14.06.18, 00:31
Raczej tutaj do pan, bo beda bardziej w temacie.
Kitty kojarze, ze Ty masz zalozona spirale.
Ostatnio znalazlam ciekawostke na temat dzialan ubocznych, to miedzy innymi: depresja, nastroje depresyjne, nerwowosc, niepokoj, stany niepokoju, ataki paniki. Poza tym spadek libido, tycie, migreny, infekcje pochwy, nadmierne owlosienie. No jest tego duzo, podobnie jak przy pigulce zreszta. Podobno dzialania uboczne sa bagatelizowane, nie mowi sie o nich, kobiety czesto nie dostaja do reki ulotki, czasem zaczynaja im sie jakies przypadlosci ale nie kojarza tego ze spirala.
Tak pisze dla informacji, sama raczej nie zdecyduje sie na spirale. Z piguly zrezygnowalam wiele lat temu. Tak jedziemy na tych gumach, coraz czesciej o nich "zapominajac". Sterylizowac tez mi sie nie chce...mam nadzieje, ze juz tacy plodni nie jestesmy (ludze sie) :))

Obserwuj wątek
    • j-k W "Polsze" spirala popularna nie jest...ale... 14.06.18, 01:01
      po moich paru wizytach (zawodowych, a nie erotycznych) w Rosji
      - gdzie spirala popularna jest...
      - dotkalem tego tematu.

      z trzech rozmowczyn (i nie tylko rozmowczyn...) - zadna nie zglaszala dolegliwosci.
    • hello-kitty2 Re: spirala 14.06.18, 02:31
      Ja, Twoja Boginii, chyba zona Urqu (kiedys pisal bodajze) i Aandzia tez pisala, ze iles lat jechala na spirali.
      U mnie to juz w drugim pokoleniu (matka tez miala, oczywiscie jakas starsza wersje bez hormonu). NIe zglaszam zadnych dolegliwosci. Ze skutkow ubocznych tylko pozytywne czyli zanik miesiaczek do rozmiaru skapego plamienia (nie uzywam podpasek ani podpasek, mozna sie pieprzyc caly miesiac i plywac caly miesiac, Dzien dziecka :) ale to chyba co 8 kobieta odnotowywuje (Urgu pisal, ze zona miesiaczkuje jak sie nie myle), brak bolow miesiaczkowych (ale to chyba raczej nastepstwo porodu naturalnego).

      I teraz odnosnie Twojej plodnosci. JAk zakladalam ostatnia spirale rok temu, majac 42 lata (spirala na 5 lat), to zapytalam ginekologa czy to juz ostania? 42 + 5 = 47 lat. Odpowiedziala, ze na podstawie statystyk zaleca jeszcze jedna 47 + 5 = 52 lata. No to sama ocen ile Ci zostalo? I co Ci sie oplaca?

      Odnosnie ulotek lekow, spiral, ect. to kiedys mialam bliska kumpele pracujaca w aptece. Powiedziala mi kiedys: 'Kitty zadnych ulotek sie w ogole nie czyta, bo jak sie tego naczytasz, to nie wezmiesz do ust zadnego leku. Oni musza tam to wszystko odnotowac ale to ma sie nijak do reala.'

      Jak Ci sie nie chce sterylizowac, to niech chlop idzie. U faceta to podobniez drobny zabieg. Znam kilku ubezplodnionych i sobie chwala.

      Albo tego chipa pod skore na pol roku chyba? JA bym zalozyla spirale, bys miala juz do konca spokoj. U mnie 250 euro Mirena (do kupienia w aptece) + wizyta (platna lub nie, zaleznie od ubezpieczenia). Czyli masz 50 euro na rok. Zalozenie troche boli ale umowmy sie, to nie porod ;-) Trwa z 3 - 5 min (zalezy czy mierzy dlugosc macicy, w sumie nie wiem po co, ostatnio mi mierzyla jakims drutem, az mi sie cieplo zrobilo) + 'po' USG dopochwowe zeby sprawdzic czy dobrze sie ulozyla w macicy. RAzem cala wizyta z wywiadem moze 15-20 min. NAjlepsza jest wymiana, w czasie jednej wizyty wyjmuje stara i wklada nowa = nie ma zadnego okresu przejsciowego, jakiegos odstawiania, czekania, potrzeby stosowania dodatkowego zabezpieczenia ale to juz Cie by nie dotyczylo przypuszczam. Szczerze polecam.
      • kag73 Re: spirala 14.06.18, 16:20
        "dpowiedziala, ze na podstawie statystyk zaleca jeszcze jedna 47 + 5 = 52 lata. No to sama ocen ile Ci zostalo? I co Ci sie oplaca?"

        Ozesz, ozesz, jednak mysle, ze owszem jest sie jeszcze plodna ale mniej niz za mlodu moze? :)

        "Odnosnie ulotek lekow, spiral, ect. to kiedys mialam bliska kumpele pracujaca w aptece. Powiedziala mi kiedys: 'Kitty zadnych ulotek sie w ogole nie czyta, bo jak sie tego naczytasz, to nie wezmiesz do ust zadnego leku. Oni musza tam to wszystko odnotowac ale to ma sie nijak do reala.'

        Zgadza sie. Niemniej czasem sie zdarza jednak jakis problem i wtedy dobrze uwzglednic rowniez ten fakt. Ja jak bralam pigule miewalam problemy "gotujacych sie" nog, zwlascza wieczorami kiedy juz kladlam sie spac, ale nie wpadlam na to, ze moze to miec cos wspolnego z pigula. Az pewnego dnia wzielam do reki ulotke, przeczytalam dokladnie i bylam w domu. Dlatego zdecydowalam sie pigule odstawic i od tego momentu nie wzielam juz nic hormonalnego.

        "Jak Ci sie nie chce sterylizowac, to niech chlop idzie. U faceta to podobniez drobny zabieg. Znam kilku ubezplodnionych i sobie chwala."

        Chlopu tez sie raczej nie chce sterylizowac :)
        Zreszta nie moglabym wymagac od niego takich rzeczy. W zyciu roznie bywa, nie chcialabym, zeby byl pozbawiony mozliwosci ponownego ojcostwa.
        Chyba musze popracowac nad wlasna dyscyplina i grzecznie uzywac tych gum :)
    • zyg_zyg_zyg Re: spirala 14.06.18, 09:24
      Ja mam - przeszłam na nią z pigułek jakiś czas temu. Skutki uboczne dwa: pierwszy to okresowe problemy z cerą (nie występowały przy tabletkach), drugi to obniżone libido - przy tabletkach też było. Pierwsze upierdliwe, drugie w sumie korzystne :-) Z plusów zdecydowanych - pamiętanie o antykoncepcji z głowy na parę lat plus zero miesiączek.
      • aandzia43 Re: spirala 14.06.18, 09:51
        O kurcze, stare spirale z małą lub żadną ilością hormonów inne w odczuciach były. Spadków libido nie było, miesiączki takie same lub najczęściej obfitsze. Jakby nie było cenię sobie życie w epoce dostępnej i skutecznej (w miarę) antykoncepcji.
    • aandzia43 Re: spirala 14.06.18, 09:57
      Matko jedyna! Może jeszcze włosy na dłoni rosną? ;-) W ulotkach piszą każdy, nawet najmmiej prawdopodobny, skutek uboczny, żeby mieć w razie czego zabezpieczone tyły. Ja czytam tylko te wymieniane jako najczęstsze, resztę zlewam. Człowiek by ibuprofenu nie zażył na ból głowy jakby się przejmował.
      • sabat3 Re: spirala 14.06.18, 11:01
        aandzia43 napisała:

        > Matko jedyna! Może jeszcze włosy na dłoni rosną? ;-)

        Nie, to od masturbacji.
    • yesterday56 Re: spirala 09.07.18, 14:35
      Pozwolę sobie wtrącić fakt autentyczny. U nas znajoma, jakieś dwadzieścia lat temu, urodziła czwarte dziecko mając założoną spiralę.
      • kag73 Re: spirala 09.07.18, 14:46
        "Pozwolę sobie wtrącić fakt autentyczny. U nas znajoma, jakieś dwadzieścia lat temu, urodziła czwarte dziecko mając założoną spiralę."

        A moja znajoma bliznieta, jakies 5 lat temu. I nagle z dwojki zrobila sie czworka dzieci
        • sabat3 Re: spirala 09.07.18, 21:19
          A u mnie ze znajomego smiali sie, ze ma piwny brzuszek, a potem urodzil trojaczki. Ale spirali nie nosil.
          • prosty_facet Re: spirala 12.07.18, 00:04
            sabat3 napisał:

            > A u mnie ze znajomego smiali sie, ze ma piwny brzuszek, a potem urodzil trojacz
            > ki. Ale spirali nie nosil.


            :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka