Dodaj do ulubionych

Monogamia - no thanks

04.09.15, 22:17
Miasto betonu i pogubionych telefonów
Idę ścieżką usłaną szklanym szronem iphone-ów.
Znowu jej nie ma więc kroczę do domu,
Kroczę tu sam, więc wygadam się tobie,
Bo w sumie nie wiem komu (nie wiem komu).
Palę mentole–fajki,
Zieleń paczki tej podkreśla moje zielone „najki”,
Wszystkie plotki zwykłem wkładać między pieprzone bajki,
Ale teraz wiem już czemu on Ci daje te pieprzone „lajki”.
Słuchaczu poznaj Piotra, mnie i mą „ex”,
Piotrek to dla wielu kobiet jest łakomy kąsek
I mnie cała sytuacja wpędza w ostry kompleks,
Jestem prawie pewien że ten łotr uprawiał z nią … .
I stąd tekst.
Śledzę ich tak od trzech, może czterech tygodni
No i szkicuję konspekt.
Co za pech.
Piotrek ma też całe stado gąsek,
Idź do Piotra i zapytaj: – monogamia – „no thanks”.

Taco Hemingway
Obserwuj wątek
    • hello-kitty2 Re: Monogamia - no thanks 04.09.15, 22:26
      Aardwolf a dziwiles sie, ze ktos Prusa przepisywal.
      • prosty_facet Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 12:31
        hello-kitty2 napisała:

        > Aardwolf a dziwiles sie, ze ktos Prusa przepisywal.

        I to przepisywałem ze słuchu :-)
        • hello-kitty2 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 12:50
          prosty_facet napisał:

          > I to przepisywałem ze słuchu :-)

          No wlasnie. A napisanie wlasnego tekstu o dlugosci powiedzmy raptem 200 slow Cie przerasta?
          • ninek04 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 13:02
            hello-kitty2 napisała:

            > No wlasnie. A napisanie wlasnego tekstu o dlugosci powiedzmy raptem 200 slow Ci
            > e przerasta?
            >
            Może jest minimalistą, jeśli chodzi o przekaz formy i treści. Ja tam takich lubie;)
            • hello-kitty2 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 13:23
              ninek04 napisała:

              > Może jest minimalistą, jeśli chodzi o przekaz formy i treści. Ja tam takich lub
              > ie;)

              Lubisz facetow, ktorzy nie maja nic do powiedzenia lub nie mowia co maja do powiedzenia? Juz widze randke: facet odzywa sie dwu-trzy-slowowo albo jednoslowowo: tak, nie, zgadzam sie, tez tak mysle, ale fajnie, ect. Co w tym fajnego? Ja prostego obserwuje od lat. Nigdy nie napisal zadnej tresci. Chociaz paru zdan. Nic.
              • ninek04 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 13:53
                hello-kitty2 napisała:

                > ninek04 napisała:
                >

                > Lubisz facetow, ktorzy nie maja nic do powiedzenia lub nie mowia co maja do pow
                > iedzenia? Juz widze randke: facet odzywa sie dwu-trzy-slowowo albo jednoslowowo
                > : tak, nie, zgadzam sie, tez tak mysle, ale fajnie, ect. Co w tym fajnego? Ja p
                > rostego obserwuje od lat. Nigdy nie napisal zadnej tresci. Chociaz paru zdan. N
                > ic.

                Ee, no oddzielmy te dwa światy:real i net.To, że ktoś akurat wybiera taką, a nie inna formę wypowiedzi, komentując jednym, czy dwoma zdaniami jakis wpis , nie oznacza, że tak samo będzie się zachowywał w rzeczywistości, nie mając nic do powiedzenia.Szczerze mówiąc, wolę takich, zarówno kobiety i mężczyzn, którzy nie paplają za dużo bez potrzeby i przeważnie o niczym.Po jakimś czasie jest to już tak męczące, że ja się wyłączam, i mam ochote szybko sie zmyć i uwolnić od towarzystwa takiej osoby.Zresztą też należę raczej do tych małomównych.;)
                • hello-kitty2 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 14:05
                  ninek04 napisała:

                  > Ee, no oddzielmy te dwa światy:real i net.To, że ktoś akurat wybiera taką, a ni
                  > e inna formę wypowiedzi, komentując jednym, czy dwoma zdaniami jakis wpis , nie
                  > oznacza, że tak samo będzie się zachowywał w rzeczywistości, nie mając nic do
                  > powiedzenia.Szczerze mówiąc, wolę takich, zarówno kobiety i mężczyzn, którzy ni
                  > e paplają za dużo bez potrzeby i przeważnie o niczym.Po jakimś czasie jest to
                  > już tak męczące, że ja się wyłączam, i mam ochote szybko sie zmyć i uwolnić od
                  > towarzystwa takiej osoby.Zresztą też należę raczej do tych małomównych.;)

                  A w internecie Ci sie odmienia ;)
                  • ninek04 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 15:52
                    hello -kitty 2
                    >A w internecie Ci sie odmienia ;)<

                    Że niby paplę bez sensu? Na codzień brak mi rozmów, równiez z tymi najbliższymi,bo tu,gdzie mieszkam jestem właściwie sama,moja rodzina i najbliżsi przyjaciele daleko,z krewnymi męża też nie mam bliskiego kontaktu, zresztą wielu takich tematów, jak tu są prezentowane, nie ośmielilabym się nawet z nimi poruszać, no gdzież, zaraz by powiedzieli, że ze mną coś nie tak.A tu mogę coś zawsze powiedzieć bez skrepowania i bez udawanej poprawności ;)
                    • hello-kitty2 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 16:08
                      ninek04 napisała:

                      > hello -kitty 2
                      > >A w internecie Ci sie odmienia ;)<
                      >
                      > Że niby paplę bez sensu?

                      No cos Ty. Ze nie jestes malomowna.
                      • ninek04 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 17:07

                        Hello -kitty 2 napisała
                        >No cos Ty. Ze nie jestes malomowna.<

                        W gruncie rzeczy jestem bardzo skrytą osobą, tłumiącą swoje emocje. Właściwie tu,na forum,staram się otworzyć i mówić, to, co naprawdę myślę ;)
                        • loppe Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 17:38
                          Forum spełnia funkcje terapeutyczne np. dla osób walczących ze swoją skrytością.
              • prosty_facet Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 19:25
                hello-kitty2 napisała:

                > Ja prostego obserwuje od lat. Nigdy nie napisal zadnej tresci. Chociaz paru zdan. N
                > ic.

                Dzięki Kitty ;-) Wolę komentować lakonicznie ;-) Co tu zresztą komentować? Że życie jest takie jakie jest ? Zazwyczaj popieprzone i nigdy nie poddające się schematom ? Mam pisać o tym elaboraty ?
          • prosty_facet Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 19:19
            hello-kitty2 napisała:

            > prosty_facet napisał:
            >
            > > I to przepisywałem ze słuchu :-)
            >
            > No wlasnie. A napisanie wlasnego tekstu o dlugosci powiedzmy raptem 200 slow Ci
            > e przerasta?
            >

            Takiego tekstu? - tak przerasta mnie.
    • sabat777 Re: Monogamia - no thanks 04.09.15, 22:31
      Nie wiem co chcesz przez to powiedzieć, ale zgadzam sie całkowicie ;)
    • marek.zak1 Re: Monogamia - no thanks 04.09.15, 22:47
      Nie rozumiem, ale przecież nie muszę. ja jestem za monogamią bo:
      - uwodzenie kobiet mnie męczy,
      - posiadanie kochającej kobiety mi odpowiada,
      - posiadanie rodziny mi też odpowiada,
      - posiadanie kobiety i rodziny pozwala mi na skuteczną walkę ze światem zewnętrznym,
      - udało mi się związać z 10 a to jak wejść na Mt Everest, a wiec wyżej już nie można,.
      - poligamia wyklucza posiadanie rodziny i skazuje na samotność.
      Niemniej jednak uznaje argumenty za poligamia, a więc nowe bodźce, coraz to nowy seks itp.
      • sabat777 Re: Monogamia - no thanks 04.09.15, 22:58
        Mnie tez uwodzenie strasznie meczy, jest powodem frustracji i pewnie gdybym miał satysfakcjonujące życie seksualne z żona to pisałbym tu takie same peany pochwalne monogamii jak Ty Marku.
        Pamietam radość (która okazała sie zwodnicza) po tym jak już zdobyłem dziewczynę, ze być może już do końca życia nie będę musiał sie przejmować uwodzeniem. Bo w związku niby tez trzeba uwodzić, ale jednak z obca osoba jest to o wiele trudniejsze i zdecydowanie bardziej nieprzyjemne.
        • marek.zak1 Re: Monogamia - no thanks 04.09.15, 23:04
          sabat777 napisał:

          > Mnie tez uwodzenie strasznie meczy, jest powodem frustracji i pewnie gdybym miał satysfakcjonujące życie seksualne z żona to pisałbym tu takie same peany pochwalne monogamii jak Ty Marku.
          > Pamietam radość (która okazała się zwodnicza) po tym jak już zdobyłem dziewczynę, ze być może już do końca życia nie będę musiał się przejmować uwodzeniem.
          -----------------------------------------------------------------------------------------------------
          Właśnie. mam to z głowy, cieszę. się i mogę zajmować się innymi sprawami.
          • hello-kitty2 Re: Monogamia - no thanks 04.09.15, 23:19
            marek.zak1 napisał:

            > sabat777 napisał:
            >
            > > Mnie tez uwodzenie strasznie meczy, jest powodem frustracji i pewnie gdyb
            > ym miał satysfakcjonujące życie seksualne z żona to pisałbym tu takie same pean
            > y pochwalne monogamii jak Ty Marku.
            > > Pamietam radość (która okazała się zwodnicza) po tym jak już zdobyłem dzi
            > ewczynę, ze być może już do końca życia nie będę musiał się przejmować uwodzeni
            > em.
            > -------------------------------------------------------------------------------
            > ----------------------
            > Właśnie. mam to z głowy, cieszę. się i mogę zajmować się innymi sprawami.

            Sabat tez ma to z glowy, bo ma teraz zone, za zawsze.
            • sabat777 Re: Monogamia - no thanks 04.09.15, 23:53
              hello-kitty2 napisała:

              > Sabat tez ma to z glowy, bo ma teraz zone, za zawsze.

              Tego nie wiadomo czy na zawsze - w każdym razie tak długo jak jej będzie się to opłacać/nie znajdzie korzystniejszej alternatywy...
              • hello-kitty2 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 00:10
                sabat777 napisał:

                > Tego nie wiadomo czy na zawsze - w każdym razie tak długo jak jej będzie się to
                > opłacać/nie znajdzie korzystniejszej alternatywy...

                No prosze Cie, a czym by miala 'zaplacic' tej korzystniejszej alternatywie? Kartofelkami z koperkiem? ;) Poza w kwestii musu/niemusu uwodzenia liczy sie tylko Twoja postawa, a nie jej.
                • sabat777 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 09:37
                  Tutaj masz zasadnicza racje, nikt nie zabroni mi probowac uwodzic :) Probowanie jest za darmo i do woli. Druga kwestia to jego skutecznosc, a raczej jej brak.
                  • hello-kitty2 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 10:25
                    sabat777 napisał:

                    > nikt nie zabroni mi probowac uwodzic :) Probowanie
                    > jest za darmo i do woli.

                    Ale przeciez Cie uwodzenie tak staaaaasznie meczy i jest powodem frustracji.

                    To tak jakby ja pisala: ten trening silomy mnie tak staaasznie meczy i jest powodem frustracji ale nikt mi nie zabroni go wykonywac!

                    Nie widzisz idiotyzmu? ;-)
                    • marek.zak1 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 11:00
                      hello-kitty2 napisała:

                      > sabat777 napisał:
                      >
                      > > nikt nie zabroni mi probowac uwodzic :) Probowanie jest za darmo i do woli.
                      >
                      > Ale przeciez Cie uwodzenie tak staaaaasznie meczy i jest powodem frustracji.
                      --------------------------------------------------------------------------------------

                      Powodem frustracji jest brak skuteczności.
                      • hello-kitty2 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 11:30
                        marek.zak1 napisał:

                        > hello-kitty2 napisała:
                        >
                        > > sabat777 napisał:
                        > >
                        > > > nikt nie zabroni mi probowac uwodzic :) Probowanie jest za darmo
                        > i do woli.
                        > >
                        > > Ale przeciez Cie uwodzenie tak staaaaasznie meczy i jest powodem frustrac
                        > ji.
                        > -------------------------------------------------------------------------------
                        > -------
                        >
                        > Powodem frustracji jest brak skuteczności.

                        A umeczenia?
                        • marek.zak1 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 12:38
                          hello-kitty2 napisała:


                          > > -------
                          > >
                          > > Powodem frustracji jest brak skuteczności.
                          >
                          > A umeczenia?
                          --------------------------------
                          Praca, wysiłek. Przecież ćwiczysz to wiesz, że ćwiczenia męczą, ale dopiero jest frustracja jak ćwiczysz, a nie ma efektu.
                          >
                          • hello-kitty2 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 12:45
                            marek.zak1 napisał:

                            > Praca, wysiłek. Przecież ćwiczysz to wiesz, że ćwiczenia męczą, ale dopiero jes
                            > t frustracja jak ćwiczysz, a nie ma efektu.

                            Ja pierdziele: to nie jest watek o cwiczeniach fizycznych i o nie nie pytalam. Po cholere klepiesz co Ci slina na jezyk przyniesie gubiac sie w temacie watku przy ledwo paru postach na krzyz. Daj se spokoj i zajmij sie odkurzaniem, prostszy w obsludze, nie trzeba myslec ;)
                            • marek.zak1 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 12:48
                              hello-kitty2 napisała:

                              > marek.zak1 napisał:
                              >
                              > > Praca, wysiłek. Przecież ćwiczysz to wiesz, że ćwiczenia męczą, ale dopie
                              > ro jes t frustracja jak ćwiczysz, a nie ma efektu.
                              >
                              > Ja pierdziele: to nie jest watek o cwiczeniach fizycznych i o nie nie pytalam.
                              > Po cholere klepiesz co Ci slina na jezyk przyniesie gubiac sie w temacie watku
                              > przy ledwo paru postach na krzyz. Daj se spokoj i zajmij sie odkurzaniem, prost
                              > szy w obsludze, nie trzeba myslec ;).
                              ----------------------------------------------------------------------
                              Cokolwiek robisz i nie przynosi efektu jest frustrujące. Uwodzenie i odkurzanie.
                              • hello-kitty2 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 12:52
                                marek.zak1 napisał:

                                > Cokolwiek robisz i nie przynosi efektu jest frustrujące. Uwodzenie i odkurzanie
                                > .

                                Ale ja pytalam dlaczego jest meczace.
                                • marek.zak1 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 13:05
                                  hello-kitty2 napisała:

                                  > marek.zak1 napisał:
                                  >
                                  > > Cokolwiek robisz i nie przynosi efektu jest frustrujące. Uwodzenie i odkurzanie
                                  > > .
                                  >
                                  > Ale ja pytalam dlaczego jest meczace.
                                  --------------------------------------------------------------------------
                                  uwodzenie jest męczące, bo:
                                  - trzeba się starać,
                                  - trzeba sobą zainteresować,
                                  - trzeba wpuścić obcą osobę do swojej prywatności / własnego świata,
                                  - trzeba poświęcić własny czas,
                                  - trzeba się w jakimś stopniu dostosować.
                                  Piszę o uwodzeniu, bo rozumiem że nie chodzi Ci o ćwiczenia i odkurzanie.
                                  • gogol77 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 22:14
                                    marek.zak1 napisał:

                                    > uwodzenie jest męczące, bo:
                                    > - trzeba się starać,
                                    > - trzeba sobą zainteresować,
                                    > - trzeba wpuścić obcą osobę do swojej prywatności / własnego świata,
                                    > - trzeba poświęcić własny czas,
                                    > - trzeba się w jakimś stopniu dostosować.

                                    Marku, jesteś menagerem w korpo. I większość z w.w. powodów dla których dla Ciebie uwodzenie jest męczące - jest taka sama gdy realizujesz jakiś projekt, kontrakt czy co tam jest waszym produktem. I gdy Ci wyjdzie dobry kontakt, dobry projekt za który dostajesz pochwały od szefów, może nagrodę - masz tę szczególną satysfakcję - wyszło mi, udało się, jestem gość.
                                    Daleki jestem od identyfikowania pracy w korpo z seksem, ale gdy po kolejnych etapach: stroszenia piórek, roztaczania aury intelektualnych himalajów, bajerowania jaki to ja jestem fajny gość a jak pani może zdecydowalaby się rozłożyć mi nogi to będzie ho ho ho.... - pani (atrakcyjna!!!) daje nam sygnał, że ewentualnie nie wyklucza, że moglibyśmy się spróbować bzyknąć, jednocześnie przekonując, że to oczywiście nie oznacza, że ona jest jakaś łatwa - to chyba każdy facet, który kiedykolwiek w życiu uwiódł kobietę przyzna, że odczuwa tę szczególną satysfakcję - udało się, jestem gość!.
                                    Tak przecież wlaśnie było z Tobą, gdy uwiodleś swoją żonę 10/10
                                    A jeśli chodzi o Sabata - on nie wierzy w skuteczność swojego uwodzenia bo ponoć ma nie atracyjny wygląd. I to go gubi. Ale imho Sabat ma potencjał w tym na co leci calkiem sporo pań - osobowość, intelekt. I na tym forum zjednał sobie przecież tym calkiem sporo fanek. A niektóre z nich to tymi zaletami może nawet zwilża. Ale on sobie wymyślił, że jak go któraś z nich zobaczy w realu to to zwilżenie diabli wezmą. I to jest jego błąd.
                                    A w jego opory natury moralnej czy też zasadę dotrzymania wierności za wszelką cenę - nie wierzę.
                                    • marek.zak1 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 22:35
                                      gogol77 napisał:

                                      > marek.zak1 napisał:
                                      >
                                      > > uwodzenie jest męczące, bo:
                                      > > - trzeba się starać,
                                      > > - trzeba sobą zainteresować,
                                      > > - trzeba wpuścić obcą osobę do swojej prywatności / własnego świata,
                                      > > - trzeba poświęcić własny czas,
                                      > > - trzeba się w jakimś stopniu dostosować.
                                      >
                                      > Marku, jesteś menagerem w korpo. I większość z w.w. powodów dla których dla Ciebie uwodzenie jest męczące - jest taka sama gdy realizujesz jakiś projekt, kontrakt czy co tam jest waszym produktem. I gdy Ci wyjdzie dobry kontakt, dobry projekt za który dostajesz pochwały od szefów, może nagrodę - masz tę szczególną satysfakcję - wyszło mi, udało się, jestem gość.
                                      --------------------------------------------------------------------------------------
                                      Bardzo dobre porównanie. Uwiedzenie fajnej babki jest projektem, który kosztuje, ale jak się uda - przynosi satysfakcje.
                                      -----------------------------------------------------------------------------------------------------
                                      > Daleki jestem od identyfikowania pracy w korpo z seksem, ale gdy po kolejnych etapach: stroszenia piórek, roztaczania aury intelektualnych himalajów, bajerowania jaki to ja jestem fajny gość a jak pani może zdecydowalaby się rozłożyć mi nogi to będzie ho ho ho.... - pani (atrakcyjna!!!) daje nam sygnał, że ewentualnie nie wyklucza, że moglibyśmy się spróbować bzyknąć, jednocześnie przekonując, że to oczywiście nie oznacza, że ona jest jakaś łatwa - to chyba każdy facet, który kiedykolwiek w życiu uwiódł kobietę przyzna, że odczuwa tę szczególną satysfakcję - udało się, jestem gość!.
                                      > Tak przecież wlaśnie było z Tobą, gdy uwiodleś swoją żonę 10/10
                                      --------------------------------------------------------------------------------
                                      Mechanizm ten sam chociaż byłem wtedy studentem :).
                                      --------------------------------------------------------------------------------
                                      > A jeśli chodzi o Sabata - on nie wierzy w skuteczność swojego uwodzenia bo ponoć ma nie atracyjny wygląd. I to go gubi. Ale imho Sabat ma potencjał w tym na co leci calkiem sporo pań - osobowość, intelekt. I na tym forum zjednał sobie przecież tym calkiem sporo fanek. A niektóre z nich to tymi zaletami może nawet zwilża. Ale on sobie wymyślił, że jak go któraś z nich zobaczy w realu to to zwilżenie diabli wezmą. I to jest jego błąd.
                                      > A w jego opory natury moralnej czy też zasadę dotrzymania wierności za wszelką
                                      > cenę - nie wierzę.
                                      -----------------------------------------------------------------------------------------------
                                      Sytuacja BSWM w jego przypadku jest dla mnie niezrozumiała.
                      • ninek04 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 11:49
                        marek.zak1 napisal

                        > Powodem frustracji jest brak skuteczności.

                        Poczucie frustracji nie musi się wiązać tylko z brakiem efektów, ale często juz przez samą wizję, czy konieczność podjęcia jakiegoś działania i to w róznych dziedzinach , tę frustrację wywołuje.
                        • marek.zak1 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 12:43
                          ninek04 napisała:

                          > marek.zak1 napisal
                          >
                          > > Powodem frustracji jest brak skuteczności.
                          >
                          > Poczucie frustracji nie musi się wiązać tylko z brakiem efektów, ale często juz/ przez samą wizję, czy konieczność podjęcia jakiegoś działania i to w róznych dziedzinach , tę frustrację wywołuje.
                          ---------------------------------------------------------------------------------------------------
                          No tak, jak musisz coś zrobić a tego nie cierpisz to nie jest fajnie. Z drugiej strony dzisiaj przymocowałem zawór w ogrodzie do pręta, wbitego mocno w ziemię. To nie było proste, bo musiałem zrobić połączenie, ale gdy skończyłem, a takich majsterkowań to nie za bardzo lubię, to jednak końcowy efekt dał jakąś satysfakcję. Gdyby mi się nie udało, pomyślałbym, ze się napracowałem i g..z tego.
        • ninek04 Re: Monogamia - no thanks 04.09.15, 23:18
          Sabat 777
          >Bo w związku niby tez trzeba uwodzić, ale jednak z obca osoba jest to o wiele trudniejsze i zdecydowanie bardziej nieprzyjemne.<


          No,ale jak już uwiedziesz skutecznie, to chyba uwiedziona staje się już zdecydowanie mniej obca.;)I chyba większy sukces można odnieść uwodząc właśnie obcą, nieznajomą osobę, bo na wstępie wachlarz atutów, który można przed nią rozwinąć, jest zdecydowanie bardziej szeroki niż przy uwodzeniu znajomej,koleżanki , którą się zna,nieraz aż za dobrze i nie ma nawet od czego zacząć tego uwodzenia.
      • zombi135 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 11:00
        marek.zak1 napisał:
        > Nie rozumiem, ale przecież nie muszę. ja jestem za monogamią bo:
        > - uwodzenie kobiet mnie męczy,

        Ja tam lubię kobiety, lubię z nimi rozmawiać, poznawać. Uwodzenia/flirtów pewnie mi trochę brak, ale poznałem swoją połówkę dawno temu i to jest ważniejsze.
        • urquhart Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 12:00
          Uwodzenie to polowanie, monogamia była dobra dla rolników .
          Halogrupę genetyczną I geny lowcy U ma zaledwie 18 proc a rolnika H 40 proc populacji: )
          • sabat777 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 12:18
            Chyba haplogrupe...
          • zyg_zyg_zyg Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 19:49

            > Uwodzenie to polowanie, monogamia była dobra dla rolników .

            Kurczę, coś czułam, że za tą moją tęsknotą za zapachem płodnej ziemi coś stoi. Zadowolenie z monogamii tylko potwierdza, że od rolniczego przeznaczenia nie ucieknę... ;-)
          • zombi135 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 20:00
            Rolnicy to ponoć sól ziemi więc towarzystwo nie najgorsze, mają prostsze życie i pewniejszy chleb od tych co to muszą tropić i łowić. Można to potraktować jako przenośnie;)
            • zyg_zyg_zyg Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 20:14
              "Chłopów" to się, widzę, nie przeczytało... ;-)
              • zombi135 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 20:24
                Czytało ale dawno... Dziadek był rolnikiem, sam mieszkam na wsi od urodzenia.
                Byłem ostatnio u jednego rolnika, i zaparkowałem koło traktora, koło miał większe od mojego auta, a już od dawna nie jeżdżę Tico;)
                Życiem rolnika sterują pory roki i obowiązki z nimi związane. A jeśli ktoś ma problem z ułożeniem sobie życia a wydaje mi się że jest przeważająca ilość takich ludzi. To idealna sprawa jak coś nami kieruje.
                • zyg_zyg_zyg Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 21:37

                  > Czytało ale dawno... Dziadek był rolnikiem, sam mieszkam na wsi od urodzenia.
                  > Życiem rolnika sterują pory roki i obowiązki z nimi związane.

                  Ja tylko na wakacje jeździłam i to lata temu - może dlatego życie na wsi kojarzy mi się głównie ze znojem. Dojenie krów, dawanie świniom, sypanie kurom i kaczkom, orka, zasiew, żniwa, wykopki, chlew, obora, gnój, uwiązanie do zwierząt, zależność od kaprysów pogody, natury. Zero możliwości stwierdzenia któregoś ranka "Pierdolę, nie robię". Tęsknota za ziemią i za przywiązaniem do niej zdecydowanie przegrywa u mnie z zamiłowaniem do (okresowego) leniuchowania.

                  > To idealna sprawa jak coś nami kieruje.

                  Idealna, jak idealna. Ja czasem bym chciała, żeby moje dzieci nie musiały jeść... ;-)
        • marek.zak1 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 16:06
          zombi135 napisał:

          > marek.zak1 napisał:
          > > Nie rozumiem, ale przecież nie muszę. ja jestem za monogamią bo:
          > > - uwodzenie kobiet mnie męczy,
          >
          > Ja tam lubię kobiety, lubię z nimi rozmawiać, poznawać. Uwodzenia/flirtów pewnie mi trochę brak, ale poznałem swoją połówkę dawno temu i to jest ważniejsze.
          -----------------------------------------------------------------------------------------------------
          Lubienie i rozmawianie to jak chodzenie po lesie i oglądanie wiewiórek i innych zwierząt, a uwodzenie to pójście do lasu w celu złapania i skonsumowania. To pierwsze jest relaksujące, drugie męczące i stresujące.
          • sabat777 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 17:43
            Przede wszystkim uwodzenie jest rzecza kompletnie niepotrzebna. Jesli kobieta jest realnie zainteresowana facetem to uwodzenie jest zbedne, bo to ona zacznie dawac jednoznaczne sygnaly, ze w sumie to ona by i owszem, ten tego ;)
            A jesli nie jest, to zwykle zaloty potraktuje jako fajna okazje, zeby sie dowartosciowac adoracja faceta, a potem i tak posle go do diabla jakims tekstem w stylu "troche zle to wszystko zinterpretowales" ;)
            Uwiesc kobiete, ktora od samego poczatku nie wykazuje zainteresowania danym facetem to cholernie trudna sprawa. Nie mowie, ze to sie nie udaje ale generalnie jest to wyzsza szkola jazdy.
            • marek.zak1 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 17:52
              sabat777 napisał:

              > Przede wszystkim uwodzenie jest rzecza kompletnie niepotrzebna. Jesli kobieta jest realnie zainteresowana facetem to uwodzenie jest zbedne, bo to ona zacznie dawac jednoznaczne sygnaly, ze w sumie to ona by i owszem, ten tego ;).
              -----------------------------------------------------------------------------------------------
              Jeśli masz na myśli tzw. ciacha i przystojniaków, to pewnie tak jest. Nie wiem, nie byłem, więc Ci wierzę. Mnie nigdy łatwo nie było, ale dopiero z czasem.
              • sabat777 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 18:00
                No cos Ty? Zadna babka nigdy na Ciebie nie leciala tak po prostu? Nie wierze.
                • marek.zak1 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 18:05
                  sabat777 napisał:

                  > No cos Ty? Zadna babka nigdy na Ciebie nie leciala tak po prostu? Nie wierze.
                  ---------------------------------------------------------------------------------------------
                  Co to miało za znaczenie, czy leciała, czy nie, jak sam nie byłem zainteresowany?
                  • sabat777 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 18:14
                    Kolosalne chlopie! To dziewczyny wybieraja facetow, to podstawowa kwestia, ktora trzeba zaakceptowac i zrozumiec. Jesli probujesz dzialac wbrew temu to jestes z gory skazany na porazke. Jako mezczyzna mozesz co najwyzej wybierac sposrod tych, ktore najpierw wybraly Ciebie :)
                    • sabat777 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 18:43
                      No i na komfort wybrzydzania moga sobie pozwolic naprawde atrakcyjni faceci. Ci hmm... nazwijmy to mniej atrakcyjni musza brac lak leci i cieszyc sie, jesli w ogole jakas jest zainteresowana.
                    • marek.zak1 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 18:49
                      sabat777 napisał:

                      > Kolosalne chlopie! To dziewczyny wybieraja facetow, to podstawowa kwestia, ktora trzeba zaakceptowac i zrozumiec. Jesli probujesz dzialac wbrew temu to jestes z gory skazany na porazke. Jako mezczyzna mozesz co najwyzej wybierac sposrod tych, ktore najpierw wybraly Ciebie :)/
                      --------------------------------------------------------------------------------------------------------
                      No tak, trzeba zatem tak postępować, żeby Cie wybrała babka, która Ci się podoba. Tu tkwi cały sekret. Z czasem zmieniają się kryteria wyboru i nasza pozycja na rynku. Jedni zyskują, drudzy tracą. Jak w wyścigu kolarskim. Nie wygrywają ci, którzy na początku jadą na czele.

                    • zombi135 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 20:13
                      sabat777 napisał:
                      > Kolosalne chlopie! To dziewczyny wybieraja facetow, to podstawowa kwestia,

                      Tak ale wybierają na podstawie czegoś, może to być prezencja, dowcip, zachowanie ale to od nas zależy jakie cechy pokażemy(prawdziwe lub nie), jak dopasujemy się do jej wizerunku dobrego partnera... a to już uwodzenie.
                      Mnie uwodziło kilka kobiet ale jakoś bardziej zawsze interesowały mnie te które nie specjalnie chciały zwracać na mnie uwagę, za przystojnych kumpli miałem ;D
                      • sabat777 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 20:43
                        Ja bym rozroznil miedzy autoprezentacja a uwodzeniem, to dwie rozne kwestie. Autoprezentacji sie nie uniknie.
                      • marek.zak1 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 20:53
                        zombi135 napisał:


                        > Tak ale wybierają na podstawie czegoś, może to być prezencja, dowcip, zachowanie ale to od nas zależy jakie cechy pokażemy(prawdziwe lub nie), jak dopasujemy się do jej wizerunku dobrego partnera... a to już uwodzenie.
                        ------------------------------------------------------------------------------------------------
                        To już jest bardzo bliskie prawdy. W ,,Dniu świstaka" było o tym, z tym,. że z tym dopasowaniem tez trzeba uważać.
                        • zombi135 Chyba też trzeba rozróżnić typy kobiet... 07.09.15, 09:12
                          Ja pamiętam kilka takich w których typie był każdy byle się nimi zainteresował i do tych szły największe łajzy ;D ale jak już miała tego chłopa to była tak szczęśliwa...
            • hello-kitty2 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 19:10
              sabat777 napisał:

              > Przede wszystkim uwodzenie jest rzecza kompletnie niepotrzebna. Jesli kobieta j
              > est realnie zainteresowana facetem to uwodzenie jest zbedne, bo to ona zacznie
              > dawac jednoznaczne sygnaly, ze w sumie to ona by i owszem, ten tego ;)

              Otoz, mialam rzec, ze to kobieta uwodzi, a facet musi tylko umiejetnie wylapywac i reagowac, jesli jest zainteresowany. Babka musi uwodzic, bo babkom podoba sie mniej mezczyzn wiec wartosciowych okazji ma mniej.
              • hello-kitty2 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 19:16
                Aha i dodam, ze nie dziwie sie, ze Marka uwodzenie meczy, bo on duzo rzeczy nie lapie. Jest jak cudzoziemiec co z przekazu wylapuje tylko jakis wyraz, ktory zna, czepnie sie go i buduje na tym odpowiedz i wszyscy sie czuja zle, bo zupelnie nie o to chodzilo ;) Ale Sabat to lapie wszystko, tylko nie wierzy w siebie, niestety. Ale ja go rozumiem, bo tez wielokrotnie w siebie nie wierze w innych dziedzinach. Potrzebny wtedy jeden sukces, zeby niewiara puscila.
                • ninek04 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 19:32
                  hello -kitty 2
                  >Ale Sabat to lapie wszystko, tylko nie wierzy w siebie, niestety. Ale ja go rozumiem, bo tez wielokrotnie w siebie nie wierze w innych dziedzinach. Potrzebny wtedy jeden sukces, zeby niewiara puscila.<

                  Może jakby skrzyknąć chór chętnych babek, które słowami" Tanga zalotnego" zaśpiewałyby mu nad głową "Przeleć mnie",to może by mu wszystko puściło ;-)
                  • sabat777 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 22:09
                    ninek04 napisała:

                    > Może jakby skrzyknąć chór chętnych babek, które słowami" Tanga zalotnego" zaśpi
                    > ewałyby mu nad głową "Przeleć mnie",to może by mu wszystko puściło ;-)

                    Oby jednak nie literalnie wszystko, bo wtedy chyba musiałbym się przebrać... :P

                    Poza tym, jakbym się wtedy w końcu rozhulał i spróbował faktycznie każdą przelecieć, to by się tu zrobił na forum popłoch i bajzel, jakby Wielką Pardubicką puścić przez Krakowskie Sukiennice. Wrzaski, lamenty, zgrzytanie zębami i pierze w powietrzu :)
                    • ninek04 Re: Monogamia - no thanks 07.09.15, 08:33
                      sabat777 napisał:

                      > Poza tym, jakbym się wtedy w końcu rozhulał i spróbował faktycznie każdą przele
                      > cieć, to by się tu zrobił na forum popłoch i bajzel, jakby Wielką Pardubicką pu
                      > ścić przez Krakowskie Sukiennice. Wrzaski, lamenty, zgrzytanie zębami i pierze
                      > w powietrzu :)

                      No ba!Łącznie z zazdrością, o to,dlaczego ta ma być pierwsza, a nie inna ;)
                      A gdyby się fama rozeszła ,że było warto, to chyba listę rezerwowąmusiałbyś przygotować ;-)
                      • sabat777 Re: Monogamia - no thanks 07.09.15, 19:03
                        Zastanawialem sie co Toba kieruje Ninek, w tych wszystkich postach o mnie/do mnie. Teraz wiem. Zrozumialem, rozgryzlem. LITOSC.
                        Scielo mnie z nog.
                        To juz chyba dno, pora w nie zapukac od dolu...
                        • ninek04 Re: Monogamia - no thanks 07.09.15, 19:53
                          >Zastanawialem sie co Toba kieruje Ninek, w tych wszystkich postach o mnie/do mnie. Teraz wiem. Zrozumialem, rozgryzlem. LITOSC.
                          Scielo mnie z nog.
                          To juz chyba dno, pora w nie zapukac od dolu..<

                          Twoja uderzająca zazwyczaj przenikliwość akurat tu całkiem spudłowała,choć jak zwykle wyczuwam lekki, albo średni sarkazm.Jesteś ostatnią osobą, nad którą miałabym się litować i nie mam tego w zwyczaju,równiez w stosunku do innych ,bo litość kojarzy mi się z poczuciem wyższości,a takiej postawy nie znoszę organicznie.
                          A Ciebie zwyczajnie lubię, a czasem, a nawet często PODZIWIAM , możesz nie wierzyć, ale tak jest :)
                          • loppe Re: Monogamia - no thanks 08.09.15, 00:27
                            Ja też nieraz podziwiam Sabata. Za rodzaj umysłu.

                            • loppe Re: Monogamia - no thanks 08.09.15, 00:34
                              Partnerka mnie dzisiaj zachwyciła, a zaprosiłem na mecz z Gibraltarem. Jesteśmy na cudownym stadionie, pytam: Cieszysz się że tu jesteś? Mi jest wszystko jedno!:) - ale powiedziane ze swadą i energią życiową ha ha.
                        • zyg_zyg_zyg Re: Monogamia - no thanks 07.09.15, 20:51
                          > Teraz wiem. Zrozumialem, rozgryzlem. LITOSC.

                          Ależ Ty lubisz to użalanie się nad sobą, co Sabat? Bylebyś nie skończył jak ML, co wszystko przerobi na gówno. Choć już teraz masz godna podziwu wprawę w przetwarzaniu każdej pozytywnej informacji o sobie (szczególnie pochodzącej od kobiety) w potwierdzenie własnej marności.
                          • sabat777 Re: Monogamia - no thanks 07.09.15, 21:08
                            No wlasnie nie lubie. Ani uzalania sie nad soba ani jak ktos probuje nade mna. Ale ok, przyjalem do wiadomosci.
                • marek.zak1 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 19:47
                  hello-kitty2 napisała:

                  > Aha i dodam, ze nie dziwie sie, ze Marka uwodzenie meczy, bo on duzo rzeczy nie lapie. Jest jak cudzoziemiec co z przekazu wylapuje tylko jakis wyraz, ktory z na, czepnie sie go i buduje na tym odpowiedz i wszyscy sie czuja zle, bo zupelnie nie o to chodzilo ;).
                  --------------------------------------------------------------------------------------------------------
                  Mnie uwodzenie ani chodzenie po górach nie męczy, bo ja kobiet nie uwodzę i po górach tez nie chodzę :).
          • zombi135 Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 20:17
            marek.zak1 napisał:
            > Lubienie i rozmawianie to jak chodzenie po lesie i oglądanie wiewiórek i innych
            > zwierząt, a uwodzenie to pójście do lasu w celu złapania i skonsumowania.

            Wiem że jest różnica, ale ja to lubiłem i czułem fajny dreszczyk emocji a nie stres. Nie uwodzę teraz bo mam żonę z którą jestem szczęśliwy.
    • midnight_lightning Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 01:02
      Monogamia to przeżytek.

      Przy dzisiejszym zdemoralizowaniu kobiet to totalny bezsens, monogamia to nie jest bezpieczna przystań dla zdeprawowanych i zużytych zdzir, które zamierzają dalej się puszczać jako mężatki, wiedząc, że to i tak mąż będzie "tatusiem" bękarta po jakimś umięśnionym przygłupie poznanym godzinę wcześniej.
      • sabat777 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 08:51
        Znalem mnostwo umiesnionych facetow, w tym paru przyglupow. Znalem tez paru takich co mialo ciala wygladajace jak sz okladki Men's Health - doslownie, szczegolnie jeden typ, bioracy Winstrol. Wyplyw tego wygladu na powodzenie u kobiet? ZERO.
        Wiec drogi ML wybacz, ale mocno teoretyzujesz. Widzialem praktyke i to tak nie dziala.
    • loppe Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 09:49
      A propos', "Kocham dwóch" -

      www.sympatiaplus.pl/artykul/1927,kocham-dwoch.html?utm_source=onet.pl&utm_medium=referral&utm_content=kochamdwoch&utm_campaign=trescired_3108
      • marek.zak1 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 11:18
        loppe napisał:

        > A propos', "Kocham dwóch" -
        >
        > www.sympatiaplus.pl/artykul/1927,kocham-dwoch.html?utm_source=onet.pl&utm_medium=referral&utm_content=kochamdwoch&utm_campaign=trescired_3108
        -------------------------------------------------------------------------------------------

        Kochają męża, najlepszego dostępnego do wzięcia, czyli bliskość, poczucie bezpieczeństwa, stabilność, rodziną, ale też namiętność i pożądanie u kochanka. W życiu nie można mieć wszystkiego.
        • ninek04 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 11:55
          marek.zak1 napisał:

          > Kochają męża, najlepszego dostępnego do wzięcia, czyli bliskość, poczucie bezpi
          > eczeństwa, stabilność, rodziną, ale też namiętność i pożądanie u kochanka. W ży
          > ciu nie można mieć wszystkiego.

          Jak to nie można?Przecież Twoja kobieta ma to wszystko ,od Ciebie;)
          • marek.zak1 Re: Monogamia - no thanks 05.09.15, 12:39
            ninek04 napisała:

            > marek.zak1 napisał:
            >
            > > Kochają męża, najlepszego dostępnego do wzięcia, czyli bliskość, poczucie
            > bezpi eczeństwa, stabilność, rodziną, ale też namiętność i pożądanie u kochanka
            > . W ży ciu nie można mieć wszystkiego.
            >
            > Jak to nie można?Przecież Twoja kobieta ma to wszystko ,od Ciebie;).
            ----------------------------------------------------------------------------------
            Bo jaj jestem z spod znaku ryb i u mnie jest dwa w jednym :)
    • yoric Re: Monogamia - no thanks 06.09.15, 15:09
      Zauwazmy ze "Piotr" tych "gasek" nie gwalci. To ich wybor. Wiec to one mowia: "monogamia? No, thanks!"
      • prosty_facet Poligamia 06.09.15, 19:27
        yoric napisał:

        > Zauwazmy ze "Piotr" tych "gasek" nie gwalci. To ich wybor. Wiec to one mowia: "
        > monogamia? No, thanks!"

        Mówią to obie strony :-) I Piotr i jego gąski.
        Może to jest wyjście w dzisiejszych czasach ?
        • yoric Re: Poligamia 07.09.15, 22:17
          Nie jest, bo nie starcza gasek... to rodzi rzesze frustratow, zdesperowany facet jest gotowy na bardzo duzo... z takich rekrutuja sie terrorysci czy gwalciciele...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka