giga_3
01.03.15, 12:45
Zabrałam się wreszcie, żeby zapytać kogoś, a zwłaszcza zależy mi na opinii ekspertów i mężczyzn.
Od jakiegoś czasu mamy problem z pozyciem w malzenstwie.Oboje mamy po 30 lat, 5 lat po slubie. Ja mam przerabane mozna rzec, bo jestem laską o wysokim libido. Mój maz jak się poznawaliśmy to on glownie inicjowal sex, ale wiadomo, rzadziej się widywalkismy, czesciej wychodziliśmy razem (choćby widzial spojrzenia innych facetów, wiadomo jak to działa), itd. Maz jest z „gatunku” mężczyzn egoistycznych także w seksie. Tzn lubi roznie i jest super, ale gre wstepna omija i nie jest z tych co uwielbiaja zadowalac kobiety. Co mu się także zmienilo z wiekiem, kiedys bardziej się staral w seksie.
Jeśli chodzi o sprawy typowo fizyczne – jest typem u którego w rodzinie przesadnie zwraca się na fizyczność człowieka. Tzn matka z chudych typów, a w rodzinie duze tradycje sportowe.
Maz lubi bardzo sport (silownia, bieganie), lubi jak ja tez uprawiam, kreci go to, choc ja jestem z typow umiarkowanie potrzebujących sportu (joga, biegi, taniec tak, ale nie co 2 dzien np..). Poza tym zauważyłam, co jest dziwne ale logiczne, ze jak duzpo sportu uprawiam moje libido jeszcze bardziej się podnosi, co jest już dla mnie nie do zniesienia, gdy maz odmawia mi seksu(nosi mnie za bardzo..;))
Jeśli chodzi o fizyczność moja, to szczerze, wg swojej opinii i innych jestem bardzo atrakcyjna kobieta, z bardzo duzym biustem, który wrecz czasem przytlacza mojego meza wizualnie (matka meza miala maly biust, to ma znaczenie psychologiczne), typ budowy atletyczny,szczupły. Jak się zepne i porobie brzuszki i biegam wygladam jak fitnesska. Mam bardzo dobra przemiane materii, urode orient. Choc wiem tez ze moj maz jest bardzo fizyczny wiec jak trenuje bardziej to bardziej go krece.
Tymczasem moja najwieksza bolaczka jest to, ze kiedy wabie mojego meza, zakladam ciuszko sexy, czy przechodze po mieszkaniu wabiac, mój maz mowi mi „przestaniesz?” lub „uspokoj się” oczywiście niby w zartach, z uśmiechem na twarzy. I to tyle.
Wiem, ze SA typy mężczyzn, którzy nie lubia jak kobieta inicjuje sex. Do tej pory wyglądało to tak, ze gdy nie uprawiamy seksu, to ja placze np. (co mnie wpedza w role ofiary i czuje się beznadziejnie) i wtedy dochodzi do zbliżenia. Nagle mu się chce. To chora gra, seks jest karta przetargowa, władza.
Oprocz tego maz lubi sport, ma sile, żeby uprawiac, choc jak jest po sporcie to mowi ze już nie ma sily na seks (tego dnia np.). Lubi tez niestety alkohol i pije dosc czesto. Czasami jest zdolowany (konflikt z ojcem, dominantem). Pije tez dla poprawy nastroju, ojciec zreszta tez ciagle popija. Wiem jak dziala alkohol , obniza libido, itd., choc jak jest umiarkowanie pijany to mu się wlacza chcica. Tyle ze jak już jest „dobrze” zrobiony, siada mu mowa i do mnie wtedy startuje to mnie to odstrecza. Natarczywosc i stan jego upojenia. Ja lubie się napic, ale umiarkowanie, dla rozluźnienia, nie lubie az tak alkoholu, wino, rozluźnienie i tyle. Czyli zawsze jestem bardziej trzezwa. Nadmienie, co tez jest niepokojace, ze jak uprawiamy sex to właściwie zawsze maz jest po alkoholu (mniej lub bardziej zrobiony).
Rzadko kiedy na trzeźwo, co tez mi uwłacza.
Nie wiem dlaczego tak jest, jedyny wiem, ze duzy blad z mojej strony oprocz tego, ze ponieważ oczekuje seksu to jestem bardziej ulegla i dawca w związku (wiadomo, kto daje i odbiera sex, ma wladze), to to, że nie spimy razem.Tzn spimy w pokojach obok, nie jestem w stanie zasnąć z mezem, bo bardzo chrapie, gada przez sen i się wierci. A ja mam niestety plytki sen i problemy z wejściem w sen. Wiem ze to niszczy bliskość, choc na co dzien się przytulamy, codziennie przed snem, ide na przytulasa do niego czy on do mnie a potem idziemy spac. Wiem, ze mu tego brakuje, on lubi seks pod kolderka;) Ale dla mnie to nie do przeskoczenia chyba, może musze isc na terapie nie wiem.
Poza tym maz bardzo na mnie dziala erotycznie, mam ochote z nim flirtowac w domu, on już nie specjalnie, może to kwestia libida, nie wiem. Tyle ze brak seksu wchodzi mi na psyche jako kobiecie, wpływa na moja samoocene, jak ogladam filmy gdzie ludzie flirtuja chce mi się plakac. Najbardziej dla mnie przykre jest odtracanie w chwili kiedy go wabię, bo nawet ladnej nowej bielizny nie chce mi się już kupowac, bo wiem, ze mi odmowi.
Kwestie homo itd. nie wchodza w gre, maz mnie kocha i ciagle o tym zapewnia, choc z innymi kobietami wiem ze flirtuje ale to tyle.
Teraz dodatkowo jestem w ciazy i seksu już wogole brak. Mam duzy brzuch i wiem, ze ponieważ maz jest z typow fizycznych, po prostu go nie podniecam teraz. Ale chciałabym jakos ten problem rozwiązać, nie wiem co mam robic. Mowilam już mu tez o tym, ze może ma problem z potencja, ale taka rozmowa konczy się złością i do apteki po nic nie pojdzie. Ma mnie gdzies, ze tego potrzebuje. Sa jakies preparaty, suplementy diety, które pomagaja na dluzsza mete?
Rownoczesnie unika spotkan, wyjsc, gdzie sa inni mężczyźni, ponieważ jest z typow zazdrosnych a wie, jak na mnie patrza, to unika wyjsc (choc w przeszłości, po takich wyjsciach miał ochote..)
Proszę o porade, co mam robic, tylko blagam nie piszcie „zmien partnera” bo się kochamy, ale ja bez seksu nie mogę zyc…