lista NIE JEŚĆ w zasadzie eliminuje. JEŚĆ oznacza zaś że dany pokarm jest podstawą. Produkty spoza dwóch list mogą, ale nie muszą być jedzone.
              • loppe Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 08:33
                PS. Ryby morskie.

                Ryby słodkowodne - w praktyce ze stawów hodowlanych - zdaje się nie mają dość zalet żeby umieścić je na liście premiowanej dużą konsumpcją (ani wad by je eliminować)
              • burzowa.kejt Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 08:43
                loppe napisał:
                > JEŚĆ:
                > 1. Warzywa
                > 2. Ryby, drób, (wołowinę)
                > 3. Jajka (bardziej żółtka)
                > 4. Chleb razowy pełnoziarnisty
                > 5. Kwaśne mleko i napoje ziołowe
                Dodałabym do tego kasze ( bez węglowodanów będziesz głodny) i jednak owoce.


                • loppe Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 08:57
                  > Dodałabym do tego kasze ( bez węglowodanów będziesz głodny) i jednak owoce.

                  Dzięki za wskazówkę. Obie listy mają po prawdzie po 8 pozycji, ale ja to lubię zmniejszać listy, może mi się nie uda.

                  JEŚĆ:
                  1. Warzywa
                  2. Ryby, drób, (wołowinę)
                  3. Jajka (bardziej żółtka)
                  4. Chleb razowy pełnoziarnisty
                  5. Kwaśne mleko i napoje ziołowe
                  6. Kasza gryczana i musli

                  NIE JEŚĆ:
                  1. Cukru i słodyczy
                  2. Ziemniaków
                  3. Mleka, żółtego sera
                  4. Białego pieczywa
                  5. Alkoholu i kawy
                  6. Soli


                  • loppe Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 09:00
                    To bardzo fajne, że już samo wyeliminowanie pewnych pokarmów powoduje większe spożycie dobrych pokarmów. Nie jedząc ziemniaków chcąc nie chcąc zjadam o wiele więcej niż wcześniej warzyw/sałatek w drugim daniu.
                  • burzowa.kejt Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 09:04
                    loppe napisał:
                    > JEŚĆ:
                    > 1. Warzywa
                    > 2. Ryby, drób, (wołowinę)
                    > 3. Jajka (bardziej żółtka)
                    > 4. Chleb razowy pełnoziarnisty
                    > 5. Kwaśne mleko i napoje ziołowe
                    > 6. Kasza gryczana i musli
                    dodaj jeszcze kaszę jaglaną:)

                    > NIE JEŚĆ:
                    > 5. Alkoholu i kawy
                    alko zupełnie nic? nawet wina nie?


                    • loppe Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 09:09
                      burzowa.kejt napisała:

                      > dodaj jeszcze kaszę jaglaną:)
                      >
                      > > NIE JEŚĆ:
                      > > 5. Alkoholu i kawy
                      > alko zupełnie nic? nawet wina nie?
                      >

                      Dobre wina kosztują ho ho, a takich stołowych to nie lubię. No kilka piw w tygodniu jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a pewnie nawet pomogło (chmiel b.dobrze wpływa na nerwy).



                      JEŚĆ:
                      1. Warzywa
                      2. Ryby, drób, (wołowinę)
                      3. Jajka (bardziej żółtka)
                      4. Chleb razowy pełnoziarnisty
                      5. Kwaśne mleko i napoje ziołowe
                      6. Kasza jaglana, gryczana i musli
                      • loppe Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 09:11
                        Z owoców nr 1 jest chyba grapefruit, co?? Najzdrowszy? A picie soku z cytryny z wodą?
                        • burzowa.kejt Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 10:47
                          loppe napisał:
                          > Z owoców nr 1 jest chyba grapefruit, co?? Najzdrowszy? A picie soku z cytryny z
                          > wodą?

                          Grapefruit podobno jest najzdrowszy z cytrusów.
                          Podobnie jak czosnek ma wszechstronne właściwości zdrowotne i doskonale robi na całego człowieka;)
                          Z jakich powodów postanowiłeś przejść na dietę?
                          Ja sama od wielu lat jestem wege, dlatego staram się urozmaicać dietę jak tylko się da i uważam że różnorodność powinna być podstawą odżywiania.
                          • loppe Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 11:00
                            burzowa.kejt napisała:

                            > loppe napisał:
                            > > Z owoców nr 1 jest chyba grapefruit, co?? Najzdrowszy? A picie soku z cyt
                            > ryny z
                            > > wodą?
                            >
                            > Grapefruit podobno jest najzdrowszy z cytrusów.
                            > Podobnie jak czosnek ma wszechstronne właściwości zdrowotne i doskonale robi na
                            > całego człowieka;)
                            > Z jakich powodów postanowiłeś przejść na dietę?
                            > Ja sama od wielu lat jestem wege, dlatego staram się urozmaicać dietę jak tylk
                            > o się da i uważam że różnorodność powinna być podstawą odżywiania.

                            Mama taką dermatologiczną sprawę i strasznie mi się to nie spodobało że pierwszy raz w życiu idę do dermatologa i zainspirowało do superdiety i nieochodzenia znów do lekarzy. Bo ja do lekarzy nie chodzę, antybiotyku nie brałem ani raz przez 15 lat itd. Wyniki krwi i moczu mam b. dobre, dermatolog powiedziała nawet - cholesterol jak u dziecka... A więc g-fruit i tak tak czosnek. 100% wege ja nie dam rady, chociażby dlatego że ja sobie nie przyrządzę aż tyle fajnych potraw wege (ja umiem gotować, ale bez przesady, zupy - sam kilka wymyśliłem, polecam moją nieznaną światu - 1 seler i 4 cebule. Wszystko! Oporządzenie składników 1 minuta, a jaka zdrowa i smaczna! Ja wrzucam kawałek mięsa.) Ty jesteś medykiem?
                            • burzowa.kejt Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 11:16
                              loppe napisał:
                              > A więc g-fruit i tak tak czosnek. 100% wege ja n
                              > ie dam rady, chociażby dlatego że ja sobie nie przyrządzę aż tyle fajnych potra
                              > w wege (ja umiem gotować, ale bez przesady, zupy - sam kilka wymyśliłem, poleca
                              > m moją nieznaną światu - 1 seler i 4 cebule. Wszystko! Oporządzenie składników
                              > 1 minuta, a jaka zdrowa i smaczna! Ja wrzucam kawałek mięsa.) Ty jesteś medykie
                              > m?
                              tak.
                              wiesz co? jak przechodziłam na wege to myslałam - o rany, o Jezusie brodaty, jak ja dam radę, co będę jadła?
                              a to tylko kwestia przyzwyczajenia. kuchnia wege jest naprawdę bardzo prosta, a ja lubię prostotę wszędzie.
                              gratuluję wielu lat bez antybiotyków, serio.
                              • loppe Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 12:09
                                burzowa.kejt napisała:

                                Ja też lubię prostotę. Przynosi mi ulgę:)

                                Wiesz, jak sobie zjem kawałek chudego udźca wołowego (mam nadzieję że Cię nie zemdliło:) to mi starczy na pół dnia. Z warzywami to bym musiał dużo. Ale właściwie, tym bardziej że surowe są najzdrowsze, a to dość proste (pod warunkiem że da się zjeść np. buraka surowego, nie próbowałem). Fakt, że dietetycy zalecają nawet 5 posiłków (zamiast 3 treściwszych), że to znacznie zdrowiej. Pewnie bym się przestawił po 3 tygodniach budowania nowego zwyczaju, ale ja nie dopilnuję żeby tam jakieś wege specjały zjeść w odp. ilościach żeby np. żelazo czy co tam jest w mięsie cenne odp. zastąpić. Ja bym te warzywa jadł na pałę, prosto.
                                • burzowa.kejt Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 19:02
                                  loppe napisał:
                                  > Wiesz, jak sobie zjem kawałek chudego udźca wołowego (mam nadzieję że Cię nie z
                                  > emdliło:) to mi starczy na pół dnia. Z warzywami to bym musiał dużo. Ale właści
                                  > wie, tym bardziej że surowe są najzdrowsze, a to dość proste (pod warunkiem że
                                  > da się zjeść np. buraka surowego, nie próbowałem).
                                  nie zemdliło, bez obaw:)
                                  nie jestem ortodoksem, zdarza mi się przyrządzać dla kogoś mięsny posiłek ( ale robię to zupełnie bez serca i żadnej krowie potem w oczy spojrzeć bym nie mogła;)
                                  warzywami można się najeść, tylko dobrze jest dodac do tego jakieś węglowodany.
                                  ale rozumiem o czym piszesz, bo zdarzają mi się dni kiedy jestem jakaś niedojedzona i ciągle mi mało.

                                  > Pewnie bym
                                  > się przestawił po 3 tygodniach budowania nowego zwyczaju, ale ja nie dopilnuję
                                  > żeby tam jakieś wege specjały zjeść w odp. ilościach żeby np. żelazo czy co tam
                                  > jest w mięsie cenne odp. zastąpić. Ja bym te warzywa jadł na pałę, prosto.
                                  i na pewno by Ci nie zaszkodziło hehe.
                                  trzeba jeszcze odróżnić wegetarianizm od weganizmu. ten drugi to dieta tylko i wyłącznie roślinna, a ja jestem wegetarianką i jem produkty poch. zwierzęcego jak jaja czy mleko, więc to nie tak, że żyję wyłącznie o trawie ( tej zielonej;)
                                  chyba od zawsze miałam kiepskie parametry, więc mniej więcej raz na rok - dwa robię sobie biochemię krwi i jak jest nieciekawie to daję zastrzyk z wit. B12 , do tego chlorella żeby mi aminokwasy nie poleciały i jest ok.
                                  o właśnie, wiem że ograniczasz dietę i skracasz listę, ale możesz pomyśleć o łykaniu chlorelli. nie będę się rozpisywała, w necie znajdziesz sporo info.
                                  w końcu to wątek o ziołach, a chlorella zielsko jak się patrzy!
                                  • loppe Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 19:59
                                    Nie natrafiłem do tej pory na chlorellę! Spirulinę siostrę chlorelli owszem odkryłem, ale przeleciała jakoś obok mnie w tej paradzie suplementów ostatniego roku, więc Twoja rekomendacja odegra dużą rolę - przeczytałem właściwości chlorelli... potrafi prawie wszystko!

                                    Suplementy były moim wielkim hobby ostatniego roku, odkryłem i spróbowałem ich ok. 20-25 (lapacho, vilcacora, kmin czarny, zioła itd.). Dzięki tej skórze cały organizm oczyściłem! Ale skóry nie wyleczyłem:). Więc poszedłem w tym roku do dermatologów. Znaczy to jest niedużo skóry i nie widać, i nie zaraźliwe. Na razie zbieram diagnozy, teraz idę do trzeciej pani dermatolog i po tym już jestem zdecydowany podjąć jakąś kurację aptekarską.

                                    Budda zalecał jeśli dobrze pamiętam, żeby raczej jedno duże zwierzę ucierpiało, niż wiele mniejszych. A kiedyś idę z małą córką gdzieś przez wieś, a tam dwie świnki wiozą w takiej małej przyczepie i skręcają do masarni. Ja mówię - świnki jadą do masarni, na masaż; a ona - masaż śmierci.

                                    Dzisiaj zjadłem dorsza (z parownicy, nie patelni) z papryką, pomidorami i czosnkiem na kolację, żadnych chlebów-ziemniaków i było super lekko!

                                    • burzowa.kejt Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 22:08
                                      loppe napisał:
                                      > Suplementy były moim wielkim hobby ostatniego roku, odkryłem i spróbowałem ich
                                      > ok. 20-25 (lapacho, vilcacora, kmin czarny, zioła itd.). Dzięki tej skórze cały
                                      > organizm oczyściłem! Ale skóry nie wyleczyłem:). Więc poszedłem w tym roku do
                                      > dermatologów. Znaczy to jest niedużo skóry i nie widać, i nie zaraźliwe. Na raz
                                      > ie zbieram diagnozy, teraz idę do trzeciej pani dermatolog i po tym już jestem
                                      > zdecydowany podjąć jakąś kurację aptekarską.

                                      nie wierz bezkrytycznie w zbawienne działanie suplementów. większość z nich nie ma żadnego działania leczniczego, zwykłe placebo.
                                      te wszystkie reklamowane, cudowne środki na zdrowie, młodość, szczęście i co kto sobie zamarzy nie uzdrawiają, ale ludzie lubią ułudę, ze jak sobie coś łykną, to znaczy że o siebie dbają.

                                      > A kiedyś idę z małą córką gdzieś przez wieś, a tam dwie
                                      > świnki wiozą w takiej małej przyczepie i skręcają do masarni. Ja mówię - świnki
                                      > jadą do masarni, na masaż; a ona - masaż śmierci.
                                      to niesamowite! jaka mała mądrusia:)

                                      > Dzisiaj zjadłem dorsza (z parownicy, nie patelni) z papryką, pomidorami i czosn
                                      > kiem na kolację, żadnych chlebów-ziemniaków i było super lekko!
                                      i żadne suplementy niepotrzebne.
                      • burzowa.kejt Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 10:34
                        loppe napisał:
                        > Dobre wina kosztują ho ho, a takich stołowych to nie lubię. No kilka piw w tygo
                        > dniu jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a pewnie nawet pomogło (chmiel b.dobrze wp
                        > ływa na nerwy).
                        Dobrych win w bardzo przystępnych cenach jest akurat mnóstwo, gdybyś miał ochotę - służę radą.
                        Kieliszek wina też doskonale wpływa na nerwy :)



                        • loppe Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 10:41
                          burzowa.kejt napisała:

                          > loppe napisał:
                          > > Dobre wina kosztują ho ho, a takich stołowych to nie lubię. No kilka piw
                          > w tygo
                          > > dniu jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a pewnie nawet pomogło (chmiel b.dob
                          > rze wp
                          > > ływa na nerwy).
                          > Dobrych win w bardzo przystępnych cenach jest akurat mnóstwo, gdybyś miał ochot
                          > ę - służę radą.
                          > Kieliszek wina też doskonale wpływa na nerwy :)

                          Znaczy nie chciałem żeby to wyglądało jak grymasy konesera. Ja właśnie nie jestem stworzony do wina i dlatego bardzo rzadko mi smakuje, niedobrze też się po nim czuję Kejt:).
                          I właśnie nerwy mi również drażni! Naprawdę. Co człowiek to sytuacja. Może moi przodkowie nie pili wina, a Twoi pili, i stąd moja zła reakcja, genotyp, nie wiem. A może jedna grupa krwi lubi a inna nie (jest ta teoria diet dla grup krwi)...
                          • burzowa.kejt Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 10:56
                            loppe napisał:
                            > Znaczy nie chciałem żeby to wyglądało jak grymasy konesera. Ja właśnie nie jest
                            > em stworzony do wina i dlatego bardzo rzadko mi smakuje, niedobrze też się po n
                            > im czuję Kejt:).
                            > I właśnie nerwy mi również drażni! Naprawdę.

                            to trzeba było tak od razu:)

                            • loppe Re: Jeść i Nie Jeść 03.03.15, 11:04
                              burzowa.kejt napisała:

                              > loppe napisał:
                              > > Znaczy nie chciałem żeby to wyglądało jak grymasy konesera. Ja właśnie ni
                              > e jest
                              > > em stworzony do wina i dlatego bardzo rzadko mi smakuje, niedobrze też si
                              > ę po n
                              > > im czuję Kejt:).
                              > > I właśnie nerwy mi również drażni! Naprawdę.
                              >
                              > to trzeba było tak od razu:)


                              :)

                              wiem, wiem, no ale wiesz 100% uważność to trudna sztuka, jak dajemy radę na +80% to na dłuższą metę i tak jest, wiesz...
    • loppe Re: Rola ziół 24.10.14, 13:48
      Kupiłem ostatnio buteleczkę olejku aragonowego, zwanego "marokańskim złotem" i "eliksirem młodości" i ofiarowałem Partnerce...
    • slepafuria15 Re: Rola ziół 03.03.15, 16:41
      Leczyłam sie kiedys ziołami. Lukrecja jest dobra na przeziębienie.
    • potwor_z_piccadilly Re: Rola ziół 03.03.15, 16:42
      loppe napisał:

      > Każdy wi
      > e z doświadczenia że dobre zdrowie, dobra forma sprzyjają Wiadomo Czemu:). No a
      > zioła bardzo pomagają...

      No, nie każdy twierdzi, że bardzo pomagają, a jeśli pomagają, to nie w każdej formie.
      Żony brat jest lekarzem, dobrym. On ze swoją, przymaszerowali kiedyś do nas na szklaneczkę czegoś mocniejszego i przy okazji tej wizyty, moja pokazała mu w aptece kupione przez siebie ziołowe specyfiki.
      Rozmowa była taka:
      Moja.
      Zobacz ....czku, kupiłam takie sobie, to dobre?
      Szwagier.
      Rzucił okiem i rzekł, wyrzuć to.
    • twojabogini Re: Rola ziół 03.03.15, 22:57
      Nie używam antybiotyków, mam uraz z dzieciństwa, jakoś mnie osłabiały i długo do siebie dochodziłam. Siłą rzeczy zostają kuracje ziołowo roślinne.
      Większość suplementów można od razu wyrzucić do kosza, tak samo jak leczenie niedoboru żelaza żelazem. Bo czasem niedobór żelaza oznacza, że wcale nie żelaza masz za mało tylko tych rzeczy które powodują, że jest on lepiej przyswajalny. Zresztą niedobór przy normalnej zróżnicowanej diecie nie jest sam w sobie chorobą, tylko przejawem choroby. Kiedyś była jednostka chorobowa anemia - teraz już wiadomo, że albo krew ucieka (przewód pokarmowy np. wrzody, drobne perforacje jeśli, albo u kobiet narządy rodne - mięśniaki, torbiele, silne miesiączki), ewentualnie zaburzenia pracy układu trawiennego na etapie przyswajania.
      Dlatego uzupełnianie niedoborów na dłuższa metę maskuje tylko objaw chorobowy i wydłuża czas kiedy choroba właściwa się rozwija.
      Łykanie w ciemno witamin, suplementów itp. też jest głupie - bo nadmiar szkodzi tak samo a czasem bardziej niż niedobór.

      Z ziołowych produktów leczniczych polecam herbapol - bazuje na starych sprawdzonych recepturach, zioła są w formie tabletek, syropków, herbatek, są i maści - na wiele różnych problemów.

      Ja jadę na czuja. Mam troszkę różnych ziółek i czasem je sobie mieszam i sprawdzam. Kiedyś na czuja opracowałam wypas recepturę na zatkane zatoki - trawa cytrynowa, majeranek (dobrej jakości), mak, tymianek, plus olej sezamowy (świeżo wyciskałam z ziarenek). Zaparzyłam solidnie. Wypiłam gorące, sama byłam w szoku że zadziałało.
      Ale szczerze mówiąc to na 10 pomysłów 7 nie działa. Ten kiedy działa - to może być zawsze zbieg okoliczności :)

      Jak jestem w ekologicznym terenie to zjadam też sobie różne rośliny i zbieram, nieraz już brzuch mnie bolał, ale ja lubię eksperymenty.
      Z ziół polecam też proste dobre ziółko bez udziwnień, nic nie leczy, ale poprawia nastrój. Mnie wprawia w erotyczny nastrój, no i piersi robią mi się ekstra wrażliwe.
      Z naturalnych leków bardzo dobry jest tez alkohol. Dobrej jakości. Nie wiem co leczy wino z soku z brzozy, ale po nim zawsze czuję się dużo zdrowsza. nalewka z młodych orzechów albo piołunowa leczą kłopoty trawienne. Uwaga piołun jest trujący, chociaż pewności nie mam czy to nie mit ja to jem jak tylko widzę, bo lubię.


      • loppe Re: Rola ziół 04.03.15, 00:04
        Ja terminu suplement używam w może nietypowy sposób, bo dla mnie zioła są suplementem. Nie że przemysłowe kapsułki z "bogactwem składników" typu Geriavit (to suplement zdaje się w typowym rozumieniu słowa). Suplement to dla mnie m/w coś co spożywam dla zdrowotności, a co nie jest jedzeniem ze spożywczego, ani lekarstwem przepisywanym przez lekarzy na receptę. Zioła, kora lapacho, vilcacora itp.

        Po dobrym suplemencie często obserwuje się pięknienie stolca - najlepszy zdrowotnościowo kolor to podobno jasny brąz, konsystencja - nie za miękka i nie za twarda, i taka że spływa z muszli nie zostawiając śladów do usunięcia (to b. ważne, to ideał). Taki stolec świadczy o wydatnej poprawie działania całego układu trawienia (wątroba, trzustka, żołądek, jelita...) pod wpływem działania suplementów.
        • loppe Re: Rola ziół 04.03.15, 00:25
          PS. I po dobrych suplementach odnotować można zdrowy rytm wypróżnień - np. co rano. To również świadectwo korzystnego wpływu danego suplementu na układ trawienia (wątroba, trzustka, żołądek, jelita...). Notabene 70% działania naszego układu odpornościowego odbywa się właśnie w jelitach.
          • sabat.77 Re: Rola ziół 04.03.15, 09:11
            O tak, Loppe! I tu tez jest dobroczynna rola ziol, gdyz mozna sobie z nich zrobic nasiadowek.
            Proponuje tez cieply koc na nogi, bujany fotel i suchary maczane w cieplym mleku.
            Temat braku seksu rozwiazuje sie niejako z automatu. Zastepuja go choroby i regularne wyproznienia.
            • loppe Re: Rola ziół 04.03.15, 09:17
              W zdrowym ciele zdrowy popęd seksualny Sabacie!
              • sabat.77 Re: Rola ziół 04.03.15, 10:43
                loppe napisał:

                > W zdrowym ciele zdrowy popęd seksualny Sabacie!

                Coz moze byc donioslejszego od majestatycznej, porannej chwaly regularnego wyproznienia?!
                • loppe Re: Rola ziół 04.03.15, 10:55
                  sabat.77 napisał:

                  > loppe napisał:
                  >
                  > > W zdrowym ciele zdrowy popęd seksualny Sabacie!
                  >
                  > Coz moze byc donioslejszego od majestatycznej, porannej chwaly regularnego wypr
                  > oznienia?!

                  Myślę - w tym kontekście - że warto by założyć jakiś duchowy wątek.
                  • loppe Re: Rola ziół 04.03.15, 10:57
                    loppe napisał:

                    > sabat.77 napisał:
                    >
                    > > loppe napisał:
                    > >
                    > > > W zdrowym ciele zdrowy popęd seksualny Sabacie!
                    > >
                    > > Coz moze byc donioslejszego od majestatycznej, porannej chwaly regularne
                    > go wypr
                    > > oznienia?!
                    >
                    > Myślę - w tym kontekście - że warto by założyć jakiś duchowy wątek.

                    Jelita - Narządy Płciowe - Seksuologia - Psychologia - Duchowość
                • hello-kitty2 Re: Rola porannego wyproznienia ;) 04.03.15, 11:03
                  sabat.77 napisał:

                  > Coz moze byc donioslejszego od majestatycznej, porannej chwaly regularnego wypr
                  > oznienia?!

                  ;-) Spojrzalam wyrywkowo na ten watek (bez glebszej analizy wiec moze to i owo mi ucieklo, znowu sie tlumacze przed Wontem :). Moje obserwacje na tematy wyproznieniowe odnosza sie scisle do celow redukcyjnych, a mianowicie:
                  1. Plusem porannego wyproznienia jest mierzalny spadek cm w talii ;)
                  2. Plusem braku porannego wyproznienia jest zmniejszenie odczuwalnego glodu do czasu wyproznienia wynikajacego z noszenia kupy ;)
                  Minusow nie analizowalam.

                  ps nie wierze, ze to napisalam ale mam dobry humor na swoje usprawiedliwienie ;)
                  • loppe Re: Rola porannego wyproznienia ;) 04.03.15, 11:19
                    Kitty jeśli pragnęłabyś kiedy spadku liczby cm w talii - oprócz głodówek, diet specjalnych - rozważ proszę spożywanie vilcacory. Wydaje się że w jakimś stopniu zastępuje ona lewatywę (lewatywa - kolejna opcja), odrywając ze ścian jelita grubego kamień kałowy który gromadzimy wszyscy przez lata (srania)! Sekcja Presleya wykazała podobno coś 20kg! Ty czy ja możemy mieć min. kilka kg tam... Autentyk!
                    • loppe Re: Rola porannego wyproznienia ;) 04.03.15, 11:19
                      Pomagamy ludziom!
      • loppe Re: Rola ziół 04.03.15, 00:11
        Ad. Łykanie w ciemno witamin, suplementów itp. też jest głupie - bo nadmiar szkodzi tak samo a czasem bardziej niż niedobór.

        Z ziołowych produktów leczniczych polecam herbapol - bazuje na starych sprawdzonych recepturach, zioła są w formie tabletek, syropków, herbatek, są i maści - na wiele różnych problemów.

        Ja jadę na czuja. Mam troszkę różnych ziółek i czasem je sobie mieszam i sprawdzam. Kiedyś na czuja opracowałam wypas recepturę na zatkane zatoki - trawa cytrynowa, majeranek (dobrej jakości), mak, tymianek, plus olej sezamowy (świeżo wyciskałam z ziarenek). Zaparzyłam solidnie. Wypiłam gorące, sama byłam w szoku że zadziałało.
        Ale szczerze mówiąc to na 10 pomysłów 7 nie działa. Ten kiedy działa - to może być zawsze zbieg okoliczności :)

        Tak. Otóż ja uważam przede wszystkim, żeby nie przedawkowywać i w związku z tym być może zażywam za małe dawki żeby osiągnąć wielkie efekty, ale trudno. Biorę właściwie najmniejsze do średnich zalecanych dziennych dawek (np. jeden kubek zioła wypijam gdy 3 dziennie można, a może trzeba), a jeszcze do tego niecodziennie (choćby zalecali codziennie). Po prostu nie chcę się sam uszkodzić w taki sposób. Wczoraj umarł gość który się przefaszerował bodaj paracetamolem...No ludzie...
        • loppe Re: Rola ziół 04.03.15, 00:12
          Primum non nocere
          • loppe Re: Rola ziół 04.03.15, 09:58
            loppe napisał:

            > Primum non nocere

            Tu mi się przypomina jak przez dwa tygodnie piłem tylko wysoko zmineralizowaną wodę mineralną. Także herbaty z nią, wszystko. Poszedłem na badanie krwi i moczu. Wyniki wyśmienite z jednym wyjątkiem. Leciutkie przekroczenie normy potasu! Obok wysokie poziomy magnezu i sodu, jeszcze w normie. Otóż bardzo wysoki potas może w jednej chwili przenieść człowieka na tamten świat, naprawdę. Gdybym nie wrócił do kranówki do herbat, a jeszcze ze 2 miesiące pozostał przy wysoko zmineralizowanej wodzie tylko... mogło być ciekawie.
            • loppe Re: Rola ziół 04.03.15, 10:01
              "Zgon nastąpił z powodu przepicia wysokozmineralizowaną wodą mineralną"
    • loppe Re: Rola ziół 04.03.15, 11:12
      Jeśli czyta nas nadal Janusz z Bytomia - o ile Twój częstomocz nie jest spowodowany przez cukrzycę albo inne poważne schorzenie, te zioła mogą przynieść poprawę której wyczekujesz:

      www.straganzdrowia.pl/pl_PL/p/Wspomagajaca-prace-nerek-EKO-50g/1034?gclid=CN2agrS6jsQCFYHOcgodUAMAtA#
      Działają na nerki i układ moczowy
    • prosty_facet Dobre "zioło" nie jest złe ;-) 05.03.15, 15:55
      loppe napisał:

      > Chciałbym żebyśmy podzielili się spostrzeżeniami na temat doświadczeń z zażywan
      > ymi ziołami typu pokrzywa itp. (może pokrzywa akurat nie jest ziołem). Każdy wi
      > e z doświadczenia że dobre zdrowie, dobra forma sprzyjają Wiadomo Czemu:). No a
      > zioła bardzo pomagają...

      Ooooo tak ;-)
      • loppe Re: Dobre "zioło" nie jest złe ;-) 05.03.15, 16:03
        Dobre być może, ale ja się zetknąłem tylko ze złymi i od tego czasu null. Angielscy koledzy w Londynie - prości ale niesłychanie uważni, kulturalni chłopcy - wyjaśniali mi zresztą przed, że można dostać, cytuję "wrong high". No ja dostałem wrong high i dziękuję.
        • loppe Re: Dobre "zioło" nie jest złe ;-) 05.03.15, 16:11
          Potem jeszcze z Australijczykami (strasznie mocni i fajni ludzie) w Londynie na prywatce - lata świetlne temu - zajarałem haszysz z butelki po mineralnej z odciętym dnem, tak to robili, nie marihuanę jak za pierwszym razem z Anglikami. Z Anglikami było zresztą fajowo bo traktowali mnie 20-parolatka jak dziecko szczególnej troski. Po doświadczeniu z haszyszem z butelki po mineralnej dziękuję już na wieczne czasy za wszystkie takie suplementy.
          • loppe Re: Dobre "zioło" nie jest złe ;-) 05.03.15, 16:13
            Piwo, etanol, to są moje klimaty...
            • prosty_facet Re: Dobre "zioło" nie jest złe ;-) 05.03.15, 16:44
              loppe napisał:

              > Piwo, etanol, to są moje klimaty...

              Lepsze endorfiny ;-) - ja już mam do alkoholu podejście jak Ty do trawy.
        • sabat.77 Re: Dobre "zioło" nie jest złe ;-) 05.03.15, 17:46
          loppe napisał:

          > wyjaśniali mi zresztą przed, że można dostać, cytuję "wrong high". No ja dostał
          > em wrong high i dziękuję.

          Chyba "bad trip"?
          Jesli byl nasaczony lsd to jak najbardziej. Jesli to by byla zwykla trawka to predzej sie porzygasz.

          Zdecydowanie natomiast odradzam eksperymenty ze srodkami halucynogennymi. Niektore sa rozpuszczalne w ludzkim tluszczu i moga spowodowac "flashback" czyli niekontrolowane uwolnienie srodka do krwi nawet w kilka miesiecy po zazyciu. Poza tym moga wywolywac trwale psychozy bedace wynikiem uzycia. Przezycia podobno sa niezwykle i trudne do opisania, ale ryzyko ogromne, szczegolnie dla osob slabszych psychicznie.
          • prosty_facet Re: Dobre "zioło" nie jest złe ;-) 05.03.15, 18:13
            sabat.77 napisał:

            > Zdecydowanie natomiast odradzam eksperymenty ze srodkami halucynogennymi.

            Dajcie spokój - to był żart.
            Jestem zdecydowanie przeciw narkotykom i zdecydowanie odradzam
            próbować.
          • loppe Re: Dobre "zioło" nie jest złe ;-) 03.11.15, 20:23
            > Chyba "bad trip"?
            Sabat, to jest slang, niesłychanie żywotna partia języka, wciąż powstają rozmaite określenia na tę czynność, także w Polsce. Bad trip to część amerykańskich - chyba - popisów językowych na ten temat, a ja trafiłem w Londynie (i to wtedy, dekady temu) na wrong high.
    • prosty_facet Najlepsze jest fajkowe ziele 03.11.15, 21:17
      loppe napisał:

      > No a
      > zioła bardzo pomagają...

      Najlepsze jest fajkowe ziele ;-) Gandalf lubił sobie zapalić ;-)
    • loppe Re: Rola ziół 19.11.15, 15:18
      U Ojca Klimuszko promocja - kupiłem 7 opakowań nalewki na długowieczność. 3 rozdam pod choinkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka