Dodaj do ulubionych

Unikanie seksu przez męża

01.03.15, 12:45
Zabrałam się wreszcie, żeby zapytać kogoś, a zwłaszcza zależy mi na opinii ekspertów i mężczyzn.
Od jakiegoś czasu mamy problem z pozyciem w malzenstwie.Oboje mamy po 30 lat, 5 lat po slubie. Ja mam przerabane mozna rzec, bo jestem laską o wysokim libido. Mój maz jak się poznawaliśmy to on glownie inicjowal sex, ale wiadomo, rzadziej się widywalkismy, czesciej wychodziliśmy razem (choćby widzial spojrzenia innych facetów, wiadomo jak to działa), itd. Maz jest z „gatunku” mężczyzn egoistycznych także w seksie. Tzn lubi roznie i jest super, ale gre wstepna omija i nie jest z tych co uwielbiaja zadowalac kobiety. Co mu się także zmienilo z wiekiem, kiedys bardziej się staral w seksie.
Jeśli chodzi o sprawy typowo fizyczne – jest typem u którego w rodzinie przesadnie zwraca się na fizyczność człowieka. Tzn matka z chudych typów, a w rodzinie duze tradycje sportowe.
Maz lubi bardzo sport (silownia, bieganie), lubi jak ja tez uprawiam, kreci go to, choc ja jestem z typow umiarkowanie potrzebujących sportu (joga, biegi, taniec tak, ale nie co 2 dzien np..). Poza tym zauważyłam, co jest dziwne ale logiczne, ze jak duzpo sportu uprawiam moje libido jeszcze bardziej się podnosi, co jest już dla mnie nie do zniesienia, gdy maz odmawia mi seksu(nosi mnie za bardzo..;))
Jeśli chodzi o fizyczność moja, to szczerze, wg swojej opinii i innych jestem bardzo atrakcyjna kobieta, z bardzo duzym biustem, który wrecz czasem przytlacza mojego meza wizualnie (matka meza miala maly biust, to ma znaczenie psychologiczne), typ budowy atletyczny,szczupły. Jak się zepne i porobie brzuszki i biegam wygladam jak fitnesska. Mam bardzo dobra przemiane materii, urode orient. Choc wiem tez ze moj maz jest bardzo fizyczny wiec jak trenuje bardziej to bardziej go krece.
Tymczasem moja najwieksza bolaczka jest to, ze kiedy wabie mojego meza, zakladam ciuszko sexy, czy przechodze po mieszkaniu wabiac, mój maz mowi mi „przestaniesz?” lub „uspokoj się” oczywiście niby w zartach, z uśmiechem na twarzy. I to tyle.
Wiem, ze SA typy mężczyzn, którzy nie lubia jak kobieta inicjuje sex. Do tej pory wyglądało to tak, ze gdy nie uprawiamy seksu, to ja placze np. (co mnie wpedza w role ofiary i czuje się beznadziejnie) i wtedy dochodzi do zbliżenia. Nagle mu się chce. To chora gra, seks jest karta przetargowa, władza.
Oprocz tego maz lubi sport, ma sile, żeby uprawiac, choc jak jest po sporcie to mowi ze już nie ma sily na seks (tego dnia np.). Lubi tez niestety alkohol i pije dosc czesto. Czasami jest zdolowany (konflikt z ojcem, dominantem). Pije tez dla poprawy nastroju, ojciec zreszta tez ciagle popija. Wiem jak dziala alkohol , obniza libido, itd., choc jak jest umiarkowanie pijany to mu się wlacza chcica. Tyle ze jak już jest „dobrze” zrobiony, siada mu mowa i do mnie wtedy startuje to mnie to odstrecza. Natarczywosc i stan jego upojenia. Ja lubie się napic, ale umiarkowanie, dla rozluźnienia, nie lubie az tak alkoholu, wino, rozluźnienie i tyle. Czyli zawsze jestem bardziej trzezwa. Nadmienie, co tez jest niepokojace, ze jak uprawiamy sex to właściwie zawsze maz jest po alkoholu (mniej lub bardziej zrobiony).
Rzadko kiedy na trzeźwo, co tez mi uwłacza.
Nie wiem dlaczego tak jest, jedyny wiem, ze duzy blad z mojej strony oprocz tego, ze ponieważ oczekuje seksu to jestem bardziej ulegla i dawca w związku (wiadomo, kto daje i odbiera sex, ma wladze), to to, że nie spimy razem.Tzn spimy w pokojach obok, nie jestem w stanie zasnąć z mezem, bo bardzo chrapie, gada przez sen i się wierci. A ja mam niestety plytki sen i problemy z wejściem w sen. Wiem ze to niszczy bliskość, choc na co dzien się przytulamy, codziennie przed snem, ide na przytulasa do niego czy on do mnie a potem idziemy spac. Wiem, ze mu tego brakuje, on lubi seks pod kolderka;) Ale dla mnie to nie do przeskoczenia chyba, może musze isc na terapie nie wiem.
Poza tym maz bardzo na mnie dziala erotycznie, mam ochote z nim flirtowac w domu, on już nie specjalnie, może to kwestia libida, nie wiem. Tyle ze brak seksu wchodzi mi na psyche jako kobiecie, wpływa na moja samoocene, jak ogladam filmy gdzie ludzie flirtuja chce mi się plakac. Najbardziej dla mnie przykre jest odtracanie w chwili kiedy go wabię, bo nawet ladnej nowej bielizny nie chce mi się już kupowac, bo wiem, ze mi odmowi.
Kwestie homo itd. nie wchodza w gre, maz mnie kocha i ciagle o tym zapewnia, choc z innymi kobietami wiem ze flirtuje ale to tyle.
Teraz dodatkowo jestem w ciazy i seksu już wogole brak. Mam duzy brzuch i wiem, ze ponieważ maz jest z typow fizycznych, po prostu go nie podniecam teraz. Ale chciałabym jakos ten problem rozwiązać, nie wiem co mam robic. Mowilam już mu tez o tym, ze może ma problem z potencja, ale taka rozmowa konczy się złością i do apteki po nic nie pojdzie. Ma mnie gdzies, ze tego potrzebuje. Sa jakies preparaty, suplementy diety, które pomagaja na dluzsza mete?
Rownoczesnie unika spotkan, wyjsc, gdzie sa inni mężczyźni, ponieważ jest z typow zazdrosnych a wie, jak na mnie patrza, to unika wyjsc (choc w przeszłości, po takich wyjsciach miał ochote..)
Proszę o porade, co mam robic, tylko blagam nie piszcie „zmien partnera” bo się kochamy, ale ja bez seksu nie mogę zyc…










Obserwuj wątek
    • albatros38 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 12:57
      W ciąży na niewiele bym liczył na Twoim miejscu.
      Facet ma obawy że to ciąża że może się coś stać ...
      • giga_3 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 13:07
        Ok ale cała moja wypowiedz dotyczy seksu przed ciaza, teraz to wiem (choc jest mi trudno), ze wiekszosc facetow sie boi..
        • giga_3 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 13:08
          Moje pytanie dotyczy co mam robic pomijajac okres ciazy, pozniej.
          • slepafuria15 Re: Unikanie seksu przez męża 02.03.15, 13:17
            giga_3 napisała:

            > Moje pytanie dotyczy co mam robic pomijajac okres ciazy, pozniej.
            Iść z mężem do seksuologa. Nie zgadzać sie ma seks po alkoholu.
    • sabat.77 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 13:03
      giga_3 napisała:

      > Proszę o porade, co mam robic, tylko blagam nie piszcie „zmien partnera&#
      > 8221; bo się kochamy, ale ja bez seksu nie mogę zyc…

      Spoko, wystarczy że poczekasz do urodzenia dzidziusia :)
      Oksytocyna załatwi sprawę i w 2-3 lata go znienawidzisz.
      • loppe Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 13:14
        Facetów potrafiących z sercem wykonać odpowiednią liczbę ruchów frykcyjnych nie ma wcale tak wielu.

        Z sercem. Stąd "miłosne pchnięcia".
        • giga_3 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 13:18
          Przeciez to jedno i to samo. Ładnie napisane, rozwiniesz myśl?;)
      • slepafuria15 Re: Unikanie seksu przez męża 02.03.15, 13:23
        sabat.77 napisał:

        > giga_3 napisała:
        >
        > > Proszę o porade, co mam robic, tylko blagam nie piszcie „zmien part
        > nera&#
        > > 8221; bo się kochamy, ale ja bez seksu nie mogę zyc…
        >
        > Spoko, wystarczy że poczekasz do urodzenia dzidziusia :)
        > Oksytocyna załatwi sprawę i w 2-3 lata go znienawidzisz.
        Pobożne życzenia. Sabat - u jednych lasek to działa u innych nie. Byc moze dziewczyna bedzie miała mniejsza ochotę. Zwłaszcza jak ja natna podczas porodu. Byc moze bedzie urobiona dzieckiem po pachy, ze jedyne p czym bedzie marzyć to sen. Ale te wszystkie rzeczy kiedys die unormują. Dziecko podrośnie a wtedy okaże sie, ze małżeństwo jest fikcja. Niedość, ze maz tykać nie chce zony to go jeszcze dziecko zacznie wkurzać. Moze bedzie dobrym tata, ale z opisu wynika, ze to egoista w dodatku pewnie DDA. Tak czy siak, dziewczynie sie chce i pewnie pózniej tez jej sie bedzie chciało. Współczuje
    • wont Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 13:15
      Problem jest nierozwiązywalny. Swoją drogą co cię w nim zauroczyło, że zdecydowałaś się na ślub i dziecko? Bo z opisu to zazdrośnik-egoista. Może chociaż dobrze rucha? Rzadko ale dobrze.

      Ale to tylko tak na marginesie, bo tak naprawdę chciałem się zapytać o to:
      "bardzo duzym biustem, który wrecz czasem przytlacza mojego meza wizualnie"

      Przytłacza wizualnie? Co miałaś na myśli?

      No i jeszcze jedno. Ja wiem, że wszystkie bardzo atrakcyjne kobiety lądują w końcu na forum o braku seksu ale czy zaglądają tutaj czasem także te średnioatrakcyjne?
      • sabat.77 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 13:20
        wont napisał:

        > ale czy zaglądają tutaj czasem także te średnioatrakcyjne?

        Nie. Te zajmują się dzidziusiami i nie dają dupy swoim mężom :)
      • giga_3 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 13:23
        Ok, wiem, ze kwestia atrakcyjnosci jest wzgledna. Moze powinnam 5 kg mniej wazyc, jedni lubia figure Belucci, inni Nicole Scherzinger (typ chudszy)...
        Oprocz cech egostycznych wykazuje rozne inne fajne osobowosciowe, wiesz, rozumiemy sie itd. Choc swoja droga to chore ze przed slubem wszyscy chca sie seksic czesto, a potem zaklepana i juz nie trzeba sie wysilac.
        Biust - jest jakby zazenowany, przytloczony w minie. Cos jak nastolatek, ktory pierwszy raz widzi duzy biust na zywo, tylko z opcja bez slinienia sie;)) Mam biust G wiec wiesz;)
        • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 13:34
          giga_3 napisała:

          > Biust - jest jakby zazenowany, przytloczony w minie. Cos jak nastolatek, ktory
          > pierwszy raz widzi duzy biust na zywo, tylko z opcja bez slinienia sie;)) Mam b
          > iust G wiec wiesz;)

          A jak tak sensownie przytrenujesz (ze wygladasz jak fitneska pisalas) to do jakiego rozmiaru spada?
          • giga_3 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 13:37
            F... jestem z tych biusciastych;)
      • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 13:31
        wont napisał:

        > No i jeszcze jedno. Ja wiem, że wszystkie bardzo atrakcyjne kobiety lądują w ko
        > ńcu na forum o braku seksu ale czy zaglądają tutaj czasem także te średnioatrak
        > cyjne?

        hehe to tak jak panowie zazwyczej tu pisuja, ze wygladaja na mlodszych z ostatnich Lybbla i Yoric (ostatnio sam powiekszyles to grono ;) Najlepiej jak wpadl Abrigado i napisal, ze wyglada o 10 lat starzej. Od razu mi sie oczy zaswiecily ;)
      • pomorzanka34 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 15:16
        < czy zaglądają tutaj czasem także te średnioatrakcyjne?

        sprecyzuj pojęcie średnioatrakcyjne ?
        • wont Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 16:21
          pomorzanka34 napisała:

          > < czy zaglądają tutaj czasem także te średnioatrakcyjne?
          >
          > sprecyzuj pojęcie średnioatrakcyjne ?
          ----------------
          Zwykłe dziewczyny, które spotyka się na ulicach.

          Może to to przesilenie wiosenne i jestem bardziej niż zazwyczaj zgryźliwy ale bardzo często na tym forum dziewczyny, które opisują jakieś dramatyczne historie bezseksia, zaznaczają, że "są bardzo atrakcyjne i mężczyźni się za nimi oglądają na ulicach". No i mi to zgrzyta. Bo jak jeszcze rozumiem jakąś dziewczynę, której z racji urody nie chciał pies z kulawą nogą, no i ona w końcu znalazła parę spodni, która ją zapłodni, to zupełnie nie rozumiem wyborów tych "bardzo atrakcyjnych" kobiet, które przecież mogły przebierać w kandydatach jak w ulęgałkach, a wybrały sobie impotentów. I tkwią z tymi impotentami. I rodzą im dzieci. No i może, tak sobie odpowiadam, one wcale nie są tak atrakcyjne jak im się wydaje? No naprawdę tego nie rozumiem, a to jest jedyne racjonalne wytłumaczenie, które przychodzi mi do głowy.
          • sabat.77 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 16:48
            Nie wont. Kobiety tkwia w zwiazkach z niskolibidowcami, bo te zwiazki maja bardzo czesto bardzo powazna "wartosc dodana". Dziewczyny zwykle zapominaja nadmienic, ze dla przykladu ich wybranek jest wysoko postawiona szycha w duzym korpo albo ma niezle prosperujacy biznes. Mieszkaja sobie w zafundowanym przez niego cieplym mieszkanku i zachodza w glowe, dlaczego ich ten ciec nie dupczy :)
            I moze i by sie wyrwaly na wolnosc, ale szkoda im tych wszystkich frykasow w zlotej klatce.
            Ludzie pierdola glodne kawalki o uczuciach, ale tak naprawde zwykle chodzi o pieniadze.
            • wont Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 16:56
              sabat.77 napisał:

              > Nie wont. Kobiety tkwia w zwiazkach z niskolibidowcami, bo te zwiazki maja bard
              > zo czesto bardzo powazna "wartosc dodana". Dziewczyny zwykle zapominaja nadmien
              > ic, ze dla przykladu ich wybranek jest wysoko postawiona szycha w duzym korpo a
              > lbo ma niezle prosperujacy biznes. Mieszkaja sobie w zafundowanym przez niego c
              > ieplym mieszkanku i zachodza w glowe, dlaczego ich ten ciec nie dupczy :)
              > I moze i by sie wyrwaly na wolnosc, ale szkoda im tych wszystkich frykasow w zl
              > otej klatce.
              > Ludzie pierdola glodne kawalki o uczuciach, ale tak naprawde zwykle chodzi o pi
              > eniadze.
              ----------------
              Fakt, to jest też racjonalne wytłumaczenie tej anomalii.
            • loppe Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 16:58
              sabat.77 napisał:
              > Ludzie pierdola glodne kawalki o uczuciach, ale tak naprawde zwykle chodzi o pi
              > eniadze.

              Jak nie wiadomo o co chodzi, to zwykle chodzi o pieniądze. Mąż Autorki ma prawdopodobnie poważne problemy finansowe i dlatego kryzys jego seksualności nastąpił.
              • slepafuria15 Re: Unikanie seksu przez męża 02.03.15, 13:29
                loppe napisał:

                > sabat.77 napisał:
                > > Ludzie pierdola glodne kawalki o uczuciach, ale tak naprawde zwykle chodz
                > i o pi
                > > eniadze.
                >
                > Jak nie wiadomo o co chodzi, to zwykle chodzi o pieniądze. Mąż Autorki ma prawd
                > opodobnie poważne problemy finansowe i dlatego kryzys jego seksualności nastąpi
                > ł.
                A ja stawiam na zaburzenia osobowościowe DDA o ile nie AA.
            • rekreativa Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 19:04
              Jeśli to szycha w firmie, albo dobrze prosperujący biznesmen, to czy nie podchodzi pod samca alfa? A skoro jest alfa, to czy może być niskolibidowy?
              To już raczej znudzony swoją starą, a dupczy poza domem.
          • anbale Re: Unikanie seksu przez męża 03.03.15, 20:59
            wont napisał:

            > Może to to przesilenie wiosenne i jestem bardziej niż zazwyczaj zgryźliwy ale b
            > ardzo często na tym forum dziewczyny, które opisują jakieś dramatyczne historie
            > bezseksia, zaznaczają, że "są bardzo atrakcyjne i mężczyźni się za nimi ogląda
            > ją na ulicach".

            O, ja też to zauważyłam na wszelkich innych forach i też mnie to mocno zastanawia. Różne takie "niewiarygodnie atrakcyjne" trzymają się kurczowo jakichś niedorobionych jełopów, za których bardzo średnio atrakcyjna kobieta tak na oko trzech groszy by nie dała. A jak się w końcu rozwiodą albo jełop pójdzie w tango, to latami są samotne "bo mężczyźni się ich boją"...
            I nie wiem, czy to faktycznie jakieś atrakcyjne kobity mają ciężki syndrom ofiary, mocno przeceniają swoją urodę, żyją w oczadzeniu, dysonans poznawczy jakiś czy co...
            • bianka02 Re: Unikanie seksu przez męża 03.03.15, 21:14
              A moze sa atrakcyjne i leniwe i potem nie chce im sie stroic,napinac randkowac wola lamke wina wieczorem i wibrator:-)
      • sea.sea Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 15:34
        Ja jestem aktualnie swoim zdaniem średnioatrakcyjna, a bo co? :D
        • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 16:15
          sea.sea napisała:

          > Ja jestem aktualnie swoim zdaniem średnioatrakcyjna, a bo co? :D

          forum.gazeta.pl/forum/w,15128,156740817,156806181,Re_Wysokolibidowiec_czy_aby_napewno_.html
          Matchmaker Kitty ;-)
          • wont Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 16:26
            hello-kitty2 napisała:

            > forum.gazeta.pl/forum/w,15128,156740817,156806181,Re_Wysokolibidowiec_czy_aby_napewno_.html
            > Matchmaker Kitty ;-)
            ---------
            Dziękuję, swatko kitty. W tamtym wątku nic nie pisałem, bo nie chciałem wyjść na padlinożercę ale tutaj powiem jedno:

            Sea.sea, masz mój szacunek, nie wiem o co poszło ale, jeśli jest jak piszesz, to niewiele kobiet, ludzi ma jaja, żeby tak postąpić, jak ty postąpiłaś. I uważam też, że powinnaś na kilka ładnych miesięcy odpuścić sobie facetów i skupić się na sobie. Zastanowić się kim jesteś i czego chcesz, dokładnie tak jak pisałaś. Ukłony.

        • wont Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 16:22
          sea.sea napisała:

          > Ja jestem aktualnie swoim zdaniem średnioatrakcyjna, a bo co? :D
          ---------
          Pstro :) Akurat ty to jesteś bardzo atrakcyjna.
          • sea.sea Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 16:35
            Dziękuję :) Nie kokietuję, pysk mam szarawy, bo znowu popalam oraz dupa mi nieco urosła bo jem zupełnie anarchicznie i o dziwnych porach, na ulicy nikt by się nie obejrzał, chyba żebym się naprawdę porządnie zrobiła - zazwyczaj mi się nie chce.
            • wont Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 16:54
              sea.sea napisała:

              > Dziękuję :) Nie kokietuję, pysk mam szarawy, bo znowu popalam oraz dupa mi niec
              > o urosła bo jem zupełnie anarchicznie i o dziwnych porach, na ulicy nikt by się
              > nie obejrzał, chyba żebym się naprawdę porządnie zrobiła - zazwyczaj mi się ni
              > e chce.
              -------------
              Detale do naprawienia. Popalaj sobie teraz ale jak dojdziesz do siebie to rzuć to gówno w cholerę. Niepotrzebna nam 51 twarz greya. Dla mnie na przykład bardzo atrakcyjne jest to, że masz pod kopułą poukładane jak w szwajcarskim zegarku.
            • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 16:55
              sea.sea napisała:

              > Dziękuję :) Nie kokietuję, pysk mam szarawy, bo znowu popalam oraz dupa mi niec
              > o urosła bo jem zupełnie anarchicznie i o dziwnych porach, na ulicy nikt by się
              > nie obejrzał, chyba żebym się naprawdę porządnie zrobiła - zazwyczaj mi się ni
              > e chce.

              Jak bedziesz gotowa to Ci sie zachce ;) 'Przybranie' w miejscach strategicznych wystepuje obecnie jako najczestsze zyczenie u poczatkujacych na forach sportowych. Z pyskiem tez sie da zrobic to i owo. Jest dobrze. Jak to mowia na forach sportowych 'masz dobra sylwetke startowa' ;)

              Dobra juz sie przestaje kolo Ciebie krecic. Chcialam tylko, zebys sie lepiej poczula, bo wiem co mozesz teraz czuc. W moim najgoretszym zwiazku wyprowadzalam sie po czym wprowadzalam ze wszystkimi gratami kilka razy, sasiedzi az pukali sie w glowe 'ta znowu'. W koncu mi przeszlo ale musialam tak na raty, bo na raz nie bylo mnie emocjonalnie stac. ale ja to w ogole niedojrzala jestem emocjonalnie, tak mi mowia.
              • morrison9 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 17:40
                > ale ja to w ogole niedojrzala jestem emocjonalnie,
                > tak mi mowia.
                Nie słuchaj idiotów, którzy Ci tak mówią :-)
              • sea.sea Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 17:41
                Dziękuję :)
            • bianka02 Re: Unikanie seksu przez męża 03.03.15, 19:21
              dokladnie jak sea.sea jestem super zajefajna laska jak sie porzadnie zrobie tylko zwyczajnie mi sie nie chce:-)

              Tylko ze moj ex mogby mnie ruchac ciagle i za malzenstwa i po rozwodzie i czy jestem zrobiona czy nie....szkoda ze z tego ruchania zadnej przyjemnosci.Gdybym chodz w jednym % czula to co przy wibratorze moglabym sie ruchac trzy razy dziennie a tak wcale mi sie nie chce:-(
      • slepafuria15 Re: Unikanie seksu przez męża 02.03.15, 13:25
        Niestety wont. Same 10 tu piszą. ;)
      • triismegistos Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 11:47
        wont napisał:
        >
        > No i jeszcze jedno. Ja wiem, że wszystkie bardzo atrakcyjne kobiety lądują w ko
        > ńcu na forum o braku seksu ale czy zaglądają tutaj czasem także te średnioatrak
        > cyjne?

        Ja. Tylko ja akurat na brak seksu nie narzekam :D
        • anbale Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 12:13
          triismegistos napisała:

          > wont napisał:
          > >
          > > No i jeszcze jedno. Ja wiem, że wszystkie bardzo atrakcyjne kobiety ląduj
          > ą w końcu na forum o braku seksu ale czy zaglądają tutaj czasem także te średni
          > o atrakcyjne?
          >
          > Ja. Tylko ja akurat na brak seksu nie narzekam :D

          No właśnie, ja raczej też z tych "szaromyszowatych" a nigdy się o seks nie musiałam prosić:)
          Wręcz jestem wciąż zaszokowana jakie szopki muszą niektóre "bardzo atrakcyjne" kobiety odprawiać, żeby i tak na koniec usłyszeć, że zasłaniają telewizor...
          Dziwne zjawisko.
          • sabat.77 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 15:57
            Ciekawi mnie wobec tego jak postrzegacie atrakcyjnosc forumowych panow.
            • slepafuria15 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 17:14
              Ja wiem tylko jak Sabat wygląda.
            • marek.zak1 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 18:40
              sabat.77 napisał:

              > Ciekawi mnie wobec tego jak postrzegacie atrakcyjnosc forumowych panow.

              Sabat, już obaj usłyszelismy, że jesteśmy mało atrakcyjni. Czego chcesz więcej? Takie zycie.
              • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 19:34
                marek.zak1 napisał:

                > sabat.77 napisał:
                >
                > > Ciekawi mnie wobec tego jak postrzegacie atrakcyjnosc forumowych panow.
                >
                > Sabat, już obaj usłyszelismy, że jesteśmy mało atrakcyjni. Czego chcesz więcej?
                > Takie zycie.

                Z ust jednej pani (slownie: sztuk jeden) ;)

                Sabat po co Ci to wiedziec? A jak sie upierasz to wstawcie zeznania podatkowe za 2014. Bedziemy mialy punkt wyscia do dyskusji ;-)) Zaraz tylko to chyba nie w tym watku, co?
                • marek.zak1 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 19:46
                  hello-kitty2 napisała:

                  > > Takie zycie.
                  >
                  > Z ust jednej pani (slownie: sztuk jeden) ;)
                  >
                  > Sabat po co Ci to wiedziec? A jak sie upierasz to wstawcie zeznania podatkowe z a 2014. Bedziemy mialy punkt wyscia do dyskusji ;-)) Zaraz tylko to chyba nie w tym watku, co?

                  Ja się nie gniewam, bo wiem, że lepiej jest zyskiwać przy bliższym poznaniu niż odwrotnie :).
                • sabat.77 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 19:59
                  hello-kitty2 napisała:

                  > Sabat po co Ci to wiedziec?

                  Ciekawi mnie sposob postrzegania innych ludzi. Interesuja mnie przezycia wewnetrzne innych, sposob w jaki buduja swoja rzeczywistosc. Co im podpowiada umysl, jak chodzi na skroty i ich oszukuje. Percepcja fascynuje mnie od lat. Moze dlatego lubie handel, bo opiera sie on na percepcji produktu jako glownej przeslance decydujacej o jego wartosci rynkowej.
                  Atrakcyjnosc jako taka jest w duzej czesci mirazem, szczegolnie w wypadku mezczyzn, gdzie na fizycznosc naklada sie sposob zachowania, miejsce w spoleczenstwie itd.
                  • morrison9 Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 14:37
                    sabat.77 napisał:

                    > hello-kitty2 napisała:
                    >
                    > > Sabat po co Ci to wiedziec?
                    >
                    > Ciekawi mnie sposob postrzegania innych ludzi. Interesuja mnie przezycia wewnet
                    > rzne innych, sposob w jaki buduja swoja rzeczywistosc. Co im podpowiada umysl,
                    > jak chodzi na skroty i ich oszukuje. Percepcja fascynuje mnie od lat. Moze dlat
                    > ego lubie handel, bo opiera sie on na percepcji produktu jako glownej przeslanc
                    > e decydujacej o jego wartosci rynkowej.
                    > Atrakcyjnosc jako taka jest w duzej czesci mirazem, szczegolnie w wypadku mezcz
                    > yzn, gdzie na fizycznosc naklada sie sposob zachowania, miejsce w spoleczenstwi
                    > e itd.
                    To Ty tez tak masz?
                    No popatrz.
                    A jak ja mówię ludziom podobne rzeczy to patrzą na mnie jak na dziwaka :-)
                    Mówiąc obrazowo mam odczucie, że dyskusje na forum BSwM i słuchanie radia Maryja pozwalają mi na podejmowanie trafniejszych decyzji biznesowych, podnoszą skuteczność moich działań itd.
                    Oczywiście nie szukam w Radiu Maryja bezpośrednich rad :-)
                    Poznawanie sposobu myślenia innych ludzi pozwala mi całkiem nieźle oceniać ich system wartości, sposób podejmowania decyzji, przewidywać ich działanie, reakcje itd.
                    A z takiej wiedzy da się wyciągnąć dosyć konkretne korzyści.

                    • slepafuria15 Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 14:42
                      Morrison - podasz jakis konkretny przykład, gdy wiedza z forum pomogła Ci w biznesie?
                      • morrison9 Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 15:12
                        slepafuria15 napisał(a):

                        > Morrison - podasz jakis konkretny przykład, gdy wiedza z forum pomogła Ci w biz
                        > nesie?
                        Ale to nie działa tak, ze dzisiaj coś przeczytam a jutro osiągam z tego wymierne korzyści.
                        Po prostu kształtuje się u mnie pewna optyka, zauważam rzeczy, zjawiska, mechanizmy, których bez zaglądania w nietypowe rejony relacji międzyludzkich bym nie zauważył.
                        Przykłady?
                        Może lepiej nie :-)
                        Jakoś nie mam dzisiaj ochoty na przyjmowanie określeń typu "cynik" pod moim adresem :-)
                        • slepafuria15 Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 15:19
                          Morrison - z góry przyjmijmy, ze jestes cynikiem. ;) Teraz nie masz juz sie czego obawiać. Podaj przykład. Nie daj sie prosić. To naprawdę jest ciekawe.
                          • morrison9 Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 15:25
                            slepafuria15 napisał(a):

                            > Morrison - z góry przyjmijmy, ze jestes cynikiem. ;) Teraz nie masz juz sie cze
                            > go obawiać. Podaj przykład. Nie daj sie prosić. To naprawdę jest ciekawe.
                            Aaa.
                            To co innego.
                            Z takim założeniem to nie ma problemu :-)
                            Skrobnę coś wieczorem bo teraz obowiązki wzywają :-)
                            • morrison9 Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 19:49
                              > > Morrison - z góry przyjmijmy, ze jestes cynikiem. ;) Teraz nie masz juz s
                              > ie cze
                              > > go obawiać. Podaj przykład. Nie daj sie prosić. To naprawdę jest ciekawe.
                              > Aaa.
                              > To co innego.
                              > Z takim założeniem to nie ma problemu :-)
                              > Skrobnę coś wieczorem bo teraz obowiązki wzywają :-)

                              No na przykład lektura forum uświadamia mi jak bardzo ważnym kryterium dla kobiety jest porównanie jej z męzczyzną. Jak działa na nią komunikat, ze robi coś równie dobrze lub lepiej od mężczyzny.
                              W żadnej mądrej książce o tym nie przeczytałem (to chyba musiałaby być dosyć niepoprawna politycznie książka).
                              Może dotyczy to bardziej forum "Feminizm" niż "BSwM" ale akurat są kobiety, które piszą i tu i tu.
                              Mam nadzieję, ze nie muszę tłumaczyć możliwosci wykorzystania tego mechanizmu na gruncie zawodowym :-)
                    • protein.spill Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 20:11
                      > Poznawanie sposobu myślenia innych ludzi pozwala mi całkiem nieźle oceniać ich
                      > system wartości, sposób podejmowania decyzji, przewidywać ich działanie, reakcj
                      > e itd.
                      > A z takiej wiedzy da się wyciągnąć dosyć konkretne korzyści.
                      >

                      Zakładając, ze ci ludzie sa świadomi swojego procesu decyzyjnego i ze sa gotowi szczerze sie ta wiedza dzielić. Wersja B: jestes urodzonym psychologiem i widzisz na wylot przez zniekształcenia autoprezentacji. Niezależnie od powyższego masz racje, warto słuchać, zwłaszcza tych z którymi nie ma sie na co dzien zbyt duzo do czynienia.
                      • morrison9 Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 20:38
                        > > A z takiej wiedzy da się wyciągnąć dosyć konkretne korzyści.
                        > >
                        > Zakładając, ze ci ludzie sa świadomi swojego procesu decyzyjnego i ze sa gotowi
                        > szczerze sie ta wiedza dzielić.
                        Wcale nie.
                        Najmniej mnie obchodzą komunikaty wyrażane wprost.
                        Bardziej powtarzalność pewnych odruchów, reakcji itd

                        > Wersja B: jestes urodzonym psychologiem i
                        E tam od razu psychologiem.
                        Jeśli widzę pewną powtarzalność reakcji to mogę wyciągać pewne wnioski statystyczne i na ich podstawie modyfikować swoje działania. Jeśli dzięki temu skutecznosc tych działań wzrasta na przykład z 5% do 10% to dla sceptyka moje spostrzeżenia są w 90% nietrafne.
                        Ale może te dodatkowe pięć procent daje mi na przykład kolosalną przewagę nad konkurencją.

                        > widzisz na wylot przez zniekształcenia
                        Zazwyczaj nic nie widzę "na wylot"
                        Operuję raczej pojęciem "prawdopodobieństwa" i "wartości oczekiwanej" :-)
                        > warto słuchać, zwłaszcza tych z którymi nie ma sie na co dzien zbyt
                        > duzo do czynienia.
                        I o to mi właśnie chodziło.
                      • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 22:49
                        protein.spill napisał(a):

                        Niezależnie od powyższego
                        > masz racje, warto słuchać, zwłaszcza tych z którymi nie ma sie na co dzien zbyt
                        > duzo do czynienia.

                        A po co? Chodzi o brakujaca perspektywe?
                        • protein.spill Re: Unikanie seksu przez męża 06.03.15, 04:11
                          > A po co? Chodzi o brakujaca perspektywe?

                          Tak. Można sobie w ciszy i spokoju rozłożyć cudze opinie na czynniki pierwsze. Czasem wyjdzie cos interesującego a juz od wielkiego dzwonu można sie przyznać przed sobą do pomyłki.

                          Ja tez po to, zeby mieć lepsze wyczucie ducha czasu (zeitgeist). Żeby wiedzieć czego sie nie mówi. Duża czesc z codziennie wypowiadanych słów to tylko wzajemne czyszczenie futra, czynność nie nastawiona na wymianę informacji, tylko na manipulacje nastrojem. Jak poczytasz co ludzi drażni wiesz gdzie moga leżeć towarzyskie miny.

                          I na koniec: humor. Zamierzony i sytuacyjny :)
                          • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 06.03.15, 09:18
                            protein.spill napisał(a):

                            > Tak. Można sobie w ciszy i spokoju rozłożyć cudze opinie na czynniki pierwsze.
                            > Czasem wyjdzie cos interesującego a juz od wielkiego dzwonu można sie przyznać
                            > przed sobą do pomyłki.
                            >
                            > Ja tez po to, zeby mieć lepsze wyczucie ducha czasu (zeitgeist). Żeby wiedzieć
                            > czego sie nie mówi. Duża czesc z codziennie wypowiadanych słów to tylko wzajemn
                            > e czyszczenie futra, czynność nie nastawiona na wymianę informacji, tylko na ma
                            > nipulacje nastrojem. Jak poczytasz co ludzi drażni wiesz gdzie moga leżeć towar
                            > zyskie miny.
                            >
                            > I na koniec: humor. Zamierzony i sytuacyjny :)

                            :) Jak sie nie oddajdujesz i Ci to przeszkadza to (nad)wrzucaj duza ilosc zwrotow grzecznosciowych, moze tego i tamtego odurza i nikt nie zauwazy co wlasciwie chciales powiedziec. To tak jak mi kumpela mowila, ze niektorzy uwazaja, ze mowia jezykami lecac tylko czasem terazniejszym, a wstawiajac najwyzej oznaczniku czasu typu 'wczoraj'. A jak sie nie odnajdujesz i Ci to nie przeszkadza to zaakceptuj samotnosc. Podobniez raz zaakceptowana wynagradza.

                            A jak bys tu byl to bysmy byli przyjaciolmi. A mozna z Toba poplotkowac o facetach? Chyba zaczyna podobac mi sie facet od Statystyki. Wczoraj powiedzialam mu, ze to juz 5 wyklad, a on ma zawsze ta sama niebieska koszule. Wytlumaczyl mi, ze to dalego, ze ma zielone spodnie i niebieskie trampki wiec co mial do nich dobrac. Slowaczka powiedziala, ze na Slowacji maja przyslowie, ze niebieski z zielonym w parze nie chodza. Na mnie dzialaja.

                            Znowu przywolujesz we mnie Hegla "'Geist' jest jedyna rzeczywistoscia".

                            Rozkladasz opinie na czynniki? Wrzucaj wiecej swoich. Tez porozkladam ;)

                            A co tam podczytujesz jak robisz cardio-pedo? Chyba nie ''Phänomenologie des Geistes'' w oryginale ;-) Google translate tlumaczy to na Fenomenologia umysłu. Nie mowie po niemiecku ;( Dobra smieje sie, Hegel nic nie pisal o duchu czasu. O czym czytasz?
            • anbale Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 21:29
              Mam wrażenie, że gdybym (hipotetycznie) stwierdziła, że postrzegam Cię jako atrakcyjnego gościa to chyba byś rwał włosy z głowy w rozpaczy:) a na 100% kompletnie byś zdeprecjonował moje postrzeganie.
          • wont Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 20:06
            anbale napisała:

            > No właśnie, ja raczej też z tych "szaromyszowatych" a nigdy się o seks nie musi
            > ałam prosić:)
            --------------
            Mi sie wydaje, ze to normalne. Wiekszosc facetow zdecydowanie woli seks z szara myszka z kurwikami w oczodolach, ktorej libido widac w kazdym gescie niz z jakas znudzona zyciem "pieknoscia". Piekno kobiety lezy w jej srodku. Szczegolnie, jesli do tego piekna mozna sie szybko dostac ;)
            • mabelle2000 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 20:12
              wont napisał:

              > Mi sie wydaje, ze to normalne. Wiekszosc facetow zdecydowanie woli seks z szara
              > myszka z kurwikami w oczodolach, ktorej libido widac w kazdym gescie niz z jak
              > as znudzona zyciem "pieknoscia".

              Szczegolnie, ze pieknosc zwykle jest dla niego niedostepna, a szara myszka sama sie prosi, zeby ja wyruchac ;-)))
              • sabat.77 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 20:23
                mabelle2000 napisała:

                > Szczegolnie, ze pieknosc zwykle jest dla niego niedostepna, a szara myszka sama
                > sie prosi, zeby ja wyruchac ;-)))

                Bzdura. Za 300-400 PLN moge miec mloda dziewczyne, z duza doza prawdopodobienstwa duzo bardziej atrakcyjna fizycznie od dziewczyn z tego forum, chociaz jestescie w wiekszosci ladne.
                Wiec jak to niedostepna? Nie o tym Wont pisze - on ma na mysli zaangazowanie.
                Autentycznego zaangazowania w seks i radosci z tego nie da sie kupic. Dlatego to deficytowy towar. A seksu jest po kokardy i jest dostepny dla kazdego kto chce i ma troche luznego grosza.
                • wont Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 20:45
                  sabat.77 napisał:

                  Nie o tym Wont pisze - on ma na mysli zaangazowanie.
                  > Autentycznego zaangazowania w seks i radosci z tego nie da sie kupic. Dlatego t
                  > o deficytowy towar. A seksu jest po kokardy i jest dostepny dla kazdego kto chc
                  > e i ma troche luznego grosza.
                  --------------
                  Bingo! :) Can't buy me love. Oraz autentycznego zaangazowania w seks i plynacej z seksu radosci :)
                  • loppe Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 20:53
                    wont napisał:

                    > sabat.77 napisał:
                    >
                    > Nie o tym Wont pisze - on ma na mysli zaangazowanie.
                    > > Autentycznego zaangazowania w seks i radosci z tego nie da sie kupic. Dla
                    > tego t
                    > > o deficytowy towar. A seksu jest po kokardy i jest dostepny dla kazdego k
                    > to chc
                    > > e i ma troche luznego grosza.
                    > --------------
                    > Bingo! :) Can't buy me love. Oraz autentycznego zaangazowania w seks i plynacej
                    > z seksu radosci :)

                    Money can't buy me great sex
                • mabelle2000 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 20:56
                  sabat.77 napisał:
                  > Bzdura. Za 300-400 PLN moge miec mloda dziewczyne,

                  Miec ? Mozesz sie w nia spuscic co najwyzej.

                  > Wiec jak to niedostepna? Nie o tym Wont pisze - on ma na mysli zaangazowanie.

                  Poki co, cala masa mezczyzn nie umie odroznic zaangazowania prawdziwego od udawanego. Ci sami mezczyzni chlubia sie ze "sa wzrokowcami". Rozumiesz wiec, ze deklaracje "wole brzydka ale chetna" nalezy traktowac z pewnym dystansem :-)

              • wont Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 20:32

                > Szczegolnie, ze pieknosc zwykle jest dla niego niedostepna, a szara myszka sama
                > sie prosi, zeby ja wyruchac ;-)))
                ----------------
                Mabelle, w tym krotkim zdaniu masz racje i jej nie masz.

                Nie masz do konca racji w twierdzeniu "jest dla niego niedostepna" (wytlumacze to w akapicie ponizej). Masz natomiast racje w twierdzeniu ze "szara myszka sama sie prosi, zeby ja wyruchac". Byc moze intencja twoja bylo zdeprecjonowanie "szarej myszki" ale ci sie nie udalo, bo wlasnie to czego mezczyzni szukaja w kobietach i dlaczego czesto wlasnie to "szare myszki" sa rozchwytywane to jest wlasnie to, ze same sie prosza, zeby je wyruchac. Lubia seks, adoruja mezczyzn, sa przesycone seksualnoscia, chocicaz byc moze na pierwszy rzut oka tego nie widac.

                Teraz ad "pieknosc jest niedostepna". Wracajac do moich niechlubnych wspomnien z niechlubej przeszlosci, to pamietam, ze po paru wtopach z pieknymi drogimi kurwami, ktore uwazaly, ze wystarczajaca gratyfikacja dla mlodego padawana jest widok, smak i zapach jej cipki i one nie musza nic od siebie dac, dalem sobie spokoj z "pieknosciami" i skupilem sie na wyszukiwaniu kurwikow w oczodolach.
                • mabelle2000 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 21:17
                  wont napisał:

                  > Lubia seks, adoruja mezczyzn, s
                  > a przesycone seksualnoscia, chocicaz byc moze na pierwszy rzut oka tego nie wid
                  > ac.

                  Szczegolnie tej adoracji mezczyzn na pierwszy rzut oka nie widac :-D

                • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 21:26
                  wont napisał:
                  dalem sobie sp
                  > okoj z "pieknosciami" i skupilem sie na wyszukiwaniu kurwikow w oczodolach.

                  Tymi dolami wszystko psujesz. Ej no wez to przeczytaj 'oczo D O L A CH' :D Okropny, paskudny wyraz. Masakra. Czyli jak dziewcze nie ma oczu a pozostaly jej owszem oczodoly, to ok? ;)
                  • wont Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 22:00
                    hello-kitty2 napisała:
                    >
                    > Tymi dolami wszystko psujesz. Ej no wez to przeczytaj 'oczo D O L A CH' :D Okro
                    > pny, paskudny wyraz. Masakra. Czyli jak dziewcze nie ma oczu a pozostaly jej ow
                    > szem oczodoly, to ok? ;)
                    -------
                    Chodzilo mi o efekt kontrastu. Piekny wyraz "kurwiki" vs wulgarne "oczodoly".
                    • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 13:59
                      wont napisał:

                      > Chodzilo mi o efekt kontrastu. Piekny wyraz "kurwiki" vs wulgarne "oczodoly".

                      Zamierzony efekt kontrastu masz w zwyklym 'kurwiki w oczach', gdzie 'kurwiki' robia za wulgarny wyraz, bo pochodza od slowa 'kurwa'. A ze kurwa jest wulgarna to wiesz, bo sam wnosiles zeby kurwe diva nazywac. W 'kurwiki w oczodolach' masz wulgarnosc na wulgarnosci. W sumie tez porazajacy efekt tylko odwrotny ;)
            • anbale Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 13:06
              wont napisał:

              > --------------
              > Mi sie wydaje, ze to normalne. Wiekszosc facetow zdecydowanie woli seks z szara
              > myszka z kurwikami w oczodolach, ktorej libido widac w kazdym gescie niz z jak
              > as znudzona zyciem "pieknoscia".

              No ale te żebrzące o seks piękności nie wydają się takie znowu znudzone życiem...Czasem może trochę za mocno skoncentrowane na "fizyczności", a np. jakoś trudno wywnioskować czy jakieś życie emocjonalne istnieje w tym bezseksowym związku, ale też nie zawsze; czasem jest piękność, są uczucia i też kicha.

              > Piekno kobiety lezy w jej srodku.

              Ciekawe czy napisałeś to szczerze...A jeśli tak, to chyba mężczyzna jakoś z wiekiem dochodzi do tego olśnienia, i to też nie każdy.
              • wont Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 15:07
                anbale napisała:

                > wont napisał:
                >
                > > Piekno kobiety lezy w jej srodku.
                >
                > Ciekawe czy napisałeś to szczerze...A jeśli tak, to chyba mężczyzna jakoś z wie
                > kiem dochodzi do tego olśnienia, i to też nie każdy.
                --------------
                Zmartwila mnie twoja supozycja, ze to co napisalem, napisalem szczerze. Wyglada na to, ze musze jeszcze popracowac na klarownoscia moich komentarzy. W kazdym razie, nawet jakbym tak myslal, to bym tego nie pisal jak jakis, tfu, lizus :)
                • anbale Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 15:15
                  :- )
                • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 15:26
                  wont napisał:

                  > anbale napisała:
                  >
                  > > wont napisał:
                  > >
                  > > > Piekno kobiety lezy w jej srodku.
                  > >
                  > > Ciekawe czy napisałeś to szczerze...A jeśli tak, to chyba mężczyzna jakoś
                  > z wie
                  > > kiem dochodzi do tego olśnienia, i to też nie każdy.
                  > --------------
                  > Zmartwila mnie twoja supozycja, ze to co napisalem, napisalem szczerze. Wyglada
                  > na to, ze musze jeszcze popracowac na klarownoscia moich komentarzy. W kazdym
                  > razie, nawet jakbym tak myslal, to bym tego nie pisal jak jakis, tfu, lizus :)

                  (Pozwole sobie skomentowac) Lizus nie ale Twoja postawa od dlugiego czasu przebijajaca sie z Twoich wypowiedzi kluje w oczy poszukiwaniem akceptacji. Jestes porzadnie niedowartosciowany przez kobiety, co nie zaskakuje, bo przeciez nie utrzymujac z kobietami dluzszych relacji nie masz medium do otrzymywania informacji zwrotnej dotyczacej swojej wartosci, a takiej informacji ewidentnie potrzebujesz. Cos jak Marek potrzebuje poklasu tak Ty potrzebujesz akceptacji choc na najnizszym, elementarnym poziomie. Czasami az szkoda. (pisze bez szydery)
                  • wont Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 15:47
                    Kitty, w tym co piszesz zazwyczaj cos jest - przynajmniej jakis blad ortograficzny. Tym razem nie dopatrzylem sie niczego, nawet ortograficznego bledu ;)
                    • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 16:02
                      wont napisał:

                      > Kitty, w tym co piszesz zazwyczaj cos jest - przynajmniej jakis blad ortografic
                      > zny. Tym razem nie dopatrzylem sie niczego, nawet ortograficznego bledu ;)

                      Zwazywszy, ze oboje nie uzywamy polskich znakow to oboje popelniamy kupe bledow. Probujesz obrocic w zart i ok. Z tego co pisze mozesz skorzystac, a mozesz to odrzucic. Wybor nalezy do Ciebie. Skoro moje wypowiedzi nie maja wartosci, mozesz sobie odpuscic ich czytanie ;)
                      • wont Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 16:37
                        Kitty, chcesz powaznie, to napisze pare zdan powaznie. Co mi tam...

                        Ja cie naprawde bardzo lubie i szanuje ale my operujemy zupelnie innymi aparatami poznawczymi, mamy inna wrazliwosc, system wartosci, logike nawet. Nalezymy do calkowice roznych swiatow i rzadko sie spotkamy jesli chodzi o interpretowanie rzeczywistosci. To co dla ciebie jest potrzeba akceptacji dla mnie moze byc niezobowiazujacym flirtem albo wymaganiem od drugiej strony tego samego czego wymagam od siebie (naprawde, nie wiem do czego pijesz, wiec strzelam na oslep). Jesli chodzi o to forum to juz zupelnie nie rozumiem, gdzie moglabys dostrzec potrzebe akceptacji, bo ja zadnych kompleksow jesli chodzi o moja inteligencje czy umiejetnosc poprawnego wyrazania swoich mysli nie mam. Wrecz przeciwnie, uwazam, ze stoja na stosunkowo wysokim poziomie.

                        Podsumowujac, nie sadze, zeby wymiana pomiedzy nami jakichs glebokich przemyslen miala przyszlosc, bo ani ja nie zrozumiem ciebie ani ty mnie. Zdecydowanie bardziej wole jak sobie tutaj niezobowiazujaco zartujemy.
                        • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 17:54
                          wont napisał:

                          > Kitty, chcesz powaznie, to napisze pare zdan powaznie. Co mi tam...
                          >
                          >To co dla ciebie jest potrzeba akceptacji dla mnie moze byc n
                          > iezobowiazujacym flirtem albo wymaganiem od drugiej strony tego samego czego wy
                          > magam od siebie (naprawde, nie wiem do czego pijesz, wiec strzelam na oslep). J
                          > esli chodzi o to forum to juz zupelnie nie rozumiem, gdzie moglabys dostrzec po
                          > trzebe akceptacji, bo ja zadnych kompleksow jesli chodzi o moja inteligencje cz
                          > y umiejetnosc poprawnego wyrazania swoich mysli nie mam. Wrecz przeciwnie, uwaz
                          > am, ze stoja na stosunkowo wysokim poziomie.

                          Ale ja sie nie odnosilam w mojej ocenie o poszukiwaniu akceptacji:
                          1. ani do niezobowiazujacych flirtow,
                          2. ani do kompleksow jesli chodzi o moja inteligencje czy umiejetnosc poprawnego wyrazania swoich mysli (skad to w ogole wziales? to raczej Ty dostrzegasz we mnie braki w zrozumieniu, ja w Tobie absolutnie ich nie dostrzegam, o umiejetnosci wyrazania mysli nie wspomne, absolutny brak zastrzezen z mojej strony)
                          3. ani nawet do postu, z ktorego ta dyskusja sie zapoczatkowala (o pieknie wewnetrznym kobiety).

                          Ja sie odnosze do rzeczy, o ktore nie pytales. Mam pamiec do zbierania wielu elementow z dluzszego okresu czasu dotyczacych interesujacego mnie aspektu. Niepotrzebnie odnosisz moja wypowiedz bezposrednio do wypowiedzi z drzewka, tj wiem ze taka procedura tu wystepuje ale ja sie nie zawsze do niej stosuje. Czesto kieruje sie szersza perspektywa.

                          > Podsumowujac, nie sadze, zeby wymiana pomiedzy nami jakichs glebokich przemysle
                          > n miala przyszlosc, bo ani ja nie zrozumiem ciebie ani ty mnie. Zdecydowanie ba
                          > rdziej wole jak sobie tutaj niezobowiazujaco zartujemy.

                          Ale ok nie bede tego drazyc skoro wymiana glebszych przemyslen Cie nie interesuje. Jestesmy tu jednak z innych powodow. Dla mnie sam niezobowiazujacy zart czy flirt jest bardzo powierzchowny i bezproduktywny, o malej wartosci (ja dla odmiany zart widze jaka pozadana forme przedstawiania rzeczy glebszych, zlozonych, powaznych). 'Zart' z Twojego podejscia nie spelnia moich ambicji. Takze akurat w tym zakresie nie posluze Ci za rozmowce. Takze juz mnie nie ma.

                          Do niezobowiazujacego pozartowania czy poflirtowania na pewno ktos sie znajdzie. Ja wole te zobowiazujace ;) Klaniam sie.

                          Ktos do powaznych rozmow o zyciu? Anyone? ;)
                          • prosty_facet Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 19:21
                            hello-kitty2 napisała:

                            > Ktos do powaznych rozmow o zyciu? Anyone? ;)

                            A o czym chcesz pogadać ?
                            Pisz na priva ;-)
                          • sabat.77 Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 19:44
                            hello-kitty2 napisała:

                            > Ktos do powaznych rozmow o zyciu? Anyone? ;)

                            Always.
                            Wedlug mnie o zyciu trudno rozmawiac wyrywkowo. Tego nauczyl mnie moj pies, umierajac w zeszlym roku.
                            Wzialem go gdy mial kilka tygodni, kiedy byl malym rozbrykanym szczeniaczkiem, pachnacym slodkim mlekiem, z wiecznie rozklapana paszcza gryzaca kapcie gdy sie je przesuwalo po podlodze, ciekawskimi wegielkami oczu i stojacym jak antenka wesolym ogonkiem. Pochowalem masywne psisko, ktore juz ciezko poruszalo obolalymi stawami, z oszronionym siwizna pyskiem, zmeczonym wzrokiem, apatyczne, tracace nieuchronnie zyciowa energie, w kazdym miesiacu poprzedzajacym smierc bardziej, z tygodnia na tydzien, z dnia na dzien, z godziny na godzine. Koniec.
                            Obok mnie przemknela linia zycia drugiego jestestwa, zwiazala sie ze mna i odeszla. To bylo wiele lat, a stalo sie mgnieniem.
                            I tak samo odchodzi czlowiek, chociaz jego zegar tyka siedem razy wolniej. Tak samo mozemy kochac, tesknic, pragnac bliskosci innych ludzi - ale gdy zrzadzeniem losu zostaniemy postawieni w obliczu ich smierci, ta nasza bliska sercu wiez rozpada sie w chmare nocnych, szemrzacych skrzydlami czarnych motyli, ktore nikna na zawsze w ciemnosci. Ciemnosci ktora juz nigdy nikomu nie odpowiada i na zawsze pozostawia nas w milczacej samotnosci I zadumie.
                            Chcesz rozmawiac powaznie o zyciu?
                            Ale przeciez samo zycie traktuje nas zupelnie niepowaznie, stawiajac pytania, na ktore nie ma zamiaru udzielic odpowiedzi. A kiedy czasem zdaje nam sie, ze mamy na koncu jezyka to co chcielibysmy powiedziec, kiedy zaczynamy promieniec z radosci, ze juz odgadlismy najwieksza z szarad stworcy - wtedy zycie obraca sie do nas plecami, drwiac z naszej malosci i nietrwalosci.
                            Co wiec pozostaje? Pytam o wartosci - skoro nawet milosc umiera, co pozostaje oprocz wiecznej ciemnosci, ktora jest wszystkim nam pisana?
                            • ninek04 Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 22:23
                              i, ta nasza bliska sercu wiez
                              > rozpada sie w chmare nocnych, szemrzacych skrzydlami czarnych motyli, ktore ni
                              > kna na zawsze w ciemności.

                              To ładne, Sabat, działa na wyobraźnię.

                              > Co wiec pozostaje? Pytam o wartosci - skoro nawet milosc umiera, co pozostaje o
                              > procz wiecznej ciemnosci, ktora jest wszystkim nam pisana?


                              Zawsze pozostają, istnieją jakieś niewielkie, drobne i przeważnie proste radości, które sprawiają, że odsuwamy tę wizję ciemności w niepamięć.
                              • socrates11 Re: Unikanie seksu przez męża 02.06.15, 17:34
                                Dokładnie
        • wont Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 19:59
          triismegistos napisała:

          > Ja. Tylko ja akurat na brak seksu nie narzekam :D
          -------------
          Bo w nisze weszlas! Stukasz mezczyzn straponami :)

          Dobra, zartuje - jestes inteligentna, otwarta w kwestiach seksualnych wiec nie rozumiem dlaczego mialabys narzekac na brak seksu.

          W ogole ja nie rozumiem jak atrakcyjne, srednioatrakcyjne i maloatrakcyjne kobiety, ktore LUBIA SEKS moga narzekac na jego brak :) No to jest dla mnie niepojete po prostu. W sensie - nie narzekac na brak, tylko odczuwac brak.
          • sabat.77 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 20:12
            wont napisał:

            > W ogole ja nie rozumiem jak atrakcyjne, srednioatrakcyjne i maloatrakcyjne kobi
            > ety, ktore LUBIA SEKS moga narzekac na jego brak :) No to jest dla mnie niepoje
            > te po prostu. W sensie - nie narzekac na brak, tylko odczuwac brak.

            To jest proste jak konstrukcja cepa.
            One poprzez seks potwierdzaja sobie, ze w ukladzie z mezem wszystko gra.
            Zdrada nic im nie daje, bo nie oferuje alternatywnego zwiazku tylko seks.
            Kobieta zdradzi dopiero gdy sie "zakocha", czyli znajdzie kandydata na nowego meza :)
            • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 20:26
              sabat.77 napisał:

              > wont napisał:
              >
              > > W ogole ja nie rozumiem jak atrakcyjne, srednioatrakcyjne i maloatrakcyjn
              > e kobi
              > > ety, ktore LUBIA SEKS moga narzekac na jego brak :) No to jest dla mnie n
              > iepoje
              > > te po prostu. W sensie - nie narzekac na brak, tylko odczuwac brak.
              >
              > To jest proste jak konstrukcja cepa.
              > One poprzez seks potwierdzaja sobie, ze w ukladzie z mezem wszystko gra.
              > Zdrada nic im nie daje, bo nie oferuje alternatywnego zwiazku tylko seks.
              > Kobieta zdradzi dopiero gdy sie "zakocha", czyli znajdzie kandydata na nowego m
              > eza :)

              A co tu jest trudne do zrozumienia? Kobieta ma meza, kocha go i chce z nim miec seks. Skoro on ja odrzuca to go nie ma. Ona po prostu sprawdzila czy sie zaniedbala i wyszlo jej, ze nie, ze jest nadal atrakcyjna. Seks czemus sluzy i nie jest wylacznie realizacja popedu plciowego. I nie musi czekac az sie zakocha w innym, wystarczy, ze przestanie kochac tego.

              A Ty Sabat tak sie wysmiewasz z tego zwiazku, a niemu wszystko zawdzieczasz co masz, a bo bez niego bys nawet nie przezyl.
              • sabat.77 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 20:32
                Bez zwiazku bym nie przezyl? Dobrze sie czujesz Kitty? Co niby zawdzieczam zwiazkowi?
                • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 21:27
                  sabat.77 napisał:

                  > Bez zwiazku bym nie przezyl? Dobrze sie czujesz Kitty? Co niby zawdzieczam zwia
                  > zkowi?

                  Pieniedze na zycie, jakie prowadzisz.
                  • sabat.77 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 21:35
                    hello-kitty2 napisała:

                    > Pieniedze na zycie, jakie prowadzisz.

                    Co ty mowisz? Niby w jaki sposob zwiazek dal mi pieniadze? To raczej przeciwnie - zagonil mnie w finansowa klatke. Gdybym mogl cofnac czas i samotnie zamieszkac w swoim mieszkaniu, to wciaz jakos bylbym w stanie sie utrzymac.
                    • loppe Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 21:43
                      sabat.77 napisał:

                      > hello-kitty2 napisała:
                      >
                      > > Pieniedze na zycie, jakie prowadzisz.
                      >
                      > Co ty mowisz? Niby w jaki sposob zwiazek dal mi pieniadze? To raczej przeciwnie
                      > - zagonil mnie w finansowa klatke. Gdybym mogl cofnac czas i samotnie zamieszk
                      > ac w swoim mieszkaniu, to wciaz jakos bylbym w stanie sie utrzymac.

                      Co ty mówisz Kitty? To Sabat jest w złotej klatce? Żona i jej rodzina płaca mu żeby z nią był?:)
                    • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 21:58
                      sabat.77 napisał:

                      > hello-kitty2 napisała:
                      >
                      > > Pieniedze na zycie, jakie prowadzisz.
                      >
                      > Co ty mowisz? Niby w jaki sposob zwiazek dal mi pieniadze? To raczej przeciwnie
                      > - zagonil mnie w finansowa klatke. Gdybym mogl cofnac czas i samotnie zamieszk
                      > ac w swoim mieszkaniu, to wciaz jakos bylbym w stanie sie utrzymac.

                      Ale nie da sie cofnac czasu. Mozesz tylko przyjac dwie opcje: ta i teraz bez zwiazku. W opcji ze zwiazkiem zyjesz lepiej. DLatego z niego nie rezygnujesz. Dlatego glupota jest sie z niego wysmiewac, bo dzieki niemu teraz zyjesz lepiej niz bez.
                      • wont Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 22:15
                        hello-kitty2 napisała:

                        > Ale nie da sie cofnac czasu. Mozesz tylko przyjac dwie opcje: ta i teraz bez zw
                        > iazku. W opcji ze zwiazkiem zyjesz lepiej. DLatego z niego nie rezygnujesz. Dla
                        > tego glupota jest sie z niego wysmiewac, bo dzieki niemu teraz zyjesz lepiej ni
                        > z bez.
                        -------'
                        Ciekawa sofistyka. Pobij kogos, zwiaz i spusc na linie nad przepascia. A jak zacxnie ci ublizac powiedz, ze nie da sie cofnac czasu i ze mozna przyjac tylko dwie opcje. Ta ze mna i ta beze mnie. W opcji ze mna zyjesz. W opcji beze mnie - nie :)
                        • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 22:57
                          wont napisał:

                          > Pobij kogos, zwiaz i spusc na linie nad przepascia. A jak za
                          > cxnie ci ublizac powiedz, ze nie da sie cofnac czasu i ze mozna przyjac tylko d
                          > wie opcje. Ta ze mna i ta beze mnie. W opcji ze mna zyjesz. W opcji beze mnie -
                          > nie :)

                          No ale tak jest. Co wybierasz? Znajdziesz sie w takiej sytuacji to bedziesz wiedzial co wybrac. Skoro nie wiesz tzn ze sie jeszcze nie znalazles, co nie znaczy, ze sie nie znajdziesz.
                      • sabat.77 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 22:17
                        hello-kitty2 napisała:

                        > Ale nie da sie cofnac czasu. Mozesz tylko przyjac dwie opcje: ta i teraz bez zw
                        > iazku. W opcji ze zwiazkiem zyjesz lepiej. DLatego z niego nie rezygnujesz. Dla
                        > tego glupota jest sie z niego wysmiewac, bo dzieki niemu teraz zyjesz lepiej ni
                        > z bez.

                        Nie musze przyjmowac takiej optyki, poniewaz mam swiadomosc zwiazkow przyczynowo skutkowych, ktore sprawily, ze jestem w takiej a nie innej sytuacji. Moge gardzic zwiazkiem i jednoczesnie w nim byc. Nie mam poczucia schizofrenii tam gdzie Ty ja wyczuwasz, chociaz wiem co masz na mysli. Nie przekonasz mnie, rozni nas punkt widzenia.
                        • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 22:53
                          sabat.77 napisał:

                          Moge gar
                          > dzic zwiazkiem i jednoczesnie w nim byc.

                          Alez ja nie mam najmniejszego zamiaru Cie do niczego przekonywac. Pytales jak panie oceniaja panow z forum. No tez ja mowie, ze atrakcyjnosc pana, ktory gardzi czyms, wysmiewa cos, a jednoczesnie czerpie z tego korzysci trzymajac sie tego, jest zerowa albo nawet minusowa. To jest tak, jak mnie kiedys krotko wyprostowal kolega z pracy, na ktora zwyklismy w dziale narzekac 'Nie podoba Ci sie tutaj? To juz wypierdalaj. A jak zostajesz to morda w kubel'. I tak wlasnie jest. Dokladnie tak. Innymi slowy nazywala to samo zjawisko kolezanka z innej pracy: 'Ja nie narzekam, ja zmieniam'. I tacy ludzie mi imponuja. A tacy jak Ty nie, co kasaja reke, ktora ich karmi.
                          • sabat.77 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 23:12
                            hello-kitty2 napisała:

                            > tacy ludzie mi imponuja. A tacy jak Ty nie,
                            > co kasaja reke, ktora ich karmi.

                            Rozumiem. Dziekuje za precyzyjna odpowiedz na moje pytanie. Oczywiscie zmieniac sie nie zamierzam na tej podstawie, Twoja opinia jest mi emocjonalnie obojetna. Niemniej - rozumiem mechanizm, o to mi szlo.
                            • potwor_z_piccadilly Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 20:31
                              sabat.77 napisał:

                              > Dziekuje za precyzyjna odpowiedz na moje pytanie. Oczywiscie zmieniac
                              > sie nie zamierzam na tej podstawie,

                              A Ty w ogóle masz zamiar się zmieniać?
                              Uczyć się na błędach swoich i cudzych?
                              Pytam, bo w Twoich tekstach na takie deklaracje nie natrafiłem, a jak nie natrafiłem, to sadzę, że nie reformując się, w samozadowoleniu tkwiąc, w czarną dupę wchodzisz, bo mężczyzna nie uczący się życia, zamiast postępować do przodu, cofa się.
                              Prawda to znana jak świat.
                              Jeszcze ciut o tym, co lepsze, być z kobietą, czy bez niej.
                              www.youtube.com/watch?v=lreRm6J57ag
                              • sabat.77 Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 21:01
                                Potwor, zmiany powinny miec jakis cel. Ja go nie widze. A bezcelowe podejmowanie wysilku to glupota.
                                • potwor_z_piccadilly Re: Unikanie seksu przez męża 05.03.15, 23:29
                                  sabat.77 napisał:

                                  > Potwor, zmiany powinny miec jakis cel. Ja go nie widze.

                                  Rozumiem, że cel sam z siebie ma się dopasować do Twoich potrzeb, ujawnić się, a Ty po stwierdzeniu jego przydatności, sięgniesz po niego ręką?

                                  A bezcelowe podejmowani
                                  > e wysilku to glupota.

                                  No to czekaj dalej na ten swój cel.


                                • mojemail3 Re ;-) 06.03.15, 08:59
                                  sabat.77 napisał:

                                  > (...) zmiany powinny miec jakis cel. Ja go nie widze. A bezcelowe podejmowani
                                  > e wysilku to glupota.

                                  Dążenie do celu bywa ślepą uliczką. Nie jest istotne, czy działanie jest celowe, czy bezcelowe.
                                  Człowiek spełnia się w życiu, kiedy działa i żyje zgodnie ze swoim motywem życiowym, kiedy wie ( a nie każdy ma to szczęście wiedzieć) co jest jego życiowym motywem ( np. nauczanie, pomaganie, kreowanie itd.) Stad przeciez mamy okreslenie "motywacja"...od motywu.

                                  Pozdrawiam:)
                                  • hello-kitty2 Re: Re ;-) 06.03.15, 09:24
                                    mojemail3 napisała:

                                    > Dążenie do celu bywa ślepą uliczką. Nie jest istotne, czy działanie jest celowe
                                    > , czy bezcelowe.
                                    > Człowiek spełnia się w życiu, kiedy działa i żyje zgodnie ze swoim motywem życi
                                    > owym, kiedy wie ( a nie każdy ma to szczęście wiedzieć) co jest jego życiowym m
                                    > otywem ( np. nauczanie, pomaganie, kreowanie itd.) Stad przeciez mamy okresleni
                                    > e "motywacja"...od motywu.
                                    >
                                    > Pozdrawiam:)

                                    Mojemail fajnie, ze zajrzalas. Brakowalo Twojej perspektywy. Moze zostaniesz na dluzej? ;)
                                    • mojemail3 Re: Re ;-) 06.03.15, 14:21
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      > Mojemail fajnie, ze zajrzalas. Brakowalo Twojej perspektywy. Moze zostaniesz na
                                      > dluzej? ;)

                                      Zobaczę;-) Czasem zaglądam, jak się nowy wątek pojawi, musiałoby mnie coś mocno zafrapować,żeby wciągnąć się w temat.Poza tym, tu nikt nie wierzy,że może się zmienić na lepsze w związku po latach, po przejściach...Tu sami " niewierni Tomasze" ;-)

                                      A poza tym...mało mam czasu,"kruca bomba"
                                      www.youtube.com/watch?v=cjjo0Icjka8
                                      a ja teraz samodyscyplinę uprawiam, nie siedzę po nocach, wcześniej chodzę spać ze ślubnym mężem ;-)
                                  • protein.spill Re: Re ;-) 06.03.15, 09:39
                                    mojemail3 napisała:

                                    > sabat.77 napisał:
                                    >
                                    > > (...) zmiany powinny miec jakis cel. Ja go nie widze. A bezcelowe podejmo
                                    > wani
                                    > > e wysilku to glupota.
                                    >
                                    > Dążenie do celu bywa ślepą uliczką. Nie jest istotne, czy działanie jest celowe
                                    > , czy bezcelowe.
                                    > Człowiek spełnia się w życiu, kiedy działa i żyje zgodnie ze swoim motywem życi
                                    > owym, kiedy wie ( a nie każdy ma to szczęście wiedzieć) co jest jego życiowym m
                                    > otywem ( np. nauczanie, pomaganie, kreowanie itd.) Stad przeciez mamy okresleni
                                    > e "motywacja"...od motywu.
                                    >
                                    > Pozdrawiam:)

                                    Dawno Cię nie widziałem, witaj!
                                    Mam wrażenie ze znaczenie czasownika "motywować" oddaliło sie we współczesnej polszczyźnie od znaczenia rzeczownika "motyw".

                                    Z jednej strony trudno sie z Tobą nie zgodzić, z drugiej wydaje mi sie ze nie tyle chodzi o znalezienie czegoś co jest twoim powołaniem (typu: taniec) co o znalezienie swojego rytmu, poziomu ambicji, stylu interakcji z innymi. Konkretny zawód, pasja czy zwiazek (lub jego brak) to rzeczy wtórne.

                                    Skoro o Sabacie mowa to nie wróżę szybkich zmian, chociaż nie znam dobrze człowieka. Wysoka inteligencja, erudycja i ciekawość połączona ze znośnym bytem na co dzien bedzie pewnie użyta do racjonalizacji status quo. Ale to moze tylko projekcja.

                                    Miłego dnia.
                                    • mojemail3 Re: Re ;-) 06.03.15, 14:32
                                      protein.spill napisał(a):
                                      > Dawno Cię nie widziałem, witaj!

                                      Bo mnie dawno tutaj nie było, chyba pół roku...dziś z okazji urodzin zajrzałam,żeby zobaczyć jak mi w profilu przeskoczyło z 40 na 41...


                                      > Z jednej strony trudno sie z Tobą nie zgodzić, z drugiej wydaje mi sie ze nie t
                                      > yle chodzi o znalezienie czegoś co jest twoim powołaniem (typu: taniec) co o zn
                                      > alezienie swojego rytmu, poziomu ambicji, stylu interakcji z innymi. Konkretny
                                      > zawód, pasja czy zwiazek (lub jego brak) to rzeczy wtórne.

                                      A czy to ważne, takie deliberowanie...
                                      Motyw życia, coś co nas określa, jacy jesteśmy w działaniu, co z siebie dajemy.
                                      Jeśli ktoś lubi tańczyć, to nie znaczy,że ma zrobić karierę w tańcu towarzyskim czy na rurze;-)
                                      Najlepiej zapytać jak nas postrzega najbliższe otoczenie, ludzi doskonale wychwytują ten właściwy "motyw".

                                      > Skoro o Sabacie mowa to nie wróżę szybkich zmian, chociaż nie znam dobrze człow
                                      > ieka. Wysoka inteligencja, erudycja i ciekawość połączona ze znośnym bytem na c
                                      > o dzien bedzie pewnie użyta do racjonalizacji status quo. Ale to moze tylko pro
                                      > jekcja.

                                      To wróżysz? Ciekawe...
                                      Nie o Sabacie mowa, on jak każdy ma osobiste prawo mieć udane, spełnione życie jak i kompletnie nie, to jest kwestia wyboru. Pomijając tych, którzy mają wybór ograniczony,ze względu na ciężkie losu przypadki,ale i Ci-bywa, że dają radę.
                                  • zyg_zyg_zyg Re: Re ;-) 06.03.15, 10:01
                                    Cześć Mojemail, miło Cię znów widzieć.
                                    No i wszystkiego dobrego :-) Markowi zresztą też :-)
                                    • mojemail3 Re: Re ;-) 06.03.15, 14:16
                                      zyg_zyg_zyg napisała:

                                      > Cześć Mojemail, miło Cię znów widzieć.
                                      > No i wszystkiego dobrego :-) Markowi zresztą też :-)

                                      Dziękuję, życie zaczyna się po 40 tce, to dojrzałe;-)
                                      Przypominam sobie,że 20 lat temu owszem, młodość była moim atutem, bo nie zdawałam sobie sprawy,że życie nie układa się według wyobrażeń...o idealnym życiu ;-)

                                      A poza tym, co ja tutaj robię, na wątku pt. "Unikanie seksu przez męża" ? To już nie mój problem...Ale ciężko w tym temacie ogólnie ferować sądy, każda relacja jest indywidualna,choć podlega podobnym prawom.
                                      Po co wszystko komplikować, skoro pewne prawdy o relacjach w związkach są znane od tysięcy lat.
                                      • marek.zak1 Re: Re ;-) 06.03.15, 14:24
                                        mojemail3 napisała:

                                        > zyg_zyg_zyg napisała:
                                        >
                                        > > Cześć Mojemail, miło Cię znów widzieć.
                                        > > No i wszystkiego dobrego :-) Markowi zresztą też :-)

                                        Dzięki,

                                        Rzeczywiście, dzisiaj moje urodziny. Nie obchodzę, naprawde nie warto :).
              • mabelle2000 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 21:10
                hello-kitty2 napisała:

                > Ona po prostu sprawdzila czy sie zanie
                > dbala i wyszlo jej, ze nie, ze jest nadal atrakcyjna.

                Atrakcyjna wizualnie :-) Ale to nadal jest tylko czesc jej atrakcyjnosci jako kobiety i jako czlowieka. Dlaczego wiec skupia sie tylko na tym jak wyglada, a nie na przyklad na tym jak sie zachowuje ?

                PS Osobiscie zawsze mnie zadziwia, ze im czlowiek bardziej blyszczy wizualnie tym wieksza ma pretensje, ze druga strona z nim seksu nie chce uprawiac. No wychodzi na to, ze pieknym to seks nalezy sie z automatu ;-)
                • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 21:29
                  mabelle2000 napisała:

                  > Atrakcyjna wizualnie :-) Ale to nadal jest tylko czesc jej atrakcyjnosci jako k
                  > obiety i jako czlowieka. Dlaczego wiec skupia sie tylko na tym jak wyglada, a n
                  > ie na przyklad na tym jak sie zachowuje ?
                  >
                  > PS Osobiscie zawsze mnie zadziwia, ze im czlowiek bardziej blyszczy wizualnie t
                  > ym wieksza ma pretensje, ze druga strona z nim seksu nie chce uprawiac. No wych
                  > odzi na to, ze pieknym to seks nalezy sie z automatu ;-)

                  Zgoda, powinna teraz sprawdzac dalej, tak ja podpowieadz: zachowanie na tasme.
            • ninek04 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 21:33
              sabat.77 napisał:


              >
              > To jest proste jak konstrukcja cepa.
              > One poprzez seks potwierdzaja sobie, ze w ukladzie z mezem wszystko gra.
              > Zdrada nic im nie daje, bo nie oferuje alternatywnego zwiazku tylko seks.
              > Kobieta zdradzi dopiero gdy sie "zakocha", czyli znajdzie kandydata na nowego m
              > eza :)


              Na pewno nie w każdym przypadku.Zdradzam, bo lubię i potrzebuję seksu, którego nie mam w związku.Nie zakochałam się i nie zakocham, nie interesuje mnie szukanie i tworzenie nowego związku,babranie się w tym znowu. Spotykam się głównie w celu fajnego pieprzenia, pogadania też, ale nic więcej nie oczekuję.Nie chodzi o to, ze jestem wyzbyta uczuć, czy zimna, wręcz przeciwnie, ale na tym etapie życia potrzeba ruchania się uderzyła mi do głowy, a nie potrzeba zakochania.
              • sabat.77 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 21:39
                No ale nie o Twoim wypadku byla mowa, Ninek. Wont dziwil sie czemu dziewczyny nie korzystaja z mozliwosci bzykania na boku przy tak duzej ilosci okazji. A Ty to robisz, wiec Ciebie moj post nie dotyczy.
                • slepafuria15 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 21:59
                  Jedne nie bzykają a inne bzykają. Sabat nie przypinaj wszystkim jednej latki.
                  • sabat.77 Re: Unikanie seksu przez męża 04.03.15, 22:20
                    slepafuria15 napisał(a):

                    > Jedne nie bzykają a inne bzykają. Sabat nie przypinaj wszystkim jednej latki.

                    Nie przypinam latek tylko tlumacze motywy tych niebzykajacych
    • loppe Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 13:16
      Może mąż jest zmartwiony, w depresji z jakichś powodów, i to osłabia jego libido...?
    • hello-kitty2 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 13:27
      giga_3 napisała:

      z bardzo duzym biustem, który wrecz czasem przytlacza
      > mojego meza wizualnie (matka meza miala maly biust, to ma znaczenie psychologi
      > czne)

      ??? Wytlumacz jakie znaczenie psychologiczne to ma.

      Pije te
      > z dla poprawy nastroju, ojciec zreszta tez ciagle popija. Wiem jak dziala alkoh
      > ol , obniza libido

      Wg mnie sie nie obniza najwyzej moga sie pojawic problemy z erekcja.

      choc jak jest umiarkowanie pijany to mu się wlacza ch
      > cica.

      To nie czekaj jak sie zupelnie upije tylko na tym etapie zanecaj.

      > Rzadko kiedy na trzeźwo, co tez mi uwłacza.

      Dlaczego uwlacza? Ja strasznie lubie po alko.

      > Rownoczesnie unika spotkan, wyjsc, gdzie sa inni mężczyźni, ponieważ jest z typ
      > ow zazdrosnych a wie, jak na mnie patrza, to unika wyjsc (choc w przeszłości, p
      > o takich wyjsciach miał ochote..)

      To wychodz sama. Zadziala jeszcze lepiej. Tylko jak jestes w ciazy to i tak nie ma sensu, bo nie zadziala. Jak juz urodzisz. Bedziesz miala powod by oderwac sie od dziecka.

      Sa jakies pr
      > eparaty, suplementy diety, które pomagaja na dluzsza mete?

      A preparaty nie maja sensu, bo i tak go nie zmusisz, zeby je bral. Jak on trenuje na silce i mu testosteron nie pikuje tak, by sie to przekladalo na Twoja satysfakcje z czestotliwosci to suplementy nie pomoga.
      • giga_3 Re: Unikanie seksu przez męża 01.03.15, 13:35
        jestes kobieta czy mezczyzna, spytam z ciekawosci?


        Dzieki za rady:) Z tym libido przy alko pomylilam sie, chodzilo mi o erekcje, jak dluzej pije moze mu nie stawac zwyczajnie?


        Biust - jest jakby zazenowany, przytloczony w minie. Cos jak nastolatek, ktory pierwszy raz widzi duzy biust na zywo, tylko z opcja bez slinienia sie;)) Mam biust G wiec wiesz;) To chyba chodzi o caloksztalt, ze moze w danej chwili swoja seksulnoscia go przytlaczam, gdy nie ma ochoty...Co zawsze jako kobiecie wydawalo mi sie dziwne, moze mam wypaczony obraz facetow, ale wydawalo mi sie, ze takie necenie raczej szybko dziala na faceta;))
        Bo podczas seksu to mi mowi, ze mam boski biust, cialo itd..Jak juz do tego seksu czasem dojdzie...:/
        • slepafuria15 Re: Unikanie seksu przez męża 03.03.15, 16:45
          Przytoczenie seksualnością kojarzy mi sie z nastolatkiem uwiedzionym przez dojrzała kobietę. Brzmi to fatalnie. Wyglada jakby pan był niedojrzały emocjonalnie do pożycia seksualnego.
        • anbale Re: Unikanie seksu przez męża 03.03.15, 21:14
          Skoro to taki bardzo "fizyczny" typ to może inna fizyczność go kręci?
          Mam wrażenie, że strasznie mechanicznie podchodzisz do tematu, jakieś siłownie, fitnesy, koronkowe majtki, biust rozmiar G- a ogólnie ciężko się zorientować czy Wy coś w ogóle czujecie do siebie, czy pogadać macie o czym...
    • kucurek Re: Unikanie seksu przez męża 03.05.15, 21:27
      znajdź sobie po prostu kochanka, żonatego oczywiście, zaleta będzie oprany i ubrany
      a swego toleruj, choć myslę że tu się już nic nie zmieni, libido będzie mu spadało.
      dziwne że już po 5 latach odpuszcza,
    • owieczka1992 Re: Unikanie seksu przez męża 02.07.15, 11:52
      a może spróbujecie jakiegoś afrodyzjaku?? ja swojemu facetowi czasami dolewam kilka kropelek i zaczyna go ponosić jakby wypił pół butelki wina :D dobiera sie do mnie itp, ale robie to po cichu :D mam na myśli coś jak hiszpańska mucha www.alfabet-doznan.pl/49-hiszpanska-mucha coś jak tutaj mniej więcej, to kilka kropelek dolanych do piwa jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a może z czasem sam bez tego zacznie o ciebie zabiegać... spróbuj. drogie nie jest, a może akurat pomoże :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka