Dodaj do ulubionych

walentynki za progiem

12.02.14, 11:06
Zbliżające się walentynki natchnęły mnie do wspomnień.
Najlepiej pamiętam list z jednym zdaniem "Dziś pachnę jak ten list" i ten zapach perfum.
A na was jakie walentynki zrobiły największe wrażenie ?
Obserwuj wątek
    • sabat.77 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 11:34
      Moze najfajniejsze walentynki jeszcze przed nami ?
      • orzech69 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 12:05
        Zaraziłeś się optymizmem ?
        Uważaj bo zaraz się na Ciebie rzuca nasze drogie nam harpie ;)
        Potraktuj to jako poszukiwanie natchnienia bo mi wena zdechła.
        • sabat.77 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 12:38
          Po co by mialy sie na mnie rzucac ? :) Mnie znaja, Ciebie nie. To Ciebie testuja czys chwat :)
          • orzech69 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 12:47
            słowa słowa
            mowa trawa nic nie znaczy
            liczą się czyny.
            i tyle jeżeli idzie o możliwości poznania ludzi przez net ;)
      • wont Re: walentynki za progiem 12.02.14, 15:36
        Jak byłem kochliwy i miałem branie, to nikt w Polsce jeszcze nie wiedział, że można stworzyć sobie tzw. Święto Zakochanych i zarabiać na biednych frajerach.

        W czasach obowiązywania tego „święta” dostałem jeden jedyny raz marną kartkę walentynkową. Ale jakoś nie uwierzyłem w szczerość tej walentynki, bo parę dni wcześniej jej nadawczyni zakomunikowała mi, że jestem wspaniały ale nie odejdzie od męża. A trzy miesiące później, z uśmiechem na ustach, że jest w ciąży :) Tak, masz rację sabat, najlepsze walentynki, walentynki po prostu, jeszcze przed nami :)
        • sabat.77 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 22:30
          No to kochliwy musiales byc chyba w przedszkolu, bo ja pierwsza walentynke dostalem jak mialem 13 czy 14 lat :) Pamietam, ze napisala, ze cierpi. Cierpietnica znaczy. Cholera, do dzis nie wiem, ktora to byla, bo byly dwie mocne opcje...
          A zdaje sie, ze jestesmy rownolatkami niemal, nie ma opcji, zeby w czasach Twojej mlodosci walentynki byly niepopularne...
          • wont Re: walentynki za progiem 13.02.14, 04:43
            sabat.77 napisał:

            > No to kochliwy musiales byc chyba w przedszkolu, bo ja pierwsza walentynke dost
            > alem jak mialem 13 czy 14 lat :) Pamietam, ze napisala, ze cierpi. Cierpietnica
            > znaczy. Cholera, do dzis nie wiem, ktora to byla, bo byly dwie mocne opcje...
            --------------
            Fajnie :) Jak takie coś, niby nic ważnego, ale jednak mile łechce naszą próżność i nasze ego. Łatwiej zrozumieć kobiety wtedy :)

            > A zdaje sie, ze jestesmy rownolatkami niemal, nie ma opcji, zeby w czasach Twoj
            > ej mlodosci walentynki byly niepopularne...
            ---------------
            Poważnie? Miałem na myśli pierwszą połowę lat 90-tych, czasy liceum. Naprawdę, w ogóle jakoś nie byłem wtedy świadomy istnienia tego święta. Mieszkałem wtedy we wschodniej Polsce – to może dlatego jakoś wolniej ten nowy zwyczaj się tam przyjmował. Za to szybko zaadaptowaliśmy inne nowe święto – Dzień Świętego Patryka :)
            • sabat.77 Re: walentynki za progiem 13.02.14, 07:16
              wont napisał:

              > Fajnie :) Jak takie coś, niby nic ważnego, ale jednak mile łechce naszą próżnoś
              > ć i nasze ego. Łatwiej zrozumieć kobiety wtedy :)

              Pogięło Cię, Wont ? :) Co to ma wspólnego z rozumieniem kobiet ? To że jakaś dziewczynka poczuła afekt, wzmocniony niemożnością spełnienia, ma mnie budować ? Wolne żarty. Wspominam to w formie anegdoty, inaczej się nie da.
              Co do rozumienia, to wystarczy mieć trochę zdrowego rozsądku, żeby zauważyć, że mężczyzna mówiąc o kobietach, mówi jedynie o swojej wiązce przesądów na temat drugiej płci. Nie ma takiego bytu jak "kobiety". Są poszczególne kobiety i je można próbować zrozumieć, ale indywidualnie, nie grupowo. Jak będziesz próbował zrozumieć kobiety, to równie dobrze możesz próbować zrozumieć murzynów, Azjatów albo Żydów. To nie są homogeniczne grupy, chociaż może istnieć jeden stereotyp je opisujący. Ale chyba nie będziemy dyskutować ze stereotypami ?

              > Poważnie? Miałem na myśli pierwszą połowę lat 90-tych, czasy liceum. Naprawdę,
              > w ogóle jakoś nie byłem wtedy świadomy istnienia tego święta. Mieszkałem wtedy
              > we wschodniej Polsce – to może dlatego jakoś wolniej ten nowy zwyczaj się
              > tam przyjmował. Za to szybko zaadaptowaliśmy inne nowe święto – Dzień Św
              > iętego Patryka :)

              A widzisz. Ja alkohol na dobre zacząłem pić na studiach, wtedy też nauczyłem się palić. I wtedy też do mnie doszło z tym dniem Świętego Patryka. Teoretycznie miałem kolegów, fascynatów rapu, którzy coś tam opowiadali o irlandzkich pubach, ale mnie to nie kręciło specjalnie.
              • wont Re: walentynki za progiem 13.02.14, 14:42
                sabat.77 napisał:

                > Pogięło Cię, Wont ? :)
                ----------
                Tak. A mówiąc bardziej precyzyjnie - zostałem dzisiaj powyginany. Godzinka "back and shoulder" poprzedzona godzinką "foot massage" :) Ktoś gdzieś ostatnio pytał czy jest coś lepszego niż orgazm - na pewno dobry masaż jest lepszy niż słaby orgazm. I trwa kilkaset razy dłużej :)

                Co to ma wspólnego z rozumieniem kobiet ? To że jakaś dz
                > iewczynka poczuła afekt, wzmocniony niemożnością spełnienia, ma mnie budować ?
                > Wolne żarty. Wspominam to w formie anegdoty, inaczej się nie da.
                > Co do rozumienia, to wystarczy mieć trochę zdrowego rozsądku, żeby zauważyć, że
                > mężczyzna mówiąc o kobietach, mówi jedynie o swojej wiązce przesądów na temat
                > drugiej płci. Nie ma takiego bytu jak "kobiety". Są poszczególne kobiety i je m
                > ożna próbować zrozumieć, ale indywidualnie, nie grupowo. Jak będziesz próbował
                > zrozumieć kobiety, to równie dobrze możesz próbować zrozumieć murzynów, Azjatów
                > albo Żydów. To nie są homogeniczne grupy, chociaż może istnieć jeden stereotyp
                > je opisujący. Ale chyba nie będziemy dyskutować ze stereotypami ?
                ---------
                Pisałem o czerpaniu przyjemności z bycia adorowanym. A jakoś tak się ułożyło w naszej kulturze, że to częściej mężczyźni adorują kobiety a nie odwrotnie. Otrzymanie walentynki było miłe? Było. I już, tyle, nic więcej nie imputowałem. Między innymi dlatego, by czuć się adorowanym, docenionym, nie dla samego seksu wyłącznie, mężczyźni jeżdżą do Tajlandii a kobiety do Afryki.

                >
                > A widzisz. Ja alkohol na dobre zacząłem pić na studiach, wtedy też nauczyłem si
                > ę palić. I wtedy też do mnie doszło z tym dniem Świętego Patryka. Teoretycznie
                > miałem kolegów, fascynatów rapu, którzy coś tam opowiadali o irlandzkich pubach
                > , ale mnie to nie kręciło specjalnie.
                -------------
                Jakich irlandzkich pubów, kogo było na to stać? Po prostu okazja była na imprezowanie :)
    • bianka02 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 12:53
      w walentynki kiedy bylam jeszcze dzieckiem poszlam z bratem uspic kota bo strasznie zachorowal.Potem tego usponego kota nieslismy w kartonie i ryczelismy.

      Z tym wlasnie kojarza mi sie walentynki :-)

      Ale moze tak jak sabat pisze najlepsze jeszcze przed nami :-)
      • orzech69 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 13:06
        widzę ze optymizm niczym wirus grypy się szerzy
        Jak to powiedział bohater Cast Away nigdy nie wiemy co przyniesie nam fala ;)

        ale jakieś miłe wspomnienia z walentynkami masz bianka ?
        • bianka02 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 13:32
          orzech69 napisał:


          > ale jakieś miłe wspomnienia z walentynkami masz bianka ?

          Nie mam.

          Ale mam nadzieje ze jeszcze bede miala. Moze jakis szalony sex w walentynki kto wie kto wie ;-)
          • orzech69 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 14:14
            bianka02 napisała:

            > orzech69 napisał:
            >
            >
            > > ale jakieś miłe wspomnienia z walentynkami masz bianka ?
            >
            > Nie mam.
            >
            > Ale mam nadzieje ze jeszcze bede miala. Moze jakis szalony sex w walentynki kt
            > o wie kto wie ;-)
            Jak podasz maila pewnie walentynek dostaniesz całe morze tylko czy to sprawi Ci przyjemności tego nie wiem ;)
    • anbale Re: walentynki za progiem 12.02.14, 13:03
      Jak byłam egzaltowaną dziewczynką to walentynek w ogóle nie było.
      A jak się już pojawiły, to mi się zawsze jakieś głupkowate wydawały. Jakieś spędy zakochanych wszędzie na mieście.
      • orzech69 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 14:12
        anbale napisała:
        > A jak się już pojawiły, to mi się zawsze jakieś głupkowate wydawały. Jakieś spę
        > dy zakochanych wszędzie na mieście.
        Potraktuj to jako pretekst do zrobienia czegoś szalonego.
        Zabierz męża do hotelu ?
        a święto jak święto kolejny powód by się napić ;)
        • anbale Re: walentynki za progiem 12.02.14, 18:37
          A cóż szalonego jest w hotelu? :)
          • orzech69 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 19:52
            anbale napisała:

            > A cóż szalonego jest w hotelu? :)
            Napisze z mojej skromnej perspektywy.
            Nowe miejsce, do którego się udajecie wiadomo po co. Coś nowego i można zaszaleć ;)
            • anbale Re: walentynki za progiem 12.02.14, 21:07
              Smutno mi będzie, jak nadejdzie ten czas, gdy żeby "zaszaleć" będziemy musieli iść aż do hotelu...
              • sabat.77 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 22:40
                Heh, u niektorych z nas to juz :p
    • rekreativa Re: walentynki za progiem 12.02.14, 13:14
      Kiedy byłam w 8 klasie, znalazłam w plecaku walentynkę z bardzo pięknym wierszem. Mimo natychmiast wszczętego śledztwa nigdy nie udało mi się odkryć, kto mi ją dał.
      (o pomyłce nie ma mowy, bo ten ktoś zwracał się do mnie po imieniu, a w tamtym momencie w całej szkole nie było drugiej osoby z moim imieniem).
      I druga zagwozdka - parę lat temu dostałam przez kuriera bukiet w dzień Walentynek, znowu na pewno nie pomyłka, a kolejny raz nie mam pojęcia, od kogo.
      • bianka02 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 13:30
        rekreativ ale Ci fajnie :-)
        • marek.zak1 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 13:35
          W czoraj wpociągu do Krakowa napisałe wiersz, erotyk. Jka znalazł na walentynki. Poprosze o komentarze :). Znowu w pociągu. Włoszczowa Północ.

          Przy tobie

          Jestem przy tobie,
          Szczęście tak blisko
          Między nogami
          Znajduję wszystko.

          Nogi rozszerzasz
          Bardzo powoli
          Czas zresztą żadnej
          Już nie gra roli.

          Leżę na tobie
          Całym ciężarem.
          Zraz się spalę
          Miłości żarem.

          Wreszcie znajduję
          Swoje spełnienie.
          Jestem szczęśliwy
          Strasznie, szalenie.

          Leżymy razem,
          Blisko złączeni.
          Jakże szczęśliwi,
          Może szaleni?

          Wszystko dokoła
          Istnieć przestało.
          Gdy tutaj, przy mnie
          Czuję twe ciało.

          Nagle eksplozja,
          Bólu, rozkoszy?
          Żar nieistnienia
          Się tu panoszy.

          Świata już nie ma.
          Tylko my dwoje.
          Sforsowaliśmy
          Szczęścia podwoje.





          • anbale Re: walentynki za progiem 12.02.14, 13:41
            Erotyk w pociągu do Krakowa?
            Raczej chyba taka rymowanka o tematyce erotycznej.
          • bianka02 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 13:44
            marek.zak1 napisał:

            > W czoraj wpociągu do Krakowa napisałe wiersz, erotyk. Jka znalazł na walentynki
            > . Poprosze o komentarze :). Znowu w pociągu. Włoszczowa Północ.
            >



            Sama byl lepszego erotyka nie sklecila ale moze troszeczke za dosadny no nie wiem cos nie do konca mi tu gra....
            • marek.zak1 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 13:45
              To wersja robocza. W pociągu bardzo dobrze się pracuje.
          • zyg_zyg_zyg Re: walentynki za progiem 12.02.14, 14:03
            > Między nogami
            > Znajduję wszystko

            O! Zobacz, czy nie ma tam tego młotka, co się zapodział gdzieś dwa miesiące temu...
            • zawle Re: walentynki za progiem 12.02.14, 14:09
              Ja lubię walentynki. Prezent można kupić, powiedzieć komuś bliskiemu że jest nadal ważny i się o nim myśli.
              • orzech69 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 14:15
                zawle napisała:

                > Ja lubię walentynki. Prezent można kupić, powiedzieć komuś bliskiemu że jest na
                > dal ważny i się o nim myśli.
                Może podzielisz się ze mną jaka walentynka najbardziej chwyciła Ciebie za serce ?
                • hillka4646 Re: walentynki za progiem 02.12.14, 17:56
                  Serce mechaniczne, zmienia kształt i wygląda zajebiście. 3d.rzeszow.pl/media/com_unite_gallery/1417193884_10383893-730498717044843-6362727167886628359-n.jpg
                  Na Allegro ma być. Ale oni dobę go robią i tylko jako zamówienia.
            • orzech69 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 14:10
              zyg_zyg_zyg napisała:

              > > Między nogami
              > > Znajduję wszystko
              >
              > O! Zobacz, czy nie ma tam tego młotka, co się zapodział gdzieś dwa miesiące tem
              > u...
              u Marka młotek miedzy nogami dwa miesiące.....
              to chyba jakiś dziurawy musiał być......
              mam chora wyobraźnię.....
            • marek.zak1 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 14:15
              Narzędzia trzymam w specjalnej skrzynce :).
              To erotyk, i musi byc pikantny jak fajitas w Meksyku :).
              • zyg_zyg_zyg Re: walentynki za progiem 12.02.14, 14:37
                > Narzędzia trzymam w specjalnej skrzynce :)

                Nie zapytam, gdzie znalazłeś... ;-)
          • leebanka Re: walentynki za progiem 12.02.14, 14:38

            > Szczęście tak blisko
            > Między nogami
            > Znajduję wszystko.
            > Nogi rozszerzasz
            > Bardzo powoli
            > Czas zresztą żadnej
            > Już nie gra roli.

            > Leżę na tobie
            > Całym ciężarem.
            > Zraz się spalę

            o rany!
            w życiu nie czytałam większej grafomanii.
            • marek.zak1 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 17:36
              Wiersz jest czyms co trafia do serca. Jesli tego nie robi, ma prawo Ci sie nie podobać. Ale jesli juz cytujesz, to cytuj jak jest bez wykreslania fraz.
          • loppe Re: walentynki za progiem 12.02.14, 15:15
            Jean Le Courage "Dotyk"

            Ach ten dotyk
            ACH ten dotyk
            Ach TEN dotyk
            Ach ten DOTYK!
            • wont Re: walentynki za progiem 12.02.14, 15:43
              Alojzy Wont „Dotyk lenistwa”

              Ruchać mi się chce
              RUCHAĆ mi się chce
              Ruchać MI SIĘ chce
              Ruchać mi się CHCE!!!
              Ale nie chce mi się wyjść…
              Pierdolę to, odpalę kompa.
              • t.akaja Re: walentynki za progiem 12.02.14, 17:35
                umarłam :D
    • loppe Re: walentynki za progiem 12.02.14, 18:34
      Powstaną hotele dla dzikich zapylaczy, dzisiejsza walentynkowa wiadomość

      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,15443365,Powstana_kolejne_hotele_dla_dzikich_zapylaczy_w_Warszawie.html
      • orzech69 Re: walentynki za progiem 12.02.14, 19:55
        loppe napisał:

        > Powstaną hotele dla dzikich zapylaczy, dzisiejsza walentynkowa wiadomość
        >
        > warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,15443365,Powstana_kolejne_hotele_dla_dzikich_zapylaczy_w_Warszawie.html
        Zaklepujesz już miejscówkę ?
        • loppe Re: walentynki za progiem 12.02.14, 20:27
          Sorki, trochę odeszliśmy...

          Twoje wspomnienie:
          Najlepiej pamiętam list z jednym zdaniem "Dziś pachnę jak ten list" i ten zapach perfum.

          bardzo piękne, niestety nie mam chyba żadnego walentynkowego wartego wzmianki:)
    • loppe Re: walentynki za progiem 14.02.14, 00:33
      Żona przysłała mi emailem czerwone serduszko z drugiego pokoju. Podpisane jej imieniem i nie jej nazwiskiem:))
    • midnight_lightning Re: walentynki za progiem 14.02.14, 01:36
      Mój dzień św Walentego będzie udany, czego i życzę wszystkim panom na forum.
    • orzech69 Re: walentynki za progiem 14.02.14, 08:01
      Ja bym miał takie małe pytanko do modów czemu skasowaliście post koperkowyroz.pl ?
      Był na temat i pokazywał całkiem fajnego bloga.
    • loppe Re: walentynki za progiem 14.02.14, 09:54
      orzech69 napisał:

      > Zbliżające się walentynki natchnęły mnie do wspomnień.
      > Najlepiej pamiętam list z jednym zdaniem "Dziś pachnę jak ten list" i ten zapac
      > h perfum.
      > A na was jakie walentynki zrobiły największe wrażenie ?

      Mój Walenty - powiedziała do mnie dziś żona...
      • sabat.77 Re: walentynki za progiem 14.02.14, 09:59
        To wydaje sie podejrzane... Zawsze zwraca sie po imieniu, a tu nagle jakis Walenty. Miej sie na bacznosci Loppe :)
        • loppe Re: walentynki za progiem 14.02.14, 10:04
          sabat.77 napisał:

          > To wydaje sie podejrzane... Zawsze zwraca sie po imieniu, a tu nagle jakis Wale
          > nty. Miej sie na bacznosci Loppe :)

          Z tego co napisałeś można by zrobić rysunek a la Raczkiewicz:)


          wiadomosci.gazeta.pl/raczkowski/168069221/Marek+Raczkowski+dla+Gazeta.pl+-+14.02.2014/p
    • loppe Re: walentynki za progiem 15.02.14, 11:33
      Jedna z naj naj par w Walentynki - Ania i Robert! Zdjęcia co robili wczoraj:

      hpba.pl/
      Ania prowadzi taką stronę zdrowotnościową

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka