Dodaj do ulubionych

Nawracające myśli

29.11.14, 16:10
o seksie nad którymi nie mogę zapanować w różnych sytuacjach życia codziennego czy da się nad tym jakoś zapanować i nie myśleć ? Bo to jest strasznie męczące a uprzedzając pytanie tak z mężem mi się całkiem nieźle układa w łóżku choć ostatnio złapałam się na tym ze rozmawiałam z innym facetem podkręcaliśmy się nawzajem jak jakaś licealistka ..to chyba żałosne ;/
Obserwuj wątek
    • loppe Re: Nawracające myśli 29.11.14, 16:23
      Terapia. Nie musi być seksuolog, właściwie lepiej żeby był zwykły psycholog, bo z seksuologiem to wiadomo, łatwo zejść za myśli o seksie, a tego właśnie nie chcesz.
      • loppe Re: Nawracające myśli 29.11.14, 17:23
        Seksuologia zajmuje się - pamiętajmy - nie tylko niedostatecznym zainteresowaniem seksem, lecz również tym nadmiernym...
        • loppe Re: Nawracające myśli 29.11.14, 17:28
          loppe napisał:

          > Seksuologia zajmuje się - pamiętajmy - nie tylko niedostatecznym zainteresowani
          > em seksem, lecz również tym nadmiernym...

          (Nadmiar) seks(u) w małżeństwie - tak też mogłoby się nazywać forum jakieś. Choć frekwencja byłaby niewysoka, a nadmiar często tylko w głowie.
          • loppe Re: Nawracające myśli 29.11.14, 17:29
            (Nadmiar) Seks(u) w małżeństwie
    • sabat.77 Re: Nawracające myśli 29.11.14, 18:13
      Myslisz o zdradzie? ;)
    • 5chantal Re: Nawracające myśli 29.11.14, 19:26
      Nie pomogę, mam to samo, + BSM, więc w moim przypadku uzasadnione ;-)
    • hello-kitty2 Re: Nawracające myśli 30.11.14, 00:54
      pomorzanka34 napisała:

      > o seksie nad którymi nie mogę zapanować w różnych sytuacjach życia codziennego
      > czy da się nad tym jakoś zapanować i nie myśleć ? Bo to jest strasznie męczące
      > a uprzedzając pytanie tak z mężem mi się całkiem nieźle układa w łóżku choć ost
      > atnio złapałam się na tym ze rozmawiałam z innym facetem podkręcaliśmy się nawz
      > ajem jak jakaś licealistka ..to chyba żałosne ;/

      A u mnie odwrotnie: najpierw obiekt potem seks do niezapanowania.
      Pasuje nie? www.youtube.com/watch?v=KQo1Eio76xk
      fuck me like you hate me, kiss me like you miss me
      I could fuck you all the time
      • marek.zak1 Re: Nawracające myśli 30.11.14, 09:29
        hello-kitty2
        >
        > A u mnie odwrotnie: najpierw obiekt potem seks do niezapanowania. Pasuje nie? www.youtube.com/watch?v=KQo1Eio76xk
        > fuck me like you hate me, kiss me like you miss me
        > I could fuck you all the time

        Inny cytat:
        Life is good, your pussy is better :).
    • prosty_facet Re: Nawracające myśli 30.11.14, 13:04
      pomorzanka34 napisała:

      > o seksie nad którymi nie mogę zapanować w różnych sytuacjach życia codziennego
      > czy da się nad tym jakoś zapanować i nie myśleć ? Bo to jest strasznie męczące
      > a uprzedzając pytanie tak z mężem mi się całkiem nieźle układa w łóżku choć ost
      > atnio złapałam się na tym ze rozmawiałam z innym facetem podkręcaliśmy się nawz
      > ajem jak jakaś licealistka ..to chyba żałosne ;/

      Nie widzę nic żałosnego w wysokim libido.
      Powodzenia :-)
      • agus-ia76 Re: Nawracające myśli 30.11.14, 20:57
        mam to samo ale nie mam zamiaru tego leczyc ;)
    • exwriter Re: Nawracające myśli 23.12.14, 09:26
      Potrzeby naturalne można tłamsić ale i tak gdzieś wyjdą.
      Zduszone fizycznie wyjdą na psychice wpływając na życie codzienne.
      Wyrzucić je z psychiki - to spory problem i nie zawsze da rade. Wszak ciało jest z nami cały czas...
      Można grzebać komuś w głowie, ale nie wiem czy to dobra droga.
      Masz wysokie libido. Jak mąż też takie ma - to nic tylko się cieszyć i przekuwać uzbierane podniecenie na małżeński seks. Jak nie ma - to witaj w małżeńskim klubie, gdzie dysproporcje w seksualności partnerów są początkiem drogi przez mękę albo rozpadów związku.
      Możesz też zastanowić się nad "obejściem" problemu poprzez:
      - ustalenie z mężem co i jak i jego uczestnictwo (zwiększenie aktywności),
      - zmniejszanie potrzeb poprzez samozaspokojenie (pozwala bardziej kontrolować napięcie, bez udziału innych osób),
      - zmniejszenie potrzeb poprzez uprawianie wyczerpującego sportu (skanalizowanie energii w innym obszarze),
      - znalezienie hobby, które pochłonie czas i myśli,
      - zmiana pracy na stresującą....

      Z naturą się nie dyskutuje..
      Z lektury tego forum wynika, że większość kobiet ma zgoła odmienny problem, więc jesteś w lepszej sytuacji, gdyż Twoja przypadłość nie wpływa tak znacząco na związek, jak brak ochoty....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka