Dodaj do ulubionych

Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30

01.07.15, 15:17
W realnym świcie kicha, koleżanka namówiła mnie bym założyła konto na portalu randkowym tam to już totalna masakra. Nie powiem powiedzenie mam jak cholera niestety na 50 facetów którzy do mnie napisali nie trafił się żaden normalny, a zaczepek w stylu:
hej mała, chcesz ?, ;), cześć, co słychać?, witaj !! jak mija wieczór, lubisz sanie, masz owłosioną itp. to jak ty z takim życie próbować budować jak nawet kilku zdań sklecić nie potrafi, że już o opisach jak by mnie przelecieli nie wspomnę. Kurcze czy już nie ma interesujących facetów co jakoś tak sami z siebie zagadają i wciągną w rozmowę, pewnie że seksu mi się chcę ale chciała bym być w związku z kimś normalnym i fajny... gdzie te chłopy ;(
Obserwuj wątek
    • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 15:20
      lopatka30 napisała: za
      > gadają i wciągną w rozmowę, pewnie że seksu mi się chcę ale chciała bym być w z
      > wiązku z kimś normalnym i fajny... gdzie te chłopy ;(

      Jak to gdzie? W tym wielu? W malzenstwach albo w stalych zwiazkach ;(
    • margarytka.margarytka Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 15:20
      normalni? dawno już zajęci lub hajtnięci pozostaje ci status kochanki
      • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 15:22
        margarytka.margarytka napisał(a):
        > normalni? dawno już zajęci lub hajtnięci pozostaje ci status kochanki

        Ale momencik jako kochanka tez bedzie miala seks ale niekoniecznie zwiazek a ona chce jedenego i drugiego zrozumilam.

        Moze probuj z lodszymi albo starszymi.
        • lopatka30 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 15:26
          O starszych mi nie mówcie bo połowa internetowych mogła by być moimi ojcami, jeden nawet dziadkiem.
          A co 30 to już tak źle strasznie, to może się odmłodzić w internecie o parę lat nikt nie zauważy na początku.
          • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 15:32
            lopatka30 napisała:

            > O starszych mi nie mówcie bo połowa internetowych mogła by być moimi ojcami, je
            > den nawet dziadkiem.
            > A co 30 to już tak źle strasznie, to może się odmłodzić w internecie o parę lat
            > nikt nie zauważy na początku.

            Ano wiaomo, ze nawet faceci 40+ chca 20+, to ciesz sie, ze w ogole do Ciebie pisza i rownolatki tez. Ty w dodatku nalezysz do grupy "zwiekszonego ryzyka", bo masz 30+ a wiec zapewne parcie na dziecko:)
            Doswiadczenie pokazuje, ze nawet 10 czy 15 lat mlodsi pisza np. do 40+.
            Podobno faceci probuja i kontaktuja kogo moga, bo szanse, ze sie znajdzie chetna i tak niewielkie :)
            30 to nie tak strasznie zle, ale wiekszosc "normalnych", szukajacych w pore, znalazla juz swoje polowki. Zostali "skrzywieni" albo przgodowi a przygodowi chca przygod a nie zobowiazan i odpowiedzialnosci/deklaracji.
            Chociaz moze nieslusznie ich przekreslasz, moze chca i czegos wiecej ale zaczynaja od...seksu ;))
            • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 15:56
              kag73 napisała:

              > 30 to nie tak strasznie zle, ale wiekszosc "normalnych", szukajacych w pore, zn
              > alazla juz swoje polowki.

              A kiedy to ta 'pora' na szukanie? Przeciez jak facet zwiaze sie na studiach na stale i do konca zycia to ile on bedzie mial partnerek seksualnych? 3-5? Inna sprawa: czy to nie dziwne, ze Ci 'normalni' faceci tak szybko znajduja swoje polowki. Zalozmy, ze facet traci dziewidztwo w wieku 18-19 lat to w ciagu circa +/- 3 lat juz znajduje swoja polowke? Wydaje mi sie to troche naciagane. Wyglada na to jakby nie przebierali.
              • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 16:32
                hello-kitty2 napisała:
                > A kiedy to ta 'pora' na szukanie? Przeciez jak facet zwiaze sie na studiach na stale i do konca zycia to ile on bedzie mial partnerek seksualnych? 3-5? Inna sprawa: czy to nie dziwne, ze Ci 'normalni' faceci tak szybko znajduja swoje polowki. Zalozmy, ze facet traci dziewidztwo w wieku 18-19 lat to w ciagu circa +/ - 3 lat juz znajduje swoja polowke? Wydaje mi sie to troche naciagane. Wyglada na to jakby nie przebierali.
                -----------------------------------------------------------------------------------------------------------

                Zgodnie z forumowa wykładnia, przebieraja Alfy, a pozostali sa stopnowo sciagani z rynku, przez kolezanki. Jako, ze nie sa az tak bardzo atrakcyjni, a to, co maja, to zdolność zwiazkowa, sa generalnie z tego zadowoleni.
                • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 17:01
                  marek.zak1 napisał:

                  > Zgodnie z forumowa wykładnia, przebieraja Alfy, a pozostali sa stopnowo sciagan
                  > i z rynku, przez kolezanki. Jako, ze nie sa az tak bardzo atrakcyjni, a to, co
                  > maja, to zdolność zwiazkowa, sa generalnie z tego zadowoleni.

                  Czyli mechanizm jest napedzany przez kobiety, ktore chca byc jak naszybciej w stalych zwiazkach, tak?
                  • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 17:33
                    hello-kitty2 napisała:

                    > Czyli mechanizm jest napedzany przez kobiety, ktore chca byc jak naszybciej w stalych zwiazkach, tak?
                    ------------------------------------------------------------------------------------------------------------

                    Sciagają z rynku co bardziej sensownych, a która sie spóźni zostaje sama, bo kandydaci coraz bardziej przebrani. Te alfy I najbardziej atrakcyjne moga czekać, ale reszta niekoniecznie.
                    Nauka z forum nie idzie w las :)
                    • midnight_lightning Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 08.07.15, 01:06
                      @marek.zak1

                      "Zgodnie z forumowa wykładnia, przebieraja Alfy, a pozostali sa stopnowo sciagani z rynku, przez kolezanki. Jako, ze nie sa az tak bardzo atrakcyjni, a to, co maja, to zdolność zwiazkowa, sa generalnie z tego zadowoleni."

                      ___________________________________________________________________________

                      na początek długaśne motto kobiety zresztą, co tym bardziej jest zabawne :


                      "Niestety od jakiegoś czasu mężczyźni są w matrymonialnym odwrocie. Wprawdzie nie wszyscy ? życie pokazuje, że tradycjonaliści, którzy w razie czego posłuch w łóżku i w domu wymuszą pięścią, żenią się akurat dość chętnie i bez obaw. Ociągają się raczej mili chłopcy, za których chętnie byśmy wychodziły, czyli ci, którzy szanują i lubią kobiety, i zostali wyedukowani w kulturze związku partnerskiego"


                      Po drugie nawiążę do często przytaczanych przekazów o zbawiennej roli porażek w kształtowaniu osobowości.


                      Po trzecie nawiążę do teoryji o tym, ze niby to samce alfa mają przewagę na początku, ale potem ci lepsi zyskują przewagę.

                      ___________________________________________________________________________

                      Forum uczy, forum daje wzkazówki. Panie Marku, czasy sie zmieniają, już nie ma wybierania ze względu na rokowalność w przyszłości. Dziś rządzą ci, którzy zaczęli sie seksić najwcześniej, czyli totalna patologia, wychowana na ulicy przez starszych od siebie bandytów. To oni mają ten skuteczny podryw oparty na wulgaryźmie, to oni traktuja kobiety bez szacunku, tak jak to one lubią. No i oczywiście rządzą dużo starsi, kasiaści panowie.

                      Oni to mają tę postawę zdobywców, ruchaczy, przyciagajacą następne chętne. A reszta rówieśników, ta miła, inteligentna, mądra, szanująca i porządna na wiele lat jest skazana na porażki. A co oznaczają sukcesy i porażki przy kobiecej strategii wyboru?

                      ___________________________________________________________________________

                      1 - Sukces to serotonina, tzw. "hormon szczęścia", który podwyższa nastrój i działa antydepresyjnie.

                      Obniżony poziom serotoniny powoduje długotrwały spadek nastroju przechodzący w depresję, smutek, bezsenność i niszczy

                      samoocenę.
                      Najpopularniejsze i najprostsze źródło serotoniny to obok słońca, słodyczy ... a jakże, oczywiście seks.


                      2 - Porażki to kortyzol, tzw. "hormon stresu" i "hormon zabójca", którego poziom jest zależny od ilości doznanych

                      porażek i czasu ekspozycji na stres, w tym i tak bardzo ważnych dla młodych mężczyzn odrzuceń ze strony kobiet. Notoryczne

                      odrzucenia to trwały, wysoki poziom kortyzolu i na skutek tego m.in. chroniczny niepokój i depresja, nadwrażliwość

                      emocjonalna, skłonność do uzależnień, pesymizm, osłabienie systemu immunologicznego, cukrzyca.


                      -----------------------------------------------------------------------------------------------

                      Cytat:

                      Przed ukończeniem 24 roku życia rozwija się blisko 75 proc. zaburzeń mogących mieć poważne konsekwencje dla zdrowia

                      psychicznego...Jak wykazały badania przeprowadzone na grupie blisko dwóch tysięcy nastolatkach, zagrożenie depresją powiązane

                      jest z podwyższonym poziomem kortyzolu, poczuciem osamotnienia, byciem nieszczęśliwym i niekochanym. Osoby mające wszystkie

                      te objawy były 14-krotnie bardziej skłonne do depresji niż te szczęśliwe i z niskim poziomem hormonu (kortyzolu).

                      I później z całą mocą swojego zakłamania kobiety będą mogły spokonie łżeć, że ci agresywni debile, ruchacze to są zrównowazeni emocjonalnie, a ci wykluczeni za bycie miłym, porządnym, ba, kochającym to sa jacys dziwni i popaprani.

                      -----------------------------------------------------------------------------------------------

                      Wadomo, jakich to mężczyzn preferują młode kobiety: agresywnych, wysokich, umięśnionych przygłupów, troglodytów,

                      cynicznych kłamców i manipulatorów, pomiatającymi nimi drani, ewentualnie 2 x starszych, ustawionych finansowo żonatych

                      panów. Tych spokojnych, inteligentnych, szanujących je i, o zgrozo, kochających je traktują jak bezwartościowe śmieci.

                      Nic dziwnego, że najgorsze kanalie, dranie, oszuści, złodzieje chodzą po świecie z takim zadowoleniem i pewnością siebie, w

                      końcu dostają od kobiet tyle serotoniny, dzięki której następne się proszą o zaliczenie.

                      I ta żenująca, zwierzęca ruja kobiet z najgorszymi samcami alfa trwa obecnie często aż do około 30-ki, one to rzekomo mają prawo się "wyszaleć", dopóki te alfy nie wyrzucą swoich materacyków do seksu na śmietnik, jako zbyt zużyte. Wtedy to im się przypominają te przeznaczone sobie połowki i związki oparte na kosmicznym porozumieniu:)

                      To kobiety sprawiają, że 20% najgorszych facetów posuwa 80% kobiet. Reszta mężczyzn, tych lepszych, nigdy o tym nie zapomni.
                      ------------------------------------------------------------------------------------------------


                      I później z całą mocą swojego zakłamania kobiety będą mogły spokonie łżeć, że ci agresywni debile, ruchacze to są super zrównoważeni emocjonalnie, a ci wykluczeni za bycie miłym, porządnym, ba, kochającym to są jacyś dziwni i popaprani.

                      I bardzo dobrze. Panie Marku, po tak rozciągnietym czasie wykluczania i jawnego upokorzania (debil lepszy od inteligentnego), ci początkowo związkowi zrewidują swoją postawę. Albo odwrócą się całkowicie od tak ohydnych kobiet, albo wyciągną wnioski i potraktują kobiety tak, jak same chcą być traktowane, sprzedajne, luksusowe zwierzątka do dymania i niczego więcej. Oczywiście wybierając mlode, jędrne tyłki i piersi, i ciasne cipki. Chcą być kobiety traktowane jak zwierzęta, to będą.

                      I potem jest ten zaskakujący spadek atrakcyjności kobiet po 30-ce. Niby jeszcze są tak samo ładne, niby jeszcze nie roztyły się. Nawet ubierają sie z większym gustem, nie tak szmatławo jak w młodości, chcąc schlebiać żałosnym gustom swoich ulubieńców. I kicha, zbyt zużyte i zdeprawowane.

                      Wykluczeni będą szukać młodszych, o podobnych przebiegu do swojego. A super nowoczesne, łatwe i zaliczone przez każdego kibola czy karka, niech szukają wśród podobnych sobie. Ewentualnie wśród samców alfa 20 lat starszych. Nie widzę w tym problemu, są przecież zaznajomione z taką różnicą wieku.


                      _____________________________________________________________________________________________________

                      "Sciagają z rynku co bardziej sensownych" - kobiety ściągają? przypomina mi się dziwna sytuacja z dawnej przeszłości, gdzie do faceta około 30-ki startowała kobieta w podobnym wieku. Facet miał Look na 10/10, przystojny, wysoki, umięśniony, część forumowiczek miałaby mokro w majtkach, o ile takie noszą.

                      A jednak taki przystojniak gdzieś poległ, bo niestety był spokojny, nieśmiały i wyraźnie zmieszany awansami. Nawet i obiady mu przynosiła ta laska, z twarzy owszem średnia, ale figura rewelacyjna. Widocznie jakies inne wcześniej wybiły mu z głowy chęć na bliższe kontakty, a może po prostu znał przeszłość tej lasencji.

                      Na szczęscie dziś kobiety nie ściągają wolnych facetów, co tam będą naprawiać to, co same popsuły. Jest przecież rynek wtórny, co z tego, że ilość małżeństw spadła prawie do połowy populacji :)
                      • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 08.07.15, 09:30
                        midnight_lightning napisał:

                        > @marek.zak1
                        >
                        > "Zgodnie z forumowa wykładnia, przebieraja Alfy, a pozostali sa stopnowo sciaga
                        > ni z rynku, przez kolezanki. Jako, ze nie sa az tak bardzo atrakcyjni, a to, co
                        > maja, to zdolność zwiazkowa, sa generalnie z tego zadowoleni."
                        >
                        > ___________________________________________________________________________
                        >
                        > na początek długaśne motto kobiety zresztą, co tym bardziej jest zabawne :
                        >
                        >
                        > "Niestety od jakiegoś czasu mężczyźni są w matrymonialnym odwrocie. Wprawdzie nie wszyscy ? życie pokazuje, że tradycjonaliści, którzy w razie czego posłuch w łóżku i w domu wymuszą pięścią, żenią się akurat dość chętnie i bez obaw. Ociągają się raczej mili chłopcy, za których chętnie byśmy wychodziły, czyli ci, którzy szanują i lubią kobiety, i zostali wyedukowani w kulturze związku partnerskiego"

                        --------------------------------------------------------------------------------------------------------------

                        Cały czas mylisz kulturę, uprzejmość ze słabością i brakiem determinacji.
                  • bcde Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 00:08
                    >Czyli mechanizm jest napedzany przez kobiety, ktore chca byc jak naszybciej w stalych zwiazkach, tak?

                    www.youtube.com/watch?v=68kalHFqtCc
                    • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 00:26
                      bcde napisał:

                      > www.youtube.com/watch?v=68kalHFqtCc

                      Szczerze mowiac wolalabym na dzien dzisiejszy miec zwyczajnie stalego kochanka i wiesc swoje oddzielne zycie.
                      • zombi135 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 00:44
                        hello-kitty2 napisała:
                        > Szczerze mowiac wolalabym na dzien dzisiejszy miec zwyczajnie stalego kochanka
                        > i wiesc swoje oddzielne zycie.

                        A ile lat ma twój syn? Wiesz ja jestem synem takiej matki co się rozwiodła koło 40 tki i zaczynała układać sobie życie na nowo. Widziałem to od drugiej strony, mi brakował strasznie ojca więc lgnąłem do tych niby ojczymów którzy się pojawiali. Do dziś żałuje że mamie się nie udało ułożyć życia i jest sama. Przez długi czas przelewała tą miłość na mojego starszego brata przez co oboje wpadli w spore tarapaty bo on zaczął rządzić jej majątkiem. Ale to długa historia.
                        • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 09:15
                          zombi135 napisał:

                          > A ile lat ma twój syn? Wiesz ja jestem synem takiej matki co się rozwiodła koło
                          > 40 tki i zaczynała układać sobie życie na nowo. Widziałem to od drugiej strony
                          > , mi brakował strasznie ojca więc lgnąłem do tych niby ojczymów którzy się poja
                          > wiali. Do dziś żałuje że mamie się nie udało ułożyć życia i jest sama. Przez dł
                          > ugi czas przelewała tą miłość na mojego starszego brata przez co oboje wpadli w
                          > spore tarapaty bo on zaczął rządzić jej majątkiem. Ale to długa historia.

                          Moj syn ma 8 lat.

                          A co stalo na przeszkodzie zebys mial wystarczajacy kontakt z ojcem zebys nie musial lgnac do ojczymow?

                          Blednie zakladasz nastepujace rzeczy:
                          1. ze ja odbiore syna jego ojcowi
                          2. ze 'ulozenie sobie zycia' to sparowanie sie
                          3. ze mam jakas milosc do przelania ;)

                          Ja zylam w zwiazkach prawie cale moje dorosle zycie. Juz mi sie odechcialo ;)
                          • zombi135 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 15:59
                            hello-kitty2 napisała:
                            > A co stalo na przeszkodzie zebys mial wystarczajacy kontakt z ojcem zebys nie m
                            > usial lgnac do ojczymow?
                            > Blednie zakladasz nastepujace rzeczy:
                            > 1. ze ja odbiore syna jego ojcowi
                            > 2. ze 'ulozenie sobie zycia' to sparowanie sie
                            > 3. ze mam jakas milosc do przelania ;)

                            A jakoś nie ani ja ani on nie miliśmy ochoty na kontakty ze sobą, straszny buc z niego.
                            1->Myślę że weekendowy ojciec nigdy nie będzie tym co przykład mężczyzny mieszkającego w domu.
                            2->źle to napisałem, żałuje że nie ułożyła sobie życia z kimś, mi też wtedy było by wygodniej, na razie ms ułożone życie ale sama, półki pracuje jest wszystko ok ale jak pójdzie na emeryturę pewnie będzie koszmar ;(
                            3-> no nie mówi że nie ma w tobie miłości... jak że to tak ;) nie chodzi o miłość ale ogólnie o jakieś takie męskie wsparcie, w sprawach różnych itd. wtrącanie się w życie dorosłe syna itd. Nie mówię że ciebie to dotyczy ale jest to częste zjawisko.
                            Moja matka po rozwodzie zarzekała się że już nigdy żadnych chłopów po 40 zaczęła szaleć, łącznie z tym że miała się ożenić z jednym gościem a zaczeła *chodzić* z jego bratem 20 lat młodszym od siebie. Nigdy mamy nie krytykowałem bo chciałem by sobie życie ułożyła, w końcu ożeniła się po raz drugi z weekendowym mężem idealny układ dla niej i tak się rozpadło po 2 latach. Teraz oprócz pracy ma swoją działkę i zanudza wszystkich nią na około. Ale moja mam to szczególny przypadek tak naprawdę.
                            • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 08:52
                              zombi135 napisał:

                              > A jakoś nie ani ja ani on nie miliśmy ochoty na kontakty ze sobą, straszny buc
                              > z niego.
                              > 1->Myślę że weekendowy ojciec nigdy nie będzie tym co przykład mężczyzny mi
                              > eszkającego w domu.
                              > 2->źle to napisałem, żałuje że nie ułożyła sobie życia z kimś, mi też wtedy
                              > było by wygodniej, na razie ms ułożone życie ale sama, półki pracuje jest wszy
                              > stko ok ale jak pójdzie na emeryturę pewnie będzie koszmar ;(
                              > 3-> no nie mówi że nie ma w tobie miłości... jak że to tak ;) nie chodzi o
                              > miłość ale ogólnie o jakieś takie męskie wsparcie, w sprawach różnych itd. wtrą
                              > canie się w życie dorosłe syna itd. Nie mówię że ciebie to dotyczy ale jest to
                              > częste zjawisko.
                              > Moja matka po rozwodzie zarzekała się że już nigdy żadnych chłopów po 40 zaczęł
                              > a szaleć, łącznie z tym że miała się ożenić z jednym gościem a zaczeła *chodzić
                              > * z jego bratem 20 lat młodszym od siebie. Nigdy mamy nie krytykowałem bo chcia
                              > łem by sobie życie ułożyła, w końcu ożeniła się po raz drugi z weekendowym męże
                              > m idealny układ dla niej i tak się rozpadło po 2 latach. Teraz oprócz pracy ma
                              > swoją działkę i zanudza wszystkich nią na około. Ale moja mam to szczególny prz
                              > ypadek tak naprawdę.

                              W mojej ocenie zrodlem Twoich dzieciecych problemow nie byl rozwod czy matki poczyniania po rozwodzie, ojczymowie tylko ojciec 'buc'.
                              • zombi135 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 11:42
                                Nie twierdzę inaczej, ciszyliśmy się wszyscy z tego rozwodu, bo ojciec był lekko mówiąc nieznośny ;)
                      • bcde Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 01:59
                        > Szczerze mowiac wolalabym na dzien dzisiejszy miec zwyczajnie stalego kochanka
                        > i wiesc swoje oddzielne zycie.

                        To zrozumiałe. Masz 40, dziecko i bagaż doświadczeń. Do ślubu ci się już nie spieszy. Ale Marek ma rację, że młodsze kobiety ściągają facetów z rynku matrymonialnego.
                        W latach 80-tych ludzie szybko się hajtali, a ta piosenka dobrze oddaje ówczesny pośpiech.
                        Lubię ją za zabawny tekst:

                        "Życie układa się parami, chłopcom pechowcom też czasami";

                        "Życie układa się parami
                        Słodkim panienkom z welonami
                        Pałace ślubów, dziarski mendelson
                        potem ten własny kąt.

                        Para goni parę, tej miłości ponad miarę
                        Para goni parę, czy to szczęście jest za karę
                        Para goni parę, spójrz kochany na zegarek
                        Para goni parę, czy ten wyścig jest na czas?

                        Na fali fali fali to safari
                        Polowanie, namawianie
                        Jutro się obudzę Matą Hari
                        I rozłożę cały plan

                        Życie układa się na boku
                        Trochę pod górkę i z doskoku
                        Gdy miłość wyparuje, gdy już dość
                        W gardle żal niby ość

                        Życie układa się w ramionach
                        Para do granic nasycona
                        Spogląda on i ona w stronę drzwi
                        A tam klucz gruby tkwi ."
                        • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 09:29
                          bcde napisał:

                          > To zrozumiałe. Masz 40, dziecko i bagaż doświadczeń. Do ślubu ci się już nie sp
                          > ieszy. Ale Marek ma rację, że młodsze kobiety ściągają facetów z rynku matrymon
                          > ialnego.

                          Nawet tych z drugiej reki? ;) Zreszta rynek matrymonialny to troche za ambitnie powiedziane. W koncu Ty tez sie juz nie ozeniles, prawda? A zwiazales sie z duzo mlodsza, bezdzietna?
                          • bcde Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 21:55
                            >A zwiazales sie z duzo mlodsza, bezdzietna?

                            Owszem, z parę lat młodszą, bezdzietną. Ona chciałaby ślubu, a ja wpędziłem ją w lata i ciągle marnuję jej czas (pisząc kobiecym językiem).
                            • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 22:01
                              bcde napisał:

                              > >A zwiazales sie z duzo mlodsza, bezdzietna?
                              >
                              > Owszem, z parę lat młodszą, bezdzietną. Ona chciałaby ślubu, a ja wpędziłem ją
                              > w lata i ciągle marnuję jej czas (pisząc kobiecym językiem).

                              Oooo ale piszesz na powaznie czy zartujesz? Przepraszam dopytam: ile sam masz lat?
              • zombi135 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 16:42
                hello-kitty2 napisała:
                > Zalozmy, ze facet traci dziewidztwo w wieku 18-19 lat to w ciagu circa +/
                > - 3 lat juz znajduje swoja polowke? Wydaje mi sie to troche naciagane. Wyglada
                > na to jakby nie przebierali.

                A może po prostu wydaje mu się że nie z nikim nie połączy go takie uczucie bo dużo doświadczeń nie ma i woli walczyć o to co ma i tu akurat obie strony i faceci i dziewczyny. Totalne ochłapy odrzuca się na początku a jak się już trafi na coś fajniejszego to zanim człowiek pozna drugiego człowieka minie tyle czasu że można się naprawdę przyzwyczaić.
                Ja wiem że idealny nie jestem więc w zasadzie czemu miałbym wymagać tego od partnerki.
                • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 17:05
                  zombi135 napisał:

                  > A może po prostu wydaje mu się że nie z nikim nie połączy go takie uczucie bo d
                  > użo doświadczeń nie ma i woli walczyć o to co ma i tu akurat obie strony i face
                  > ci i dziewczyny. Totalne ochłapy odrzuca się na początku a jak się już trafi na
                  > coś fajniejszego to zanim człowiek pozna drugiego człowieka minie tyle czasu ż
                  > e można się naprawdę przyzwyczaić.
                  > Ja wiem że idealny nie jestem więc w zasadzie czemu miałbym wymagać tego od par
                  > tnerki.

                  Czyli nie zadne drugie polowki tylko jak najszybciej, jak najlepsza sie bierze i juz.
                  • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 17:36
                    hello-kitty2 napisała:

                    > Czyli nie zadne drugie polowki tylko jak najszybciej, jak najlepsza sie bierze i juz.
                    -------------------------------------------------------------------------------------------------------

                    Seks w związku z najlepszą, czy cynicznie seks za związek. Hormony szaleją.
                    >
                  • zombi135 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 17:45
                    hello-kitty2 napisała:
                    > Czyli nie zadne drugie polowki tylko jak najszybciej, jak najlepsza sie bierze
                    > i juz.

                    Na 6 miliardów ludzi to ciężko by było znaleźć tą naszą połówkę;)
                    Ja z żoną pochodzimy z fatalnych rodzin, kłótnie awantury u mnie rozwód. Razem tworzymy spokojny bezpieczny dom, z szacunkiem dla drugiego człowieka. To mi się bardzo podoba. Nie wiem może z innymi też byłbym w stanie stworzyć taki związek ale właśnie tutaj zaskoczyło to najwcześniej.

                • ina_nova Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 21:07
                  >>Ja wiem że idealny nie jestem więc w zasadzie czemu miałbym wymagać tego od partnerki.

                  Nie chodzi o to by być idealnym, ale by być idealnie dopasowanym z drugą osobą. Godzenie się na bylejakość i "jakoś to będzie" rodzi same problemy.
              • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 13:38
                Kitty:
                A kiedy to ta 'pora' na szukanie? Przeciez jak facet zwiaze sie na studiach na stale i do konca zycia to ile on bedzie mial partnerek seksualnych? 3-5? "

                A co w tym zlego? Moim zdaniem nic, jak jest milosc, wszystko pasuje i jest sie szczesliwym to szafa gra.
                • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 14:29
                  kag73 napisała:

                  > Kitty:
                  > A kiedy to ta 'pora' na szukanie? Przeciez jak facet zwiaze sie na studiach na
                  > stale i do konca zycia to ile on bedzie mial partnerek seksualnych? 3-5? "
                  >
                  > A co w tym zlego? Moim zdaniem nic, jak jest milosc, wszystko pasuje i jest sie szczesliwym to szafa gra.
                  -------------------------------------------------------------------------------------------------
                  Tak sie zastanawiam, skoro 3-5 to zdecydowanie zbyt mało, jaka jest prawidłowa liczba.

                  • kag73 sluchaj yoric 02.07.15, 14:55
                    kto nie ryzykuje w Rawiczu nie siedzi. Do kobiet, rowniez isnstruktorek moze startowac wielu, ale jak mawia moj maz: wszysko stoi albo pada w zalenznosci od tego czy on podoba sie jej;)
                    Czyli jest szansa, ze sie spodobasz.
                    Np. podchodzisz do instruktorki, milo zagajasz, mowisz, ze jestes nowy w okolicy i czy zna w poblizu jakies fajne bary albo kluby gdzie mozna potanczyc(umiesz tanczyc, nie? duzo kobiet tanczyc lubi) i czy nie mialaby ochoty Ci ich pokazac. Jak babka wolna, nic lepszego nie ma do roboty i jawisz jej sie jako sympatyczny i wyglad ok to moze sie zgodzi. Z zycia wziete, zdarzlo sie mnie.
                    Tez mi sie zdarzylo: facet mnie dogonil na ulicy, powiedzial komlement i zapytal czy nie mialabym ochoty pojsc na kawe. Nie mialam, ale dal mi swoj numer tel. bo moze jutro, innego dnia bede miala. Bylam w bolu, bo dzien przed, mimo milosci, zakonczylam zwiazek. Kolezanka stwierdzila: koniecznie zadzwon, musisz wyjsc do ludzi, inaczej oszalejsez.
                    No i zadzwonilam.
                    • kag73 Re: sluchaj yoric 02.07.15, 14:59
                      A i jeszcze, bo cos wspominales za placenie za poszukiwania. Kiedys w Niemczech szukala moja kolezanka, bylo to takie biuro matrymonialne. Kobiety nie placily nic albo troche a faceci sporo. Wtedy bylo wszystko jasne: szukaja na powaznie, nie szukaja przygod. I rzeczywiscie zanlaza na tej drodze faceta, zakonczylo sie malzenstwem.
                    • yoric Re: sluchaj yoric 02.07.15, 17:55
                      Bez urazy, ale lepiej juz maila wyslac do 1000 lasek i tez 'zgodzi sie albo nie zgodzi, szanse sa'.
                      Nie wspominajac o tym, ze istnieje silna norma przeciw akceptowaniu zaproszen od nieznajomych, wiec laska nawet jak jej sie gosc podoba, to nie zaakceptuje w miejscu publicznym. Po drugie patrz 'podrywacz z warzywniaka' nizej - zrobisz 2 takie nieudane akcje i juz masz reputacje na caly klub fitness. Juz duzo lepiej w grupie zajeciowej, ale tez z reguly inwestycja...
                      • sea.sea Re: sluchaj yoric 02.07.15, 18:33
                        Są dwie techniki łowienia rybek (trzecią, czyli wędkę, pomijam).

                        Pierwsza - na niedźwiedzia. Niedźwiedź widzi rybkę w strumieniu, schyla się i ją po prostu chwyta. Tobie by było wygodnie być jak ten niedźwiedź: wypatrzyć dziewczynę, zagadać trzy zdania i już. Tyle, że żeby łowić jak niedźwiedź, trzeba być niedźwiedziem... albo długo ćwiczyć. Jak mistrzowie day game :>

                        Druga technika, to łowienie siecią, a następnie wybranie z sieci najlepszej rybki, spośród żab, patyków i starych foliówek. Sieć - czyli wykorzystywanie okazji do miłego zagadania, bez intencji "tę, tę chcę poderwać, chcę stąd wyjść z jej numerem telefonu". Jak podbijesz od razu do instruktorki fitness po telefon, to pewnie Cię spławi, chyba że jesteś mocno w jej typie. Ale jak ją trzy razy po zajęciach o coś zapytasz - zacznie Cię kojarzyć i może jej we łbie kliknąć, że o, ten tam jest całkiem fajny. I reakcja będzie inna.

                        Cały dowcip z uwodzeniem kobiet polega na tym, że należy dążyć do tego, żeby zaczęła o Tobie myśleć, bo wtedy dalej już uwodzi się sama i zaczyna sobie snuć scenariusze i przypisywać Ci cechy, których pożąda. Jak zaczyna myśleć i sama się nakręcać, to jedyne, co Ci zostaje, to tego nie spieprzyć.
                        • hello-kitty2 Re: sluchaj yoric 02.07.15, 19:10
                          sea.sea napisała:

                          > Cały dowcip z uwodzeniem kobiet polega na tym, że należy dążyć do tego, żeby za
                          > częła o Tobie myśleć, bo wtedy dalej już uwodzi się sama i zaczyna sobie snuć s
                          > cenariusze i przypisywać Ci cechy, których pożąda. Jak zaczyna myśleć i sama si
                          > ę nakręcać, to jedyne, co Ci zostaje, to tego nie spieprzyć.

                          Oj tak, tak! I glos, mow, jak masz fajny glos to dupa sprzedana, artykulacja jest wazna i unikaj 'yyyyyyyy'. Ja sie wkrecilam w wykladowce jak zaczelam przesluchiwac mp3, choc sie czasem powtarzal do bolu ale mial przepiekny meski glos. Ale jeszcze raz bez 'yyyyyy', 'eeeee'. Wrzucaj inne przerywniki.
                        • yoric Re: sluchaj yoric 02.07.15, 19:25
                          No, to troche nie tak, ale blisko. Trzeba zademonstrowac 'wartosc' (value), np. miec uwieszone na sobie dwie fajne laski :). Wtedy instruktorka sama zwroci uwage :). Paradoks polega na tym, ze najlepiej to pokazac w rozmowie, ale jak nie pokazesz wartosci, to ladna laska w ogole nie zechce rozmawiac ;). Ale z zajeciami fitness i rozszerzaniem sieci kontaktow dobry pomysl! Jak ja strasznie wypadlem z wprawy...
                          • hello-kitty2 Re: sluchaj yoric 02.07.15, 19:52
                            yoric napisał:

                            > No, to troche nie tak, ale blisko. Trzeba zademonstrowac 'wartosc' (value), np.
                            > miec uwieszone na sobie dwie fajne laski :). Wtedy instruktorka sama zwroci uw
                            > age :). Paradoks polega na tym, ze najlepiej to pokazac w rozmowie, ale jak nie
                            > pokazesz wartosci, to ladna laska w ogole nie zechce rozmawiac ;). Ale z zajec
                            > iami fitness i rozszerzaniem sieci kontaktow dobry pomysl! Jak ja strasznie wyp
                            > adlem z wprawy...

                            Jak Ci sie spodoba jakas laska przerzucajaca zelazo to spoko zagadaj co za trening robi, one sa zazwyczaj wkrecone, czasem pisza czytam, ze potrzebuja asysty przy wyciskaniu na plaskiej, a karki tylko w lustrze w swoje odbicia patrza i nie ma kogo poprosic ;) Inna pisala, ze sie zmieniala z gosciem przy stojaku do sztangi, seria on seria ona, ten sam ciezar, hehe jak tlok i wszedzie kolejka, a Ty zaproponujesz zmiany bedzie wdzieczna. No dobra to nie o instruktorce ale teraz kupa lasek fitnesowek chce brazylijska dupe i sixpack wiec gdzies tam bladza przy ciezarach, pomoz, pokaz, pochwal ;-)
                            • yoric Re: sluchaj yoric 02.07.15, 21:36
                              > teraz kupa lasek fitnesowek chce brazylijska dupe

                              I bardzo dobrze, byle nie na samych miesniach, w tamtym rejonie sie powinien odkladac tluszcz!

                              Duzo lepsze sa zajecia fitness, duzo przestrzeni do interakcji. Na sali jest zbyt oczywiste, ze czegos od niej chcesz. Poprzednio jak chodzilem, nawiazalem 2 znajomosci i z nich bylo 50% skutecznosci ;)
                              • hello-kitty2 Re: sluchaj yoric 02.07.15, 21:51
                                yoric napisał:

                                > > teraz kupa lasek fitnesowek chce brazylijska dupe
                                >
                                > I bardzo dobrze, byle nie na samych miesniach, w tamtym rejonie sie powinien od
                                > kladac tluszcz!
                                >
                                > Duzo lepsze sa zajecia fitness, duzo przestrzeni do interakcji. Na sali jest zb
                                > yt oczywiste, ze czegos od niej chcesz. Poprzednio jak chodzilem, nawiazalem 2
                                > znajomosci i z nich bylo 50% skutecznosci ;)

                                A niby jakie zajecia fitness? Bo jak jakies typowo dla babek to przeciez to dopiero komiczne ;) Chyba ze jakies crossfit. Ale w sumie nie wiem jak to w Polsce wyglada.
                                • yoric Re: sluchaj yoric 02.07.15, 21:57
                                  Tamto to byly sztuki walki :). Ale np. moge spokojnie pochodzic na pump/sztangi czy cross.
                                  • hello-kitty2 Re: sluchaj yoric 02.07.15, 22:07
                                    yoric napisał:

                                    > Tamto to byly sztuki walki :). Ale np. moge spokojnie pochodzic na pump/sztangi
                                    > czy cross.

                                    O tak, zapomnialam sztuki walki. Dobry pomysl. Cross cokolwiek. Zadbasz o forme i nie bedziesz mial poczucia, ze marnujesz czas. Go for it!
                          • sea.sea Re: sluchaj yoric 02.07.15, 21:08
                            No dobra, ale gdzieś w wątasku mi mignęło, że masz na zagłówku łóżka kreski upamiętniające bardzo dobre towary. To na co je wtedy wyrywałeś i czemu teraz tak się nie da? :)
                            • yoric Re: sluchaj yoric 02.07.15, 21:40
                              Wyszedlem z wprawy... wtedy duzo chodzilem po klubach i mialem podejscie gracza (i skutecznosc w sumie dosc marna w porownaniu do paru kolegow, ale niezla w odniesieniu do sredniej w populacji). Teraz chcialem na luzie, bez podejscia gracza... Chyba sie nie da...
                              • sea.sea Re: sluchaj yoric 02.07.15, 21:45
                                A co takiego robią ci skuteczni koledzy, czym się od Ciebie różnią, że są skuteczniejsi, rozgryzłeś?
                                • yoric Re: sluchaj yoric 02.07.15, 21:55
                                  Jeden jest anglojezyczny. Samo w sobie to nie zalatwia sprawy (jak kiedys, kiedy sam angielski dzialal jak magiczne zaklecie), ale daje znakomity punkt startu. Do tego jest ekstrawertyczny, doswiadczony w podrywie i troche na innych prawach (troche jak turysta, nie martwi sie o otoczenie i moze stosowac bardziej ryzykowne strategie). Ten mega kosi, chociaz jest pod 50-ke.

                                  Drugi jest naturalsem, taki gosc - dusza towarzystwa. Jak z nim chodzilem zawsze byla super atmosfera i mi samemu tez dzieki temu lepiej szlo.
                                  Trzeci lobuz, podejrzane interesy, super zdolnosci spoleczne, laski takich lubia.
                                  • sea.sea Re: sluchaj yoric 02.07.15, 22:09
                                    Jako, że mnie zaintrygowało, czy mi się dobrze wydaje, czy może wygłaszam jakieś farmazony, podpytuję dzisiaj cały dzień znajome laski, takie w Twoim targecie, jak je poderwać. Zrobiłam zestaw pytań i podsyłam na piśmie, żeby nie było, że jakoś narzucam albo sugeruję odpowiedź.

                                    Za wcześnie na wyciąganie wniosków, bo jeszcze nie mam jakiejś szalonej ilości danych, ale na razie wszystkie się przeżegnują lewą nogą, jak słyszą słowo "randka". Preferują być wyrywane w tak zwanym środowisku naturalnym - podczas imprez ze znajomymi, jakichś sportów grupowych, w pracy, na studiach - najlepiej działa nie zaproszenie na spotkanie face to face, ale na wspólny wypad ze znajomymi w stylu "idziemy z moją paczką jutro porobić coś tam, pomyślałem, że może też byś chciała, bo lubisz coś tam" - ponieważ, jak już wspominałam, randki i piórko w dupie to zuo, a w większym towarzystwie ten stres pierwszego razu się jakoś rozkłada. Tylko do tego trzeba mieć faktycznie jakąś paczkę kilkuosobową i w dodatku ze średnio atrakcyjnymi kolegami :>

                                    W knajpie też da radę, ale facet ma dobrze tańczyć, nawiązywać kontakt wzrokowy, unieść ciężar konwersacji oraz nie wyciągać nachalnie od drinka na parkiet czy z parkietu na drinka. Jeśli chodzi o wyryw na ulicy, panowie od PUA zrobili sobie krecią robotę - panny teraz nie chcą dać się rwać nieznajomym podając właśnie taki argument, że mają wrażenie, że to jest jakiś trening dla nieśmiałych albo eksperyment społeczny czy inna ukryta kamera. Ale mile przyjęte by było zagadanie przez jakiegoś kolesia który np jeździ często tym samym busem, na tyle często, że się go już kojarzy.

                                    Nie wiem, czy Ci to w czymkolwiek pomoże, ale skoro już robię ten wywiad, to się dzielę.
                                    • yoric Re: sluchaj yoric 02.07.15, 22:58
                                      Dzieki. Laski (ludzie w ogole) rzadko sa szczere nawet z sama soba, co dopiero z innymi. Duzo lepiej niz ich sluchac, jest obserwowac i patrzec, co naprawde robia :). Ale to co piszesz ma sens i w duzej czesci zgadza sie z obserwacjami PUAsow.
                                      • sea.sea Re: sluchaj yoric 02.07.15, 23:33
                                        Laski są szczere na babskich wieczorkach, jak się już wkują. Wtedy to jest autentyczny sabat i wstydliwe wyznania na pełnym gazie, bo atmosfera wyjątkowo sprzyja, czasami nawet jest licytacja, która się bardziej wygłupiła, albo która bardziej zaszokuje resztę jakąś historyjką :D

                                        IMO to nie jest tak, że kobiety nie wiedzą, czego chcą. One wiedzą, tylko wiele z tych rzeczy, których chcą, nie występuje w przyrodzie jednocześnie. Doskonale pokazuje to fenomen popularności Greya, Zmierzchu oraz tak zwanych fan fiction, czyli pisanych przez nastolatki opowiadań miłosno-erotycznych z idolami w stylu Justin Bieber w roli głównej. Kiedyś się przypadkiem natknęłam na jakieś szalone skupisko nastolatek, które pod tagiem na twitterze, którego nie pamiętam niestety, jak jeden mąż przyznawały się, że marzą o totalnym bad boyu, który będzie absolutnie wredny dla wszystkich, a dobry tylko dla nich. Szalenie popularny jest fan-fic w którym koleś inspirowany Justinem Bieberem z jakiegoś powodu zabija człowieka, a potem musi to ukrywać, jego panna oczywiście o tym wie i nic jej to nie przeszkadza. Grey jest właściwie o tym samym przecież :D Więc jak kombinerek rwie włosy z głowy, że panny paszczą deklarują, że chcą czułego męża i rodziny, a potem idą z jakimś alfą, to wcale nie jest takie dziwne - one chcą obu naraz, albo na zmianę, albo oswoić tego alfę i założyć mu kapcie, jak się nie da, to oczywiście załamka i jak on może być takim xujem, jak się da - tym gorzej, bo przecież się nie zakochiwała w kanapowcu.

                                        Więc ja trochę współczuję płci męskiej, bo faktycznie cholernie trudno się wstrzelić w niewieście oczekiwania - wiele z nas wolałaby działać podobnie jak według naszych wyobrażeń funkcjonujecie Wy: jest seks, jest obiad, jest z kim zamienić trzy słowa, kolano nie boli -> dzień udany.

                                        Ale też nie jest tak, że się zupełnie nie da - tyle, że ja im starsza jestem, tym bardziej wierzę w monogamię seryjną, coraz mniej wierzę w stałość i w związki po grób, nawet bym chyba sama nie chciała. Człowiek ewoluuje psychicznie przez cały czas i w pewnym momencie to się po prostu zaczyna rozkładać, potrzeby dla których się weszło w związek zostają zaspokojone, pojawiają się jakieś inne, rozjeżdżają się priorytety życiowe... Jestem przekonana, że gdyby nie spoiwa w stylu dzieci i kredyt, staż kilkudziesięcioletni osiągałoby może 10, góra 20% związków.
                                      • sea.sea Re: sluchaj yoric 02.07.15, 23:44
                                        Sorry za OT, bo za bardzo popłynęłam w kierunku długotrwałych związków, a to zdaje się nie jest obecnie Twoją dotkliwą potrzebą ;) Ale jakoś tak mi się nasunęło a propos tego, że kobiety co innego mówią, a co innego robią.

                                        BTW, a faceci nie?
                                        • zawle Re: sluchaj yoric 03.07.15, 08:12
                                          W mojej ocenie kobiety chcą mieć za co faceta podziwiać. Z tym z tymi powodami bywa różnie. Faceci takiej potrzeby nie mają, więc wydaje to się dużo prostsze. Ale czy takie jest?
                                          • sea.sea Re: sluchaj yoric 03.07.15, 19:12
                                            Jak kobieta zaczyna rozkminiać, to żaden facet za tym nie nadąży. I tu się zastanawiam: czy panowie faktycznie są prostsi w obsłudze, czy też za tą prostotą z kolei kryją się jakieś wyszukane procesy umysłowe, nie do pojęcia dla przeciętnej kobiety? :)
                                        • yoric Re: sluchaj yoric 03.07.15, 09:11
                                          OT, ale jaki madry :)

                                          Faceci tez, tylko w inny sposob.

                                          • hello-kitty2 Re: sluchaj yoric 03.07.15, 10:05
                                            Ona: Jaki on inteligentny...
                                            On: Jak jej sie fajnie tluszcz na tylku odklada ;)

                                            Tu mam ilustracje muzyczna, juz wrzucalalam:
                                            www.youtube.com/watch?v=zXtsGAkyeIo
                                            She says I'm obsessed with thick women and I agree
                                            That's right I like my girls BBW (...)
                                            So thick that everybody else in the room is so uncomfortable
                                            Ass on Houston Texas but the face looks like Claire Huxtable
                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 14:55
                    marek.zak1 napisał:

                    > Tak sie zastanawiam, skoro 3-5 to zdecydowanie zbyt mało, jaka jest prawidłowa
                    > liczba.


                    Taka jaka Cie satysfakcjonuje? ;-) Nie ma czegos takiego, jak 'prawidlowa liczba'. Po prostu gdzies tam mi po glowie sie kolacza morrisonowe teksty o meskiej powszechnej poligamicznosci i dlatego nie chce mi sie wierzyc, ze facet w wieku studenckim zaprzestaje dozywotnio z wlasnej woli polowan na kolejne kobiety. Wydawalo mi sie zawsze, ze raczej zaprzestaje dopiero jak zapragnie sie rozmnozyc czyli +/- po trzydziestce. A tu wychodzi, ze 30 stolatka jest juz porzadnie zapozniona i pozostaje jej rola kochanki. W to tez nie wierze szczerze mowiac. Jak ludzie sie tak wczesnie i na stale sparowywuja to kiedy jest czas na przygody? W liceum? Owszem kobiety jako nastolatki juz sobie poszaleja ale mezczyzni to chyba jeszcze nie.
                    • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 15:04
                      hello-kitty2 napisała:
                      > Taka jaka Cie satysfakcjonuje? ;-) Nie ma czegos takiego, jak 'prawidlowa liczb
                      > a'. Po prostu gdzies tam mi po glowie sie kolacza morrisonowe teksty o meskiej
                      > powszechnej poligamicznosci i dlatego nie chce mi sie wierzyc, ze facet w wieku
                      > studenckim zaprzestaje dozywotnio z wlasnej woli polowan na kolejne kobiety. W
                      > ydawalo mi sie zawsze, ze raczej zaprzestaje dopiero jak zapragnie sie rozmnozy
                      > c czyli +/- po trzydziestce. A tu wychodzi, ze 30 stolatka jest juz porzadnie z
                      > apozniona i pozostaje jej rola kochanki. W to tez nie wierze szczerze mowiac. J
                      > ak ludzie sie tak wczesnie i na stale sparowywuja to kiedy jest czas na przygod
                      > y? W liceum? Owszem kobiety jako nastolatki juz sobie poszaleja ale mezczyzni t
                      > o chyba jeszcze nie.

                      To zalezy, bo zapominasz o bardzo waznym aspekcie: zakochaniu/ milosci. Jak mezczyzna trafia na te swoja kochana to sie odlot zaczyna, to on innych wokol nie widzi. Jak to jest dla niego najpiekniejsza laska po sloncem, w dodatku chetna do sekszenia sie z nim to tam mucha nie siada:))
                      I nawet jezeli oni nie sa w wieku 30 zonaci, to sa w stalym zwiazku, ktory daje im czego szukaja i zmieniac nie widza potrzeby. I w dodatku moze juz dawno wpadli i maja dziecko :)

                      • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 15:11
                        kag73 napisała:

                        > To zalezy, bo zapominasz o bardzo waznym aspekcie: zakochaniu/ milosci. Jak mez
                        > czyzna trafia na te swoja kochana to sie odlot zaczyna, to on innych wokol nie
                        > widzi. Jak to jest dla niego najpiekniejsza laska po sloncem, w dodatku chetna
                        > do sekszenia sie z nim to tam mucha nie siada:))
                        > I nawet jezeli oni nie sa w wieku 30 zonaci, to sa w stalym zwiazku, ktory daje
                        > im czego szukaja i zmieniac nie widza potrzeby. I w dodatku moze juz dawno wpa
                        > dli i maja dziecko :)

                        Wydaje mi sie, ze mezczyzni sie az tak szybko nie zakochuja albo nie na az tak dlugo. Co ich trzyma przy stalej parnterce to raczej, ze jest im dobrze i maja do zrealizowania jakas okreslona wizje zycia.
                        • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 15:33
                          hello-kitty2 napisała:

                          > Wydaje mi sie, ze mezczyzni sie az tak szybko nie zakochuja albo nie na az tak dlugo. Co ich trzyma przy stalej parnterce to raczej, ze jest im dobrze i maja do zrealizowania jakas okreslona wizje zycia.
                          -----------------------------------------------------------------------------------------------------------

                          Ja miałem wizje zakochać sie w księżniczce ze wzajemnością. No, nie wyszło to za pierwszym, ani nawet za drugim razem, ale się udało, a miałem 22 lata.
                          Czy gdybym chodził w związki takie i inne z braku laku, czyli seksu miałbym wiecej z życia. Moze tak, a może nie. Moze wplątałbym sie w niechciany zwiazek, może jeszcze coś innego.

                          • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 15:44
                            marek.zak1 napisał:

                            > Ja miałem wizje zakochać sie w księżniczce ze wzajemnością. No, nie wyszło to z
                            > a pierwszym, ani nawet za drugim razem, ale się udało, a miałem 22 lata.
                            > Czy gdybym chodził w związki takie i inne z braku laku, czyli seksu miałbym wie
                            > cej z życia. Moze tak, a może nie. Moze wplątałbym sie w niechciany zwiazek, mo
                            > że jeszcze coś innego.

                            OK to Twoja wizja (Marek + ksiezniczka) ale akurat tu dochodzimy do punktu, ze teraz czesto mezczyzni maja zupelnie inna wizje zycia razem. A to sa pewnie Ci, ktorym kobiety zarzucaja, ze marnuja im zycie ;) Tu nie chodzi by miec jak najwiecej z zycia tylko zeby zyc jak chcesz. Zwiazek czasowy czy zwiazek bez dzieci czy zwiazek dla seksu czy zwiazek niemalzenski to nie musi byc zwiazek z braku laku. Zalezy, co jest 'lakiem'. Sadze, ze juz niewielu jest mezczyzn, dla ktorych lakiem jest ksiezniczka ;-)
                            • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 18:04
                              hello-kitty2 napisała:

                              > OK to Twoja wizja (Marek + ksiezniczka) ale akurat tu dochodzimy do punktu, ze teraz czesto mezczyzni maja zupelnie inna wizje zycia razem. A to sa pewnie Ci, ktorym kobiety zarzucaja, ze marnuja im zycie ;) Tu nie chodzi by miec jak najwiecej z zycia tylko zeby zyc jak chcesz. Zwiazek czasowy czy zwiazek bez dzieci czy zwiazek dla seksu czy zwiazek niemalzenski to nie musi byc zwiazek z braku laku. Zalezy, co jest 'lakiem'. Sadze, ze juz niewielu jest mezczyzn, dla ktorych lakiem jest ksiezniczka ;-)
                              --------------------------------------------------------------------------------------------------------

                              Tak, każdy nich żyje, jak chce. Inną wizję miałbym może, gdybym w wieku 30, czy 40 lat był singlem. Wtedy może planowałbym coś tymczasowego, dla seksu, funu, na wakacje, weekendy itp.
                              Wydaje mi się, że na początku trzeba zdefiniować, jakie sa oczekiwania obu stron i być fair. Oczekiwania kobiet I nie tylko sa jednak poszukiwania bliskości I związku, a wykorzystywanie tego przez faceta dla seksu uważam za granie nie fair.
                            • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 20:40
                              hello-kitty2 napisała:
                              "Zalezy, co jest 'lakiem'. Sadze, ze juz niewielu jest mezczyzn, dla ktorych lakiem jest ksiezniczka ;-)"
                              A ja mysle, ze nadal dla bardzo wielu. I jezeli facet jest swiadomy jak trudno dostac u takiej szanse, to on ja bedzie trzymal przy sobie rekami i nogami, bo nie dosc, ze jest zakochany to wie, ze taka moze nie zdarzyc sie przez cale nastepne lata. Ksiezniczka=kobieta Twoich marzen, atrakcyjna i w dodatku chce Ciebie i z Toba.


                              • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 21:09
                                kag73 napisała:

                                > A ja mysle, ze nadal dla bardzo wielu. I jezeli facet jest swiadomy jak trudno
                                > dostac u takiej szanse, to on ja bedzie trzymal przy sobie rekami i nogami, bo
                                > nie dosc, ze jest zakochany to wie, ze taka moze nie zdarzyc sie przez cale na
                                > stepne lata. Ksiezniczka=kobieta Twoich marzen, atrakcyjna i w dodatku chce Cie
                                > bie i z Toba.

                                Na razie sie zglosil tylko Marek, ktory moglby byc naszy ojcem ;-) Moze nie robmy wody z mozgu mlodym kobietom i tym 30 letnim poszukujacym tez nie. To moze byc szkodliwe.

                                ps z ciekawosci zapytam: bedziesz uczyc takich rzeczy syna?
                                • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 14:56
                                  hello-kitty2 napisała:
                                  > Na razie sie zglosil tylko Marek, ktory moglby byc naszy ojcem ;-) Moze nie rob
                                  > my wody z mozgu mlodym kobietom i tym 30 letnim poszukujacym tez nie. To moze b
                                  > yc szkodliwe.
                                  > ps z ciekawosci zapytam: bedziesz uczyc takich rzeczy syna?

                                  Ja nikomu wody z mozgu nie robie, bo niby co mam zrobic jako kobieta, zebym byla dla kogos "ksiezniczka"? To jego jest odczucie nie moje.
                                  Deklaruje tylko Marek, bo...zapytam: zdarzyla sie innemu "ksiezniczka"? Wielkie zauroczenie i wow chce tej? I w dodatku reszta pasowala rowniez? Takie rzeczy sie zdarzaja. W dodatku ja uwazam, ze mezczyzni, podobnie jak kobiety, zakochuja sie i potrafia gleboko kochac. Dlaczego niby nie?
                                  Syn sie juz tyle nasluchuje i naslucha od ojca, ze nie wiem czy dam rade gdzies wtracic trzy grosze;) Juz w drugiej klasie go zrypal jak najladniejsza dziewczynka w klasie zapytala go czy chcialby byc jej boyfriend a on odpowiedzial, ze nie.
                                  I spoko juz mu ojciec wkrecil: jak czujesz, ze to ta, to daj z siebie wszystko, 100%, bo tylko
                                  wtedy masz szanse dostac 100% w zamian.

                                  • kag73 same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 15:03
                                    kurna 30 stki a sie cyrtola jak dziewice? Nazywa sie, ze w realu "kicha" i nie ma kogo wybierac a wielki mi problem jak facet na ulicy zagai? Przeciez to lepiej niz jakis z portalu, ktory serwuje tylko zdjecie. I na randke we dwoje tez sie boja isc? Co to k..wa za czasy nastaly? Wielkie mi rzeczy... facet, facet w koncu tez czlowiek.
                                    Na imprezkach to sie moglo poznawac jak sie mialo 20+. 30+ i imprezy, gdzie, z kim u kogo.
                                    Myslalm, ze 30+ nieco bardziej sa wyluzowane.
                                    • sea.sea Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 18:58
                                      Target Yorica, jak ostatnio sprawdzałam, mieścił się jednak poniżej 30.

                                      Nadal nie wiem, gdzie mieszkasz, poza tym jeśli nie interesujesz się tym, co się dzieje w sieci, to nie wiesz, ale wkręcanie ludzi, filmowanie tego i wrzucanie do internetu jest ostatnio bardzo popularne i zdobywa miliony - nie przesadzam, miliony odsłon - patrz: Wardęga.

                                      Popularne jest także głuszenie ludzi na ulicy, najpierw 3 minuty luźnej gadki, a potem nachalne wciskanie wkładek do butów. Mnie to wkurza, bo niektóre akcje są ustawione, inne nie, ale ci, co wierzą, że nie są ustawione, mogą się bać komuś rzeczywiście pomóc, albo pogadać, bo nigdy nie wiadomo, czy nie są w ukrytej kamerze. Jeśli myślisz, że łatwo się pozbyć filmu wrzuconego w internety, kiedy się zorientujesz, że na nim jesteś, a wcale nie chcesz być - źle Ci się wydaje.

                                      Co do randek - kiedy ostatnio i ile razy byłaś na randce z totalnie nieznanym Ci facetem? :>
                                      • kag73 Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 19:18
                                        sea.sea napisała:
                                        > Co do randek - kiedy ostatnio i ile razy byłaś na randce z totalnie nieznanym C
                                        > i facetem? :>
                                        Loo, na randce to bylam ostatnio 15 lat temu ;)) jezeli nie liczyc randek z mezem.
                                        Ale jak juz bylam to z nieznajomymi, bo poznawalam czesto w lokalu nie u znajomych nawet jak poznalam jakiegos na imprezie/tanczeniu i sie jakis dostawia: Zatanczysz? Ok, zaczynala sie gadka to tez go nie znalam, byl totalnie nieznajomy. Jak bylo milo, mozna sie spotkac jutro, za tydzien, numer tel. albo odprowadzal do domu. Nawet jak go poznasz na imprezie, jest znajomym znajomego to zeby cos z tego dalej wyszlo, to sie trzeba wymienic numerem telefonu i / albo umowic na cos, mozna we dwoje, mozna w grupie jezeli jest okazja.
                                        I z jednym, ktory mnie zagail na ulicy tez poszlam na randke, oczywiscie w miejscu publicznym, wsrod ludzi. Ja nie boje sie ludzi, nie mam tez "piorka w d..pie" na randce, jestem soba, sie podoba bierz, sie nie podoba odplywaj dalej. Jak sie rozmowa nie klei, nudzi, ciazy...nie spotyka sie drugi raz i tyle.
                                        Mnie sie wydaje, ze istotne jest czy czlowiek przypadnie do gustu, jest sympatyczny, podoba sie.
                                        Chociaz tak porownujac wydaje mi sie, ze ludzie na polskich ulicach tendencyjnie sa bardziej "powazni", rzadziej sie do siebie usmiechaja, tacy troche niedostepni.

                                      • kag73 Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 19:22
                                        sea.sea napisała:
                                        > Target Yorica, jak ostatnio sprawdzałam, mieścił się jednak poniżej 30.

                                        No ale czy wiekszaosc jego znajomych tez jest ponizej 30, zeby go na te imprezy pozapraszac i czy na nich bywaja laski ponizej 30?
                                        Czy ma zaczac chodzic niezapraszany na imprezy studenckie? No bo do klubow juz chadzac mu sie nie chce :(
                                        • sea.sea Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 19:49
                                          Nie wiem, co ma zacząć robić. Zrobi, co zechce :)

                                          Nie musi chodzić na imprezy studenckie - ale, zbrojny w powyższą wiedzę, może na przykład zacząć prowadzić jakieś bardziej bujne życie towarzyskie z nastawieniem na zbiorowiska ludzkie, może na jakieś współdziałanie, projekty, zawody?

                                          Po swoich znajomych widzę, że to ma dużą skuteczność, nawet jeśli ktoś ma wyraźny, fizyczny defekt (np kilkadziesiąt kilo nadwagi).
                                          • kag73 Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 19:52
                                            sea.sea napisała:
                                            > Nie musi chodzić na imprezy studenckie - ale, zbrojny w powyższą wiedzę, może n
                                            > a przykład zacząć prowadzić jakieś bardziej bujne życie towarzyskie z nastawien
                                            > iem na zbiorowiska ludzkie, może na jakieś współdziałanie, projekty, zawody?

                                            Jedno jest pewne, trzeba wyjsc z domu, do ludzi, nie siedziec i czakac az ktos zapuka do drzwi.
                                            Trzeba miec oczy szeroko otwarte. Reszta to juz jest kwestia indywidualna, bo jak ktos chce tylko takiego/taka jak sobie wymarzl to jest trudniej. Ale mozna to zrozumiec, w koncu ma sie tylko to jedno zycie ;)
                                            • hello-kitty2 Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 20:22
                                              A wiecie co mnie zastanowilo? To stygmatyzowanie za profil na portalu randkowym. Szczerze mowiac spotkalam sie z tym wczesnej wlasnie w przypadku faceta i tak krazylam w temacie kolo Yorica, az sam tez przyznal ;) Troche mnie to dziwi. Nosz kurcze jak komus samotna 40 dziecha grozi to chyba i tak wszyscy wiedza, ze hmm albo wymagajacy albo zle trafia albo cholera wie co ale no najwyrazniej musi sie stac bardziej skuteczny w poszukiwaniach albo rozszerzyc zasieg. Tu nie ma co sie ukrywac. Wg mnie to nie jest wcale uwlaczajace. Sadzicie, ze to rzeczywiscie taka stygma?
                                              • kag73 Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 20:27
                                                hello-kitty2 napisała:

                                                > A wiecie co mnie zastanowilo? To stygmatyzowanie za profil na portalu randkowym
                                                > . Szczerze mowiac spotkalam sie z tym wczesnej wlasnie w przypadku faceta i tak
                                                > krazylam w temacie kolo Yorica, az sam tez przyznal ;) Troche mnie to dziwi. N
                                                > osz kurcze jak komus samotna 40 dziecha grozi to chyba i tak wszyscy wiedza, ze
                                                > hmm albo wymagajacy albo zle trafia albo cholera wie co ale no najwyrazniej mu
                                                > si sie stac bardziej skuteczny w poszukiwaniach albo rozszerzyc zasieg. Tu nie
                                                > ma co sie ukrywac. Wg mnie to nie jest wcale uwlaczajace. Sadzicie, ze to rzecz
                                                > ywiscie taka stygma?

                                                Mnie ostatnio facet jeden powiedzial w temacie portali randkowych, ze wiekszaosc tam piszaca to ludzie skrzywieni, nie nadajacy sie w ogole do zwiazku. Chociaz sam lata probowal rowniez na portalu randkowym w UK. Wiec, moze co niektorzy znajac takie opinie wola sie dystansowac. Co mnie przeraza to zachowanie w internecie, ktory facet w realu powiedzial by do babki, ktora mu sie podona "chcesz possac" albo "masz ogolona?. Wiec jak taki sie zdarza na portalu to juz chociaz pierwsze kryterium, zeby go skreslic z listy.
                                              • sea.sea Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 20:38
                                                Trochę jest. Bo się kojarzy z desperacją. W teorii - podkreślam, w teorii - singiel powinien być w stanie poznać kogoś tak po prostu uprawiając życie towarzyskie. Jak się zapisujesz na portal, to znaczy, że nie masz znajomych, jakbyś miał, to by Cię z kimś zeswatali ;) Wiadomo, że w praktyce gorzej, bo znajomi np mogą być ze względu na pracę głownie tej samej płci, albo wszyscy już sparowani i z dziećmi i niekoniecznie chętni do zapraszania na kolację znajomych singli, żeby się poznali. Itp.

                                                No i z mojego, kobiecego punktu widzenia, portale trochę odzierają z magii niepewności. Ja lubię się oczarować znienacka, flirtować nie mając pewności, czy to tylko flirt, czy jest szansa na coś więcej. A tu trochę jak w supermarkecie: idziesz i przebierasz, jak w rodzajach musztardy. Jak opis musztardy Ci pasuje, to ją do koszyka. No jakoś mam opory, przynajmniej jeszcze na razie.
                                                • hello-kitty2 Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 21:55
                                                  sea.sea napisała:

                                                  > Trochę jest. Bo się kojarzy z desperacją. W teorii - podkreślam, w teorii - sin
                                                  > giel powinien być w stanie poznać kogoś tak po prostu uprawiając życie towarzys
                                                  > kie. Jak się zapisujesz na portal, to znaczy, że nie masz znajomych, jakbyś mia
                                                  > ł, to by Cię z kimś zeswatali ;) Wiadomo, że w praktyce gorzej, bo znajomi np m
                                                  > ogą być ze względu na pracę głownie tej samej płci, albo wszyscy już sparowani
                                                  > i z dziećmi i niekoniecznie chętni do zapraszania na kolację znajomych singli,
                                                  > żeby się poznali. Itp.

                                                  Teoretycznie mozesz nie miec znajomych, zalozmy jak sie przeprowadzisz. Inna sprawa, ze znajomi tez dziadzieja zwlaszcza jak sie rozmnoza. Ja to tak zaczelam lata temu lazic do kina, bo naprawde kogos wyciagnac nawet na glupi film to graniczylo z cudem. No juz szkak mnie trafil jak moja dobra kumpele z kina maz sciagnal szybko do chaty, bo piec od centralnego sie popsul. Czlowiek stara sie byc wyrozumialy (nie to co tu, hehe) ale se mysle nosz kurza mac, a co ona ma ten piec naprawiac??? Oczywiscie, ze nic nie mogla zrobic. Problemem bylo to, ze jak tak podla suka moze sie z kumpela bawic, jak maz sie piecem martwi! I tak zawsze, bo rodzina na pierwszym miejscu, bo jada do dziadkow, bo siostra ma urodziny, bo ktos sie zesral, bo psa trzeba wyprowadzic, szczegolnie kobiety to maja od zarabania roboty w polskich rodzinach, taka kultura. Zreszta jeden facet mowil mi to samo: wyciagnac kumpla na wodke tez ciezko, bo ci wola po 50 fuch lapac, bo kredyt, bo dzieci, bo pies, bo tesciowa, bo kurna odechciewa sie. Mozesz miec kupe znajomych ale u nich sie wokol innych rzeczy zycie krazy, a nie wokol balowania ze znajomymi znajomych. Aaa i zapomnialam: kupie ludzi szkoda tez kasy. Ja to dzieki teraz tym studiom troche odzylam ;-) W Polsce to sie najwiecej wybawilam i nazaliczalam przez robote.

                                                  > No i z mojego, kobiecego punktu widzenia, portale trochę odzierają z magii niep
                                                  > ewności. Ja lubię się oczarować znienacka, flirtować nie mając pewności, czy to
                                                  > tylko flirt, czy jest szansa na coś więcej. A tu trochę jak w supermarkecie: i
                                                  > dziesz i przebierasz, jak w rodzajach musztardy. Jak opis musztardy Ci pasuje,
                                                  > to ją do koszyka. No jakoś mam opory, przynajmniej jeszcze na razie.

                                                  Tu mam podobne odczucia ale pamietam ten wpis Rekreativii, ze dzieki portalowi nie lazila na tyle randek, co ja z kolei bardzo stresowalo, chociaz moze my jestesmy inne. Nie sadze zeby mnie randka zestresowala szczerze mowiac, ja jestem tak nieobliczalna, ze najwyzej bym sobie wyszla z niej ;)
                                                  • sea.sea Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 22:07
                                                    Bo ludzie mają jakieś takie durne przekonanie, że partner ma zaspokajać wszelkie potrzeby i że jak się jest w związku to naturalnym jest poluzowanie kontaktów, aż do momentu w którym je włos dzieli od zerwania - bo przecież po co przyjaciele, skoro ma się żonę/męża. Potem takie skutki, że jak coś nie hula w związku, to nawet nie ma z kim iść na wódkę, żeby to odreagować albo popłakać sobie w czyjś rękaw. Zawsze bardzo dbałam, żeby nigdy nie wylądować w takiej sytuacji.

                                                    Ale też często ludziom się po prostu nie chce wyjść czy spotykać z innymi, rodzina jest po temu idealną wymówką, z którą trudno polemizować, bo przecież rodzina najważniejsza, z tym mało kto się poważy dyskutować.
                                                  • mabelle2000 Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 23:14
                                                    sea.sea napisała:

                                                    > Bo ludzie mają jakieś takie durne przekonanie, że partner ma zaspokajać wszelki
                                                    > e potrzeby i że jak się jest w związku to naturalnym jest poluzowanie kontaktów
                                                    > , aż do momentu w którym je włos dzieli od zerwania - bo przecież po co przyjac
                                                    > iele, skoro ma się żonę/męża.

                                                    Prawda. Tez to zauwazylam. Znam nawet takie jedno malzenstwo, oboje bardzo aktywni i rozrywkowi w czasach "przed slubem". Po slubie uznali widac, ze sobie wzajemnie wystarcza. Po kilku latach zaczely sie jazdy, potrafili sie tak pobic, ze sasiedzi wzywali policje. Jako ich znajomi balismy sie, ze kiedys sie pozabijaja. Podobno w ten sposob nakrecali w sobie emocje, ktorych zabraklo po slubie, bo z wszystkich swoich aktywnosci i znajomosci zrezygnowali "dla dobra zwiazku". Jak mi sie pozniej zwierzyli , po takich jazdach mieli kosmiczny seks, ale z kazdym miesiacem roslo ryzyko, ze w potyczkach malzenskich ktos komus tak przypierd..., ze jedno lub drugie straci zycie :-(
                                      • kombinerki_pinocheta00 Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 19:23
                                        Gdyby było tak, jak piszesz to nie nagrywaliby kolejnych filmów, na których podrywają panienki, a nie ma z tym problemu.
                                        Trzeba po prostu sobie uświadomić, że w Polsce wyrywają alfy, obcokrajowcy, dobrze zbudowani, mający gadane, przebojowi. Cała reszta czeka tylko na to, jak coś z pańskiego stołu-alfy spadnie i zacznie szukać czegoś poważniejszego. Jak panience sam seks nie wystarczy, będzie chciała związku, a alfa nie wyrazi zgody to wtedy nadarza się szansa dla pozostałych, którzy krążą wokół danej panienki.
                                        Nie pamiętam wątku Yorica i nie chce mi się tam zaglądać, ale mam wrażenie, że on jest jak tracąca na wartości 35, 40 letnia kobieta, która szuka zainteresowania u młodszych, jurnych gogusiów aby się dowartościować. Sori sori Yoric, nie chodzi o to, że chcę cię obrazić, ale po prostu mam takie wrażenie - może błędne -, że chcesz zobaczyć siebie jako tego 25 latka, który wyrywa dobre towary i jeszcze może ten tego na odpowiednim poziomie.
                                    • kombinerki_pinocheta00 Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 19:24
                                      Strach w dzisiejszych czasach się otworzyć. Ja mam wrażenie, że kobiety chcą tych najlepszych, a tych słabszych punktują z przyjemnością.
                                      Bez własnego domu, samochodu, dobrych zarobków, przebojowości nie ma co startować, bo teraz większość przeciętniaków odrzuca. I jeszcze za plecami wyśmieje.
                                      • kag73 Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 19:27
                                        kombinerki_pinocheta00 napisał(a):
                                        > Strach w dzisiejszych czasach się otworzyć. Ja mam wrażenie, że kobiety chcą ty
                                        > ch najlepszych, a tych słabszych punktują z przyjemnością.
                                        > Bez własnego domu, samochodu, dobrych zarobków, przebojowości nie ma co startow
                                        > ać, bo teraz większość przeciętniaków odrzuca. I jeszcze za plecami wyśmieje.

                                        No ja nie wiem czy tak czasy sie zmienily? Bo ja nie znam wielu kobiet, ktore mialylby jakichs alfow bogaczy czy nie wiem kogo.

                                        • kombinerki_pinocheta00 Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 19:36
                                          Mógłbym być złośliwy, ale sobie odpuszczę. :P

                                          Wytłumacz mi w takim razie co powoduje, że mamy tak wielu singli w stosunkowo młodym/średnim wieku?

                                          Moim zdaniem wina leży po stronie kobiet, które za dużo się naczytały/nasłuchały/naoglądały i wierzą, że teraz na każdą czeka ideał, a to pociąga za sobą kastrowanie pozostałych, którzy do grupy "najlepszych" mężczyzn się nie kwalifikują.
                                          • kag73 Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 19:47
                                            kombinerki_pinocheta00 napisał(a):
                                            > Wytłumacz mi w takim razie co powoduje, że mamy tak wielu singli w stosunkowo m
                                            > łodym/średnim wieku?
                                            > Moim zdaniem wina leży po stronie kobiet, które za dużo się naczytały/nasłuchał
                                            > y/naoglądały i wierzą, że teraz na każdą czeka ideał, a to pociąga za sobą kast
                                            > rowanie pozostałych, którzy do grupy "najlepszych" mężczyzn się nie kwalifikują

                                            A Ty mi napisz czego chca mezczyzni, bo moim zdaniem chca atrakcyjnych kobiet, tych, ktore im sie podobaja.
                                            Wiec mnie nie dziwi, ze kobiety rowniez chca takich, ktorzy im sie podobaja, no i jakos nie moga sie zgrac.
                                            Winnych mozna by szukac rowniez wsrod mezczyzn, bo nie chca sie wiazac, nie chca odpowiedzialnosci, mysla, ze beda sie mogli bujac 20 lat albo maja 40 a szukaja przygod z 20+ a wiekszosc 20+ takimi starymi zainteresowana nie jest.
                                            Powodow mozna by wymieniac pelno. I do tego w dzisiejszych czasach ludzie maja tyle zajec i mozliwosc zycia samemu, wiec im sie nie spieszy, wiazac sie nie musza z pierwsza/pierwszym lepszym
                                            • kombinerki_pinocheta00 Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 20:16
                                              Kobiety chcą najlepszych na rynku. Zdecydowana większość dałaby się bzyknąć alfie, a po wszystkim chciałaby związku.
                                              Faceci natomiast chcą panienkę, z którą będą sobie życie układać, niekoniecznie najlepszą, najładniejszą.
                                              Mała grupka facetów zgarnia sporo panienek, a reszta siedzi w domach przed komputerami, bo wie, że nawet prezentując podobny poziom do panienek one tego nie zauważają i nie zniżą się, ponieważ im nie wypada. Media, koleżanki, rodzina, teraz wszyscy wymagają partnera z okładki i kobiety wierzą w to, że uda im się takiego złapać.
                                              Później, gdy ciało wiotczeje i alfy wymieniają je na młodszy model, panny budzą się z letargu i biorą misia z klatki obok lub jest za późno i biją na oślep szukając dowartościowania i zaliczając Cześków z nadzieją, że ten będzie tym ostatnim.
                                              To przez kobiety jest tylu samotnych mężczyzn. Później także "płci pięknej" odbija się to czkawką.

                                              > Winnych mozna by szukac rowniez wsrod mezczyzn, bo nie chca sie wiazac, nie chc
                                              > a odpowiedzialnosci, mysla, ze beda sie mogli bujac 20 lat albo maja 40 a szuka
                                              > ja przygod z 20+ a wiekszosc 20+ takimi starymi zainteresowana nie jest.

                                              Ilu znasz takich 40 latków, którzy uganiają się za 20stkami? Trochę oderwana od rzeczywistości jesteś. Ja o 30latkach i panienkach, które się "cenią".

                                              > Powodow mozna by wymieniac pelno. I do tego w dzisiejszych czasach ludzie maja
                                              > tyle zajec i mozliwosc zycia samemu, wiec im sie nie spieszy, wiazac sie nie mu
                                              > sza z pierwsza/pierwszym lepszym

                                              To po cholerę narzekania, że są samotni?
                                              • kag73 Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 20:24
                                                kombinerki_pinocheta00 napisał(a):
                                                > Ilu znasz takich 40 latków, którzy uganiają się za 20stkami? Trochę oderwana od
                                                > rzeczywistości jesteś.
                                                Nie czytasz forum? Zapytaj yorica i jego kolegow, target 23-27 a sami maja pod 40 stke. I dla nich babka 30+ to niestety juz podstarzala jest, tego sie tutaj na tym forum dowiedzialam.

                                                > To po cholerę narzekania, że są samotni?
                                                A skad ja mam to wiedziec? Czy ja narzekam?

                                                Facetom sie moze wydaje, ze oni wezma co sie pojawi, ale to g..no prawda. Dlaczego oczekuja, ze zrobia to kobiety?
                                          • kag73 Re: same sprzecznosci mi sie tu jawia 03.07.15, 20:52
                                            kombinerki_pinocheta00 napisał(a):
                                            > Moim zdaniem wina leży po stronie kobiet, które za dużo się naczytały/nasłuchał
                                            > y/naoglądały i wierzą, że teraz na każdą czeka ideał, a to pociąga za sobą kast
                                            > rowanie pozostałych, którzy do grupy "najlepszych" mężczyzn się nie kwalifikują

                                            Przeczytales co napisla autorka watku?:
                                            "Nie powiem powiedzenie mam jak cholera niestety na 50 facetów którzy do mnie napisali nie trafił się żaden normalny, a zaczepek w stylu:
                                            hej mała, chcesz ?, ;), cześć, co słychać?, witaj !! jak mija wieczór, lubisz sanie, masz owłosioną itp. to jak ty z takim życie próbować budować jak nawet kilku zdań sklecić nie potrafi, że już o opisach jak by mnie przelecieli nie wspomnę. "

                                            I z czego ona Twoim zdaniem ma wybrac, taka wybredna? A pisza to Ci siedzacy przed komputerem, nie alfy? Czy kto?
                                            Na ulicy, jak napisales, zaczepiaja tylko alfy, ale prawdopodobnie nie pytaja w drugim zdaniu o ssanie.
                                            Wiec wychodzi czego mi, ze czego chca faceci, nie odpowiada kobietom. Co teraz.
                                            Widzisz, kitty ma racje, to jest rzeczywistosc. Wchodzisz w to, babko? Czy chcesz nadal narzekac na samotnosc?
                                            Kazdy ma swoja racje, kombi ;)
                                  • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 15:12
                                    kag73 napisała:

                                    > hello-kitty2 napisała:
                                    > > Na razie sie zglosil tylko Marek, ktory moglby byc naszy ojcem ;-)
                                    ------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                  • aardwolf_ge Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 15:15
                                    mi się zdarzyła, tylko to zrąbałem.
                                    Od tej pory mam odwrotnie niż Kombinerek pisał, on ciągle czuje że jest gorszy od dziewczyny, ja ciągle czuję że w porównaniu z tamtą każda jest beznadziejna.
                                    • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 15:40
                                      aardwolf_ge napisał:

                                      > mi się zdarzyła, tylko to zrąbałem.
                                      > Od tej pory mam odwrotnie niż Kombinerek pisał, on ciągle czuje że jest gorszy
                                      > od dziewczyny, ja ciągle czuję że w porównaniu z tamtą każda jest beznadziejna.

                                      Wolf babka stosujaca antykoncepcje hormonalna to nie ksiezniczka ani nawet nie jakis wyjatek ;-) NIe porownuj, zwyczajnie zapomnij o niej.

                                      ps przeczytalam, ze 'sie zrypales' ;-)
                                      • aardwolf_ge Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 15:43
                                        dodatkowo modelka, goście na ulicy mi jej nieraz gratulowali
                                        dodatkowo studiująca na 2 fakultetach a teraz z doktoratem,
                                        dodatkowo super się dogadywałem z jej rodzicami
                                        dodatkowo mega oszczędna
                                        • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 15:49
                                          aardwolf_ge napisał:

                                          > dodatkowo modelka, goście na ulicy mi jej nieraz gratulowali
                                          > dodatkowo studiująca na 2 fakultetach a teraz z doktoratem,
                                          > dodatkowo super się dogadywałem z jej rodzicami
                                          > dodatkowo mega oszczędna

                                          To rzeczywiscie wyjatkowa jak na Ciebie. W zasadzie mozesz sie juz powiesic ;-)
                                          • aardwolf_ge Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 15:53
                                            nieraz o tym myślałem, zwłaszcza że u mnie w rodzinie to najczęstsza przyczyna śmierci, ale świat jest tak bezsensowny, że samobójstwo też nie ma sensu.
                                            • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 16:03
                                              aardwolf_ge napisał:

                                              > nieraz o tym myślałem, zwłaszcza że u mnie w rodzinie to najczęstsza przyczyna
                                              > śmierci, ale świat jest tak bezsensowny, że samobójstwo też nie ma sensu.

                                              A Ty sie przyjaznisz z kobietami? Wiesz bez seksu, czy bycia razem, zwykla przyjazn? Pytam, bo jestes bardzo interesujacym czlowiekiem i jesli mialabym sie kiedys zaprzyjaznic z jakims facetem to chcialabym z kims takim jak Ty.
                                              • aardwolf_ge Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 16:08
                                                Nie przyjaźnię się z nikim.
                                                Mam paru znajomych rozsianych głównie po Polsce ale tak naprawdę to ich w dupie mam.
                                                • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 16:14
                                                  aardwolf_ge napisał:

                                                  > Nie przyjaźnię się z nikim.
                                                  > Mam paru znajomych rozsianych głównie po Polsce ale tak naprawdę to ich w dupie
                                                  > mam.

                                                  Rozumiem ;-) Popelniasz blad pokladajac az tyle nadziei w kobiete. We are alone.
                                                  • aardwolf_ge Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 16:20
                                                    Widzisz i tu właśnie się różnimy.
                                                    Ja nie widzę bym miał jakiś wybór także w czym pokładam nadzieję.
                                                    Wg mnie od człowieka nie zależy aż tyle.
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 16:24
                                                    aardwolf_ge napisał:

                                                    > Widzisz i tu właśnie się różnimy.
                                                    > Ja nie widzę bym miał jakiś wybór także w czym pokładam nadzieję.
                                                    > Wg mnie od człowieka nie zależy aż tyle.

                                                    Wydaje Ci sie, ze jakbys mial ta kobiete to bylbys szczesliwy. Bo jak sam wczesniej napisales 'zrabales', a co zrabales? Wybor zrabales, a wiec wybor miales. Skoro miales wybor to cos od Ciebie zalezalo. A co zalezalo? Czy bylbys teraz z nia czy sam.
                                                  • aardwolf_ge Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 16:53
                                                    Gdybym z nią był to ta cholerna emigracja tak nie zniszczyłaby mi psychiki.
                                                    Wybór miałem ale nie miałem danych.
                                                    Myślałem że wszędzie jest tak fajnie jak w Polsce, tylko gdzie indziej więcej się zarabia.
                                                    Nigdy bym nie pomyślał, że po zlikwidowaniu obozów koncentracyjnych i gułagu są jeszcze miejsca tak pełne pogardy.
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 19:41
                                                    aardwolf_ge napisał:

                                                    > Myślałem że wszędzie jest tak fajnie jak w Polsce, tylko gdzie indziej więcej s
                                                    > ię zarabia.
                                                    > Nigdy bym nie pomyślał, że po zlikwidowaniu obozów koncentracyjnych i gułagu są
                                                    > jeszcze miejsca tak pełne pogardy.

                                                    No patrz, a ja pomimo poczucia podrzednosci jako obywatel mam rownorzedne i silniejsze, ze tu wszystko ma sens, a w Polsce nic nie mialo sensu. Np. ten pierdolony ZUS, glodowe emerytury lub ich calkowity brak (!). Tu to jak we wsi nie ma gdzie zaparkowac przy stacji to od razu trzasna kolejny parking, a w Polsce pod moim blokiem 30 lat ludzie parkuja na trawniku, w ktorego zrobily sie takie wertepy, ze jak pada, to wysiadasz w kaluze. I nikomu to nie przeszkadza. Ja nie moglam tego zniesc. Jak moze to nikomu nie przeszkadzac? Nikt kurwa nie wpadnie na pomysl, ze moze trzeba ten parking wreszcie zrobic? Kumpela opowiadala, ze w kiosku blokowala jakas babcia kolejke kupujac lakier, no i nie mogla sie zdecydowac co do koloru. Kumpela mysli kurna czy te odcienie az takie wazne. A babka mowi TAK, bo ona sobie go kupuje zeby zamalowac dziure w bucie, bo ja na nowe nie stac. Nosz kurwa, na buty zeby czlowieka nie bylo stac i dziure se musi lakierem do paznokci zamalowywac zeby sie nie rzucala w oczy? Przeciez to sie plakac chce! Zeby tak dziadowac na starosc? W Polsce to zyje sie jak w Misiu, wieczny absurd. Pierdole, nie wracam.
                                                  • aardwolf_ge Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 08:25
                                                    Dziś obudziłem się szczęśliwy, co mi się nieczęsto zdarza, a to dlatego, ze miałem świetny sen.

                                                    Śniło mi się, że miałem kilkupokojowe mieszkanie, chyba w Berlinie do którego pewnego dnia z jakiegoś powodu uciekła prostytutka. Spodobało jej się moje wyluzowania i zaprosiła parę koleżanek.
                                                    I od tej pory mieszkałem ze stadkiem atrakcyjnych panienek które w sumie robiły co chciały.

                                                    Jest to dość podobne do tego co starałem się uprawiać w Hamburgu, gdzie np. przez miesiąc mieszkała u mnie striptizerka, tyle że w wersji maks.

                                                    Właśnie coś takiego by mi się podobało.
                                                    Po powrocie z zagranicy nawet myślałem o założeniu firmy ściągającej Ukrainki do pracy (niekoniecznie jako prostytutki) tylko niestety jako dziecko dwojga artystów żyłkę do jakiejkolwiek przedsiębiorczości mam zerową.
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 11:24
                                                    aardwolf_ge napisał:

                                                    > Dziś obudziłem się szczęśliwy, co mi się nieczęsto zdarza, a to dlatego, ze mia
                                                    > łem świetny sen.
                                                    >
                                                    > Śniło mi się, że miałem kilkupokojowe mieszkanie, chyba w Berlinie do którego p
                                                    > ewnego dnia z jakiegoś powodu uciekła prostytutka. Spodobało jej się moje wyluz
                                                    > owania i zaprosiła parę koleżanek.
                                                    > I od tej pory mieszkałem ze stadkiem atrakcyjnych panienek które w sumie robiły
                                                    > co chciały.
                                                    >
                                                    > Jest to dość podobne do tego co starałem się uprawiać w Hamburgu, gdzie np. prz
                                                    > ez miesiąc mieszkała u mnie striptizerka, tyle że w wersji maks.
                                                    >
                                                    > Właśnie coś takiego by mi się podobało.
                                                    > Po powrocie z zagranicy nawet myślałem o założeniu firmy ściągającej Ukrainki d
                                                    > o pracy (niekoniecznie jako prostytutki) tylko niestety jako dziecko dwojga art
                                                    > ystów żyłkę do jakiejkolwiek przedsiębiorczości mam zerową.

                                                    Wiesz co? To jak bedziesz mial wybor to bierz migracje do Adamu. Wynajmiemy mieszkanie na spole (ja swoja czesc oczywiscie zaplace, zeby nie bylo). Bedziesz swoje siedzial za kompem, nie bede Ci przeszkadzac, bo ja duzo wychodze ale jak wroce to jestem rozgadana bedziesz ze mna mogl poczatowac o wszystkim. Wprawdzie nie jestem ani prostytutka ani striptiserka ale chyba jestem w miare atrakcyjna, jesli to wazne we wspollokatorstwie ;-)
                                                  • aardwolf_ge Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 08:38
                                                    >>No patrz, a ja pomimo poczucia podrzednosci jako obywatel mam rownorzedne i silniejsze, ze tu wszystko ma sens, a w Polsce nic nie mialo sensu.

                                                    To gratuluję, ja latami wegetowałem w takim trybie, że wymawiałem przeciętnie 2 słowa dziennie ponieważ babka w sklepie to był jedyny człowiek z jakim miałem kontakt a poza tym siedziałem kilkanaście godzin na dobę sam w pomieszczeniu z komputerem bo zasługiwałem wyłącznie na zapierdalanie.
                                                    Żeby nie było nie byłem wyjątkiem w tym chorym systemie, bo większość kolegów z innych krajów (Hiszpania, Francja) miało tak samo, tyle że jak jesteś od małego wychowywany że jesteś śmieciem to to przyjmujesz w Polsce takiego wychowania nie było i jeszcze nie ma.
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 11:15
                                                    aardwolf_ge napisał:

                                                    > To gratuluję, ja latami wegetowałem w takim trybie, że wymawiałem przeciętnie 2
                                                    > słowa dziennie ponieważ babka w sklepie to był jedyny człowiek z jakim miałem
                                                    > kontakt a poza tym siedziałem kilkanaście godzin na dobę sam w pomieszczeniu z
                                                    > komputerem bo zasługiwałem wyłącznie na zapierdalanie.
                                                    > Żeby nie było nie byłem wyjątkiem w tym chorym systemie, bo większość kolegów z
                                                    > innych krajów (Hiszpania, Francja) miało tak samo, tyle że jak jesteś od małeg
                                                    > o wychowywany że jesteś śmieciem to to przyjmujesz w Polsce takiego wychowania
                                                    > nie było i jeszcze nie ma.

                                                    No nie wiem, jak zarbiasz w Polsce najnizsza krajowa ewentualnie z gorka to jednak jestes smieciem, bo sie nie utrzymasz, nie kupisz sobie mieszkania, musisz sie z kims zwiazac, bo nie przezyjesz. W sumie to chyba nie chodzi nawet o najnizsza krajowa. Kumpela mi opowiadala, ze jej brat z bratowa (architekt z uprawnieniami), bezdzietni, moga sobie z rozrywek pozwolic tylko na jedno wyjscie do kina w miesiacu i tak juz bedzie do konca zycia. O nie, jak zmajstruja dzieciaka, to juz nawet na to kino nie bedzie ich stac. Ile ludzi tak zyje. Gdyby to byly nieroby na zasilku, patologia kurna ale nie wyksztalceni ludzi pracy w sile wieku. Ja nie moge na to patrzec. To jest po prostu nie fair. U mnie tego nie ma.
                                                  • zawle Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 11:39
                                                    hello-kitty2 napisała: > No nie wiem, jak zarbiasz w Polsce najnizsza krajowa ewentualnie z gorka to jed
                                                    > nak jestes smieciem, bo sie nie utrzymasz, nie kupisz sobie mieszkania, musisz
                                                    > sie z kims zwiazac, bo nie przezyjesz. W sumie to chyba nie chodzi nawet o najn
                                                    > izsza krajowa. Kumpela mi opowiadala, ze jej brat z bratowa (architekt z uprawn
                                                    > ieniami), bezdzietni, moga sobie z rozrywek pozwolic tylko na jedno wyjscie do
                                                    > kina w miesiacu i tak juz bedzie do konca zycia. O nie, jak zmajstruja dzieciak
                                                    > a, to juz nawet na to kino nie bedzie ich stac. Ile ludzi tak zyje. Gdyby to by
                                                    > ly nieroby na zasilku, patologia kurna ale nie wyksztalceni ludzi pracy w sile
                                                    > wieku. Ja nie moge na to patrzec. To jest po prostu nie fair. U mnie tego nie m
                                                    > a.

                                                    Gorzej.
                                                  • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 12:02
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    "(...) W sumie to chyba nie chodzi nawet o najnizsza krajowa. Kumpela mi opowiadala, ze jej brat z bratowa (architekt z uprawnieniami), bezdzietni, moga sobie z rozrywek pozwolic tylko na jedno wyjscie do kina w miesiacu i tak juz bedzie do konca zycia (...)"

                                                    Nie znam takich architektów, po Politechnice ogólnie nie znam ludzi, którzy by sobie nie radzili finansowo w życiu, a nawet po mojej Alma Mater, ludzie radzą sobie nieżle...
                                                    Mają własne domy, mieszkania, samochody, wyjeżdzają na wakacje, standard różny, bo jedni wolą hotele inni włączą się z plecakiem ( bo taki mają styl) ale te opowieści Twoje to tak jakby w Polsce było jak w Ukrainie...
                                                    Moja siostra np, ma propozycje pracy w Europie, ale woli mieszkać w stolicy Małopolski, dziwne...
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 12:39
                                                    mojemail3 napisała:

                                                    > Nie znam takich architektów, po Politechnice ogólnie nie znam ludzi, którzy by
                                                    > sobie nie radzili finansowo w życiu, a nawet po mojej Alma Mater, ludzie radzą
                                                    > sobie nieżle...
                                                    > Mają własne domy, mieszkania, samochody, wyjeżdzają na wakacje, standard różny,
                                                    > bo jedni wolą hotele inni włączą się z plecakiem ( bo taki mają styl)

                                                    No przeciez sobie 'radza'. Mieszkanie maja, kredyt splacaja. Zyja, nie umieraja.

                                                    ale te o
                                                    > powieści Twoje to tak jakby w Polsce było jak w Ukrainie...
                                                    > Moja siostra np, ma propozycje pracy w Europie, ale woli mieszkać w stolicy Mał
                                                    > opolski, dziwne...

                                                    Nosz kurwa (sorry ale emocje) a Sabat tez kurwa na Ukrainie mieszka? Co pisal nie czytalas? Mediane zarobkow Urqu wstawial, widzialas? Ja wiem ze dla takiej pindy jak Ty i ta Twoja pozal sie boze siostrunia trzydziecha ze zmarnowanymi latami i z napierdalajacym zegarem biologicznym, to sie moze w pale nie miescic, ze jak mieszkasz w jakim Piotrkowie Trybunalskim, Rzeszowie czy innym Sosnowcu to kurwa nie jest tak jak w Krakowie, Poznaniu czy Warszawce. Rozumiem, ze biedy nie zaznalas. No to moze Ci sie jeszcze odwroci i inaczej zaspiewasz.
                                                  • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 13:19
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > No przeciez sobie 'radza'. Mieszkanie maja, kredyt splacaja. Zyja, nie umieraja

                                                    Nie wszyscy mają kredyt, w większości z niewielką pomocą rodziny nabyli swe nieruchomości.
                                                    Ci, którzy na pomoc rodziny liczyć nie mogli kupili sobie mieszkanka w TBS, z własnej pracy.
                                                    Są też tacy, co bez kredytów wybudowali własne domy, nieliczni, ale jednak.


                                                    > Nosz kurwa (sorry ale emocje) a Sabat tez kurwa na Ukrainie mieszka? Co pisal n
                                                    > ie czytalas? Mediane zarobkow Urqu wstawial, widzialas?

                                                    Mężczyzna, który poprzestaje na najniższej krajowej, mając rodzinę jest delikatnie mówiąc mało ambitny. Ja też nie zarabiam kokosów, ale pracą zleconą dodatkową nie pogardzę.

                                                    >Ja wiem ze dla takiej pindy jak Ty i ta Twoja pozal sie boze siostrunia trzydziecha ze >zmarnowanymi latami i z napierdalajacym zegarem biologicznym, to sie moze w pale nie miescic, ze jak mieszkasz w jakim Piotrkowie Trybunalskim, Rzeszowie czy innym Sosnowcu
                                                    > to kurwa nie jest tak jak w Krakowie, Poznaniu czy Warszawce.

                                                    Jesteś przemiła,dziękuję za tyle ciepłych słów...Skąd tyle frustracji u ponoć zadowolonej z życia kobiety? Już Urszula.slo to zauważyła...
                                                    Moja siostra jest super zdolną ,pracowitą i oszczędną ( tak, tak) Krakowianką, czy to że wykorzystała swój potencjał cięzką pracą i wyrzeczeniami to należy to obśmiewać szyderczo?

                                                    >Rozumiem, ze biedy nie zaznalas. No to moze Ci sie jeszcze odwroci i inaczej zaspiewasz.

                                                    Pod mostem nie spałam,nie głodowałam, wychowalam się w skromnym domu, moi rodzice nie są materialistami, ale niczego mi nie brakowało,to też ujma,że rodzice zaradni, solidni, Krakowiacy i Górale tak mają, nie poradzę nic,że są zaradni...Teraz ze skromnymi emeryturami też o dziwo sobie radzą, a mają na miesiąc niewiele ponad 3 tys, razem...I utrzymują dom i samochód...

                                                    No i dziękuję za życzenia pomyślności dla mnie, urocze...
                                                    Rozumiem,że mam spadać z forum, kolejna ofiara despotyzmu forumowego ;-)
                                                    Nic tu po mnie, swoje problemy rozwiązałam, reszcie życzę od serca wszystkiego najlepszego, rozwiązania problemów i szczęścia...w miłości!!!
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 15:00
                                                    mojemail3 napisała:

                                                    > Rozumiem,że mam spadać z forum, kolejna ofiara despotyzmu forumowego ;-)

                                                    NIe przypisuj mi odpowiedzialosci za wlasne decyzje. Caly czas piszesz, ze nie masz czasu na forum, ze masz robote, oby do urlopu, a teraz nagle czarodziejsko zamieniasz sie w 'ofiare', bo JA ci kazalam 'spadac' ehe wygodna cwaniara jestes. Wygas sobie mnie i sobie pisz z innymi. Co za problem.
                                                  • ninek04 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 17:27
                                                    NIe przypisuj mi odpowiedzialosci za wlasne decyzje. Caly czas piszesz, ze nie masz czasu na forum, ze masz robote, oby do urlopu, a teraz nagle czarodziejsko zamieniasz sie w 'ofiare', bo JA ci kazalam 'spadac' ehe wygodna cwaniara jestes. Wygas sobie mnie i sobie pisz z innymi. Co za probkem

                                                    Też tak myślę. Te wieczne narzekania na zmęczenie z powodu nawału pracy, to padanie na twarz,to przyjmowanie zleceń. To w końcu cieszysz się, że masz prace, która pozwala Ci godnie żyć, czy to utrapienie,które zabiera Ci czas?Bo ludzie zazwyczaj pracują i nie narzekają wiecznie z tego powodu.Ale mękoły tak chyba mają.
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 15:20
                                                    mojemail3 napisała:

                                                    ..Skąd tyle frustracji u ponoć z
                                                    > adowolonej z życia kobiety? Już Urszula.slo to zauważyła...

                                                    Aa i jeszcze, bo przegapilam. Wcale nie pisze, ze jestem zadowolona z zycia. Na pewno blizej mi do Aardwolfa niz do Ciebie czy Urszuli.

                                                    I jeszcze: pojawilas sie tu ponownie, bo Proteinowy sie odezwal. Poniewaz on nie pisze juz od kilku miesiecy (nota bene nie robiac z sobie ofiary jak Ty) to Ci sie za specjalnie juz tu nie oplaca byc ;-) Za dobra pamiec mam Mojemail, nie oszukasz mnie.
                                                  • zawle Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 17:45
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > I jeszcze: pojawilas sie tu ponownie, bo Proteinowy sie odezwal. Poniewaz on ni
                                                    > e pisze juz od kilku miesiecy (nota bene nie robiac z sobie ofiary jak Ty) to C
                                                    > i sie za specjalnie juz tu nie oplaca byc ;-) Za dobra pamiec mam Mojemail, nie
                                                    > oszukasz mnie.

                                                    Ty to masz obsesję, na serio:)))))
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 18:41
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ty to masz obsesję, na serio:)))))

                                                    Tak pamietam, mam nie gadac do zadnych facetow i sie nie zakochiwac, bo po co mi to. Pilnuj Zawle, pilnuj. Ty wiesz najlepiej. Nie martw sie, z zadnym sie nie zadaje tak, jak przykazalas. Juz jak mi zalinkowalas ten film to sie przerazilam jak Ty mnie postrzegasz. Nie umiem ocenic obiektywnie zadnej relacji damsko - meskiej. Zyje w marzeniach. Ehe wiem, mowilas.
                                                  • zawle Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 19:22
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Tak pamietam, mam nie gadac do zadnych facetow i sie nie zakochiwac, bo po co m
                                                    > i to. Pilnuj Zawle, pilnuj. Ty wiesz najlepiej. Nie martw sie, z zadnym sie nie
                                                    > zadaje tak, jak przykazalas. Juz jak mi zalinkowalas ten film to sie przerazil
                                                    > am jak Ty mnie postrzegasz. Nie umiem ocenic obiektywnie zadnej relacji damsko
                                                    > - meskiej. Zyje w marzeniach. Ehe wiem, mówilas

                                                    Och, widzę że wchodzimy na wyższy level;)) I tak to z Tobą kitka jest. Nie potrafisz trzymać nawet tych reguł o które sama prosiłaś. A potem płacz i zgrzytanie zębami.
                                                  • ninek04 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 17:20
                                                    No i dziękuję za życzenia pomyślności dla mnie, urocze...
                                                    Rozumiem,że mam spadać z forum, kolejna ofiara despotyzmu forumowego ;-)
                                                    Nic tu po mnie, swoje problemy rozwiązałam, reszcie życzę od serca wszystkiego najlepszego, rozwiązania problemów i szczęścia...w miłości!!!

                                                    A czemu się wiecznie tak nabzdyczasz i bierzesz wszystko do siebie, bez cienia dystansu.?Ktoś coś powie, co nie odpowiada Ci do końca i od razu obraza. Troche luzu jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Ale być może to specyfika krakusek, choć sama tu teraz mieszkam, to obserwuję takie poczucie wyższości i chęc pokazania się z lepszej (również moralnie)strony u licznych osób, właśnie z Krakowa. Dla mnie to akurat trochę śmieszne i niezrozumiałe, dlatego staram się unikać takich osób. Urocze, jak interpretujesz słowa skierowane do Ciebie,niekoniecznie miłe.Uśmiechnij się, po prostu, wyluzuj,nie mękol za dużo.:-)
                                                  • sea.sea Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 13:40
                                                    Ja mam wrażenie, że kupa ludzi w tym kraju cierpi na silną, wyuczoną bezradność.

                                                    Moja koleżanka ze studiów: po studiach pojechała z drugą koleżanką do Anglii, zarobić na spłatę kredytu studenckiego. Fizycznie, bo nie znała języka. Poszczęściło jej się, bo nie mieszkała w slumsach z piętnastką innych imigrantów, nie żywiła się fasolką - spokojnie stać ją było na życie i na zarobienie na kredyt. Ale praca fizyczna męczy, więc jak zarobiła na kredyt, to wróciła do PL. Pracuje od dobrych paru lat w usługach za 1100 zł, oczywiście bez umowy o pracę, szefowa dyma ją jak może, charakter pracy zmusza ją niekiedy do 12-godzinnych dyżurów + godzina na dojazd w jedną stronę. Dobrze, że dostaje wolne za te dyżury chociaż. Co jej szkodziło nauczyć się angielskiego i zostać w Anglii - nie wiadomo. Może jej się nie podobało. Ale czemu siedzi w tej obecnej robocie i nawet nie wysyła CV (wiem, bo pytałam, nigdy nie wysyłała, to nie jest tak, że wysyłała ale straciła nadzieję) - diabli wiedzą. Nie mogę na to patrzeć, ale nic nie mówię, to jest jej życie, nie jestem jej matką przecież.

                                                    Drugi delikwent: klnie na pracę codziennie (korpo). Wysyła CV, odzew słaby. Chłopak ma doskonałe kwalifikacje i jest cholernie pracowity, podpisałabym mu referencje z zamkniętymi oczami, gdybym była jego szefową. Problem w tym, że zna angielski, ale biernie. Może czytać książkę, ale nie pogada. Jestem pewna, że gdyby miał w CV, że zna ten angielski, to by go brali z pocałowaniem. Co ciekawe, charakter jego pracy w ogóle nie wymaga znajomości języków, no ale wiadomo jak jest w dzisiejszych czasach, pracodawca krzywo patrzy jak w CV jest wpisana "znajomość podstawowa". Jego znajoma, która uczy angielskiego, zaproponowała mu dwa spotkania konwersacyjne w tygodniu, ZA DARMO. Bo się przyjaźni z jego dziewczyną i chciała pomóc. Ale on nie chce. Czemu nie chce? Diabli wiedzą. Nie i już. Nie spróbuje nawet.

                                                    Żeby nie było, że mam wywrócone w dupie i uważam, że jest łatwo - jakbym była wierząca, to bym codziennie na kolanach dziękowała przed ikoną, że mi się w życiu (odpukać) cholernie poszczęściło, że mnie wskutek korzystnego zbiegu okoliczności przyjęli do roboty, do której miałam zero null kwalifikacji, poza posługiwaniem się poprawną polszczyzną i że szefowa miała taką korbę na punkcie babskiej solidarności, że wyrwała dla mnie etat i że płacą mi może nie kokosy, ale spokojnie się mogę utrzymać nawet nie dzieląc wydatków z nikim. Ale dlaczego ludzie, gdy dostają okazję przed nos, nic z tym nawet nie próbują zrobić - tego nie ogarniam.
                                                  • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 15:24
                                                    Nie wszyscy chca i potrafia zyc na obczyznie, to nie jest opcja dla wszystkich. Dla niektorych niewyobrazalne. Nastepne to strach ludzi przed nowym i taka niemoc, zeby jednak sie zdobyc i cos sprobowac zmienic. To chyba taka cecha charkteru, gdyby ktos zrobil to za nich, ten pierwszy krok, to by sie dalo i poszlo.

                                                    Kolega z biernym angieskim powinien napisac w CV, ze zna angielski i tyle.
                                                    To ze nie korzysta z oferty kolezanki, hmm, nie chce mu sie, zmeczony, nie wiem.
                                                    Nektorzy stoja sobie sami w drodze.

                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 15:34
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Nie wszyscy chca i potrafia zyc na obczyznie, to nie jest opcja dla wszystkich.
                                                    > Dla niektorych niewyobrazalne. Nastepne to strach ludzi przed nowym i taka nie
                                                    > moc, zeby jednak sie zdobyc i cos sprobowac zmienic. To chyba taka cecha charkt
                                                    > eru, gdyby ktos zrobil to za nich, ten pierwszy krok, to by sie dalo i poszlo.

                                                    Inna sprawa, ze nie znala jezyka, to jak bez reki jednak. W niektorych pracach fizycznych jest taki zapierdol, ze nie ma szans ani sily zeby sie pouczyc, zwlaszcza jak wspopracownicy to np Polacy.

                                                    > Kolega z biernym angieskim powinien napisac w CV, ze zna angielski i tyle.

                                                    hehe wlasnie to samo napisalam pod spodem.
                                                  • sea.sea Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 15:44
                                                    Ja tor rozumiem, że laska nie chciała zostać w Anglii... no dobra, słabo rozumiem, wolałabym się nauczyć języka jednak, niż siedzieć w Polsce i nie móc związać końca z końcem. No ale czemu nie wysyła CV? Kwalifikacje ma, pracuje w usługach w których trzeba być trochę kumatym, nie jest to zdobienie paznokci ;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 15:30
                                                    sea.sea napisała:

                                                    Jestem pewna, że gdy
                                                    > by miał w CV, że zna ten angielski, to by go brali z pocałowaniem. Co ciekawe,
                                                    > charakter jego pracy w ogóle nie wymaga znajomości języków, no ale wiadomo jak
                                                    > jest w dzisiejszych czasach, pracodawca krzywo patrzy jak w CV jest wpisana "zn
                                                    > ajomość podstawowa". Jego znajoma, która uczy angielskiego, zaproponowała mu dw
                                                    > a spotkania konwersacyjne w tygodniu, ZA DARMO. Bo się przyjaźni z jego dziewcz
                                                    > yną i chciała pomóc. Ale on nie chce. Czemu nie chce? Diabli wiedzą. Nie i już.
                                                    > Nie spróbuje nawet.

                                                    Nie chce, bo sie pewnie wstydzi. Swoja droga to na cholere ten angielski skoro charakter pracy nie wymaga? To niech sobie wpisze jakas w CV srednio zaawansowana czy zaawansowana znajomosc przeciez i tak w robocie nie potrzebuje wiec nie do sprawdzenia. Najwyzej sie bedzie martwil pozniej ;-) Kag kiedys pisala, ze najwyzej trzeba nieco podkolorowac umiejetnosci zeby dostac szanse. Tez tak uwazam.
                                                  • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 15:35
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    >
                                                    > Nie chce, bo sie pewnie wstydzi. Swoja droga to na cholere ten angielski skoro
                                                    > charakter pracy nie wymaga? To niech sobie wpisze jakas w CV srednio zaawansowa
                                                    > na czy zaawansowana znajomosc przeciez i tak w robocie nie potrzebuje wiec nie
                                                    > do sprawdzenia. Najwyzej sie bedzie martwil pozniej ;-) Kag kiedys pisala, ze n
                                                    > ajwyzej trzeba nieco podkolorowac umiejetnosci zeby dostac szanse. Tez tak uwaz
                                                    > am.
                                                    Dokladnie. Mam kolezanke, ktora tak robila ze swiadomoscia "najwyzej mnie wypierdola":)
                                                    Tez swego czasu na poczatku nawypisywalam cudow w CV i sie udalo, bo zazwyczaj i tak przyuczaja. Kiedys kolega mnie wyslal do jakiejsc firmy, bo on mial tam pracowac, ale znalazl cos innego. Ja poszlam i dostalam te prace. A jak potem zbaczylam oglszenie jakie byly wymagania na to stanowisko, to sie przerazilam, nigdy bym sie na to ogloszenie nie zglosila. A tak poszalam, bo on powiedzial "idz, glupia nie jestes, wszystko ci pokaza, nauczysz" sie. I prawda a oni byli tacy ucieszeni, ze mnie znalezli ;))
                                                  • sea.sea Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 15:38
                                                    Ja też bym tak właśnie zrobiła, bo prawdopodobieństwo, że zaczną do niego na rozmowie zasuwać płynnym angielskim, żeby go sprawdzić, jest nader nikłe. Najwyraźniej chłopak nie ma w sobie żyłki hazardzisty.

                                                    Ja rozumiem, że się wstydzi, ale dziwi mnie, że wstyd jest bardziej dojmujący, niż chęć zmiany roboty (na którą, przypominam, narzeka codziennie). No kurczę, pewnie, że wyjście ze strefy komfortu boli jak cholera, ale bez tego się człowiek nie rozwija :/
                                                  • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 15:43
                                                    No kurczę,
                                                    > pewnie, że wyjście ze strefy komfortu boli jak cholera, ale bez tego się człowi
                                                    > ek nie rozwija :/

                                                    Ale niektorzy nie potrafia, chociaz to co maja to wcale nie komfort :( Mam taka znajoma, co mnie ona nerwow kosztowala, bo sie wysilalam szukalam dla niej wyjsc, rozwiazan, oferowalam pomoc, bo maz popierdolny i agresor. Az sie moj w..al i juz slyszec o tym wszystkim nie chcial, bo on tez z takich co podsuwaja pomysly co zrobi jak zrobic, ale jak ktos se pomoc nie daje... Ona mi powiedziala, ze nie potrafi, bo tak sie boi nowego, gdyby tak ktos za nia zrobil ten pierwszy krok i odszedl od tego meza, to by na pewno juz do niego nie wrocila. Jak byla mloda pracowala w baku, mobbing, beznadzieja, cierpiala ale nie robila nic, zeby znalezc cos innegp. Bank freszcie splajtowal, ludzie zalamka a ona pelnia szczescia, bo wreszcie pozbyla sie tej okropnej roboty.
                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 15:35
                                    kag73 napisała:

                                    > Deklaruje tylko Marek, bo...zapytam: zdarzyla sie innemu "ksiezniczka"?

                                    Skoro sie nikomu nie zdarzyla tylko Markowi to znaczy, ze ksiezniczki nie istnieja, a Marek to mitoman ;-) Uwazam za szkodliwe rozpowszechnianie takich tresci wsrod kobiet szczegolnie, ze moga byc/beda dla jakiegos faceta ksiezniczkami. Niech na takie bajki po prostu nie licza i w nie nie wierza. Zaoszczedzi im to rozczarowan.
                                    • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 18:44
                                      hello-kitty2 napisała:
                                      > Uwazam za szkodliwe rozpowszechnianie takich tresci
                                      > wsrod kobiet szczegolnie, ze moga byc/beda dla jakiegos faceta ksiezniczkami.
                                      > Niech na takie bajki po prostu nie licza i w nie nie wierza. Zaoszczedzi im to
                                      > rozczarowan.

                                      Najlepiej zaraz rozpowszechnic Twoje zdanie, ze faceci sie tak szybko nie zakochuja i nie kochaja. Przynajmniej zaraz kobiety beda mogly rozejrzec sie wsrod kobiet, bo tylko tam znajda czego szukaja ;))
                                      • sea.sea Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 19:02
                                        Twoje "po trzydziestce to sami przebrani" też się powinno. Z tego samego powodu :P
                                      • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 20:06
                                        kag73 napisała:

                                        > Najlepiej zaraz rozpowszechnic Twoje zdanie, ze faceci sie tak szybko nie zakoc
                                        > huja i nie kochaja. Przynajmniej zaraz kobiety beda mogly rozejrzec sie wsrod k
                                        > obiet, bo tylko tam znajda czego szukaja ;))

                                        Prawde trzeba rozpowszechniac. Nie powiedzialam, ze faceci nie kochaja. A jak niby to pieprzenie o ksiezniczce ma pomoc szukajacym parnera/partnerki? Co Ty Yorica po ksiezniczke do supermarketu wysylasz do ekspedientki, do kasjerki? ;-) A jak ma to pomoc zalozycielce watku? Sorry nie jestes niczyja ksiezniczka, mozesz sie pochlastac ;) Ba, te ksiezniczkowe bajania odbily sie czkawka corkom Marka czyli nawet sie nie da z tego zadnej nauki wyciagnac, bo sie nie da tego schematu nawet powtorzyc. Juz nie pamietasz jak Wont pisal, ze nieroba nie bedzie hodowal? Jak sie jedna z druga zderzy z rzeczywistoscia w wykonaniu meskim to dopiero bedzie rozczarowanie. Twoja siore i Mojemail siore tez faceci kochaja, tia swoim fiutem je kochaja ;) Sorry za dosadnosc ale otworz oczy i rozejrzyj sie dalej, poza wlasna banke mydlana.
                                        • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 20:19
                                          hello-kitty2 napisała:
                                          > Prawde trzeba rozpowszechniac. Nie powiedzialam, ze faceci nie kochaja. A jak n
                                          > iby to pieprzenie o ksiezniczce ma pomoc szukajacym parnera/partnerki? Co Ty Yo
                                          > rica po ksiezniczke do supermarketu wysylasz do ekspedientki, do kasjerki? ;-)
                                          > A jak ma to pomoc zalozycielce watku? Sorry nie jestes niczyja ksiezniczka, moz
                                          > esz sie pochlastac ;) Ba, te ksiezniczkowe bajania odbily sie czkawka corkom Ma
                                          > rka czyli nawet sie nie da z tego zadnej nauki wyciagnac, bo sie nie da tego sc
                                          > hematu nawet powtorzyc. Juz nie pamietasz jak Wont pisal, ze nieroba nie bedzie
                                          > hodowal? Jak sie jedna z druga zderzy z rzeczywistoscia w wykonaniu meskim to
                                          > dopiero bedzie rozczarowanie. Twoja siore i Mojemail siore tez faceci kochaja,
                                          > tia swoim fiutem je kochaja ;) Sorry za dosadnosc ale otworz oczy i rozejrzyj s
                                          > ie dalej, poza wlasna banke mydlana.

                                          O ekspedientach to chyba on sam, yoric wspominal, wiec pociagnelam temat. "Ksiezniczka" nie oznacza "nieroba", to ta jedyna naj dla okreslonego faceta, jak taka spotka to wie, ze spotkal swoja. Bylo to w odpowiedzi na Twoje refleksje o mezczyznach i ich zyciu uczuciowym.
                                          Moja siora byla byla zakochana bez pamieci z wzajemnoscia i wszystkiego razem prawie 20 lat z tym jednym facetem. Co przezyla to jej. Co jej pozostalo, lacznie z dziecmi, za ktorym przepada, tez jej.
                                          Wont nie jest dla mnie przykladem na nic, bo dla mnie jest facetem prawie 40, ktory nadal szuka/nie szuka, nie znajduje. No i to jest przyklad niby co robic i jak robic? Dla kogo?
                                          • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 23:09
                                            kag73 napisała:

                                            > Wont nie jest dla mnie przykladem na nic, bo dla mnie jest facetem prawie 40, k
                                            > tory nadal szuka/nie szuka, nie znajduje. No i to jest przyklad niby co robic i
                                            > jak robic? Dla kogo?

                                            No chwileczke rozmawiamy w watku o mezczyznach WOLNYCH do wziecia dla tytulowej 30stolatki. Wiec ja bazuje na przykladach wypowiedzi tych, ktorzy sa teoretycznie do wziecia. Opinia ksiezniczki i ksiecia sparowanych od 20 czy 37 lat od dwudziestego ktoregos roku zycia jej niewiele pomoga, bo to co Wy robicie z Markiem to przekazujecie reszcie: my mamy luksusy, my jestesmy panstwo ksiezne, a wy reszta nie macie na co liczyc, bo jak nie zrobiliscie tak, jak my to i tak wam sie nic nie uda. Chociaz moze Kag jeszcze sie cos stara doradzic ale Marek ze swoimi wypowiedziami to jest calkowicie bezuzyteczny. Wlasna chwala i pucowanie aureoli na kazdym kroku ;)
                                            • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 23:21
                                              hello-kitty2 napisała:


                                              >
                                              > No chwileczke rozmawiamy w watku o mezczyznach WOLNYCH do wziecia dla tytulowej
                                              > 30stolatki. Wiec ja bazuje na przykladach wypowiedzi tych, ktorzy sa teoretycznie do wziecia. Opinia ksiezniczki i ksiecia sparowanych od 20 czy 37 lat od dwudziestego ktoregos roku zycia jej niewiele pomoga, bo to co Wy robicie z Markiem to przekazujecie reszcie: my mamy luksusy, my jestesmy panstwo ksiezne, a wy reszta nie macie na co liczyc, bo jak nie zrobiliscie tak, jak my to i tak wam sie nic nie uda. Chociaz moze Kag jeszcze sie cos stara doradzic ale Marek ze swoimi wypowiedziami to jest calkowicie bezuzyteczny. Wlasna chwala i pucowanie aureoli na kazdym kroku ;) .
                                              --------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                              To przejdźmy do Twojej teorii, że trafiło się ślepej kurze coś tam. Koleżanka trzydziestolatka też może liczyć,że jej się trafi., bo życiem rządzi przypadek. Problem, opisywany tutaj wiele razy, jest taki, że ma zapewne wysokie wymagania (i słusznie) a co bardziej sensowni faceci są ściągnięci z rynku przez dziewczyny, ktore były bardziej aktywne, zdeterminowane.
                                              • sea.sea Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 23:27
                                                Jak panna ma 500 kryteriów, które musi spełnić facet, to faktycznie, zapewne nie znajdzie.

                                                Ale ja tam mam w sobie wiarę, że istnieją wolni, ogarnięci po 30-tce. W życiu codziennym mam na to dość często dowody - no ja akurat bezpośrednio, to nie, ale też nie mogę powiedzieć, że teraz aktywnie szukam, ale mam koleżanki koło 30-tki i jakoś znajdują.

                                                Czasami mam wrażenie, że ludzie żyją w jakichś zupełnie równoległych, niepokrywających się światach. Bo ja na bank nie żyję ani w tym świecie, w którym żyje kombinerek, ani w tym, w którym aardwolf. Heh, wychodzi na to, że mi się poszczęściło, trafiłam na całkiem dobry świat.. :)
                                                • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 23:34
                                                  sea.sea napisała:

                                                  > Czasami mam wrażenie, że ludzie żyją w jakichś zupełnie równoległych, niepokryw
                                                  > ających się światach. Bo ja na bank nie żyję ani w tym świecie, w którym żyje k
                                                  > ombinerek, ani w tym, w którym aardwolf. Heh, wychodzi na to, że mi się poszczę
                                                  > ściło, trafiłam na całkiem dobry świat.. :)

                                                  Ej ej a mialas modela, ktorego Ci gratulowali na ulicy, co studiowal dwa fakultety i zrobil doktorat bedac mega oszczednym, ha? ;-) To moze popraw sie w jakim swiecie zyjesz ;-))))
                                                  • sea.sea Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 23:38
                                                    Cholera :DDD

                                                    Nie miałam i jakoś mi nie żal. To, co miałam, też było dobre, nie zamieniłabym :)
                                                  • zawle Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 23:55
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Ej ej a mialas modela, ktorego Ci gratulowali na ulicy, co studiowal dwa fakult
                                                    > ety i zrobil doktorat bedac mega oszczednym, ha? ;-) To moze popraw sie w jakim
                                                    > swiecie zyjesz ;-))))

                                                    A ja się zastanawiam jak schudnąć? Muszę zacząć być oszczędna. Tylko co ja zrobię z doktoratem?
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 01:32
                                                    zawle napisała:

                                                    > A ja się zastanawiam jak schudnąć? Muszę zacząć być oszczędna. Tylko co ja zrob
                                                    > ię z doktoratem?

                                                    Doktorat uczy oszczednosci: 4 lata dlubania nad jakims nudnym szczegolikiem za najnizsza krajowa ;-) Wazniejsze jest od doktoratu jak schudnac i tez sie nad tym zastanawiam. Niestety od kilku dni panuje taki upal po 40 stopni, ze na sztange patrze z pogarda. Czytalam ostatnio konkluzje jednego eksperymentu: osoby bedace na malym deficycie w wysokosci 8% schudly zdecdowanie wiecej niz osoby na duzym deficycie, zatem glodowka odpada.
                                                  • zawle Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 06:53
                                                    Kitka, nie wyobrażam sobie liczenia kalorii. Mam wielki stresior, więc liczę na to. Córa świetnie zdała maturę i wyjeżdża na wybrane studia do Anglii. Nigdy nie mogłam się doprosić o zrobienie porządku. Teraz tak się postarała, że pokój jest pusty. PUSTY. Druga sypialnia stoi pusta. Kończę się jako człowiek;)
                                                  • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 09:18
                                                    zawle napisała:

                                                    > Kitka, nie wyobrażam sobie liczenia kalorii. Mam wielki stresior, więc liczę na to. Córa świetnie zdała maturę i wyjeżdża na wybrane studia do Anglii. Nigdy nie mogłam się doprosić o zrobienie porządku. Teraz tak się postarała, że pokój jest pusty. PUSTY. Druga sypialnia stoi pusta. Kończę się jako człowiek;).
                                                    -------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                                    Moa najmłodsza dzisiaj wyjeżdża do Berlina do pracy. Też zostawia pusty pokój. Rozumiem Cię. To nie jest fajny dzień :(.

                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 11:37
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Moa najmłodsza dzisiaj wyjeżdża do Berlina do pracy. Też zostawia pusty pokój.
                                                    > Rozumiem Cię. To nie jest fajny dzień :(.

                                                    A jeszcze kilka dni temu pisales, ze dzieci wyprowadzily sie z domu i jestes sam z zona i Sowa. Pamietam, ze sie zdziwilam ale pozostawilam bez komentarza. Oj Ty to jednak krecisz Marek ;-) A ta starsza z wnuczkami tez sie wyprowadzila?
                                                  • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 11:56
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Moa najmłodsza dzisiaj wyjeżdża do Berlina do pracy. Też zostawia pusty p
                                                    > okój. Rozumiem Cię. To nie jest fajny dzień :(.
                                                    --------------------------------------------------------------------------------------------------->
                                                    > A jeszcze kilka dni temu pisales, ze dzieci wyprowadzily sie z domu i jestes sam z zona i Sowa. Pamietam, ze sie zdziwilam ale pozostawilam bez komentarza. Oj Ty to jednak krecisz Marek ;-) A ta starsza z wnuczkami tez sie wyprowadzila?
                                                    ------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                                    Modsza po pól roku w Niemczech, w pobliżu Stuttgartu, przyjechała na 3 tygodnie. Rozpoczyna pracę w Berlinie w poniedziałek. W korpo, a korpo wciąga.
                                                    Syn mieszka z partnerką i z synkiem 2 kilometry ode mnie.
                                                    Starsza partneruje się ze starszymk o sporo lat facetem. jej syn mieszka głównie z ojcem, a córka z matką, albo u nas.
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 15:13
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Modsza po pól roku w Niemczech, w pobliżu Stuttgartu, przyjechała na 3 tygodnie
                                                    > . Rozpoczyna pracę w Berlinie w poniedziałek. W korpo, a korpo wciąga.
                                                    > Syn mieszka z partnerką i z synkiem 2 kilometry ode mnie.
                                                    > Starsza partneruje się ze starszymk o sporo lat facetem. jej syn mieszka główni
                                                    > e z ojcem, a córka z matką, albo u nas.

                                                    Marek no to sie poukladalo. Szczegolnie ciesze sie z powodzenia u starszej corki, ze ulozylo sie z dzieci jesli chodzi o podzial opieki i mam nadzieje, ze jest z tym nowym partnerem szczesliwa.
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 11:33
                                                    zawle napisała:

                                                    > Kitka, nie wyobrażam sobie liczenia kalorii. Mam wielki stresior, więc liczę na
                                                    > to.

                                                    To juz lepiej wymysl sobie jakis odstresowujacy trening tylko nie tnij z kcal.

                                                    Córa świetnie zdała maturę i wyjeżdża na wybrane studia do Anglii.

                                                    No i wreszcie jakas dobra wiadomosc na forum! Bardzo sie ciesze. A wiesz zem szczera ;)

                                                    Nigdy n
                                                    > ie mogłam się doprosić o zrobienie porządku. Teraz tak się postarała, że pokój
                                                    > jest pusty. PUSTY. Druga sypialnia stoi pusta. Kończę się jako człowiek;)

                                                    Nie panikuj. Zycie nie znosi pustki. Zagospodarujesz jakos te puchy. Ot kolejna zmiana w zyciu.
                                                  • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 11:59
                                                    zawle napisała:
                                                    Córa świetnie zdała maturę i wyjeżdża na wybrane studia do Anglii. Nigdy n
                                                    > ie mogłam się doprosić o zrobienie porządku. Teraz tak się postarała, że pokój
                                                    > jest pusty. PUSTY. Druga sypialnia stoi pusta. Kończę się jako człowiek;)

                                                    Zawle, nie "konczysz sie jako czlowiek", zyjeszy dalej i masz wiecej niz tylko to Twoje "wlasne" zycie, bo zyjesz jeszcze po trochu zyciem dzieciakow i to jest powoduje, ze zycie staje sie ciekawsze:), no bo wiecej sie dzieje.
                                                    Zawle i Marku, one nie odeszyl tylko zmienaja miejsce zamieszkania. I teraz trza je wspierac: spoko dziecko, poradzisz sobie a jak Ci bedzie zle to wracaj, nikt Cie tam na sile nie trzyma! W Anglii studiuje sie bardzo przyjemnie, doswiadczenie mojego meza, jestes klientem i tak Cie traktuja. Profesor wyjasnia, oferuje pomoc, jak ktos czegoc nie zrozumial, ma dodatkowe pytania itd. zapraszam do siebie, wiec moj maz wzial sobie do serca i byl stalem gosciem w gabinecie swoich profesorow ;)). W Polsce, za moich czasow, na studiach: "jestescie szara masa i z tej masy wylowimy studentow" a w Niemczech studiuj to kopiuj, profesor laske robi, do egzaminow sie zakuwa wszystko a on na koncu serwuje zupelnie cos innego niz bylo na zajeciach.
                                                    Ale poczatki w obcym kraju nie zawsze sa latwe a pierwsze doswiadczenia, napotkani ludzie itd. decyduja o tym czy sie ten kraj polubi czy nie. Warto dac sobie troche czasu, bo na poczatku moze bardzo brakowac "swoich".
                                                  • zawle Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 12:29
                                                    kag73 napisała: > Zawle, nie "konczysz sie jako czlowiek", zyjeszy dalej i masz wiecej niz tylko
                                                    > to Twoje "wlasne" zycie, bo zyjesz jeszcze po trochu zyciem dzieciakow i to jes
                                                    > t powoduje, ze zycie staje sie ciekawsze:), no bo wiecej sie dzieje.
                                                    > Zawle i Marku, one nie odeszyl tylko zmienaja miejsce zamieszkania. I teraz trz
                                                    > a je wspierac: spoko dziecko, poradzisz sobie a jak Ci bedzie zle to wracaj, ni
                                                    > kt Cie tam na sile nie trzyma! W Anglii studiuje sie bardzo przyjemnie, doswiad
                                                    > czenie mojego meza, jestes klientem i tak Cie traktuja. Profesor wyjasnia, ofer
                                                    > uje pomoc, jak ktos czegoc nie zrozumial, ma dodatkowe pytania itd. zapraszam d
                                                    > o siebie, wiec moj maz wzial sobie do serca i byl stalem gosciem w gabinecie sw
                                                    > oich profesorow ;)). W Polsce, za moich czasow, na studiach: "jestescie szara m
                                                    > asa i z tej masy wylowimy studentow" a w Niemczech studiuj to kopiuj, profesor
                                                    > laske robi, do egzaminow sie zakuwa wszystko a on na koncu serwuje zupelnie cos
                                                    > innego niz bylo na zajeciach.
                                                    > Ale poczatki w obcym kraju nie zawsze sa latwe a pierwsze doswiadczenia, napotk
                                                    > ani ludzie itd. decyduja o tym czy sie ten kraj polubi czy nie. Warto dac sobie
                                                    > troche czasu, bo na poczatku moze bardzo brakowac "swoich".

                                                    Przypominasz mi trochę Glossatora Kag. I to nie jest komplement.
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 13:12
                                                    zawle napisała:

                                                    W Anglii studiuje sie bardzo przyjemnie, d
                                                    > oswiad
                                                    > > czenie mojego meza, jestes klientem i tak Cie traktuja. Profesor wyjasnia
                                                    > , ofer
                                                    > > uje pomoc, jak ktos czegoc nie zrozumial, ma dodatkowe pytania itd. zapra
                                                    > szam d
                                                    > > o siebie, wiec moj maz wzial sobie do serca i byl stalem gosciem w gabine
                                                    > cie sw
                                                    > > oich profesorow ;)). W Polsce, za moich czasow, na studiach: "jestescie s
                                                    > zara m
                                                    > > asa i z tej masy wylowimy studentow" a w Niemczech studiuj to kopiuj, pro
                                                    > fesor
                                                    > > laske robi, do egzaminow sie zakuwa wszystko a on na koncu serwuje zupeln
                                                    > ie cos
                                                    > > innego niz bylo na zajeciach.
                                                    > > Ale poczatki w obcym kraju nie zawsze sa latwe a pierwsze doswiadczenia,
                                                    > napotk
                                                    > > ani ludzie itd. decyduja o tym czy sie ten kraj polubi czy nie. Warto dac
                                                    > sobie
                                                    > > troche czasu, bo na poczatku moze bardzo brakowac "swoich".
                                                    >
                                                    > Przypominasz mi trochę Glossatora Kag. I to nie jest komplement.

                                                    Nie znam Glossatora ale Kag ma racje. Pamietam jak nas w LO wyzywali od polinteligentow, a na studiach od turystow ;-) Jakby moje dziecko chcialo i moglo studiowac w Anglii to bym uszami klaskala, zreszta w rankingi uczelni mozna se popatrzec. Jagellonski niby w ktorej setce? Nie ma porownania.
                                                  • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 13:17
                                                    hello-kitty2 napisała:


                                                    > Nie znam Glossatora ale Kag ma racje. Pamietam jak nas w LO wyzywali od polinteligentow, a na studiach od turystow ;-) Jakby moje dziecko chcialo i moglo studiowac w Anglii to bym uszami klaskala, zreszta w rankingi uczelni mozna se popatrzec. Jagellonski niby w ktorej setce? Nie ma porownania.
                                                    -------------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                                    W sprawach studiowania, masz rację, ale tutaj chodzi o wyjazd, nie taki bliski, po którym większośc studiujacych zostaje w tym kraju.
                                                    Moja córka dostała dobra pracę w korpo, co najprawdobnie poskutkuje tym, ze zostanie w Niemczech. To dla rodziców fajne nie jest.
                                                  • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 13:48
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > W sprawach studiowania, masz rację, ale tutaj chodzi o wyjazd, nie taki bliski,
                                                    > po którym większośc studiujacych zostaje w tym kraju.
                                                    > Moja córka dostała dobra pracę w korpo, co najprawdobnie poskutkuje tym, ze zos
                                                    > tanie w Niemczech. To dla rodziców fajne nie jest.

                                                    Przciez ja o tym wiem, Marek, ale nic nie zrobisz :( Wiec musisz sobie wrkrecic jakas pozytywna historyjke.
                                                    Ponad 20 lat temu to ja bylam taka corka, ktora wyjechala. Nie bylo latwo, ale takie jest zycie, rodzice sie pogodzili, nie mieli innego wyjscia. Teraz to dla wszystkich "normalne", na szczescie swiat coraz mniejszy, loty tansze mozna sie odwiedzac.
                                                  • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 14:08
                                                    kag73 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    > > W sprawach studiowania, masz rację, ale tutaj chodzi o wyjazd, nie taki bliski, po którym większośc studiujacych zostaje w tym kraju.
                                                    > > Moja córka dostała dobra pracę w korpo, co najprawdobnie poskutkuje tym, ze zostanie w Niemczech. To dla rodziców fajne nie jest.
                                                    --------------------------------------------------------------------------------------------------->
                                                    > Przciez ja o tym wiem, Marek, ale nic nie zrobisz :( Wiec musisz sobie wrkrecic jakas pozytywna historyjke.
                                                    > Ponad 20 lat temu to ja bylam taka corka, ktora wyjechala. Nie bylo latwo, ale takie jest zycie, rodzice sie pogodzili, nie mieli innego wyjscia. Teraz to dla wszystkich "normalne", na szczescie swiat coraz mniejszy, loty tansze mozna sie odwiedzac.
                                                    ------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                                    Oczywiscie, moje wszystkie dzieci pracowały za granicą. Do Berlina blisko - 5 godzin pociagiem i 3 loty dziennie Air Berlin.
                                                    Za tydzień może dwa jadę przywieźc jej rower i zostanę na weekend.
                                                    Dzieci znajomego Anglika mieszkaja w Australii i Kanadzie. To juz sa odległości.
                                                  • zawle Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 17:37
                                                    hello-kitty2 napisała: > Nie znam Glossatora ale Kag ma racje. Pamietam jak nas w LO wyzywali od polinte
                                                    > ligentow, a na studiach od turystow ;-) Jakby moje dziecko chcialo i moglo stud
                                                    > iowac w Anglii to bym uszami klaskala, zreszta w rankingi uczelni mozna se popa
                                                    > trzec. Jagellonski niby w ktorej setce? Nie ma porownania.

                                                    Oj, to widzę że muszę wam wytłumaczyć czemu według mnie pierdolicie jak potłuczone.
                                                    Wczoraj pokusiłam się o obejrzenie kilku filmików z radami na temat tego typu wyjazdów. Na pierwszym filmiku cudnej urody dziewczę zachwalało studiowanie w Anglii...że to nie Polska, kolokwiów pisać nie trzeba, do egzaminów się przygotowywać, że studiuje się przyjemnie. I radziła...ja to miesiąc wcześniej pojechałam do dużego miasta i udawałam zagraniczną studentkę. To bardzo mi się przydało w podszkoleniu języka. I to jest wasze pierdolenie.
                                                    Na drugim filmie młodzian opowiadał że pojechał do Anglii z 200 funtami i jak dał sobie tam radę.
                                                    Achy i och na temat cudownej atmosfery na angielskich studiach mnie rozwalają. Przypominają mi panie z GOPS które zachwalają podopiecznym dietę bezmięsną;)
                                                    Uszami to se kitka zawsze możesz poklaskać. A jak już spłacisz długi u męża, to będziesz miała powód.
                                                    Bo ja moje drogie zarabiam tyle co doktor w Polsce. Ale ja jestem gównianą gospodynią i mnie z takiej pensji nie stać na utrzymanie podobnego wydatkami domu w Anglii.
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 19:10
                                                    zawle napisała:

                                                    > Oj, to widzę że muszę wam wytłumaczyć czemu według mnie pierdolicie jak potłucz
                                                    > one.
                                                    > Wczoraj pokusiłam się o obejrzenie kilku filmików z radami na temat tego typu w
                                                    > yjazdów. Na pierwszym filmiku cudnej urody dziewczę zachwalało studiowanie w An
                                                    > glii...że to nie Polska, kolokwiów pisać nie trzeba, do egzaminów się przygotow
                                                    > ywać, że studiuje się przyjemnie. I radziła...ja to miesiąc wcześniej pojechała
                                                    > m do dużego miasta i udawałam zagraniczną studentkę. To bardzo mi się przydało
                                                    > w podszkoleniu języka. I to jest wasze pierdolenie.
                                                    > Na drugim filmie młodzian opowiadał że pojechał do Anglii z 200 funtami i jak d
                                                    > ał sobie tam radę.
                                                    > Achy i och na temat cudownej atmosfery na angielskich studiach mnie rozwalają.
                                                    > Przypominają mi panie z GOPS które zachwalają podopiecznym dietę bezmięsną;)
                                                    > Uszami to se kitka zawsze możesz poklaskać. A jak już spłacisz długi u męża, to
                                                    > będziesz miała powód.
                                                    > Bo ja moje drogie zarabiam tyle co doktor w Polsce. Ale ja jestem gównianą gosp
                                                    > odynią i mnie z takiej pensji nie stać na utrzymanie podobnego wydatkami domu w
                                                    > Anglii.

                                                    Nic nie zrozumialam. Kurcze jak nawet czlowiek chce byc mily i probuje kogos zasupportowac emocjonalnie to tez zle. To wiesz co? Idz po wsparcie do tego, co powiedzial, ze cora matury i tak nie zda. Moze tam dostaniesz to, co chcesz uslyszec. Sorry ale mnie na to nie stac zeby Ci teraz gadac, ze jej sie na pewno nie uda.

                                                    A ja sie nie urodzilam 3 lata temu jak poszlam na studia. Dlugi mialam wczesniej nie raz i nie tylko w PLN i jakos wszystkie splacilam zawsze, co do grosza. Nie zadluzam sie jak glupia, jestem oszczedna (hehe nie chcialam wczesniej pisac zeby sie nie chwalic np. na zakupach odziezowych nie bylam od trzech lat, majty to juz mam jak wory po tych 3 latach porozciagane, cale 3 lata rozwoze przesylki na rowerze zeby zarobic na zarcie i przejazdy na uniwerek, nogi mam juz jak kolarz ;). Zadluzylam sie na studia i nie zaluje. Studia prawie skonczylam moze nawet Cum Laude. To byla bardzo dobra decyzja.

                                                    Jak uwazasz, ze corki (Ciebie) nie stac na te studia to no to jej to powiedz, a nie nam. Kazdy jest ksiegowym swojego wlasnego budzetu.
                                                  • zawle Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 19:33
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > A ja sie nie urodzilam 3 lata temu jak poszlam na studia. Dlugi mialam wczesnie
                                                    > j nie raz i nie tylko w PLN i jakos wszystkie splacilam zawsze, co do grosza. N
                                                    > ie zadluzam sie jak glupia, jestem oszczedna (hehe nie chcialam wczesniej pisac
                                                    > zeby sie nie chwalic np. na zakupach odziezowych nie bylam od trzech lat, majt
                                                    > y to juz mam jak wory po tych 3 latach porozciagane, cale 3 lata rozwoze przesy
                                                    > lki na rowerze zeby zarobic na zarcie i przejazdy na uniwerek, nogi mam juz jak
                                                    > kolarz ;). Zadluzylam sie na studia i nie zaluje. Studia prawie skonczylam moz
                                                    > e nawet Cum Laude. To byla bardzo dobra decyzja.

                                                    Widzisz kitka..ja sama wychowuję swoje dzieci. Nikt mi w tym nie pomaga. Nigdy ich nie szkoliłam w tym że zaraz może zniknę z ich życia. To ja jestem opoką i fundamentem mojej rodziny. I jako fundament ciągle staram się stać twardo. Dlatego swojej córce nie powiem że nas nie stać na studia. Bo NAS stać. Ja odłożyłam trochę kasy (dzisiaj kupiłam sobie nowe majty), ona resztę dorobi. Moja matka zarabiała najniższą krajową a OBIE dałyśmy radę i studia skończyłam. Ale bojaźń mam. Bo ja czuję się odpowiedzialna. I nie wyjaśniam swojego olewactwa chowaniem dziecka na samodzielnego.
                                                    Nieprawda....nie myślę tak. Tylko Cię kłuję kijem żebyś trochę posmakowała tego co robisz innym. A i tak uważam że ze znieczuleniem.

                                                    > Jak uwazasz, ze corki (Ciebie) nie stac na te studia to no to jej to powiedz, a
                                                    > nie nam. Kazdy jest ksiegowym swojego wlasnego budzetu.

                                                    A dlaczego? Skoro Ty możesz tu opowiadać o swoim i cudzym życiu najbardziej intymnym, o swoich spranych gaciach itp, to ja sobie napiszę że się boję. I każdy jest księgowym własnego życia...mam radę dla Ciebie. Może ze swojej skorzystasz? I nie węsz w każdej babie na forum rywalki, czy chętnej samicy. Bo nie każdy tak myśli jak Ty.
                                                  • zawle Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 19:36
                                                    A swoją drogą..może poddajmy to pod osąd publiki forumowej? Będzie się działo i temat chodliwy? Może się ktoś przyłączy? Tylko nie płacz potem że Ty nie chciałaś. Bo po raz tysięczny prowokujesz.
                                                  • ninek04 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 19:53
                                                    04.07.15, 19:36
                                                    zawle napisała:
                                                    A swoją drogą..może poddajmy to pod osąd publiki forumowej? Będzie się działo i temat chodliwy? Może się ktoś przyłączy? Tylko nie płacz potem że Ty nie chciałaś.

                                                    Każdy jest kowalem swego losu.Banał?Pewnie tak.Ale jeśli chcesz się uczyć,bo wiesz,że to ważne, to wygrywasz.Moje dzieci są w podstawówce, nie widzą większej potrzeby zdobywania wiedzy, wiec od początku staram się im przekazać, że jeśli nie chcą, nie jest to dla nich ważne, to w pewnym momencie moja pomoc się skończy. Oczywiście nie teraz,to nie ten etap jeszcze, ale w przyszłości, gdy będą już samodzielne i zdolne do podejmowania decyzji, będą musiały sobie radzić same,jeśli nie podejmą żądnych prób, i starań .Tak,jak ja,bo dosyć wcześnie zdałam sobie sprawę, że mogę liczyć tylko na siebie,bo rodzice niczego mi nie zapewnią.I tego się trzymam, mój los zależy tylko ode mnie,nie od osób trzecich.
                                                  • zawle Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 19:59
                                                    A puenta? Zawsze mnie zastanawiała taka hucpa u ludzi. Powiedz to facetowi który się jutro walnie na przejściu dla pieszych.
                                                  • ninek04 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 20:24
                                                    A puenta? Zawsze mnie zastanawiała taka hucpa u ludzi. Powiedz to facetowi który się jutro walnie na przejściu dla pieszych.

                                                    Gdzie widzisz tę hucpę?Nie zamierzam głaskać dzieciątek po główce, gdy będą już dorosłe i zdolne do samodzielności.Nie wyklucza to mojej pomocy, ale muszą wiedzieć, że nie wszystko będą miały podane na tacy,bez grama wysiłku z ich strony. Patrzę teraz na dorosłe dziecko z dość bliskiej rodziny. 21 lat,uzależniony od rodziców, nigdy nawet wakacji nie spędził osobno bez nich, nie zdał matury,ale tatuś załatwił mu zaraz pracę, synek zarabia,mieszka z nimi i o nic nie musi się martwić. Bezproblemowo wszedł w dorosłość, zero własnego wkładu i wysiłku,ale twierdzi, że to mu się należy. Ja uważam, że wręcz przeciwnie.
                                                  • zawle Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 20:31
                                                    Puenta? Po co mi to piszesz? O czym chcesz pogadać? Co chcesz przekazać? Że moje dziecko ...również 20 letnie uważa że się jej należy? Czy pogadać o tym że Twoje podstawówkowe dzieci nie planują jeszcze swojego życia?
                                                  • ninek04 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 21:03
                                                    Puenta? Po co mi to piszesz? O czym chcesz pogadać? Co chcesz przekazać? Że moje dziecko ...również 20 letnie uważa że się jej należy? Czy pogadać o tym że Twoje podstawówkowe dzieci nie planują jeszcze swojego życia?

                                                    Rzucilas hasło,żeby podyskutować o tym na forum.
                                                    I super,że córka chce studiować za granicą i,że będzie dorabiać, a Ty jej pomożesz. Zapewne osiągnęła ten cel wskutek własnych chęci. I to rozumiem i popieram, wkład własny, wysiłek, starania. Wtedy z mojej strony dziecko może liczyć na pomoc, kosztem nawet innych wyrzeczeń. Natomiast nie w wypadku, gdy nie robi nic i liczy na to, ze pomoc rodziców należy mu się za samo istnienie.
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 21:56
                                                    zawle napisała:

                                                    > Widzisz kitka..ja sama wychowuję swoje dzieci. Nikt mi w tym nie pomaga. Nigdy
                                                    > ich nie szkoliłam w tym że zaraz może zniknę z ich życia. To ja jestem opoką i
                                                    > fundamentem mojej rodziny. I jako fundament ciągle staram się stać twardo. Dlat
                                                    > ego swojej córce nie powiem że nas nie stać na studia. Bo NAS stać. Ja odłożyła
                                                    > m trochę kasy (dzisiaj kupiłam sobie nowe majty), ona resztę dorobi. Moja matka
                                                    > zarabiała najniższą krajową a OBIE dałyśmy radę i studia skończyłam. Ale bojaź
                                                    > ń mam. Bo ja czuję się odpowiedzialna. I nie wyjaśniam swojego olewactwa chowan
                                                    > iem dziecka na samodzielnego.
                                                    > Nieprawda....nie myślę tak. Tylko Cię kłuję kijem żebyś trochę posmakowała tego
                                                    > co robisz innym. A i tak uważam że ze znieczuleniem.

                                                    > A dlaczego? Skoro Ty możesz tu opowiadać o swoim i cudzym życiu najbardziej int
                                                    > ymnym, o swoich spranych gaciach itp, to ja sobie napiszę że się boję. I każdy
                                                    > jest księgowym własnego życia...mam radę dla Ciebie. Może ze swojej skorzystasz
                                                    > ? I nie węsz w każdej babie na forum rywalki, czy chętnej samicy. Bo nie każdy
                                                    > tak myśli jak Ty.

                                                    > A swoją drogą..może poddajmy to pod osąd publiki forumowej? Będzie się działo i
                                                    > temat chodliwy? Może się ktoś przyłączy? Tylko nie płacz potem że Ty nie chcia
                                                    > łaś. Bo po raz tysięczny prowokujesz.

                                                    Ale w jakiej sprawie pod osad publiczny? W sprawie studiow Twojej corki? Ty tak dzisiaj piszesz Zawle, ze ja nie rozumiem o co Ci chodzi i przede wszystkim co to ma ze mna wspolnego? Napisalam Ci, ze sie bardzo ciesze, ze zdala pieknie mature i ze sobie na studiach poradzi i ze Ty sobie poradzisz bez niej tez, i potwierdzilam, co twierdzila Kag, ze studia na zachodzie sa super, co potwierdzaja rankingi. To sie zdenerwowalas. Wiec pomyslalam, ze moze chodzi o pieniadze i doradzilam zebys porozmawiala o tym z corka. Skoro Was stac i corka jedzie to nie widze problemu. Na pewno wszystko bedzie dobrze i cora sobie poradzi, jak wybrala sobie dziedzine wiedzy, w korej sie dobrze czuje. A jak cos pojdzie nie tak, to niech wraca i inaczej ulozy sobie zycie. Zycze jej powodzenia i samych pozytywnych przezyc. Zuch ambitna dziewczyna ;)
                                                  • romantyk999 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 22:12
                                                    Oj te kobiety :) złość wam zaszkodzi :( Proponuje dobrą kawkę i ciacho na te nerwy:) I buziaka na poprawienie humorku;) :*.......
                                                  • zawle Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 23:41
                                                    hello-kitty2 napisała: > Ale w jakiej sprawie pod osad publiczny? W sprawie studiow Twojej corki? Ty tak
                                                    > dzisiaj piszesz Zawle, ze ja nie rozumiem o co Ci chodzi i przede wszystkim co
                                                    > to ma ze mna wspolnego?

                                                    hehe...dobre. Kitka na głowie kwietny ma wianek...;)
                                                  • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 21:13
                                                    "Bo NAS stać. Ja odłożyłam trochę kasy (dzisiaj kupiłam sobie nowe majty), ona resztę dorobi. Moja matka zarabiała najniższą krajową a OBIE dałyśmy radę i studia skończyłam. Ale bojaźń mam. Bo ja czuję się odpowiedzialna. I nie wyjaśniam swojego olewactwa chowaniem dziecka na samodzielnego."

                                                    Zawle, oczywiscie, ze sie boisz, ja to rozumiem, zapewne balbys sie rowniez gdybys nie wychowywala dzieci sama, bo jestes matka a corka wyjezdza w nieznane. Ja Ci tylko chcialam cos pozytywnego napisac, bo no, wyjechala, nic nie zmienie.
                                                    Teraz ja wspieraj i daj podejmowac wlasne decyzje, jezeli beda w miare rozsadne oczywiscie ;)
                                                    Nic lepszego nie wymyslisz :( Pojechala na studia, jej zadaiem nie jest dorobic sie ani wspierac rodzine, priorytetem sa studia, na nich ma sie koncentrowac i wystarczy, ze zarobi na czynsz za pokoj 2 na 2 , kuchnia i lazienka wspolna z innymi wspollokarorami, jak wiekszosc studentow w Anglii, studenci z reguly bogaci nie sa. Dacie rade ;)
                                                  • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 12:06
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    "(...) 4 lata dlubania nad jakims nudnym szczegolikiem za najnizsza krajowa ;-)"

                                                    Najniższa krajowa w Polsce to obecnie 1750 zł brutto, moi znajomi, którzy pracują na uczelni, z doktoratami, zarabiają ponad 3 tys na m-c netto plus obrywy za prace zlecone, ekspertyzy itp.
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 12:52
                                                    mojemail3 napisała:

                                                    > hello-kitty2 napisała:
                                                    >
                                                    > "(...) 4 lata dlubania nad jakims nudnym szczegolikiem za najnizsza krajowa ;-)
                                                    > "
                                                    >
                                                    > Najniższa krajowa w Polsce to obecnie 1750 zł brutto, moi znajomi, którzy pracu
                                                    > ją na uczelni, z doktoratami, zarabiają ponad 3 tys na m-c netto plus obrywy z
                                                    > a prace zlecone, ekspertyzy itp.

                                                    A cos sie nie zgadza? Przeciez ja opisalam czas spedzony na pisaniu doktoratu. 1750 zl brutto to netto ile? Z 1200? A ile za wynajecie mieszkania w stolicy Malopolski? Btw chcesz powiedziec ze znajomi (Ty?) odwalaja prywate w godzinach pracy? Czy zapieprzaja po 10-12 godzin dziennie?
                                                  • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 00:13
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Ej ej a mialas modela, ktorego Ci gratulowali na ulicy, co studiowal dwa fakult
                                                    > ety i zrobil doktorat bedac mega oszczednym, ha? ;-) To moze popraw sie w jakim
                                                    > swiecie zyjesz ;-))))

                                                    Ty sie przesmiewasz a dla niego to bylo wlasnie TO czego szukal, co go krecilo, co czynila ta kobiete dla niego wyjatkowa.
                                                    Wcale mnie to zreszta nie dziwi. I malo tego, ona chciala wlasnie jego, bajka!
                                                    Niby tak znasz facetow a nie wiesz na co leca? :) Przede wszystkim na urode, a wielu do tego jeszcze na intelekt. ze oszczedna tez nie szkodzi, zwlaszcza jak samemu jest sie oszczednym i ma plany jakies ;))
                                                    Przeciez to wiedza wszyscy: kocham Cie, bo jestes taka ladna i madra. Proste jak swinski ogon!
                                                  • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 00:21
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Przede wszystkim na urode, a wielu do tego jeszcze na intelekt. ze oszczedna tez nie szkodzi, zwlaszcza jak samemu jest sie oszczednym i ma plany jakies ;))

                                                    Ale intelekt w pakiecie z urodą, na sam intelekt saute mało kto się połakomi, bo to podniecające dla mężczyzny nie jest ;-) Jeszcze jak taka zaczyna dominowac, to juz relacja bez szans...
                                                    Oczywiście kandydatka na partnerkę głupia być nie powinna,bo okręt zatonie, jak żona niezbyt rozgarnięta będzie...Jak to mówił pewien pan o żonie kolegi " Marysia to ładna nie jest, ale mądra też nie" ;-)
                                                    W kwestii oszczędności, Krakowiakom polecam Poznanianki, znam takie małżeństwo, niezwykle udane ( z tym,ze ona z Krakowa, on z Poznania:)
                                                  • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 00:25
                                                    mojemail3 napisała:
                                                    "Ale intelekt w pakiecie z urodą, na sam intelekt saute mało kto się połakomi, bo to podniecające dla mężczyzny nie jest ;-)

                                                    Oczywiscie, to jest jasne, to chcialam napisac, nie ma sie co ludzic. To juz predzej sie zastanowia jak piekna ale nie za inteligentnaniz odwrotnie;)) Odrotnie raczej marne szanse
                                              • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 23:28
                                                marek.zak1 napisał:

                                                > To przejdźmy do Twojej teorii, że trafiło się ślepej kurze coś tam. Koleżanka
                                                > trzydziestolatka też może liczyć,że jej się trafi., bo życiem rządzi przypadek.
                                                > Problem, opisywany tutaj wiele razy, jest taki, że ma zapewne wysokie wymagan
                                                > ia (i słusznie) a co bardziej sensowni faceci są ściągnięci z rynku przez dzie
                                                > wczyny, ktore były bardziej aktywne, zdeterminowane.

                                                No to teraz pomysl: z jednej strony jest podejrzenie, ze babka ma za wysokie wymagania, tak? A z drugiej strony ma bombardowany umysl 'ksiezniczka'. Nie widzisz zgrzytu? Babka sprawdza swoje kompetencje: zalozmy wszystko jej wychodzi top w porownaniu z innymi ksiezniczkami i mysli 'a czemu ja kurna mam nie byc ksiezniczka???' I jeszcze bardziej podbija poprzeczke.
                                                • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 00:08
                                                  hello-kitty2 napisała:
                                                  > No to teraz pomysl: z jednej strony jest podejrzenie, ze babka ma za wysokie wy
                                                  > magania, tak? A z drugiej strony ma bombardowany umysl 'ksiezniczka'. Nie widzi
                                                  > sz zgrzytu? Babka sprawdza swoje kompetencje: zalozmy wszystko jej wychodzi top
                                                  > w porownaniu z innymi ksiezniczkami i mysli 'a czemu ja kurna mam nie byc ksie
                                                  > zniczka???' I jeszcze bardziej podbija poprzeczke.

                                                  Ty chyba zwyczajnie nie czaisz o co biega, nie mozna wymusic czy wymagac od kogos, zebys byla dla niego "ksiezniczka", czyli ta "naj", bo to jest w ocenie drugiej osoby, rzecz bardzo subiektywna. A w skrocie chodzi o milosc: ktos sie zakochuje i jest przekonany "wow, to ta". Popatrz np. na Kutuzowa, jego obecna to dla niego 10, bo to wszystko sie odbywa w jego glowie/czy duszy, nie wiem. I o to chodzi, ze nagle ktos dla Ciebie jest "ten". To nie ma nic wspolnego z jego/czy jej postawa, on/ona jest "normalna" dla siebie, ale dla tej drugiej osoby "wow".
                                                  >
                                            • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 00:01
                                              hello-kitty2 napisała:

                                              > kag73 napisała:
                                              >
                                              > > Wont nie jest dla mnie przykladem na nic, bo dla mnie jest facetem prawie
                                              > 40, k
                                              > > tory nadal szuka/nie szuka, nie znajduje. No i to jest przyklad niby co r
                                              > obic i
                                              > > jak robic? Dla kogo?
                                              >
                                              > No chwileczke rozmawiamy w watku o mezczyznach WOLNYCH do wziecia dla tytulowej
                                              > 30stolatki. Wiec ja bazuje na przykladach wypowiedzi tych, ktorzy sa teoretycz
                                              > nie do wziecia. Opinia ksiezniczki i ksiecia sparowanych od 20 czy 37 lat od dw
                                              > udziestego ktoregos roku zycia jej niewiele pomoga, bo to co Wy robicie z Marki
                                              > em to przekazujecie reszcie: my mamy luksusy, my jestesmy panstwo ksiezne, a wy
                                              > reszta nie macie na co liczyc, bo jak nie zrobiliscie tak, jak my to i tak wam
                                              > sie nic nie uda. Chociaz moze Kag jeszcze sie cos stara doradzic ale Marek ze
                                              > swoimi wypowiedziami to jest calkowicie bezuzyteczny. Wlasna chwala i pucowanie
                                              > aureoli na kazdym kroku ;)

                                              Ja sama mialam 27 czy 28 jak pozanlam meza i nie byl pierwszym i jedynym a ze trwa to juz prawie15 lat to nie moja wina, ja po prostu jestem juz taka stara, to co mam zrobic? Podpita juz dzis jestem, wiec sie nie upije ;))
                                              Mnie sie wydaje, ze opcji jest sporo, zdarza sie wszystko i rozni maja roznie.
                                              Nigdzie nie pislam, po raz kurna setny, ze ksiezniczki to jakies sa obligatoryjne, tylko nie podobaja mi sie Twoje opowiastki typu faceci to bez uczuc sie i chca tylko zamoczyc. Zapewne bywaja, ale nie zawsze i nie wszyscy.
                                            • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 00:43
                                              hello-kitty2 napisała:
                                              "No chwileczke rozmawiamy w watku o mezczyznach WOLNYCH do wziecia dla tytulowej 30stolatki. Wiec ja bazuje na przykladach wypowiedzi tych, ktorzy sa teoretycznie do wziecia."

                                              To Ty teraz jej napisz/doradz jak ma zrobic, co ma zrobic, zeby zdobyc serce/zainteresowanie wonta! Ma nie byc "nierobem", tyle juz wiemy. Co jeszcze?
                                              W dodatku wez pod uwage, ze ona pyta o "normalnego" faceta w jej wieku? Czy wont jest "normalny" to jedno :)) Ale w jej wieku, 30, to na pewno nie jest :))
                                        • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 22:01
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          > Prawde trzeba rozpowszechniac. Nie powiedzialam, ze faceci nie kochaja. A jak n iby to pieprzenie o ksiezniczce ma pomoc szukajacym parnera/partnerki? Co Ty Yorica po ksiezniczke do supermarketu wysylasz do ekspedientki, do kasjerki? ;-)
                                          > A jak ma to pomoc zalozycielce watku? Sorry nie jestes niczyja ksiezniczka, mozesz sie pochlastac ;) Ba, te ksiezniczkowe bajania odbily sie czkawka corkom Marka czyli nawet sie nie da z tego zadnej nauki wyciagnac, bo sie nie da tego schematu nawet powtorzyc.
                                          ----------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                          Wiesz, hormony zabijają zdolnośc racjonalnego myślenia, a w szkole nie ucza jak wybierać faceta.. Od poczatku do końca złe wybory, jeden bardzo przystojny leń, drugi mitoman, a trzeci prostak. Źle wybierasz-masz spierdzielone parę lat albo i więcej.
                                          Kag jest księżniczka swojego faceta i tak trzymać.
                                    • droitier Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 19:23
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      > Skoro sie nikomu nie zdarzyla tylko Markowi to znaczy, ze ksiezniczki nie istni
                                      > eja, a Marek to mitoman ;-)

                                      A ja wesprę kag i również stwierdzę, że dla księżniczki bez żalu pozbawiłbym się do końca życia szans na seksualną różnorodność, nawet jeśli dotąd jej nie zakosztowałem. Co więcej gotów byłbym czekać na to parę lat bez seksu.

                                      Oczywiście, nie mówimy tu o jakiejś obiektywnej "księżniczce" czyli kobiecie mającej same obiektywne zalety, ale o kimś odpowiadającym mnie pod każdym względem.
                                      • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 21:52
                                        droitier napisał:

                                        > hello-kitty2 napisała:
                                        >
                                        > > Skoro sie nikomu nie zdarzyla tylko Markowi to znaczy, ze ksiezniczki nie
                                        > istnieja, a Marek to mitoman ;-)
                                        >------------------------------------------------------------------------------------
                                      • socrates11 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 15.12.15, 06:09
                                        Wybierasz i masz
                              • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 21:51
                                kag73 napisała:

                                > hello-kitty2 napisała:
                                > "Zalezy, co jest 'lakiem'. Sadze, ze juz niewielu jest mezczyzn, dla ktorych lakiem jest ksiezniczka ;-)"
                                > A ja mysle, ze nadal dla bardzo wielu. I jezeli facet jest swiadomy jak trudno
                                > dostac u takiej szanse, to on ja bedzie trzymal przy sobie rekami i nogami, bo nie dosc, ze jest zakochany to wie, ze taka moze nie zdarzyc sie przez cale na stepne lata. Ksiezniczka=kobieta Twoich marzen, atrakcyjna i w dodatku chce Ciebie i z Toba.
                                ----------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                Trzymanie rękami i nogami to na dłuszą metę jest męczace i nieskuteczne nie tylko w przypadku księżniczki. Wydaje mi się, że istotny jest pakiet, który oferujesz, który sklada się, z miłości, a jednoczesnie psychicznej niezależności, pracy, która nie dołuje, a rozwija. Wazna jest aktywność fizyczna I intelektualna, no I jak w piosence seks i kasa :)s.
                                • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 15:06
                                  marek.zak1 napisał:
                                  >
                                  > Trzymanie rękami i nogami to na dłuszą metę jest męczace i nieskuteczne nie tyl
                                  > ko w przypadku księżniczki. Wydaje mi się, że istotny jest pakiet, który oferuj
                                  > esz, który sklada się, z miłości, a jednoczesnie psychicznej niezależności, pra
                                  > cy, która nie dołuje, a rozwija. Wazna jest aktywność fizyczna I intelektualna
                                  > , no I jak w piosence seks i kasa :)s.

                                  Mnie nie o to chodzilo. Chcialam pokazac kitty, ze jak facet trafi na swoja i sie zakocha to go inne nie obchodza, on chce wlasnie tej i zwiaze sie z nia itd. a nie bedzie mu chodzilo po glowie "jestem poligamiczna, poligamiczny, poli...", bo Morrison tak powiedzial.
                                  • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 15:19
                                    kag73 napisała:

                                    > marek.zak1 napisał:
                                    > >
                                    > > Trzymanie rękami i nogami to na dłuszą metę jest męczace i nieskuteczne n
                                    > ie tylko w przypadku księżniczki. Wydaje mi się, że istotny jest pakiet, który oferuj
                                    > > esz, który sklada się, z miłości, a jednoczesnie psychicznej niezależnośc i, pracy, która nie dołuje, a rozwija. Wazna jest aktywność fizyczna I intelektualna
                                    > > , no I jak w piosence seks i kasa :)s.
                                    ----------------------------------------------------------------------------------------------------->
                                    > Mnie nie o to chodzilo. Chcialam pokazac kitty, ze jak facet trafi na swoja i sie zakocha to go inne nie obchodza, on chce wlasnie tej i zwiaze sie z nia itd. a nie bedzie mu chodzilo po glowie "jestem poligamiczna, poligamiczny, poli...
                                    > ", bo Morrison tak powiedzial.
                                    -----------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                    Nie jestem z grupy Morrisona :)
                                    • gogol77 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 22:42
                                      marek.zak1 napisał:

                                      > ...Mnie nie o to chodzilo. Chcialam pokazac kitty, ze jak go inne nie obchodza, on chce wlasnie tej i zwiaze sie z nia itd. a nie bedzie mu chodzilo po glowie "jestem poligamiczna, poligamiczny, poli...", bo Morrison tak powiedzial.>

                                      Marku, ale co począć jak facet trafi na swoją, się zakocha jak gupi, w dobrej wierze przysięga dozgonną miłość ale potem mu przejdzie, wypłowieje, znudzi się, jakby tego nie nazwać i ten pierwiastek poli, którym wielu z nas nie tylko Morrison jest genetycznie, ewolucyjnie skażonych zaczyna go sprowadzać na "manowce". Tylko nie mów, że to dlatego, że nad tą miłością nie pracowali bo BSwM jest dowodem, że to dość powszechna przypadłość i w wielu wypadkach nie koniecznie z powodu braku starania się partnerów. W moim (legalnym) związku, seks zaczął więdnąć z powodu postępującego spadku mojej potencji jako skutku spadku pożądania z przyczyn j.w. Udany seks cudzołożny wykluczył inną tego przyczynę.
                                      Sea.sea uważa, że wzajemna, długotrwała, no co dzień dostępność seksualna jest tego jedną z przyczyn, co w powiązaniu z Twoją tezą: nie ma seksu = nie ma związku prowadzi do absurdalnego wniosku: dostępność seksu, seks na zawołanie - zabija związek. A to prowadzi do kolejnego absurdu, że te co nam reglamentują seks (Sabat!) - umacniają związek, bo nam się ich cipka nigdy nie znudzi.

                                      • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 23:02
                                        gogol77 napisał:

                                        > marek.zak1 napisał:
                                        >
                                        > > ...Mnie nie o to chodzilo. Chcialam pokazac kitty, ze jak go inne nie obchodza, on chce wlasnie tej i zwiaze sie z nia itd. a nie bedzie mu chodzilo po glowie "jestem poligamiczna, poligamiczny, poli...", bo Morrison tak powiedzial.>
                                        -------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                        >
                                        > Marku, ale co począć jak facet trafi na swoją, się zakocha jak gupi, w dobrej wierze przysięga dozgonną miłość ale potem mu przejdzie, wypłowieje, znudzi się, jakby tego nie nazwać i ten pierwiastek poli, którym wielu z nas nie tylko Morrison jest genetycznie, ewolucyjnie skażonych zaczyna go sprowadzać na "manowce ". Tylko nie mów, że to dlatego, że nad tą miłością nie pracowali bo BSwM jest dowodem, że to dość powszechna przypadłość i w wielu wypadkach nie koniecznie z powodu braku starania się partnerów. W moim (legalnym) związku, seks zaczął więdnąć z powodu postępującego spadku mojej potencji jako skutku spadku pożądania z przyczyn j.w. Udany seks cudzołożny wykluczył inną tego przyczynę.
                                        > Sea.sea uważa, że wzajemna, długotrwała, no co dzień dostępność seksualna jest tego jedną z przyczyn, co w powiązaniu z Twoją tezą: nie ma seksu = nie ma związku prowadzi do absurdalnego wniosku: dostępność seksu, seks na zawołanie - zabija związek. A to prowadzi do kolejnego absurdu, że te co nam reglamentują seks (Sabat!) - umacniają związek, bo nam się ich cipka nigdy nie znudzi.
                                        ------------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                        Po pierwsze to , na co sie powołujesz, z czym polemizujesz napisała KAG.
                                        Po drugie, ,,seks na zawołanie zabija związek, a reglamentowany go umacnia" a w związku ,,legalnym" następuje spadek pożądania, jest tezą, z którą sie nie zgadzam. Częsciowo tłumaczy to Perel, a częściowo jedna z userek, a nie wymienie, bo tego nie lubi. W skrocie, jesli w seksie odrzucisz nadmierną bliskość i traktujesz kobietę jako obiekt seksualny, bedzie zawsze atrakcyjna.
                                      • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 23:15
                                        gogol77 napisał:

                                        > Marku, ale co począć jak facet trafi na swoją, się zakocha jak gupi, w dobrej w
                                        > ierze przysięga dozgonną miłość ale potem mu przejdzie, wypłowieje, znudzi się,
                                        > jakby tego nie nazwać i ten pierwiastek poli, którym wielu z nas nie tylko Mor
                                        > rison jest genetycznie, ewolucyjnie skażonych zaczyna go sprowadzać na "manowce
                                        > ". Tylko nie mów, że to dlatego, że nad tą miłością nie pracowali bo BSwM jest
                                        > dowodem, że to dość powszechna przypadłość i w wielu wypadkach nie koniecznie z
                                        > powodu braku starania się partnerów. W moim (legalnym) związku, seks zaczął wi
                                        > ędnąć z powodu postępującego spadku mojej potencji jako skutku spadku pożądania
                                        > z przyczyn j.w. Udany seks cudzołożny wykluczył inną tego przyczynę.
                                        > Sea.sea uważa, że wzajemna, długotrwała, no co dzień dostępność seksualna jest
                                        > tego jedną z przyczyn, co w powiązaniu z Twoją tezą: nie ma seksu = nie ma zwią
                                        > zku prowadzi do absurdalnego wniosku: dostępność seksu, seks na zawołanie - zab
                                        > ija związek. A to prowadzi do kolejnego absurdu, że te co nam reglamentują seks
                                        > (Sabat!) - umacniają związek, bo nam się ich cipka nigdy nie znudzi.

                                        No prosze, kroczek po kroczku, a jednak sie otwieramy ;-) hehe no no wierzylam w Ciebie.
                                      • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 00:17
                                        gogol77 napisał:
                                        Marku, ale co począć jak facet trafi na swoją, się zakocha jak gupi, w dobrej wierze przysięga dozgonną miłość ale potem mu przejdzie, wypłowieje, znudzi się, jakby tego nie nazwać i ten pierwiastek poli, którym wielu z nas nie tylko Morrison jest genetycznie, ewolucyjnie skażonych zaczyna go sprowadzać na "manowce".

                                        Nie ludzmy sie, w zyciu moze zdarzyc sie wszystko.
                                        Mnie sie juz nie chce tlumaczyc w kolko tego samego.
                                        Jedno jest pewne, dla mnie: na poczatku musi byc goraco a jak potem wszystko diabli wezma i szlag trafi, trudno...co przezylam to moje, nikt mi nie zabierze i tyle w temacie! A w momencie decyzji chcialam byc pewna, ze to ten.
                                        I wlasnie to jest roznie, jednym sie nudzi, innym nie, zalezy nie wiem od czego, skad mam niby wiedziec.

                                        • kag73 a jeszcze co do zagajania 04.07.15, 00:22
                                          zagaja sie zawsze, powiedzmy mezczyzna kobiete, tak z boczku, z lewej czy prawej strony, a nie od frontu, podobno ;)
                                        • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 00:25
                                          kag73 napisała:

                                          > I wlasnie to jest roznie, jednym sie nudzi, innym nie, zalezy nie wiem od czego
                                          > , skad mam niby wiedziec.

                                          Specjalisci od meskiego kryzysu wieku sredniego twierdza, ze ten sie nudzi partnerka kto sam jest nudny i pusty w srodku...Bez pasji, bez pomyslu na siebie i swoje zycie.Musi sie pobudzic kims nowym, w jego oczach sie przejrzec na nowo, bez starych, znanych wad i defektow...
                                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 15:47
                                    kag73 napisała:

                                    > Mnie nie o to chodzilo. Chcialam pokazac kitty, ze jak facet trafi na swoja i s
                                    > ie zakocha to go inne nie obchodza, on chce wlasnie tej i zwiaze sie z nia itd.
                                    > a nie bedzie mu chodzilo po glowie "jestem poligamiczna, poligamiczny, poli...
                                    > ", bo Morrison tak powiedzial.

                                    No to wychodzi na to, ze wiekszosc facetow nie trafia na swoja. To nie jest takie proste.
                                    • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 15:49
                                      hello-kitty2 napisala:
                                      > No to wychodzi na to, ze wiekszosc facetow nie trafia na swoja. To nie jest tak
                                      > ie proste.
                                      No nie jest proste trafic na swoja/na swojego :)
                        • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 20:43
                          hello-kitty2 napisała:
                          > Wydaje mi sie, ze mezczyzni sie az tak szybko nie zakochuja albo nie na az tak
                          > dlugo. Co ich trzyma przy stalej parnterce to raczej, ze jest im dobrze i maja
                          > do zrealizowania jakas okreslona wizje zycia.

                          Nie moge potwierdzic. Znam nawet panow, ktorzy twierdza, ze mezczyzni kochaja mocniej/bardziej, inaczej co trzymalo by ich przy kobiecie kiedy cel juz osiageli: porozsiewali plemniki i spolodzili potomka :)
                          A co trzyma kobiete przy stalym partnerze?
            • sea.sea Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 19:43
              Nie będę tu reklamować konkretnej strony, ale znajoma lat trzydzieści parę, po rozwodzie, dwójka dzieci w wieku młodszym szkolnym, bardzo chwaliła taką jedną, że ku jej zdumieniu jest tam całkiem sporo sensownych facetów. Ostatnio zaś ogłosiła publicznie, że się zakochała. Dość ogarnięta jest, więc nie posądzam jej o to, że dostała głupawki na widok pierwszego bardziej kumatego. Może należy zmienić portal?

              Oczywiście niewykluczone, że wybranek ma jakąś wadę ukrytą, która wylezie z czasem, no ale po wstępnej selekcji dziewczyna jest zadowolona.
              • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 20:13
                sea.sea napisała:

                > Nie będę tu reklamować konkretnej strony, ale znajoma lat trzydzieści parę, po
                > rozwodzie, dwójka dzieci w wieku młodszym szkolnym, bardzo chwaliła taką jedną,
                > że ku jej zdumieniu jest tam całkiem sporo sensownych facetów. Ostatnio zaś og
                > łosiła publicznie, że się zakochała. Dość ogarnięta jest, więc nie posądzam jej
                > o to, że dostała głupawki na widok pierwszego bardziej kumatego. Może należy z
                > mienić portal?

                Sea.sea to zaloz sobie tam profil. Z tego co slysze to i tak robote odwalaja mezczyzni piszac, zaczepiajac. Moze wrzucisz tu potem co ciekawsze przypadki. Bedzie sie z czego posmiac ;) Swoja droga ciekawe dlaczego Yoric taki oporny by kosic online. Aaa bo pewnie nie chce mu sie pisac do kobiet ;-)
                • sea.sea Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 20:22
                  Rozważam właśnie, czy już jestem na to gotowa :]

                  Koszenie online bywa megaskuteczne, tylko wymaga czasu i znalezienia odpowiedniego miejsca. Najpraktyczniej jest się wkręcić w jakieś forum, które jest związane z jakimś naszym hobby - wtedy się nie ma poczucia straty czasu i jakiegoś przesadnego inwestowania, bo po prostu człowiek siedzi i gada o tym, co lubi. Jak gada z sensem, to się zaczynają dyskusje na priv, niejednokrotnie zakończone spotkaniem, a potem nawet i związkiem, jak ktoś jest bardziej kumaty, to wręcz cierpi na klęskę urodzaju. Oczywiście warto mieć w takim przypadku jakieś hobby bardziej uniseks niż szydełkowanie czy remonty starych samochodów ;) Zaletą jest to, że mało kto idzie na takie forum z myślą "szukam kogoś do seksu/związku", więc ludzie są bardziej naturalni, bez piórka w dupie.
                  • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 20:59
                    sea.sea napisała:

                    > Rozważam właśnie, czy już jestem na to gotowa :]
                    >
                    > Koszenie online bywa megaskuteczne, tylko wymaga czasu i znalezienia odpowiedni
                    > ego miejsca. Najpraktyczniej jest się wkręcić w jakieś forum, które jest związa
                    > ne z jakimś naszym hobby - wtedy się nie ma poczucia straty czasu i jakiegoś pr
                    > zesadnego inwestowania, bo po prostu człowiek siedzi i gada o tym, co lubi. Jak
                    > gada z sensem, to się zaczynają dyskusje na priv, niejednokrotnie zakończone s
                    > potkaniem, a potem nawet i związkiem, jak ktoś jest bardziej kumaty, to wręcz c
                    > ierpi na klęskę urodzaju. Oczywiście warto mieć w takim przypadku jakieś hobby
                    > bardziej uniseks niż szydełkowanie czy remonty starych samochodów ;) Zaletą jes
                    > t to, że mało kto idzie na takie forum z myślą "szukam kogoś do seksu/związku",
                    > więc ludzie są bardziej naturalni, bez piórka w dupie.

                    Aaa ale ja myslalam o portalu randkowym. Tylko, ze ja tez nie jestem gotowa. Raz, ze nie jestem technicznie wolna, a dwa, ze ja nie wiem czego chce ;-))))) Ale mysle, ze Ty jestes bardziej poukladana.
                    • sea.sea Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 21:14
                      Ja wiem, czego chcę, ale na razie jestem na etapie, że to się wzajemnie wyklucza ;)

                      Rzuciłam przykładem forów, bo to jest jakieś wyjście, z którego osoby które chcą szukać online, a mają pecha do portali randkowych, czasem sobie nie zdają sprawy. Na portalu jest niby krótko i na temat, ale czasem jak widać aż za krótko i za bardzo na temat ;) No i mnie odrzuca trochę ta kwestia oczywistości: że się jest na portalu po to, żeby coś znaleźć, więc człowiek pali głupa i udaje równo, żeby zrobić lepsze wrażenie.
                      • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 22:50
                        sea.sea napisała:

                        > Ja wiem, czego chcę, ale na razie jestem na etapie, że to się wzajemnie wyklucz
                        > a ;)

                        Zagwozdka ;-)

                        > Rzuciłam przykładem forów, bo to jest jakieś wyjście, z którego osoby które chc
                        > ą szukać online, a mają pecha do portali randkowych, czasem sobie nie zdają spr
                        > awy. Na portalu jest niby krótko i na temat, ale czasem jak widać aż za krótko
                        > i za bardzo na temat ;) No i mnie odrzuca trochę ta kwestia oczywistości: że si
                        > ę jest na portalu po to, żeby coś znaleźć, więc człowiek pali głupa i udaje rów
                        > no, żeby zrobić lepsze wrażenie.

                        Czuje to. Idac dalej: zdarzylo mi sie z pare razy ze przeszlam od razu do rzeczy online kto co lubi, kto czego oczekuje w lozku ale to bylo tak techniczno-logistyczne, ze mimo wczesniejszego zainteresowana nie czulam kompletnie zadnego podniecenia. Po prostu mnie nie ciagnelo. Nie mozna nawet glupiego seksu obedrzec calkowicie z romantycznej otoczki, wtedy umawianie sie a seks odbywa sie jak ustalanie treningu: cwiczenia, serie, ciezar, powtorzenia... ja nie wiem, facetom naprawde wystarczy kawalek ladnej buzi, kraglego tylka i jedziemy z tym koksem. Jejciu czemu nie jestem tak prosta? Zycie byloby latwiejsze i celibatu w nim byloby mniej.
                        • sea.sea Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 22:56
                          Bo flirt, flirt jest ważny. Najlepiej, jak to, co kto lubi wychodzi mimochodem, z aluzji, żarcików, skojarzeń - a nie tak kawa na ławę jak u lekarza czy fryzjera: dolega mi to i to, oczekuję tego i tamtego. Tyle, że flirt jest piekielnie czasochłonny, wymaga cierpliwości, finezji, podobnego poczucia humoru i wuj wie czego jeszcze, dlatego mało komu się chce. Choć istnieją egzemplarze, które odruchowo idą w tę grę ze wszystkimi, włącznie z o 10 lat starszą, zmęczoną życiem kasjerką przy okazji kupowania ziemniaków, uwielbiam.
                          • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 23:02
                            sea.sea napisała:

                            >Choć istnieją egzemplarze, które o
                            > druchowo idą w tę grę ze wszystkimi, włącznie z o 10 lat starszą, zmęczoną życi
                            > em kasjerką przy okazji kupowania ziemniaków, uwielbiam.

                            Istnieją...Mieliśmy nieco kłopotów z religią w szkole ( kto nie miał...to wielka próba wielka;-)dzieciak ma ocenę opisową z edukacji wczesnoszkolnej, angielskiego, sportu, ale z religii-stopień ! No i mąż został wezwany do "betonowej siostry"( bo dzieciaki ostro rozrabiają, z nudów...) i tak sobie knuł, co począć? Iść na udry, płaszczyć się pokornie, ale wybrał trzecie wyjście, zakonnicę oczarował ;-)
                            • sea.sea Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 23:07
                              :D Mnie takie akcje zachwycają z dwóch powodów, po pierwsze - flirt to sztuka rzadka w naszych czasach, więc jak ktoś umie, to trzeba hołubić. 2 - żeby oczarowywać zupełnie odruchowo cerbery, zakonnice, panie w dziekanacie, zmęczone kasjerki itp itd - trzeba jednak umieć lubić ludzi, a jak ktoś lubi ludzi, to rzadko kiedy wychodzi z niego złamany xuj, o ile w ogóle, bo mu to po prostu nie leży w charakterze :))
                              • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 23:32
                                sea.sea napisała:

                                >2 - żeby oczarowywać zupełnie odruchowo cerbery, zakonnice, panie w dziekanacie, zmęczone >kasjerki itp itd - trzeba jednak umieć lubić ludzi, a jak ktoś lubi ludzi, to rzadk
                                > o kiedy wychodzi z niego złamany xuj, o ile w ogóle, bo mu to po prostu nie leż
                                > y w charakterze :))

                                A w pracy mam kolegę, koło 60 tki wprawdzie, ale jeszcze całkiem, całkiem, co czaruje panie w każdym wieku, komplementy zabawne, acz subtelne, np. pani pyta ile się należy ( doradztwo, ekspertyza etc.) to zawsze mówi, jakbym był młodszy, to buzi od ładnej pani, a dziś wystarczy uśmiech...
                                Czasem przychodzi w stroju mało formalnym( koszula flanelowa) a na nasze babskie gderanie,że się żle ubrał i nie ogolił, to zawsze mówi,że nie może za bardzo dbać o siebie, bo nie opędzi się od kobiet...I w sumie ma rację, bo wprawdzie ani statusu nie ma wysokiego, ani kasy dużej, to ma to coś...O, a ostatnio koleżanki z Krakowa ( 30 tki...) które wiózł na szkolenie do Warszawy aż piszczały, jaki fajny kolega...
                                No.
                          • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 23:08
                            sea.sea napisała:

                            Choć istnieją egzemplarze, które o
                            > druchowo idą w tę grę ze wszystkimi, włącznie z o 10 lat starszą, zmęczoną życi
                            > em kasjerką przy okazji kupowania ziemniaków, uwielbiam.

                            Otoz! A nie tak jak Wont wkurwiony, ze kasjerka w spozywczaku poprawia wloski i wita go 'dawno tu u nas pana nie bylo', ze tak sie posluze przykladem pod nieobecnosc kolegi ;) Faceci powinni nosic kartki na plerach ze wstepnymi wymogami: 'Nie odzywaj sie do mnie chyba, ze:
                            1. masz duze cycki
                            2. jestes ruda
                            3. jestes nienachalna.
                            • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 23:33
                              hello-kitty2 napisała:

                              Faceci powinni nosic kartki na plerach ze wstepnymi wymogami:
                              > 'Nie odzywaj sie do mnie chyba, ze:
                              > 1. masz duze cycki
                              > 2. jestes ruda
                              > 3. jestes nienachalna.

                              Hmm, aż się boję myśleć,co my musiałybyśmy na tych kartkach pisać w odwecie ;-)
                          • kombinerki_pinocheta00 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 08:41
                            Imponują ci takie fircyki. Nie chcę wracać do wątku o alfach, ale z tego co pamiętam oburzałaś się, gdy pisałem, że biorą sporo rynku dla siebie.

                            Skłonność do flirtu bierze się właśnie z pewności siebie i atrakcyjności fizycznej, a także świadomości, że jest się atrakcyjnym dla kobiet.

                            Wyżelowany goguś, zaczepiający panienki, prawiący komplementy kojarzy mi się właśnie z takim pua-sem, który pozuje na alfa. Chodzi, zagaduje, chce rozśmieszyć. Na tym właśnie polega zdobywanie pewności siebie, wychodzenie ze swojej strefy komfortu, przyzwyczajenie do obcowania z kobietami.

                            Ale nieeeee, alfy i pua, nigdy w życiu. Chociaż z drugiej strony:
                            "Choć istnieją egzemplarze, które o
                            > druchowo idą w tę grę ze wszystkimi, włącznie z o 10 lat starszą, zmęczoną życi
                            > em kasjerką przy okazji kupowania ziemniaków, uwielbiam. "

                            TO SĄ PODSTAWY UWODZENIA W TERENIE.

                            Dodatkowo takim gościom nie łatwo jest zrezygnować ze swoich przyzwyczajeń.

                            Nawet nie wiedziałabyś, który z nich jest po szkole uwodzenia, których metody zapewne są dla ciebie nie do przyjęcia?
                            • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 10:40
                              kombinerki_pinocheta00 napisał(a):

                              > Ale nieeeee, alfy i pua, nigdy w życiu. Chociaż z drugiej strony:
                              > "Choć istnieją egzemplarze, które o
                              > > druchowo idą w tę grę ze wszystkimi, włącznie z o 10 lat starszą, zmęczon
                              > ą życiem kasjerką przy okazji kupowania ziemniaków, uwielbiam. "
                              > TO SĄ PODSTAWY UWODZENIA W TERENIE.

                              Muszę staremu powiedzieć,że jest alfą, niechybnie, może nawet alfą i omegą ;-)

                              > Dodatkowo takim gościom nie łatwo jest zrezygnować ze swoich przyzwyczajeń.

                              Na pewno tak...Ostatnio na imprezie firmowej, podczas tańca przytulańca, a był nieco podchmielony, powiedział mi,żebym mu już nic nie insynuowała ( mądrości forumowe...) bo on jest zatwardziałym monogamistą...



                            • gogol77 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 14:50
                              kombinerki_pinocheta00 napisał(a):

                              > TO SĄ PODSTAWY UWODZENIA W TERENIE. Dodatkowo takim gościom nie łatwo jest zrezygnować ze swoich przyzwyczajeń.>

                              Ty jesteś niereformowalny! Nie wolno rezygnować. Uwodzenie to nie tylko sztuka zaciągnięcia do łóżka wczoraj poznanej laski. Uwodzenie ma trwać gdy już Ci się to uda. Ma trwać zawsze!!! Gdy niema uwodzenia związek umiera.
                              Ostatni weekend spędziliśmy w Busku (ślubna nad morzem moczy tyłek w zimnym Bałtyku).
                              Było ja zawsze pięknie - knajpa Belwederska, schabowy z kapustą, po 2 50-tki Żołądkowej Gorzkiej, tańce no i oczywiście to co się potem dzieje między napalonymi partnerami.
                              Wracając - decyzja - a to zawadzimy o Solec Zdrój, nigdy tam nie byliśmy. To takie trochę gówniane uzdrowisko, właściwie to tylko jedno skrzyżowanie ulic. Na tym skrzyżowaniu wielki baner: Kąpiele Siarkowe!. Pytam: idziemy? bo w piśmie (świętym!) jest napisane, że "cudzołożników miejsce jest w jeziorze gorejącym ogniem a siarką", czyli, że to dla nas!!.
                              A ona, że to może by raczej najpierw jakiś pokoik, żeby nie było wątpliwości za co cierpimy. I tak flirt na skrzyżowaniu zawiódł nas prostą drogą do łóżka.

                              >nawet nie wiedziałabyś, który z nich jest po szkole uwodzenia, których metody zapewne są dla ciebie nie do przyjęcia? >

                              Pinoczet, nie kończyłem żadnych szkół, po prostu ja się nie zastanawiam jak wyglądam (a z tym nie jest najlepiej), jakie mam uszy, ani czy to co mówię czy też robię - robi na niej piorunujące wrażenie, czy tylko takie sobie. Ale jeśli chce się bzykać, to znaczy, że się jej podoba. I o to chodzi.
                              • yoric Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 16:01
                                No i...?
                                • gogol77 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 16:30
                                  yoric napisał: > No i...?>

                                  Co no i ...??
                                  Pinoczet na zapomnieć o swoich niedoskonałościach i poświecić się wielbieniu piękna tej na którą ma ochotę!!!
                                  • yoric Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 17:48
                                    Aaa ok :)
          • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 15:48
            Jak masz mozliwosc szukaj wsrod zachodniakow, im sie az tak nie spieszy do hajtania. Do 35 roku zycia sa czesto wolni albo w luznych zwiazkach.

            Szukaj tez wsrod tych co nie maja jeszcze dzieci. Poki nie ma dzieci stosunkowo latwo o zmiane partnera.

            --
            Bad boys aint no good,
            good boys aint no fun.
          • ina_nova Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 21:05
            nie wiem na jakim portalu się zalogowałaś, ale ja nie miałam takich przygód. Ale możliwe też, że nie byłam w typie starych podrywaczy i tych zainteresowanych zarostem ;) cierpliwości
            • socrates11 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 13.09.15, 11:38
              ja nie używam portali randkowych bo to jakieś zbyt handlowe miejsce
    • hateuall Odwieczny paradoks statystyki 01.07.15, 18:29
      Odwieczny paradoks statystyki jest taki, że każda kobieta uważa że należy do najwyższej klasy i sama zasługuje na najlepszego faceta, a najlepszych facetów jest z 10%.

      No i potem te 90% co to myślały że są najlepsze a okazało się inaczej muszą nazwijmy to urealniać swoje oczekiwania. Niektórym idzie to łatwiej więc mają lepiej, innym nie no i mają z każdym dniem coraz większy problem.

      Tak to działa, numer konta do przelewów z podziękowaniami za wyjaśnienie jak jest świat stworzony podam w następnym wątku.
    • yoric Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 20:53
      Prawda jest taka, ze duza grupa mezczyzn bierze pierwsza w miare odpowiednia kobiete, ktora odwzajemni zainteresowanie. Nie powiem "bierze co jest", ale blisko. Nie powiem wiekszosc, ale na pewno spora grupa, a u kolejnej sporej grupy - tacy co nawet maja wybor - po spelnieniu podstawowych kryteriow i tak glownie decyduje dostepnosc.

      Co do rady, to mam podobna co Sea, czyli online, ale zmien portal na jakis wyspecjalizowany. Ja sam sie zastanawiam nad takim, co im trzeba zaplacic sporo kasy, ale podejmuja sie znalezc zone wlasnymi kanalami :)).

      I teraz mam wlasne pytanie. Jak wylaczajac kluby i online mozna poznac konkretnie zdefiniowany typ dziewczyny. Powiedzmy, ze wsrod znajomych nie ma, jak sie zapisze na kurs tanca, czy sport to jest jedna, ale niezainteresowana albo czesciej zajeta, itd. Nie to, ze nie ma kobiet spelniajacych standardy wizualne, bo widze je np. na recepcji lokalu, jako asystentke w sklepie, czy jak chodza po galerii handlowej, czyli w kontekstach, gdzie (bez dobrze wycwiczonej tzw. day game) niewiele da sie zrobic :).
      I co teraz?
      • sea.sea Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 21:09
        Ja bym sobie wyobraziła tę dziewczynę - wypisała na kartce cechy, które koniecznie musi mieć, jak wyglądać, jakie mieć cechy charakteru/osobowości.

        I na podstawie tego zastanowiła się, co taki typ dziewczyny może robić w życiu. Gdzie by mogła pracować mając taką osobowość, jakie mieć hobby. A potem zakręciła się w miejscach, gdzie bywają dziewczyny, które mają taką pracę/takie zainteresowania.

        Oczywiście ma to szansę zadziałać tylko przy jakichś tam sprzyjających warunkach, zależy od tego, jakie cechy ma ten Twój zdefiniowany typ - bo może mieć akurat jakieś takie niekonkretne w stylu "nienachalna ruda z dużym biustem, która lubi się bzykać i śmieje się z moich dowcipów" ;)
        • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 21:21
          sea.sea napisała:

          > Oczywiście ma to szansę zadziałać tylko przy jakichś tam sprzyjających warunkac
          > h, zależy od tego, jakie cechy ma ten Twój zdefiniowany typ - bo może mieć akur
          > at jakieś takie niekonkretne w stylu "nienachalna ruda z dużym biustem, która l
          > ubi się bzykać i śmieje się z moich dowcipów" ;)

          Mozna czatowac w sklepie z bielizna przy stanikach big cup z przygotowanym jakims strategicznym dowcipem? ;)

          A tak na powanie to ciezko, bo raczej chodzi pewnie o okreslone cechy charakteru. Gdzie moze np pracowac i jakie miec hobby np osoba bezproblemowa, skromna, marzaca o dbaniu o rodzine, inteligentna??? To by musialoby byc cos bardziej charakterystycznego, czego szukamy.
          • sea.sea Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 21:27
            Nauczycielka, przedszkolanka lub jeszcze jakiś inny zawód związany z dziećmi :P
            Oczywiście takie panny mogą się zdarzyć także wśród kardiochirurgów, instruktorek fitnessu czy dziennikarek, ale z mniejszym prawdopodobieństwem. W teorii ;)
            • yoric Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 22:02
              No dobra, ale ide do tego przedszkola i co dalej? :)
              Albo na fitness, a tam instruktorka jest na celowniku wszystkich klubowiczow, a pamietajmy, ze w naszej kulturze rozmawianie z obcymi nie jest jakos przyjete i bedzie czesto interpretowane jako podryw i to na oczach calego klubu...
              No i co?
              • sea.sea Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 22:16
                A ile masz cierpliwości oraz jak się czujesz w konwersacji z nieznajomymi kobietami?

                Są dwie szkoły, jedna zakłada, że należy typować ludzi, którzy nam się podobają i my im się podobamy od pierwszego wejrzenia. Druga - że można sobie kogoś "wychodzić" ;)

                Próby wbijania nieomal od razu po numer telefonu czy z propozycją spotkania w innych okolicznościach niewątpliwie oszczędzają czas (jeśli się powiodą), ale są na dłuższą metę mniej skuteczne (IMO) niż próby nawiązywania kontaktu pozornie bez podtekstu. Niektórym trzeba wleźć pod nos 5 razy, zanim zajarzą, że im się ktoś jednak podoba ;)
              • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 22:39
                yoric napisał:

                > No dobra, ale ide do tego przedszkola i co dalej? :)
                > Albo na fitness, a tam instruktorka jest na celowniku wszystkich klubowiczow, a
                > pamietajmy, ze w naszej kulturze rozmawianie z obcymi nie jest jakos przyjete
                > i bedzie czesto interpretowane jako podryw i to na oczach calego klubu...
                > No i co?

                W mojej kulturze (osobistej) rozmawianie z obcymi jest jak najbardziej przyjete ;-) Idac ta droga, ktora podajesz, to rzeczywiscie bedac otoczony codziennie ludzmi nikogo juz do konca zycia nie poznamy. Czy nie nalezalby tego nazwac upakiem czlowieka? ;) Oczywiscie nie nalezy wyskakiwac, jak tej dziewczynie na portalu randkowym 'lubisz possac mala?' ale instruktorke mozna zagadac o cwiczenia, mozna nawet poprosic o sprawdzenie poprawnosci ich wykonywania, wstrzelic sie w zainteresowania, ect. Jezeli sie podobasz to ten podryw bedzie komplementowal. Ale chyba trzeba wychodzic od tego, ze chcesz kogos poznac, nie przeleciec, nie zwiazac sie, tylko zwyczajnie pozanac. Czy jest cos zlego w checi poznania kogos obcego?

                Swoja droga my tu wszyscy gadamy, a czy ktos sie w ogole przejal, ze sie nie znamy?

                Chociaz mi ciagle chodzi po glowie skutecznosc wyselekcjonowania kandydata na portalu w przypadku Rekreativii. Wierze jej, ze to dziala. Komus innemu bym nie uwierzyla ale jej tak.
              • zombi135 A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 02.07.15, 00:02
                To chyba takie szczeniackie trochę, poderwać to sobie można panienka przelecieć ja i zgubić do niej numer.
                Może do tematu trzeba podejść inaczej, stopniowo, powili. Podoba ci się pana myślisz sobie chętnie bym ją POZNAŁ idziesz i rozmawiasz jak z kolegą, koleżanką. Ale z naciskiem na rozmawiał czyli musisz wymyślić coś interesującego do rozmowy. I jak ją już poznasz to uznasz przede wszystkim czy warto jakie masz szanse itd. I wtedy temat możesz próbować rozwinąć temat.
                • yoric Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 02.07.15, 02:12
                  To ja juz podziekuje za takie rady. Ladne kobiety sa atakowane przez mezczyzn caly czas i nie chca z kazdym rozmawiac, i nawet nie moga, bo by im czasu nie starczylo. Trzeba zainteresowac soba od razu, bo inaczej zakonczy znajomosc, a jak dalej bedziesz sie jej narzucal, to bedzie przewracac oczami.
                  A jak bym chodzil za taka, zeby mnie zobaczyla 5 razy, zeby w koncu skumala, ze mi sie podoba... to jest stalking :). Albo najpierw sie zaprzyjaznic i po pol roku spytac, czy masz szanse - to ja ci powiem od razu, nie masz szans, bo od razu ladujesz we friendzone jako 'kumpel' albo orbiter (nie mam dobrego tlumaczenia, ale w przedszkolu sie mowila na takiego kogos 'wafel'). I masz pol roku w plecy, nie, dzieki...
                  • sea.sea Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 02.07.15, 07:14
                    Czy ja Ci się każę zaprzyjaźniać pół roku? Droitiera pół forum, włącznie ze mną, zjechało, że się za bardzo zaprzyjaźnia, jak się przyznał, że musi najpierw dobrze poznać, zanim wykrzesze z siebie jakiś jednoznaczny sygnał zainteresowania :>

                    Ty byś zdaje się chciał, żeby to działało z grubsza tak, że wpadasz na jakąś laskę, mówisz jakieś magiczne dwa zdania od których ją trafia piorun sycylijski i udajecie się razem w stronę zachodzącego słońca. Ha, też bym tak chciała, życie byłoby prostsze, a i cóż za oszczędność czasu i energii ;)

                    Może mnie poprawi ktoś, kto ma inne doświadczenia, ale - przynajmniej w tym kraju - mało która dziewczyna się od razu umówi z facetem, którego widzi pierwszy raz (chyba, że ją właśnie strzeli rzeczony piorun). Jak obserwuję kolegów, którzy mają dużą skuteczność, to widzę dwie cechy wspólne - jedna to ta o której już wspominałam, mają dobre gadane, nie boją się kobiet, są odruchowo czarujący i dla Miss Polonia i dla 60-letniej pani sprzątającej im biurko w pracy. Drugie - mają bogate życie towarzyskie, wszędzie ich pełno, więc mają gdzie spotykać kobiety - bo znajomi mają znajome, bo w atmosferze koncertu nad rzeką łatwiej jest zagadać do dziewczyny, która siedzi obok i też jej niewygodnie na tym schodku. I te panny im się rwą mimochodem, może dlatego, że czują, że koleś nie ma desperackiego parcia na wyrwanie.

                    A co do tego, że ładne kobiety są atakowane przez cały czas - wszyscy tak myślą, a moje koleżanki najczęściej narzekają, że faceci się boją podejść albo myślą, że są już zajęte - magicznym sposobem największe rwanie obserwuję u tych przeciętnych :D

                    A co na ten temat głoszą eksperci od PUA?
                    • yoric Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 02.07.15, 09:44
                      Zgadzaja sie co do ogolnego nastawienia. No i sa tez spece od day game, ale wiekszosc jednak mowi o klubach, no i nawet to day game sie cwiczy w klubach na poczatku.
                  • hello-kitty2 Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 02.07.15, 09:06
                    yoric napisał:

                    > To ja juz podziekuje za takie rady. Ladne kobiety sa atakowane przez mezczyzn c
                    > aly czas i nie chca z kazdym rozmawiac, i nawet nie moga, bo by im czasu nie st
                    > arczylo. Trzeba zainteresowac soba od razu, bo inaczej zakonczy znajomosc, a ja
                    > k dalej bedziesz sie jej narzucal, to bedzie przewracac oczami.

                    To obniz wymagania, jak radzi Urqu i 'atakuj' mniej ladne.

                    > A jak bym chodzil za taka, zeby mnie zobaczyla 5 razy, zeby w koncu skumala, ze
                    > mi sie podoba... to jest stalking :). Albo najpierw sie zaprzyjaznic i po pol
                    > roku spytac, czy masz szanse - to ja ci powiem od razu, nie masz szans, bo od r
                    > azu ladujesz we friendzone jako 'kumpel' albo orbiter (nie mam dobrego tlumacze
                    > nia, ale w przedszkolu sie mowila na takiego kogos 'wafel'). I masz pol roku w
                    > plecy, nie, dzieki...

                    A ile masz juz w plecy po ostatnim zwiazku, a ile masz w plecy razem z ostatnim zwiazkiem, a ile...;) Czlowiek ma cale zycie w plecy, bo przeciez umiera. Rada: zyj, bo wszystko to, co masz w plecy to sie Twoje zycie nazywa. Juz nic nowego moze nie nadejsc. Twoje zycie to jest to, co masz teraz, a nie to, co dopiero bedzie.

                    Wg mnie to wszystko jest duzo prostsze:
                    1. okazujesz zainteresowanie licz sobie do 3 razy sztuka, 5 mowisz stalking ;)
                    2. spodobasz sie bedziesz mial reakcje
                    3. nie spodobasz sie tez bedziesz mial reakcje
                    4. na reakcjach bazuj co dalej.

                    Aaa i to co mowila sea.sea jak poznajesz kogos przy okazji tego, co lubisz (patrz: ja, statystyka, wykladowca :) to absolutnie nie masz poczucia straconego czasu = nie masz nic w plecy, mimo ewentualnych niepowodzen.
                    • marek.zak1 Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 02.07.15, 09:58
                      hello-kitty2 napisała:
                      > Aaa i to co mowila sea.sea jak poznajesz kogos przy okazji tego, co lubisz (patrz: ja, statystyka, wykladowca :) to absolutnie nie masz poczucia straconego czasu = nie masz nic w plecy, mimo ewentualnych niepowodzen.
                      ----------------------------------------------------------------------------------------

                      Uprawianie sportu uczy, że porażki są czymś normalnym w życiu. Trzeba się zresetować I walczyć dalej. W następny weekend kolejny turniej , mecz, szansa.
                    • yoric Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 02.07.15, 10:12
                      Jak pendolino, w teorii smiga 300km/h po Europie, a w praktyce nie ma zezwolen, nie ma torow i nawet wifi nie ma.
                      Wyobraz sobie, ze podchodzisz do kobiety w supermarkecie albo do ekspedientki i jaka ma byc jej reakcja? ;)
                      A pol roku z seksem albo bez to chyba roznica!
                      • hello-kitty2 Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 02.07.15, 10:25
                        yoric napisał:

                        > Jak pendolino, w teorii smiga 300km/h po Europie, a w praktyce nie ma zezwolen,
                        > nie ma torow i nawet wifi nie ma.
                        > Wyobraz sobie, ze podchodzisz do kobiety w supermarkecie albo do ekspedientki i
                        > jaka ma byc jej reakcja? ;)
                        > A pol roku z seksem albo bez to chyba roznica!

                        No nie wiem. Zastanowmy sie jakbys tutaj uderzyl online do zalozycielki tego watku, jaka bylaby jej reakcja???

                        A powiedz jeszcze raz, bo moze juz mowiles. Dlaczego nie chcesz zalogowac sie na portalu randkowym?

                        Wiesz co mowil Urqu? Trzeba stale zwiekszac swoja szanse... Czujesz, ze absolutnie zwiekszasz, tu i teraz?
                        • yoric Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 02.07.15, 16:08
                          No jaka? :)

                          Na portalu bylaby stygma jednak, ze szukam. Nadal jest taka latka chyba, ze 'nie moze znalezc na zywo'. Zreszta to malo skuteczne jest, tj. pewnie da sie wysrubowac skutecznosc, ale kosztem nakladow czasu.
                          Chociaz moze 'w wakacje' zmienie zdanie i puszcze profil. Jakie portale proponujecie?

                          Co do ostatniego punktu, to czuje, ze nie zwiekszam, tylko wlasnie trace tu czas :P
                          • hello-kitty2 Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 02.07.15, 16:38
                            yoric napisał:

                            > Na portalu bylaby stygma jednak, ze szukam. Nadal jest taka latka chyba, ze 'ni
                            > e moze znalezc na zywo'. Zreszta to malo skuteczne jest, tj. pewnie da sie wysr
                            > ubowac skutecznosc, ale kosztem nakladow czasu.
                            > Chociaz moze 'w wakacje' zmienie zdanie i puszcze profil. Jakie portale proponu
                            > jecie?

                            Przypomialo mi sie jak ojciec mojego dziecka mi kiedys opowiadal, ze byl tez w jakiejs agencji matrymonialnej to sie wtedy nazywalo chyba, ze mu kandydatki szukano. Mowi, ze go umowili z jakas panna, on czeka na nia w knajpie, a tu wychodzi jakas kulejaca inwalidka hehe. Po paru takich akcjach sie wypisal. Ale teraz to obrabiasz kandydatki sam. Jest tu przeciez pare osob w szczesliwych zwiazkach tym sposobem.

                            > No jaka? :)
                            >
                            > Co do ostatniego punktu, to czuje, ze nie zwiekszam, tylko wlasnie trace tu cza
                            > s :P

                            No wlasnie, bardzo ale to bardzo Ci sie dziwie, bo jest tu pare pan i nie takie golodupce jak ja, ladne, zgrabne, wyposzczone akurat na romansik, a Ty co? Czekasz rozumiem az sie zglosza do sultana, tak? I juz nie ciagne tematu zebys sie nie wyploszyl. A ja sie moze jeszcze zglosze jak sie odkluje. Dobra koniec reklamy sultana ;)
                      • kag73 Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 02.07.15, 14:28
                        yoric napisał:
                        > Wyobraz sobie, ze podchodzisz do kobiety w supermarkecie albo do ekspedientki i
                        > jaka ma byc jej reakcja? ;)
                        No chyba nie ma wyjscia i troche sie facet odwazyc musi i jednoczesnie liczyc sie z najgorszym
                        W tamtym roku bylam wlasnie w supermarkecie i zauwazylam, ze jakies facet bardzo chce zwrocic na siebie uwage, ja do pomidorkow, on do pomidorkow, ja do rzodkiewek, on tez w poblizu no a ja twardo udaje, ze jego i tego nie widze, a to dlatego, ze nie jestem zainteresowana, bo jestem zajeta(mam meza). Wreszcie zagail do mnie, ze ladnie wygladam, ja sie usmiechnelam patrze dalej na warzywka. W kocu przy kolejnym regale doszedl do mnie i zapytal o numer telefonu. Poniewaz mam 40+ i wiem, ze to kazdego kosztuje sporo odwagi i zebrania sie, milo sie usmiechnelam i powiedzialam, ze jestem sczesliwa mezatka. On sie zasmial, chwycil za glowe zartobliwie i poszedl dalej.
                        No ale noz widelec bylabym wolna a facet by mi sie podobal...mogloby to potoczyc sie inaczej.
                        • yoric Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 02.07.15, 16:11
                          Mogloby, ale sie nie potoczylo :).

                          Jeszcze 3-4 takie akcje i gosc bedzie mial opinie podrywacza z warzywniaka... takie numery owszem, sa dobre ale na wyjazdach!
                          • kag73 Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 02.07.15, 20:29
                            yoric napisał:

                            > Mogloby, ale sie nie potoczylo :).
                            >
                            > Jeszcze 3-4 takie akcje i gosc bedzie mial opinie podrywacza z warzywniaka... t
                            > akie numery owszem, sa dobre ale na wyjazdach!

                            Ja bylam tam klientka, kto go niby widzial i to zauwazyl? Co to na wsi bylo i wszyscy obserwowali? A nawet gdyby mial taka opinie, coz z tego?
                            Jestes negatywnie nastawiony do sprawy
                            • yoric Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 02.07.15, 21:45
                              Powiem wprost, nasze spoleczenstwo nie znajduje wiele zrozumienia dla osob, ktore chodza po sklepach i nagabuja laski o numer telefonu :)
                              • kag73 Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 03.07.15, 14:38
                                yoric napisał:
                                > Powiem wprost, nasze spoleczenstwo nie znajduje wiele zrozumienia dla osob, kto
                                > re chodza po sklepach i nagabuja laski o numer telefonu :)

                                Aha, a w d..pie miej spoleczenstwo, ono Ci w potrzebie konia zwali albo dupy nadstwi:))
                                To ciekawe co piszesz, bo kto w duzym markecie zauwazy, ze Ty laske zagajasz a poza tym podryw normalna rzecz, nie ma w tym nic zlego, kazde miejsce jest dobre na podryw.
                                A teraz sobie pomysl co "nasze spoleczenstwo" na temat lasek, ktore ida z facetem tego samego wieczoru do lozka np.
                                • kag73 Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 03.07.15, 14:47
                                  Dobra metoda to wlasnie jak jakas laska wpadnie w oko, np. ekspedientaka to chadzac tam co jakis czas do tego sklepu, cos tam zagajac malego, milego, po prostu zwrocic na siebie uwage.
                                  Moze troche potrwac i gwarancji tez nie ma zdanej, bo moze babka zajeta.
                                • yoric Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 03.07.15, 17:29
                                  > A teraz sobie pomysl co "nasze spoleczenstwo" na temat lasek, ktore ida z facet
                                  > em tego samego wieczoru do lozka np

                                  Dlatego zawsze jestem dyskretny :)
                                  • kag73 Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 03.07.15, 18:32
                                    yoric napisał:
                                    > Dlatego zawsze jestem dyskretny :)

                                    A skad pewnosc, ze ta podrywana w supermarkecie nie byla by dyskretna?
                  • zombi135 Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 02.07.15, 16:56
                    yoric napisał:
                    > To ja juz podziekuje za takie rady. Ladne kobiety sa atakowane przez mezczyzn c
                    > aly czas

                    Nie dziękuj takie rady daje gratis.
                    Ale przeczytaj co sam napisałeś, atakowane. Więc tych takich samych napastników jest dużo do znudzenia i każdy chce ją przelecieć. Bądź inny niż wszyscy nie idź z tłumem ;)

                    Kiedyś widziałem taki eksperyment, były dwie grupy ludzi, każda osoba z grupy A oceniona przez grupę B w skali 1 do 10 pod względem atrakcyjności. Zostali ubrani jednakowo z kominiarkami na twarzy i z widoczną swoją oceną na czole. Sami jej nie widzieli. Potem kazano grupie A dobrać się w pary tylko na podstawie numerków oznaczających atrakcyjność i co ciekawe w większości wypadków nie było większej niż jeden pomiędzy numerkami. Stąd wniosek że wiemy jak jesteśmy przystojni i celujemy właśnie w tą grupę. Może za wysoko celujesz.
                    Ktoś to pisał kto wybrzydza ten nie rucha ;)
                    • yoric Re: A po kiego grzyba chcesz odrazu podrywać.. 02.07.15, 17:47
                      >Może za wysoko celujesz.

                      Tak sobie wspominam pewne panie z przeszlosci i wydaje mi sie, ze ciezko byloby wyzej...
      • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 21:12
        yoric napisał:

        > Co do rady, to mam podobna co Sea, czyli online, ale zmien portal na jakis wysp
        > ecjalizowany. Ja sam sie zastanawiam nad takim, co im trzeba zaplacic sporo kas
        > y, ale podejmuja sie znalezc zone wlasnymi kanalami :)).

        A Ty nie czylales co pisala Boginka, ze bledem jest szukanie 'ZONY'/'meza?

        > I teraz mam wlasne pytanie. Jak wylaczajac kluby i online mozna poznac konkretn
        > ie zdefiniowany typ dziewczyny. Powiedzmy, ze wsrod znajomych nie ma, jak sie z
        > apisze na kurs tanca, czy sport to jest jedna, ale niezainteresowana albo czesc
        > iej zajeta, itd. Nie to, ze nie ma kobiet spelniajacych standardy wizualne, bo
        > widze je np. na recepcji lokalu, jako asystentke w sklepie, czy jak chodza po g
        > alerii handlowej, czyli w kontekstach, gdzie (bez dobrze wycwiczonej tzw. day g
        > ame) niewiele da sie zrobic :).
        > I co teraz?

        Problemem byc moze jest, ze masz ten typ tak zdefiniowany. Bylam kiedys z facetem, ktory twierdzil, ze ma swoj typ dziewczyny tak dokladnie zdefiniowany, ze moglby dac ogloszenie w prasie. Ja oczywiscie bylam tylko poczekalnia do lozka. Ale nie chcesz wiedziec jak mu sie zycie potczylo. Nadal przerabia kolejne poczekalnie. Niekonczaca sie opowiesc.
      • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 01.07.15, 22:03
        yoric napisał:

        > I co teraz?

        No właśnie,jak żyć?
        A tak poważnie, trzymam kciuki...

        Ps. Moja śliczna przyjaciółka z buzi i figury jak Angelina Jolie...szczęśliwie się rozwiodła, siostra rzuciła zagranicznego narzeczonego, ale...ja im dobrze życzę, żeby tego tutułowego "normalnego" faceta znalazły ;-)
        • yoric Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 02:00
          No nie, zagranicznego miala i rzucila!!
          • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 10:46
            yoric napisał:

            > No nie, zagranicznego miala i rzucila!

            No i bardzo dobrze, egoista, maminsynek,za starego europejskiego kraju ( nie z Grecji...)
            Zmarnował jej...chyba ze trzy lata, tzn.on dalej chce przyjeżdżać, ale ona ma go dość.
            Przynajmniej nie muszę już z nim gadać na imprezach, wysilać się po angielsku.

            • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 11:02
              Zmarnowal? Oto roznica miedzy swiatem widzianym przez kobiete, a mezczyzne:

              mojemail3 napisała:

              > Zmarnował jej...chyba ze trzy lata, tzn.on dalej chce przyjeżdżać, ale ona ma g
              > o dość.

              yoric napisał:

              > A pol roku z seksem albo bez to chyba roznica!

              ;-) Yoric widzisz to? Rozumiesz? Ty tez chcesz kobietom tylko zycie marnowac!
              • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 11:09
                hello-kitty2 napisała:

                > Zmarnowal? Oto roznica miedzy swiatem widzianym przez kobiete, a mezczyzne:
                (...)
                > ;-) Yoric widzisz to? Rozumiesz? Ty tez chcesz kobietom tylko zycie marnowac!

                No już się tak nie rozczulaj nad kolegą, a poza tym on ponoć szuka tej jednej jedynej do związku trwałego, czyż nie?
                A w kwestii "zmarnowania" no jasne,że tak, ona sama do tego wniosku doszła, jak minęło zauroczenie, w tym czasie mogła poznać kogoś sensownego. Co w tym złego,że ja bym chiała, cała rodzina i przyjaciele,żeby miała kogoś bliskiego, godnego zaufania na resztę życia? Gromadzenie doświadczeń to nie jest dla kobiety szczególna korzyść, świat to ona już widziała, atrakcje sobie sama umie zapewnić.

                • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 11:23
                  mojemail3 napisała:

                  > No już się tak nie rozczulaj nad kolegą, a poza tym on ponoć szuka tej jednej j
                  > edynej do związku trwałego, czyż nie?

                  Ja sie nad nim nie lituje, ja sie z Twojej postawy smieje. Moze tamten tez szukal, a ona byla po drodze, a co Ty myslisz, ze Yoric nikogo po drodze nie unieszczesliwil ;-) A bo co to tak latwo znalezc?

                  Zreszta fajny podzial: zwiazek trwaly -> warto i wpadki ok, zwiazek czasowy -> nie warto i wpadki to marnowanie komus zycia.

                  > A w kwestii "zmarnowania" no jasne,że tak, ona sama do tego wniosku doszła, jak
                  > minęło zauroczenie, w tym czasie mogła poznać kogoś sensownego. Co w tym złego
                  > ,że ja bym chiała, cała rodzina i przyjaciele,żeby miała kogoś bliskiego, godne
                  > go zaufania na resztę życia? Gromadzenie doświadczeń to nie jest dla kobiety sz
                  > czególna korzyść, świat to ona już widziała, atrakcje sobie sama umie zapewnić.

                  Ale co sie naruchala to jej, czy nie?
                  • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 11:30
                    hello-kitty2 napisała:

                    > Ja sie nad nim nie lituje, ja sie z Twojej postawy smieje.

                    Smiej się, śmiech to zdrowie;-)

                    > Ale co sie naruchala to jej, czy nie?

                    Powiem Ci szczerze, odrzuca mnie taka wulgarność.
                    • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 12:01
                      mojemail3 napisała:

                      > > Ale co sie naruchala to jej, czy nie?
                      >
                      > Powiem Ci szczerze, odrzuca mnie taka wulgarność.

                      Ooo pardon. Poprawie sie:

                      Ile sie naodbywala stosunkow seksualnych to jej, nie?

                      Niech zgadne: nadal za wulgarnie? ;-)

                      Bo przeciez seks jest bezwartosciowy dla kobiety jak nie prowadzi do trwalego zwiazku, powicia dzieciatka i trwania razem do konca zycia. Czas spedzony na sekszeniu sie nieprowadzacy do powyzszego jest czasem zmarnowanym. Za zmarnowanie odpowiada mezczyzna. Kobieta jest ofiara ;)
                      • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 12:04
                        hello-kitty2 napisała:

                        > Za zmarnowanie
                        > odpowiada mezczyzna. Kobieta jest ofiara ;)

                        Nie chce mi się podejmowac pałeczki, to nie ma sensu. Nie jestem w nastroju do potyczek słownych, aktualnie poziom frustracji mi spadł, w pracy kawał roboty odwaliłam, szykuję się do urlopu:)
                        Miłego dnia!
                        pa
                      • yoric Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 17:44
                        >Ile sie naodbywala stosunkow seksualnych to jej, nie?

                        Mega :)
              • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 11:10
                A na powaznie: na tekst o marnowaniu komus zycia to mi sie noz w kieszeni otwiera, bo mnie matka cale zycie karmila opowiesciami jak to jej moj ojciec zycie zmarnowal, lilijce-jednej-biednej-niewinnej-nieobecnej i wiesz co jest najciekawsze? Nadal jej marnuje chociaz juz nie zyje od paru lat, hehehe
                • anbale Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 11:30
                  Może z tym marnowaniem czasu chodzi o to, że powab kobiety jest dość ulotny, i jak przy jednym gościu spędzi zbyt wiele czasu, to potem, z czasem już ma bardziej pod górkę, żeby drugiego zauroczyć.
                  Mnie to też trochę wkurza, bo mimo, że moi "byli" potrafili być okropni- to jednak sama ich sobie wybrałam, bywało miło i wesoło i coś tam jednak dobrego wnieśli, więc raczej nie mam poczucia zmarnowania czasu. To moja przeszłość, choć bywała trudna to jednak ją szanuję.
                  Do tego z czasem, gdy już całkiem zwątpiłam w siebie i myślałam, ze nikt mnie już patykiem nie dotknie- spotkałam tego najfajniejszego gościa, życie bywa kapryśne.
                  • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 11:33
                    anbale napisała:

                    >To moja przeszłość, choć bywała trudna to jednak ją szanuję.

                    No i bardzo dobrze,akceptować swoje doświadczenia trzeba, ale czy już teraz niczego nie wypada żałować, niczego się nie wstydzić? Taki styl obowiązuje?

                    > Do tego z czasem, gdy już całkiem zwątpiłam w siebie i myślałam, ze nikt mnie j
                    > uż patykiem nie dotknie- spotkałam tego najfajniejszego gościa, życie bywa kapryśne.

                    Szczerze Ci gratuluję i trzymam kciuki za pomyślność:)

                    • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 11:51
                      mojemail3 napisała:

                      > No i bardzo dobrze,akceptować swoje doświadczenia trzeba, ale czy już teraz nic
                      > zego nie wypada żałować, niczego się nie wstydzić? Taki styl obowiązuje?

                      Swoich bledow zaluj, a nie przerzucaj je na innych i za siebie sie wstydz, a nie za innych.
                      • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 12:02
                        hello-kitty2 napisała:

                        > Swoich bledow zaluj, a nie przerzucaj je na innych i za siebie sie wstydz, a ni
                        > e za innych.

                        Poczucie wstydu jest uznawane przez etyków za przejaw człowieczeństwa, zwierzęta go nie odczuwają.
                        Nic na nikogo nie przerzucam, rozmawiam, dyskutuję, wycieczek nie robię, to Ty też je sobie daruj...
                        • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 12:22
                          mojemail3 napisała:

                          > Nic na nikogo nie przerzucam, rozmawiam, dyskutuję, wycieczek nie robię, to Ty
                          > też je sobie daruj...

                          Jakie wycieczki? Czy to tak trudno zrozumiec, ze pije do tego, ze przerzucasz wine za spedzony czas w zwiazku Twojej siostry na tego goscia? Sorry ale 'zmarnowany' mi przez gardlo nie przejdzie. A co jej tam nie bylo? Nie czuje sie odpowiedzialna za swoje zycie? Nie ma poczucia czasu? Nie wie czego chce? Jaki sens ma nagonka na tego mezczyzne?
                    • anbale Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 11:55
                      mojemail3 napisała:

                      >
                      > No i bardzo dobrze,akceptować swoje doświadczenia trzeba, ale czy już teraz nic
                      > zego nie wypada żałować, niczego się nie wstydzić? Taki styl obowiązuje?
                      >
                      Szczerze mówiąc niczego nie żałuję. Jest takie zdanie, które bardzo lubię i które oddaje mój stosunek do przeszłości "to, że stopniał śnieg, nie znaczy, że nie było zimy".
                      Coś było, wygasło, trzeba szukać kolejnego puzzla do układanki. Fajnie jest zatrzymać się gdzieś na dłużej, ale jeśli się nie da?
                      Ale ja mam chyba dość męski charakter, na dodatek serdeczny palec znacznie dłuższy od wskazującego ;)
                      • sea.sea Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 19:16
                        Co do mojego palca, to są prawie równe, ale też nie cierpię na poczucie straconego czasu - w końcu za każdym razem przez jakis czas było fajnie, a zwiać zdążyłam zawsze zanim się zrobiło paskudnie. Tyle, że mi nie tyka zegar na jajnikach, gdyby tykał, pewnie bym miała inne zdanie na ten temat :)
                  • zawle Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 11:41
                    A może chodzi o to, że my z każdym dniem trafimy na wartości a panowie ponoć zyskują?
                    • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 11:49
                      zawle napisała:

                      > A może chodzi o to, że my z każdym dniem trafimy na wartości a panowie ponoć zy
                      > skują?

                      Ale kto za to odpowiada? Przeciez nie ten co Cie aktualnie zagospodarowuje ;-)
                    • mojemail3 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 11:57
                      zawle napisała:

                      > A może chodzi o to, że my z każdym dniem trafimy na wartości a panowie ponoć zy
                      > skują?

                      Na jakiej wartości? Biologicznej? To chyba wszyscy tracimy, bez względu na płeć.
                      Nie czarujmy się, ten 35 rok życia nie przez przypadek był uznawany za graniczny dla tzw. "młodych małżeństw " w PRL, teraz 40 lat to granica dla "Młodego Rolnika"...
                      Nosz kurna przeszłości nie zmienimy, ale wszystkie doswiadczenia mamy uznawać za budujące, wartościowe, coś dające? A dupa,ja tam niektórych rzeczy żałuję, mogłam zdecydować inaczej.
                    • anbale Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 12:02
                      zawle napisała:

                      > A może chodzi o to, że my z każdym dniem trafimy na wartości a panowie ponoć zy
                      > skują?

                      Wiele kobiet ma takie poczucie...ale mam wrażenie, że panowie znowu aż tak bardzo nie zyskują, jak im się na ogół wydaje, tracą na apetyczności czasem drastycznie. Często się okazuje, że świetne samopoczucie na własny temat to 90% sukcesu, do mężczyzn czasem kompletnie nie dociera, że nie wyglądają już na jurnego młodzieńca; kobiety w okolicy 30-stki często żyją już w głębokiej traumie z powodu jakiegoś rozstępu albo fałdy...
                      • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 12:13
                        anbale napisała:

                        > zawle napisała:
                        >
                        > > A może chodzi o to, że my z każdym dniem trafimy na wartości a panowie po
                        > noć zy
                        > > skują?
                        >
                        > Wiele kobiet ma takie poczucie...ale mam wrażenie, że panowie znowu aż tak bard
                        > zo nie zyskują, jak im się na ogół wydaje, tracą na apetyczności czasem drastyc
                        > znie. Często się okazuje, że świetne samopoczucie na własny temat to 90% sukces
                        > u, do mężczyzn czasem kompletnie nie dociera, że nie wyglądają już na jurnego m
                        > łodzieńca; kobiety w okolicy 30-stki często żyją już w głębokiej traumie z powo
                        > du jakiegoś rozstępu albo fałdy...

                        Mysle, ze Zawle chodzilo o wartosc na rynku damsko-meskim, na ktora sklada sie wiecej czynnikow niz sam wyglad.

                        Ale wracajac do wygladu, sadze, ze po 40 stce, a nawet wczesniej wygladowo to sie rownolatkowie zaczynaja bardzo roznicowac. Jeden sie trzyma bardzo dobrze, a u drugiego zaczyna sie powazny zjazd. Ogladalam ostatnio pornusa z 4 babkami 40 - 55 lat na oko + jeden mlodziak. Jak popatrzylam na te babki, to szczerze mowiac nie rozebralabym sie za Chiny przed nikim z takim stanem ciala (i nie bylo tam otylych), po prostu tak dalego posuniete ogolne sflaczenie i zwis nastapil, a temu mlodemu stal i dobra ;)
                • gogol77 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 04.07.15, 13:21
                  hello-kitty2 napisała:

                  >wiesz co jest najciekawsze? Nadal jej marnuje chociaz juz nie zyje od paru lat, hehehe>

                  Hehehe. Jakiś czas temu umarł mój szef - dyrektor firmy. Mnie przypadło porządkować jego biurko by przypadkiem jakieś nieodpowiednie dowody (był dość rozrywkowy) - nie wpadły w ręce żony. Przy przekazywaniu wyselekcjonowanych rzeczy, w rozmowie usłyszałem od niej, cytuję: jak on mógł mi coś takiego zrobić. Że niby popełnił ogromną nielojalność odchodząc w te zaświaty
              • yoric Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 16:30
                To jest troche ambiwalentne, bo w tych czasowych znajomosciach bywalo, ze mimo jasnego ukladu wytwarzalo sie pewne przywiazanie i potem bylo przykro (ale zeby nie bylo, z prawie wszystkimi tymi znajomymi mam jakis kontakt i atmosfera jest pozytywna). Zdaje sobie sprawe, ze kobieta bardziej niz facet moze liczyc mijajace latka, ale raczej zgadzam sie z Kitty. Jesli nie mowimy o swiadomym oszukiwaniu kobiety i falszywej obietnicy, bo to zupelnie inna sprawa, to nie ma sensu teraz robic jak Grecja, ktora szuka winnych, ze jej dali pozyczki.

                A czego ja szukam :). Jak bedzie odpowiednia kandydatka, to zwiazku, a poki co wystarczy seks :)
                • marek.zak1 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 17:52
                  yoric napisał:

                  > To jest troche ambiwalentne, bo w tych czasowych znajomosciach bywalo, ze mimo
                  > jasnego ukladu wytwarzalo sie pewne przywiazanie i potem bylo przykro (ale zeby nie bylo, z prawie wszystkimi tymi znajomymi mam jakis kontakt i atmosfera jest pozytywna). Zdaje sobie sprawe, ze kobieta bardziej niz facet moze liczyc mijajace latka, ale raczej zgadzam sie z Kitty. Jesli nie mowimy o swiadomym oszukiwaniu kobiety i falszywej obietnicy, bo to zupelnie inna sprawa,
                  ------------------------------------------------------------------------------------------------------------

                  Widzisz, jak jest miła atmosfera (bo bez tego nie ma spotkań) i spontanicznie dochodzi do seksu, to oczekiwania z drugiej strony mogą być wysokie. rzadko kiedy obie strony mówią, że seks I nic wiecej) Innymi słowy, dziewczyny się łatwo zakochują, a potem, gdy jednak nie, rozczarowanie, płacz i łzy.
    • romantyk999 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 06:47
      W tych czasach ciężko spotkać tak na prawdę wartościowego człowieka. Teraz zanika godność, honor człowieka, a liczy się pieniądz ,sex i kłamstwa . Więc ciężko będzie , ale mam nadzieję że kiedyś spotkasz tą wyjątkową osobę :)Powodzenia ....
    • zawle Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 02.07.15, 11:33
      Ale jak to znaleźć? Przecież mądrość forumowa głosi: Ty jesteś dysponentką. Znajdź więc jakąś dobrą dyspozytornię i wybieraj....
    • kag73 sklep z mezami :) 03.07.15, 15:34
      strefa-beki.pl/img.php?id=4364
    • kombinerki_pinocheta00 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 03.07.15, 18:00
      Bardzo fajnie piszecie. Podoba mi się ten wątek, ponieważ jest w nim sporo o własnych słabościach, a w przypadku takich wynurzeń wali się prosto z serducha bez zbędnych upiększeń.

      U mnie wygląda wszystko inaczej niż to miało miejsce 10 lat temu. Lepiej wyglądam, lepiej się czuję, mam dobre samopoczucie, zaczynam dostrzegać zalety własnego ciała, chociaż widzę także braki, rozmawiam z ludźmi, także z atrakcyjnymi kobietami, więcej zarabiam, ale nadal nie są to jakieś kokosy i nie przejmuję się tak opinią ludzi jak to bywało w przeszłości.

      Brakuje mi jedynie zdrowego podejścia do podrywu i bzykania. Na zainteresowanie ze strony kobiet mógłbym zyskać 300% obecnej pewności siebie i nawet kilka "centów" więcej kutasa by mnie tak nie uszczęśliwiło.
      • potwor_z_piccadilly Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 05.07.15, 07:33
        kombinerki_pinocheta00 napisał(a):

        > Brakuje mi jedynie zdrowego podejścia do podrywu i bzykania.

        Mam dla Ciebie kolego klapcęgowy dowcip wskazówkę.

        "Idą trzy dziewczyny. Dwie brzydkie, trzecia też z politechniki"

        1 - Nie wierz w to, że istnieją brzydkie dziewczyny. Jeśli są jednostki tak oceniane, to znaczy, że te jeszcze nie mały szczęścia znaleźć takiego, który by pomógł im uroki gdzieś z zaułków ich jestestwa wydobyć.
        2 - Dwie traumy, czyli pole do popisu jest, bo start odbywa się z jednakowych poziomów. Czytaj, że jest szansa na (bez żalu) wypierdzielienie starych, indywidualnych ksiąg do piwnicy, by w ich miejsce otworzyć jedną nową, bielutką i razem literka po literce ją zapisywać.
        • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 05.07.15, 11:12
          potwor_z_piccadilly napisał:
          > 1 - Nie wierz w to, że istnieją brzydkie dziewczyny. Jeśli są jednostki tak oce
          > niane, to znaczy, że te jeszcze nie mały szczęścia znaleźć takiego, który by po
          > mógł im uroki gdzieś z zaułków ich jestestwa wydobyć.

          Hmm, istotne chyba jest kto ocenia, bo jezeli ten, ktory ma do takowej startowac, to raczej nie jest to najlepsza strategia? Czyli kombi mysli: brzydka ale co mi tam, startuje do niej!
          • potwor_z_piccadilly Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 05.07.15, 11:36
            kag73 napisała:

            > Hmm, istotne chyba jest kto ocenia,

            Zdecydowanie.

            > bo jezeli ten, ktory ma do takowej startowa
            > c, to raczej nie jest to najlepsza strategia? Czyli kombi mysli: brzydka ale co
            > mi tam, startuje do niej!

            Jeśli kombi będzie myślał, to wystartuje do człowieka, do osobowości, a nie tylko do jakiejś powłoki zewnętrznej, która bywa, że bardzo często jest tylko z pozoru atrakcyjną powłoką.
            Pytanie.
            Czy na ulicach widzi się tylko cuda wtulone w swoich facetów?
            • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 05.07.15, 11:56
              potwor_z_piccadilly napisał:

              > Czy na ulicach widzi się tylko cuda wtulone w swoich facetów?

              No wlasnie zapytalam w sumie o to samo w swoim poscie Potwornicki ;-)
            • kag73 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 05.07.15, 11:58
              potwor_z_piccadilly napisał:
              > Jeśli kombi będzie myślał, to wystartuje do człowieka, do osobowości, a nie tyl
              > ko do jakiejś powłoki zewnętrznej, która bywa, że bardzo często jest tylko z po
              > zoru atrakcyjną powłoką.
              > Pytanie.
              > Czy na ulicach widzi się tylko cuda wtulone w swoich facetów?

              No wlasnie, ze nie, na ulicach widzi sie roznosci, rowniez cuda wtulotne w wcale nie cuda. I czesto sie cisnie pytanie: co ona/on w niej/ w nim widzi?
              Owszem. Pytanie jak do tego doszlo czy po prostu poznali sie w jakichs szczegolnych okolicznosciach, wpadli sobie w oko, bo...nie szukali patrzac na wyglad tylko mieli czas i sznase poznac cos wiecej. No i jeszcze oczywiscie gusta sa rozne, czyli to niby nie "cudo" dla tego faceta ma cos w sobie, ze dla niego cudo i odwrotnie ten facet dla tej babki tez moze byc cudo. To "cos", co widzi ta osoba a inni niekoniecznie.
              • kag73 a jeszcze zawle napisze nie proszona o rady... 05.07.15, 12:24
                Zawle, mam nadzieje, ze zmruzylas oko(nie przesmiewam sie, serio), bedzie dobrze :)
                Ehmm, za niedlugo przekaz corce (to dobra rada starej ciotki kag) zeby nie zadawla sie, zadnych relacji intymnych z Pakisatani, Hindu, muzulmanem(muzulmaninem?), czy innym Arabem. Chociaz robil by maslane oczy i wydawal sie wyjatkowy. Najlepiej przyjac zasade "Muzulmana nie wpuszczam do serca i lozka!" Takie historie zazwyczaj nie koncza sie dobrze.
                Musialam to napisac, bo zycze Twojej corce jak najlepiej. A teraz sie wkurzaj ;))
                • romantyk999 Re: a jeszcze zawle napisze nie proszona o rady.. 05.07.15, 15:48
                  Serce nie wybiera:) Czy to arab , hindus czy polaczek :)
                  • jesod Narodowościowy chłopaczek 05.07.15, 17:08
                    romantyk999 napisał:
                    > Serce nie wybiera:) Czy to arab , hindus czy polaczek :)

                    Powinieneś się jednak trzymać konwencji wymowy i od serca napisać:
                    Czy to arabek (arabeczek), hindusek (hinduseczek) czy polaczek?
                    • jesod Re: Narodowościowy chłopaczek 05.07.15, 17:20
                      Bez znaku zapytania miało być, tylko tak jak w oryginale - kropka.
                      Gorąco.... :)


                    • romantyk999 Re: Narodowościowy chłopaczek 05.07.15, 21:38
                      :) Pisze tak jak mi się podoba:) hihihi A pisze szczerze od serca . Powodzenia ;)
                      • potwor_z_piccadilly Re: Narodowościowy chłopaczek 05.07.15, 22:42
                        romantyk999 napisał:

                        > :) Pisze tak jak mi się podoba:) hihihi

                        Obawiam się, że to nie jest kwestia podoba nie podoba.
                        Tu raczej idzie o jest bezpiecznie, czy nie jest bezpiecznie. Bo w sieci można sobie pozwolić na wiele, a przypuśćmy na stadionie Legii?
                        Ciekaw jestem reakcji kibiców na nazwanie ich polaczkami.
                        Kolego, licz się ze słowami, bo trafić się może, że w złym czasie i miejscu coś Ci się wymsknie i się stanie co się nie odstanie.
                        Próbkę masz tu www.youtube.com/watch?v=ZLtocKqUq_E
                        A co najważniejsze, to bądź sprawiedliwy. Ci - jak ich nazywasz polaczki - często bywa, mają więcej rozumu od tych, których jak sadzę masz tendencję wywyższać.

                        • romantyk999 Re: Narodowościowy chłopaczek 06.07.15, 09:29
                          Rozumiem wszystko :) Nie interesują mnie żadni kibice Legi. Pisząc " Polaczkiem" moim zdaniem nikogo nie urażam . Nie jestem żaden twój kolega byś tak się zwracał , jeżeli mam być sprawiedliwi:) I powracając do naszych kibiców, im by się przydała kultura człowieka tak jak np. u kibiców Barcelony :) Więc jestem szczery i pisze i będę pisał tak jak mi się podoba :) I nie ma co tu się żalić czy chwalić że ktoś źle pisze... Powodzenia i miłego pisania :) Romantyk z piekła rodem......
                • zawle Re: a jeszcze zawle napisze nie proszona o rady.. 05.07.15, 21:34
                  kag73 napisała:

                  > Zawle, mam nadzieje, ze zmruzylas oko(nie przesmiewam sie, serio), bedzie dobrz
                  > e :)
                  > Ehmm, za niedlugo przekaz corce (to dobra rada starej ciotki kag) zeby nie zada
                  > wla sie, zadnych relacji intymnych z Pakisatani, Hindu, muzulmanem(muzulmaninem
                  > ?), czy innym Arabem. Chociaz robil by maslane oczy i wydawal sie wyjatkowy. Na
                  > jlepiej przyjac zasade "Muzulmana nie wpuszczam do serca i lozka!" Takie histor
                  > ie zazwyczaj nie koncza sie dobrze.
                  > Musialam to napisac, bo zycze Twojej corce jak najlepiej. A teraz sie wkurzaj ;
                  > ))

                  Dla mnie Włoch to już kolorowy, więc po matce nie ma zapędów na mieszanie ras
                  • kag73 Re: a jeszcze zawle napisze nie proszona o rady.. 06.07.15, 09:44
                    zawle napisała:
                    > Dla mnie Włoch to już kolorowy, więc po matce nie ma zapędów na mieszanie ras.

                    To Ok, ale ostrzec, z naciskiem, ja mozesz, tu lepiej na zimne dmuchac ;)
                    Bo wiesz co innego nie zapedzac sie w Polsce gdzie takich raczej nie ma a co innego praktyka kiedy towarzystwo za oknem multikulti.
                    • zawle Re: a jeszcze zawle napisze nie proszona o rady.. 06.07.15, 09:54
                      Hehe..to może podeprzesz się jakąś historyjką z własnego życia, bo wiesz tak na sucho to może nie załapie? A najlepiej kilkoma, bo jedna to ją tylko zaciekawi;)
                      • kag73 Re: a jeszcze zawle napisze nie proszona o rady.. 07.07.15, 10:52
                        zawle napisała: > Hehe..to może podeprzesz się jakąś historyjką z własnego życia, bo wiesz tak na sucho to może nie załapie? A najlepiej kilkoma, bo jedna to ją tylko zaciekawi ;)

                        Za duzo pisania, zawle. Ja w swoim zyciu kierowalam sie wlasnie ta zasada: takich do serca i lozka niw wpuszczam. Ale spedzilam ponad 20 lat, nadal spedzam, w kraju/krajach wielokulturowych, mialam stycznosc z roznymi, w akademikach, w jobach studneckich, przerozne zanjomosci. Znam przerozne przypadki, znam te kulture, mentalnosc, cala problematyka integracji i zakorzenionych przekonan.
                        Co moze przekonac corke: oni z Toba chetnie do lozka pojda a potem sie nazywa, ze do zwiazku chca swoja muzulmanska dziewice, bo tak nakazuje tradycja i wychowania a nawet jezeli tak nie jest i wiaza sie Europejka, oznacza to wiele problemow wynikajacych z zuplenie innej mentalnosci, religii i tradycji. Potem Ty nagale tez masz byc pozakrywana, muzulmanka (podczas kiedy oni oczyma swieca za innymi porozbieranymi), obrzezac syna, na basen isc nie mozesz, bo rozebrac sie nie mozesz i inne takie. Zwiazek dwojaga ludzi nie zawsze jest latwy, bo to dwoch roznach ludzi sie spotyka a staje sie jeszcze trudniejszy przy zderzeniu dwoch zupelnie roznych kultur. Wyjatki sie zdarzaja oczywiscie, ale lepiej na nie nie liczyc.
                        • zawle Re: a jeszcze zawle napisze nie proszona o rady.. 07.07.15, 12:14
                          Kag, to wie każdy. Poza pannami lecącymi na kolorowych. Tych jednak nie zmienisz. Lubią i tyle. Są jeszcze te naiwne i z dupy czarnej. Te też muszą swoje zobaczyć. Jako matka mam nadzieję że moja córka ma swój rozum. Nawet jestem tego więcej niż pewna. I ma plany. Na studia, na drugi fakultet. Na samodzielność. W tych planach na razie nie ma kolorowych. Ale gdy się pojawią, to niewiele będę mogła zrobić, bo to będzie oznaczać że się zakochała. I wtedy mogę tylko dbać o nasze dobre relacje, żeby do mnie przyszła gdy coś się zacznie dziać. Zna środowiska różnokulturowe z racji swojej pasji a te wiadomości co żadna nowość...wiesz...prasa, książki, telewizja. Tak więc temat chyba skończony.
                          • kag73 Re: a jeszcze zawle napisze nie proszona o rady.. 07.07.15, 12:26
                            zawle napisała:
                            > Kag, to wie każdy. Poza pannami lecącymi na kolorowych. Tych jednak nie zmienis
                            > z. Lubią i tyle. Są jeszcze te naiwne i z dupy czarnej. Te też muszą swoje zoba
                            > czyć. Jako matka mam nadzieję że moja córka ma swój rozum. Nawet jestem tego wi
                            > ęcej niż pewna. I ma plany. Na studia, na drugi fakultet. Na samodzielność. W t
                            > ych planach na razie nie ma kolorowych. Ale gdy się pojawią, to niewiele będę m
                            > ogła zrobić, bo to będzie oznaczać że się zakochała. I wtedy mogę tylko dbać o
                            > nasze dobre relacje, żeby do mnie przyszła gdy coś się zacznie dziać. Zna środo
                            > wiska różnokulturowe z racji swojej pasji a te wiadomości co żadna nowość...wie
                            > sz...prasa, książki, telewizja. Tak więc temat chyba skończony.

                            No i wlasnie sztuka jest sie nie zakochac, bo moim zdaniem, do pewnego momentu ma sie na to wplyw. I nawet jak sie w kims zauroczysz, zakochasz od pierwszego wejrzenia np., to latwiej o nim zapomniec jezeli nie idzie sie dalej, nie powstaja wiezi i jeszcze intensywniejsze uczucia.
                            Nie wiem byc moze sa kobiety, ktore leca na kolorowych, nie watpie. Niemniej jednak ogolnie wszyscy jestesm ludzmi i jeden czlowiek, dla mnie, zakochuje sie w innym. I kolor skory nie ma tutaj nic do rzeczy. Zdarzyc moze sie wszystko. Ja wcale nie mowie, ze ona cos planuje ;)
                            I normalne jest, ze mlodzi ludzie sie ze soba spotykaja, wychodza, zakochuja, sypiaja, studia nie maja tutaj nic do rzeczy, jedno drugiego nie wyklucza.
                            • zawle Re: a jeszcze zawle napisze nie proszona o rady.. 07.07.15, 13:06
                              To może już lepiej opowiedz o tych swoich miłościach. I tak piszesz dużo.
                              • kag73 Re: a jeszcze zawle napisze nie proszona o rady.. 07.07.15, 13:08
                                zawle napisała:
                                > To może już lepiej opowiedz o tych swoich miłościach. I tak piszesz dużo.

                                A czy ten temat jest o mnie?
                                Kazdy moze o swoich milosciach napisac, jezeli ma ochote ;))
                                • zawle Re: a jeszcze zawle napisze nie proszona o rady.. 07.07.15, 13:21
                                  No na razie to Twój temat Kag.
                                  • kag73 Re: a jeszcze zawle napisze nie proszona o rady.. 07.07.15, 13:24
                                    zawle napisała:
                                    > No na razie to Twój temat Kag.

                                    Zatem go koncze ;))
          • hello-kitty2 Re: Jak znaleźć normalnego faceta w moim wieku 30 05.07.15, 11:53
            kag73 napisała:

            > potwor_z_piccadilly napisał:
            > > 1 - Nie wierz w to, że istnieją brzydkie dziewczyny. Jeśli są jednostki t
            > ak oce
            > > niane, to znaczy, że te jeszcze nie mały szczęścia znaleźć takiego, który
            > by po
            > > mógł im uroki gdzieś z zaułków ich jestestwa wydobyć.
            >
            > Hmm, istotne chyba jest kto ocenia, bo jezeli ten, ktory ma do takowej startowa
            > c, to raczej nie jest to najlepsza strategia? Czyli kombi mysli: brzydka ale co
            > mi tam, startuje do niej!

            Ale swiat jest pelen brzydkich ludzi, a wiekszosc i tak jest sparowanych wiec jak to? Wg mnie nie ma tak zeby ktos byl calkowicie brzydki, owszem moze miec cos brzydkiego ale inne czesci ma ladne. Zalezy co jest dla kogos wazne. Tak samo jest masa ludzi otylych a w zwiazkach. Zastanawiacie sie czasem jak patrzycie na pare: co ona w nim widzi? albo co on w niej widzi? Ja sie z reguly nie zastanawiam. Chociaz przypomnialo mi sie, ze czasem widywalam wykladowce przed zajeciami z dziewczyna przy stoliku w cafeterii. Kumpela mi mowila, ze to kolezanka z pracy, rzeczywiscie siedzial jakby w biegu, w kurtce nawet sie nie rozbieral. Kazdy tam i tak rano przychodzil po kawe. I tam sie jej przyjrzalam. Tez mi sie wydawala brzydka, nawet bardzo brzydka. Ale przeciez nie wiem, moze jemu sie akurat podobala. Wydaje mi sie tez jak mawia sea.sea, ze ludzie leca na jakis fetysz. Dalej, obserwowalam moja kumpele juz w takiej zaawansowanej ciazy i stwierdzilam, ze bardzo zbrzydla, rysy sie calkowicie zmienily, podeszla na maksa woda. To sie oczywiscie zmieni, wroci do normy, z powrotem wyladnieje ale gdyby jej facet byl tak czuly na te zmiany to co nie moglby na nia patrzec? Dalej ja tez sie obudze nie raz bardzo brzydka, ewidentnie inna niz zwykle. Dalej kobieta jest brzydka bez makijazu, kobieta jest brzydka jak jest obrabana na lyso, ect przykladow mozna mnozyc. I ta sama kobieta jak jest zrobiona to jest ladna.

            W tym sensie mozna dojsc do wniosku odwrotnego niz w pierwszym zdaniu, ze nie ma brzydkich ludzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka