Dodaj do ulubionych

hołd dla mężczyzny

25.07.16, 20:24
W wątku sabata opisałam rytuał hołdu dla kobiety. I napisałam również, że mężczyźni mają problem z przyjęciem takiego rytuału. Od tamtej pory myślę o tym. Może to nie kwestia blokady u mężczyzn, ale tego, że taka forma nie jest dla nich po prostu atrakcyjna?

Może któryś z naszych forumowych panów chciałby się pokusić o opis albo chociaż wytyczne dotyczące otrzymania od partnerki/a przyjemności wykraczającej poza proste doprowadzenie do orgazmu? A może któraś z dziewczyn ma w tym względzie jakieś pozytywne doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 25.07.16, 20:29
      Jeśli chodzi o moje doświadczenia - panowie na ogół źle czują się w roli przyjmującego. Spinają się, chcą przejmować inicjatywę, skrócić doświadczenie. Większość mężczyzn ma "blokadę analną" i nie wolno ich "tam" dotykać, a zdejmowanie tej blokady to długi proces, w ramach którego następuje sporo zwrotów. Np. jeśli mężczyzna zaczyna odczuwać "tam" przyjemność - blokuje się na nowo.

      Sądzę, że większość mężczyzn jest zafiksowana na schemacie - osiągnięcie maksymalnego podniecenia-orgazm. Ale może to nie fiksacja, ale po prostu wyraz męskiej seksualności? Jak w takim razie wyglądałby idealny z punktu widzenia mężczyzny rytuał?A może część panów jednak chciałaby otrzymać podobny hołd od partnerki - w roli osoby przyjmującej?
      • zawle Re: hołd dla mężczyzny 25.07.16, 21:04
        Hołd analny? Nie wiem o czym piszesz...
        • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 14:49
          Hołd składany partnerowi/partnerce to rodzaj rytuału tantrycznego. Jest ich wiele. Kobiety dobrze przyjmują formę kiedy po prostu przyjmują przyjemność i obejmującą całe ciało (nawet jeśli się wstydzą, mają blokady - to właśnie w ramach rytuału dość łatwo to wszystko się "zdejmuje").

          Z mężczyznami jest inaczej - mają trudność z bierną rolą przyjmującego, znacznie więcej blokad dotyczących dotykania ciała i większość ma blokadę dotyczącą sfery analnej, która jest "trudnozdejmowalna".

          Dotyczy to nie tylko rytuałów seksualnych, ale także np. różnych form masaży. Porównywałam ostatnio moje doświadczenia z przyjaciółką, która zajmuje się wykonywaniem masaży, w tym masażu tantrycznego.
    • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 25.07.16, 22:25
      twojabogini napisała:
      > Może któryś z naszych forumowych panów chciałby się pokusić o opis albo chociaż wytyczne dotyczące otrzymania od partnerki/a przyjemności wykraczającej poza proste doprowadzenie do orgazmu?
      ----------------------------------
      Wróciłem ze spaceru z Sową a moja zona wręcza mi zimne piwo i całuje w policzek.
      • zawle Re: hołd dla mężczyzny 25.07.16, 22:39
        A jakbyś miał utrzymankę to to byłoby wliczone z cenę? Powielałbyś wasze domowe rytuały, czy masz jakieś ukryte pragnienia których żona nie spełnia ( np. ważenie ?:)
        ;)
        • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 25.07.16, 22:57
          zawle napisała:

          > A jakbyś miał utrzymankę to to byłoby wliczone z cenę? Powielałbyś wasze domowe rytuały, czy masz jakieś ukryte pragnienia których żona nie spełnia ( np. ważenie ?:) ;).
          -------------------------------------------
          Z tą utrzymanką chyba by jednak nie wyszło. Ja lubię być kochanym, a tutaj sama kasa nie wystarczy. Czar,urok, charyzma poety :). na to żaden amulet nie pomoże :)
          Ważę się codziennie. 77-78 kg.
          • zawle Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 07:04
            marek.zak1 napisał:
            > Z tą utrzymanką chyba by jednak nie wyszło. Ja lubię być kochanym, a tutaj sama
            > kasa nie wystarczy. Czar,urok, charyzma poety :). na to żaden amulet nie pomo
            > że :)
            > Ważę się codziennie. 77-78 kg.

            Jak to by nie wyszło? No przecież byłeś na tak, widziałeś siebie w tej roli. Wysil się. Wyobraź to sobie. Negocjowanie warunków, płatności, seks, czas po, rytuały które w każdej relacji powstają. I tą uczciwość i prawdomówność o której pisałeś i która jest taka ważna.
            Wyobraź sobie gdy taka młodziutka dziewczyna pisze do Ciebie dziadka że ma wilgotną muszelkę i czeka na Ciebie. Prawda czy fałsz?
            • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 08:35
              zawle napisała:


              > > Ważę się codziennie. 77-78 kg.
              >
              > Jak to by nie wyszło? No przecież byłeś na tak, widziałeś siebie w tej roli. Wysil się. Wyobraź to sobie. Negocjowanie warunków, płatności, seks, czas po, rytuały które w każdej relacji powstają. I tą uczciwość i prawdomówność o której pisałeś i która jest taka ważna.
              > Wyobraź sobie gdy taka młodziutka dziewczyna pisze do Ciebie dziadka że ma wilgotną muszelkę i czeka na Ciebie. Prawda czy fałsz?
              ----------------------------------------------------
              Gdybym szukał wyłącznie sponsorowanego seksu, to w ogóle nie interesowałoby mnie to, co ona mówi, a wyłącznie ciało. Mogłaby niczego nie mówić.
              • zawle Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 08:40
                Tak to sobie wyobrażasz? Wchodzisz, a ona nic nie mówi? Myślisz że po stosunku nie miałbyś ochoty się do niej przytulić? Jak myślisz, co byś czuł? Bo ja Ci proponuję to sobie wyobrazić..przećwiczyć, poczuć. Tylko ze swojej strony.
                • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 08:52
                  zawle napisała:

                  > Tak to sobie wyobrażasz? Wchodzisz, a ona nic nie mówi? Myślisz że po stosunku nie miałbyś ochoty się do niej przytulić? Jak myślisz, co byś czuł? Bo ja Ci proponuję to sobie wyobrazić..przećwiczyć, poczuć. Tylko ze swojej strony.
                  -------------------------------------------------
                  Nie wiem, co by było, gdybym był sam. Ile miałbym lat, czego bym chciał, czy potrzebowałbym relacji, czy nie, czy tylko seksu. . Może bym uwodził kobiety, a może nie chciałoby mi się wchodzić w związki i bym zasponsorował jakąś babkę. Jeśli to drugie, to powtarzam, sam seks. To nie jest bajka jak ,,Pretty woman".
                  Innymi słowy albo relacja, albo kasa.
              • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 16:24
                marek.zak.1 napisał
                >Gdybym szukał wyłącznie sponsorowanego seksu, to w ogóle nie interesowałoby mnie to, co ona mówi, a wyłącznie ciało. Mogłaby niczego nie mówić. <

                Normalnie jak robot-wchodzisz z kamienną twarzą i kutasem w zasponsorowaną,najlepiej nie odzywającą się babkę, a po wszystkim wychodzisz z równie nieprzeniknionym wyrazem twarzy, trochę żenada, jak dla mnie. Ty normalnie dziękuj żonie, że ją masz, bez niej byś się rozsypał totalnie.
                • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 17:38
                  ninek04 napisała:

                  > marek.zak.1 napisał
                  > >Gdybym szukał wyłącznie sponsorowanego seksu, to w ogóle nie interesowałoby mnie to, co ona mówi, a wyłącznie ciało. Mogłaby niczego nie mówić. <
                  >
                  > Normalnie jak robot-wchodzisz z kamienną twarzą i kutasem w zasponsorowaną,najlepiej nie odzywającą się babkę, a po wszystkim wychodzisz z równie nieprzeniknionym wyrazem twarzy, trochę żenada, jak dla mnie. Ty normalnie dziękuj żonie, że ją masz, bez niej byś się rozsypał totalnie.
                  ------------------------------------------------------------
                  Wg mnie facet , jeśli decyduje się, płaci za seks a nie za pogaduszki. Twój komentarz, a więc kamienna twarz, robot, nieprzenikniony wyraz twarzy i moje rozsypanie nie mają z tym nic wspólnego. i tego nie zmienią.
                  • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 18:23
                    To ciekawe, wiele osób świadczących usługi seksualne twierdzi, że sporo klientów przychodzi się wygadać. Skłonność do gadania i zwierzania się w powiązaniu z igraszkami jak świat stary wykorzystywały różne tajne służby.

                    Co nie oznacza, że nie ma klientów, którzy nie przychodzą pogadać. Ale jest w tym wszystkim jakiś taki element pogardy: "nie rozmawiam z prostytutką". Chociaż mogę się mylić i może to mieć całkiem inne podłoże...
                    • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 18:57
                      twojabogini napisała:

                      > Co nie oznacza, że nie ma klientów, którzy nie przychodzą pogadać. Ale jest w tym wszystkim jakiś taki element pogardy: "nie rozmawiam z prostytutką". Chociaż mogę się mylić i może to mieć całkiem inne podłoże...
                      -------------------------------------------
                      Jak facet kupuje kebab / młotek / farby i nie rozmawia ze sprzedawcą nie ma w tym żadnej pogardy. Nie przychodzi na pogaduszki tylko w określonym celu, płaci i wychodzi.
                      • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 21:06
                        No ale potrzeba spełnienia seksualnego, cała otoczka,obejmująca słowa,pewne skojarzenia, odniesienia pasujące do sytuacji, również gesty, spojrzenia, które stanowią pewien wspólny kod, czytelny, podniecający i podsycający pożądanie dla obu stron to chyba jednak znacząco odbiega i różni się od zwykłej transakcji handlowej typu kupowanie młotka, no chyba że ktoś jest młotkiem i lubi sobie tylko beznamiętnie postukać, albo powbijać.To wtedy rzeczywiście nie ma o czym mówić.
                        • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 21:21
                          ninek04 napisała:

                          > No ale potrzeba spełnienia seksualnego, cała otoczka,obejmująca słowa,pewne skojarzenia, odniesienia pasujące do sytuacji, również gesty, spojrzenia, które stanowią pewien wspólny kod, czytelny, podniecający i podsycający pożądanie dla obu stron to chyba jednak znacząco odbiega i różni się od zwykłej transakcji handlowej typu kupowanie młotka,
                          ---------------------------------------------------
                          Mylisz uwodzenie, relacje, uczucia, związek, chemię z transakcją usługową. Czy Prospero uwodzi? Nie, on kupuje seks? Pewni ludzie nie mogą, nie umieją, są garbaci, brzuchaci, czy nie chcą uwodzić kobiet i kupują seks. To jest zjawisko stare jak świat.
                          Ty czy ja czy wiele osób ma seks bez płacenia, (jesteśmy zajebiści, wiadomo) ale inni nie i co wtedy?
                          • zawle Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 22:40
                            Nic jej się nie myli. Seks to nie tylko wkładanie i wyjmowanie fiuta.
                            • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 23:18
                              Popieram. Kupowanie młotka to kupowanie młotka. Ale seks to nie tylko wkładanie i wyjmowanie. Chociaż pamiętam taki film (tytułu oczywiście nie), w którym spotykała się para i odbywali seks w całkowitym milczeniu. Okej, rozumiem, że usługę seksualna kupuje się dla własnej satysfakcji i nie trzeba się starać doprowadzać drugiej osoby do orgazmu - to raczej jej/jego rola. Ale jednak mamy do czynienia z żywym człowiekiem, z jej/jego ciałem. Potraktowanie tego na zasadzie włoże i wyjmę wydaje mi się ogromnie brutalne.
                              Wiem oczywiście że wiele osób świadczących usługi seksualne doświadcza nie tylko takiej formy brutalności, ale wielu innych jej form, bardzo niszczących i degradujących. A jednak wiele osób potrafi płacąc za seks uczynić to całkiem ludzkim doświadczeniem - i dla siebie i dla osoby której bliskość i ciało się opłaca.
                      • proteinowy.na.chwile Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 23:03
                        marek.zak1 napisał:

                        > Jak facet kupuje kebab / młotek / farby i nie rozmawia ze sprzedawcą nie ma w t
                        > ym żadnej pogardy. Nie przychodzi na pogaduszki tylko w określonym celu, płaci
                        > i wychodzi.

                        Ale próbowałeś czy nie?
      • potwor_z_piccadilly Re: hołd dla mężczyzny 25.07.16, 23:24
        marek.zak1 napisał:

        > Wróciłem ze spaceru z Sową a moja zona wręcza mi zimne piwo i całuje w policzek

        Podejrzane zachowanie, Ja bym na nią uważał.
        Marku. Ja z piwem już skończyłem (z tym sklepowym).
        Jakiś miesiąc temu poniosło nas na południe na szwędactwo. No i zaszwędaliśmy się też do Tyńca (najstarszy klasztor w Polsce). Tam w przyklasztornym sklepie, prócz wina i sygnowanych przez mnichów czekolad, kupiłem trzy jasne piwa. Benedyktyńskie, Tynieckie i Opata. Po powrocie do domu, dobrałem się do nich i je sobie wypiłem. Dobre były, a że miałem w szafce dwa sklepowe (różne i nie jakieś Żubry), to postanowiłem je porównać do tamtych i szok. Te dwa piwa, raczej ciecze (ojej jak reklamowane) które te cwaniaki nazywają piwem, wylądowały w zlewie.
        Marku, stwierdziłem, że oni mi sprzedawali zajzajer. Twór na bazie połowy tablicy Mendelejewa. Wiedziałem, że kantują, ale nigdy nie przypuszczałem, że aż tak.
        Czyli się zastanów. Może żonka zna rażącą siłę tych cieczy i zestawie z tłustymi potrawami raczy cię nimi?
        Może? A jak tak, to po co? Co chce osiągnąć?
        • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 08:38
          potwor_z_piccadilly napisał:
          ).
          > Jakiś miesiąc temu poniosło nas na południe na szwędactwo. No i zaszwędaliśmy s
          > ię też do Tyńca (najstarszy klasztor w Polsce). Tam w przyklasztornym sklepie,
          > prócz wina i sygnowanych przez mnichów czekolad, kupiłem trzy jasne piwa. Benedyktyńskie, Tynieckie i Opata. Po powrocie do domu, dobrałem się do nich i je sobie wypiłem. Dobre były, a że miałem w szafce dwa sklepowe (różne i nie jakieś Żubry), to postanowiłem je porównać do tamtych i szok.
          ---------------------------------------------
          U mnie jest kolosalny wybór piw z dużych i małych browarów. Ostatnio pije ,,Świderskie ciemne" z mojej okolicy, bo Świder to tak kilka kilometrów od Międzylesia. Znakomite. Poza tym lubię Cernego Kozla.
        • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 12:22
          Jak już jesteś potworze...czy widzisz jakąś formę rytuału w którym odnalazłby się przeciętny współczesny mężczyzna? Czy trzeba tworzyć nowy, czy może warto wdrażać mężczyznę do przyjmowania przyjemności?
          • potwor_z_piccadilly Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 00:16
            twojabogini napisała:

            > Jak już jesteś potworze...czy widzisz jakąś formę rytuału w którym odnalazłby s
            > ię przeciętny współczesny mężczyzna? Czy trzeba tworzyć nowy, czy może warto wd
            > rażać mężczyznę do przyjmowania przyjemności?

            Nie trzeba tworzyć nowych rytuałów, bo takich rytuałów istnieje tysiące.
            Wszyscy my doświadczamy, lub doświadczaliśmy zdarzeń, które spokojnie można nazwać skierowanymi ku nam hołdami.
            Bo, czy zawle, czy inna żona, partnerka, matka, tracą godziny by miednicę pierogów nawyklejać bo tak im się uwidziło?. Tak strasznie uwielbiają pierogi? Nie, one kogoś chcą tymi pierogami uraczyć, czymś smakowitym uhonorować. Celowe lekkie przypalenie drożdżowego, bo ja takie lubię, to nie jest chęć uhonorowania mnie? My, faceci, podjeżdżamy pod dom i w oknie widzimy uśmiechniętą twarz żony i czy ten uśmiech nas nie uhonorowuje? Nie wiem jak kogo, ale mnie uhonorowuje. W tym momencie doznaję szczęścia i wchodząc do domu mam ochotę majty z niej zerwać i wessać się z lubością w różne tymtyrymta. Co zresztą często się zdarza. Czy gdy w trakcie bara bara ja jestem na górze, a pani szczupiąc mnie pazurkami, wygłasza - ooo, taki, twardy ooo, taki ma być chłop, prawdziwy chłop, uhh! Czy to nie jest wyraz ukierunkowanego ku mnie hołdu? Tu przykłady można mnożyć. Każdy ma ich na pęczki.
            Mowa w tym wątku o wyrażaniu hołdu seksem. Koleżanko Boginko, nie uda się. Jeśli ktoś nie nauczy się abecadła, to niech ten ktoś nie liczy na to, że będzie czytał. Jak to rozumieć? Ano tak, że wpierw mamy nauczyć się odczytywać hołdy małe, codzienne i nauczyć się na nie pozytywnie reagować. Nauczymy się, to droga do seksu stanie otworem. Tak tak, otworem (nawet otworami, wszystkimi), bo nauczyliśmy się czegoś w związku chyba najcenniejszego. Nauczyliśmy się za płynące z serca, absolutnie naturalne dobro, odpowiedzać dobrem.
            Czyli panowie. Żony zupki nigdy nie są za słone. Są wręcz przepyszne i zdrowe. Ale też niech te żony wiedzą, że te zupki nigdy nie dorównają walorom smakowym ich ciał.
            U mnie się sprawdza.
            Jeszcze coś do panów. Docenienie, serdeczne podziękowanie za obdarowywanie nas, uhonorowywanie i mądre zadośćuczynienie za te dobra, powoduje uszczęśliwienie tego darującego. Kobitka bardziej się cieszy od nas, spełniona jest. A jak jest spełniona, to się otwiera, a jak się otwiera, to nie tylko ona się otwiera ale też otwierają się jej przeróżne rozkoszne otworki do których my z rozkoszą się dobieramy, a one się z tego cieszą i bywa, że i nas dopadną bo stwierdzą, że te zabawy, to są całkiem, całkiem teges.
            Koleżankę jesiod zapewniłem o kobiecym fenomenie. Podtrzymuję tę ocenę. Wy, kobiety naturalnie zostałyście wyposażone w swego rodzaju trwałe, pozytywne walory. I to jest piękne, ale nie piękna jest (całe szczęście, nietrwała), skłonność do marnotrawienia tych walorów trwałych. Czyli, nie zawsze potraficie odpowiednio tymi walorami się posługiwać. Tu zapodam na przykład kitkę, co to kombinuje coś z niemieckim Turkiem. No nie, rozbroiła mnie ta dziewczyna.
            Żeby jeszcze panom dać materiał do przemyśleń, historyjka:
            Hotel gdzieś na greckich wyspach. Tam wypoczywa para narzeczonych (Ślązacy). On przystojny, ale strasznie wyciszony. Taki, a co mi tam, po co. Ona wulkan energii i emocji. Widać było po niej, że w okolicznościach, Grecja, słońce, morze, basen i ukochany, tryska szczęściem. Co do powierzchowności, anioł. Coś pięknego. Uroda i wspaniała figura. Jak szła po terenie basenu, to młodzi angole siedząc rzędem na krawędzi basenu, ostentacyjnie symulowali trzepanie konia (autentyczne). On? Ja bym mu przyjebał kopa. Ten facet funkcjonował tak, jakby miał solidny kołek w dupie. Zamiast niego, to ona przyszła do nas radzić się, co można zwiedzić w okolicy skuterem, który zamierzali wypożyczyć. Kurde, ludzie, to bóstwo w kostiumie typu nic, usiadło na mojej leżance. Centymetry od tego obłędnego ciała mnie dzieliły. Nie, nie, nie wzbudzała we mnie pożądania. Wzbudzała we mnie zachwyt taki, jaki wzbudza dzieło sztuki. Oczywiście ja, jako zawsze przygotowany do lekcji, z walną pomocą małżonki, poinstruowaliśmy ją gdzie, po co i by nie pobłądzili, pożyczyliśmy jej przewodnik turystyczny.
            Na koniec gdzie tu o uhonorowywaniu.
            Ano tu. Jak leżeli na leżankach, a on wstawał, by czy to do basenu wejść, czy z all inclusive skorzystać, ona też wstawała po to, by pieczołowicie poprawić ręcznik na jego leżance i dłońmi go ugłaskać by lubemu wygodnie było.
            Ja pomyślałem, że facet ma skarb. Ale też zadałem sobie pytanie, czy ten facet takie gesty w ich przyszłym życiu będzie potrafił docenić. Czy ten skarb będzie potrafił tak pielęgnować by lśnił wiecznie. Czy raczej ganiając pokemony, zmarnuje go, a ten przyszarzeje, dupy dostanie i porażka życiowa zatrze piękno.
            Tego nie wiem i nigdy się nie dowiem.

            • zawle Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 08:06
              Dokładnie potworze. Kto nie potrafi celebrować codzienności, niewiele ma do zaofiarowania. W sprawie panów którzy nie chcą przyjmować "hołdów", bo mają kłopoty z władzą, niech spróbują partnerce zawiązać oczy a jedną nogę na sznurek i do kaloryfera.
            • aandzia43 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 10:33
              Pęknie to napisałeś, Potworze :-)
            • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 10:38
              potwor_z_piccadilly napisał:
              Ten facet funkcjonował tak, jakby miał solidny kołek w dupie. Zamiast niego, to ona przyszła do nas radzić się, co można zwiedzić w okolicy skuterem, który zamierzali wypożyczyć. Kurde, ludzie, to bóstwo w kostiumie typu nic, usiadło na mojej leżance. Centymetry od tego obłędneg
              > o ciała mnie dzieliły. Nie, nie, nie wzbudzała we mnie pożądania. Wzbudzała we mnie zachwyt taki, jaki wzbudza dzieło sztuki. Oczywiście ja, jako zawsze przygotowany do lekcji, z walną pomocą małżonki, poinstruowaliśmy ją gdzie, po co i by nie pobłądzili, pożyczyliśmy jej przewodnik turystyczny.
              > Na koniec gdzie tu o uhonorowywaniu. Ano tu. Jak leżeli na leżankach, a on wstawał, by czy to do basenu wejść, czy z all inclusive skorzystać, ona też wstawała po to, by pieczołowicie poprawić ręcznik na jego leżance i dłońmi go ugłaskać by lubemu wygodnie było.
              > Ja pomyślałem, że facet ma skarb. Ale też zadałem sobie pytanie, czy ten facet takie gesty w ich przyszłym życiu będzie potrafił docenić. Czy ten skarb będzie potrafił tak pielęgnować by lśnił wiecznie.
              ------------------------------
              A może jej taki powściągliwy typ zwyczajnie odpowiadał? Czuła sie z nim dobrze, bezpiecznie.
              • zawle Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 14:13
                marek.zak1 napisał: > A może jej taki powściągliwy typ zwyczajnie odpowiadał? Czuła sie z nim dobrze,
                > bezpiecznie.

                Powściągliwy też może robić swoje. Ten ewidentnie wymagał opieki. Która skończy się, gdy pani zajdzie w ciążę i zostanie sama z niczym. Najprawdopodobniej skończy się też seks
                • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 14:53
                  zawle napisała:

                  > marek.zak1 napisał: > A może jej taki powściągliwy typ zwyczajnie odpowiadał? Czuła sie z nim dobrze, bezpiecznie.
                  >
                  > Powściągliwy też może robić swoje. Ten ewidentnie wymagał opieki. Która skończy się, gdy pani zajdzie w ciążę i zostanie sama z niczym. Najprawdopodobniej skończy się też seks
                  -------------------------------------
                  Bo ona poprawiała ręczniki i chciała zwiedzać okolice skuterem? A on może ma stresującą pracę i wolał lrelaksować się na leżaku?
                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 14:58
                    Bo potwór tam był i czytał sygnały, których Ty nie czytasz, bo Ciebie tam nie ma. Nie mam powodu żeby mu nie wierzyć.
                    • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 15:02
                      zawle napisała:

                      > Bo potwór tam był i czytał sygnały, których Ty nie czytasz, bo Ciebie tam nie ma. Nie mam powodu żeby mu nie wierzyć.
                      -------------------------
                      Potwór był tak zafascynowany bliskością jej boskiego ciała, że jego sygnały mogły być nieprecyzyjne.
                      • zawle Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 15:19
                        Tak jak Ty jesteś zakochany w sowie? Że możesz być nieprecyzyjny w ocenie jej stanu ducha?:)))
                        • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 15:24
                          zawle napisała:

                          > Tak jak Ty jesteś zakochany w sowie? Że możesz być nieprecyzyjny w ocenie jej stanu ducha?:)))
                          ---------------------------------
                          Jestem zakochany w Sowie i dlatego jest dla mnie najmądrzejsza i najpiękniejsza :))
            • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 31.07.16, 00:27
              Ładnie napisałeś o tych hołdach codzienności. I bardzo smutno o tym, jak może być to pominięte, niedocenione. Dzisiaj byłam na spotkaniu z dziewczynami i m.in. toczyła się rozmowa o poczuciu niedocenienia, przyjmowaniu "darów serca" jako czegoś oczywistego, należnego. I nie chodziło dziewczynom o żadne rewanże, ale o takie proste okazanie zadowolenia, radości.
              Dziewczyny mówiły o tym, że czasem czują się w tym wszystkim gaszone (zupa nie taka, pasta z bakłażana ma za dużo cytryny).
              Jedna z nich jest na terapii z powodu właśnie takich problemów. Dostała poradę, żeby przez równe 30 dni nie robić nic, ale tak kompletnie nic na rzecz swojego mężczyzny, jeśli jej o to nie poprosi. Terapeuta zakończył słowami, żeby spróbowała i zobaczyła co się wtedy stanie.

              Zastanawiałyśmy się co się właściwie ma stać i czy terapeuta przewiduje jakiś efekt konkretny, czy chodziło mu po prostu o wprowadzenie zmiany?
              Obstawiałyśmy tez efekty: a) pan zamieni się w księcia z bajki i doceni widząc jak wiele robi dla niego jego kobieta, b) pan dostanie szału, że żona złapała lenia, c) pan zacznie się martwić, że może zachorowała, d) nic nie zauważy, e) złoży pozew o rozwód i przyzna się do wszystkich rzeczy, o które jego żona go podejrzewa z powodu jego obojętności i nieustannej krytyki wszystkiego co ona dla niego robi.

              A poważnie, ktoś tu kiedyś linkował o sposobach okazywania miłości i okazało się, że jest ich sporo. Jak nie trafiasz we właściwy - to wszystko na nic.nie pamiętam rodzajów, ale z takich sposobów wyrażania znam: taką codzienną troskę, troskę o byt materialny, dawanie prezentów, wspólne spędzanie czasu, adorację, więź seksualną.

              No i jeśli pan na basenie za sposób okazywania miłości uważał np. czułość erotyczną, to cokolwiek by nie robiła jego śliczna partnerka - to do niego nie trafiało. Ona mu gładziła ręczniczek, a on wołałby sprośne słówko do uszka...
              • zawle Re: hołd dla mężczyzny 31.07.16, 15:17
                TB...uważność w codzienności to ZAUWAŻANIE że ktoś coś dla nas robi. Gdyby pan od ręczniczka zauważył gest pani, gdyby usiadł koło niej na tymże wygładzonym ręczniczku z uśmiechem w oczach i rzucił jej sprośny tekst (tak jak ON lubi), może następnym razem dostałby wygładzony ręcznik plus sprośność. Ważną rzeczą jest obserwowanie. Ludzie zazwyczaj obdarowują innych tym co sami chcieliby dostać. I nie ma mniej lub bardziej wartościowych gestów świaczących o zainteresowaniu i bliskości. Obecny papież powiedział że w małżeństwie nie może zabraknąć trzech rzeczy: proszę, dziękuję i przepraszam.
    • triss_merigold6 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 09:17
      Zastanów się, może jednak przyszło Ci do głowy, że męska seksualność jest trochę inna, odbiór bodźców jest innych, potrzeby również i zasadniczo wolą konkret od rytuałów.
      • zawle Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 09:24
        Trisss....do kogo piszesz? ja nie ogarniam drzewka.
        • triss_merigold6 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 09:28
          Do Bogini, oczywiście. Po raz kolejny tworzy jakieś oderwane od reala scenariusze, a potem zdumiewa się, dlaczego ludzie nie są (przeważnie) zainteresowani nimi w prawdziwym życiu.
          Jeżeli faceta ma, jak Bogini była uprzejma określić, "blokadę analną" i nie życzy sobie takiej formy stymulacji, to po jaką cholerę uszczęśliwiać go na siłę i przekonywać do czego, co go odrzuca?
          • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 09:38
            triss_merigold6 napisała:
            > Jeżeli faceta ma, jak Bogini była uprzejma określić, "blokadę analną" i nie życzy sobie takiej formy stymulacji, to po jaką cholerę uszczęśliwiać go na siłę i przekonywać do czego, co go odrzuca?
            ------------------------------
            To nie tylko odrzucenie, ale czysta fizjologia. Penetracja analna często jest związana z utratą wzwodu, a tego faceci (i kobiety) przeważnie nie lubią.
            • kag73 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 09:56
              "To nie tylko odrzucenie, ale czysta fizjologia. Penetracja analna często jest związana z utratą wzwodu, a tego faceci (i kobiety) przeważnie nie lubią."

              A skad ta informacja? Pierwsze slysze.
              A w temacie nie kazdy musi lubic albo miec ochote / zyczycs obie analnej stymulacji, niezaleznie od plci.
              • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 10:17
                kag73 napisała:

                > "To nie tylko odrzucenie, ale czysta fizjologia. Penetracja analna często jest związana z utratą wzwodu, a tego faceci (i kobiety) przeważnie nie lubią."
                >
                > A skad ta informacja? Pierwsze slysze.
                -------------------------------------------------
                Ale od doświadczonego faceta, któremu możesz wierzyć :)
                • kag73 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 10:57
                  "Ale od doświadczonego faceta, któremu możesz wierzyć :)"

                  Jeden to za malo, zeby wyszla statystyka. Ja znam przyklady innych gdzie sie nie sprawdza :)
                  • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 11:19
                    kag73 napisała:

                    > "Ale od doświadczonego faceta, któremu możesz wierzyć :)"
                    >
                    > Jeden to za malo, zeby wyszla statystyka. Ja znam przyklady innych gdzie sie nie sprawdza :).
                    -------------------------------------------------------
                    Fizjologiczne doznaniaw przypadku analnej penetracji przez kobietę mogą być przyjemne, ale ,,seksualne inaczej" i mom zdaniem, osłabiają podniecenie jako takie.
                    • aandzia43 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 11:29
                      marek.zak1 napisał:

                      > kag73 napisała:
                      >
                      > > "Ale od doświadczonego faceta, któremu możesz wierzyć :)"
                      > >
                      > > Jeden to za malo, zeby wyszla statystyka. Ja znam przyklady innych gdzie
                      > sie nie sprawdza :).
                      > -------------------------------------------------------
                      > Fizjologiczne doznaniaw przypadku analnej penetracji przez kobietę mogą być prz
                      > yjemne, ale ,,seksualne inaczej" i mom zdaniem, osłabiają podniecenie jako taki
                      > e.

                      To skad te męskie orgazmy w wyniku/przy współudziale stymuacji prostaty? Faceci.sobie.coś wymyślili, bo wzorzec z Sevres Marek Żak rzecze że nie i już? :-D
                      • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 11:32
                        aandzia43 napisała:
                        > To skad te męskie orgazmy w wyniku/przy współudziale stymuacji prostaty? Faceci.sobie.coś wymyślili, bo wzorzec z Sevres Marek Żak rzecze że nie i już? :-D
                        ---------------------------------

                        Jak piszesz o orgaxmie kobiecym mogę Ci wierzyć, ale jak o męskim, to już nie, sorry.
                        • zawle Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 11:37
                          hehe..moja sąsiadka ma tak samo. Kobiety zawsze wciskają się w za małe ubrania. Kobiety zawsze płaczą jak nie dostają tego co chcą. Kobiety zakładają szpilki na wycieczki nad morze. Kobiety często łapią focha. Kobiety to, kobiety tamto. Jej nawet nie przeszkadza to, że ja też jestem kobietą. A może nie jestem? ;)
                        • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 15:10
                          Wiesz, ja myślę, że kobiecie może być trudno opisać co mężczyzna czuje przy orgazmie. Ale już o drogach doprowadzania mężczyzn do orgazmu kobiety mogą wiedzieć sporo. Zaręczam ci, że stymulacja analna przynosi "efekty" i wcale nie w postaci utraty erekcji. Utrata erekcji lub podniecenia u obu płci to właśnie efekt blokady

                          seksualnosc-kobiet.pl/seks/nasze_pierwsze_starcie_z_peggingiem_relacja
                          • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 17:40
                            twojabogini napisała:

                            > Wiesz, ja myślę, że kobiecie może być trudno opisać co mężczyzna czuje przy orgazmie. Ale już o drogach doprowadzania mężczyzn do orgazmu kobiety mogą wiedzieć sporo. Zaręczam ci, że stymulacja analna przynosi "efekty" i wcale nie w postaci utraty erekcji. Utrata erekcji lub podniecenia u obu płci to właśnie efekt blokady
                            >
                            > seksualnosc-kobiet.pl/seks/nasze_pierwsze_starcie_z_peggingiem_relacja

                            Rozumiem, że cytowany artykuł w piśmie jest na to dowodem. OK, skoro wiesz lepiej, niech tak zostanie.
                            • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 18:20
                              Dowodem są moje osobiste doświadczenia, doświadczenia związane z tantrą seksualną, rozmowy z innymi ludźmi, m.in. z mężczyznami homoseksualnymi. Także z kolegami korzystającymi z usług agencji - masaż prostaty jest jedną z usług które maja wzięcie.

                              Link wrzuciłam jako opis tego, jak to może wyglądać. Chociaż może zupełnie inaczej...
                    • proteinowy.na.chwile Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 23:01
                      marek.zak1 napisał:

                      > Fizjologiczne doznaniaw przypadku analnej penetracji przez kobietę mogą być prz
                      > yjemne, ale ,,seksualne inaczej" i mom zdaniem, osłabiają podniecenie jako taki
                      > e.

                      Ale probowales czy nie,
                      • zawle Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 23:14
                        Boi się że mogłoby mu się spodobać:))
                        • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 23:23
                          zawle napisała:

                          > Boi się że mogłoby mu się spodobać:))

                          Nie wiem czy to problem marka, ale tabu homoseksualizmu jest tak duże, że wielu mężczyzn obawia się że czerpanie przyjemności z doznań analnych - z kobietą - może być oznaką homoseksualizmu, że jakiekolwiek pozytywne doznanie wzmacnia blokadę.
                          • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 08:20
                            twojabogini napisała:

                            > zawle napisała:
                            >
                            > > Boi się że mogłoby mu się spodobać:))
                            >
                            > Nie wiem czy to problem marka, ale tabu homoseksualizmu jest tak duże, że wielu mężczyzn obawia się że czerpanie przyjemności z doznań analnych - z kobietą - może być oznaką homoseksualizmu, że jakiekolwiek pozytywne doznanie wzmacnia blokadę.
                            -------------------------------------------------------------
                            Przecież napisałem, że próby się odbyły. Jest to inny rodzaj doznań, nie twierdzę, że niemiły, ale niekompatybilny z seksem. Przynajmniej dla mnie. Mogę porównać do drapania.
                            Nie mam żadnej blokady, a homo jest mi obojętne. Nie mój cyrk, nie moje małpy. Przy okazji - zachęta do ćwiczeń:
                            www.facebook.com/photo.php?fbid=1255901671107904&set=a.1255901651107906.1073741826.100000642495773&type=3&theater
                            • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 12:25
                              Marku, a widziałbyś się w jakimś rytuale w którym partnerka daje tobie przyjemność? Bo jak rozumiem takie w którym pełniłbyś zupełnie bierna rolę (nawet z pominięciem sfery analnej) raczej nie wydaje ci się odpowiedni....
                              Może pytanie jest zbyt osobiste, ale może masz pomysł na receptę na ogół mężczyzn. Jaki rytuał mógłby przynieść współczesnemu przeciętnemu mężczyźnie przyjemność?
                              • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 12:31
                                twojabogini napisała:

                                > Marku, a widziałbyś się w jakimś rytuale w którym partnerka daje tobie przyjemność? Bo jak rozumiem takie w którym pełniłbyś zupełnie bierna rolę (nawet z pominięciem sfery analnej) raczej nie wydaje ci się odpowiedni....
                                > Może pytanie jest zbyt osobiste, ale może masz pomysł na receptę na ogół mężczyzn. Jaki rytuał mógłby przynieść współczesnemu przeciętnemu mężczyźnie przyjemność?
                                -------------------------------------------------------
                                Nie wiem czy jestem współczesnym przeciętnym mężczyzną, ale lubię jak czasami podchodzi i mówi mi: ,,Wiesz Marek, kocham cię".
                                • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 12:55
                                  marek.zak1 napisał:

                                  > Nie wiem czy jestem współczesnym przeciętnym mężczyzną, ale lubię jak czasami p
                                  > odchodzi i mówi mi: ,,Wiesz Marek, kocham cię".

                                  Jasne, jest to jeden z wielu ważnych elementów tworzenia relacji. I ma przełożenie na odczuwanie przyjemności i seksualny wymiar relacji. To ważny aspekt - żeby partnerzy czuli się kochani.

                                  A w płaszczyźnie czysto seksualnej? Czy sądzisz, że jest możliwe stworzenie rytuału w którym kobieta daje mężczyźnie przyjemność a on ją przyjmuje?Czy jednak bierność w ogóle nie wchodzi w grę? A może rytuał w którym mężczyzna jest aktywny?



                                  • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 13:56
                                    twojabogini napisała:
                                    > A w płaszczyźnie czysto seksualnej? Czy sądzisz, że jest możliwe stworzenie rytuału w którym kobieta daje mężczyźnie przyjemność a on ją przyjmuje?Czy jednak bierność w ogóle nie wchodzi w grę? A może rytuał w którym mężczyzna jest aktywny?
                                    --------------------------------------
                                    Moja żona dawała mi i daje tyle radości i przyjemności, że niech tak zostanie.
                          • proteinowy.na.chwile Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 08:30
                            twojabogini napisała:

                            > zawle napisała:
                            >
                            > > Boi się że mogłoby mu się spodobać:))
                            >
                            > Nie wiem czy to problem marka, ale tabu homoseksualizmu jest tak duże, że wielu
                            > mężczyzn obawia się że czerpanie przyjemności z doznań analnych - z kobietą -
                            > może być oznaką homoseksualizmu, że jakiekolwiek pozytywne doznanie wzmacnia bl
                            > okadę.

                            Tak tabu jest duże i ryzyko tez. Pamietam, ze Kitty zdaje sie wyłożyła bez ogródek, ze wszelkie odchyły od hetero u faceta go dyskwalifikują. Kitty wierze, mowi co mysli. Ci z nas ktorzy ciągną wózek zwiazku długoletniego, bez opcji "jak Ci sie nie podoba to wypierdalaj" sa w łożku bardzo, bardzo ostrożni w temacie nie tylko eksperymentów ale nawet dzielenia sie fantazjami. Zreszta duch czasów i pop kultura tez jest z Markem.
                            • zawle Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 09:41
                              proteinowy.na.chwile napisał(a): Ci z nas ktorzy ciągną wózek zwiazku długoletniego, bez opcji "jak
                              > Ci sie nie podoba to wypierdalaj" sa w łożku bardzo, bardzo ostrożni w temacie
                              > nie tylko eksperymentów ale nawet dzielenia sie fantazjami. Zreszta duch czasó
                              > w i pop kultura tez jest z Markem.

                              Jaki szlachetny podział:))
                              "Jak Ci się nie podoba to wypierdalaj"
                              "Ciągnięcie wózka"
                              A jakiś środek jest? Sorry- przecież nie pojechałeś po ekstremach, wtedy byłaby prostytucja i ciągnięcie wózka pod górę kurwa z koniem w środku. Ale to wontowskie, autorskie:))
                              To jak już sobie pokpiłam, to powiem Ci że jest w tym dużo prawdy.
                              • zawle Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 09:43
                                I jeszcze...jakie to są odchyły u faceta hetero? Bo ja zdaje się mam podobnie, tyle że dla mnie coś co dla kitki jest seksowne, dla mnie jest homo. Dbałość o strój, fryzurę. Nie ma tam lubienia pogrzebania przy pupie.
                                • proteinowy.na.chwile Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 10:39
                                  > I jeszcze...jakie to są odchyły u faceta hetero?

                                  Do homo nawet nie doszliśmy. Na razie mowie o ryzyku jakie niesie bycie ocenionym jako niewystarczająco hetero, to co TB z właściwa sobie bezstronnością diagnozuje jako "problem mezczyzn".

                                  Ty i Aandzia zachwycalyscie sie jakiś czas temu typem złotej rączki spuszczając do kibla korpo-szczury. Wyobraź sobie _startowa_ pozycje jakiegoś księgowego. Zaczyna z ujemnego startu i załóżmy ze wręcza jednej z Was strap-on, wypina blade dupsko oskubanego kurczaka i uśmiecha sie zachęcająco? I jak, mokro?
                                  • mabelle2000 Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 10:55
                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                    > Wyobraź sobie _startowa_ pozycje jakiegoś księgowego.
                                    > Zaczyna z ujemnego startu i załóżmy ze wręcza jednej z Was strap-on, wypina bla
                                    > de dupsko oskubanego kurczaka i uśmiecha sie zachęcająco? I jak, mokro?

                                    Ale co, ze ksiegowy to jakis gorszy czy jak ? :-) Takie rzeczy to sie zostawia za progiem sypialni mysle. Jesli mezczyzna mnie kreci, to jego tylek kreci mnie pdwojnie. A kim on tam sobie jest na co dzien i co on tam robi, to z przypietym strap-onem bylaby to ostatania rzecz, o ktorej bym pomyslala.
                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 11:00
                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):
                                    > Ty i Aandzia zachwycalyscie sie jakiś czas temu typem złotej rączki spuszczając
                                    > do kibla korpo-szczury. Wyobraź sobie _startowa_ pozycje jakiegoś księgowego.
                                    > Zaczyna z ujemnego startu i załóżmy ze wręcza jednej z Was strap-on, wypina bla
                                    > de dupsko oskubanego kurczaka i uśmiecha sie zachęcająco? I jak, mokro?

                                    Mój Boże...żebyś Ty wiedział w kim ja się zakochałam bez pamięci:)) Było bardzo mokro. Blade dupsko z odrobiną zawstydzenia..mniam. Zwłaszcza że w łóżku był niebezpiecznym tygrysem. Baby są dziwne proteinowy. Po co je słuchać? Brać i mieć.
                                    • zawle Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 11:01
                                      A co do mojego obecnego...a co mam się nie zachwycać jak mi dobrze robi?:)))
                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 11:00
                                    proteinowy. na.chwile.napisal
                                    >Do homo nawet nie doszliśmy. Na razie mowie o ryzyku jakie niesie bycie ocenionym jako niewystarczająco hetero, to co TB z właściwa sobie bezstronnością diagnozuje jako "problem mezczyzn". <

                                    Kurczę,a mnie by nawet do głowy nie przyszło, że propozycja pewnych pieszczot, czy podzielenie się fantazjami może być odbierane przez faceta jako zamach niemalże na jego heteronormatywność czy ocenianie go w kategoriach niedostatecznie męskich. Choć jak tak teraz myślę, to być może coś w tym jest - niektórzy faceci nie dali sobie ruszyć tyłka, niby to tłumacząc się względami higienicznymi, ale jednocześnie byli to ci,którzy stosunek do kwestii homo mieli nawet nie tyle obojętny, co niechętny- pewnie gdzieś w podświadomości skrywali myśl, że takie lub inne zabawy ujmą im w ich męskości, a to nic bardziej mylnego,przynajmniej w mojej ocenie.
                                  • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 11:16
                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                    > Do homo nawet nie doszliśmy. Na razie mowie o ryzyku jakie niesie bycie ocenion
                                    > ym jako niewystarczająco hetero, to co TB z właściwa sobie bezstronnością diagn
                                    > ozuje jako "problem mezczyzn".

                                    Ależ to jest problem mężczyzn. To o czym napisałeś - że z powodów przekonań kobiet wielu mężczyzn nie może otworzyć się seksualnie w ramach relacji z kobietą jest problemem mężczyzn. Choć składową tego problemu są przekonania kobiet.
                                    Na podobnej zasadzie problem gwałtów jest problemem ofiar. Nie gwałcicieli.

                                    Aczkolwiek zgadzam się z tobą, że byłoby miło, gdyby problem mężczyzn czy problem gwałtów, i wszelkie inne problemy były rozpatrywane wielostronnie. Niestety to tak nie działa.
                                    Problem w naszym świecie jest tego, kogo dotyka.

                                    Myślę tylko, że źle interpretujesz moją diagnozę. Nazywając to o czym piszę problemem mężczyzn, nie twierdzę że z mężczyznami jest coś nie tak. Widzę ich raczej jako ofiary dość złożonych mechanizmów. Także tych o których napisałeś. Mężczyźni mają narzucone określone wzorce zachowań seksualnych i jeśli od nich odbiegają może spotkać ich "kara" - np. w formie odrzucenia przez partnerkę.
                                    • proteinowy.na.chwile Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 20:24
                                      twojabogini napisała:

                                      > proteinowy.na.chwile napisał(a):
                                      >
                                      > Ależ to jest problem mężczyzn. To o czym napisałeś - że z powodów przekonań kob
                                      > iet wielu mężczyzn nie może otworzyć się seksualnie w ramach relacji z kobietą
                                      > jest problemem mężczyzn. Choć składową tego problemu są przekonania kobiet.
                                      > Na podobnej zasadzie problem gwałtów jest problemem ofiar. Nie gwałcicieli.

                                      1. Jeżeli oni nie postrzegają tego jako problem, to czemu to jest ich problem? Może to jest wyłącznie problem TB? Ale jestem tu z Tobą o tyle, że też widzę oczekiwania wobec męskiego seksu jako absurdalnie wąskie i ograniczone. I podporządkowywanie się tym oczekiwaniom.

                                      2. Słowo "problem" zwłaszcza przypięte do osób czy grup zamiast do zjawisk otwiera pole do nadużycia opartego o semantykę. Dzieje się tak przez przenikanie się znaczeń tego słowa, zwłaszcza kolokwialnych ze słownikowymi. Dlatego jest stosowane tak często w agitkach ideologicznych. Przenosząc je na poziom związków: nie zna związku kto nigdy nie dał się załatwić sekwencji: A jest problemem -> A jest Twoim problemem -> rozwiąż A, ja poczekam z boku -> Sukces w rozwiązaniu A jest Twoim obowiązkiem, brak sukcesu jest kolejnym Twoim problemem. Co zaprezentowałaś niżej.

                                      > Aczkolwiek zgadzam się z tobą, że byłoby miło, gdyby problem mężczyzn czy probl
                                      > em gwałtów, i wszelkie inne problemy były rozpatrywane wielostronnie. Niestety
                                      > to tak nie działa.
                                      > Problem w naszym świecie jest tego, kogo dotyka.

                                      Gwałt: absolutnie sie nie zgadzam. Ma wiele wymiarów i zdecydowanie dotyczy też gwałcicieli. I wszyscy rozwiązujemy ten problem po troche, zaczynając od prawa.

                                      Hołdy: Jeszcze raz, nasi forumowi patriarchowie wydają się nie mieć tego problemu. Zostawię im palmę męskości do niesienia, ja jestem post-mężczyzną.

                                      > Myślę tylko, że źle interpretujesz moją diagnozę. Nazywając to o czym piszę pro
                                      > blemem mężczyzn, nie twierdzę że z mężczyznami jest coś nie tak. Widzę ich racz
                                      > ej jako ofiary dość złożonych mechanizmów. Także tych o których napisałeś. Mężc
                                      > zyźni mają narzucone określone wzorce zachowań seksualnych i jeśli od nich odbi
                                      > egają może spotkać ich "kara" - np. w formie odrzucenia przez partnerkę.

                                      Przede wszystkim razi mnie nadmierna generalizacja, zwłaszcza po linii płci. W tym względzie nie tylko płeć jest zbytnim uogólnieniem, nawet życie jednego osobnika(czki) to ciągle za ogólnie. Wspominała o tym Zawle, dorzucę swoje trzy grosze: miałem kiedyś partnerkę z którą udało nam się eksplorować daleko i głęboko, zahaczając o rzeczy nielegalne czy niesmaczne. A miałem też partnerki z którymi nie...
                            • mabelle2000 Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 10:43
                              proteinowy.na.chwile napisał(a):

                              Tak tabu jest duże i ryzyko tez. Pamietam, ze Kitty zdaje sie wyłożyła bez ogró
                              > dek, ze wszelkie odchyły od hetero u faceta go dyskwalifikują.

                              Jakiez to odchyly od hetero dyskwalifikauja faceta ??? Dawaj Proteinowy, bo ciekawosc mnie zezre :-D
                              Skoro wzajemne sprawianie przyjemnosci jest priorytetem, kto by tam rozwazal czy dobrze to wyglada/ odpowada heteroseksualnym normom/ nie wplynie na jakosc naszej relacji itd. Liczy sie przyjemnosc, radosc, rozkosz, cala reszta to jakies poglady swiatlocmiace.
                              Calkiem sporo moich fantazji kreci sie wokol tylka mojego faceta, jego wokol mojego takze, wiec przynajmniej jestesmy kwita.

                              > Ci z nas ktorzy ciągną wózek zwiazku długoletniego, bez opcji "jak
                              > Ci sie nie podoba to wypierdalaj" sa w łożku bardzo, bardzo ostrożni w temacie
                              > nie tylko eksperymentów ale nawet dzielenia sie fantazjami.

                              Skladam to na karb zwiazania sie z niekompatybilna osoba. Tak po prostu. Pamietam, ze moj maz zawsze byl zgorszony i zniesmaczony, rowniez robil mi wyrzuty za niewybredny jezyk i zbyt swobodne podejscie do seksualnosci. To bylo na poczatku malzenstwa, potem nauczylam sie zwazac na slowa i nie wyskakiwac jak Filip z konopi.
                              • proteinowy.na.chwile Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 11:01
                                mabelle2000 napisała:

                                > proteinowy.na.chwile napisał(a):
                                >
                                > Tak tabu jest duże i ryzyko tez. Pamietam, ze Kitty zdaje sie wyłożyła bez ogr
                                > ó
                                > > dek, ze wszelkie odchyły od hetero u faceta go dyskwalifikują.
                                >
                                > Jakiez to odchyly od hetero dyskwalifikauja faceta ??? Dawaj Proteinowy, bo cie
                                > kawosc mnie zezre :-D

                                Wtedy była mowa o bi. Tutaj TB mówi o analu ale tez o otwarciu sie mezczyzny na bycie strona bierna. Ja ze swojej strony dorzuce duuuużo łagodniejsze rzeczy w rodzaju MKM. Z mojego doswiadczenia (i obaw) im dalej w las stałego związku tym bardziej to przypomina żonglerkę mnóstwem bardzo ostrych noży między dwoma żonglerami. Jak się żongluje w parku w wieku 20 lat - można mówić o tym że dawanie sobie przyjemności jest priorytetem. Jak się żongluje nad kołyską, słabnącymi rękami i przecierająć nerwowo zmęczone oczy - priorytetem staje się zmniejszanie ilości noży i ich ostrości.
                                • zawle Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 11:04
                                  A ja nie ogarniał skąd włożenie anala do homoseksualizmu? Homo też się całują, też dotykają cycków, też robią lody i minety. Co z tym analem?
                                  • mabelle2000 Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 11:20
                                    zawle napisała:

                                    > A ja nie ogarniał skąd włożenie anala do homoseksualizmu? Homo też się całują,
                                    > też dotykają cycków, też robią lody i minety. Co z tym analem?

                                    A to akurat wynika z najprostszej definicji seksu- *chuja wsadzic w dziure*, bo inaczej seks niewazny/ seksu nie bylo. Wiec tak na logike- dwoch gejow obdarzonych dwoma chujami nie ma w co wsadzac. Aby wiec zaliczyc PRAWDZIWY seks, to musza biedaki wsadzac sobie wzajemnie w odbyt. No nie inaczej.
                                    • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 11:37
                                      Dosadnie, ale chyba właśnie tak działa skojarzenie anal - homo :)
                                  • proteinowy.na.chwile Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 20:34
                                    zawle napisała:

                                    > A ja nie ogarniał skąd włożenie anala do homoseksualizmu? Homo też się całują,
                                    > też dotykają cycków, też robią lody i minety. Co z tym analem?
                                    >

                                    Homo to odwaracz uwagi, red herring. Coś jak mały fiut, albo aborcja. Większość jest zakładnikiem kombinacji swojej homofobii i politycznej poprawności więc jak chcesz ukatrupić rozmowę, zwłaszcza z facetem, idź w kryptogeja.
                                • mabelle2000 Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 11:11
                                  proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                  > Jak się żongluje nad kołyską, słabnącymi
                                  > rękami i przecierająć nerwowo zmęczone oczy - priorytetem staje się zmniejszan
                                  > ie ilości noży i ich ostrości.

                                  A niby dlaczego ?
                                  Dalej bede twierdzic, ze to dobor (nie)odpowiedniej osoby. Nie bez powodu mowi sie, ze erotyka jest sztuka. Co z tego, skoro dla calej masy ludzi seks jest karkowka z grilla.
                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 11:17
                                    Tu problem jest w czym innym. W tym żeby nie rezygnować z siebie i być zaciekawionym innymi. Ja z każdym facetem mam inny seks. I jest git. Tworzymy swoje kody.
                                  • proteinowy.na.chwile Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 20:30
                                    mabelle2000 napisała:

                                    > proteinowy.na.chwile napisał(a):
                                    >
                                    > > Jak się żongluje nad kołyską, słabnącymi
                                    > > rękami i przecierająć nerwowo zmęczone oczy - priorytetem staje się zmnie
                                    > jszan
                                    > > ie ilości noży i ich ostrości.
                                    >
                                    > A niby dlaczego ?
                                    > Dalej bede twierdzic, ze to dobor (nie)odpowiedniej osoby. Nie bez powodu mowi
                                    > sie, ze erotyka jest sztuka. Co z tego, skoro dla calej masy ludzi seks jest ka
                                    > rkowka z grilla.

                                    Myślę, że tym razem błądzisz. Surowe mięcho albo wyrafinowane frykasy - i to, i to można "jeść" z dziką rozkoszą albo na granicy pawia. Może i kwestią jest dobór odpowiedniej osoby ale przecież zmieniamy się ciągle, każde po innej trajektorii.
                                    • mabelle2000 Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 23:28
                                      proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                      > Myślę, że tym razem błądzisz. Surowe mięcho albo wyrafinowane frykasy - i to, i
                                      > to można "jeść" z dziką rozkoszą albo na granicy pawia.

                                      Owszem, ale sa tez pokarmy, ktore przysmakiem bedac dla jednych, dla innych sa niejadalne. Zawsze bedzie ciezko skomponowac wspolne menu.

                                      > Może i kwestią jest do
                                      > bór odpowiedniej osoby ale przecież zmieniamy się ciągle, każde po innej trajek
                                      > torii.

                                      Chcesz mi powiedziec, ze wysokoerotyczny, ale niskolibidowy zamieni sie w niskoerotycznego wysokolibidowca ? Nie ma takich cudow. No chyba, ze sie doraznie naje wiagry. Zartuje. Kazdy ma swoje erotyczne odciski palcow i tu niewiele da sie zmienic. Mozna z grzecznosci zjesc to co zaproponuja, raz czy dwa, ale na koncu i tak wyjdzie, ze niektore rzeczy nie dosc, ze niesmaczne, to zwyczajnie ci szkodza.
                                      • proteinowy.na.chwile Re: hołd dla mężczyzny 28.07.16, 00:00
                                        mabelle2000 napisała:

                                        > Chcesz mi powiedziec, ze wysokoerotyczny, ale niskolibidowy zamieni sie w nisko
                                        > erotycznego wysokolibidowca ?

                                        Prawdę mowiac nie wiem, moze masz racje. Kiedys wierzyłem w jakiś odpowiednik tych rzeczy ktore TB stara sie przekazać kobietom, ze to sa wszystko kwestie dynamiczne i do dogrania sie (o ile ja dobrze rozumiem). Praktyka wskazuje bardziej na to co mowisz.
                                • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 11:33
                                  proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                  Jak się żongluje w parku w wieku 20 lat - można mówić o tym że dawani
                                  > e sobie przyjemności jest priorytetem. Jak się żongluje nad kołyską, słabnącymi
                                  > rękami i przecierająć nerwowo zmęczone oczy - priorytetem staje się zmniejszan
                                  > ie ilości noży i ich ostrości.

                                  Piszesz o fazach związku i to w sumie całkiem sensownie. Etap kołyski to dla wielu związków etap żonglowania dużą ilością noży, a seks wtedy spada z listy priorytetów. A ponieważ interesy partnerów stają się wtedy sprzeczne, to wiele osób nie myśli o tym jak zmniejszyć ilość noży, raczej jak celnie trafić i żeby wyglądało to na wypadek...

                                  Z praktyki wiem, że wstawienie seksu z powrotem na listę priorytetów, jeśli z niej spadł, zmniejsza ilość latających noży (i talerzy). Ale na pewno nie jest to czas na eksperymenty.
                                  Ale kołyskę się na pewnym etapie wystawia - najpierw z sypialni, potem z chałupy....dzieci rosną...robi się przestrzeń do eksperymentów...
                                  • proteinowy.na.chwile Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 20:53
                                    twojabogini napisała:

                                    > Z praktyki wiem, że wstawienie seksu z powrotem na listę priorytetów, jeśli z n
                                    > iej spadł, zmniejsza ilość latających noży (i talerzy). Ale na pewno nie jest t
                                    > o czas na eksperymenty.
                                    > Ale kołyskę się na pewnym etapie wystawia - najpierw z sypialni, potem z chałup
                                    > y....dzieci rosną...robi się przestrzeń do eksperymentów...

                                    Znalazłem jeszcze skuteczniejszą metodę usunięcia wszystkich noży z pola widzenia: mróz.

                                    Wspomniałaś o swoich atrakcyjnych znajomych których faceci się wycofują. Zawle i Ninek mówią też podobnie o swoich ex. Chcieli a potem nie chcieli. Nikt nie wie czemu, tajemnica. Wytłumacznia rozciągają się od "prolaktyna" do "faceci są słabi". Nie znam tych ludzi ale mogę zaryzykować projekcje: jeżeli są tak nędznymi zawodnikami jak ja w żonglerce nożami to w pewnym momencie odkryli cudowny święty spokój całkowitego odcięcia.
                                    • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 21:03
                                      proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                      > Wspomniałaś o swoich atrakcyjnych znajomych których faceci się wycofują. Zawle
                                      > i Ninek mówią też podobnie o swoich ex. Chcieli a potem nie chcieli. Nikt nie wie czemu, tajemnica. Wytłumacznia rozciągają się od "prolaktyna" do "faceci są słabi". Nie znam tych ludzi ale mogę zaryzykować projekcje: jeżeli są tak nędznymi zawodnikami jak ja w żonglerce nożami to w pewnym momencie odkryli cudowny święty spokój całkowitego odcięcia.
                                      ------------------------------
                                      Historia wojen tłumaczy to, że wojsko po porażce, bądź w obliczu silniejszego nieprzyjaciela, wycofuje się i zajmuje wygodne pozycje obronne.
                                    • zawle Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 21:30
                                      proteinowy.na.chwile napisał(a): Zawle
                                      > i Ninek mówią też podobnie o swoich ex. Chcieli a potem nie chcieli. Nikt nie w
                                      > ie czemu, tajemnica. Wytłumacznia rozciągają się od "prolaktyna" do "faceci są
                                      > słabi". Nie znam tych ludzi ale mogę zaryzykować projekcje: jeżeli są tak nędzn
                                      > ymi zawodnikami jak ja w żonglerce nożami to w pewnym momencie odkryli cudowny
                                      > święty spokój całkowitego odcięcia.

                                      Ale Ty chyba współżyjesz ze swoją żoną? Też nie chcesz? To czemu to robisz?
                                    • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 21:33
                                      No jednak trochę wiadomo. Wycofywanie się cichcem z seksu to był tylko początek, wokół którego obrastały kolejne, coraz cięższe warstwy wzajemnych nieporozumień i odpychania i metodą małych kroczków doprowadziły do końca wszystkiego, przede wszystkim bliskości, ale i zwykłej sympatii nawet. Nie mogę też powiedzieć, że u nas jest /była tylko cisza, chłód i całkowite odcięcie - no tak dobrze to nie ma, to bardziej taka przeplatanka, gdzie jeśli już się zaczyna przelewać, to latają w powietrzu może nie noże, ale ostro raniące słowa już tak.I podejrzewam, że mimo deklarowanej obojętności ( z jego strony, bo za moją mogę ręczyć) podobnie niespokojnie i ostro może być w przypadku rozstania,choć oczywiście chciałabym się mylić.
                                      • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 28.07.16, 20:30
                                        ninek04 napisała:

                                        > No jednak trochę wiadomo. Wycofywanie się cichcem z seksu to był tylko początek
                                        > , wokół którego obrastały kolejne, coraz cięższe warstwy wzajemnych nieporozumi
                                        > eń i odpychania i metodą małych kroczków doprowadziły do końca wszystkiego, prz
                                        > ede wszystkim bliskości, ale i zwykłej sympatii nawet. Nie mogę też powiedzieć,
                                        > że u nas jest /była tylko cisza, chłód i całkowite odcięcie - no tak dobrze to
                                        > nie ma, to bardziej taka przeplatanka, gdzie jeśli już się zaczyna przelewać,
                                        > to latają w powietrzu może nie noże, ale ostro raniące słowa już tak.I podejrze
                                        > wam, że mimo deklarowanej obojętności ( z jego strony, bo za moją mogę ręczyć)
                                        > podobnie niespokojnie i ostro może być w przypadku rozstania,choć oczywiście ch
                                        > ciałabym się mylić.

                                        A kaze Ci sie wyprowadzic z domu w tych klotniach? (pytam z ciekawosci)
                                        • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 06:37

                                          hello-kitty2 napisała
                                          >A kaze Ci sie wyprowadzic z domu w tych klotniach? (pytam z ciekawosci)<

                                          Tak,padają takie słowa,chyba bardziej na zasadzie i przekonaniu, że i tak to on ma lepsze karty za pozostaniem z nim,i że i tak nigdzie się nie wyprowadzę. Przy czym, jak już emocje opadną, to się reflektuje i mówi, że tak nie myślał. No ale na takiej huśtawce wiecznie żyć się nie da, to jest strasznie męczące.
                                          • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 07:37
                                            ninek04 napisała:

                                            > Tak,padają takie słowa,chyba bardziej na zasadzie i przekonaniu, że i tak to on
                                            > ma lepsze karty za pozostaniem z nim,i że i tak nigdzie się nie wyprowadzę. Pr
                                            > zy czym, jak już emocje opadną, to się reflektuje i mówi, że tak nie myślał. No
                                            > ale na takiej huśtawce wiecznie żyć się nie da, to jest strasznie męczące.

                                            To bolesne, bo niby gdzie masz sie wyprowadzic? Pamietam jak moja matka mi opowiadala, ze nigdy sie od ojca nie wyprowadzila, bo jej matka (rodzice) juz nie zyla. Sobie myslalam wtedy, ze wyprowadzenie sie do matki chyba jeszcze gorsze niz mieszkanie z najgorszym facetem ;)

                                            'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
                                            • zawle Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 08:08
                                              A możesz rozwinąć temat? Dlaczego wyprowadzenie się do matki to gorszy pomysł niż pozostanie z najgorszym facetem?
                                              • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 19:14
                                                zawle napisała:

                                                > A możesz rozwinąć temat? Dlaczego wyprowadzenie się do matki to gorszy pomysł n
                                                > iż pozostanie z najgorszym facetem?

                                                A chcialabys mieszkac z mamusia? ;-) Albo zwiazalabys sie z 40sto latkiem mieszkajacym z mamusia?
                                                • zawle Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 22:36
                                                  Mieszkałam z mamusią. Co do faceta..wolałabym takiego co mieszka z mamusią po rozstaniu niż w mieszkaniu żony:))
                                                • zawle Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 22:41
                                                  hello-kitty2 napisała:

                                                  > zawle napisała:
                                                  >
                                                  > > A możesz rozwinąć temat? Dlaczego wyprowadzenie się do matki to gorszy po
                                                  > mysł n
                                                  > > iż pozostanie z najgorszym facetem?
                                                  >
                                                  > A chcialabys mieszkac z mamusia? ;-) Albo zwiazalabys sie z 40sto latkiem miesz
                                                  > kajacym z mamusia?
                                                  >

                                                  jeszcze jedno pytanie....wolałabyś dostawać po gębie, być wywalana z domu, poniżana niż mieć mniejsze szanse na rynku matrymonialnym? Bo chyba o to Ci chodzi? Jeśli nie, to wyprowadź mnie z błędu.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 23:29
                                                    zawle napisała:

                                                    > jeszcze jedno pytanie....wolałabyś dostawać po gębie, być wywalana z domu, poni
                                                    > żana niż mieć mniejsze szanse na rynku matrymonialnym? Bo chyba o to Ci chodzi?
                                                    > Jeśli nie, to wyprowadź mnie z błędu.

                                                    NIe wiem skad sie pojawil tu rynek matrymonialny. 40sto latka mieszkajacego z mamusia podalam jako jakis rodzaj niedorozwoju, a traktowanie go jako odpad atomowy do zwiazku przez kobiety jako miare tego niedorozwoju.

                                                    Dalej dostawanie po gebie (choc mi sie nie zdarzylo w tym charakterze, na jaki sie w przykladzie powolujesz wiec teoretyzujac) to u mnie jest tylko mozliwe tylko z oddaniem. Wiec nie wiem czy ktores z nas by przezylo i samo by sie rozwiazalo ;) Mamy rownouprawnienie wiec trzeba przyjac na klate jego konsekwencje. Jesli ktos posuwa sie do rekoczynow to ucieczka do mamusi nie rozwiaze sprawy. A jak sie nie umiesz bic to sposobem. Moja matka jak ja moj ojciec przywiazywal do krzesla i lal guma to wiesz jak to rozwiazala? Jak sie za nia bral to otwierala drzwi i darla sie na klatke, odkryla bowiem, ze panicznie bal sie opinii spolecznej. Kazdy przeciwnik ma slaby punkt.
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 06:56
                                                    hello-kitty2 napisała: > NIe wiem skad sie pojawil tu rynek matrymonialny. 40sto latka mieszkajacego z m
                                                    > amusia podalam jako jakis rodzaj niedorozwoju, a traktowanie go jako odpad atom
                                                    > owy do zwiazku przez kobiety jako miare tego niedorozwoju.

                                                    Rynek matrymonialny pojawił sie tu, bo zapytałaś czy chciałabym kogoś kto mieszka z mamusią? No bo chyba nie miałaś na myśli, czy zleciłabym położenie kafelek komuś takiemu?
                                                    Ktoś kto mieszka z mamusią to niedorozwój. Ciekawe. A gdyby mieszkał w mieszkaniu żony, to prezentowałby się lepiej?

                                                    > Dalej dostawanie po gebie (choc mi sie nie zdarzylo w tym charakterze, na jaki
                                                    > sie w przykladzie powolujesz wiec teoretyzujac) to u mnie jest tylko mozliwe ty
                                                    > lko z oddaniem. Wiec nie wiem czy ktores z nas by przezylo i samo by sie rozwia
                                                    > zalo ;) Mamy rownouprawnienie wiec trzeba przyjac na klate jego konsekwencje. J
                                                    > esli ktos posuwa sie do rekoczynow to ucieczka do mamusi nie rozwiaze sprawy. A
                                                    > jak sie nie umiesz bic to sposobem. Moja matka jak ja moj ojciec przywiazywal
                                                    > do krzesla i lal guma to wiesz jak to rozwiazala? Jak sie za nia bral to otwier
                                                    > ala drzwi i darla sie na klatke, odkryla bowiem, ze panicznie bal sie opinii sp
                                                    > olecznej. Kazdy przeciwnik ma slaby punkt.

                                                    bez komentarza.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 07:53
                                                    zawle napisała:

                                                    > hello-kitty2 napisała:
                                                    > 40sto latka mieszkajacego z m
                                                    > > amusia podalam jako jakis rodzaj niedorozwoju, a traktowanie go jako odpa
                                                    > d atom
                                                    > > owy do zwiazku przez kobiety jako miare tego niedorozwoju.
                                                    >
                                                    > Rynek matrymonialny pojawił sie tu, bo zapytałaś czy chciałabym kogoś kto miesz
                                                    > ka z mamusią? No bo chyba nie miałaś na myśli, czy zleciłabym położenie kafelek
                                                    > komuś takiemu?
                                                    > Ktoś kto mieszka z mamusią to niedorozwój. Ciekawe. A gdyby mieszkał w mieszkan
                                                    > iu żony, to prezentowałby się lepiej?

                                                    Ja Ci wyjasnilam dlaczego pojawil sie w mojej wypowiedzi 40sto latek mieszkajacy z mamusia (kopia powyzej). Nie ide w offtop matrymonialny.
                                            • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 16:58
                                              hello -kitty2 napisała
                                              >To bolesne, bo niby gdzie masz sie wyprowadzic? Pamietam jak moja matka mi opowiadala, ze nigdy sie od ojca nie wyprowadzila, bo jej matka (rodzice) juz nie zyla. Sobie myslalam wtedy, ze wyprowadzenie sie do matki chyba jeszcze gorsze niz mieszkanie z najgorszym facetem ;)<

                                              Nieważne gdzie, byle dalej już z nim nie mieszkać. Do rodziców raczej nie wrócę, przynajmniej nie w najbliższym czasie, oni zresztą mają swoje problemy, a ja też bym nie chciała wracać w tamte strony.Ale miarka już się dawno przebrała z mojej strony, nie ma na co dłużej czekać.
                                              • zawle Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 17:12
                                                Kiedyś dokładnie tak mówiłam. Gdy terapeutka powrót w rodzinne strony mi zaproponowała, byłam oburzona, bo co ona może wiedzieć. Aż mną zatrzęsło. I po pół roku wróciłam do matki. Niech to jednak będzie jakaś alternatywa.
                                                • mabelle2000 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 17:39
                                                  zawle napisała:

                                                  > Kiedyś dokładnie tak mówiłam. Gdy terapeutka powrót w rodzinne strony mi zaprop
                                                  > onowała, byłam oburzona, bo co ona może wiedzieć. Aż mną zatrzęsło.

                                                  Ambitni i samodzielni tak maja. Przeciez to obciach wracac z podkulonym ogonem ;-) Wrocic i przyznac sie do zyciowej kleski ? Nigdy w zyciu!
                                                  Poza tym jesli ci rodzice sa kochajacy, wyrozumiali i zyczliwi, to tak zwyczajnie nie chce sie im dokladac wlasnych klopotow i zmartwien. Predzej wiec czesc prawdy sie przed nimi zatai, niz beztrosko zwali im sie na glowe.
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 18:05
                                                    Nie mabelle, to nie była ambicja i samodzielność. To miasto kojarzyło mi się z najgorszym okresem mojego życia. Dzięki wyprowadzce na studia znalazłam siebie, ukształtowałam się. Stałam się kimś innym. Wracanie tam to wracanie na zgliszcza. Nie była to też chęć chronienia matki. Była zapoznana z sytuacją, sama mi tam już wcześniej szukała pracy. No i ta praca...w moim mieście jest jedno miejsce w którym mogę pracować. I mega kumoterstwo. To znaczyło rozłąkę z dzieciakami, a ja jestem z nimi silnie związana.
                                                    Poza tym dom rodzinny to coś lepszego niż kąt u obcego faceta który Cię tam tak naprawdę nie chce:(((
                                                  • mabelle2000 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 19:04
                                                    zawle napisała:

                                                    > Nie mabelle, to nie była ambicja i samodzielność. To miasto kojarzyło mi się z
                                                    > najgorszym okresem mojego życia. Dzięki wyprowadzce na studia znalazłam siebie,
                                                    > ukształtowałam się. Stałam się kimś innym. Wracanie tam to wracanie na zgliszc
                                                    > za.

                                                    Moze tez tak byc, prawda. Jak sie zamyka jakis trudny, czasem nawet bolesny etap, a potem dostaje skrzydel w innej rzeczywistosci, to powrot moze byc jak dlubanie w ranie :-(
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 18:14
                                                    Nie rozpatrywałabym konieczności powrotu w rodzinne strony, czy do rodziców w kategoriach klęski, bojąc się utraty twarzy, czy gadania ze strony wszystkich " życzliwych ", że mi się nie udało. Ale co niby miało się udać? Nie myślę w ten sposób, bo życie układa się rozmaicie i to, co dla jednych jest wyznacznikiem sukcesu, dla drugich nim być nie musi, więc tak naprawdę co mi przyjdzie z opinii innych? Ja rodzicom mówię szczerze o swoich problemach, ale mimo zrozumienia, z którym się spotykam, to też nie usłyszałam od nich wprost, żeby wrócić, choć matka powtarza mi wciąż, że muszę coś zrobić. Ale to "muszę" zależy tylko ode mnie, owszem, wsparcie dostanę, natomiast wiem, że cała reszta zależy tylko ode mnie.
                                                  • mabelle2000 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 18:45
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > bo życie układa się rozmaicie i to, co dla jednych jest wyznacznikiem
                                                    > sukcesu, dla drugich nim być nie musi, więc tak naprawdę co mi przyjdzie z opin
                                                    > ii innych?

                                                    Abstrahujac od powrotu do rodzicow, mysle, ze przejmujesz sie opinia innych i to bardzo, poniewaz skarzysz sie na cos co podobno jest efektem Twojego swiadomego wyboru. To czyni Cie niewiarygodna w swoich zeznaniach.
                                              • mabelle2000 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 17:27
                                                ninek04 napisała:

                                                >, a ja
                                                > też bym nie chciała wracać w tamte strony.Ale miarka już się dawno przebrała z
                                                > mojej strony, nie ma na co dłużej czekać.

                                                To w czym problem Ninek ? Wnosisz sprawe o rozwod i pozwalasz sie toczyc sprawom urzedowym. Ta decyzja pozwala ochlonac i wyciszyc emocje. Nie wiem na ile skuteczna bylaby rozmowa z mediatorem, ale moze tez warto skorzystac ? Nawet gdybyscie mieli mieszkac nadal pod jednym dachem, to status prawny waszego zwiazku bylby jasny i klarowny. To naprawde wiele zmienia. Pisze Ci to z wlasnego doswiadczenia. Nic nie stracisz skladajac pozew, a mozesz wiele zyskac. Spokoj przede wszystkim.
                                                • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 18:02
                                                  Właśnie tego nie umiałam sobie nigdy wyobrazić: jak można mieszkać po rozwodzie z kimś, od kogo chce się uciec jak najdalej i być narażonym na dalsze przeżywanie traumy, skoro każda komórka ciała i duszy woła, żeby wreszcie móc z tym kimś nie dzielić domu.Owszem, gdy te relacje może są jeszcze w miarę przyjazne, albo chociaż koleżeńskie, gdy nie ma się w sobie niechęci do tej drugiej osoby, to byłabym w stanie zrozumieć tę konieczność przebywania pod jednym dachem po rozstaniu, separacji, czy rozwodzie, ale w innym przypadku dla mnie to wykluczone.
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 18:07
                                                    Myślisz ninek że wasze relacje nagle staną się złe?
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 18:18
                                                    Ale jak nagle złe, skoro one są cały czas złe?
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 18:28
                                                    Po rozwodzie mogą odsłonić tylko to i owo. Nie ma klauzuli poufności małżeńskiej. Co do powrotu do rodziców...zapytaj. Będziesz wiedziała na czym stoisz. I w jakich opcjach możesz wybierać.
                                                  • mabelle2000 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 18:35
                                                    Ninek, Ty mnie nie rozumiesz :-(
                                                    Skoro piszesz , ze sytuacja dojrzala u Ciebie jak wrzod na dupie, to nie ma sie nad czym zastanawiac, trzeba wiac i dzieci ratowac, bo patrza i cierpia.
                                                    A skoro nie jest tak zle, to wniesienie sprawy o rozwod pozwala uporzadkowac najpilniejsze sprawy dotyczace wspolnoty malzenskiej. Czesc emocji wycisza sie wtedy naturalnie, bo rozwod jest w toku, klamka zapadla.
                                                    Wiec rozwaz sama czy konieczna jest natychmiastowa ewakuacja, czy bedziesz sie tak bujac bojac sie wniesc sprawe o rozwod. Z dwojga zlego wolalabym mieszkac z nielubianym mezem majac papiery rozwodowe w garsci , niz stwarzac iluzje zwiazku malzenskiego, bo te iluzje wciaz stwarzasz. Mam nadzieje, ze zdajesz sobie z tego sprawe ?
                                                    I dodam tylko dla porzadku, ze niczego Ci nie narzucam, ani nie krytykuje, ani nie pouczam.
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 18:51
                                                    Dziękuję za rady Mabelle, ale u mnie kolejność jest taka, że najpierw wyprowadzka, a potem wniesienie sprawy o rozwód, wówczas dopiero nastąpi, jak przypuszczam uspokojenie emocji, wyciszenie i realizacja krok po kroku wcześniejszych zamierzeń. Po prostu muszę mieć pewność, że się odcięłam raz na zawsze, że nie muszę go oglądać, słyszeć, dzielić wspólną przestrzeń, do której nie będzie mi się wcinał, zależnie od jego widzimisię,albo próbował coś narzucić, bo to on pozostaje na swoim. .To jest dla mnie priorytet, i jeśli tę swoją przestrzeń znajdę, wówczas dopiero przyjdzie czas na kolejne kroki, również te oficjalne.
                                                  • mabelle2000 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 19:10
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Po prostu muszę mieć pewność, że się odcięłam raz na zawsze, że nie mus
                                                    > zę go oglądać, słyszeć, dzielić wspólną przestrzeń, do której nie będzie mi się
                                                    > wcinał, zależnie od jego widzimisię,albo próbował coś narzucić, bo to on pozos
                                                    > taje na swoim.

                                                    On jest ojcem Twoich dzieci, nigdy sie od niego nie odetniesz tak do konca.
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 19:24
                                                    mabelle 2000 napisała
                                                    >On jest ojcem Twoich dzieci, nigdy sie od niego nie odetniesz tak do konca.<

                                                    Oczywiście, wiem o tym doskonale i nie chcę go odcinać od dzieci, jeśli już do rozstania dojdzie. Tym bardziej, że on ma z nimi bardzo dobry kontakt i wierzę, że przy dobrych intencjach obu stron te wzajemne stosunki "po" będą możliwe do ułożenia. Czyli, jeśli będzie chciał, a wiem, że będzie, to dzieci będą mogły z nim spędzać czas i to wcale w niemałym wymiarze.Dzieci będą nas łączyć i co do tego nie wnoszę zastrzeżeń, ale mieszkając osobno, mam nadzieję, że uda się tak w sobie wszystko przepracować i poukładać, że te dalsze stosunki między nami byłyby co najmniej poprawne, a najlepiej życzliwe, tak bym chciała.
                                                  • mabelle2000 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 19:39
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Czyli, jeśli będzie chciał, a wiem, że będzie, to dzieci będą mogły
                                                    > z nim spędzać czas i to wcale w niemałym wymiarze.

                                                    A jak wystapi w sadzie o opieke nad dziecmi ?

                                                    > ale mieszkając osobno, mam nadzieję, że uda się t
                                                    > ak w sobie wszystko przepracować i poukładać, że te dalsze stosunki między nam
                                                    > i byłyby co najmniej poprawne, a najlepiej życzliwe, tak bym chciała.

                                                    Zycze Ci tego Ninek, a najbardziej zycze tego Twoim dzieciom :-*
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 19:47
                                                    mabelle 2000 napisała
                                                    >A jak wystapi w sadzie o opieke nad dziecmi ?<

                                                    Liczę się również i z tym i wiem, że wszystko jest możliwe, jak również i z tym, że nic nie jest z góry przesądzone, ale wiem, że muszę podjąć decyzję, inaczej nie będę mogła sobie spojrzeć spokojnie w oczy i powiedzieć sobie, że zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, żeby przerwać tę chorą sytuację.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 21:13
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Ninek, Ty mnie nie rozumiesz :-(
                                                    > Skoro piszesz , ze sytuacja dojrzala u Ciebie jak wrzod na dupie, to nie ma sie
                                                    > nad czym zastanawiac, trzeba wiac i dzieci ratowac, bo patrza i cierpia.

                                                    Dzieci ratowac? A przed czym? Przed ojcem, ktorego kochaja, z ktorym sa zwiazane, ktory im poswieca czas i z ktorym nie wyobrazaja sobie nie mieszkac? (o czym wielokrotnie Ninek pisala). No nie wiem czy to taki aby dla nich ratunek. A nie mozna troche uczciwiej? Nie znosze dziada, mam go w dupie, a dzieci niech sie do mnie dostosuja? I ok, a nie dzieci mowia wrost, ze nie wyobrazaja sobie mieszkania bez ojca (co przyznam jest trudne do rozwiazania patrzac z pozycji Ninek) ale ''trzeba je ratowac" ;) W razie czego to pewnie pedofil sie przyda w kwestii skutecznego 'ratowania' przed sadem ;-)
                                                  • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 21:27
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    W razie czego to pewnie pedofil sie przyda w kwestii skutecznego 'ratowania' przed sadem ;-)
                                                    ---------------------------------
                                                    A o ma kogoś, tak na marginesie/
                                                    >
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 21:53
                                                    marek. zak 1 napisał
                                                    >hello-kitty2 napisała:

                                                    >W razie czego to pewnie pedofil sie przyda w kwestii skutecznego 'ratowania' przed sadem ;-)
                                                    ---------------------------------
                                                    >A o ma kogoś, tak na marginesie/<

                                                    A jak to powiązać z rzekomym " pojechaniem pedofilem " przed sądem, jak zasugerowała Kitty? Do czego się odniosłeś Marku, pisząc to, co napisałeś?
                                                    >
                                                  • marek.zak1 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 22:10
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > marek. zak 1 napisał
                                                    > >hello-kitty2 napisała:
                                                    >
                                                    > >W razie czego to pewnie pedofil sie przyda w kwestii skutecznego 'ratowania' przed sadem ;-)
                                                    > ---------------------------------
                                                    > >A o ma kogoś, tak na marginesie/<
                                                    >
                                                    > A jak to powiązać z rzekomym " pojechaniem pedofilem " przed sądem, jak zasugerowała Kitty? Do czego się odniosłeś Marku, pisząc to, co napisałeś?
                                                    ----------------------------------
                                                    Tylko do tego, czy ma kogoś?
                                                    > >
                                                  • mabelle2000 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 21:28
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Dzieci ratowac? A przed czym?

                                                    Przed tym samym przed czym mnie nie udalo sie uchronic moich dzieci- przed patologiczna wizja rodziny, w ktorej matka z ojcem sa dla siebie obcymi ludzmi. Przed gangrena, ktora niszczy od srodka.
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 22:47
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Dzieci ratowac? A przed czym? Przed ojcem, ktorego kochaja, z ktorym sa zwiazan
                                                    > e, ktory im poswieca czas i z ktorym nie wyobrazaja sobie nie mieszkac? (o czym
                                                    > wielokrotnie Ninek pisala). No nie wiem czy to taki aby dla nich ratunek. A ni
                                                    > e mozna troche uczciwiej? Nie znosze dziada, mam go w dupie, a dzieci niech sie
                                                    > do mnie dostosuja? I ok, a nie dzieci mowia wrost, ze nie wyobrazaja sobie mie
                                                    > szkania bez ojca (co przyznam jest trudne do rozwiazania patrzac z pozycji Nine
                                                    > k) ale ''trzeba je ratowac" ;) W razie czego to pewnie pedofil sie przyda w kwe
                                                    > stii skutecznego 'ratowania' przed sadem ;-)

                                                    Gdybyś miała dokąd pójść lub się zakochała, to miałabyś to w dupie.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 23:40
                                                    zawle napisała:

                                                    > Gdybyś miała dokąd pójść lub się zakochała, to miałabyś to w dupie.

                                                    Co bym miala w dupie? Ratowanie dzieci przed jak to nazywa Mabelle patologia zwiazku?
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 06:59
                                                    Miałabyś w dupie pełną rodzinę. Tylko byś się wyprowadziła. Co do patologii związku zgadzam się z Mabelle. Patologia związku przechodzi na następne pokolenia.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 07:20
                                                    zawle napisała:

                                                    > Miałabyś w dupie pełną rodzinę. Tylko byś się wyprowadziła.

                                                    Ale ja sie na temat pelnej rodziny w ogole nie wypowiadalam. Ja sie wypowiadalam na temat 'ratowania dzieci przed patologia zwiazku'. I moglam powiedziec to juz wczesniej ale chcialam zebys doprecyzowala, mianowicie 'ratowanie' dzieci mam w dupie nawet BEZ wyprowadzenia sie czy zakochiwania. Co ma piernik do wiatraka? 'Ratowanie dzieci' to jest zwykly bullshit jakim sobie samotne matki usprawiedliwiaja wlasne egoistyczne wybory tj dotyczace ich samych, nikogo wiecej. Ale najlepsze jest to, ze takiego bullshitu potrzebuja. Spojrz na Ninek jaka transformacja. Przedtem lecialo: dzieci nie chca sie wyprowadzic od ich ojca, nie wyobrazaja sobie tego, jak z nimi rozmawiam, ze kiedys bysmy mieszkali bez niego, to sie nie zgadzaja, co mam zrobic musze ciagnac ten wozek, a teraz BUCH! trzeba ratowac przed patologia, bo? Dzieci to wygodna wymowka za rozstaniem, jak i za odejsciem, w zaleznosci jak nam starym aktualnie pasuje.

                                                    Tylko byś się wyprowadziła. Co do patologii zwi
                                                    > ązku zgadzam się z Mabelle. Patologia związku przechodzi na następne pokolenia.

                                                    Boze Zawle i Ty to mowisz zyjac ''cale zycie z patologii". Chyba pora przyznac sie szczerze: z patologii nie da sie wyjsc. MOzna tylko jedna zamienic na inna, bo ta druga pasuje nam do aktualnego samopoczucia i przyjmowanej narracji.
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 08:15
                                                    hello -kitty2 napisała
                                                    >Ratowanie dzieci' to jest zwykly bullshit jakim sobie samotne matki usprawiedliwiaja wlasne egoistyczne wybory tj dotyczace ich samych, nikogo wiecej. Ale najlepsze jest to, ze takiego bullshitu potrzebuja. Spojrz na Ninek jaka transformacja. Przedtem lecialo: dzieci nie chca sie wyprowadzic od ich ojca, nie wyobrazaja sobie tego, jak z nimi rozmawiam, ze kiedys bysmy mieszkali bez niego, to sie nie zgadzaja, co mam zrobic musze ciagnac ten wozek, a teraz BUCH! trzeba ratowac przed patologia, bo? Dzieci to wygodna wymowka za rozstaniem, jak i za odejsciem, w zaleznosci jak nam starym aktualnie pasuje.<

                                                    Ładny mi egoistyczny wybór, który jest ucieczką od przemocowca, no rzeczywiście egoizm w czystej postaci przeze mnie przemawia, że chcę to przerwać i zrobić krzywdę dzieciom, rozwijając rodzinę. Owszem, dla wszystkich ta sytuacja jest i będzie trudna, pod różnymi względami, również i finansowymi, ale w pewnym momencie trzeba wybrać mniejsze zło. A zła przeżyłam już wystarczająco dużo, żeby móc dalej przymykać na nie oko i udawać, że nic się nie da zrobić.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 08:33
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Ładny mi egoistyczny wybór, który jest ucieczką od przemocowca, no rzeczywiście
                                                    > egoizm w czystej postaci przeze mnie przemawia, że chcę to przerwać i zrobić k
                                                    > rzywdę dzieciom, rozwijając rodzinę. Owszem, dla wszystkich ta sytuacja jest i
                                                    > będzie trudna, pod różnymi względami, również i finansowymi, ale w pewnym momen
                                                    > cie trzeba wybrać mniejsze zło. A zła przeżyłam już wystarczająco dużo, żeby mó
                                                    > c dalej przymykać na nie oko i udawać, że nic się nie da zrobić.

                                                    Przemocowca? Ups nowe dane. Poszedl w przemoc? Bije Cie? Bije dzieci? "Przezylas" wystarczajaco duzo zlego, a dzieci? Dzieci tez przezyly od niego duzo zlego? Z rozwodem nie powinno byc problemu przeciez masz kochanka/ow ale wiadomo wszystko dla dzieci. Zabierz mu dom, niech spierdala! W koncu to on jest odpowiedzialny za rozpad rodziny. Przemocowiec, zaloz mu ta karte tam niebieska czy jakas. Zawle Ci dojasni. Wrzuc jego FB bedziemy go hate(owac)! ;-)

                                                    A na powaznie: ladnie sie nakrecilas, ciekawe co jest rzeczywistym motorem? Wpadl w dlugi moze. Takie rzeczy to lamia nawet katolickie zony gdy trzeba splacac za chuja. Najlepiej jak oglosisz wejscie w nowy zwiazek ;-)

                                                    A pelna rodzine to ja mam w dupie.
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 08:57
                                                    Przemoc to nie tylko bicie, ta psychiczna też jest straszna, mimo że nie pozostawia śladów fizycznych, ewidentnych do zobaczenia.Tak, dzieci przeżywają dużo złego będąc świadkami złego życia między nami, to chyba nie jest błahy powód, który należy lekceważyć i tolerować bez końca. Ta cała sytuacja odbija się również i na nich. Co do innych wymienionych przez Ciebie rzeczy typu zabierz mu dom, popadł w długi albo chęć hejtowania go to zmlczę i nie skomentuję po prostu.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 09:14
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Przemoc to nie tylko bicie, ta psychiczna też jest straszna, mimo że nie pozost
                                                    > awia śladów fizycznych, ewidentnych do zobaczenia.Tak, dzieci przeżywają dużo z
                                                    > łego będąc świadkami złego życia między nami, to chyba nie jest błahy powód, kt
                                                    > óry należy lekceważyć i tolerować bez końca. Ta cała sytuacja odbija się równie
                                                    > ż i na nich. Co do innych wymienionych przez Ciebie rzeczy typu zabierz mu dom,
                                                    > popadł w długi albo chęć hejtowania go to zmlczę i nie skomentuję po prostu.

                                                    Mnie raczej interesuje co stoi za ta przemiana, bo w argument dzieciowy to nie wierze. Nie wiesz albo nie mowisz. Twoje prawo. Wczesniej nie bylo tez nawet zapisniecia o przemocowcu. Przemocowiec pojawil sie dopiero w tym watku ;-)
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 10:02
                                                    hello-kitty2 napisała: > Ale ja sie na temat pelnej rodziny w ogole nie wypowiadalam. Ja sie wypowiadala
                                                    > m na temat 'ratowania dzieci przed patologia zwiazku'.

                                                    Ale ja się wypowiadam bo mnie wkurwiają opowieści ludzi którzy ZAPLANOWALI sobie dobrego tatusia, a nie potrafili ZAPLANOWAĆ sobie dobrego męża - to o Tobie. Sukcesy to był plan, porażki- zakochanie. Gówno prawda. Rok temu opowiadałaś mi że musisz zacząć usamodzielniać swoje dziecko, bo pojawiła się perspektywa nowego związku.
                                                    Chociaż w zasadzie masz rację..wystarczyłoby dzieciaka zostawić z tatusiem i problem dawania dupy za posiadanie ojca odchodzi do lamusa.

                                                    'Ratowanie dzieci' to jest zwykly bullshit jakim sobie samotne matki uspraw
                                                    > iedliwiaja wlasne egoistyczne wybory tj dotyczace ich samych, nikogo wiecej. Al
                                                    > e najlepsze jest to, ze takiego bullshitu potrzebuja.

                                                    Kłamstwo? A za chwilę piszesz że matka powinna się rozwieść z ojcem, który zafundował Ci piekło na ziemi? A za jeszcze jedną chwilę że wybrałabyś mieszkanie z najgorszym facetem niż wyprowadzkę do matki? Chyba nie masz kurwa sprecyzowanego zdania na ten temat.

                                                    > Boze Zawle i Ty to mowisz zyjac ''cale zycie z patologii". Chyba pora przyznac
                                                    > sie szczerze: z patologii nie da sie wyjsc. MOzna tylko jedna zamienic na inna,
                                                    > bo ta druga pasuje nam do aktualnego samopoczucia i przyjmowanej narracji.

                                                    Dokładnie się tak śmieję:)) Tyle że na patologię z dzieciństwa zamieniłam na zawodowe pomaganie ludziom. No niby to samo, a jednak nie. Znam temat, znam mechanizmy, wiem skąd czerpać siłę i jak z tego wyjść. A ty wyszłaś ze swojej? Czy nadal lubisz się trochę "pobić", dostarczyć organizmowi to co znasz?
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 10:47
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ale ja się wypowiadam bo mnie wkurwiają opowieści ludzi którzy ZAPLANOWALI sobi
                                                    > e dobrego tatusia, a nie potrafili ZAPLANOWAĆ sobie dobrego męża - to o Tobie.

                                                    Ok wiec Cie wkurwiam z uwagi na to jak zyje. Ok ;-)

                                                    > Sukcesy to był plan, porażki- zakochanie. Gówno prawda. Rok temu opowiadałaś mi
                                                    > że musisz zacząć usamodzielniać swoje dziecko, bo pojawiła się perspektywa now
                                                    > ego związku.
                                                    > Chociaż w zasadzie masz rację..wystarczyłoby dzieciaka zostawić z tatusiem i pr
                                                    > oblem dawania dupy za posiadanie ojca odchodzi do lamusa.

                                                    Nie bardzo widze zwiazek z tematem? Moje stanowisko w sprawie dzieci jest zawsze takie samo: dziecko nie decyduje o zyciu rodzicow, dziecko musi sie podporzadkowac. O tym co by bylo gdyby trudno mi dyskutowac ani brac odpowiedzialnosc za wlasne przemyslenia niewcielone w zycie, z ktorych z upartoscia wariata probujesz mnie rozliczac. Nie rozumiesz, ze za rzeczy niezrobione (za tzw gdybanie) sie nie odpowiada w zadnym systemie spolecznym?

                                                    > 'Ratowanie dzieci' to jest zwykly bullshit jakim sobie samotne matki uspraw
                                                    > > iedliwiaja wlasne egoistyczne wybory tj dotyczace ich samych, nikogo wiec
                                                    > ej. Al
                                                    > > e najlepsze jest to, ze takiego bullshitu potrzebuja.
                                                    >
                                                    > Kłamstwo? A za chwilę piszesz że matka powinna się rozwieść z ojcem, który zafu
                                                    > ndował Ci piekło na ziemi? A za jeszcze jedną chwilę że wybrałabyś mieszkanie z
                                                    > najgorszym facetem niż wyprowadzkę do matki? Chyba nie masz kurwa sprecyzowane
                                                    > go zdania na ten temat.

                                                    Po kolei. 'Bullshit' to nie 'klamstwo'. Az z ciekawosci skad Ci sie to tlumaczenie wzielo wrzucilam w google translate, ktore wyrzuca 'glupie gadanie', 'bzdury' i to jest dobre tlumaczenie, inaczej 'pierdy', 'blablabla' i podobne 'zamydlanie oczu'.
                                                    Odnosnie matki, oj nie nie, ja nie twierdze, ze moja matka powinna sie rozwiesc, ja pisalam, ze ja chcialam zeby moi rodzice sie rozwiedli i nie widze braku spojnosci z komentarzem, ze powrot do mamusi jest gorszy, ktory napisalam nieco humorystycznie. Moj ojciec nie spowodowal mi 'piekla na ziemi', mial konflikty z matka, ktore oczywiscie widzialam ale nie obarczam go za to calkowita odpowiedzialnoscia tylko dokladnie w 50%. Dzieki pobytowi na forum i zapisom glownie Urqu (ktorego za to cenie) zrozumialam co stalo za jego zachowaniem. Do mnie mial stosunek dosc obojetny.

                                                    > Dokładnie się tak śmieję:)) Tyle że na patologię z dzieciństwa zamieniłam na za
                                                    > wodowe pomaganie ludziom. No niby to samo, a jednak nie. Znam temat, znam mecha
                                                    > nizmy, wiem skąd czerpać siłę i jak z tego wyjść.

                                                    Ladnie to brzmi ale nie to mialam na mysli.

                                                    A ty wyszłaś ze swojej? Czy n
                                                    > adal lubisz się trochę "pobić", dostarczyć organizmowi to co znasz?

                                                    Moj ojciec mnie nie bil jesli to sugerujesz (plaskaczy za pyskowanie kiedy juz bylam dorosla nie zaliczam do przemocy wobec dziecka). U mnie w domu nie ma zadnej przemocy, nawet nie ma podnoszenia glosu. To Twoje insynuacje.

                                                    A wracajac do tematu dzieci podczas rozstania rodzicow. Mysle, ze z Mabelle nadajecie zbyt duza wage temu elementowi, elementowi ktory sie sprzedaje, ot co, kiedy tak naprawde kazdy sie kieruje wlasnym interesem. Tak tez jest u mnie i bedzie niezaleznie czy sie bede rozstawac, czy nie bede, czy sie bede wiazac z kims innym czy nie bede. Nigdy tego nie ukrywalam, mowie o tym wprost wiec nie bardzo jest mnie za co zlapac. Mozesz najwyzej podsumowac, ze wkurwiaja Cie tacy ludzie i tyle. Dla mnie ok.
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 11:02
                                                    hello-kitty2 napisała: > Ok wiec Cie wkurwiam z uwagi na to jak zyje. Ok ;-)

                                                    Nie doczytałaś...

                                                    > Nie bardzo widze zwiazek z tematem? Moje stanowisko w sprawie dzieci jest zawsz
                                                    > e takie samo: dziecko nie decyduje o zyciu rodzicow, dziecko musi sie podporzad
                                                    > kowac. O tym co by bylo gdyby trudno mi dyskutowac ani brac odpowiedzialnosc za
                                                    > wlasne przemyslenia niewcielone w zycie, z ktorych z upartoscia wariata probuj
                                                    > esz mnie rozliczac. Nie rozumiesz, ze za rzeczy niezrobione (za tzw gdybanie) s
                                                    > ie nie odpowiada w zadnym systemie spolecznym?

                                                    "Ale o soooo chodzi?"- Zawsze pod ręką jak widzę.

                                                    Moj ojciec nie spowodowal mi 'piekla na ziemi', mial konflikty
                                                    > z matka, ktore oczywiscie widzialam ale nie obarczam go za to calkowita odpowie
                                                    > dzialnoscia tylko dokladnie w 50%. Dzieki pobytowi na forum i zapisom glownie U
                                                    > rqu (ktorego za to cenie) zrozumialam co stalo za jego zachowaniem. Do mnie mia
                                                    > l stosunek dosc obojetny.

                                                    Ok, przywiązywanie matki do krzesła i okładanie gumą to obojętne całkiem dla dziecka. Chyba dla chorego na łeb lub dramatycznie odciętego od własnych emocji. No chyba że to też był taki "żarcik".

                                                    > Po kolei. 'Bullshit' to nie 'klamstwo'. Az z ciekawosci skad Ci sie to tlumacze
                                                    > nie wzielo wrzucilam w google translate, ktore wyrzuca 'glupie gadanie', 'bzdur
                                                    > y' i to jest dobre tlumaczenie, inaczej 'pierdy', 'blablabla' i podobne 'zamydl
                                                    > anie oczu'.

                                                    No ...kłamstwem uważam jest twoja dbałość o dobre relacje taty z synem. Z tego co mi pisałaś powinnaś się bardziej troszczyć o swoje relacje z synem i nie wykorzystywać tego że jesteś jego matką. Bo gdybyś ją nie była, to już w tym domu dawno by Cię nie było. Bo nie z ciekawości pytasz ninka czy jej chłop mówi żeby się wyprowadziła. Sama kłamiesz. I siebie tłumaczysz. Projektujesz swoje błędy na innych i je w innych potępiasz.

                                                    >ja pisalam, ze ja chcialam zeby moi rodzice sie rozwiedli

                                                    No ale po co? Przecież w ogóle nie odczuwałaś tego co jest w domu;)

                                                    > A wracajac do tematu dzieci podczas rozstania rodzicow. Mysle, ze z Mabelle nad
                                                    > ajecie zbyt duza wage temu elementowi, elementowi ktory sie sprzedaje, ot co, k
                                                    > iedy tak naprawde kazdy sie kieruje wlasnym interesem. Tak tez jest u mnie i be
                                                    > dzie niezaleznie czy sie bede rozstawac, czy nie bede, czy sie bede wiazac z ki
                                                    > ms innym czy nie bede.

                                                    Inni mogą jednak myśleć inaczej niż jest u Ciebie. Inni mogą brać swoje dzieci pod uwagę.

                                                    Nigdy tego nie ukrywalam, mowie o tym wprost wiec nie ba
                                                    > rdzo jest mnie za co zlapac. Mozesz najwyzej podsumowac, ze wkurwiaja Cie tacy
                                                    > ludzie i tyle. Dla mnie ok.

                                                    Komentarz jest wyżej.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 11:40
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ok, przywiązywanie matki do krzesła i okładanie gumą to obojętne całkiem dla dz
                                                    > iecka. Chyba dla chorego na łeb lub dramatycznie odciętego od własnych emocji.

                                                    Oj Zawle nie dopytasz, a juz wiesz. Ja sie urodzilam 8 lat po slubie. Doniesienia o laniu mojej matki guma przez ojca to z jej pamietnikow mlodej mezatki, opowiesci, ktorymi zdecydowala sie podzielic sie ze swoja corka kiedy byla w ciazy i wchodzila w nowy etap w swoim zyciu. Mialam 32 lata ;) Po moim urodzeniu tj odkad pamietam ojciec byl calkowicie wycofany (etap przez ktory przemierza teraz Proteinowy), siedzial caly dzien w fotelu i generalnie nic nie mowil.


                                                    > No ...kłamstwem uważam jest twoja dbałość o dobre relacje taty z synem. Z tego
                                                    > co mi pisałaś powinnaś się bardziej troszczyć o swoje relacje z synem i nie wyk
                                                    > orzystywać tego że jesteś jego matką. Bo gdybyś ją nie była, to już w tym domu
                                                    > dawno by Cię nie było.

                                                    Uwazaj jak chcesz. Ja pisze jak ja uwazam. Ludzie, ktorzy mieli okazje obserwowac mnie z synem przez jakis czas (a nie np podczas godzinnej wizyty) twierdza, ze jestem dobra matka. Ja nie uwazam zebym mogla synowi zapewnic tego, co moze zapewnic mu jego ojciec. Przypominam, ze moj syn nie jest Polakiem. Wiem, ze Ci sie to w glowie nie miesci, ze mozna pielegnowac etos ojca. Byc moze wynosze to z dziecinstwa, bo dla swojego ojca bylam obojetna. Ewidentnie nie mial dla mnie zadnych uczuc. Wiec bylo dla mnie wazne by ten ojciec w zyciu syna byl i to na pierwszym miejscu. A z uwagi na to, ze ja moge umrzec w kazdej chwili to ich dobre stosunki sa dla mnie priorytetowe. Sama rozumiesz dzisiaj jestem jutro mnie nie ma.

                                                    Bo nie z ciekawości pytasz ninka czy jej chłop mówi żeby
                                                    > się wyprowadziła. Sama kłamiesz. I siebie tłumaczysz. Projektujesz swoje błędy
                                                    > na innych i je w innych potępiasz.

                                                    Przeciez ja tu pisalam wprost przed przerwa, ze mialam rozmowe, w ktorej padlo, ze moze powinnam sie wyprowadzic. I wtedy rzeczywiscie powaznie rozstanie rozwazalam. Po jednym razie, dokladnie po jednej takiej wypowiedzi. Ciekawa bylam czy jesli Ninek nie mieszka u siebie czy takie argumenty w ich klotniach padaja. Czy to jest powszechne, bo wiesz tak jak mi zarzucasz u mnie czarno-bialo wiec jesli ktos mowi cos, to moze warto to traktowac powaznie. Bo mnie akurat kumpela mowi, ze jak sie kloca to za kazdym razem takie argumenty lataja w powietrzu i to jest normalka. Wiec nie wiem na jakim klamstwie mnie lapiesz. I tak jak pisalam Ninek jest to bolesne z uwagi na wladze aktu wlasnosci mieszkania.

                                                    Natomiast wyczuwam rosnaca Twoja degustacje z faktu, ze jak to mnie jeszcze nie wyrzucil na zbity pysk, ta klamliwa suke, przeciez ona na to nie zasluguje! ;-) Odpowiem Ci Zawle: nigdy mnie nie wyrzuci, po prostu nie jest takim czlowiekiem, nie mialby sumienia. Przypominam, ze ja mieszkam na obczyznie. Jesli kiedys sie wyprowadze, to zrobie to z wlasnej woli, a syna NIGDY mu nie zabiore chyba, ze taka bedzie jego wola. Jego zdanie w sprawie naszego dziecka jest i bedzie ZAWSZE najwazniejsze, bo to jest jego ojciec, a ja sie dostosuje. Wkurwia Cie to nie? Bo nie po Twojemu, nie ;-)
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 11:57
                                                    hello-kitty2 napisała: > Oj Zawle nie dopytasz, a juz wiesz. Ja sie urodzilam 8 lat po slubie. Doniesien
                                                    > ia o laniu mojej matki guma przez ojca to z jej pamietnikow mlodej mezatki, opo
                                                    > wiesci, ktorymi zdecydowala sie podzielic sie ze swoja corka kiedy byla w ciazy
                                                    > i wchodzila w nowy etap w swoim zyciu. Mialam 32 lata ;) Po moim urodzeniu tj
                                                    > odkad pamietam ojciec byl calkowicie wycofany (etap przez ktory przemierza tera
                                                    > z Proteinowy), siedzial caly dzien w fotelu i generalnie nic nie mowil.

                                                    Ok, razem z wyborem pomiędzy najgorszym facetem a matką, taki pojawił mi się obraz. Skoro to tylko opowieści, to skąd Twoje marzenia o rozwodzie rodziców? Jej kochanek miał większą chatę? Bo chyba nie z tej obojętności do ...no właśnie...czyżby Ci TYLKO wycofanie ojca aż tak przeszkadzało?

                                                    Ludzie, ktorzy mieli okazje obserwow
                                                    > ac mnie z synem przez jakis czas (a nie np podczas godzinnej wizyty) twierdza,
                                                    > ze jestem dobra matka.

                                                    Nie widziałyśmy się w ogóle. Wiedzę czerpię z tego co pisałaś na privie i forum. Przecież masz fotograficzną pamięć- chyba pamiętasz? I nigdy mi nie przyszłoby do głowy oceniać czy jesteś dobrą czy złą matką.


                                                    Wiem, ze Ci
                                                    > sie to w glowie nie miesci, ze mozna pielegnowac etos ojca. Byc moze wynosze t
                                                    > o z dziecinstwa, bo dla swojego ojca bylam obojetna. Ewidentnie nie mial dla mn
                                                    > ie zadnych uczuc. Wiec bylo dla mnie wazne by ten ojciec w zyciu syna byl i to
                                                    > na pierwszym miejscu. A z uwagi na to, ze ja moge umrzec w kazdej chwili to ich
                                                    > dobre stosunki sa dla mnie priorytetowe. Sama rozumiesz dzisiaj jestem jutro m
                                                    > nie nie ma.

                                                    Oczywiście że ojciec to mega ważna sprawa. Dla mnie też. I sądzę że dla każdej normalnej kobiety. Ale Ty poszłaś dalej...dupy chcesz dawać nawet ( chuj że nie chce brać:). Nie lubię patosu- tylko tyle;)

                                                    >Wiec nie wiem na jakim klamstwie mnie lapiesz.

                                                    Dokładnie na takich na jakich Ty łapiesz mnie. Gram po prostu twoimi kartami.

                                                    > Natomiast wyczuwam rosnaca Twoja degustacje z faktu, ze jak to mnie jeszcze nie
                                                    > wyrzucil na zbity pysk, ta klamliwa suke, przeciez ona na to nie zasluguje! ;-
                                                    > ) Odpowiem Ci Zawle: nigdy mnie nie wyrzuci, po prostu nie jest takim czlowieki
                                                    > em, nie mialby sumienia. Przypominam, ze ja mieszkam na obczyznie. Jesli kiedys
                                                    > sie wyprowadze, to zrobie to z wlasnej woli, a syna NIGDY mu nie zabiore chyba
                                                    > , ze taka bedzie jego wola. Jego zdanie w sprawie naszego dziecka jest i bedzie
                                                    > ZAWSZE najwazniejsze, bo to jest jego ojciec, a ja sie dostosuje. Wkurwia Cie
                                                    > to nie? Bo nie po Twojemu, nie ;-)

                                                    Błagam- tylko bez intencji. Więcej mówią o mnie niż o Tobie. Ja chciałabym żebyś się maga zakochała, żeby twój facet miał jakąś podstawę życiową żeby Cię do siebie zabrać, żebyś miała zajebisty seks z małym siusiakiem ( tak jak lubisz) i żebyście razem sobie mykali na siłkę. Dobra- starczy, nie masz kurwa przecież urodzin, nie?:))
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 11:59
                                                    Intencje które mi przypisujesz więcej mówią o Tobie, niż o mnie- oczywiście.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 12:17
                                                    Szczerze mowiac to nie mam pojecia o co Ci chodzi Zawle (?). Przypisujesz mnie dziecku jakies materialistyczne poglady (chata kochanka mojej matki (?) Nagle zyczysz mi jakiegos zakochania. Przeciez to Ty tu na forum opisujesz cyklicznie swoje 2 zakochania i ze czekasz na trzecie. Jaki to ma w ogole ze mna zwiazek? Z moim dziecinstwem? Z 'ratowaniem dzieci'. Dla mnie zakochanie nie jest jakas wartoscia ani celem, do ktorego daze. Szczerze mowiac w ogole o zadnym zakochaniu nie mysle od jakis 2 lat.
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 12:49
                                                    A gdzie tam przypisuję...po prostu staram się być mega złosliwa, bo przecież w takim tonie ze sobą gadamy? Nie? Teraz odwrócę pytanie...jaki związek moje zakochania mają z ratowaniem dzieci, z twoim dzieciństwem, bo ty je tu przywołałaś? Życzę Ci tego czego sama bym chciała. A Ty czego byś sobie życzyła? To życzę Ci tego czego sama sobie życzysz. Bez złośliwości. Co do reszty historii- położę je na półce z trzema cudami- pozwolisz?
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 13:27
                                                    Ja wiem Zawle, ze najbardziej boli odrzucenie. Wiem, bo przerabialam.
                                                    Sobie nie zycze nic, bo nie mysle w ogole o przyszlosci, nie planuje nic. Zyje wylacznie dniem dzisiejszym, jakby nie bylo jutra, no moze pojutrza. Poza tym nic mi nie brakuje.
                                                  • aandzia43 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 12:02
                                                    Masz Kicia zupełnie inną niż Ninek (i większość kobiet) sytuację rodzicielsko-związkową i nie wychodzisz podczas wydawania opinii poza swój punkt siedzenia.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 12:05
                                                    A i jeszcze Zawle: ja akurat mam gdzie wrocic. Po ojcu odziedziczylam spadek. Czesc spieniezona owszem wydalam na studia i rozne przyjemnosci, do czesci nieplynnej dalam w calosci pelnomocnictwo matce, zeby ja zabezpieczyc, moze zrobic z tym co chce, nawet sprzedac.
                                                    Ona by chetnie zaklaskala uszami gdybym przywiozla wnuka zyjac sobie z alimentow zachodniaka. Mi sie to natomiast w pale nie miesci, ze moglabym cos takiego zrobic. Takze niezaleznie jakby sie z ojcem dziecka nie ukladalo, takiej opcji nie ma. I chodzi tu tez o przyszlosc syna. Nie chce zeby mieszkal w Polsce. Rozumiesz teraz jakie interesy mnie tu m.in. trzymaja.
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 06:50
                                                    hello- kitty 2 napisała
                                                    >Dzieci ratowac? A przed czym? Przed ojcem, ktorego kochaja, z ktorym sa zwiazane, ktory im poswieca czas i z ktorym nie wyobrazaja sobie nie mieszkac? (o czym wielokrotnie Ninek pisala). No nie wiem czy to taki aby dla nich ratunek. A nie mozna troche uczciwiej? Nie znosze dziada, mam go w dupie, a dzieci niech sie do mnie dostosuja? I ok, a nie dzieci mowia wrost, ze nie wyobrazaja sobie mieszkania bez ojca (co przyznam jest trudne do rozwiazania patrzac z pozycji Ninek) ale ''trzeba je ratowac" ;) W razie czego to pewnie pedofil sie przyda w kwestii skutecznego 'ratowania' przed sadem ;-)<

                                                    Kitty, nie masz racji. Pewnie patrzysz ze swojej perspektywy,gdzie Twojemu dziecku też jest dobrze z ojcem, ale między Tobą i nim panują przyjazne stosunki, wy się lubicie, rozmawiacie, śmiejecie itd.U mnie sytuacja jest inna, no pisałam już o tym nie raz - dzieci widzą ten chłód, niechęć, wzajemne złośliwostki między rodzicami przy kompletnym braku okazywania sobie uczuć między ojcem a matka,poniżanie mnie jako nie tylko żony, ale i matki. I to jest patologia, przejmowanie złych wzorców, jak nie powinna wyglądać rodzina i relacje między rodzicami, które są gorzej niż złe. .I mimo że też pisałam, jaki to dobry z niego ojciec, to owszem, pod pewnymi względami taki jest, ale do ideału mu bardzo daleko, zważywszy na to,że on również jest odpowiedzialny za rozpad.,za to jaki obraz matki i ojca utrwala się w oczach dzieci.Dlatego i Zawle i Mabelle mają rację twierdząc, że trzeba ratować dzieci z patologii. Uważam dokładnie tak samo,a Twoja sugestia, że dzieci mają się dostosować do mnie, bo sobie tak wymyśliłam, to chyba z sufitu jest wzięta.

                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 07:02
                                                    ninek04 napisała: > Kitty, nie masz racji. Pewnie patrzysz ze swojej perspektywy,gdzie Twojemu dzie
                                                    > cku też jest dobrze z ojcem, ale między Tobą i nim panują przyjazne stosunki, w
                                                    > y się lubicie, rozmawiacie, śmiejecie itd.U mnie sytuacja jest inna, no pisałam
                                                    > już o tym nie raz - dzieci widzą ten chłód, niechęć, wzajemne złośliwostki mię
                                                    > dzy rodzicami przy kompletnym braku okazywania sobie uczuć między ojcem a matka
                                                    > ,poniżanie mnie jako nie tylko żony, ale i matki. I to jest patologia, przejmow
                                                    > anie złych wzorców, jak nie powinna wyglądać rodzina i relacje między rodzicami
                                                    > , które są gorzej niż złe. .I mimo że też pisałam, jaki to dobry z niego ojciec
                                                    > , to owszem, pod pewnymi względami taki jest, ale do ideału mu bardzo daleko, z
                                                    > ważywszy na to,że on również jest odpowiedzialny za rozpad.,za to jaki obraz ma
                                                    > tki i ojca utrwala się w oczach dzieci.

                                                    Ninek...kitka patrzy nie tylko z perspektywy swojego partnera. Patrzy też z perspektywy siebie jako dziecka takiego związku. I nadal poleca- wybrałaby najgorszego faceta, byleby nie wrócić do mamusi, bo wtedy byłaby odpadem atomowym.
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 07:06
                                                    Co do dostosowania się dzieci do Ciebie- one zawsze muszą się dostosować. Czy odejdziesz, czy zostaniesz, nadal to Ty podejmujesz decyzję. Bazując na doświadczeniach osób które pochodzą z rodzin przemocowych- zobacz, Sabat, Kitka pochwalają decyzje matek o pozostaniu w takich związkach. To ważny głos, bo ma wpływ na ich dzisiejsze wybory. Decyzja zawsze należy do matki. Czasami do instytucji z zewnątrz;(
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 07:30
                                                    zawle napisała:

                                                    > Co do dostosowania się dzieci do Ciebie- one zawsze muszą się dostosować. Czy o
                                                    > dejdziesz, czy zostaniesz, nadal to Ty podejmujesz decyzję. Bazując na doświadc
                                                    > zeniach osób które pochodzą z rodzin przemocowych- zobacz, Sabat, Kitka pochwal
                                                    > ają decyzje matek o pozostaniu w takich związkach. To ważny głos, bo ma wpływ n
                                                    > a ich dzisiejsze wybory. Decyzja zawsze należy do matki. Czasami do instytucji
                                                    > z zewnątrz;(

                                                    Oh oh Zawle, nie dosyc, ze bezczelnie klamiesz to jeszcze udajesz, ze mnie znasz. A zamiast klamac albo zgadywac wystarczy CZYTAC i SLUCHAC uwaznie kto co mowi. "Osoby które pochodzą z rodzin przemocowych- zobacz, Sabat, Kitka pochwalają decyzje matek o pozostaniu w takich związkach". Ja POCHWALAM decyzje mojej matki co do pozostania w zwiazku? No chyba zartujesz! Z tysiac razy tu pisalam, ze chcialam, zeby moi rodzice sie rozwiedli. Zyczysz sobie linki do mocich wypowiedzi na temat ublaganego przeze mnie rozwodu mioich starych? Wlacz logiczne myslenie i pomysl: dlaczego moja matka mi sie tlumaczyla, ze nie rozstala sie z moim ojcem, bo nie miala do kogo wrocic gdyz jej matka juz nie zyla? No pomysl dlaczego? ;-)
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 10:07
                                                    hello-kitty2 napisała: > Oh oh Zawle, nie dosyc, ze bezczelnie klamiesz to jeszcze udajesz, ze mnie znas
                                                    > z.
                                                    na temat kłamstw, to mieliśmy już kilka dyskusji. Bo dla mnie kłamcą to jest ta co pierdoli o otwartym związku a kłamie partnera że jest u koleżanki. Tak więc odłóżmy to już na NIGDY.

                                                    A zamiast klamac albo zgadywac wystarczy CZYTAC i SLUCHAC uwaznie kto co mow
                                                    > i. "Osoby które pochodzą z rodzin przemocowych- zobacz, Sabat, Kitka pochwalają
                                                    > decyzje matek o pozostaniu w takich związkach". Ja POCHWALAM decyzje mojej mat
                                                    > ki co do pozostania w zwiazku?

                                                    No chyba tak, skoro uważasz że nigdy byś się nie wyprowadziła do matki, tylko została z najgorszym facetem. A gdybyś żyła z takim syfie to byś się z nim biła lub znalazła sposób jak matka. Piszesz coś, potem się z tego wycofujesz, mataczysz.

                                                    No chyba zartujesz! Z tysiac razy tu pisalam, ze
                                                    > chcialam, zeby moi rodzice sie rozwiedli. Zyczysz sobie linki do mocich wypowi
                                                    > edzi na temat ublaganego przeze mnie rozwodu mioich starych? Wlacz logiczne mys
                                                    > lenie i pomysl: dlaczego moja matka mi sie tlumaczyla, ze nie rozstala sie z mo
                                                    > im ojcem, bo nie miala do kogo wrocic gdyz jej matka juz nie zyla? No pomysl dl
                                                    > aczego? ;-)

                                                    Bo tłumaczyła się przed sobą samą. A że Ty tego słuchałaś, to nie mogła Ci wciskać kitu że nie miała innego wyjścia, że została dla Ciebie lub ze nie był taki zły.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 11:07
                                                    zawle napisała:

                                                    > na temat kłamstw, to mieliśmy już kilka dyskusji. Bo dla mnie kłamcą to jest t
                                                    > a co pierdoli o otwartym związku a kłamie partnera że jest u koleżanki. Tak wię
                                                    > c odłóżmy to już na NIGDY.

                                                    Wpadasz w styl Kombiego, dla ktorego jesli raz zapodasz, ze lubisz duzego kutasa, to juz nigdy nie mozesz miec racji w niczym ;-) Ja Ci mowie, ze podajesz nieprawdziwa informacje i tyle.

                                                    > No chyba tak, skoro uważasz że nigdy byś się nie wyprowadziła do matki, tylko z
                                                    > ostała z najgorszym facetem. A gdybyś żyła z takim syfie to byś się z nim biła
                                                    > lub znalazła sposób jak matka. Piszesz coś, potem się z tego wycofujesz, matacz
                                                    > ysz.

                                                    Chyba zbyt doslownie/literalnie to wszystko przyjmujesz wykrzywiajac do granicy absurdu. Moze lepiej dyskutowac z Toba o zdarzeniach, ktore mialy miejsce, a nie o gdybaniu (bys, gdybys), bo za powaznie je traktujesz.

                                                    > Bo tłumaczyła się przed sobą samą. A że Ty tego słuchałaś, to nie mogła Ci wcis
                                                    > kać kitu że nie miała innego wyjścia, że została dla Ciebie lub ze nie był taki
                                                    > zły.

                                                    Tlumaczyla sie przede mna, bo miala taka potrzebe. Akurat sie nie musiala tlumaczyc wcale, bo ja wiem dlaczego nie odeszla. Moje chcenie ich rozwodu bylo glupim, dzieciecym marzeniem, z ktorego szybko wyroslam. Dzieciom nie trzeba sie z niczego tlumaczyc, wystarczy, ze przedstawia sie im swoj punkt widzenia, szczerze i bez ideologicznego bullshitu. To z moich obserwacji. A potem jak juz sa dorosle to generalnie maja w dupie zaprzeszle wybory rodzicow, bo maja swoje zycie, ktore jest dla nich wazniejsze niz jacys tam starzy ze swoimi rozkminami. Za duza wage do tego przywiazujecie wg mnie.
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 11:16
                                                    To do każdej swojej wypowiedzi pisz co jest nieprawdą, co żarcikiem, co wymaga przymknięcia oka. I wypowiedzi innych też traktuj z taką swobodą ( nie tylko w okresie zalotów - i nie piszę tu tylko o facetach). I wtedy będzie git. Bo ja prosty człowiek jestem.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 07:43
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Kitty, nie masz racji. Pewnie patrzysz ze swojej perspektywy,gdzie Twojemu dzie
                                                    > cku też jest dobrze z ojcem, ale między Tobą i nim panują przyjazne stosunki, w
                                                    > y się lubicie, rozmawiacie, śmiejecie itd.U mnie sytuacja jest inna, no pisałam
                                                    > już o tym nie raz - dzieci widzą ten chłód, niechęć, wzajemne złośliwostki mię
                                                    > dzy rodzicami przy kompletnym braku okazywania sobie uczuć między ojcem a matka
                                                    > ,poniżanie mnie jako nie tylko żony, ale i matki. I to jest patologia, przejmow
                                                    > anie złych wzorców, jak nie powinna wyglądać rodzina i relacje między rodzicami
                                                    > , które są gorzej niż złe. .I mimo że też pisałam, jaki to dobry z niego ojciec
                                                    > , to owszem, pod pewnymi względami taki jest, ale do ideału mu bardzo daleko, z
                                                    > ważywszy na to,że on również jest odpowiedzialny za rozpad.,za to jaki obraz ma
                                                    > tki i ojca utrwala się w oczach dzieci.Dlatego i Zawle i Mabelle mają rację twi
                                                    > erdząc, że trzeba ratować dzieci z patologii. Uważam dokładnie tak samo,a Twoja
                                                    > sugestia, że dzieci mają się dostosować do mnie, bo sobie tak wymyśliłam, to c
                                                    > hyba z sufitu jest wzięta.

                                                    Ja patrze z perspektywny Twoich postow. Skad ta Twoja transformacja? Gdyz dzieci nie patrza na chlod od wczoraj tylko od paru ladnych lat, nie? Wiec lecac Zawle: zakochalas sie czy masz sie dokad wyprowadzic? Do tego jednopokojowego mieszkania z prawie nastolatkami roznych plci jak pisalas zastanawialas sie?

                                                    Dla mnie to wiesz: ratuj dzieci ratuj (szkoda ze tak pozno)! ;-) Gdyz patologia jak ja nazywasz juz sie zalagla ;) W kazdym razie bezwzglednie TRZEBA ratowac. Wszystko dla dzieci, wiadomo jestes matka, a glos matki to jak glos z jasnego nieba, matka jest najwazniejsza ;)
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 08:27
                                                    hello - kitty 2 napisała
                                                    >Ja patrze z perspektywny Twoich postow. Skad ta Twoja transformacja? Gdyz dzieci nie patrza na chlod od wczoraj tylko od paru ladnych lat, nie? Wiec lecac Zawle: zakochalas sie czy masz sie dokad wyprowadzic? Do tego jednopokojowego mieszkania z prawie nastolatkami roznych plci jak pisalas zastanawialas sie?

                                                    >Dla mnie to wiesz: ratuj dzieci ratuj (szkoda ze tak pozno)! ;-) Gdyz patologia jak ja nazywasz juz sie zalagla ;) W kazdym razie bezwzglednie TRZEBA ratowac. Wszystko dla dzieci, wiadomo jestes matka, a glos matki to jak glos z jasnego nieba, matka jest najwazniejsza ;) <

                                                    Transformacja nie jest nagła, cały czas pisałam, że sytuacja jest chora i że moim marzeniem jest wyrwanie się z niej. Ale po każdym wrzeniu te emocje na chwilę przysychały, bo się usprawiedliwiałam, a że teraz to jeszcze nie, a że to brak możliwości, a że skrzywdzę dzieci i tego typu. Ale przez cały czas tak się nie da, w końcu gnie i wkurw wewnętrzny osiąga takie apogeum, że nic nie jest w stanie już go zatrzymać,co bardzo również podbudowuje psychicznie. Jeśli się już decyzję podejmie, to mało co może skłonić do zawrocenia z tej drogi. Również i po to,by dłużej nie pielęgnować patologii, która była obecna od dawna,i którą czas przeciąć w końcu. Nie mów mi o zakochaniu, bo przecież nie po to chcę odejść, by zaczynać coś nowego, skoro wciąż powtarzam, że związki nie są dla mnie. Więc nie tędy droga.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 08:40
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Transformacja nie jest nagła, cały czas pisałam, że sytuacja jest chora i że mo
                                                    > im marzeniem jest wyrwanie się z niej. Ale po każdym wrzeniu te emocje na chwil
                                                    > ę przysychały, bo się usprawiedliwiałam, a że teraz to jeszcze nie, a że to bra
                                                    > k możliwości, a że skrzywdzę dzieci i tego typu. Ale przez cały czas tak się ni
                                                    > e da, w końcu gnie i wkurw wewnętrzny osiąga takie apogeum, że nic nie jest w s
                                                    > tanie już go zatrzymać,co bardzo również podbudowuje psychicznie. Jeśli się już
                                                    > decyzję podejmie, to mało co może skłonić do zawrocenia z tej drogi. Również i
                                                    > po to,by dłużej nie pielęgnować patologii, która była obecna od dawna,i którą
                                                    > czas przeciąć w końcu. Nie mów mi o zakochaniu, bo przecież nie po to chcę odej
                                                    > ść, by zaczynać coś nowego, skoro wciąż powtarzam, że związki nie są dla mnie.
                                                    > Więc nie tędy droga.

                                                    Powiem Ci tak: poki piszesz o sobie i o wlasnych motywacjach to Ci dopinguje. Jak wlaczane sa dzieci to juz niedowierzam, bo wiem, ze nie jestes matka z powolania. Tobie samej zycze powodzenia, probuj, rob tak, jak Ci pasuje, masz jedno zycie, a dzieci maja swoje. Patologiami bym sie nie przejmowala. Walcz o siebie i o swoje zadowolenie z zycia.
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 09:06
                                                    hello - kitty 2 napisała
                                                    >Powiem Ci tak: poki piszesz o sobie i o wlasnych motywacjach to Ci dopinguje. Jak wlaczane sa dzieci to juz niedowierzam, bo wiem, ze nie jestes matka z powolania. Tobie samej zycze powodzenia, probuj, rob tak, jak Ci pasuje, masz jedno zycie, a dzieci maja swoje.<

                                                    Bycie, czy nie bycie matką z powołania nie ma tu nic do rzeczy. Jestem matką, która popełniała i popełnia błędy, ale jednak matką i pozostanę nią już do końca, więc na dobru dzieci mi zależy. A dobrem nie jest pozostawanie w tej chorej dla wszystkich relacji.

                                                    > Patologiami bym sie nie przejmowala. <

                                                    Dziwne, że mówisz to akurat Ty,która tych patologii w dzieciństwie chyba trochę doświadczyłaś, jak pisałaś.Patologią nie da się nie przejmować, olewać ją, czy przechodzić nad nią do porządku dziennego. Bo wtedy trochę na własne życzenie stajemy się jej ofiarami, a wcale nie musi tak być.

                                                    .

                                                    --
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 09:23
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > hello - kitty 2 napisała
                                                    > >Powiem Ci tak: poki piszesz o sobie i o wlasnych motywacjach to Ci dopingu
                                                    > je. Jak wlaczane sa dzieci to juz niedowierzam, bo wiem, ze nie jestes matka z
                                                    > powolania. Tobie samej zycze powodzenia, probuj, rob tak, jak Ci pasuje, masz j
                                                    > edno zycie, a dzieci maja swoje.<
                                                    >
                                                    > Bycie, czy nie bycie matką z powołania nie ma tu nic do rzeczy. Jestem matką, k
                                                    > tóra popełniała i popełnia błędy, ale jednak matką i pozostanę nią już do końca
                                                    > , więc na dobru dzieci mi zależy. A dobrem nie jest pozostawanie w tej chorej
                                                    > dla wszystkich relacji.

                                                    A dlaczego tyle w tej narracji tego bycia matka/punktu widzenia matki? To jest jakis nowa linia rozwodowa? Ktos Ci tak podpowiedzial? Ze to sie sprzeda pod publiczke i przed sfeminizowanym sadem? Czy jak? Przedtem rozpisywalas sie, ze nie nadajesz sie na matke, dzieci najlepiej nie miec, po cholere ludzie zakladaja rodzine i tego typu any rodzinne spiewy, a teraz nagle taki zwrot o 180 stopni?

                                                    > Dziwne, że mówisz to akurat Ty,która tych patologii w dzieciństwie chyba trochę
                                                    > doświadczyłaś, jak pisałaś.Patologią nie da się nie przejmować, olewać ją, czy
                                                    > przechodzić nad nią do porządku dziennego. Bo wtedy trochę na własne życzenie
                                                    > stajemy się jej ofiarami, a wcale nie musi tak być.
                                                    >
                                                    > .

                                                    Popatrz Ty pochodzisz z niepatologicznej rodziny, tak? i co? Uchronilo Cie to przed czyms? Matka Cie nawet do domu nie chce spowrotem z wnukami. Wiec nie widze roznicy.
                                                  • aandzia43 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 11:20

                                                    > Ja patrze z perspektywny Twoich postow. Skad ta Twoja transformacja? Gdyz dziec
                                                    > i nie patrza na chlod od wczoraj tylko od paru ladnych lat, nie? Wiec lecac Zaw
                                                    > le: zakochalas sie czy masz sie dokad wyprowadzic? Do tego jednopokojowego mies
                                                    > zkania z prawie nastolatkami roznych plci jak pisalas zastanawialas sie?
                                                    >
                                                    > Dla mnie to wiesz: ratuj dzieci ratuj (szkoda ze tak pozno)! ;-) Gdyz patologia
                                                    > jak ja nazywasz juz sie zalagla ;) W kazdym razie bezwzglednie TRZEBA ratowac.
                                                    > Wszystko dla dzieci, wiadomo jestes matka, a glos matki to jak glos z jasnego
                                                    > nieba, matka jest najwazniejsza ;)
                                                    >

                                                    Bo przemoc eskaluje. Jako i inne niemiłe zjawiska w układzie związkowym. Rok, kilka lat wcześniej było do zniesienia i wydawało się że będzie jeśli nie lepiej to może spokojnie, a rzeczywistośc okazała się inna. Czas płynie, relacja między międzyludzka to układ dynamiczny, zaczynają dziać się rzeczy, które wczesniej nie miały miejsca, poza tym dojrzewamy i zaczynają docierać do nas rzeczy, których wcześniej nie dostrzegaliśmy. Myślałam ze to oczywiste.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 12:24
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Bo przemoc eskaluje. Jako i inne niemiłe zjawiska w układzie związkowym. Rok, k
                                                    > ilka lat wcześniej było do zniesienia i wydawało się że będzie jeśli nie lepiej
                                                    > to może spokojnie, a rzeczywistośc okazała się inna. Czas płynie, relacja międ
                                                    > zy międzyludzka to układ dynamiczny, zaczynają dziać się rzeczy, które wczesnie
                                                    > j nie miały miejsca, poza tym dojrzewamy i zaczynają docierać do nas rzeczy, kt
                                                    > órych wcześniej nie dostrzegaliśmy. Myślałam ze to oczywiste.

                                                    Nic w temacie przemocy nie jest dla mnie oczywiste, bo niby skad. A najbardziej nieoczywiste jest dla mnie, ze po tylu latach klepaniny na forum Ninek ujawnia dopiero teraz (okolorozwodowo?), ze zyje z przemocowcem. Naciagane to troche, sorry. Jak ten pedofil ujawniany dopiero w rozprawach rozwodowych. Ale oczywiscie moge sie mylic. Moze Ninek ukrywala z jakim potworem zyje dla dobra nie wiem tam kogo...;-)
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 12:52
                                                    hello-kitty2 napisała: A najbardziej
                                                    > nieoczywiste jest dla mnie, ze po tylu latach klepaniny na forum Ninek ujawnia
                                                    > dopiero teraz (okolorozwodowo?), ze zyje z przemocowcem. Naciagane to troche,
                                                    > sorry.

                                                    Ludziom trudno idzie przyznawanie się do takich smutnych rzeczy, ale żeby się spadkiem nie pochwalić? Ten wątek pojawił się dopiero teraz;) I twój jest nówka sztuka nieśmigana, bo ninek od dawna pomiędzy wierszami pisał o przemocy. O tym że się teraz nie rozwiedzie, bo nie będzie mogła liczyć na spokój.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 13:03
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ludziom trudno idzie przyznawanie się do takich smutnych rzeczy(...) bo ninek od dawna pomiędzy wierszami pisał o przemocy. O tym
                                                    > że się teraz nie rozwiedzie, bo nie będzie mogła liczyć na spokój.

                                                    Jasna sprawa, pewnie jej z pare lat zejdzie (z tym rozwodem) jak Aandzi, to oczywiste ;) Jedno jest pewne: dzieci trzeba ratowac jak najszybciej. ;-)))))
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 13:11
                                                    To już jej sprawa, nie Twoja. Ważne że nie skupia się na mnożeniu wymówek;)
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 13:19
                                                    zawle napisała:

                                                    > To już jej sprawa, nie Twoja. Ważne że nie skupia się na mnożeniu wymówek;)

                                                    A ja mysle, ze wazne, ze facet pojdzie na dno, a baba pojdzie gora czyli witacie Ninek w klubie. Przymkniesz teraz oko na jej liczne zdrady czy nadal bedziesz ja za nie ganiac po forum? ;-) Mysle ze nie bedziesz, bo jak nie mnozy wymowek chocby do rozwodu lata swietlne ja dzielily, to juz moze ruchac cudzych mezow na legalu, nie? ;)
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 13:28
                                                    A co to jest? Do czego Ty tutaj nawołujesz kitka? A niech się rozwodzi, niech się pieprzy z kim chce bez ukrywania. Będę ją ganiać jak według mnie będzie gadać głupoty i wesprę gdy będzie według mnie mądrze gadać. Co Ty pierdolisz kitka? Jakieś sojusze tu usiłujesz ponakręcać. Co niby ninek za pomoc od nas dostanie? W niczym nikt jej nie wesprze, sama z tym koksem jest i sama dobie poradzi. Jakie kółka adoracyjne? Ja Ci po raz tysięczny tłumaczę że ludzie nie mają obowiązku myśleć jak Ty...kto z nami, kto przeciw nam.
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 18:21
                                                    hello - kitty 2 napisała
                                                    >A ja mysle, ze wazne, ze facet pojdzie na dno, a baba pojdzie gora czyli witacie Ninek w klubie <

                                                    Mylisz się również i w tym temacie. Zależy mi na pokojowym rozstrzygnięciu sprawy i ułożenia dobrych stosunków między dziećmi i nim przede wszystkim. Nie jest moim celem pogrążenie faceta, spuszczenia go na dno, wycyckanie do cna i odcięcie od wszelkich kontaktów. To on zostanie na swoim z całym dobrodziejstwem inwentarza, również i mojego, bo mnie nie zależy, żeby zabrać co moje, już nie mówiąc o tym, co nie moje.Zależy mi na spokoju przede wszystkim, a nie na tym, by zyskać poklask, czy uznanie. Co to w ogóle za wymysł witaj w klubie, baby górą, co Ty pieprzysz za androny?
                                                  • mabelle2000 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 13:20
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Jasna sprawa, pewnie jej z pare lat zejdzie (z tym rozwodem) jak Aandzi, to ocz
                                                    > ywiste ;) Jedno jest pewne: dzieci trzeba ratowac jak najszybciej. ;-)))))

                                                    Przed ojcem przemocowcem i przed matka, ktora nawet nie ukrywa, ze kiepsko sie czuje w roli matki.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 13:30
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Przed ojcem przemocowcem i przed matka, ktora nawet nie ukrywa, ze kiepsko sie
                                                    > czuje w roli matki.

                                                    Niech ratuje 'START', Zawle ja porozlicza z realizacji raz na jakis czas, a my przejdzmy do ciekawszych tematow dnia czyli do ruchania i facetow ;-)
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 18:25
                                                    hello - kitty 2 napisała
                                                    >Niech ratuje 'START', Zawle ja porozlicza z realizacji raz na jakis czas, a my przejdzmy do ciekawszych tematow dnia czyli do ruchania i facetow ;-)<

                                                    A tu się zgodzę, lepiej zostawić ciężkie tematy i skupić się na tym, co w temacie forum ;)
                                                  • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 12:55
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Nic w temacie przemocy nie jest dla mnie oczywiste, bo niby skad. A najbardziej
                                                    > nieoczywiste jest dla mnie, ze po tylu latach klepaniny na forum Ninek ujawnia
                                                    > dopiero teraz (okolorozwodowo?), ze zyje z przemocowcem. Naciagane to troche,
                                                    > sorry.

                                                    Nie jest naciągane. Znam te mechanizmy jedynie od strony relacji gdy kobieta jest w związku z przemocowcem (lub alkoholikiem, narkomanem itp.). Dopóki kobieta chce z kimś być działa szereg mechanizmów łagodzących - nadzieja, że coś się w relacji zmieni, wzmacniana przez okresy kiedy przemoc (lub zdrady, ciągi alkoholowe czy narkotyczne i cała masa innych nieprzyjemnych rzeczy) nie mają miejsca. Do tego chcąc chronić relację i zachować lojalność wobec partnera kobiety nie mówią, wręcz maskują problem, podkreślają na zewnątrz pozytywne cechy partnera, tworzą wizerunek dobrej relacji. Mechanizm dotyczy też wewnętrznej cenzury, usprawiedliwiania zachowań partnera, a nawet przypisywania sobie winy za te zachowania.
                                                    Dopiero na etapie kiedy w kobiecie budzi się instynkt samozachowawczy (czasem kiedy partner przekracza jakąś granicę, coś eskaluje), albo kiedy uświadamiają sobie jakie szkody ponoszą i jak zmieniło się ich życie, jak bardzo źle funkcjonują - zaczynają patrzeć bardziej realnie na siebie i na związek.
                                                    Wtedy zaczynają mówić - i niewiele osób im wierzy. Jedna z moich znajomych ma męża alkoholika. Kiedy pękła i mi o tym powiedziała - było mi trudno w to uwierzyć, znam ich oboje. Przeszedł odwyk, są na terapii, ukrywała to latami. Kolejna znajoma rozwodzi się z mężem, ma dość bycia poniżaną, bitą, olewaną - byli idealna parą, on był jednym z najbardziej zaangażowanych ojców i mężczyzn jakich znałam. Znów pozór, który tworzyła ona.

                                                    >Jak ten pedofil ujawniany dopiero w rozprawach rozwodowych.

                                                    Z pedofilami jest tak samo. Kobiety wiedzą, ale wypierają, ukrywają, nie dopuszczają do siebie. Dopiero jeśli postanowią się rozstać (bo na przykład oświeci je że powinny chronić dzieci, bo dzieje im się krzywda) - ujawniają.

                                                    Przemoc, alkoholizm, pedofilia, narkomania, seryjne zdrady wiążące się z poniżaniem partnera, przemoc seksualna i w każdej innej formie dzieją się przy braku zgody drugiej strony, wiążą się z jej cierpieniem. Ale dopóki ktoś chce pozostać w związku z osobą, która takie rzeczy robi - ukrywa je. Mechanizmów wyparcia, racjonalizacji, przeniesienia mamy na takie okazje do wybory do koloru.

                                                    Ale oczywisc
                                                    > ie moge sie mylic. Moze Ninek ukrywala z jakim potworem zyje dla dobra nie wiem
                                                    > tam kogo...;-)

                                                    Dla dobra relacji, którą chciała utrzymywać.

                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 13:00
                                                    Przyznanie przed samym sobą gdzie się jest to krok milowy, bo potem musisz coś z tym zrobić lub w pełni świadomie podjąć decyzję że nic nie robisz. To jak spojrzenia na to w czym się jest chłodnym, zewnętrznym okiem. U mnie fluoksetyna ustawiła mnie w roli obserwatora, oczywiście pomijając tysiące innych elementów.
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 13:09
                                                    twojabogini napisała: seryjne zdrady wiążące się z poniża
                                                    > niem partnera

                                                    A jaka zdrada nie poniża partnera? Opowiedz mi o takiej sytuacji....
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 13:12
                                                    twojabogini napisała:

                                                    > Ale oczywisc
                                                    > > ie moge sie mylic. Moze Ninek ukrywala z jakim potworem zyje dla dobra ni
                                                    > e wiem
                                                    > > tam kogo...;-)
                                                    >
                                                    > Dla dobra relacji, którą chciała utrzymywać.
                                                    >

                                                    Ninek chciala utrzymac dobra relacje z mezem? Mnie sie wydawalo, ze go zwyczajnie nienawidzi, a nie rozstawala sie z nim, bo dzieci nie wyobrazaly sobie zycia bez taty w domu, a ona z kolei nie wyobrazala sobie, ze ludzie ja posadza, ze jest wyrodna matka. A tu sie okazalo, ze jest standardowa ofiara przemocy. A ci kochankowie to pewnie tylko takie odreagowanie na przemoc. Ale teraz ma wsparcie w kolku pomocowym. Uratowana, yuppi! ;-)
                                                  • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 13:47
                                                    Dobro relacji to nie to samo co dobra relacja. Wartością w takiej perspektywie jest samo trwanie relacji - z pedofilem, z alkoholikiem, narkomanem, przemocowcem, czy kimś kto zwyczajnie cię nie szanuje.

                                                    Motywacje do podtrzymywania relacji są bardzo różne - na przykład wygoda (może i maca córkę po nocach, ale bez niego się nie utrzymam z dziećmi), brak perspektyw (kobieta nie ma swojego majątku i nie bardzo ma gdzie odejść, do domu rodziców nie chce/nie może wrócić), wiara (trwałość związku jest najważniejsza), wstyd (tyle lat ukrywałam takie rzeczy, ludzie będą mną gardzić, jak opowiem co się działo i na co się ZGADZAŁAM).

                                                    Preteksty do podtrzymywania relacji to osobna sprawa: naczelny z nich - on jest dobrym ojcem (jak może być dobrym ojcem ktoś, kto poniża przy dzieciach ich matkę?), on mnie potrzebuje, dzieci bez niego sobie nie poradzą.

                                                    Matki chcąc utrzymać relację z ojcem swoich dzieci potrafią wmówić dzieciom i sobie wiele rzeczy. Na przykład to, ze przemocowiec albo nawet pedofil jest dobrym ojcem. Znam wiele osób, które uporały się z przemocą i różnymi zachowaniami ojca, ale wciąż borykają się z rozwikłaniem manipulacji ze strony matki, albo wręcz stoją po jej stronie (ona biedna bezbronna).

                                                    Dwoje ludzi tkwiących w patologicznym związku w którym są dzieci - to dwoje ludzi krzywdzących swoje dzieci. Rzecz w tym, że kobietom to się upieka. Gdy tkwią w takim związku - są ofiarami. Gdy odchodzą z takiego związku (i dobrze) rozliczają przeszłość na swoją korzyść (on był zły, ja nie wiedziałam, nie sądziłam, że to przeżywaliście, co ja mogłam zrobić...).

                                                    Moja matka pozostawała w bardzo pokręconej relacji z moim ojcem. Mój ojciec był kiepskim ojcem - zazwyczaj się w ogóle dziećmi nie interesował. Miał swoje wzloty kiedy raczył zwrócić na nas uwagę - i wtedy okazywał się fajnym człowiekiem. Ale źle traktował moja matkę (na przemian z noszeniem ją na rekach). Nie, nie bił jej, ani nie wyzywał. Po prostu ją olewał, prowadził swoje życie, zostawiając na jej głowie dom, dzieci, czasem także bezpieczeństwo finansowe. Zdradzał, robił kolejne dzieci w innych związkach, a potem wracał. Na pozycję króla, osoby wokół której kręci się świat, od której nic nie trzeba wymagać.

                                                    Zgadnij z jakiego powodu moja mama wciąż do niego wracała? Dla dobra dzieci. Przy tym miała gdzieś, że akurat ja wolałam, kiedy z nim nie była. Za to siostra go uwielbiała (chociaż jak rozmawiałam z nią jako z dorosłą osoba - to to jej uwielbienie tęsknotę za ojcem też generowała mama, kiedy ojciec zabierał moja siostrę - ja nie chciałam z nim się spotykać - to po prostu się z nią pałętał po znajomych, galeriach czy gdzie tam miał ochotę, średnio zwracając uwagę na jej potrzeby, jak kupował jej buty bardziej interesował się sprzedawczynią...).

                                                    I wiesz co było największym kurewstwem? Wmawiała nam, że nasz ojciec jest wspaniałym ojcem i bardzo nas kocha. Jako nastolatka miałam problem z tym, że nie czuję nic pozytywnego do tak wspaniałego ojca. Poza wkurwieniem, złością i niechęcią.

                                                    Przy czym oddając mu sprawiedliwość - był naprawdę fajnym człowiekiem, nieprzeciętnie inteligentnym, zdolnym, charyzmatycznym, a już na pewno atrakcyjnym i lubianym przez kobiety mężczyzną. Ojcem - do dupy. Co mi po tym, ze wszyscy go kochali lub lubili - od mojej mamy, kochanek, partnerek, po przyjaciół, znajomych i wyznawców (tak sobie nazwałam grono jego wielbicieli)? Ojciec to nie ktoś kto pojawia się raz na jakiś czas i okazuje ci zainteresowanie, a na co dzień ma gdzieś ciebie i twoje potrzeby.

                                                    Bardzo dużo kobiet, w tym być może ninek tkwi w relacjach "dla dobra dzieci". Brawo dla tych kobiet, które mają odwagę się obudzić, i uznać, ze to wcale dzieciom nie służy. jeszcze większe brawa dla tych, które sa gotowe nie manipulować dziećmi i nie zrzucać całej winy za to co sie działo w zyciu dzieci na ojca. Albo dla potrzymania dobrej atmosfery idealizować ojca, zeby dzieciom przykro nie był.











                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 14:39
                                                    Powiem Ci Boginka, ze trudne te relacje z rodzicami. Nie wiadomo co lepsze co gorsze i co samemu sprezentowac wlasnemu dziecku. Najgorsze jest, ze ludzie widza siebie przez pryzmat wlasnych rodzicow. Pamietam wstyd mojej przyjaciolki (wtedy bylysmy nastolatkami), ze ojciec przyszedl podpity i samoorzygany do domu w zabawowym nastroju i cos tam do nas gadal i to cale zamieszanie (matki + jej) zeby go gdzies upchnac najlepiej w sypialni, zebysmy go nie widzieli. Noz kurde przeciez widze, ze to on, a nie ona. I on nie kladzie na niej zadnego cienia. To sa oddzielne osoby. Inna kumpela ijca wepchnela do lazienki i zamknela drzwi od zewnatrz zeby nie wyszedl zanim nie wyjdziemy, choc on sie tylko tam cos smial do nas. Wydaje mi sie ze ludzie biora to wszystko na swoja glowe, za bardzo. Rodzice sa kims odrebnym.
                                                  • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 15:08
                                                    Na etapie bycia nastolatkiem to raczej naturalny odruch, ta identyfikacja z rodzicami. Większość dorosłych raczej nie ma już problemów z powiedzeniem - "mój stary popijał", czy tam "matka była podporządkowana i tolerowała wszystkie draństwa ojca".

                                                    Co dawać dzieciom w zakresie relacji? Ja sobie ustawiłam taką hierarchię:
                                                    1. Bezpieczeństwo - każdą relację w której ktoś robi dziecku krzywdę należy przerwać, krzywdą dla dziecka jest nie tylko bycie ofiarą różnych form przemocy ale także bycie ich świadkiem.

                                                    To nie oznacza, że para nie może się kłócić, przechodzić kryzysów, a domu ma być nieustanna harmonia. Ale liczy się ogólny klimat wzajemnego szacunku i umiejętność przyznawania się do błędów - także wobec dzieci i brania na siebie odpowiedzialności za swoje zachowania, także paskudne: "wkurzyłem się", a nie "wkurzyła mnie wasza matka".

                                                    2. Otwartość - nazywanie rzeczy po imieniu: ostatnio nie umiemy się z tatą porozumieć, ale się staramy, jestem smutna bo się pokłóciliśmy, jestem zły bo nie zgadzam się z mamą zamiast udawania, że wszystko jest dobrze.

                                                    3. Rozdzielenie relacji z dziećmi od relacji rodziców - co oznacza m.in nie manipulowanie dziećmi, nie wmawianie im, że cudowny rodzic jest fatalny i odwrotnie...nie wciąganie dzieci w konflikty dorosłych, nie używanie dzieci do komunikacji między dorosłymi, nie pytanie dzieci, co sądzą o tacie, mamie, kłotni, wyprowadzce, rozwodzie...
                                                    Jeśli rodzice postanawiają się rozwieść i są tego pewni - to wtedy jest czas na rozmowę i wysłuchanie opinii dzieci - o tym co dalej, jak się czuja, z kim chcą mieszkać.

                                                    4. Bycie z dziećmi.


                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 18:13
                                                    hello - kitty 2 napisała
                                                    >Ninek chciala utrzymac dobra relacje z mezem? Mnie sie wydawalo, ze go zwyczajnie nienawidzi, a nie rozstawala sie z nim, bo dzieci nie wyobrazaly sobie zycia bez taty w domu, a ona z kolei nie wyobrazala sobie, ze ludzie ja posadza, ze jest wyrodna matka. A tu sie okazalo, ze jest standardowa ofiara przemocy. A ci kochankowie to pewnie tylko takie odreagowanie na przemoc. Ale teraz ma wsparcie w kolku pomocowym. Uratowana, yuppi! ;-)<

                                                    Możesz się śmiać i zrywać boki, mi to nie przeszkadza. Nie po to piszę, by oczekiwać wsparcia i pogłaskania po główce, ale skoro piszę to w pewnym stopniu jest mi to widocznie potrzebne, niezależnie od Twoich drwin. Na opinii innych mi nie zależy, przecież to nie te czasy, że rozwód wiąże się ze wstydem. Przeciwnie, otworzył am się przed ludźmi, z którymi łączyły mnie jak dotąd umiarkowanie letnie relacje i spotkałam się nie z potępieniem, ale właśnie ze wsparciem i zrozumieniem, pomimo tego, że w gruncie rzeczy hołdują dość tradycyjnym zasadom, a jednak potrafili zrozumieć, w czym tkwię.
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 18:03
                                                    hello -kitty2 napisała
                                                    >A najbardziej nieoczywiste jest dla mnie, ze po tylu latach klepaniny na forum Ninek ujawnia dopiero teraz (okolorozwodowo?), ze zyje z przemocowcem. Naciagane to troche, sorry. Jak ten pedofil <

                                                    Na tym forum jestem niecałe dwa lata, więc do tych lat klepaniny jeszcze mi trochę brakuje. Weszłam tu przypadkowo,, poczytałam, spodobało mi się i zostałam. Jestem osobą zamkniętą w sobie i introwertyczną do n tej potęgi, więc wszelkie otworzenie się, wywalenie bebechów przychodzi mi nie bez trudu i potrzebuję czasu, by to zrobić.Te wszystkie kłębiace się we mnie myśli co do mojej sytuacji życiowej dojrzewały, w końcu doszłam do takiego momentu, że dłużej nie ma na co czekać,bo stracę siebie i doszłam do takiego poziomu zdeterminowania, że jeśli nie teraz, to już nigdy. Ty sama mówiłaś, że empatia i odczytywanie emocji niezbyt dużo dla Ciebie znaczą, więc pewnie nie zwróciłas uwagi, co można było odczytać z moich wpisów, może nie wprost, bo wprost faktycznie nie pisałam, ale jednak trochę o mojej sytuacji i o życiu z toksykiem pisałam, na pewno nie dopiero w tym wątku.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 18:39
                                                    Ty sama mówiłaś, że empatia i odczytywanie emocji niez
                                                    > byt dużo dla Ciebie znaczą, więc pewnie nie zwróciłas uwagi, co można było odcz
                                                    > ytać z moich wpisów, może nie wprost, bo wprost faktycznie nie pisałam, ale jed
                                                    > nak trochę o mojej sytuacji i o życiu z toksykiem pisałam, na pewno nie dopiero
                                                    > w tym wątku.

                                                    Toksyk to nie to samo, co przemocowiec.

                                                    Jeśli chodzi o odczytywanie emocji i wpisów, to według mnie nie ma tu nikogo, kto mógłby robić to lepiej i trafniej niż Kicia.

                                                    Ja mam czasem wrażenie, że to, co piszesz, zależy od tego, z której strony i przez kogo czujesz się atakowana, co wydaje Ci się, że zarzucają Ci inni i z czego myślisz, że musisz się im tłumaczyć. Podnosisz gardę z pięciu stron naraz, chociaż masz tylko dwie ręce. Może stąd bierze się niespójność?
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 19:08
                                                    Dla mnie to toksyk i przemocowiec w jednym.
                                                    Co do niespójności - owszem, zdaję sobie sprawę, że jestem tak odbierana, bo zaczęło się od zdrady, a kończy na życiu z przemocowcem, jak widać. No ale przynajmniej staram się pokazać różne rodzaje emocji, które mną targają i które nie wiem sama do czego mnie doprowadzą.Bo taka jestem i taka też trochę się czuję - trochę niespójna, niedopasowana, chwiejna, nieufna,izolująca się , no pomyslalby kto, że w dupie mi się przewraca,co nie jest prawdą. Sądzę, że i tak odsłoniłam się dość otwarcie,choć przecież niemożliwe jest chyba napisać wszystko, co by się chciało - może przyjdzie na to czas, gdy wreszcie zdołam wyjść na prostą, wtedy, sądzę że wiele spraw, przemyśleń ukrywanych w głębi siebie zdoła ujrzeć światło dzienne. Bo teraz to jednak trochę asekuracyjnie wolę podchodzić do różnych spraw, żeby się całkiem nie pogrążyć.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 19:16
                                                    Nie wiem Ninek. Ja Ci wbrew pozorom dobrze zycze, tak jak Sabatowi. Tobie, a dzieci to tylko zstepni. Pamietaj tez, co pisal o dazeniu kobiet do rozwodow Morrison. Warto rozwazyc jego obserwacje. Ewentualnie poczytac o zyciu po rozwodzie i samotnym macierzynstwie zeby byc tez przygotowanym na ta ciemniejsza strone wolnosci. O jej koszcie po prostu. Mysl o sobie i powodzenia.
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 19:32
                                                    Nie no, dzieci to jednak nie zstępni, jak to okreslasz. Bo gdybym myślała w ten sposób, to koniec pieśni, niech się ojciec martwi o nie, ja wybywam, bo się nie odnajduję w roli matki i muszę zadbać o siebie. Tylko o siebie. To jednak nie moja narracja i nie na tym mi zależy, z pewnością nie. Kocham swoje dzieci i zawsze będę po ich stronie, niezależnie od wszystkich okoliczności. Jeśli chodzi o ciemniejsze strony samotnego macierzyństwa, to co masz na myśli? - pogorszenie warunków materialnych, bytowych, zrezygnowanie z siebie na rzecz poświęcenia się dzieciom, zostanie z niczym, jak pisał Morrison? Tylko co ma być tym niczym? - brak faceta, związku, domu, czy czego jeszcze? Ale zyskiem jest spokój, harmonia, normalne w miarę życie, nie zakłócane pretensjami, wymówkami, groźbami i poniżeniami. I to jest dla mnie gra warta świeczki, a nie wszystko inne.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 20:43
                                                    Nie zrozumialas mnie Ninek. Ja zycze Tobie dobrze, z Toba rozmawiam, Twoja historie znam, dzieci to nie Ty, nic o nich nie wiem i trudno mi im cos zyczyc. Morrison nie pisal o 'pozostaniu z niczym' tylko o uwiazaniu, braku mozliwosci wyrwania sie z domu mimo wolnosci zwlaszcza, ze jak piszesz nie masz matki pod reka. Urqu z kolei pisal o sprawdzajacej sie opiece naprzemiennej. Moze warto rozwazyc? Kombinuj.
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 21:14
                                                    Z tego co pamiętam, Morisson pisał o tym, że kobiety po rozwodzie zostają dokładnie z niczym, bo nie są zauważalne na rynku damsko - męskim i że same doprowadziły do tego, niejako na własne życzenie. Tylko że mnie ten punkt widzenia jakoś tak średnio interesuje. Najpierw muszę zrobić porządek wokół siebie i swoich najbliższych, jeśli się z tymi sprawami uporam, to myślę, że nie będzie tak źle, jakby się mogło wydawać. Wtedy dopiero będę rozważać, czy jeszcze mogę czegoś oczekiwać od życia, i pewnie okaże się, że mogę, że chcę, że pragnę i że wszystko może się zdarzyć. Mimo pesymizmu staram się myśleć pozytywnie i wierzę, że może być dobrze i że będzie,bo dużo w tym momencie zależy ode mnie,a nie od nikogo innego i muszę się z pewnymi sprawami uporać sama, zamiast schować głowę w piasek i przyjąć bierną postawę, której mam już dość.
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 22:13
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Z tego co pamiętam, Morisson pisał o tym, że kobiety po rozwodzie zostają dokła
                                                    > dnie z niczym, bo nie są zauważalne na rynku damsko - męskim i że same doprowad
                                                    > ziły do tego, niejako na własne życzenie. Tylko że mnie ten punkt widzenia jako
                                                    > ś tak średnio interesuje.

                                                    Ja pamietam, ze pisal o uwiazaniu.

                                                    Wtedy dopiero będę rozważać, czy jeszcze mogę czegoś
                                                    > oczekiwać od życia, i pewnie okaże się, że mogę, że chcę, że pragnę i że wszys
                                                    > tko może się zdarzyć.

                                                    O o to to jest pozytyw! Tez mysle, ze pragniesz i sie zdarzy. W koncu skads sie ten motor do dzialania bierze ;) Kibicuje.
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 22:36
                                                    Tak, motor do działania albo ma się w sobie, albo nie ma. I powiem Ci, że wcale nie musi on się wiązać z byciem, tak na codzień, dzień po dniu z facetem, bo tylko wówczas odnajduje się sens życia i spełnienia. Myślę, że nie o to chodzi tak do końca - ważne, żeby mieć kogoś, z kim można się odnaleźć, pobyć, pożartować i umilić sobie życie, żeby nie czuć się samotnym, ale wcale nie musi to oznaczać bycia i mieszkania ze sobą razem, bez przerwy, na stałe,ciągle.Ja przynajmniej nie odczuwam takiej potrzeby, by być i mieć kogoś na stałe i na zawsze.
                                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 20:55
                                                    W jakim wieku masz dzieci ninek?
                                                  • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 21:07
                                                    O Zawle wlasnie, specjalnie z mysla o Tobie zapytalam ojca mojego syna dzisiaj czy mnie jeszcze lubi. Powiedzial, ze tak ;)
                                                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 21:15
                                                    9 i 12 lat.
                                • aandzia43 Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 11:35
                                  Z mojego doswiadczenia (i obaw) im dalej w las stałego związku ty
                                  > m bardziej to przypomina żonglerkę mnóstwem bardzo ostrych noży między dwoma żo
                                  > nglerami. Jak się żongluje w parku w wieku 20 lat - można mówić o tym że dawani
                                  > e sobie przyjemności jest priorytetem. Jak się żongluje nad kołyską, słabnącymi
                                  > rękami i przecierająć nerwowo zmęczone oczy - priorytetem staje się zmniejszan
                                  > ie ilości noży i ich ostrości.

                                  Z mojego doświadczenia wynika, że w stałym.związku z człowiekiem, któremu ufam otwieram się bardziej (na eksperymenty też). Może nie nad samą kolyską, ale tak parę metrów od niej już tak :-P
                                  Nie mam pojęcia jak zareagowałabym na wręczenie mi narzędzia i wypiecie dupska. Myślę, że pan.chętny na.takie zabawy zacząłby od mniej inwazyjnych metod w temacie. Albo po prostu od pozytywnych reakcji na moje delikatne działania i propozycje dotyczące interesujących go okolic. W każdym razie dogadalibyśmy się ;-)
                                  Nie kojarzę odruchowo upodobania do pieszczot analnych u mężczyzny z homo czy bi. Nie lubię natomiast (odstręczają mnie) przejawy uległości i potrzeba bycia poniewieranym i upokarzanym.
                                  • zawle Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 11:42
                                    Ostatnio oglądam z wnuczką filmiki na YT. Takie z MMS, zabawkami, żelkami, KN. I większość rąk które tam pokazują co w KN można znaleźć, jest męskich. Jak to? Panowie...lubicie się bawić dziewczyńskimi zabawkami?
                                  • mabelle2000 Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 12:01
                                    aandzia43 napisała:

                                    > Myślę, że pan.chętny na.takie zabawy zacząłby od mniej inwazyjnych metod w tem
                                    > acie.

                                    No pewnie, zanim polecialby po strap ona, poznalby najpierw moc moich wszedobylskich palcow ;-)
                                • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 12:30
                                  A załóżmy, że para jest (z powrotem) na etapie kiedy przyjemnośc ląduje na topie listy. Większość kobiet z przyjemnością przyjmie rytuał hołdu w którym przyjmują przyjemność i otrzymują ekstazę. Z mężczyznami jak ustaliliśmy jest problem.
                                  masz pomysł na jakąś formę rytuału który da przyjemność mężczyźnie bez konieczności rozkminiania czy okaże się wystarczająco hetero, męski itp.?

                                  A może właśnie taki hołd w którym mężczyzna może być bierny (bez strapona i ingerencji w sferę analną) mógłby otworzyć mężczyznę, odczuć akceptację partnerki dla niego i jego seksualności - bez presji na to, aby ona była "jakaś"?
                                  • mabelle2000 Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 13:56
                                    twojabogini napisała:

                                    > masz pomysł na jakąś formę rytuału który da przyjemność mężczyźnie bez konieczn
                                    > ości rozkminiania czy okaże się wystarczająco hetero, męski itp.?

                                    Dlugie i doglebne lizanie moszny.
                                    • kviatoslav Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 14:01
                                      mabelle2000 napisała:

                                      > twojabogini napisała:
                                      >
                                      > > masz pomysł na jakąś formę rytuału który da przyjemność mężczyźnie bez ko
                                      > nieczn
                                      > > ości rozkminiania czy okaże się wystarczająco hetero, męski itp.?
                                      >
                                      > Dlugie i doglebne lizanie moszny.

                                      Oczywiście lizanie żołędzi jest ważniejsze, ale panie tak zaniedbują mosznę i jajeczka na rzecz oczywistej żołędzi, także trzonu człona, że - siłą relacji rzadkości - pieszczotliwa wizyta u moszny... Ale jakbyście zaczęły pieścić mosznę z zaniedbaniem żołędzi to relacje rzadkości bardzo szybko by się odwróciły.
                                    • aandzia43 Re: hołd dla mężczyzny 27.07.16, 14:35
                                      mabelle2000 napisała:

                                      > twojabogini napisała:
                                      >
                                      > > masz pomysł na jakąś formę rytuału który da przyjemność mężczyźnie bez ko
                                      > nieczn
                                      > > ości rozkminiania czy okaże się wystarczająco hetero, męski itp.?
                                      >
                                      > Dlugie i doglebne lizanie moszny.

                                      Ajaj! Milusie :-) Tylko na tyle milusie dla mnie, że już sama nie wiem: hołd to dla mężczyzny czy czysta frajda dla mnie? :-P
                      • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 23:21
                        Myślę, że spróbował, skoro twierdzi, że kończy się to utratą erekcji. I to jest okej - jest wiele rzeczy, które dla mnie również kończą się utratą erekcji. Myślę, że błąd tkwi w generalizowaniu. Bo jeśli coś nie jest fajne dla mnie, nie neguję, że dla innych może być źródłem przyjemności.
          • zawle Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 10:11
            Podobnie można mówić o kobietach które nie lubią ...czy Ci wymuszający mężczyźni nie przełamują ich blokad? Ja nigdy nie chciałabym żyć w świecie Bogini.
            • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 15:15
              Żyję w tym samym świecie co ty. Jestem absolutnie przeciwna jakimkolwiek wymuszeniom. Zaufanie w bliskiej relacji w której pozwalasz sobie na eksperyment, otwarcie się na nowe doznania w atmosferze bezpieczeństwa, to zupełnie co innego, niż Wymuszona "zgoda".

              Przełamanie blokady z zdjęcie blokady to dwie różne rzeczy. Pierwsza odbywa się wbrew woli osoby której dotyczy, druga za zgodą osoby, w zaufaniu i uważności na każdy sygnał - także ten, że czas przerwać, wycofać się, odpuścić.

      • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 26.07.16, 15:29
        Jestem neotantryczką, wierzę i doświadczam tego, że jest jedna seksualność. Co nie oznacza, że u różnych osób nie manifestuje się ona w odmiennych formach. Wpływa na to m.in. kultura, przekonania jednostki, jej stan fizyczny, dobrostan psychiczny (lub jego brak), nawyki ukształtowane podczas doświadczeń, i wiele innych rzeczy. Niemniej jednak każda osoba jest zdolna do doświadczania przyjemności i ekstazy i zarówno dla mężczyzn jak i kobiet wiedzie do tego wiele dróg. Kulturowo nabywamy określone formy (np. stosunek jako clue programu seksualnego), co niekoniecznie jest zgodne z potrzebami konkretnych jednostek. Np. wiele kobiet nie przeżywa orgazmów na skutek stosunków, a wielu mężczyzn potrzebuje zmiennych bodźców i ma problemy z realizacją seksualną w ramach stałego związku. Rozwój seksualny obejmuje poszukiwania własnych dróg. Oraz zdejmowanie blokad i przekonań powstałych w procesie przystosowywania jednostek do "normy".

        Rytuały tantryczne powstawały na podstawie obserwacji i doświadczeń przez setki, a w zasadzie tysiące lat.
        Moje doświadczenie, jak również doświadczenia innych kobiet wskazują jednak na to, że współcześni mężczyźni nie są gotowi na przyjęcie rytuału, w którym pozostają stroną wyłącznie przyjmującą przyjemność. Nie musi on obejmować sfery analnej, choć pełny rytuał ją obejmuje.
        Co do wolenia "konkretu" - potrzeby seksualne się różnią - np. rano wolę konkret, wieczorem radość sprawi mi rytuał. Z mojego doświadczenia (oraz doświadczenia innych osób) wiem, że jeśli mężczyzna otworzy się na bierne doświadczanie przyjemności to zazwyczaj wchodzi to w zakres różnych potrzeb, które chętnie realizuje - co nie znaczy, że za każdym razem.

        Równocześnie to, że wielu mężczyzn zdecydowanie nie czuje klimatu takiego hołdu - zastanawiam się nad tym jaka forma mogłaby być właściwa. I wcale nie uważam, że mężczyźni lub kobiety coś "muszą". Raczej się zastanawiam nad formą właściwą i adekwatną dla współczesnych mężczyzn.
        • dorry Re: hołd dla mężczyzny 17.08.16, 01:21
          Z moich doświadczeń wynika, że mężczyźni bardzo lubią być stroną bierną - miałam np kochanka, który szybko, szybko coś tam tyłkiem powywijał, a potem, hyc, przewracał się na plecy i zarządzał: na jeźdźca, a teraz lodzika, szybciej, wolniej :D :D
          No, długo tym kochankiem nie pobył, to fakt.
    • twojabogini Ej no chłopaki i ej no dziewczyny! 27.07.16, 12:20
      Sporo udało się nam ustalić w temacie męskich zahamowań i ich przyczyn. Wychodzi, że rytuał hołdu dla męskości w którym mężczyzna przyjmuje bierną rolę w odbieraniu przyjemności i otrzymania od partnerki rozkoszy (i orgazmu) jest w zasadzie niemożliwy. Nawet jeśli strefa analna będzie omijana.

      Nadal zastanawiam się jaka w takim razie forma hołdu jest możliwa? Znalazłam opis innego rodzaju rytuału (opis dotyczy kobiety). Różnica polega na tym, że celem rytuału jest przyjemność, nie rozkosz seksualna. Kobieta w tym rytuale nie musi być podniecona, ani tym bardziej nie dąży się do osiągnięcia seksualnej przyjemności.

      seksualnosc-kobiet.pl/anatomia/jak_zrobic_masaz_joni_waginy
      Gdyby jako osobę przyjmującą podstawić tu mężczyznę? Czy taka forma pozwoliłaby się mężczyźnie wstawić w rolę przyjmującego? Czy jeszcze gorsza katastrofa - no bo po co w takim razie działać, skoro jak to triss ujęła nie będzie "konkretu"?

      Macie jakieś pomysły na rytuał który pozwolił by mężczyźnie przyjąć przyjemność?
      • kviatoslav Re: Ej no chłopaki i ej no dziewczyny! 27.07.16, 13:35
        Ja miałem kiedyś - na początku wieku - takie doświadczenie, gdy partnerka wyraźnie chciała kontrolować moją przyjemność, a odbywało się to właśnie w trybie wyraźnie hołodowniczym, ale tylko z pozoru. Znaliśmy się na tyle krótko, że wiem na 100% iż karesy które mnie spotykały w trybie biernym (który szybko odrzuciłem, może po 3 minutach) nie wynikały z potrzeby hołdu dla mężczyzny, lecz z potrzeby kontroli podmiotu pieszczącego i niby hołdującego. Krótko mówiąc - uprzedmiotowienie mężczyzny. Gooopi tego nie zauważy a będzie się cieszyć z "hołdu"
        • kviatoslav Re: Ej no chłopaki i ej no dziewczyny! 27.07.16, 13:50
          Ps. Jak śpiewał piosenkarz - If you love somebody, set them free

          W mojej opinii im więcej miłości tym więcej wolności w intencji szczęścia partnera lub partnerki.
          Natomiast dynamika kontrolująca, opanowująca, dominująca a nie uwalniająca partnera/kę wiąże się z need-potrzebą, a nie miłością. Wielu ludziom - nie mówimy o Tobie Bogini - potrzebowanie myli się z miłowaniem.
      • dorry Re: Ej no chłopaki i ej no dziewczyny! 17.08.16, 01:05
        Wydaje mi się, że mężczyźni dzielą się ba takich, którzy potrafią odczuwać pieszczoty na całym ciele i tych u których wrażliwy jest tylko obszar genitalny. Tego chyba nie da się przeskoczyć.
        Podejrzewam, że mojego męża mogłabym doprowadzić do orgazmu samym lizaniem uszu i pach :D
        Ja nie umiem kochać się z mężczyzną, który nie jest wrażliwy w ten sposób. Za bardzo boli mnie brak reakcji na moje pieszczoty.

        Rytuał może nieoczywisty, bo na stojąco, pod prysznicem - najlepiej zacząć od mycia głowy i powoli posuwać się w dół (z odżywką do włosów zamiast mydła - idealny poślizg), pieścić nie tylko rękami ale też piersiami, prysznicem (intensywny, sperlony strumień od spodu na mosznę i wędzidełko) i ustami.
    • bcde Re: hołd dla mężczyzny 28.07.16, 00:30
      Mi brakuje "hołdu" od partnerki i chętnie bym "hołd" przyjął i sam dał partnerce. Niestety, jest seksualną analfabetką. Mamy jakiś rytuał, który zadowala ją i mnie, ale brakuje mi jej zaangażowania, pomysłów, ciekawości.
      • zawle Re: hołd dla mężczyzny 28.07.16, 08:26
        A czytać się jej nie da nauczyć? I czy każdy musi lubić literaturę pełną zaangażowania, pomysłów i ciekawości? I na czym to polega? Przejawy zaangażowania, pomysłów i ciekawości? No bo skoro macie swoje rytuały, to chyba musiała te trzy punkty zrealizować?
      • zyg_zyg_zyg Re: hołd dla mężczyzny 28.07.16, 09:03
        Hołdu, hołdu.... Pewnie byś chciał, żeby Ci zrobiła zwykłą laskę w przedpokoju albo windzie. :-)
        • bcde Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 01:40
          Laskę robi, ale spermy się brzydzi. I jak tu żyć?
      • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 28.07.16, 20:26
        bcde napisał:

        > Mi brakuje "hołdu" od partnerki i chętnie bym "hołd" przyjął i sam dał partnerc
        > e. Niestety, jest seksualną analfabetką. Mamy jakiś rytuał, który zadowala ją i
        > mnie, ale brakuje mi jej zaangażowania, pomysłów, ciekawości.

        Kurde jak to wyszlo, ze po seksulanym odrzuceniu przez zone zwiazles sie z seksualna analfabetka? Kto jak to ale Ty? NIezrozumiale jest to dla mnie. Pisales, ze inne jej cechy tak bardzo Ci odpowiadaly, ze przymknales oko na to, ze nie czuje sie demonem seksu. Jakie to cechy? Uroda? Czulosc? Uleglosc? Co to bylo takiego waznego, dla czego poswieciles seks?
        • bcde Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 01:34
          1. To ja odrzuciłem żonę i nie chciałem seksu z nią. Nie dawało się z nią wytrzymać i normalnie żyć, a ja:
          - miałem żal albo byłem na nią wkurwiony,
          - dojrzewając do rozwodu, wiedziałem, że seks mi ten rozwód może utrudnić,
          - po jakimś czasie ona też już nic nie chciała.

          2. Moja obecna kobieta ma sporo cech żony idealnej (pomijając seks, który mógłby być lepszy, ale jest kiedy chcę). Wszystkie moje posiłki przygotowują się same, ciuchy same się piorą, suszą, prasują, składają i chowają w szufladach. Mieszkanie samo się sprząta. Zakupy same się robią i przynoszą. Jeśli czegoś zabraknie, to ona potrafi pójść do sklepu nawet 3 razy w ciągu dnia. To, co będę jadł na śniadanie i obiad - to jej zmartwienie, a nie moje. Świetnie i zdrowo gotuje. Przed snem lubi sobie czasem poczytać przepisy kulinarne. Zwykle spełnia też moje kulinarne zachcianki, a jak poproszę, to na deser piecze ciasta, racuchy, naleśniki i gofry. Pomaga mi w pracy. A do tego jest ładna.
          Co ciekawe, kiedy szukałem kobiety, to liczyła się dla mnie głównie uroda i charakter. Nie sądziłem, że w pakiecie dostanę wieloczynnościowego robota domowego, ale szybko doceniłem to, że mogę się beztrosko lenić, kiedy ona się krząta.
          Oczywiście ja też coś robię dla domu i dla niej, ale doceniam jej wkład w gospodarstwo domowe jako znacznie większy niż mój.
          • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 07:26
            No tak. Uzupelniajac 2: zrezygnowala dla Ciebie/zwiazku z Toba z dziecka.

            No i co teraz? Zdradzac ja byloby swinstwem ale moze jakos to sobie zracjonalizujesz.

            Swoja droga moze cos w tym jest, ze te co sie lubia pieprzyc jak mezczyzni generalnie maja w dupie gospodarstwo domowe. Nie wiem od czego to zalezy. Nie realizuja sie w sprzatnaiu, pieczeniu i prasowaniu czy jakos? Uroda to wabik wiadomo, z seksualnoscia kobiety pewnie niewiele ma wspolnego.

            Co masz zamiar zrobic? Jakie Cie nachodza mysli?
            • aandzia43 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 10:21

              >
              > Swoja droga moze cos w tym jest, ze te co sie lubia pieprzyc jak mezczyzni gen
              > ralnie maja w dupie gospodarstwo domowe. Nie wiem od czego to zalezy. Nie reali
              > zuja sie w sprzatnaiu, pieczeniu i prasowaniu czy jakos? Uroda to wabik wiadomo
              > , z seksualnoscia kobiety pewnie niewiele ma wspolnego.

              Urqu by napisał że to z powodu testostronu ;-) Może nie tyle nie lubią, co nie traktują prac domowych i opiekuńczych czynności jako myśl przewodnią życia w związku. Czasem lubią niektóre elementy prowadzenia domu, często traktują minimum w tej materii jako obowiązek (gdy pracują zawodowo mniej intensywnie od mężczyzny a dzieci są na stanie i w obejściu), ale nie spełniają się w tym wszystkim tak całą sobą. To moje osobiste obserwacje na wąskim wycinku rzeczywistości.
              Ja osobiście prowadzenie domu traktuję jak sztukę. Nigdy nie osiągnęłam w niej mistrzostwa, ale czego z przyjemnością uprawiałam. Równie często po prostu wykonywałam na tym poletku swoje obowiązki. Ostatnio sztuka upadła, a obowiązki już mnie nie dotyczą.
              • wont2 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 10:57
                aandzia43 napisała:

                > Urqu by napisał że to z powodu testostronu ;-) Może nie tyle nie lubią, co nie
                > traktują prac domowych i opiekuńczych czynności jako myśl przewodnią życia w zw
                > iązku. Czasem lubią niektóre elementy prowadzenia domu, często traktują minimum
                > w tej materii jako obowiązek (gdy pracują zawodowo mniej intensywnie od mężczy
                > zny a dzieci są na stanie i w obejściu), ale nie spełniają się w tym wszystkim
                > tak całą sobą. To moje osobiste obserwacje na wąskim wycinku rzeczywistości.
                > Ja osobiście prowadzenie domu traktuję jak sztukę. Nigdy nie osiągnęłam w niej
                > mistrzostwa, ale czego z przyjemnością uprawiałam. Równie często po prostu wy
                > konywałam na tym poletku swoje obowiązki. Ostatnio sztuka upadła, a obowiązki j
                > uż mnie nie dotyczą.
                --------
                Nienawidzę krzątania (w sensie - jak ktoś się krząta, bo ja się nigdy nie krzątam). W ostatni weekend, jak byłem u rodziców, to sobie leżałem na Rzymianina i coś jadłem. Matka się krząta i coś tam sobie sprząta. Nagle robi przerwę, zastanawia się i pyta się siebie na głos - "Co tu jeszcze można sprzątnąć?" Nie - "co trzeba sprzątnąć", tylko co można :) Jak dla mnie to jest to objaw nerwicy. Kupili sobie ostatnio robota sprzątającego za grube pieniądze - taki co jeździ sam po mieszkaniu i wciąga kurz. Naprawdę nie wiem po co, nawet z trzema psami w mieszkaniu nic nie jest się w stanie, przy mojej mamie, wystarczająco zabrudzić. Acha - ja niestety ani nerwicy ani robota nie mam... Ale, cytując klasyków, mam moją kochaną Ukrainkę! :)
                • zawle Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 14:11
                  Faceci mają inne standardy czystości. I z mojego doświadczenia wynika że na zewnątrz utrzymują większy porządek, jednak pod spodem to już kobiety królują. Co do tezy że te co lubią się seksić nie interesuje dom, nie potwierdzam. O ile prowadzenie domu nie jest plastrem.
                  • ninek04 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 17:09
                    zawle napisała
                    >Faceci mają inne standardy czystości. I z mojego doświadczenia wynika że na zewnątrz utrzymują większy porządek, jednak pod spodem to już kobiety królują. Co do tezy że te co lubią się seksić nie interesuje dom, nie potwierdzam. O ile prowadzenie domu nie jest plastrem.<

                    Niektórzy mają zawyżone, tak jak "mój" na przykład, co też bywało nie raz kością niezgody i różnic w temacie, czy taki porządek, który zrobiłam jest wystarczający, a przeważnie nie był. Bo ja nie mam hopla na punkcie prowadzenia domu, sprzątania, urządzania wnętrz, dopieszczania każdego szczególiku itp.Ma być czysto i w miarę ogarnięte, na resztę szkoda mi czasu i zaangażowania w pierdoły bez znaczenia i nie dające mi żadnej satysfakcji.
                • hello-kitty2 Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 18:53
                  wont2 napisał:

                  K
                  > upili sobie ostatnio robota sprzątającego za grube pieniądze - taki co jeździ s
                  > am po mieszkaniu i wciąga kurz. Naprawdę nie wiem po co, nawet z trzema psami w
                  > mieszkaniu nic nie jest się w stanie, przy mojej mamie, wystarczająco zabrudzi
                  > ć. Acha - ja niestety ani nerwicy ani robota nie mam... Ale, cytując klasyków,
                  > mam moją kochaną Ukrainkę! :)

                  Niech Ci sprezentuja tego robota, Ukrainka to za malo ;)
            • twojabogini Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 16:01
              hello-kitty2 napisała:

              > Swoja droga moze cos w tym jest, ze te co sie lubia pieprzyc jak mezczyzni gene
              > ralnie maja w dupie gospodarstwo domowe. Nie wiem od czego to zalezy. Nie reali
              > zuja sie w sprzatnaiu, pieczeniu i prasowaniu czy jakos? Uroda to wabik wiadomo
              > , z seksualnoscia kobiety pewnie niewiele ma wspolnego.

              Coś w tym jest. Ale nie wiem czy to kwestia kobiet, czy tego czemu się poświęca zasoby (czas, energię, uwagę). Generalnie gospodarstwo domowe mam gdzieś. Z niedowierzaniem patrzę na osoby, które nie zasną jak w zlewie leży jedna szklanka. Ale w okresie kiedy miałam małe dzieci siłą rzeczy byłam zaangażowana bardziej i standardy były wyższe - w sensie poziomu czystości podłóg, czy zapełnienia lodówki itp. To były też kresy kiedy miałam najniższe jak dotąd libido.

              Więc może pani z funkcją wielofunkcyjnego robota wywieziona poza dom na czas dłuższy w warunki w których nie przygotowuje się posiłków, a sprząta serwis mogłaby się okazać osobą z wyższym libido?
              Może wystarczy zatrudnienie pomocy domowej? Albo zejście z kanapy?
              Część kobiet tak się krząta i krząta bo ma nerwicę, część na początku związku realizuje model okazywania miłości partnerowi wyniesiony z domu. W obu przypadkach czasem dochodzi do buntu robotów...kiedy kobieta zaczyna czuć, że się wpędziła w kierat, a do związku wkłada więcej niż otrzymuje...Bardzo łatwo obwinić wtedy partnera o szowinizm, mizoginię, bez analizy na temat udziału własnego...
              • cipomir Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 18:10
                Bogini, mi się wydaje że jesteś bardzo mądrą i bardzo staranną partnerką i po prostu nie za bardzo potrzebujesz już zgłębiać TE sprawy, lecz po prostu relax and let it flow. Ale rozumiem że coś czasem popycha nas do jakiejś perfekcji, ale let it go...
                • cipomir Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 18:30
                  Jest pewna tension - so to speak - między samozadowoleniem, którego pewne osoby powinny unikać! (jakiś prostacki poziom samozadowolenia), a doskonaleniem siebie do maximum, Ty jak mi się wydaje osiągnęłaś poziom wysoki, więc relax baby...
                  • cipomir Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 18:49
                    Każdy mężczyzna na forum warty swojej wagi w soli wg wycen sprzed 500 lat chciałby żebyś pod jego dotykiem - profesorka - zakrzyknęła: A jednak myliłam się, kręci się!:)
            • bcde Re: hołd dla mężczyzny 30.07.16, 02:34
              >No tak. Uzupelniajac 2: zrezygnowala dla Ciebie/zwiazku z Toba z dziecka.

              Gdyby chciała dziecka, to byśmy je mieli.

              >No i co teraz? Zdradzac ja byloby swinstwem ale moze jakos to sobie zracjonalizujesz.

              Nie szukam okazji do zdrady, ale gdyby trafiła się dobra okazja, to nie mogę tego wykluczyć.

              >Co masz zamiar zrobic? Jakie Cie nachodza mysli?

              Mam nadzieję, że z czasem będzie choć trochę lepiej w łóżku.
          • mimfa Re: hołd dla mężczyzny 29.07.16, 14:16
            Rzeczywiście prawie ideał.
          • dorry Re: hołd dla mężczyzny 17.08.16, 01:25
            O kurde, to chyba wyrwałeś moją teściową, ona tak ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka