kruche_ciacho
11.02.15, 10:01
Majac dzieci niby sie bierze pod uwage takie sytuacje jednak bylo to dosc dziwne doswiadczenie.
Wczoraj przecenilam mozliwosc blyskawicznego zasypiania mojego dziecka i dalam sie poniesc. W srodku namietnej, intensywnej akcji przy kuchennym blacie slysze raptem: Co Wy robicie? po czym po chwili: Dlaczego TO robicie?
Myslalam ze padne :-/
Kladac mlodego z powrotem do lozka powiedzialam ze jak dorosli sa zakochani to sie kochaja i w ten sposob okazuja sobie milosc.
Chyba na ta chwile 6ciolatek takie wytlumaczenie da rade ogarnac?