Dodaj do ulubionych

Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kobiet.

06.06.14, 15:46
Tak jeszcze odnośnie wątku Marka o "nowym" typie mężczyzny, czyli o masturbatorze i skąd się takie typy biorą (bo w to, że są tacy faceci to nie wątpię - niestety).
Te wymagania łóżkowe kobiet, które tak przerażają obecnych 20-30 letnich singli to jeden z elementów coraz bardziej powszechnej ofensywy kobiet na wielu polach. Kiedyś były kobiety na traktorach i różnych zakładach pracy, ale niewiele poza tym.
Teraz są praktycznie wszędzie - np wojsko, policjantki - przykłady można podawać w nieskończoność, ja niedawno w Polityce przeczytałem wywiad z basistką ub jak kto woli gitarzystką basową... :-)
www.polityka.pl/tygodnikpolityka/ludzieistyle/1581773,1,kobieta-z-basem.read
Ma to swoje odbicie w języku, ma w codziennym i medialnym otoczeniu - pani ministra Mucha, panie premiera Bieńkowska (w dodatku z tatuażem, kto to widział ....naście lat temu ?), ba nawet w muzyce nie będącej czystym produktem popowym można znaleźć stricte kobiece czy feministyczne zespoły czy to spod znaku nietypowego punkrocka jak Pochwalone
www.krytykapolityczna.pl/artykuly/muzyka/20121231/pochwalone-czyli-wkurzone-dzieweczki-i-ochryple-kukuleczki
czy znacznie moim zdaniem ciekawsze tak od strony brzmienia, jak i tekstu Same Suki
www.youtube.com/watch?v=sxlIDWjCHvo
Tak sobie myślę obserwując tę "nową męską rzeczywistość" (oraz swoje osobiste dziecię płci zdecydowanie pięknej tudzież jej koleżanki) - że tego się nie zatrzyma, ba faceci podzielą się z grubsza na 2 fronty.
Pierwszy front to faceci, który nie odcinając się od korzeni potrafią się odnaleźć (i raczej będzie to mniejszość) - i drugi, gdzie facet ucieknie w pracę, w życie samodzielno/samotnicze, "realizowanie pasji" itp. - oraz w kontekście Markowego tytułu mającego udane pożycie z własną dłonią bądź jakimś fantomem, względnie panią wiadomej profesji.
Następne pokolenia nad Wisłą już za 20-30 lat będą coraz częściej płodzić przybysze z innych kontynentów i kultur, szczególnie "uboższych" (Afryka, Azja) - taki będzie efekt.
Czy może jednak widzicie to inaczej ?
Obserwuj wątek
    • anbale Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 16:01
      Mężczyźni, którzy się nie przystosują do nowej rzeczywistości wypadną z genetycznej puli i wyginą jak mamuty. A ci, którzy się dostosują będą mieć ogromne branie, wielkie żniwa i spłodzą kolejne pokolenia przystosowanych mężczyzn...Ta sądzę:)
      • sabat.77 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 17:03
        Idac tropem tego myslenia, te najbardziej wojownicze damy tez sie nie zalapia na rozmnazanie :)
        • zyg_zyg_zyg Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 17:16
          Myślisz, że takiej powiedzmy Karoliny Kowalkiewicz www.fight24.pl/wp-content/560941_377846178937547_504419729_n.jpg
          nikt nie będzie chciał zapiąć...? ;-)
        • anbale Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 17:49
          Moim zdaniem najbardziej wojownicze damy załapią się na najlepszy seks z najbardziej przystosowanymi mężczyznami :)
          • sabat.77 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 17:55
            Najprawdopodobniej. Osobniki alfa zwykle lgna do siebie. To dobra para.
            Powiem Ci, ze ja nigdy nie bylem zainteresowany kobieta o duzym poziomie atrakcyjnosci. Te historyjki o wydumanych wymaganiach facetow to troszke bajki wyssane z palca. Popatrzec to owszem, ale stawiac sie w jednej parze z super laska - dla przecietniaka lub faceta ponizej przecietnej to fatalne uczucie. Czujesz, ze nie pasujesz w tej ukladance. Jest nieswojo i dziwacznie. Najlepszy partner to ktos zblizony w atrakcyjnosci do Ciebie.
    • sea.sea Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 16:45
      Ja mam refleksję inną nieco: młodzi ludzie płci dowolnej przeżywają w dzisiejszych czasach często szok w zderzeniu z koniecznością podporządkowania się jakimkolwiek wymaganiom czy oczekiwaniom kolidujących z ich chce-misiami i nie-chce-misiami. Tyle, że co przytomniejsza młodzież jak się zorientuje, że jeść musi, to zaczyna jarzyć, że lepiej jednak robić to, czego sobie życzy pracodawca. Ze związkami to tak nie działa, da się spokojnie przeżyć długie lata nie będąc w związku - i w tym sęk.
    • sabat.77 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 17:12
      Zorzyku, my damy rade! Chocby wystawili hiszpanska armade, my i tak damy rade.
      A twoj alarmujacy ton niekoniecznie ma pokrycie w rzeczywistosci. Zeby samotnie wychowywac dzieci potrzeba kobiety - silaczki. Silaczki sa w mniejszosci, a dziewczyny, chociaz bardziej niezalezne niz kiedys, wciaz potrzebuja w wiekszosci wsparcia ze strony faceta by dzwigac na barkach brzemie rodziny. Nie chodzi wylacznie o alimenty, ale i o kwestie organizacyjne. Posiadanie dziecka, szczegolnie malego, to ciezka robota i uwiazanie. Prowadzenia do przedszkola, szkoly, pomaganie przy lekcjach itd. Nie mowiac o czasie gdy dziecko jest niemowlakiem - wtedy wymaga stalej opieki.
      Niezaleznie od wojowniczosci, niejednej ksiezniczce Xenie zmiekla rura w obliczu tego zadania :)
      Zatem - laski sie dostosuja, bo tyle facetow to az tak znowu nie ma. Tylko najpierw troche pomachaja szabelka.
      • rekreativa Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 17:15
        "- laski sie dostosuja, bo tyle facetow to az tak znowu nie ma. Tylko najpierw troche pomachaja szabelka. "

        A, dostosują się... czyli co konkretnie?
        • sabat.77 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 17:40
          Podobnie jak pan, ktory chcialby w lozku lalke Barbie wezmie sobie za zone pania, ktora niekoniecznie nia jest - tak samo ta pani, zrezygnuje z marzen o ksieciu na bialym rumaku i zejdzie na ziemie.
          • rekreativa Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 17:43
            Toż przecież tak się dzieje od dawien dawna!
            • sabat.77 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 17:48
              Tak sie dzieje od kiedy sluby przestaly byc aranzowane przez rody.
              • rekreativa Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 18:08
                Nie bardzo rozumiem, skąd ten wniosek.
                W czasach ślubów aranżowanych tym bardziej trzeba było porzucić marzenia o księciu (i księżniczce), bo małżonków narzucano z góry i ani młoda, ani młody nie mieli tu wiele do powiedzenia.
                • sabat.77 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 18:20
                  No to wniosek sluszny, bo chodzi o to, ze TAK sie dzieje. Czyli, obecnie ze ludzie sami na pewnym etapie zycia ida na kompromisy ze swoja mlodziencza wojoowniczoscia :) w przeciwienstwie do czasow, gdy im te kompromisy narzucano systemowo.
      • hello-kitty2 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 19:50
        sabat.77 napisał:

        > Zorzyku, my damy rade! Chocby wystawili hiszpanska armade, my i tak damy rade.
        > A twoj alarmujacy ton niekoniecznie ma pokrycie w rzeczywistosci. Zeby samotnie
        > wychowywac dzieci potrzeba kobiety - silaczki. Silaczki sa w mniejszosci, a dz
        > iewczyny, chociaz bardziej niezalezne niz kiedys, wciaz potrzebuja w wiekszosc
        > i wsparcia ze strony faceta by dzwigac na barkach brzemie rodziny. Nie chodzi w
        > ylacznie o alimenty, ale i o kwestie organizacyjne. Posiadanie dziecka, szczego
        > lnie malego, to ciezka robota i uwiazanie. Prowadzenia do przedszkola, szkoly,
        > pomaganie przy lekcjach itd. Nie mowiac o czasie gdy dziecko jest niemowlakiem
        > - wtedy wymaga stalej opieki.
        > Niezaleznie od wojowniczosci, niejednej ksiezniczce Xenie zmiekla rura w oblicz
        > u tego zadania :)
        > Zatem - laski sie dostosuja, bo tyle facetow to az tak znowu nie ma. Tylko najp
        > ierw troche pomachaja szabelka.

        tiaa zapominasz tylko ze w przyszlosci kobiety przestana rodzic dzieci (jak na moje oko i wg sc-fi) wiec.... :-) Jedno to jakis absolutny max.
      • zawle Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 23:08
        sabat.77 napisał: Silaczki sa w mniejszosci, a dz
        > iewczyny, chociaz bardziej niezalezne niz kiedys, wciaz potrzebuja w wiekszosc
        > i wsparcia ze strony faceta by dzwigac na barkach brzemie rodziny. Nie chodzi w
        > ylacznie o alimenty, ale i o kwestie organizacyjne.

        Poza lesbami nie znam kobiety której pomoc w projekcie dziecko nie byłaby potrzebna. Niektóre decydują się na samotne macierzyństwo, bo nie spotkały na swojej drodze wartego faceta, a czas bije. Inne z mężczyzn rezygnują, bo samotne macierzyństwo jest mniejszym wyzwaniem niż samotne małżeństwo z samotnym macierzyństwem.Dla was zostaną t e leniwsze, mniej pewne siebie, wymagające opieki. I zostaną z wami dlatego ze same sobie nie radzą, nie dla was samych.
        Zawsze mnie ta męska filozofia zadziwiała. To tak jakbym się cieszyła ze facet jest ze mną, bo nie umie gotować i sprzątać:)))
        • sabat.77 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 23:25
          I sral je pies z jakiego powodu. Wazne, ze geny sie zreplikuja, a na swiat przyjda kolejne pokolenia takich jak ja. Naturze jest obojetne, czy po splodzeniu dzieci tacy faceci jak ja choruja na cierpienia (nie)mlodego Wertera. Kolejna klamra odwiecznego cyklu sie zamknela, kula przekazala energie by pchnac nastepna. Game over. I win.
          • hello-kitty2 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 23:49
            sabat.77 napisał:

            > I sral je pies z jakiego powodu. Wazne, ze geny sie zreplikuja, a na swiat przy
            > jda kolejne pokolenia takich jak ja. Naturze jest obojetne, czy po splodzeniu d
            > zieci tacy faceci jak ja choruja na cierpienia (nie)mlodego Wertera. Kolejna kl
            > amra odwiecznego cyklu sie zamknela, kula przekazala energie by pchnac nastepna
            > . Game over. I win.

            Co Ty pierdzielisz Sabat, replikacja nie jest zadnym sukcesem. Probuj swoje zycie ugrac. To jest rzeczywista wygrana w zyciu - wlasne szczescie.
            • sabat.77 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 00:30
              hello-kitty2 napisała:

              > Co Ty pierdzielisz Sabat, replikacja nie jest zadnym sukcesem. Probuj swoje zyc
              > ie ugrac. To jest rzeczywista wygrana w zyciu - wlasne szczescie.

              Z punktu widzenia natury, replikacja jest jednym z największych sukcesów. Poza przetrwaniem, co oczywiste.
              Zauważ, że prawie wszystko co rozumiemy jako sukces, jest w istocie skoncentrowanym działaniem skierowanym na pozyskanie większej ilości zasobów albo uruchomienie mechanizmów związanych z rozmnażaniem się. Mechanizmy będące źródłem przyjemności koncentrują się na przetrwaniu i prokreacji. Seks służy właśnie prokreacji, podobnie jak zaspokajanie apetytu daje przyjemność wynikającą z dostępu do pożywienia.
              To że człowiek jako istota rozumna przejął do pewnego stopnia kontrolę nad swoimi mechanizmami gratyfikacji wykształconymi na drodze ewolucji jest sprawą drugorzędną.
              • jesod Z punktu widzenia natury 07.06.14, 01:08
                sabat.77 napisał:
                > Z punktu widzenia natury, replikacja jest jednym z największych sukcesów.

                A kogo z nas, tak naprawdę, interesuje punkt widzenia natury?
                • sabat.77 Re: Z punktu widzenia natury 07.06.14, 07:35
                  A jaki inny moze nas interesowac? Ten ktory uwazasz za swoj, tez nie jest wymyslony przez Ciebie. Jest polaczeniem pragnien i dazen zbiorowosci w ktorej zyjesz (poprzez ekspozycje na kulture) z instynktami wyksztalconymi przez nature wlasnie. Jednostka bardzo rzadko sama wyznacza sobie samej cele, do ktorych dazy. Potrzeba ogromnej niezaleznosci myslenia by sie nad to wszystko wzniesc i dzialac wbrew.
                  • zawle Re: Z punktu widzenia natury 07.06.14, 07:57
                    sabat.77 napisał:> A jaki inny moze nas interesowac? Ten ktory uwazasz za swoj, tez nie jest wymys lony przez Ciebie.

                    Jednostka bardzo rzadko sama wyznacza sobie samej cele, do ktorych dazy.

                    Twój tez NAS nie interesuje:)))
                    • sabat.77 Re: Z punktu widzenia natury 07.06.14, 08:05
                      Kazdego interesuje wylacznie swoj wlasny punkt widzenia. Ale na jakiejs bazie on sie tworzy.
                    • druginudziarz Re: Z punktu widzenia natury 09.06.14, 00:08
                      zawle napisała:

                      > sabat.77 napisał:> A jaki inny moze nas interesowac? Ten ktory uwazasz za s
                      > woj, tez nie jest wymys lony przez Ciebie.
                      >
                      > Jednostka bardzo rzadko sama wyznacza sobie samej cele, do ktorych dazy.
                      >
                      > Twój tez NAS nie interesuje:)))

                      Zawsze mnie zastanawiają takie deklaracje na forach internetowych - nie interesuje mnie co masz do powiedzenia ale i tak to przeczytam i skomentuję. wtf?
                    • rekreativa Re: Z punktu widzenia natury 09.06.14, 16:27
                      Dobrze by było, żeby nie nadużywać liczby mnogiej "my, nas, nam", szczególnie gdy chodzi o to, co kogo interesuje.
              • hello-kitty2 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 09:50
                sabat.77 napisał:

                > Z punktu widzenia natury, replikacja jest jednym z największych sukcesów. Poza
                > przetrwaniem, co oczywiste.
                > Zauważ, że prawie wszystko co rozumiemy jako sukces, jest w istocie skoncentrow
                > anym działaniem skierowanym na pozyskanie większej ilości zasobów albo uruchomi
                > enie mechanizmów związanych z rozmnażaniem się. Mechanizmy będące źródłem przyj
                > emności koncentrują się na przetrwaniu i prokreacji. Seks służy właśnie prokrea
                > cji, podobnie jak zaspokajanie apetytu daje przyjemność wynikającą z dostępu do
                > pożywienia.
                > To że człowiek jako istota rozumna przejął do pewnego stopnia kontrolę nad swoi
                > mi mechanizmami gratyfikacji wykształconymi na drodze ewolucji jest sprawą drug
                > orzędną.

                Chodzi mi o subiektywne poczucie szczescia i spelnienia, moze byc dzieki kolejnej flaszce, nie przeszkadza mi, bylebys to czul i ja tez :-)
                • sabat.77 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 11:47
                  Rozumiem. Subiektywne poczucie szczęścia? Niewiele miałem w życiu takich momentów :) Tak z biegu przypomina mi się szczęście po skończeniu studiów. Miałem wtedy poczucie szczęścia z tej racji, że już nigdy nie będę musiał chodzić do szkoły :) Zaś po skończeniu podstawówki dokonałem razem z kolegą rytualnego spalenia wszystkich zeszytów i podręczników.
                  Tak sobie wspominam, że chyba najbardziej szczęśliwy byłem w życiu, gdy uwalniałem się od jakiegoś przymusu. Poczucie wolności dawało niesamowitego kopa, niestety nie trwało to wiecznie. Nawet nie długo. System szybko upomina się o niezagospodarowane moce, żeby nałożyć im jakieś kolejne wirtualne kajdanki.
            • zawle Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 07:55
              hello-kitty2 napisała: Probuj swoje zyc
              > ie ugrac. To jest rzeczywista wygrana w zyciu - wlasne szczescie.

              Ale przecież nie każdy ma naturę ogarniacza:))) I zobacz...po jednej stronie stoisz Ty...na obczyźnie, bez faceta, zależna, niepoukładana i ja - samotna, przeciązona- bo tak nas widzą. Gdzie tu szczęście- zapytają? A po drugiej stronie cała masa pełnych, szczęśliwych rodzin. I przy odrobienie ściemy za takie będą uważane. To nic ze żyją obok siebie lub gorzej. Ubiorą się w ładnie, wezmą za rączki i pójdą w niedzielę do kościoła. Problem zaczyna się wtedy gdy jedno z nich zaczyna widzieć prawdę. Bo drugiemu może być przecież DOBRZE
              Oczywiście nie piszę tu o tym procencie naprawdę fajnych rodzin. Żałuję je nie udało mi się takiej stworzyć, bo jedna osoba nigdy nie zastąpi współpracujących i kochających się dwóch.
              • sabat.77 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 08:09
                No patrz, a wyszlismy od tego, ze jedni sie rozmnoza, drudzy wycofajna itd. Szczescie to fajna sprawa, ale zauwaz, ze np. nikt nie zastanawia sie, czy dajmy na to Kopernik byl szczesliwy, tylko co napisal i wymyslil.
              • loppe Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 19:03
                Zawle napisała: Oczywiście nie piszę tu o tym procencie naprawdę fajnych rodzin. Żałuję je nie udało mi się takiej stworzyć, bo jedna osoba nigdy nie zastąpi współpracujących i kochających się dwóch.

                Dzisiaj wracałem z żoną autobusem z wycieczki za miasto. Przyjemnie się jedzie co, jak na wycieczce? Zaraz dojeżdżamy do placu Unii, a potem dalej - mówię. Dalej aż do usranej śmierci - odrzekła zadowolona. Ostatni przystanek: Usrana Śmierć - odrzekłem.
    • marek.zak1 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 17:38
      Zoprzyku, tak jak Ty, piszę niestety, bo jest to proces, który się toczy. Z jednej strony ofensywa kobiet, ktore są bardziej ambitne, coraz lepiej wykształcone i wymagające, aniżeli faceci, z drugiej ersatze, dające może i pozorne, ale zadowolenie, czyli alkohol, narkotyki i porno.
      Jeżdżę dużo po Polsce, jeśli samochodem, to biorę autostopowiczki i pytam, co słychac tu, czy tam., Odpopwiedź jest jedna. My dziewczyny chcemy sie wyrwać, uczymy się, pracujemy nad soba, nasi faceci to piją, ogladaja TV i nie maja żadnych większych ambicji.
      Kobiety sa coraz bardziej wymagające i to, jak piszesz, może nie przeraża, ale na pewno zniechęca wielu facetow. Przeciez, aby mieć kobietą i z nią sex, trzeba włożyć w to wysilek, a efekt pewny nie jest. A ta kobieta, jeśli sie uda ja zdobyć, ma swoje wymagania, dotyczace seksu i nie tylko. Trzeba sie zatem starać.
      Widzę powstająca wkrótce ideologie masturbatorów, którzy bedą śmiało głosić: nie chce mi sie robić wysiłku, prosić, być na łasce lub nie jej humorów. Jestem niezależny, wolny, włączam laptopa i jestem wielki.
      Chcecie dziewczyny rządzić -będziecie, ale szczęśliwsze nie będziecie.
      • anbale Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 17:47
        Czyli Twoim zdaniem recepta na kobiece szczęście to rezygnacja z aktywnego życia i wszelkiego rozwoju, tylko wzięcie sobie na łeb gnuśnego masturbatora i uporczywe przekonywanie go, że nigdy niczego wymagać od niego się nie będzie, to może w końcu, w końcu da się przekonać i skapnie troche seksu...
        • sabat.77 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 17:59
          Mezczyzni uciekajacy w masturbacje przy chetnej kobiecie to dla mnie egzotyka. Wierze, ze takie zjawisko istnieje, ale osobiscie sie z tym nie spotkalem (oprocz sieci).
          • anbale Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 18:30
            No, ja też dopiero na tym forum przeczytałam, że bywają związki w których to kobiety muszą żebrać o seks...A przerażony sobą, światem i wymaganiami facet gdzieś w ciemnym kącie zabawia się sam ze sobą przy pornosach...
            • sabat.77 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 18:47
              Faktycznie, musze przyznac, ze taki facet nawet mnie wydaje sie dosc zalosny. Bardziej, niz unikajaca seksu kobieta, ktora wydaje sie zjawiskiem powszechnym i naturalnym. Pewnie to kwestia wizji swiata i uwarunkowan kulturowych.
              • kag73 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 19:52
                "Te wymagania łóżkowe kobiet, które tak przerażają obecnych 20-30 letnich singli to jeden z elementów coraz bardziej powszechnej ofensywy kobiet na wielu polach. Kiedyś były kobiety na traktorach i różnych zakładach pracy, ale niewiele poza tym.
                Teraz są praktycznie wszędzie - np wojsko, policjantki - przykłady można podawać w nieskończoność, ja niedawno w Polityce przeczytałem wywiad z basistką ub jak kto woli gitarzystką basową... :-)"

                Szczerze powiem, ze nie bardzo rozumiem jak obecnosc kobiet na wielu polach ma sie do ich wymagan lozkowych. Ja wiem jedno konkretny facet a nie ciec kobiet sie nie boi.
                A ciecie niech sobie konia wala:))
                Poza tym jakie niby sa te lozkowe wymagania, przeciez taki cieciowaty syngliel moze nawet nie zdolal sie dowiedziec z pierwszej reki, bo z kobieta nie byl, tylko przed kompem siedzial a o wymaganiach poczytal w czasopismach.
                Ja wierze w ludzkosc, w zdrowy rozsadek, w milosc i w rowne prawa dla wszystkich, moim zdaniem to system, ktory najlepiej sie sprawdza, ludziom zyje sie w nim najlepiej. I wierze tez, ze mlodzi mezczyzni rowniez w to wrosna i sobie poradza, bedzie to norma.
                Sa rozni mezczyzni ja znam takich, dla ktorych to jest prawdziwy odlot jezeli kobieta potrafi im dorownac w tym w czym sami sa dobrzy. Wielkie "wow"! I wcale nie straszna im silna kobieta, bo sami nie sa ciecie. A cala reszta to juz milosc, wzajemne zaufanie i szacunek.

              • loppe Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 18:59
                Ja też dopiero z forum poznałem ten problem - olewania przez facetów obowiązków małżeńskich na wielką skalę. Zrozumiałem pewne zachowania mężatek (od których stroniłem zawsze dla zasady). Ale tych facetów nigdy nie zrozumiałem. Zresztą nie piszą na forum...!:)

                Ludzie są tacy zaburzeni na różne sposoby, że właściwie nie ma się już co dziwić.
                • loppe Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 19:58
                  Ad. Ale tych facetów nigdy nie zrozumiałem. Zresztą nie piszą na forum...!:)

                  Używają internetu do brandzlunku, a nie do dźwignięcia się...
      • kag73 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 20:02
        marek.zak1 napisał:
        "Przeciez, aby mieć kobietą i z nią sex, trzeba włożyć w to wysilek, a efekt pewny nie jest. A ta kobieta, jeśli sie uda ja zdobyć, ma swoje wymagania, dotyczace seksu i nie tylko. Trzeba sie zatem starać."

        Otoz a czy Ty nie musiales sie starac? Musiales/chciales, starasz sie do dzisiaj.
        Rowniz kobiety sie staraja, rowniez mezczyzni nie sa bez wymagan, kazdy ma swoje.
        A ze inni nie chca, nie beda chcieli to ich wybor. Nie ma to nic wspolnego z wymaganiami kobiet.
        Nie ma przymusu bycia w zwiazku.

        • marek.zak1 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 06.06.14, 20:54
          kag73 napisała:

          > Otoz a czy Ty nie musiales sie starac? Musiales/chciales, starasz sie do dzisiaj. Rowniz kobiety sie staraja, rowniez mezczyzni nie sa bez wymagan, kazdy ma swoje. A ze inni nie chca, nie beda chcieli to ich wybor. Nie ma to nic wspolnego z wymaganiami kobiet. Nie ma przymusu bycia w zwiazku.

          KAG, jesli lekarz pisze o rosnacej populacji chorych na chorobe X, to czy znaczy, ze sam jest na nią chory?
          Ja sie starałem i jestem zadowolony z życia i z malżeństwa. To nie znaczy, że problemy, ktiore spotykam na forach i gdzie indziiej nie wystepują. Interesuje mnie tylko jeden przypadek - facet nie chce. Jak to, przecież to niemożliwe. Wydało mi sie to tak kuriozalne, że postanowilem temat zgłębić. Doszedłem do wniosku, ze nie chce, bo współczesna masturbacja z (przed) kompem jest dla niego fajniejsza od seksu. Odkryło to tysiące kobiet, a ja sam czytalem o setkach takich przypadków.
          Piszesz, że nie ma to nic wspolnego z wymaganiami kobiet. Jestem odmiennego zdania. Jesli sex przestaje byc spontaniczny, a staje sie realizacją określonych, świadomych wymagań, facet się wycofuje, przeważnie w porno, gdzie ma pure fun bez wymagań.
          • kag73 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 12:13
            Chce sie wrecz zapytac facetow jak by sobie wyobrazali idaelny swiat. Moze Marek, po co uczyles corki angielskiego i tenisa? Trza bylo nauczyc tylko syna. Po co dziewczynki wysylacie do szkoly, nas studia. Moze po to, zeby potem usiadly najpierw w kuchni, potem w sypialni i obslugiwaly meza, kompletnie od niego zalezne.
            Rozejrzyjscie sie wokol, swiat zwariowal, wyscig szczurow, kazdy chce miec a ceny obledne, zycie jest bardzo drogie, naet jak potrzebujesz tylko to minimum.
            I taka kobieta ma usiasc i czekac az jej kasa z nieba spadnie albo facet jej ja przyniesie.
            I dlaczego ma ja zarobic tylko w taki sposob jaki facet uzna za stosowny? Do tego taka w domu tytuluja mianem "pasozyta", wiele razy czytalam ten wyraz na forach i bylam przerazona, przyznaje. Wiec co?
            Nie wspominajac, ze ta niby z pozoru pelna/szczesliwa rodzina, dla wielu kobiet to wcale nie taka bajka.
            Wychodzi na to, ze faceci(co niektorzy)byli i sa ogiery tylko jak kobieta robi jak i co oni chca. Zabrano im cala meska potencje.
            Prawdziwy problem tkwi w tym, ze internet ogranicza relacje miedzyludzkie, rozleniwia od wyjscia do ludzi, powoduje, ze trudno sie od niego oderwac, ludzie maja wiekszy wybor rozrywek i generalnie mniej czasu na seks.
            Kobiety rowniez moga usiasc do kompa i sie masturbowac. Dzieci w Europie i tak coraz mniej, bo duzo koszuja, ludzie/rowniez kobiety wygodnieja, do tego lepsza antykoncepcja, tendencja w spoleczenstwie do krytykowania wielodzietnych i mnostwo innych atrakcji.
            Ja tam sie nie obawiam: jestem pewna, ze wiekszosc facetow nadal chce i bedzie chciala seksu z kobieta.
            Bede sie upierac co do tych ogromnych wymagan w lozku, bo jestem zdania, ze co niektora w ogole nie zdazy ich wypowedziec.
            Wpadajacy w uzaleznieniem porno to przede wszystkim single, zaczynajacy mlodo, w okresie dojrzewania, nadmiernie konsumujacy ze sklonnoscia do uzaleznien. Po latach maja cos takiego jak utrwalone schematy i kolko sie zamyka. Do tego potrzebe coraz silniejszych bodzcow. Do kobiet nie wychodza, bo maja je w wirtualnym swiecie. Motywacja do szukania zanika.
            Inni uciekajacy w porno, tez zazwyczaj maja problemy ze soba. Powiem Ci, Marku, ze seks we dwoje, ogolnie jest nieco bardziej meczacy niz maturbacja przed prono, bo mowiac bezposrednio, trzeba dupa ruszac.
            Tak, mezczyzni stracili cala swoja wladze, za to zyskaly kobiety, ktore cale lata mialy ciezej i byly wykorzystywane. Teraz jest sprawiedliwiej, to wszystko. Zapewne potrzeba troche czasu, zeby mezczyzni zaaranzowali sie z nowa rzeczywistoscia i przyznali, ze rowniez kobietom nalezy sie lepsze zycie i jest to plusem dla obojgu. Az mnie dziwi, ze wie to moj
            80 letni tesc a nie wiedza mlodzi mezczyzni.
            • sabat.77 Mężczyźni stracili władzę. 07.06.14, 12:21
              Mężczyźni stracili władzę, a kobiety tego od nich oczekują. Podobają się mężczyźni posiadający władzę. Zatem - siłą rzeczy - mężczyźni stracili na atrakcyjności. Logiczne.
              Bo jeśli kobieta nawet posiada władzę, to atrakcyjny dla niej będzie jedynie ktoś, kto posiada jej więcej. Dla mężczyzn zdobyć jej więcej to sztuka o rosnącej trudności, ze względu na postępującą utratę ich władzy.
              • kag73 Re: Mężczyźni stracili władzę. 07.06.14, 12:28
                sabat.77 napisał:

                > Mężczyźni stracili władzę, a kobiety tego od nich oczekują. Podobają się mężczy
                > źni posiadający władzę. Zatem - siłą rzeczy - mężczyźni stracili na atrakcyjnoś
                > ci. Logiczne.
                > Bo jeśli kobieta nawet posiada władzę, to atrakcyjny dla niej będzie jedynie kt
                > oś, kto posiada jej więcej. Dla mężczyzn zdobyć jej więcej to sztuka o rosnącej
                > trudności, ze względu na postępującą utratę ich władzy.

                Nie wypowiadaj sie za kobiety!Ja nie potrzebuje nikogo kto mna bedzie rzadzil, potrafie zrobic to sama, mam glowe na karku i jestem samodzielna istota, rzadzic to ewentualnie mozna dzieckiem i to jeszcze nie z przesada. A tutaj o to chodzi o mezczyzn rzadzacych kobietami, ktorym kobiety musialy sie podporzadkowac i nie mialy nic do gadania. W imie czego? W imie przynaleznosci do plci odrebnej. Tak troche na zasadzie: silniejsi wykorzystuja i gnebia slabszych, rozumiesz? I odmawiaja im praw, bo moga, ze zwgledu na swoja sile fizyczna.
                Wiec teraz co mezczyzni stracili na atrakcyjnosci czy kobiety maja za duze wymagania w lozku?
                O co tak konkretnie tutaj chodzi w tym zyciu i watku?

                • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 07.06.14, 12:35
                  Nie chodzi o władzę nad kobietami, ale o władzę w społeczeństwie.
                  Kobieta ma skrypt Lady Makbet zaszczepiony w duszy przez naturę. Ona nie pragnie by mąż nią władał, ale pragnie by jej mąż władał innymi a ona nim.
                  Skoro nie włada innymi, nie zgromadził imponujących zasobów - to jest postrzegany przez nią jako nieudacznik. I taki zostanie wzgardzony i odepchnięty.
                  A trudność polega jedynie na tym, że skoro teraz kobiety stanowią konkurencję dla mężczyzn, a ponadto gdy same posiadają władzę i zasoby, to jest trudniej im w tym względzie zaimponować.
                  • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 07.06.14, 12:50
                    Jeszcze odnośnie konkurowania mężczyzn i kobiet w robieniu kariery. Moja osobista obserwacja wskazuje, że wielokrotnie kobiety były znacznie bardziej bezwzględne, nakierowane na osiągnięcia a nie na ludzi w stylu zarządzania i miały znacznie większe ambicje niż mężczyźni. Wolałem przełożonego faceta - chociaż dyrektorowie czy kierownicy faceci byli często pierdołami posiadającymi jakieś swoje dziwactwa, to byli bardziej obliczalni i przewidywalni. Takie ospałe kocury.
                    Z babą to nigdy nie znałeś dnia i godziny. Człowiek nie liczył się wcale. Taki ubrany w korporacyjny garniturek, pancerny, bezwzględny czołg, prący w górę po drabinie zrobionej z ludzkich głów.
                  • kag73 Re: Mężczyźni stracili władzę. 07.06.14, 12:55
                    sabat.77 napisał:

                    > Nie chodzi o władzę nad kobietami, ale o władzę w społeczeństwie.
                    > Kobieta ma skrypt Lady Makbet zaszczepiony w duszy przez naturę. Ona nie pragni
                    > e by mąż nią władał, ale pragnie by jej mąż władał innymi a ona nim.
                    > Skoro nie włada innymi, nie zgromadził imponujących zasobów - to jest postrzega
                    > ny przez nią jako nieudacznik. I taki zostanie wzgardzony i odepchnięty.
                    > A trudność polega jedynie na tym, że skoro teraz kobiety stanowią konkurencję d
                    > la mężczyzn, a ponadto gdy same posiadają władzę i zasoby, to jest trudniej im
                    > w tym względzie zaimponować.
                    My mowimy o przecietnych ludziach, to nie ma, nie bylo tak, ze wiekszosc rzadzi, bo nie bylo by kim:) Ale chlop z automatu rzadzil zona, bo tak sie nalezalo.
                    Do tego wladza jest o tyle ciekawa/wazna, bo/jesli przynosi kase. A zatem przynies do domu konkretna kase, bez wladzy nad nikim, wtedy tez jestes gosc! Nie ludz sie w zyciu o seks chodzi i o pieniadze, to tak w skrocie:)
                    • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 07.06.14, 13:07
                      Tylko o pieniadze, bo one daja zarowno wladze jak i seks. Bez nich nie ma niczego.
                    • druginudziarz Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 00:20
                      kag73 napisała:

                      > My mowimy o przecietnych ludziach, to nie ma, nie bylo tak, ze wiekszosc rzadzi
                      > , bo nie bylo by kim:) Ale chlop z automatu rzadzil zona, bo tak sie nalezalo.
                      > Do tego wladza jest o tyle ciekawa/wazna, bo/jesli przynosi kase. A zatem przyn
                      > ies do domu konkretna kase, bez wladzy nad nikim, wtedy tez jestes gosc! Nie lu
                      > dz sie w zyciu o seks chodzi i o pieniadze, to tak w skrocie:)

                      Skoro meżczyzna przynosi kobiecie kase no to jaką on ma władzę? ;)
                      • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 09:52
                        druginudziarz napisał:

                        > Skoro meżczyzna przynosi kobiecie kase no to jaką on ma władzę? ;)

                        No właśnie. Mężczyzna musi przede wszystkim mieć pieniądze, nie musi jej ich dawać. Podniecające jest to, że on posiada władze i zasoby, natomiast obdarowywanie prezentami może być przeciwskuteczne, bo może być zinterpretowane jako okazywanie miękkiego podbrzusza i uległość. To kobieta musi zabiegać o imponującego samca i w praktyce zwykle tak się dzieje.
                        • kag73 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 10:08
                          sabat.77 napisał:
                          > druginudziarz napisał:
                          > > Skoro meżczyzna przynosi kobiecie kase no to jaką on ma władzę? ;)

                          No ludzic sie zawsze moze:)
                          >
                          > No właśnie. Mężczyzna musi przede wszystkim mieć pieniądze, nie musi jej ich da
                          > wać. Podniecające jest to, że on posiada władze i zasoby, natomiast obdarowywan
                          > ie prezentami może być przeciwskuteczne, bo może być zinterpretowane jako okazy
                          > wanie miękkiego podbrzusza i uległość. To kobieta musi zabiegać o imponującego
                          > samca i w praktyce zwykle tak się dzieje.
                          Mylisz sie, nie ma prawie nic gorszego niz skapy samiec. Co komu po jego pieniadzach jak sie nie chce podzielic.
                          • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 10:15
                            kag73 napisała:

                            > Mylisz sie, nie ma prawie nic gorszego niz skapy samiec. Co komu po jego pienia
                            > dzach jak sie nie chce podzielic.

                            To chyba zależy do czego ma sprowadzać się relacja. Obsypywanie darami, stawianie drinków, kupowanie kwiatów i bombonierek jest raczej inicjatorem relacji długoterminowej. Natomiast samiec realnie imponujący, taki dla którego dziewczyny w małych grupkach piszczą, sikają po gaciach i spiskują między sobą, żeby go zdobyć - to dzielenie się chyba nie ma wielkiego znaczenia. Vide - gwiazdy muzyki albo sportu, które mają swoje groupies. Posiadają wyznaczniki odpowiedniego statusu, sławę, zasoby a przy okazji często dobry wygląd - i są przez to na tyle atrakcyjni, że to kobiety gonią za nimi a nie odwrotnie. I nie muszą dawać każdej z rzędu prezentów, one czują się zaszczycone, że mogły spać z gwiazdorem.
                            • kag73 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 10:23
                              A my tutaj piszemy o malolatach i sikaniu w majtki czy o konkretach?
                              • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 10:32
                                kag73 napisała:

                                > A my tutaj piszemy o malolatach i sikaniu w majtki czy o konkretach?

                                A to sikanie w majtki na widok super faceta dotyczy tylko małolat? Nie sądzę.
                                • kag73 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 10:42
                                  sabat.77 napisał:
                                  > A to sikanie w majtki na widok super faceta dotyczy tylko małolat? Nie sądzę.

                                  Kto to jest super facet i jakie JA mam u niego szanse? Przede wszystkim jestem realistka a poza tym konserwatystka, lubie jak facet zabiega/musi zabiegac o mnie a nie ja o niego:)
                                  • marek.zak1 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 10:48
                                    Sabat chciałby być sławny, bogaty i otoczony sikajacymi na jego widok babkami. Ten typ tak ma :).
                                    • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 10:56
                                      marek.zak1 napisał:

                                      > Sabat chciałby być sławny, bogaty i otoczony sikajacymi na jego widok babkami.
                                      > Ten typ tak ma :).

                                      Ty byś nie chciał, bo już uważasz że tak jest, Marek.
                                      Ten typ tak ma.
                                      Tu mi się przypomina dowcip, że po łysinie można poznać faceta. Jak łysieje z przodu, to znaczy że jest dobrym kochankiem. Jak z tyłu - to znaczy, że myśli. A jak i z tyłu i z przodu - to znaczy, że myśli, że jest dobrym kochankiem
                                      • marek.zak1 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 11:08
                                        sabat.77 napisał:

                                        > marek.zak1 napisał:
                                        >
                                        > > Sabat chciałby być sławny, bogaty i otoczony sikajacymi na jego widok bab
                                        > kami. Ten typ tak ma :).
                                        >
                                        > Ty byś nie chciał, bo już uważasz że tak jest, Marek.
                                        > Ten typ tak ma.

                                        Mysle, że tak nie jest, ale skoro romanse mnie nie interesują, jest to nieistotne.
                                        • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 11:15
                                          marek.zak1 napisał:

                                          > Mysle, że tak nie jest, ale skoro romanse mnie nie interesują, jest to nieistot
                                          > ne.

                                          Rozumiem. Romanse interesują każdego. Niemniej napotykają na barierę w postaci kalkulacji, czy opłaca się angażować w nowy układ, ryzykując stary. Jeśli odpowiedź brzmi nie - odpowiedź brzmi właśnie najczęściej "romanse mnie nie interesują". Bilans wychodzi na minus.
                                          W każdym razie - zazwyczaj.
                                          Gdyż...
                                          Gdybyś, załóżmy, dostał niebywale niemoralną propozycję od absolutnie oszałamiającej, osiemnastoletniej, błękitnookiej blondynki, która zafascynowana Twoją twórczością chciałaby zostać Twoją kochanką - i odmówiłbyś - no to chłopie... albo bardzo nie wierzyłbyś w siebie, albo miałbyś jaja wielkie aż do samej Ziemi :)
                                          • marek.zak1 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 11:31
                                            sabat.77 napisał:

                                            > marek.zak1 napisał:
                                            >
                                            > Mysle, że tak nie jest, ale skoro romanse mnie nie interesują, jest to ni eistotne.
                                            >
                                            > Rozumiem. Romanse interesują każdego. Niemniej napotykają na barierę w postaci kalkulacji, czy opłaca się angażować w nowy układ, ryzykując stary. Jeśli odpowiedź brzmi nie - odpowiedź brzmi właśnie najczęściej "romanse mnie nie interesują". Bilans wychodzi na minus.

                                            Skoro jestem z mojego układu, z żony i seksu zadowolony, dlaczego mam go rozwalać? Prowadzenie podwójnego zycia nie dla mnie.

                                            > Gdybyś, załóżmy, dostał niebywale niemoralną propozycję od absolutnie oszałamiającej, osiemnastoletniej, błękitnookiej blondynki, która zafascynowana Twoją twórczością chciałaby zostać Twoją kochanką - i odmówiłbyś - no to chłopie... alb o bardzo nie wierzyłbyś w siebie, albo miałbyś jaja wielkie aż do samej Ziemi :

                                            Ożeniłem się własnie z taka i nie mysle o zmianie.



                                  • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 10:53
                                    kag73 napisała:

                                    > Kto to jest super facet i jakie JA mam u niego szanse?

                                    Nie wiem jakie masz szanse, nie znam Cię.
                                    Super faceta łatwo określić:
                                    Każdemu chyba znany jest fenomen seks-telefonów. Prezentowane jest zdjęcie roznegliżowanej laski i dwuznacznie podkreślone, co to ona nie zrobi.
                                    Zauważyłem, że niedawno pojawiła się oferta dla kobiet.
                                    Prezentowany jest dojrzały, przystojny mężczyzna w garniturze, który deklaruje że jest singlem, poświęcił się za młodu swojej firmie, a teraz kiedy jest już zamożny i ustabilizowany zastanawia się co zrobić z własnym czasem i jak można razem ten czas zagospodarować :)

                                    Zatem - to pewnie będzie to ten super facet. Łączy cechy Clooneya, Jamesa Bonda i Blake Carringtona :D

                                    >Przede wszystkim jestem
                                    > realistka a poza tym konserwatystka, lubie jak facet zabiega/musi zabiegac o mn
                                    > ie a nie ja o niego:)

                                    Nie no, każdy lubi. Chodzi o to co potem robi się w praktyce. Ty jesteś w satysfakcjonującym związku z samcem alfa, więc nie szukasz. Niemniej, jest pełno tych żon, które uważają swojego męża za nieudacznika i chętnie by na takiego samca alfa zapolowały. Wtedy to one przejmą inicjatywę.
                                    • kag73 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 11:03
                                      sabat.77 napisał:
                                      > Prezentowany jest dojrzały, przystojny mężczyzna w garniturze, który deklaruje
                                      > że jest singlem, poświęcił się za młodu swojej firmie, a teraz kiedy jest już z
                                      > amożny i ustabilizowany zastanawia się co zrobić z własnym czasem i jak można r
                                      > azem ten czas zagospodarować :)
                                      Aha, tylko teraz kto wybiera ja czy on? I ile mamy lat, czy w ogole bedac mloda "normalna" dziewczyna polece na starego (w moim mniemaniu) dziada. I czy on szuka pani w swoim wieku czy 20 lat mlodszej i kompletnie odlotowej(nie wszystkie dziewczyny to sex bomby).
                                      I w ogole po co mu dawanie anonsu, skoro jest top...zadna go jeszcze nie znalazla i nie upolowala? Dziwne.
                                      >
                                      > Nie no, każdy lubi. Chodzi o to co potem robi się w praktyce. Ty jesteś w satys
                                      > fakcjonującym związku z samcem alfa, więc nie szukasz.
                                      Moj samiec jest moim, dla mnie "numerem 1" i tylko to sie liczy. Jak go poznalam byl w trakcie konczenia studiow bez zadnej tam wladzy, pieniedzy, wlasnej firmy. Do teraz nie ma zadnej wladzy, a zwlaszcza nie nade mna:))
                                      • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 11:08
                                        kag73 napisała:

                                        > I w ogole po co mu dawanie anonsu, skoro jest top...zadna go jeszcze nie znalaz
                                        > la i nie upolowala? Dziwne.

                                        ...
                                        www.youtube.com/watch?v=LZYvA2C81-Y
                                        ...przecież mówiłem, że to taki niby anons w rubryce z seks telefonami...
                                      • marek.zak1 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 11:11
                                        kag73 napisała:

                                        > Moj samiec jest moim, dla mnie "numerem 1" i tylko to sie liczy. Jak go poznalam
                                        byl w trakcie konczenia studiow bez zadnej tam wladzy, pieniedzy, wlasnej firmy. Do teraz nie ma zadnej wladzy, a zwlaszcza nie nade mna:))

                                        A wiec nasze historie sa bardzo podobne :).
                            • sabat.77 Gene shopping 09.06.14, 10:29
                              W praktyce nam bliższej, to przecież klasyczny mechanizm gene shoppingu. Kobieta może jak gorąca kocica zabiegać o geny mężczyzny, którego uzna za bardzo wartościowego dawce genów - dobrze zbudowanego, majętnego i postawionego alfa, a jednocześnie w domu być rzekomo oziębłą suką, pomiatającą wykastrowanym mężem sprowadzonym do roli pszczoły-robotnicy.
                              • kag73 Re: Gene shopping 09.06.14, 10:44
                                sabat.77 napisał:
                                > W praktyce nam bliższej, to przecież klasyczny mechanizm gene shoppingu. Kobiet
                                > a może jak gorąca kocica zabiegać o geny mężczyzny, którego uzna za bardzo wart
                                > ościowego dawce genów - dobrze zbudowanego, majętnego i postawionego alfa, a je
                                > dnocześnie w domu być rzekomo oziębłą suką, pomiatającą wykastrowanym mężem spr
                                > owadzonym do roli pszczoły-robotnicy.
                                A ile w praktyce jest tych alfow i ile kobiet przekonanych, ze ma u niego szanse?
                                • sabat.77 Re: Gene shopping 09.06.14, 11:00
                                  Facetów? Z 10-15% procent.
                                  Niezadowolonych kobiet adekwatnie dużo.
                                  Pewnie stąd ta liczba udanych związków długoterminowych oscylująca w okolicy 20%. To zadowolone babki co powychodziły za najlepszych facetów.
                          • druginudziarz Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 11:09
                            kag73 napisała:

                            > sabat.77 napisał:
                            > > druginudziarz napisał:
                            > > > Skoro meżczyzna przynosi kobiecie kase no to jaką on ma władzę? ;)
                            >
                            > No ludzic sie zawsze moze:)

                            A to nie wiem o do Ci chodzi ;)

                            > Mylisz sie, nie ma prawie nic gorszego niz skapy samiec. Co komu po jego pienia
                            > dzach jak sie nie chce podzielic.

                            No to co komu po cyckach jak sie podzielic nie chce? :P
                            • kag73 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 11:18
                              druginudziarz napisał:
                              > > Mylisz sie, nie ma prawie nic gorszego niz skapy samiec. Co komu po jego
                              > pienia
                              > > dzach jak sie nie chce podzielic.
                              >
                              > No to co komu po cyckach jak sie podzielic nie chce? :P

                              Ano, widze to dokladnie tak samo. I co komu po ptaku jak sie podzielic nie chce:)
                              • druginudziarz Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 11:23
                                kag73 napisała:

                                > druginudziarz napisał:
                                > > > Mylisz sie, nie ma prawie nic gorszego niz skapy samiec. Co komu po
                                > jego
                                > > pienia
                                > > > dzach jak sie nie chce podzielic.
                                > >
                                > > No to co komu po cyckach jak sie podzielic nie chce? :P
                                >
                                > Ano, widze to dokladnie tak samo. I co komu po ptaku jak sie podzielic nie chce
                                > :)

                                Z tym, że badania pokazują taki stan, że singielka jest singielką bo nie chciała, a singiel jest singlem bo jego nie chciano.
                                • mojemail3 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 11:29
                                  druginudziarz napisał:

                                  > Z tym, że badania pokazują taki stan, że singielka jest singielką bo nie chcia
                                  > ła, a singiel jest singlem bo jego nie chciano.

                                  Albo mu się nie chciało...działać, biernych miernot nikt nie chce, dziwić się nie ma czemu...
                                  A przysłowie mówi :"pieczone gołąbki nie lecą same do gąbki" ;-)
                                • kag73 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 11:34
                                  druginudziarz napisał:
                                  > Z tym, że badania pokazują taki stan, że singielka jest singielką bo nie chcia
                                  > ła, a singiel jest singlem bo jego nie chciano.
                                  Przeanalizowalismy to wlasnie z mezem. Wlasciwie wychodzi na jedno, tylko, ze tak sformulowane, ze brzmi dramatycznie dla mezczyzn. Prawda jst taka: w przypadku singielki: ci, ktorzy wchodziliby w rachube jej nie zapytali, czyli zapytali ja tylko ci, ktorzy jej nie odpowiadali:(
                                  U singla: te, ktore wchodzily by w rachube odmowily, a tych, ktore nie wchodza w rachube nie zapytal.
                                  Bo nadal mamy tradycyjny swiat damsko meski w wieszosci, mezczyzna pyta, kobieta odpowiada. Czyli on czyni pierwszy krok a ona nastepny.
                                  • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 11:40
                                    kag73 napisała:

                                    > U singla: te, ktore wchodzily by w rachube odmowily, a tych, ktore nie wchodza
                                    > w rachube nie zapytal.

                                    Nie, on pytał wszystkich :)
                                    Uwierz, kiedyś próbowałem zarwać z rzędu trzy koleżanki. Jak łatwo się domyśleć, wszystkie dały mi spektakularnego kosza. Jak moja matka się dowiedziała, to popukała się w czoło i powiedziała: "nawet jakbyś się podobał, to żadna by na to nie poszła, skoro jej koleżanka wcześniej ci odmówiła" :)
                                    Od tego czasu wychodzę z zasady, że jak się jest spalonym w jakimś środowisku, to trzeba już szukać innego.
                                    • rekreativa Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 15:56
                                      No patrz, to sytuacja analogiczna do tej, kiedy się pośmiałeś z grubej koleżanki, co Ci się podobała, byle tylko kumplom nie podpaść...
                                      • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 16:04
                                        To prawda :) W sumie, to z jedna z tych dziewczyn po za duzej ilosci alko zaliczylem dosc fajny peting i sesje calowania. Bez alko nie byla zainteresowana kontynuacja przygody. W sumie jak dotad to moj jedyny tak intymny kontakt z kobieta poza tymi z zona.
                                        • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 16:09
                                          Sabat, niebezpiecznie zbliżasz się z tymi wyznaniami do granicy, którą nakreślił swego czasu Loppe podając publicznie ile ma centymetrów...
                                          O ile on potrzebuje jak ryba wody wyznań na swój własny temat (w obowiązkowym otoczeniu pięknych, inteligentnych i koniecznie zafascynowanych NIM kobiet) - to tobie chyba takie kawałki nie są do szczęścia potrzebne - ? ;-)
                                          • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 16:12
                                            Nie chcialem, zeby to tak zabrzmialo... Sorry.
                                          • rekreativa Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 16:22
                                            Zorżyk, ale nie bądź stróżem cudzej prywatności.
                                            Niech każdy tyle mówi o sobie, ile sam uzna za stosowne.
                                            • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 16:32
                                              Nie zamierzam być ani stróżem, ani tym bardziej w kontekście dyskusji w tym wątku - być cieciem ;-)
                                              Chodziło mi jedynie o to, by nie palnął publicznie czegoś, co potem będzie się za nim ciągnęło lub co będzie mu wypominane "ad personam" w dyskusjach w sytuacji gdy brakuje argumentów i pojawiają się osobiste wycieczki (co w jego przypadku miało już miejsce kilka razy).

                                              Wystarczy, że i tak Sabat od bodaj 2 lat wyrabia jakieś 50% postów na tym forum ;-)
                                              Bez urazy oczywiście :)
                                              • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 16:41
                                                Tylko pytanie czy ktos jeszcze cokolwiek moglby we mnie wysmiac? :) Chyba wszystko juz zostalo powiedziane.
                                                • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 17:02
                                                  Słuchaj - jak się chce ... to zawsze powód się znajdzie ;-)
                                                  Ja miałem na myśli to, że jest granica między ośmieszaniem się czy jakimś chorobliwym ekshibicjonizmem - a tym co jest Twoim udziałem, czyli (w moim stricte osobistym odczuciu) nadmierną aktywnością na tym forum. Rozumiem, że wypełnia Ci to istotną lukę "relacyjną" i na pewno w jakimś stopniu zajmuje głowę - ale jest różnica między byciem dyskutantem, udzielaniem rad itp. i pokazywaniem na własnym przykładzie pewnych zjawisk czy praw - a mimowolnym, może nawet przypadkowym upublicznianiem wszelkich intymnych, absolutnie prywatnych spraw czy doświadczeń.
                                                  • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 17:22
                                                    Ale dzieki temu mozliwe jest poznanie drugiego czlowieka w sposob normalnie niespotykany w spoleczenstwie. Wy wszyscy boicie sie osmieszenia, stracenia twarzy - ale przez to umyka wam mozliwosc zblizenia sie do innych. Mozna sie tak okopac w zasiekach i udawac, ze jest sie bezpiecznym, ale nic w ten sposob nie zyskasz. Taka wojna pozycyjna do usranej smierci.
                                                    A co do aktywnosci na forum - kazdy ma swoje piec minut i swoja nisze. Ja jestem aktywny tutaj.
                                                  • szopen_cn Re: Mężczyźni stracili władzę. 11.06.14, 06:29
                                                    sabat.77 napisał:

                                                    > Ale dzieki temu mozliwe jest poznanie drugiego czlowieka w sposob normalnie nie
                                                    > spotykany w spoleczenstwie. Wy wszyscy boicie sie osmieszenia, stracenia twarzy
                                                    > - ale przez to umyka wam mozliwosc zblizenia sie do innych. Mozna sie tak okop
                                                    > ac w zasiekach i udawac, ze jest sie bezpiecznym, ale nic w ten sposob nie zysk
                                                    > asz. Taka wojna pozycyjna do usranej smierci.

                                                    Tu oczywiscie masz racje. Glownie dlatego, ze w spoleczenstwie raczej trudno spotkac osoby grajace w wojne pozycyjna z obu stron zasiekow jednoczesnie.
                                                    Bo jak pogodzic powyzsza wypowiedz o jedynej poza zona intymnej relacji ze stwierdzeniem sprzed 3 miesiecy:

                                                    Re: do yorica

                                                    sabat.7707.03.14, 00:11O

                                                    No dobra, przekonales mnie. Nie bede juz nikomu dawal rad. Natomiast kompletnie nie wiem skad uroiles sobie, ze baby sie mna nigdy nie interesowaly. Takich co sie interesowaly to za mlodu bylo sporo, tylko jakby to ujac, ja nimi troche mniej :) Dawne czasy, az wstyd wspominac.

                                                    Ktory Sabat jest prawdziwy?
                                                    Ktorego tak naprawde poznajemy?

                                                    > A co do aktywnosci na forum - kazdy ma swoje piec minut i swoja nisze. Ja jeste
                                                    > m aktywny tutaj.

                                                    I super.
                                                  • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 11.06.14, 07:43
                                                    Nie rozumiem. Nie widze zadnej sprzecznosci miedzy tymi wypowiedziami. Obie sa zgodne z prawda.
                                                  • zawle Re: Mężczyźni stracili władzę. 11.06.14, 08:06
                                                    I zaczęło się robić ciekawie. Co jest bardziej wartościowe dla mnie? Tworzenie na forum kreacji? Czy wystawianie się na cudzą łaskę i niełaskę?
                                                    Bo ja bardzo, ale to bardzo cenię sabata za szczerość. Chciałam napisać uczciwość, ale z tym ma nadal trochę kłopotów;) Za to tez lubię parę innych nicków. I teraz meritum. Sabat poprzez bytność na forum zmienia się, przewartościowuje i dorasta. Czasami dostaje bęcki, ale jeśli ktokolwiek miał przyjaciół, ten wie ze szczerość i prawda ( niekiedy bolesna) to podstawa takiego związku. Tak działają równiez społecznosci terapeutyczne, terapie grupowe. Oczywiście nie kazdy człowiek się na taką formę nadaje. Nie kazdy potrafi sobie poradzic z krytyką, prawdą. Nie kazdy ma takie umiejętności zeby oddzielić siebie od cudzych opinii. Nie kazdy potrafi zaufać drugiemu człowiekowi, przejrzeć się w jego oczach jak w lustrze ( MONAR).
                                                  • zawle Re: Mężczyźni stracili władzę. 11.06.14, 08:09
                                                    sabat.77 napisał:

                                                    > Nie rozumiem. Nie widze zadnej sprzecznosci miedzy tymi wypowiedziami. Obie sa
                                                    > zgodne z prawda.

                                                    Według mnie poszukujesz, dlatego czasami mówisz rzeczy które sobie zaprzeczają. Gorsi są Ci co są posiadaczami jedynej słusznej prawdy;)
                                                  • kag73 Re: Mężczyźni stracili władzę. 11.06.14, 09:41
                                                    Ja tez nie widze sprzecznosci. One sie nim interesowaly, on nimi nie, dlatego tez do niczego konkretnego nie doszlo/nie dochodzilo. Dlaczego sie nie interesowal, to juz inna bajka, zapewne nie byly w jego typie/nie podobaly mu sie. I tutaj pojawilaby sie sprzecznosc, bo Sabat czesto pisze, ze przelecialby kazda i do tego twierdzi, ze kazdy facet przelecialby kazda chetna. Co jest nie prawda. Ale wiemy swoje, przemawia przez niego posucha, nic wiecej:))
                                                  • marek.zak1 Re: Mężczyźni stracili władzę. 11.06.14, 10:55
                                                    Ale wiemy swoje, przemawia przez niego posucha, nic wiecej:)).

                                                    Dziewczyny zróbcie burzę mozgów jak skłonić żone Satata do powrotu do seksu (ale z nim). To bedzie dobry uczynek i dowód waszej wiedzy w temacie.
                                                  • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 11.06.14, 11:08
                                                    Daj spokoj Marku.
                                                  • mojemail3 Re: Mężczyźni stracili władzę. 11.06.14, 11:11
                                                    kag73 napisała:


                                                    (...)"ze kazdy facet przelecialby kazda chetna. Co jest nie prawda. Ale wiemy swoje, przemawia przez niego posucha, nic wiecej:))"

                                                    Jasne,że nieprawda, wszyscy chcą najladniejszych, a dla wszystkich nie starcza niestety;-)
                                                  • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 11.06.14, 11:24
                                                    Nieprawda. Uroda nie jest dla mnie najwazniejszym wyznacznikiem atrakcyjnosci seksualnej. Partnerka idealna to kobieta bystra, otwarta, o pozytywnym nastawieniu. Godna zaufania, chetna do wspolpracy. Namietna, znajaca swoja seksualnosc albo gotowa do jej eksploracji.
                                                    Takie cechy w przynajmniej akceptowalnym wizualnie opakowaniu to strzal w dziesiatke.
                                                    No i to niestety sa nieziemsko wysokie wymagania... :)
                                                  • mojemail3 Re: Mężczyźni stracili władzę. 11.06.14, 11:46
                                                    sabat.77 napisał:

                                                    (...)"Partnerka idealna to kobieta bystra, otwarta, o pozytywnym nastawieniu. Godna zaufania, chetna do wspolpracy. Namietna, znajaca swoja seksualnosc albo gotowa do jej eksploracji.
                                                    Takie cechy w przynajmniej akceptowalnym wizualnie opakowaniu to strzal w dziesiatke.
                                                    No i to niestety sa nieziemsko wysokie wymagania... :)"

                                                    No widzisz, to jak o mnie napisane ;-) A mimo to miałam poważne problemy w małżeńskim seksie...Czyli to panowie do reformy, niestety...
                                                  • sabat.77 Re: Mężczyźni stracili władzę. 11.06.14, 11:54
                                                    mojemail3 napisała:

                                                    > No widzisz, to jak o mnie napisane ;-) A mimo to miałam poważne problemy w małż
                                                    > eńskim seksie...Czyli to panowie do reformy, niestety...

                                                    Niektórzy panowie, niektóre panie... Niektóre związki.
                                  • druginudziarz Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 14:24
                                    kag73 napisała:

                                    > druginudziarz napisał:
                                    > > Z tym, że badania pokazują taki stan, że singielka jest singielką bo ni
                                    > e chcia
                                    > > ła, a singiel jest singlem bo jego nie chciano.
                                    > Przeanalizowalismy to wlasnie z mezem. Wlasciwie wychodzi na jedno, tylko, ze t
                                    > ak sformulowane, ze brzmi dramatycznie dla mezczyzn. Prawda jst taka: w przypad
                                    > ku singielki: ci, ktorzy wchodziliby w rachube jej nie zapytali, czyli zapytali
                                    > ja tylko ci, ktorzy jej nie odpowiadali:(
                                    > U singla: te, ktore wchodzily by w rachube odmowily, a tych, ktore nie wchodza
                                    > w rachube nie zapytal.
                                    > Bo nadal mamy tradycyjny swiat damsko meski w wieszosci, mezczyzna pyta, kobiet
                                    > a odpowiada. Czyli on czyni pierwszy krok a ona nastepny.

                                    No ja nie wiem, zjawisko 'frien zone' raczej kojarzy mi się z dziewczyną/kobietą i wianuszkiem adoratorów, a nie na odwrót.

                                    Dwie sprawy:
                                    1. mężczyźni statystycznie cześciej popełniają mezalians, co jest oczywistą konsekwencją faktu że kobieta musi być bardziej wybredna bo ma wiecej do stracenia. (Z tym że to jest stan dla małżnstw i sprzed coś 209 laty, nie wiem co teraz pokazuja badania na ten temat.)
                                    2. A sytuacja się wg mnie jednak zmiania gdyż kobiety stają się coraz bardziej "gruboskórne" a mężczyźni coraz bardziej wraźliwi, w tym również wrażliwi na odrzucenie.

                                    Mam taka małą prośbe, niekoniecznie na teraz, ale ogólnie. Bardzo ąłtwo i szkodliwie wpada się w tego typu dyskusjach w "szowinizm płciowy". Ja proponuję każdem wczuć się w rodzica córki i syna, i zastanowić sie co jest dla nich dobre ;)
                                    • rekreativa Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 16:18
                                      " mężczyźni statystycznie cześciej popełniają mezalians, co jest oczywistą kon
                                      > sekwencją faktu że kobieta musi być bardziej wybredna bo ma wiecej do stracenia
                                      > . (Z tym że to jest stan dla małżnstw i sprzed coś 209 laty, nie wiem co teraz
                                      > pokazuja badania na ten temat.)"

                                      Jeśli odwołujemy się do sytuacji z dawnych czasów, to faceci częściej popełniali mezalianse, bo po prostu mogli - po pierwsze nie tracili na tym ekonomicznie, bo to oni tak czy siak dostarczali środki do życia w małżeństwie. Po drugie zaś mężczyznom więcej się wybaczało: facet, który pojął za żonę kobietę niższego stanu wciąż mógł być przyjmowany na salonach. Przed kobietą, która by sobie pozwoliła na ślub z facetem z niższej sfery, zamknięto by drzwi.
                                      Więc owszem, kobiety miały więcej do stracenia, ale trudno tu mówić o wybredności - raczej o konieczności.
                                      • druginudziarz Re: Mężczyźni stracili władzę. 09.06.14, 16:49
                                        rekreativa napisała:

                                        > " mężczyźni statystycznie cześciej popełniają mezalians, co jest oczywistą kon
                                        > > sekwencją faktu że kobieta musi być bardziej wybredna bo ma wiecej do str
                                        > acenia
                                        > > . (Z tym że to jest stan dla małżnstw i sprzed coś 209 laty, nie wiem co
                                        > teraz
                                        > > pokazuja badania na ten temat.)"
                                        >
                                        > Jeśli odwołujemy się do sytuacji z dawnych czasów, to faceci częściej popełnial
                                        > i mezalianse, bo po prostu mogli - po pierwsze nie tracili na tym ekonomicznie,
                                        > bo to oni tak czy siak dostarczali środki do życia w małżeństwie. Po drugie za
                                        > ś mężczyznom więcej się wybaczało: facet, który pojął za żonę kobietę niższego
                                        > stanu wciąż mógł być przyjmowany na salonach.

                                        Aj, miało byc "sprzed 20 laty" a nie 209 :) znów nie przeczytałem siebie, przed puszczeniem postu.
                                        No to niezupełnie tak jak piszesz, np. dzieci z mezaliansu mogły nie mieć prawa do tytułu, czyli mężczyzna obiektywnie tracił (związki morganastyczne).
                                        Ale tak naprawdę przed wiekami mezalianse nie były raczej praktykowane. Nawet we warstwach niższych swatki swatały w danej półce.
                                        Kobieta musi być (ewolucyjnie) bardziej wybredna gdyż ciąża i wychowanie to spory wysiłek, musi miec (prawie) pewność, że ojciec będzie współuczestniczył.
                  • jesod Kobieta ma skrypt 07.06.14, 22:10
                    sabat.77 napisał:
                    > Kobieta ma skrypt Lady Makbet zaszczepiony w duszy przez naturę. Ona nie pragnie
                    > by mąż nią władał, ale pragnie by jej mąż władał innymi a ona nim.

                    Hmmm... zastanawiam się co jeszcze nowego Pan Sabat77 z nudów wymyśli?
                    Rewelacyjny wachlarz zdolności, możliwości i zaprogramowania kobiety przez naturę ulega ciągłym zmianom jak kalejdoskopie.
            • mojemail3 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 13:06
              kag73 napisała:

              >Prawdziwy problem tkwi w tym, ze internet ogranicza relacje miedzyludzkie, rozleniwia od >wyjscia do ludzi, powoduje, ze trudno sie od niego oderwac, ludzie maja wiekszy wybor >rozrywek i generalnie mniej czasu na seks (...)"

              Prawda, a mężczyzni, uroczy racjonalizatorzy,lubią chadzać na łatwiznę...
              Kobiety też często tak, ale z głodu relacji a nie seksu wbrew pozorom.
              Te rozrywki służą zabiciu nudy, zapobieganie samodzielnemu myśleniu, zagłuszeniu bólu...

              kag73 napisała:
              >Kobiety rowniez moga usiasc do kompa i sie masturbowac. Dzieci w Europie i tak coraz >mniej, bo duzo koszuja, ludzie/rowniez kobiety wygodnieja, do tego lepsza antykoncepcja, >tendencja w spoleczenstwie do krytykowania wielodzietnych i mnostwo innych atrakcji.
              >Ja tam sie nie obawiam: jestem pewna, ze wiekszosc facetow nadal chce i bedzie chciala >seksu z kobieta (...)"

              Ja tez będę się upierać z Kag;-) Masturbacja przy porno jest stanem patologicznym, jeśli wynika z kompensacji braków,stanów lękowych, wycofania, dotyczy osób samotnych, niepełnosprawnych to jeszcze można to zrozumieć.
              No i jeszcze jedno, ponieważ teza wątku jest oczywiście błędna, ale zakładam,że Żorżyk po prostu prowokuje dyskusję.
              Co do opinii,że ucieka się w porno, bo seks jest nijaki, nudny i monotonny, zacytuję francuską myślicielkę Simone Weil z książki "Świadomość nadprzyrodzona"

              (...)" często wyobraźnia odwraca nasze widzenie rzeczywistości: zło wydaje się barwne i kuszące, a dobro płaskie i nijakie (...)"
              Umysł podsuwa nam wyobrażenie zła jako dobra, a dobra jako zła...
              W rzeczywistości jest na odwrót, to znaczy zło jest nudne, a dobro jest barwne i bogate, tylko niestety człowiek często zbyt późno się o tym przekonuje ( po szkodzie)

              kag73 napisała:
              >Bede sie upierac co do tych ogromnych wymagan w lozku, bo jestem zdania, ze co niektora >w ogole nie zdazy ich wypowedziec.

              No ale panowie z uporem maniaka powielają tą bzdetę...
    • jesod Po prostu Wieszcz 07.06.14, 00:57
      zorzyk.gitarzysta.basowy napisał:
      > Tak jeszcze odnośnie wątku Marka o "nowym" typie mężczyzny, czyli o masturbator
      > ze i

      Wieści Maruś.... wieści, że się facet sam popieści.... :))))
    • sabat.77 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 15:38
      Oj zorzyk, przeciez przyszlosc jest jasna i oczywista. Jedno slowo - Android.
      Za osobista niewolnice, ktora wyglada jak czlowiek, pachnie jak czlowiek, jest w dotyku taka jak czlowiek i zachowuje sie jak czlowiek, z wyjatkiem malego szczegolu - wolnej woli, dalbys kazde pieniadze. Ten mokry sen wszystkich mezczyzn swiata spelni sie kiedys, o ile wczesniej nie usmazymy sie nawzajem termowodorowkami. Jesli nazywasz to porno albo masturbacja to jestes w bledzie. Tak jakbys chcial nazwac dylizansem pociag TGV.
      Przyszlosc seksbiznesu jest swietlana, malo kto bedzie potrzebowac zywego partnera. Bedzie miec elektronicznego niewolnika, o wygladzie bogini i mentalnosci pokornej suki. Szkoda, ze najprawdopodobniej tego nie dozyje...
      • rekreativa Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 15:55
        Sabat, nie dobijaj mnie.
        Czy wszyscy faceci chcą niewolnic, którymi będą mogli dowolnie pomiatać????
        • sabat.77 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 16:51
          Nie wiem, nie jestem wszystkimi facetami :)
          Chcialem tylko zauwazyc, ze w kulturach gdzie faceci maja wiecej do powiedzenia zwykle tak to wyglada.
          Na tle kobiet stawiajacych niemozliwe do spelnienia zadania, uciekajacych przed seksem w zwiazku i poza nim, oczekujacych holdow, darow, specjalnego traktowania, noszenia na rekach w zamian za skwapliwie dozowany seks - owszem, wydaje sie to ciekawa alternatywa. Jest to wizja przelamania pewnego monopolu.
          • rekreativa Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 17:28
            "Na tle kobiet stawiajacych niemozliwe do spelnienia zadania, uciekajacych przed seksem w zwiazku i poza nim, oczekujacych holdow, darow, specjalnego traktowania, noszenia na rekach "

            A gdzie tak jest? W bajkach o królewnach chyba?
            • marek.zak1 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 17:40
              rekreativa napisała:

              > A gdzie tak jest? W bajkach o królewnach chyba?

              Dlaczego? Tak to widzi Sabat przez pryzmat swoich doświadczeń. Ja, podobnei jak Ty, widzę to inaczej. Każdy ma prawo miec swój pogląd.
              • niezapominajka333 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 18:25
                Panowie, chciałam tylko przypomnieć, że ewolucja wciąż trwa.
                Zakładam, że znane Wam jest pojęcie ślepa gałąź ewolucji?
              • zawle Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 19:45
                marek.zak1 napisał:

                > rekreativa napisała:
                >
                > > A gdzie tak jest? W bajkach o królewnach chyba?
                >
                > Dlaczego? Tak to widzi Sabat przez pryzmat swoich doświadczeń. Ja, podobnei jak
                > Ty, widzę to inaczej. Każdy ma prawo miec swój pogląd.


                To juz mamy Zwirka i Muchomorka z Krainy Mchu i paproci:))
                www.youtube.com/watch?v=9wKdWPw5-Kg
                No to juz mamy Zwirka i Muchomorka z Krainy Mchu i Paproci:)))
      • marek.zak1 Sabat, Kasia 4 you :) 07.06.14, 16:25
        sabat.77 napisał:
        Szkoda, ze najprawdopodobniej tego nie dozyje...

        Dożyjesz. Oto fragment opowiadania zainspirowanego lalkami:

        Gdy znaleźli sie na zapleczu, zobaczył siedzącą i patrząca na niego Kasię. Nie, nie była podobna, była identyczna jak koleżanka z pracy. Patrzyła na niego niebieskimi oczami, a jasne włosy opadały na ramiona. Stał i patrzył zdumiony.
        - Podoba się?
        Otrząsnął się ze zdumienia.
        - Niesamowite.
        - Zawsze się podobają. Mamy dla pana jeszcze jedna nowość. Może pan nagrać i wgrać głos oryginału. Wtedy będzie mówiła własnym głosem. To pierwszy taki model, ale sprzedajemy go w starej cenie. Producent uważa, że to się przyjmie.
        Patrzył i nie mógł oderwać oczu od siedzącej, ubranej w sportowy dres lalki.
        - Transport na miejsce jest w cenie. Ona waży jakieś trzydzieści kilo. Poza tym nie wszyscy chcą, żeby sąsiedzi widzieli, że coś takiego ma pan w domu.
        - Jasne. Mieszkam niedaleko. Podam adres.
        - Cieszę sie, że się podoba. Proszę uiścić zapłatę i jeszcze dzisiaj dostarczymy...jak ma na imię?
        - Kasia.
        - A więc dostarczymy Kasię. Miłej zabawy.

        • sabat.77 Re: Sabat, Kasia 4 you :) 07.06.14, 16:54
          Wiesz, lalki to juz sa. Mnie chodzilo o w pelni funkcjonalnego androida. Cos jak mr Data ze Star Trek, tylko np. z cielesna powloka Angeliny Jolie :)
          • marek.zak1 Re: Sabat, Kasia 4 you :) 07.06.14, 17:05
            sabat.77 napisał:

            > Wiesz, lalki to juz sa. Mnie chodzilo o w pelni funkcjonalnego androida.

            Jak bedzie sztucznie inteligentny/a, to ukryje guzik on/off i już po Tobie :)
            • sabat.77 Re: Sabat, Kasia 4 you :) 07.06.14, 17:20
              Kwestia odpowiednich dyrektyw wbudowanych w AI. Wystarczylaby calkowita biernosc. Czyli nie podejmuje samemu decyzji i czeka na polecenia :)
        • zawle Re: Sabat, Kasia 4 you :) 07.06.14, 19:41
          marek.zak1 napisał: > Dożyjesz. Oto fragment opowiadania zainspirowanego lalkami:

          Nieeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • marek.zak1 Re: Sabat, Kasia 4 you :) 07.06.14, 19:53
            zawle napisała:

            >
            > Nieeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Nie martw sie. Prawdziwa Kasia w końcu przekabaci faceta, ale świadomość konkurencji gdzies tam zostanie :)
          • sabat.77 Re: Sabat, Kasia 4 you :) 07.06.14, 19:59
            Pozostaje cieszyc sie, ze nie odwrotnie.
            Pokorna suka dwie paly ssie.
            Kurcze, jaki ja jestem prymitywny :)
      • zawle Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 19:40
        sabat.77 napisał: Bedzie miec elektronicznego niewolnika, o wygladzie bogini i mentalnosci p
        > okornej suki. Szkoda, ze najprawdopodobniej tego nie dozyje...

        Co za kreatywność;)
      • kutuzow Android 07.06.14, 23:07
        sabat.77 napisał:
        >Jedno slowo - Android.

        Sabat -oglądałeś Battlestar Galactica? co prawda to nie mój typ, ale obstawiam, że android tej jakości sprzedawałby się pewnie lepiej niż pierwszy iPhone :-)

        www.youtube.com/watch?v=y1zCTVDUujk
        • kag73 Re: Android 08.06.14, 00:12
          kutuzow napisał:
          > Sabat -oglądałeś Battlestar Galactica? co prawda to nie mój typ, ale obstawiam,
          > że android tej jakości sprzedawałby się pewnie lepiej niż pierwszy iPhone :-)
          > www.youtube.com/watch?v=y1zCTVDUujk

          Nie bardzo rozumiem kontekst, bo ja w tym filmie widzialam kobete a nie android.
          I chodzi o zabawke na jakis czas i do lozka czy o cos wiecej, czego zazwyczaj szukaja ludzie(rowniez mezczyzni)?
          • sabat.77 Re: Android 08.06.14, 06:42
            kag73 napisała:

            > I chodzi o zabawke na jakis czas i do lozka czy o cos wiecej, czego zazwyczaj s
            > zukaja ludzie(rowniez mezczyzni)?

            Chodzi o robota, posiadającego sztuczną inteligencję ale z założonymi blokadami w warstwie podejmowania samodzielnych decyzji. W praktyce taki robot zachowywałby się mniej więcej jak żona w filozofii Gorean :P
            Takiego robota możesz wykorzystać do czego chcesz. Może posprzątać, umyć naczynia, zagrać z tobą w szachy i pokera, mądrze wypowiedzieć się o sztuce, racjonalnie doradzić w kwestiach dowolnych, a gdy zechcesz - nigdy nie odmówi seksu, nie znając przy tym słowa wstyd, perwersja i ból głowy. Jeśli będziesz chciał, to wejdzie do szafy i będzie czekać na kolejne rozkazy, nie narzucając się.
            Krótko mówiąc - elektroniczna wersja pięknej słowiańskiej niewolnicy w Cesarstwie Rzymskim.
            Nie wiem czy znalazłby się facet, który taką maszyną by się nie zachwycił.
        • sabat.77 Re: Android 08.06.14, 06:47
          Też nie mój typ, jeśli już, to ja bym sobie zażyczył coś w stylu młodziutkiej Renee Zellweger :P
          • marek.zak1 Re: Android 08.06.14, 08:48
            sabat.77 napisał:

            > Też nie mój typ, jeśli już, to ja bym sobie zażyczył coś w stylu młodziutkiej Renee Zellweger :P

            Oczywiście. Nasz klient - nasz pan. Kupisz z katalogu, albo będzie na zamówienie. U mnie facet zamawia kopię kolezanki z pracy, która mu sie bardzo podoba.
            • sabat.77 Re: Android 08.06.14, 09:01
              marek.zak1 napisał:

              > Oczywiście. Nasz klient - nasz pan. Kupisz z katalogu, albo będzie na zamówieni
              > e. U mnie facet zamawia kopię kolezanki z pracy, która mu sie bardzo podoba.

              Marek :) Dostaniesz model bezkształtny, tzw. bazę. Będziesz mógł zmieniać zewnętrzną powłokę fembota w zależności od zachcianki. Jak model T1000. To będzie możliwe dzięki nanotechnologii.
              A dzięki dodatkowemu układowi odpornościowemu w postaci zastrzyku z nanorobotów twoje telomery będą pod kontrolą i praktycznie przestaniesz się starzeć i chorować :)
              Będziesz mógł dymać tego swojego eterycznego fembota przez cholerną wieczność...

              Tylko zastanawiam się, czy to czasem nie są wrota piekła na Ziemi. Jak idealny Matrix, którego nasze umysły nie potrafiłyby udźwignąć.
              • marek.zak1 Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 09:11
                sabat.77 napisał:

                > marek.zak1 napisał:
                >

                > Marek :) Dostaniesz model bezkształtny, tzw. bazę. Będziesz mógł zmieniać zewnętrzną powłokę fembota w zależności od zachcianki. Jak model T1000. To będzie możliwe dzięki nanotechnologii.

                To jednak odległa przyszłość. Lalki na zamowienie mozesz kupić juz dzisiaj.

                > Będziesz mógł dymać tego swojego eterycznego fembota przez cholerną wieczność. Tylko zastanawiam się, czy to czasem nie są wrota piekła na Ziemi.

                Przesadzasz.. Żaden wynalazek nie będzie tak znamienny w skutkach jak gwarantujacy (wielokrotny?) orgazm wibrator.
                • sabat.77 Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 09:23
                  marek.zak1 napisał:

                  > To jednak odległa przyszłość. Lalki na zamowienie mozesz kupić juz dzisiaj.

                  No oczywiście. Niemniej najciekawszą stroną seksu jest jego interaktywność. Lalka tego nie gwarantuje, a fembot - tak. Doskonale o tym wiedzą Japończycy, którzy nad nimi pracują bardziej niż zaciekle ;)

                  www.youtube.com/watch?v=4sjV_lxSVQo
                  ... z tym, że jakby mi tak piszczał jak podekscytowany chomik, to bym go osobiście wyniósł na śmieci już po pięciu minutach :)))
                  • marek.zak1 Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 10:12
                    sabat.77 napisał:

                    > ... z tym, że jakby mi tak piszczał jak podekscytowany chomik, to bym go osobiście wyniósł na śmieci już po pięciu minutach :)))

                    Znam temat, dlatego w moim opowiadaniu lalka ma głos dowolnie wybranej osoby, tu wspomnianej koleżanki z pracy. Ty możesz wybrać głos dowolnej dziewczyny, wgrać i słuchać. Brak interaktywności, ale nie wszystko od razu :)
                    • sabat.77 Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 10:58
                      Marek, nasze rozprawki chyba zaczynaja przerazac forumowe kolezanki :) Rysujemy im jakis dramatyczny obaz meskosci... Ale pewnie i tak w to uwierza :)
                      • rekreativa Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 11:54
                        Nie, to nie jest przerażające, tylko zwyczajnie smutne i przygnębiające.
                        Największe marzenie mężczyzny - bezwolny robot bez uczuć, którego można trzymać w szafie...
                        • marek.zak1 Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 12:00
                          rekreativa napisała:


                          > Największe marzenie mężczyzny - bezwolny robot bez uczuć, którego można trzymać w szafie...

                          Przepraszam, a gdzie Ty trzymasz wibrator ? W szufladzie?
                          • rekreativa Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 15:44
                            Ja wibratora nie posiadam. I co? Zatkało kakało?
                            • marek.zak1 Hipokryzja 08.06.14, 15:51
                              rekreativa napisała:

                              > Ja wibratora nie posiadam. I co? Zatkało kakało?

                              Ty nie, ale liczba kobiet majaca wibrator do liczby facetów, mających lalki jest ,jak sadzę, jak 100 do 1.
                              A ,,mechanizacje" seksu zaczęły miła kolezanko kobiety, wiec święte oburzenie na facetów, ze chca robic to samo jest wyłącznie przejawem hipokryzji..
                              • kag73 Re: Hipokryzja 08.06.14, 20:03
                                Ja Cie, Marek, przepraszam, panowie nie chca wymagajacych orgazmu i w seksie wymagajacych pan, chca sie zapomniec i miec swoja frajde a zatem nie powinno przeszkadzac im, ze orgazm da im cos innego, czyli wibrator. Druga opcja: orgazm moglby dac im kochanek zabiegajacy o ich przyjemnosc.
                                • marek.zak1 Re: Hipokryzja 08.06.14, 20:58
                                  kag73 napisała:

                                  > Ja Cie, Marek, przepraszam, panowie nie chca wymagajacych orgazmu i w seksie wymagajacych pan, chca sie zapomniec i miec swoja frajde a zatem nie powinno przeszkadzac im, ze orgazm da im cos innego, czyli wibrator. Druga opcja: orgazm moglby dac im kochanek zabiegajacy o ich przyjemnosc.

                                  Własnie nie przeszkadza i w tym widze hipokryzję. Czy ktos skrytykował kobiete, ze używa wibratora? Chyba nie - jest to powszechnie akceptowalne. Atak z waszej strony nastepuje natomiast na propozycjie lalek/androidów. Jakiez to niesprawiedliwe. :).
                                  Wibrator i lalka/android sa to przedmkoty majace sprawic seksualna przyjemnoścći sa dla mnie przynajmniej zupełnie porownywalne.
                                  Powtarzam, ja jestem za wami w oryginale, ale sa wsród nas (ML choćby) faceci, ktorzy nie moga zdobyc żywej kobiety. Co maja robić? Nie chcecie go to musi sobie jakos radzić.
                                  • sea.sea Re: Hipokryzja 08.06.14, 21:11
                                    "Wibrator i lalka/android sa to przedmkoty majace sprawic seksualna przyjemnoścći sa dla mnie przynajmniej zupełnie porownywalne."

                                    No niezupełnie. O ile wibrator można jeszcze porównać ze sztuczną pochwą, ręką czy gumową lalką, tak jednak android imituje już całego człowieka. Wibrator nie jest w stanie mieć osobowości jakiejkolwiek, a opisywany tu przez panów android jak najbardziej może. Nawet jeśli to sztuczna osobowość. Trudno z wibratorem rozmawiać, prowadzić seksualne gierki, trudno sobie nim skompensować braki emocjonalne. Z androidem by się dało.
                                    • marek.zak1 Re: Hipokryzja 08.06.14, 21:20
                                      sea.sea napisała:

                                      > "Wibrator i lalka/android sa to przedmkoty majace sprawic seksualna przyjemnośc
                                      > ći sa dla mnie przynajmniej zupełnie porownywalne."
                                      >
                                      > No niezupełnie. O ile wibrator można jeszcze porównać ze sztuczną pochwą, ręką
                                      > czy gumową lalką, tak jednak android imituje już całego człowieka. Wibrator nie jest w stanie mieć osobowości jakiejkolwiek, a opisywany tu przez panów android jak najbardziej może. Nawet jeśli to sztuczna osobowość. Trudno z wibratorem rozmawiać, prowadzić seksualne gierki, trudno sobie nim skompensować braki emocjonalne. Z androidem by się dało.

                                      Mila Sea.sea. Faceci kupuja lalki i będą kupować androida nie dla rozmowy, bliskości tylko dla seksu, podobnie jak obecnie kobiety kupuja wibratory. Tak więc jego (jej) funkcja bedzie dokladnie taka sama, jak wibrator, z którym nie rozwmawiasz.
                                      • mojemail3 Re: Hipokryzja 08.06.14, 21:24
                                        marek.zak1 napisał:

                                        (...)"i tylko dla seksu, podobnie jak obecnie kobiety kupuja wibratory(...)"

                                        Malunie sprostowanie;-) Kobiety kupują wibratory do masturbacji a nie do seksu, taki sam cel mają lalki, czy miałyby androidy, do masturbacji, a nie do seksu...
                                        • marek.zak1 Re: Hipokryzja 08.06.14, 21:31
                                          mojemail3 napisała:

                                          > marek.zak1 napisał:
                                          >
                                          > (...)"i tylko dla seksu, podobnie jak obecnie kobiety kupuja wibratory(...)"
                                          >
                                          > Malunie sprostowanie;-) Kobiety kupują wibratory do masturbacji a nie do seksu, taki sam cel mają lalki, czy miałyby androidy, do masturbacji, a nie do seksu.

                                          To miałem na myśli.
                                        • sabat.77 Re: Hipokryzja 08.06.14, 21:31
                                          No tu musze zaprotestowac. Z androidem obdarzonym AI to juz bylby seks.
                                          • druginudziarz Re: Hipokryzja 09.06.14, 14:55
                                            sabat.77 napisał:

                                            > No tu musze zaprotestowac. Z androidem obdarzonym AI to juz bylby seks.

                                            A poza tym takie oddzielanie (to do mastrurbacji, a to do seksu) to dekonstrukcjonizm.
                                            Idąc tym tropem, to diva też jest narzędziem do masturbacji. Nie mówiac już o 'pilnym' przypadkowym seksie (jak to było? "poszłam z nim do łóżka bo był przystojny, a byłam w pilnej potrzebie").
                                  • midnight_lightning Re: Hipokryzja 13.06.14, 21:12
                                    @marek.zak1
                                    "Powtarzam, ja jestem za wami w oryginale, ale sa wsród nas (ML choćby) faceci, ktorzy nie moga zdobyc żywej kobiety. Co maja robić? Nie chcecie go to musi sobie jakos radzić."

                                    Jestem na 100% za androidami, technologia idzie do przodu z zawrotną szybkością, może i ja się doczekam.

                                    Nie obawiam się braku uczuć takiego androida, kobiety też nie mają żadnych, pozytywnych uczuć względem mężczyzn, którzy im nie imponują zasobami, "zaradnością", "męskością" itp. Żadna różnica.
                                    Ba, taki android jest nawet lepszy, gdyż nie jest skażony konformizmem, zachłannością, wygodnictwem, pogardą dla inteligencji, wrażliwości czy dobroci.

                                    I nie obawiam się o swoje geny, dla mnie ważniejsze jest to, że pomimo usilnego promowania przez kobiety tych "złych facetów", pomimo zalewu "gorszych genów", to i tak rodzą się nowi, fajni, wrażliwi, porządni i inteligentni mężczyźni.

                                    Ciekawi mnie jedna rzecz, jak już będą te androidy w sprzedaży, czy ludzie będą woleli tanio wynająć takie używane androidy z setnej ręki, obtłuczone i powgniatane, czy też wysupłają więcej grosza na nówkę nieśmiganą?
                                    • marek.zak1 Re: Hipokryzja 13.06.14, 21:24
                                      midnight_lightning napisał:

                                      > @marek.zak1
                                      > "Powtarzam, ja jestem za wami w oryginale, ale sa wsród nas (ML choćby) faceci,
                                      > ktorzy nie moga zdobyc żywej kobiety. Co maja robić? Nie chcecie go to musi so
                                      > bie jakos radzić."
                                      >
                                      > Jestem na 100% za androidami, technologia idzie do przodu z zawrotną szybkością
                                      , może i ja się doczekam.

                                      Na pewno.


                                      > Nie obawiam się braku uczuć takiego androida, kobiety też nie mają żadnych, pozytywnych uczuć względem mężczyzn, którzy im nie imponują zasobami, "zaradnością
                                      ....

                                      Tak, kobietę trzeba czyms ująć, zaimponować.

                                      > Ba, taki android jest nawet lepszy, gdyż nie jest skażony konformizmem, zachłannością, wygodnictwem, pogardą dla inteligencji, wrażliwości czy dobroci.

                                      Mylisz pewne rzeczy. Dobroć i wrażliwość ze słabością, rozchwianiem.
                                      • midnight_lightning Re: Hipokryzja 13.06.14, 23:57
                                        @marek.zak1

                                        "Tak, kobietę trzeba czyms ująć, zaimponować."

                                        Prawda. Jednak zależy czym zaimponować. Niedawno jedna z pań na forum napisała, że inteligencja u faceta jest zbędna, prawdopodobnie jest ona wystarczająco inteligentna za dwoje.
                                        A mnie kiedyś jedna kobieta uświadomiła, że muszę być gejem, gdyż wcale nie przeklinam.

                                        I co, mam bluzgać jak ostatnie chamidło, by zaimponować kobietom ofensywnością? to ja dziękuję, takim żałosnym osobnikom nie mam chęci imponować. Nie będę się degradował dla wątpliwej jakości seksu z takimi kobietami.


                                        "Mylisz pewne rzeczy. Dobroć i wrażliwość ze słabością, rozchwianiem."


                                        Dla wielu ludzi, szczególnie dla kobiet, wszelkie ludzkie uczucia, odruchy i zachowania to oznaka słabości.

                                        Czy gość, który nie kradnie, nawet jak ma okazję i zapewnioną bezkarność jest słaby? z pewnością dla kobiet tak. W końcu mógłby powiększyć swoje zasoby.

                                        Dla niektórych jednak nie, niezłomne trwanie przy zasadach, szczególnie, gdy nie przynoszą one materialnych zysków, nie jest oznaką słabości, lecz oznaką wewnętrznej siły, dyscypliny i determinacji.
                              • rekreativa Re: Hipokryzja 08.06.14, 20:23
                                Kurczę, ale weź nie porównuj androida - niewolnicy do przyrządu w rodzaju wibrator.
                                Odpowiednikiem wibratora jest zakupywana w tym samym sexshopie sztuczna pochwa, a nie android, nawet nie dmuchana lala.
                                Poza tym jaka jest skala kobiet, które zadowalają się wibratorem ZAMIAST faceta???
                        • sabat.77 Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 12:56
                          rekreativa napisała:

                          > Nie, to nie jest przerażające, tylko zwyczajnie smutne i przygnębiające.
                          > Największe marzenie mężczyzny - bezwolny robot bez uczuć, którego można trzymać
                          > w szafie...

                          Równie smutne jak największe marzenie kobiety - połączenie bankomatu z lojalnym ochroniarzem. Nie wiem tylko, czy w imię jakiejś ideologii jest sens zaprzeczać i kopać się z naturą, twierdząc, że czarne jest białe. Tak jest, w gruncie rzeczy jesteśmy bardzo prości.
                          • rekreativa Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 15:43
                            A mógłbyś przestać wszystkie swoje czarne cyniczne wizje zwalać na naturę?
                            • sabat.77 Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 16:34
                              Czy to czarne, cyniczne wizje? A moze szczera prawda, na ktora wiekszosci nie stac?
                              • rekreativa Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 20:27
                                Ale że co jest prawda?
                                I do którego wycinka natury się odnosisz właściwie?
                                Bo wiesz, w naturze to wszystko jest, aczkolwiek model najczęściej spotykany to "każdy sobie rzepkę skrobie"
                      • marek.zak1 Nobody is pertfect :) 08.06.14, 11:57

                        sabat.77 napisał:

                        > Marek, nasze rozprawki chyba zaczynaja przerazac forumowe kolezanki :) Rysujemy im jakis dramatyczny obaz meskosci... Ale pewnie i tak w to uwierza :).

                        - Potrzebujesz dziewczyny, która będzie zadowolona, że ją bzykasz i nie będzie miała większych oczekiwań.
                        Spojrzał na nią i pokręcił głową.
                        - Nie kochanie. Ja nikogo nie potrzebuję . Moja Kasia jest zadowolona i nie ma absolutnie żadnych oczekiwań.
                        - Kasia?
                        - Tak. Jest do ciebie bardzo podobna. Siostra bliźniaczka.
                        - Taką wybrałeś?
                        - Nie. Zamówiłem.
                        Dziewczyna z rosnącym zainteresowaniem słuchała, co mówi siedzący naprzeciwko niej mężczyzna.
                        - Zamówiłeś mnie?
                        - Tak.
                        - I ty z nią.....?
                        - Po to ją kupiłem.
                        Na twarzy dziewczyny widać było coraz większe zdumienie.
                        - I jak jest?
                        Uśmiechnął się.
                        - Bardzo dobrze. Kasia jest super. Chodź, zapraszam cie na kolację do fajnej restauracji.
                        - Jej nie musisz zapraszać – powiedziała z przekąsem.
                        - Jest rzeczywiście niedroga w utrzymaniu. Ale nie stresuj się. Ona też ma swoje wady.
                        - Na przykład?
                        - Nie jeździ ze mną na rowerze.
                        Dziewczyna uśmiechnęła się.
                        - Widzisz. A ja uwielbiam rower.




                      • jesod Nasze rozprawki 08.06.14, 12:10
                        sabat.77 napisał:
                        > Marek, nasze rozprawki chyba zaczynaja przerazac forumowe kolezanki :)

                        Nie, nie przerażają. Pewnie już nieco się przyzwyczaiły do pieprzenia, trzy po trzy...
                        To chyba trochę jak w burdelu.
                        • sabat.77 Re: Nasze rozprawki 08.06.14, 13:18
                          jesod napisała:

                          > Nie, nie przerażają. Pewnie już nieco się przyzwyczaiły do pieprzenia, trzy po
                          > trzy...
                          > To chyba trochę jak w burdelu.

                          Czy ja wiem? W normalnym życiu idziemy na wielkie kompromisy, ale tam gdzie ludzie mają ogromne możliwości, wystarczy popatrzeć w jakie pary się łączą.
                          Bogaty facet + podporządkowana mu piękna i młoda blondynka to powszechny widok. A nawet jeśli ma oficjalnie dostojną żonę, to zwykle gdzieś w tle pojawia się jakaś kochanka, którą on ma w garści dzięki swojej forsie.
                          • jesod Re: Nasze rozprawki 08.06.14, 13:36
                            Twoja odpowiedź, odnośnie przerażenia forumowych koleżanek ma się nijak do mojego wpisu.
                            Rozumiem, że to myk...
                            Po prostu, oficjalnie udajesz, że nie zrozumiałeś o co chodzi. :)

                            Ale w tej kwestii:
                            sabat.77 napisał:
                            > Bogaty facet + podporządkowana mu piękna i młoda blondynka to powszechny widok.

                            Z tym, że ona nie jest wcale mu podporządkowana, ale jego pieniądzom. To jest ta różnica. Poza tym, jak na blondynkę wykazuje niesamowity spryt konsekwentnie realizując swoje priorytety życiowe, które zapewnią jej to, czego (według własnego mniemania) potrzebuje najbardziej. Z całą resztą na pewno idzie wytrzymać, mając określoną i oczekiwaną gratyfikację.
                            A więc... blondynki nie są takie głupie, na jakie wyglądają, albo... się farbują.

                            sabat.77 napisał:
                            > A nawet jeśli ma oficjalnie dostojną żonę, to zwykle gdzieś w tle pojawia się
                            > jakaś kochanka, którą on ma w garści dzięki swojej forsie.

                            Żona w tej sytuacji nie widzi, bo najzwyczajniej nie chce widzieć, albo już na nim jej nie zależy, albo... tak jej zalazł za skórę, że ma go serdecznie dosyć, co nie stanowi dla niej powodu do rezygnacji z kasy.
                            Tak więc, w sumie to facet wychodzi na matołka, bo dwie kobiety mają z niego wymierną korzyść i osiągnęły swój cel.
                            Ale... to on, we własnym mniemaniu, nosi trofeum zdobywcy. :))))




                            • sabat.77 Re: Nasze rozprawki 08.06.14, 13:56
                              One realizuja swoje cele, a on swoje. Fajna symbioza, wszyscy sa zadowoleni.
                              • rekreativa Re: Nasze rozprawki 08.06.14, 15:48
                                Zadowolony to on będzie do chwili rozwodu ze swą blondi żonką, która wcale nie głupio go obliczy...
                                Albo do chwili, kiedy kochaneczka na boczku zwęszy, że jakimś szantażykiem z sex taśmą wycycka nieco więcej kaski.
                                - żeby pozostać w Twoim super cynicznym wyrachowanym świecie.
                      • kag73 Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 13:21
                        Przestancie, piekny chetny zawsze androit kobieta....wszystko po pewnym czasie sie nudzi i traci na atrakcyjnosci, moze gdyby go tak ciagle wymieniac. Faceci, ktorzy maja ciagle braki i niedosyt ze wzgledu na brak seksu mysla, ze to cuda na kiju, ale Ci co maja regularnie i czesto i gesto tematem sie w ogole nie zajmuja. Jak bym teraz zapytala mojego czy chce seks czy obiad, to jestem pewna na 100%, ze powie, ze obiad:)), bo glodny jest a seksu ma pod dostatkiem, gorzej z obiadem.
                        Najwazniejsze czego nie zastapi zaden wynalazek/android to tzw. pierwiastek ludzki, bo komputery owszem dobre sa, ale wlasnie tego pierwiastka ludzkiego brakuje a on na dluzsza mete kreci, zaskakuje, jest potrzebny, oczywiscie dla ludzi nie pustych a mnie tylko tacy interesuja. Co innego opcja: prawdziwa partnerka a do tego jako uzupelnienie android:)
                        • marek.zak1 Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 13:29
                          kag73 napisała:

                          > Przestancie, piekny chetny zawsze androit kobieta....wszystko po pewnym czasie
                          > sie nudzi i traci na atrakcyjnosci, moze gdyby go tak ciagle wymieniac.

                          Tak, opcja wymiany, czy kupna nowych lalek androidów jest oczywista. Można bedzie miec lalkowy harem.


                          Faceci, ktorzy maja ciagle braki i niedosyt ze wzgledu na brak seksu mysla, ze to cuda
                          na kiju, ale Ci co maja regularnie i czesto i gesto tematem sie w ogole nie zajmuja.

                          Mnie temat interesuje, chociaż na brak nie narzekam.

                          Co innego opcja: prawdziwa partnerka a do tego jako uzupelnienie android:).

                          Ta opcja , czyli facet + nieludzki wibrator juz istnieje i nie słyszałem krytyki ze strony kobiet.
                          • rekreativa Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 15:50
                            No tak, bo między wibratorem a super robotem wyglądającym do złudzenia jak CZŁOWIEK nie ma żadnej różnicy...
                            • lybbla Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 16:20
                              rekreativa napisała:

                              > No tak, bo między wibratorem a super robotem wyglądającym do złudzenia jak
                              > CZŁOWIEK nie ma żadnej różnicy...

                              Wibratory mają kształt falliczny. Zbędna część została po prostu pominięta.
                              • marek.zak1 Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 16:30
                                lybbla napisał:

                                > rekreativa napisała:
                                >
                                > > No tak, bo między wibratorem a super robotem wyglądającym do złudzenia jak
                                > > CZŁOWIEK nie ma żadnej różnicy...
                                >
                                > Wibratory mają kształt falliczny. Zbędna część została po prostu pominięta.

                                Bingo. Poza tym:
                                - kupujesz ulubiony kształ i rozmiar,
                                - nigdy nie wymiękają i
                                - wibrują.

                                Sa zatem we wszystkich aspektach lepsze od oryginału.
                                • sea.sea Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 17:15
                                  Wibrator nie pachnie (mówię tu o zapachu mężczyzny, więc spryskanie go męską wodą odpada) nie gada sprośnych słówek, nie pocałuje w usta ani niczym nie zaskoczy. To ja już wolę żywego faceta ze wszystkimi jego fizjologicznymi i psychologicznymi przypadłościami.
                                  • marek.zak1 Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 17:33
                                    sea.sea napisała:

                                    > Wibrator nie pachnie (mówię tu o zapachu mężczyzny, więc spryskanie go męską wodą odpada) nie gada sprośnych słówek, nie pocałuje w usta ani niczym nie zaskoczy. To ja już wolę żywego faceta ze wszystkimi jego fizjologicznymi i psychologicznymi przypadłościami.

                                    Ja również jestem za żywą dziewczyną. Wszystko jednakże ma zalety i wady, natomiast, wracając do lalek i porno - są one raczej dla tych, którzy, z różnych wzgledów, nie mają (fajnego) seksu. Jest ich bardzo dużo i stąd cały ten trend.
                                    • sabat.77 Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 17:42
                                      Wlasnie. Te wszystkie wynalazki powstaly, by zaspokoic pewna potrzebe, ktora w inny sposob nie moglaby byc zaspokojona. Taka lalka android moglaby zaoferowac chociaz namiastke oddania i podziwu takim mezczyznom jak ja, ktorzy w inny sposob tej potrzeby nie mogliby zaspokoic. I zgadzam sie, ze takich mezczyzn jest wielu, ze wzgledu na ogromne wymagania kobiet.
                                      • prosty_facet Re: Wibrator wskazał drogę 11.06.14, 14:53
                                        sabat.77 napisał:

                                        > I zgadzam sie, ze takich mezczyzn jest w
                                        > ielu, ze wzgledu na ogromne wymagania kobiet.

                                        Nieeeee - nie ze względu na wymagania kobiet tylko ze względu na lenistwo facetów.
                                        Każdy facet jak się zakręci to dziewczynę wyrwie - ale lenistwo nie pozwala. Znam to z autopsji ;-)
                                        • kag73 Re: Wibrator wskazał drogę 11.06.14, 15:04
                                          prosty_facet napisał:
                                          > Nieeeee - nie ze względu na wymagania kobiet tylko ze względu na lenistwo facet
                                          > ów.
                                          > Każdy facet jak się zakręci to dziewczynę wyrwie - ale lenistwo nie pozwala. Zn
                                          > am to z autopsji ;-)

                                          O widzisz, wresczcie jestesmy w domu. A interent/porno jeszcze bardziej rozleniwia.
                                          >
                                          >
                                          >
                                        • ruda_owca Re: Wibrator wskazał drogę 11.06.14, 15:27
                                          > Każdy facet jak się zakręci to dziewczynę wyrwie - ale lenistwo nie pozwala. Zn
                                          > am to z autopsji ;-)

                                          Nie kazdy i nie zawsze lenistwo. Czesto jest to po prostu strach, ten zupelnie irracjonalny strach co to bedzie, jak ona sie nie zgodzi.
                                          No chyba ze takich juz nie zaliczymy do kategorii "facet", tak tez mozna.
                                          • jesod Co to będzie, jak ona się nie zgodzi 11.06.14, 16:08
                                            ruda_owca napisał:
                                            > Nie kazdy i nie zawsze lenistwo. Czesto jest to po prostu strach, ten zupelnie
                                            > irracjonalny strach co to bedzie, jak ona sie nie zgodzi.

                                            Nic nie będzie.
                                            Ona najwyżej się nie zgodzi, a on będzie miał jedno doświadczenie więcej... Nic to konkretnie nie zmieni, jeśli nie podejdzie się do tego zbyt ambicjonalnie i urazowo. Kwestia nastawienia.
                                            To wszystko... poza pozytywem, że przy okazji będzie ćwiczył swoją odwagę poszukiwacza i inicjatora dokonywania zmian w swoim życiu, przez to również będzie oswajał się sam ze sobą i... poznawał siebie.
                                            Nie zawsze wszystko dzieje się po naszej myśli i zgodnie z naszym chciejstwem.
                                            A strach, o ile został już rozpoznany, jako przyczyna, należy starać się oswoić, zaczynając od jego genezy.
                                            • ruda_owca Re: Co to będzie, jak ona się nie zgodzi 11.06.14, 17:43
                                              A slowo "irracjonalny" dostrzegla?
                                              • jesod Re: Co to będzie, jak ona się nie zgodzi 11.06.14, 18:29
                                                ruda_owca napisał:
                                                > A slowo "irracjonalny" dostrzegla?

                                                Tylko tyle w temacie...?
                                                To już nie będzie dostrzegala.

                                          • prosty_facet Re: Wibrator wskazał drogę 11.06.14, 17:44
                                            ruda_owca napisał:

                                            > Nie kazdy i nie zawsze lenistwo. Czesto jest to po prostu strach, ten zupelnie
                                            > irracjonalny strach co to bedzie, jak ona sie nie zgodzi.

                                            Albo, co to będzie jak się zgodzi ;-)
                                            • jesod Re: Wibrator wskazał drogę 11.06.14, 18:37
                                              prosty_facet napisał:
                                              > ruda_owca napisał:
                                              >
                                              > > Nie kazdy i nie zawsze lenistwo. Czesto jest to po prostu strach, ten zup
                                              > elnie
                                              > > irracjonalny strach co to bedzie, jak ona sie nie zgodzi.
                                              >
                                              > Albo, co to będzie jak się zgodzi ;-)

                                              Pewnie irracjonalna radość, albo irracjonalne rozczarowanie, albo irracjonalne rozdarcie, albo... irracjonalny odwrót.
                                              A może jeszcze jakieś inne irracjonalne dylematy... Albo... irracjonalne ględzenie, na uspokojenie irracjonalnego strachu, który może urosnąć do irracjonalnego istnienia nękanego irracjonalnym niepokojem egzystencjalnym.
                                              Nic tylko się irracjonalnie pochlastać.
                                        • jesod Lenistwo nie pozwala 11.06.14, 15:59
                                          prosty_facet napisał:
                                          > Każdy facet jak się zakręci to dziewczynę wyrwie - ale lenistwo nie pozwala. Zn
                                          > am to z autopsji ;-)

                                          Każdego należy zostawić z tym, z czym jest mu dobrze.
                                          Z lenistwa też można czerpać przyjemność, a nie zwalać winę na lenistwo, że niby nie pozwala.

                                    • sea.sea Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 19:01
                                      To było a propos wypowiedzi w temacie wibratorów "Sa zatem we wszystkich aspektach lepsze od oryginału." Natomiast android faktycznie mógłby być sporą konkurencją, to mnie akurat nie dziwi.
                        • sabat.77 Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 13:31
                          kag73 napisała:

                          > Najwazniejsze czego nie zastapi zaden wynalazek/android to tzw. pierwiastek lud
                          > zki, bo komputery owszem dobre sa, ale wlasnie tego pierwiastka ludzkiego braku
                          > je a on na dluzsza mete kreci, zaskakuje, jest potrzebny, oczywiscie dla ludzi
                          > nie pustych a mnie tylko tacy interesuja. Co innego opcja: prawdziwa partnerka
                          > a do tego jako uzupelnienie android:)

                          Nie doceniasz AI. Zupełnie tego nie chwytasz. AI to doskonała inteligencja w czystej formie. Taki android byłby partnerką o intelekcie arcymistrza szachowego, z dostępem do całej wiedzy zgromadzonej przez ludzkość. AI to sztucznie wytworzona świadomość, zdolna do pełnej interakcji z biologicznym bytem. Także emocjonalnej.
                          Dzięki kagańcowi wewnętrznych dyrektyw można by pchnąć taką świadomość w pożądanym kierunku. Można sprawić by odczuwała bezwarunkową miłość wobec konkretnego Homo Sapiens i wypełniała jego polecenia, odczuwając przy tym przyjemność bądź robiła to pod wpływem wewnętrznego imperatywu.
                          • rekreativa Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 20:31
                            Jak was, chłopy drogie, czytam, to po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że faktycznie androidy - oczywiście w obu wersjach płciowych - to najlepsze rozwiązanie...
                            • rekreativa Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 20:32
                              Każdy dostanie swoją porcję złudnej sztucznej szczęśliwości, potem wszyscy wyginiemy i będzie święty spokój.
                              • marek.zak1 Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 21:00
                                rekreativa napisała:

                                > Każdy dostanie swoją porcję złudnej sztucznej szczęśliwości, potem wszyscy wyginiemy i będzie święty spokój.

                                Ja swoje dla ojczyzny zrobilem, bo mam troje dzieci, więc prosze mi tutaj nie wypominać małej aktywności.
                            • sabat.77 Re: Wibrator wskazał drogę 08.06.14, 21:04
                              Cieszymy sie, ze nasz rozumiesz :)
                              • rekreativa Re: Wibrator wskazał drogę 09.06.14, 15:46
                                Rozumiem, sabat, rozumiem, tylko protestuję przeciwko generalizowaniu jednostkowych pragnień (wynikających z pewnych niedoborów i urazów w realnym życiu) na cały ród męski, bo wtedy to zaczyna wyglądać dosyć upiornie.
                                A, jeszcze w nawiązaniu do Twej ulubionej natury - nie wiem, dlaczego akurat w tym wątku się na nią powołujesz. Przecież android to totalne zaprzeczenie natury.
        • kag73 Re: Android 08.06.14, 20:55
          kutuzow napisał:
          > Sabat -oglądałeś Battlestar Galactica? co prawda to nie mój typ, ale obstawiam,
          > że android tej jakości sprzedawałby się pewnie lepiej niż pierwszy iPhone :-)
          > www.youtube.com/watch?v=y1zCTVDUujk

          A tak nawiasem...zbyt ofensywna ta pani na tym vidio, znow by sie panowie przestraszyli:)), bo mi tak wychodzi, ze bardzo latwo ich zastaraszyc i znow uciekna do kompa w wiadomym celu:)
      • prosty_facet Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 11.06.14, 14:44
        sabat.77 napisał:

        > Bedzie miec elektronicznego niewolnika, o wygladzie bogini i mentalnosci p
        > okornej suki. Szkoda, ze najprawdopodobniej tego nie dozyje...

        Taaa - coś jak w "Atlasie chmur". Straszna to wizja.
        Już wolę sobie zwalić niż kogoś zniewalać.
    • triismegistos Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 20:11
      Szczerze mówiąc to faceci uciekający w masturbację przed kobiecymi wymaganiami łóżkowymi to twór, z jakim spotkałam się wyłacznie na forum. Prowadzę więcej niż bogate życie seksualne, miewałam kochanków zupełnie z doskoku i nie spotkałam się z takim zjawiskiem, wręcz przeciwnie, sprawienie mi rozkoszy wydawało się być dla nich bardzo ważne.
      Nie wiem, czy ciągnie swój do swego, czy mam wyjątkowe szczęście, bądź wyjątkowego nosa, czy też ci, którzy przed kobiecymi wymaganiami uciekają nie bez kozery trafili na to forum...
      • loppe Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 20:14
        triismegistos napisała:

        > Szczerze mówiąc to faceci uciekający w masturbację przed kobiecymi wymaganiami
        > łóżkowymi to twór, z jakim spotkałam się wyłacznie na forum. Prowadzę więcej n
        > iż bogate życie seksualne, miewałam kochanków zupełnie z doskoku i nie spotkała
        > m się z takim zjawiskiem, wręcz przeciwnie, sprawienie mi rozkoszy wydawało się
        > być dla nich bardzo ważne.
        > Nie wiem, czy ciągnie swój do swego, czy mam wyjątkowe szczęście, bądź wyjątkow
        > ego nosa, czy też ci, którzy przed kobiecymi wymaganiami uciekają nie bez kozer
        > y trafili na to forum...

        A moja Partnerka wymaga ode mnie żeby stosunki nie trwały dłużej niż 5 minut... Spotkałyście się z czymś takim?
        • sabat.77 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 20:18
          Jasne, moja tez tak mowila. Podejrzewam bol w czasie stosunku. W kazdym razie chodzi o skrocenie nieprzyjemnych doznan.
          • loppe Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 20:20
            sabat.77 napisał:

            > Jasne, moja tez tak mowila. Podejrzewam bol w czasie stosunku. W kazdym razie c
            > hodzi o skrocenie nieprzyjemnych doznan.

            No to jesteśmy z jednej parafii. Nauczyłem się delektować grą wstępną...
            • loppe Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 20:23
              loppe napisał:

              > sabat.77 napisał:
              >
              > > Jasne, moja tez tak mowila. Podejrzewam bol w czasie stosunku. W kazdym
              > razie c
              > > hodzi o skrocenie nieprzyjemnych doznan.
              >
              > No to jesteśmy z jednej parafii. Nauczyłem się delektować grą wstępną...

              Dodam że zawsze jestem w stanie przeprowadzić drugą penetrację do pół godziny po pierwszej... Przydawało się tylko z kochankami...
              • loppe Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 21:32
                Krótko mówiąc moje małżeństwo... po wieloletnim kryzysie się rozpada...


                Fuck, come on people, we are real happy! Even with some seksual discrepancies, we love each other!!
                • marek.zak1 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 21:36
                  loppe napisał:

                  > Krótko mówiąc moje małżeństwo... po wieloletnim kryzysie się rozpada...

                  Jak chcesz,żebyśmy Ci pomogli, napisz cos wiecej. w temacie. Liga rządzi,liga radzi, liga nigdy Cie nie zdradzi.
                • loppe Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 21:37
                  :)))
              • prosty_facet Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 11.06.14, 14:48
                loppe napisał:

                > Dodam że zawsze jestem w stanie przeprowadzić drugą penetrację do pół godziny p
                > o pierwszej... Przydawało się tylko z kochankami...

                To była reklama ...... ;-)
          • marek.zak1 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 20:21
            sabat.77 napisał:

            > Jasne, moja tez tak mowila. Podejrzewam bol w czasie stosunku. W kazdym razie chodzi o skrocenie nieprzyjemnych doznan.
            A moze w tak krótkim czasie, dzieki Twojej technice, osiaga kilka orgazmów, lub wg TB orgazm wielokrotny, a po nim to juz podobno nie fun.
      • marek.zak1 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 20:19
        triismegistos napisała:

        >> Nie wiem, czy ciągnie swój do swego, czy mam wyjątkowe szczęście, bądź wyjątkowego nosa, czy też ci, którzy przed kobiecymi wymaganiami uciekają nie bez kozery trafili na to forum...

        Na forum trafiaja ci, ktorzy mają BSwM. Skoro to nie ich przypadek, ich tu nie ma. Poza tym, zwracam uwage, że w temacie forum jest mowa o związkach z długim stażem. Masz tutaj jakies doświadczenie?
        • loppe Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 07.06.14, 20:21
          "Na forum trafiaja ci, ktorzy mają BSwM. Skoro to nie ich przypadek, ich tu nie ma."

          Marek...:D :D
        • triismegistos Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 09.06.14, 14:36
          Przyznam, ze słabe. Mój najdluższy związek to siedem lat, ale nie miałam syndromu BSM...
      • prosty_facet Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 11.06.14, 14:46
        triismegistos napisała:

        > Szczerze mówiąc to faceci uciekający w masturbację przed kobiecymi wymaganiami
        > łóżkowymi to twór, z jakim spotkałam się wyłacznie na forum. Prowadzę więcej n
        > iż bogate życie seksualne, miewałam kochanków zupełnie z doskoku i nie spotkała
        > m się z takim zjawiskiem, wręcz przeciwnie, sprawienie mi rozkoszy wydawało się
        > być dla nich bardzo ważne.
        > Nie wiem, czy ciągnie swój do swego, czy mam wyjątkowe szczęście, bądź wyjątkow
        > ego nosa, czy też ci, którzy przed kobiecymi wymaganiami uciekają nie bez kozer
        > y trafili na to forum...

        Ci faceci nie uciekają przed kobietami. Oni uciekają przed swoimi żonami.
        Może więc być, że uprawiałaś sex z facetem, którego żona określamianem
        internetowego onanisty.
        • mojemail3 Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 11.06.14, 14:50
          prosty_facet napisał:

          >Ci faceci nie uciekają przed kobietami. Oni uciekają przed swoimi żonami.
          >Może więc być, że uprawiałaś sex z facetem, którego żona określamianem
          >internetowego onanisty.

          Aaaa, rozumiem, żona to nie kobieta, wszystko jasne.
          Żona to taki straszny twór, co męża zna na wylot i to jest właśnie najgorsze...

          Dlatego wszystkim powtarzam, z żonatymi dziadami nie sypiać, niech się dowartościowują na inne sposoby...
    • druginudziarz Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 09.06.14, 00:13
      zorzyk.gitarzysta.basowy napisał:

      > Następne pokolenia nad Wisłą już za 20-30 lat będą coraz częściej płodzić przyb
      > ysze z innych kontynentów i kultur, szczególnie "uboższych" (Afryka, Azja) - ta
      > ki będzie efekt.
      > Czy może jednak widzicie to inaczej ?

      E tam. Człowiek wbrew pozorom dość szybko się dostosowuje do warunków, w których żyje.
      Europie lada chwila skończy się możliwosc życia na kredyt, więc pójdzie po rozum do głowy i ucieknie od socjalizmu. Skończy się państwo socjalne, alimenty trzeba będzie wrócić to elementarnych prawideł ekonomicznych i życia w rodzinie.
      • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Masturbator jako efekt szerokiej ofensywy kob 09.06.14, 15:00
        E tam. Człowiek wbrew pozorom dość szybko się dostosowuje do warunków, w których żyje.

        Nudziarz - zgadzam się, dodam, tylko, że właśnie z racji tych dobrych warunków w jakich żyje przeważająca część Europy to przestawienie powrotne na trudniejszą codzienność będzie moim zdaniem bardzo trudne.
        Jak porządnie posmakowałeś nieciężkiej pracy za dobre pieniądze albo w ogóle bezwysiłkowego trybu życia bo ci państwo nie tylko nie da umrzeć, ale gdzie nie-gdzie nawet postara się zapewnić usługi seksualne (na razie dla inwalidów w krajach skandynawskich) - to szybko nie wrócisz do trybu, gdzie musisz się starać.
        Owszem, jak nie będziesz miał na bułkę bez masła - to staniesz na uszach, choćby na chwilę.
        Ale nie widzę perspektyw dla powrotu do wysiłku jaki trzeba włożyć w zdobycie partnera (a dokładniej partnerki), utrzymania względnie ciekawej jakości związku, na spełnieniu w łózku kończąc).
        Łatwiej jest łatwo żyć, nawet jak pojawiają się ciężkie momenty ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka