Dodaj do ulubionych

Do mężczyzn....

01.09.04, 00:21
Wyjaśnijcie mi - bo nie wiem co mam o tym myśleć... Jeśli mój mąż mi oświadcza
że go nie podniecam, nie kręcę to czy są jakiekolwiek szanse na to że to się
zmieni?? Jeśli przestaje partnerka podniecać to tak na zawsze?? Co ja mam robić??
Obserwuj wątek
    • marcin1973 Re: Do mężczyzn.... 01.09.04, 01:06
      zacznij nosić po domu sukienki...jakaś kolacja w winkiem i nastrojową
      muzyczką i zobaczymy???
      Marcin
      wiedzma26 napisała:

      > Wyjaśnijcie mi - bo nie wiem co mam o tym myśleć... Jeśli mój mąż mi oświadcza
      > że go nie podniecam, nie kręcę to czy są jakiekolwiek szanse na to że to się
      > zmieni?? Jeśli przestaje partnerka podniecać to tak na zawsze?? Co ja mam
      robić
      > ??
      • anula36 Re: Do mężczyzn.... 01.09.04, 01:15
        zacznij chodzic po domu w wyzywajacej bieliznie, jakas kolacja z winkiem i
        paroma gadzetami, jakas kasetka..i zobaczymy.
        A teraz tylko pomysl,ktora opcje woli twoj maz:)
        • marcin1973 Re: Do mężczyzn.... 01.09.04, 01:25
          albo kino:), poopieraj się trochę..., macanki w kinie po ślubie, nawet dość
          kręcące...kasety odradzam chyba.. bieliznę też nie...raczej sukienka która to
          wszystko sugeruje, może do fryzjera idź?
          ja przed taką kolacja koniecznie biorę prysznic:))
          anula36 napisała:

          > zacznij chodzic po domu w wyzywajacej bieliznie, jakas kolacja z winkiem i
          > paroma gadzetami, jakas kasetka..i zobaczymy.
          > A teraz tylko pomysl,ktora opcje woli twoj maz:)
          • wiedzma26 Re: Do mężczyzn.... 02.09.04, 22:16
            marcin1973 napisał:
            > ja przed taką kolacja koniecznie biorę prysznic:))
            Ja nawet bez kolacji biorę prysznic ;b

            • marcin1973 Re: Do mężczyzn.... 02.09.04, 22:18
              kurka wodna!!!
              ja przynajmnie dwa razy dziennie się myję!!
              Ale mówię o takiej kolacji. Bo wiadomo że sie zaraz przejdzie do rzeczy.
              wiedzma26 napisała:

              > marcin1973 napisał:
              > > ja przed taką kolacja koniecznie biorę prysznic:))
              > Ja nawet bez kolacji biorę prysznic ;b
              >
      • wiedzma26 Re: Do mężczyzn.... 02.09.04, 22:11
        o co chodzi z tymi sukienkami u facetów?? (pytam się bo nie pierwszy raz słyszę
        że sukienki facetów kręcą- jak jest różnica między sukienką a spódnicą?) jak to
        jest?
        • marcin1973 Re: Do mężczyzn.... 02.09.04, 22:16
          nie wiem; ale jest. Babka w sukience podkreślającej figure. Rewela. A spodnica -
          ot towar powszedni. POZA tym sukienke się przyjemniej zdejmuje.
          Marcin
          wiedzma26 napisała:

          > o co chodzi z tymi sukienkami u facetów?? (pytam się bo nie pierwszy raz
          słyszę
          > że sukienki facetów kręcą- jak jest różnica między sukienką a spódnicą?) jak
          to
          > jest?
    • amaster1 Re: Do mężczyzn.... 01.09.04, 07:28
      To moze byc tylko pewien sygnal dyskretny, zeby cos zmienic w Twoim zachowaniu,
      ubiorze.

      > Jeśli przestaje (...) to tak na zawsze??
      pewnie tak, jezeli nic z tym nie zrobisz.

      Powyzsze wskazowki jak najbardziej, poza kasetami. Moga wywrzec wrazenie, ze
      nie masz pomyslu i pokazujesz mezowi inne kobiety (desperacja :)
      Sama bielizna tez niekoniecznie, bo nie bedzie to wygladalo podniecajaco w
      oczach meza, kt. "juz nie krecisz"
      A... i zmiany nie moga byc zbyt gwaltowne.
      Np. z zapracowanej, ze scierka w reku, papilotami na glowie, na wydekoltowane
      bostwo, z dwugodzinnym olsniewajacym makijazem, tudziez rownie czasochlonnym
      fryzjerem, nowa kreacja za polowe pensji :)
      (Bosz.. skad u mnie te przenosnie??)
      • twoofus Re: Do mężczyzn.... 01.09.04, 08:56
        a mi sie wydaje ze skoro tak powiedzial to tak delikatne bodzce jak bielizna
        czy kolacja nie pomoga :(
        • anula36 Re: Do mężczyzn.... 01.09.04, 09:27
          z tymi kasetami i bielizna bylo polzartem. SWzczerze mwoiac,gdyby facet mi
          oswiadczykl,ze go juz nie krece,dalabym z nim sobei spokoj na dobre. Nie
          chcialabym sie zastanawiac przez reszte zcasu z nim,czy uprawia ze mna seks bo
          zaczelam go krecic od nowa,czy tylko rekodzielo mu sie znudzilo.
    • cool-cat-looking-for-a-kitty To już jest koniec 01.09.04, 12:46
      Możesz jeszcze spróbować sexu oralnego. Ale jak i to nie pomoże, to lepiej sie
      rozstań. Chyba, że problem nie dotyczy przymiotów własnych, tylko niechlujstwa,
      otyłości, etc.
    • fanta-girl Re: Do mężczyzn.... 01.09.04, 12:57
      generalnie wydaje mi sie, ze najlepszym lekarstwem na brak zaintenteresowania
      partnera jest wywolanie w nim mini-zazdrosci.

      Zacznij wychodzic z domu wieczorem do kolezanki mega zadbana, na imprezie caly
      wieczor gadaj z jakims super gosciem i glosno sie smiej, kup nowa bielizne w
      stylu jakim do tej pory nie mialas, nasil liczbe wysylanych sms-ow (to na ogol
      idzie w parze z wieksza iloscia otrzymywanych), itd.
    • meth.p Re: Do mężczyzn.... 01.09.04, 13:35
      oh pani wiedzmo, jest tyle sposobow... wygladaj "przez przypadek" seksownie.
    • woman-in-love Re: Do mężczyzn.... 01.09.04, 22:37
      Nuć sobie pod nosem piosenkę "ajajaj nie mam jaj, ojojoj po co mi ..., bo jaja
      niedośc, że niewygodne, w dodatku deformują spodnie.....la la la" (przebój
      zespołu "KURY")koniecznie z niewinna minką i tajemniczym usmiechem, mozesz nucic
      na własna melodię :-)))) niech się zaniepokoi!
      • heterosapiens Re: Do mężczyzn.... 01.09.04, 23:02
        ale pozostając w repertuarze Tymona to chyba można szybko dojśc do "mam znowu
        doła, znów pragnę śmierci, wracają stare lęki i nie moge w nocy spać, ból
        przemijania, choroby, wojny, rozpacz, wszystkie ciemne strony życia, dręczą
        mnie, ach kurwa mać..." (dla niewstajemniczonych - to bardzo optymistyczna
        piosenka, na melodię disco polo :) )
        • woman-in-love Re: Do mężczyzn.... 02.09.04, 02:57
          Hetero, ale "Nie odrzucaj mojej milosci" popieramy?!?!?!
        • woman-in-love Re: Do mężczyzn.... 02.09.04, 03:04
          , wszystkie ciemne strony życia, dręczą
          > mnie, ach kurwa mać..." (dla niewstajemniczonych - to bardzo
          optymistyczna
          > piosenka, na melodię disco polo :) )


          zwłaszcza, ze dalej idzie tak:" brazylijski serial juz nie cieszy jak kiedyś,
          NAWET SEKS JEST BANALNY I NIE KRĘCI MNIE" :-))))miałbyś z głowy temat, Het!
          • heterosapiens Re: Do mężczyzn.... 02.09.04, 08:56
            nie nie... to by mi akurat nie przeszło przez usta :)
            chociaż może jestem nienormalny i za krótko byłem w wojsku...
    • wiedzma26 Re: Do mężczyzn.... 02.09.04, 22:20
      Prawie wszystko wypróbowane a mąż -śpi...... no nic - znaczy seksu z nim już nie
      zaznam- dziwna tego świadomość.
      • marcin1973 Re: Do mężczyzn.... 02.09.04, 22:24
        znam to wielkrotnie zaznałem. A ja byłem paskudny - bo jak nie dostałem, a
        chciałem bardzo, to wychodziłem z łozka po prostu i lazłem do kompa hałas
        okrutny czyniąc. Dzieciaków toby pociąg jadący przez srodek pokoju nie obudził.
        A zona nie spała. Wsciekała się. ALE nic nie mogła pwoiedzieć - wiedziała
        dlaczego nie spię. Zresztą.
        Nie chce sie dołować jak jest dobrze.
        > Prawie wszystko wypróbowane a mąż -śpi...... no nic - znaczy seksu z nim już
        ni
        > e
        > zaznam- dziwna tego świadomość.
      • rysiu80 Re: Do mężczyzn.... 03.09.04, 08:29
        wiedzma26 napisała:

        > Prawie wszystko wypróbowane a mąż -śpi...... no nic

        I tu kolejny blad-nie wieczorem. Z rana!!!
        Poloz sie spac w stringach, rano zacznij sie w nich krzatac po domu. ZAloz do
        tego jakas "przewiewna bluzeczke" w ktorej przeswitywalyby Twoje atrybuty.
        Dla mnie cos takiego to by umarlego z grobu podnioslo, ale pamietaj NIE
        wieczorem tylko RANO /a najlepiej zaczij w sobote rano/
        pzdr
        Rysiu
        • mia-majta Re: Do mężczyzn.... 03.09.04, 09:17
          EEE i to sie nie sprawdza, sobota sniadanko do łuzeczka zazwyczaj:),
          pogaduszki a potem ? Może i by sie moznabyło poprzytulac, ale czy to sie
          oplaca? BRRR. niby ten moj ukochany mężczynz chce, ale tu go nie dotykaj,
          tam nie glaskaj no to jak sie mam przytulac bez dotyku?!! I odcheciewa sie
          wszystkiego . Za to mieszkanko ma posprzatana na mxa:)
          • anula36 Re: Do mężczyzn.... 03.09.04, 09:30
            ale zawsze taki byl niedotykalski czy mu sie jakos porobilo "w miedzyczasie"?
            Pytam bo to chyba znany problem i juz sie tu pojawial, a aj jakos nigdy na
            takiego faceta nie trafilam co by sie przytulac nie lubil i zastanawiams ei z
            czego to wynika? ta nei chec do pieszczot.
          • rysiu80 Re: Do mężczyzn.... 03.09.04, 09:45
            Nie przytulaj sie, zadne sniadanko do lozka
            Propounuje 2 warianty

            1. Nie zaczynaj od przytulania. Faceci sa wizualistami. Niech Cie pooglada jak
            sie krzatasz po domu w stringach, niech mu sie zachce a przytulanie to dopiero
            potem
            2. jak punkt 1 nie pomaga to wykorzystaj harcerska nature budzacego sie
            mezczyzny /mam nadzieje ze wiesz o co chodzi/
            pzdr
            i zycze duzo orgazmow
            rysiu
          • your_angel Re: Do mężczyzn.... 03.09.04, 09:50
            Kobietki podziwiam Was :)) tzn. że macie tyle enerii (seksualnej też) i na
            sprzątanie i na sex mnie to nie było dane niestety chociaż się staram, może
            tego nie rozumiecie, ale nieszkodzi też mam problem przecież - chociaż odwrotny
            (czyli bardziej jak niektórzy Wasi męzowie/faceci/kochankowie). Współczuję Wam,
            bo wiem co musi czasami czuć mój biedny mąż-chociaż dużo o tym rozmaiwamy i w
            pewnym sensie się dogadliśmy tzn. oboje poszliśmy na kompromis :))
            A przytulać się trzeba zawsze!!!! To takie przyjemne i miłe - chyba że ktoś
            urodził się górą lodową......
            • rysiu80 Re: Do mężczyzn.... 03.09.04, 09:59
              Przytulanie-oczywiscie, jak najbardziej.
              Ale jesli chodzi o ruszenie Faceta do czynow, to trzeba podejsc inaczej. Tak
              jak wyzej napisalem-znaczy sie na mnie to dziala. Facet jest "mysliwym" to on
              musi polowac, a przynajmniej tak ma mu sie wydawac :)
              jak sie zacznie przytulac do goscia, ktoremu cos siedzi na sercu, a nie daj
              Panie urojone klopoty z meskoscia, to przytulanie wywola lek, ze moze sie nie
              sprawdzic, a jak wizualnie sie zacznie go "laskotac" to wtedy powinien sie
              obudzic w nim ten mysliwy z wlocznia gotowa do upolowania zwierzyny
              pzdr
              rysiu
              • woman-in-love Re: Do mężczyzn.... 17.09.04, 14:02
                Czyli zwierzynka ma się uwijać po domu, pojawiać się i znikać, najlepiej
                wycierając kurze pod szafą w apetycznych stringach?
                • wiedzma26 Re: Do mężczyzn.... 17.09.04, 14:57
                  oj woman ty to potrafisz mi humor przywrócić... a co jeśli zwierzynki szyneczka
                  niezbyt apetycznie w stringach wygląda??
                  • anula36 Re: Do mężczyzn.... 17.09.04, 22:01
                    to ubiera na szyneczki troche bardziej zabudowane koronki:)
                    • wiedzma26 Re: Do mężczyzn.... 17.09.04, 22:54
                      W trakcie brania prysznica (ech żebyście mogły zobaczyć minę M. gdy mu kiedys
                      nieopatrznie zaproponowałam ;d wspólny) przyszedł mi txt do głowy - "Nie pomogą
                      koronki, gdy uwiędły już członki";-D
                      • anula36 Re: Do mężczyzn.... 17.09.04, 22:58
                        hahahahaha-rewelacja!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka