Dodaj do ulubionych

Odnosnie kochanek

07.03.14, 07:23
Od paru dni zachodze w glowe, dlaczego ktos nazwal ta instytucje kochanka. No bo skoro facet woli byc z zona, to co to za kochanie ? Jak mozna nazywac milosna relacje, ktora sprowadza sie do seksualnej konsumpcji ? Moze dlatego, ze chociaz ona go kocha, a on jej nie ? Ale to jednak hipokryzja mowic o pragnieniu bliskosci kobiety ze strony mezczyzny, kiedy przy checi przeksztalceniu tego w prawdziwy, formalny zwiazek, facet wpada w panike i w podskokach wraca do zony ? Widac, do czego pani byla potrzebna, ale czy mozna nazwac to kochaniem ?
Obserwuj wątek
    • marek.zak1 Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 08:12
      Sluszna uwaga. Proponuje nowe okreslenie: ..bzykalka".
      • sabat.77 Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 08:40
        marek.zak1 napisał:

        > Sluszna uwaga. Proponuje nowe okreslenie: ..bzykalka".

        Myślimy podobnie Marku, ja wymyśliłem "ruchanka" :)
    • smok-diplodok Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 09:01
      sabat.77 napisał:

      > Od paru dni zachodze w glowe, dlaczego ktos nazwal ta instytucje kochanka. No > bo skoro facet woli byc z zona, to co to za kochanie ? Jak mozna nazywac
      > milosna relacje, ktora sprowadza sie do seksualnej konsumpcji ? Moze dlatego, > ze chociaz ona go kocha, a on jej nie ? Ale to jednak hipokryzja mowic o
      > pragnieniu bliskosci kobiety ze strony mezczyzny, kiedy przy checi
      > przeksztalceniu tego w prawdziwy, formalny zwiazek, facet wpada w panike i w > podskokach wraca do zony ? Widac, do czego pani byla potrzebna, ale czy
      > mozna nazwac to kochaniem ?

      Bo skrzywiono ten termin i używa się go w niewłaściwy sposób, dzisiaj ma już tylko negatywny wydźwięk. A żona tak po prawdzie do nazwania kochanką ma większe prawo niż ta na boku.
      • sabat.77 Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 09:05
        smok-diplodok napisał:

        > Bo skrzywiono ten termin i używa się go w niewłaściwy sposób, dzisiaj ma już ty
        > lko negatywny wydźwięk. A żona tak po prawdzie do nazwania kochanką ma większe
        > prawo niż ta na boku.

        Fakt. W czasach małżeństw aranżowanych można było mówić o późnym wybuchu miłości, a teraz co najwyżej o męskiej hipokryzji i manipulacji kobietami... Wykorzystywać czyjąś uczuciowość w celach tak płaskich jak realizacja seksualnych potrzeb to jednak draństwo...
        Chyba że faktycznie zostawia żonę dla nowej.
        • that.bitch.is.sick Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 09:22
          sabat.77 napisał:

          > smok-diplodok napisał:
          >

          >
          > Fakt. W czasach małżeństw aranżowanych można było mówić o późnym wybuchu miłośc
          > i, a teraz co najwyżej o męskiej hipokryzji i manipulacji kobietami... Wykorzys
          > tywać czyjąś uczuciowość w celach tak płaskich jak realizacja seksualnych potrz
          > eb to jednak draństwo...
          > Chyba że faktycznie zostawia żonę dla nowej.

          Tak, bo dowodem miłości jest założenie sobie chomąta. Ty jesteś najlepszym przykładem:-). Jakieś teorie z czasów zamierzchłych gdy kobieta potrzebowała na protektora jakiegoś żałosnego frajera w spodniach. Każda marzy o ślubie, marudzie gołodupcu i jego skarpetkach:-).
          Proszę níe rozśmieszajcie mnie. Choć diplodok do łóżka się raczej nadaje. Bez aluzji.
    • that.bitch.is.sick Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 09:14
      :-) Zdaje się że wypowiedzieli się ci co níe mają kochanki. Ale temat ich interesuje.
      Kochanka od słowa kochać się. Aby podkreślić zaangażowanie. Z kurwą(rozumianą níe geograficznie tylko jako postawa np.żony, partnerki seksualnej) można się ruchać.
      Z kochanką bywa namiętność, zaangażowanie i to bywa prawdziwe.
      A sabat kocha żonę? Na tej podstawie że ją zdradza w myślach i boi się zdradzić naprawdę? :-)
      • that.bitch.is.sick Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 09:15
        Tfu, najwięcej do powiedzenia mają ci bez doświadczeń:-)
        • sabat.77 Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 09:18
          that.bitch.is.sick napisała:

          > Tfu, najwięcej do powiedzenia mają ci bez doświadczeń:-)

          Ale czy trzeba mieć doświadczenie, żeby dokonać oceny jakiegoś zjawiska ? Nie jestem mordercą, a jednoznacznie morderstwo potępiam.
        • smok-diplodok Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 11:19
          that.bitch.is.sick napisała:

          > Tfu, najwięcej do powiedzenia mają ci bez doświadczeń:-)

          Jakbym tak pomyślał kategoriami mojej żony-kochanki to mógłbym założyć, że zdradziłem ją już wiele razy ;). Ale swojej ręki bym tak nie nazwał, jakkolwiek mocno bym jej nie kochał i za nią nie tęsknił. Dzisiaj już chyba nie ma odwrotu od kochanki kojarzonej jednoznacznie negatywnie, wszyscy tym przesiąkli, ja też.
      • sabat.77 Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 09:21
        that.bitch.is.sick napisała:

        > A sabat kocha żonę?

        A żona kocha sabata ? ;) Tak to w kółko można...
        • t.akaja Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 09:25
          Pytanie, co żona ma do zarzucenia Sabatowi?
          Może kocha, może gra.
        • that.bitch.is.sick Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 09:28
          sabat.77 napisał:

          > that.bitch.is.sick napisała:
          >
          > > A sabat kocha żonę?
          >
          > A żona kocha sabata ? ;) Tak to w kółko można...

          To co daje papier stwierdzający że niby coś jest między wami? I na jakiej podstawie oceniasz zjawisko? Kochać powinieneś tę, o której fantazjujesz níe tylko w sensie cielesnych ale to najważniejsze koniec kropka. Jak níe umiesz połączyć fiuta z zaangażowaniem, jak masz MiL to zawsze będziesz sfrustrowanym frajerem.
      • jutro_wstanie_nowy_dzien Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 10:37
        that.bitch.is.sick napisała:

        > Z kochanką bywa namiętność, zaangażowanie i to bywa prawdziwe.

        Dokładnie.
        Może być czysto wyrachowany układ - szukamy stałej partnerki na boku do zaspakajania potrzeb czysto fizycznych, ale może się zdarzyć ,niezaplanowana sytuacja, kiedy ktoś ulega fascynacji drugą osobą i pragnie jej duszą całą i ciałem całym i to już nie jest tylko bzykanie...
        • t.akaja Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 10:44
          My kobiety to jednak romantyczki jesteśmy :P
          • jutro_wstanie_nowy_dzien Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 11:13
            t.akaja napisał(a):

            > My kobiety to jednak romantyczki jesteśmy :P

            tiaaa >:))

            aczkolwiek ja bym nie pisała się na taki układ
          • that.bitch.is.sick Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 13:50
            t.akaja napisał(a):

            > My kobiety to jednak romantyczki jesteśmy :P

            Znam wielu mężczyzn którzy są romantykami, tak a propos i wiele kobiet co są skrajnie pragmatyczne. Skąd te wnioski?
            • t.akaja Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 17:12
              Stąd że kobiet romantycznych jest znacznie więcej.
              • mojemail3 Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 17:14
                t.akaja napisał(a):

                > Stąd że kobiet romantycznych jest znacznie więcej.

                Lubiących żyć złudzeniami ?
                • t.akaja Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 17:18
                  Niestety. Niektóre jednak z czasem trzeźwieją.
        • zawle Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 10:46
          Wystarczy wejść na forum na kochanek. Tak wszystkie opowieści są takie same.To jest taka magia, że trudno się jej oprzeć. Bardzo pospolita magia;)
          • rekreativa Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 12:15
            Magia chyba mocno jednostronna.
            • sabat.77 Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 12:45
              Ano jednostronna. To jest relacja symetryczna z traktowaniem przez kobiete faceta jako bankomatu i dodatkowej pary rak do opieki nad dziecmi.
              • rekreativa Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 13:49
                Ale że co???
                • rekreativa Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 14:05
                  Sorry, nie załapałam, co masz na myśli.
              • that.bitch.is.sick Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 13:57
                sabat.77 napisał:

                > Ano jednostronna. To jest relacja symetryczna z traktowaniem przez kobiete face
                > ta jako bankomatu i dodatkowej pary rak do opieki nad dziecmi.

                Albo z traktowaniem żony jako podstawy do budowania fabuły skrzywdzonego kubusia przed kobietami na forum, tudzież jako argumentu do pouczania innych jak być powinno:)
          • that.bitch.is.sick Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 13:54
            zawle napisała:

            > Wystarczy wejść na forum na kochanek. Tak wszystkie opowieści są takie same.To
            > jest taka magia, że trudno się jej oprzeć. Bardzo pospolita magia;)

            A na forum życia rodzinnego, czy e-mamy ta magia jest jeszcze pospolitsza:)))
    • t.akaja Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 09:18
      A może to słowo nie ma nic wspólnego z uczuciem? Wszak kochanką jest też żona.
      Jak dla mnie słowo to podchodzi od kochania się czyli uprawiania miłości.


      www.youtube.com/watch?v=U9y19yA4bFY
      • that.bitch.is.sick Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 09:32
        t.akaja napisał(a):

        > A może to słowo nie ma nic wspólnego z uczuciem? Wszak kochanką jest też żona.
        > Jak dla mnie słowo to podchodzi od kochania się czyli uprawiania miłości.
        >
        >
        > www.youtube.com/watch?v=U9y19yA4bFY

        A od kiedy na tym forum taki ewenement nastąpił że seks oznacza brak uczucia, a uczucie oznacza ślub? :-)chyba kochanie się zostało tak nazwane gdyż łączy się z namiętnością i fascynacją u normalnych ludzi.
        • sabat.77 Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 09:37
          that.bitch.is.sick napisała:

          > A od kiedy na tym forum taki ewenement nastąpił że seks oznacza brak uczucia, a
          > uczucie oznacza ślub? :-)chyba kochanie się zostało tak nazwane gdyż łączy się
          > z namiętnością i fascynacją u normalnych ludzi.

          Taaaa... Ślubu nie oznacza. Ale chęć bycia z kimś, przeżywania z nim bliskości - owszem.
          A co można powiedzieć o uczuciach faceta, który z żoną spędza codzienność a z kochanką widuje się głównie w celach łóżkowych i im pokrewnych ?
          • that.bitch.is.sick Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 09:46
            sabat.77 napisał:

            > that.bitch.is.sick napisała:
            >
            > Taaaa... Ślubu nie oznacza. Ale chęć bycia z kimś, przeżywania z nim bliskości
            > - owszem.
            > A co można powiedzieć o uczuciach faceta, który z żoną spędza codzienność a z k
            > ochanką widuje się głównie w celach łóżkowych i im pokrewnych ?

            I odwrotnie, skoro seks níe oznacza uczucia, miłości i bliskości tylko to oznacza ślub, to znaczy że żona cię kocha, níe wykorzystuje do niecnych celów i ogólnie jesteś szczęściarzem z prawdziwą miłością. Ciesz się tym, bromu nałykaj i git. Czasem tych bzdur się níe chcę prostować. Brak edukacji seksualnej w szkole. Seks = brud i manipulacja:-)
          • t.akaja Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 09:48
            Uczuciach? nie wiem, może zwyczajnie rozładowuje stres.
            Wszak orgazm dziala antydepresyjnie :P i nie sądzę że tylko na kobiety.
            Zapewne każdy z nas wie, że kiedyś chodziło się na masturbację do lekarza, zanim powstal pierwszy wibrator. Dotyczyło to kobiet, ale zapewne i na mężczyzn ma to dobry wpływ.
        • marek.zak1 Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 09:41
          Mówimy o zjawisku, które Sabat omawia. Kochanki, czyli babki na boku istnieją i chodzi o określenie nazwy. Czy ktoś ma doświadczenie w tym względzie czy nie, wg mnie jest nieistotne.
          • that.bitch.is.sick Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 13:17
            marek.zak1 napisał:

            > Mówimy o zjawisku, które Sabat omawia. Kochanki, czyli babki na boku istnieją i
            > chodzi o określenie nazwy. Czy ktoś ma doświadczenie w tym względzie czy nie,
            > wg mnie jest nieistotne.

            Jako mieniący się poetą powinieneś wiedzieć że kochanka níe oznacza kogoś na boku. Według słownika to kobieta utzrymująca z mężczyzną stosunki seksualne bez zawarcia związku małżeńskiego. W literaturze kochankowie to níe tylko zdrajcy ale i para bez ślubu. Ale gdy się níe czyta. Mickiewicz- świtezianka "pewnie kochankiem jest tej dziewczyny, pewnie to jego kochanka".
            Kochanką winno się nazywać osobę z którą łączy was romans, czyli fascynacja. Kiedyś kobiety bez uczucia się níe oddawały, tylko prostytutki.
            A wasz brak doświadczenia wychodzi w jednostronnym rozumieniu zjawiska, wykorzystanie kobiety.bywa że kobieta jest mężatką. Bywa że jej taki układ odpowiada, bywa że tego z którym śpi w życiu by níe chciała na stałe. I to níe oznacza braku uczuci ba. Co to ma z moralnością wspólnego? Czesto faceci dostają w pupę zakochują się w kimś kogo mieć na stałe níe mogä bywają porzuceni dla bardziej dyspozycyjnego pana itd itd

            Co to za teoretyzowanie?
            • marek.zak1 Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 14:10
              W potocznym rozumieniu, kochanka jest kobietą zamężnego faceta i nie jest to jego żona. Zobacz obok forum ,,kochanki". Tam sa same doświadczone kobiety i mężczyźni w temacie.
              W języku poetyckim kochanka, jest, jak piszesz, kobieta, ktorą kocham ze wzajemnością.
              • that.bitch.is.sick Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 14:30
                marek.zak1 napisał:

                > W potocznym rozumieniu, kochanka jest kobietą zamężnego faceta i nie jest to je
                > go żona. Zobacz obok forum ,,kochanki". Tam sa same doświadczone kobiety i mężc
                > zyźni w temacie.
                > W języku poetyckim kochanka, jest, jak piszesz, kobieta, ktorą kocham ze wzajem
                > nością.

                Dziekuję ci za informacje, to że ktoś nazwał "kochanki" forum doświadczone w temacie zdrad ze strony osoby trzeciej, to właśnie potoczne użycie słowa kochanki. Natomiast sabat dziwił się konotacjom słowa "kochanka" więc mu wyjaśniłam że:

                a) słowo kochanka rozumiane potocznie, czyli bycie kochanką żonatego mężczyzny nie oznacza z automatu cynizmu i braku zaangażowania, a jedynym możliwym happy endem dla zaitneresowanych nie jest odejście od żony
                b) sam fakt bycia kochanką, nie oznacza od razu wykorzystywania kobiety, są układy dwóch osób posiadających współmałżonków, pozostałe wymieniłam rozmaite sytuacje
                c) kochanka dla osoby używającej w stopniu poprawnym języka polskiego, powinna zdawać sobie sprawę, że termin kochanka jest adekwatny dla zaangażowania, fascynacji, sytuacji romansu.

                Powyższych sytaucji nie oceniam w kategoriach moralnych bo i po co. Moje poglądy na zdradę, są znane a jeśli nie to nie mają one tu nic do rzeczy. Najistotniejsze,, że granica cynicznych relacji seksualnych i wykorzystywania partnera nie przebiega przez etap zawarcia związku małżeńskiego, ba, wystarczy zajrzeć na forum życia rodzinnego aby się przekonać jaki burdel i jaki cynizm króluje w wielu małżeństwach, podobnie jak w wielu układach kochanek-kochanka, bądź "ten trzeci/ta trzecia"
        • t.akaja Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 09:45
          Źle mnie zrozumiałaś.
          Oczywiście, ze może, ale też nie musi mieć coś wspólnego z uczuciem.
          Skupiłam się zwyczajnie na słowie kochanka, a nie uczuciu.
          Nie musimy przecież mówić rżnąć, bzykać, ruchać itd itp Są ładne tego zamienniki typu kochać się, uprawiać miłość, czyli fizyczna czynność, w uczucia nie wnikam.
          • rekreativa Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 12:21
            Czy to są zamienniki?
            Moim zdaniem jednak jest pewna różnica znaczeniowa.
            • t.akaja Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 12:24
              Dla mnie też, ale...
              Są kobiety jak i mężczyźni którzy nie widzą różnicy.
              Np. moja koleżanka nigdy nie użyla słowa uprawiać miłość. Jej ukochany zawsze ją pieprzyl.
              • smok-diplodok Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 12:30
                t.akaja napisał(a):

                > Dla mnie też, ale...
                > Są kobiety jak i mężczyźni którzy nie widzą różnicy.
                > Np. moja koleżanka nigdy nie użyla słowa uprawiać miłość. Jej ukochany zawsze j
                > ą pieprzyl.

                Co wynieśli domu/środowiska to mają. Uprawiać można marchewkę, ale miłość? Skąd to ludziska biorą...
                • t.akaja Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 17:14
                  Z angielskiego? make love :)
                  • rekreativa Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 17:16
                    No to jeśli już to "robić miłość", a nie uprawiać.
                    Zresztą tak czy tak brzmi po polsku maszkarnie.
                    • rekreativa Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 17:18
                      Jeśli już "uprawiać" to seks, na takiej zasadzie, na jakiej mamy "uprawiać sport" - jako podejmowanie pewnej aktywności fizycznej.
                    • t.akaja Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 17:20
                      A mi się nawet podoba :)
                      Uprawiać miłość, kochać się...brzmi apetycznie :)
                • mojemail3 Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 17:20
                  smok-diplodok napisał:

                  > Co wynieśli domu/środowiska to mają. Uprawiać można marchewkę, ale miłość? Ską
                  > d to ludziska biorą...

                  Bardzo logiczny ciąg myślowy, wbrew pozorom, zabiegi uprawowe,agrotechniczne to proszę szanownych państwa: bronowanie, oranie, sprężynowanie, opryskiwanie czy spulchnianie jej na inne też sposoby...a także nawożenie;-)
                  • t.akaja Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 17:29
                    W naszym ojczystym języku owszem.
                  • zawle Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 22:19
                    mojemail3 napisała:
                    > Bardzo logiczny ciąg myślowy, wbrew pozorom, zabiegi uprawowe,agrotechniczne t
                    > o proszę szanownych państwa: bronowanie, oranie, sprężynowanie, opryskiwanie cz
                    > y spulchnianie jej na inne też sposoby...a także nawożenie;-)

                    jakem technik ogrodnik ...nie ta kolejność....:)))
                    • mojemail3 Re: Odnosnie kochanek 08.03.14, 12:27
                      zawle napisała:

                      > jakem technik ogrodnik ...nie ta kolejność....:)))

                      Czepiasz się szczegółów, nie chodziło o chronologię tylko o typologię ;-)
                      • zawle Re: Odnosnie kochanek 08.03.14, 12:42
                        mojemail3 napisała:
                        > Czepiasz się szczegółów, nie chodziło o chronologię tylko o typologię ;-)

                        Biurwa jesteś i tyle, mojemail:))))
                        • mojemail3 Re: Odnosnie kochanek 08.03.14, 12:58
                          zawle napisała:

                          > Biurwa jesteś i tyle, mojemail:)))

                          Niestety mylisz się, ale co Cię będę z błędu wyprowadzać przeciez i tak zawsze wiesz lepiej ;-)
                          • zawle Re: Odnosnie kochanek 08.03.14, 13:03
                            mojemail3 napisała:
                            > Niestety mylisz się, ale co Cię będę z błędu wyprowadzać przeciez i tak zawsze
                            > wiesz lepiej ;-)

                            E tam...informacje można w ten sposób wyciągać. Nie jesteś biurwą, więc jesteś rolnikiem/ogrodnikiem:)))
                            • mojemail3 Re: Odnosnie kochanek 08.03.14, 18:43
                              zawle napisała:

                              > E tam...informacje można w ten sposób wyciągać. Nie jesteś biurwą, więc jesteś
                              > rolnikiem/ogrodnikiem:)))

                              Miedzy innymi ;-)
    • draoi Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 10:50
      No nie... Aby się bzyknąć bez zobowiązań, idzie się do burdelu. Bycie z kochanką oznacza jednak jakieś, mniejsze lub większe zaangażowanie. Z moich doświadczeń, skromnych wprawdzie, ale jednak, wynika, że można kochać obie kobiety - chociaż różnymi rodzajami miłości. Ludzkie serce jest pojemne (tak sobie tłumaczę zakłamanie, drogie Panie :).

      Draoi
      • mojemail3 Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 14:02
        draoi napisał:

        > Z moich doświadczeń, skromnych wprawdzie, ale jednak, wynika, że można kochać obie kobiety - chociaż różnymi rodzajami miłości. Ludzkie serce jest pojemne (tak sobie tłumaczę z
        > akłamanie, drogie Panie :).

        Oczywiste,że nam jeden człowiek świata nie zastąpi, nie przysłoni. To byłoby doprawdy ograniczające. Choć ja miałam takie złudzenia, co do swej osoby.
        Sama tez mam skłonność do ograniczenia się do jednego człowieka, w związku miłosnym, zamiast rozdrabnianie się na wielu ograniczonych.
        Ale emocjonalnie oraz intelektualnie nie stawiam sobie takich ograniczeń, "hulaj DUSZA piekła nie ma" ;-)
        Mętnie trochę, wiem,ale wino piję...

        www.google.pl/webhp?tab=mw&ei=W50ZU6y8Huag8AH18IFg&ved=0CAMQqS4oAA#q=martyna+jakubowicz+kiedy+b%C4%99d%C4%99+star%C4%85+kobiet%C4%85
        • zawle Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 14:09
          Myślę że są etatowi zdradzający jak i etatowe zdradzane. Co ciekawe po raz pierwszy od kitty się dowiedziałam o facetach żonatych którzy zdradzają żony od razu deklarując że od nich nie odejdą i że mają dobry małżeński seks. Może to specyfika kraju? Może poziomu bogactwa? A może towar dostosowuje się do odbiorcy? To chyba Panowie mają duże zdolności psychologiczne? A może ta umiejętność jest nierozerwanie związana u nich z chęcią na ruchanie?:)))))
          • that.bitch.is.sick Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 14:12
            zawle napisała:

            > Myślę że są etatowi zdradzający jak i etatowe zdradzane. Co ciekawe po raz pier
            > wszy od kitty się dowiedziałam o facetach żonatych którzy zdradzają żony od raz
            > u deklarując że od nich nie odejdą i że mają dobry małżeński seks. Może to spec
            > yfika kraju? Może poziomu bogactwa? A może towar dostosowuje się do odbiorcy? T
            > o chyba Panowie mają duże zdolności psychologiczne? A może ta umiejętność jest
            > nierozerwanie związana u nich z chęcią na ruchanie?:)))))

            A ja od dawna o tym trąbię:)
            • zawle Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 14:42
              that.bitch.is.sick napisała: > A ja od dawna o tym trąbię:)

              jednak załapałaś;) A o czym trąbisz? O tym że nie spotkałam dotąd facetów którzy deklarowaliby szczęśliwe pożycie małżeńskie kochankom? Czy o tym że ich zdolności spełniania ukrytych marzeń są wprost proporcjonalne do chęci na przelecenie? :))
              U Ciebie bitch czasami tak trudno wyłowić własną myśl ze ścieku że błagam o wybaczenie;)
              • that.bitch.is.sick Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 14:49
                zawle napisała:


                >
                > jednak załapałaś;) A o czym trąbisz? O tym że nie spotkałam dotąd facetów którz
                > y deklarowaliby szczęśliwe pożycie małżeńskie kochankom? Czy o tym że ich zdoln
                > ości spełniania ukrytych marzeń są wprost proporcjonalne do chęci na przeleceni
                > e? :))
                > U Ciebie bitch czasami tak trudno wyłowić własną myśl ze ścieku że błagam o wyb
                > aczenie;)

                Wiesz, będę miała taką wobec ciebie strategię żę będę cierpliwie wszystko tłumaczyć osobie średnio zrównoważonej. Tylko pamiętaj że tu nie masz władzy opiniodawczej, więc się nie rozpędzaj:), w utrudnianiu mi wyławiania twoich wątłych tez z zarozumialstwa i inwektyw.
                Moja droga, od dawna mówiłam o istnieniu sytuacji w której facet deklaruje udane relacje w związku i jednocześnie posiada bądź szuka kochanki. I wprost pytałam czemu na forum o anonse podejrzewani są zazwyczaj ci którzy deklarują problemy w związku.
                • zawle Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 15:16
                  that.bitch.is.sick napisała: > Wiesz, będę miała taką wobec ciebie strategię żę będę cierpliwie wszystko tłuma
                  > czyć osobie średnio zrównoważonej

                  Czyli raczej spokojnie...skoro chodzi o niezrównoważenie...to dobre w kontakcie z każdym człowiekiem.....brawo:)))
        • gogol77 Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 17:24
          mojemail3 napisała:
          Sama tez mam skłonność do ograniczenia się do jednego człowieka, w związku miłosnym, zamiast rozdrabnianie się na wielu ograniczonych.

          Różnie z tym jednak bywa. Romansowałem kiedyś przez ok. 2 lata z taką jedną mężatką (znów powiecie, że się promuję), bardzo pozbieraną i świetną w "te klocki". I ona powtarzała, że dopiero walory męża i moje w sumie to jest jej ideał. Nigdy nie chciała wyznać o jakie konkretne walory chodzi. Potem mnie odstawiła, więc jak się domyślam - walory męża były jednak lepsze. A może walory mojego następcy?
          Morał jest taki: jak Ci się trafi szampon i odżywka w jednym (wash and go) to nie musisz się "rozdrabniać na wielu ograniczonych".

    • zyg_zyg_zyg Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 17:40
      Kochanka może być od kochania jak najbardziej. Od odkrywania tajemnic duszy i ciała też. Od namiętności i zaspokajania pragnienia - cielesnego i duchowego. Tylko to wszystko ma charakter świąteczny, niecodzienny - oboje mają zawsze umyte zęby, świeże włosy, czyste gacie i wyprasowane ubranie.
      Żona jeśli przestaje być od kochania, to ciągle może być od gotowania, sprzątania, prania brudnych gaci, prasowania, wypełniania pitów, kupowania czopków na hemoroidy, organizowania wakacji, wyprawiania przyjęć, współfinansowania rodziny, parzenia ziółek. Żona jeśli nawet nie jest od kochania, to jest od współ-życia (nie mylić ze współżyciem). To jest często trudna sztuka dotrzeć się tak z drugim człowiekiem, żeby móc obok niego funkcjonować w codzienności. I z drugiej strony - żona zna mężczyznę z tej codziennej strony i mniej lub bardziej go tam akceptuje. Nie wiadomo, jak to by było z kochanką.
      • mojemail3 Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 17:45
        zyg_zyg_zyg napisała:

        > Kochanka może być od kochania jak najbardziej. Od odkrywania tajemnic duszy i c
        > iała też. Od namiętności i zaspokajania pragnienia - cielesnego i duchowego. Ty
        > lko to wszystko ma charakter świąteczny, niecodzienny - oboje mają zawsze umyte
        > zęby, świeże włosy, czyste gacie i wyprasowane ubranie.
        > Żona jeśli przestaje być od kochania, to ciągle może być od gotowania, sprzątan
        > ia, prania brudnych gaci, prasowania, wypełniania pitów, kupowania czopków na h
        > emoroidy, organizowania wakacji, wyprawiania przyjęć, współfinansowania rodziny
        > , parzenia ziółek. Żona jeśli nawet nie jest od kochania, to jest od współ-życi
        > a (nie mylić ze współżyciem). To jest często trudna sztuka dotrzeć się tak z dr
        > ugim człowiekiem, żeby móc obok niego funkcjonować w codzienności. I z drugiej
        > strony - żona zna mężczyznę z tej codziennej strony i mniej lub bardziej go ta
        > m akceptuje. Nie wiadomo, jak to by było z kochanką.

        Zyg, musiałaś być aż tak dosadna z tymi czopkami na hemoroidy ;-)
        Ochydna proza małżeństwa, druga strona medalu dla głosicieli znoju bycia "dostarczycielem dóbr"...

        • zyg_zyg_zyg Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 18:07
          Ale dlaczego zaraz ohydna? Rożne są granice intymności - jedne się przekracza z żoną, inne z kochanką :-)

          I fakt - to jest być może linia tego podziału: żona od prozy, kochanka od poezji :-)
          • marek.zak1 Re: Odnosnie kochanek 07.03.14, 19:01
            Zyg_zyg napisała:

            ,,I fakt - to jest być może linia tego podziału: żona od prozy, kochanka od poezji :-)."

            Piekny bon-mot. Jestem pełen uznania.

    • lenka.magdalenka Re: Odnosnie kochanek 08.03.14, 08:08
      kwestia uzyskania odpowiedzi na pytanie kto to wymyślił ?
      czy
      -zazdrosna o swego męża żona
      a może
      - kochający (się z inną) kobietą mąż
      To chyba nie jest specjalnie trudne prawda ?
      ;)
      • zawle Re: Odnosnie kochanek 08.03.14, 08:15
        wydaje mi się że w zdecydowanej większości tego typu związków mowa o miłości jest. To pozwala panom i paniom wytłumaczyć swoje niemoralne zachowanie ( zong ) oraz uwieść tą/tego trzecią/trzeciego.
        • sabat.77 Re: Odnosnie kochanek 08.03.14, 09:54
          zawle napisała:

          > wydaje mi się że w zdecydowanej większości tego typu związków mowa o miłości je
          > st. To pozwala panom i paniom wytłumaczyć swoje niemoralne zachowanie ( zong )
          > oraz uwieść tą/tego trzecią/trzeciego.

          Ja nawet nie jestem do końca pewny czy kobiecie często nie jest łatwiej zdradzić, mówiąc w kółko o miłości i potencjalnym związku z kochankiem, nawet jak nie bierze tego na serio pod uwagę. Jakoś tak łatwiej wyjść z twarzą z sytuacji. Bo tak wypada.
          Przynajmniej z opowieści innych tak to można wywnioskować. Pieprzą się, jedzą sobie z dzióbków, a potem jeden krótki SMS "mąż się domyśla" i tylko końcowe "no to cześć/cześć".
          Może to komuś potrzebne, żeby nie czuć się jak szmata ?
          • that.bitch.is.sick Re: Odnosnie kochanek 08.03.14, 10:24
            sabat.77 napisał:

            > zawle napisała:
            >
            > Ja nawet nie jestem do końca pewny czy kobiecie często nie jest łatwiej zdradzi
            > ć, mówiąc w kółko o miłości i potencjalnym związku z kochankiem, nawet jak nie
            > bierze tego na serio pod uwagę. Jakoś tak łatwiej wyjść z twarzą z sytuacji. Bo
            > tak wypada.
            > Przynajmniej z opowieści innych tak to można wywnioskować. Pieprzą się, jedzą s
            > obie z dzióbków, a potem jeden krótki SMS "mąż się domyśla" i tylko końcowe "no
            > to cześć/cześć".
            > Może to komuś potrzebne, żeby nie czuć się jak szmata ?

            Pisząc te bzdury oparte na własnych níe poprawnych doďwiadczeniem fantazjach, pomagasz sobie żeby się níe czuć jak szmata w swoim małżeństwie? Kwaśne winogrona?
            • sabat.77 Re: Odnosnie kochanek 08.03.14, 11:09
              Dokladnie.
              W ogole watek wzial sie, bo bardzo zazdroszcze wszystkim kochankom, ale na mnie, jak wiesz, to nawet muchy nie leca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka