Dodaj do ulubionych

Seks stanu wojennego

13.12.18, 10:26
81/82 - jest tu ktoś aktywny erotycznie wówczas?

Działo się, miałem - czasem nietypowe wynikające z obostrzeń stanu wojennego - zbliżenia z czterema dziewczynami w tamtym czasie, sam byłem ledwie chłopcem-nastolatkiem, o czym opowiem z czasem, otworzę się


www.plotek.pl/plotek/56,79592,24181978,mowili-o-niej-ze-jest-najbrzydsza-panna-mloda-wziela-sie-za.html
Obserwuj wątek
    • sumosi Re: Seks stanu wojennego 13.12.18, 20:24
      Jako 19-latek uczestniczyłem w antykomunistycznym strajku uczelnianym, który tuż przed wprowadzeniem stanu ogarnął uczelnie kraju. Organizatorzy dostarczali jedzenie i papierosy - dar robotników Radomia: odrzuty z produkcji Klubowych czasem długie na metr, taki papieros... Czas spędzaliśmy na rozmowach i od czasu do czasu wielkich wiecach wewnątrz rozległej uczelni. Spaliśmy w jednej z auli w śpiworach na podłogach, niektórzy pod tablicą, inni między wznoszącymi się rzędami ław. I tam właśnie ciemnościach, po północy znaleźliśmy tę niezbędną odrobinę intymności z moją koleżanką jeszcze z liceum...
      • sumosi Re: Seks stanu wojennego 13.12.18, 20:27
        "Klubowe" - takie niedobre papierochy, najtańsze z filtrem
        "Sport" - najtańsze, bez filtra, trochę lepsze w smaku
        • sumosi Re: Seks stanu wojennego 13.12.18, 20:33
          To mi przypomina jak 4 lata wcześniej, na koloniach, wychowawczyni wchodząc na salę nas chłopców 15-letnich powiedziała: - Ktoś tu palił "Caro" (wymówiła to na luzie przez C, nie przez K). Na co Wiesiek jej odpowiedział: - Nie "Caro", tylko "Clubowe":))
          • sumosi Re: Seks stanu wojennego 13.12.18, 20:39
            "Caro" - krótkie, mocne papierosy, bardzo aromatyczne, z dużą zawartością tytoniów amerykańskich, cena 20zł, ok.4-5 razy droższe od "Klubowych" i "Sportów" (przemianowanych na "Popularne" gdy zwrócono uwagę na niekompatybilność sportu i...). Sporty nazywały się zresztą "Sport" - tak było napisane na opakowaniu, tylko mówiło się Sporty.

            Droższe od "Caro" były tylko "Carmeny" (ale gorsze smakowo) i "Marlboro" - bo Edziu Gierek załatwił i Marlboro w Polsce w latach 70. dynamicznych. Nie pamiętam ile kosztowały, był jeden typ M - czerwone w miękkim opakowaniu, chyba 30zł albo trochę więcej, w każdym kiosku, rzadkość w socjalizmie.
            • sumosi Re: Seks stanu wojennego 13.12.18, 20:45
              Średnia płaca w latach 70. była powiedzmy ok. 2000zł więc można swobodnie powiedzieć, że tanie papierosy były wtedy dużo tańsze niż dziś, a drogie papierosy były dużo droższe niż dziś.
              • sumosi Re: Seks stanu wojennego 13.12.18, 20:58
                Jarało się wtedy prawie wszędzie, choć całkiem sporo ludzi nie paliło i nikt się temu nie dziwił mimo że moda była jednoznaczna i wszechobecna:

                www.google.pl/search?q=sartre+smoking&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjexIP4yp3fAhXstYsKHcPPBO4Q_AUIDigB&biw=1229&bih=598#imgdii=_-ErUT2Wj8Rn4M:&imgrc=r-3DaBPbGq1k8M:

                Nie skarżyli się, tak jak ta pani ze zdjęcia wyżej też jej do głowy by nie przyszło, na smród który przyznajmy, dziś już to czujemy, jest okropny gdy ktoś pali obok! Smrodziło się wszędzie - w samochodach, restauracjach, pokojach
              • gogol77 Re: Seks stanu wojennego 13.12.18, 21:10
                Sumosi, przestań wymieniać poglądy sam ze sobą. Forum o seksie, to pisz o seksie a nie o papierosach - to się może ktoś włączy.
                Ja 12 grudnia wyleciałem na 3 letni kontrakt do Kadafiego. I cały stan wojenny tam spędziłem. Fajnie byłoby gdyby nie nadreprezentacja UB-eków, którzy tam na tej wielkiej budowie byli na przechowaniu w obawie by za Solidarności nie było z nimi "a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". Kompletni ignoranci w tematach które powinni znać na stanowiskach które zajmowali. I chwilowo byli dość pokorni, ale wieść o sukcesie Jaruzelskiego w stanie wojennym przywróciła im butę i arogancję.
                A dlaczego było fajnie? Bo był szpital z polską załogą całkiem sfeminizowaną. Dar niebios!! Ponad setka wyposzczonych pań! Fakt w kraju muzułmańskim absolutnie nie do przecenienia.
                Tyle w temacie.
                --------------------------
                • sumosi Re: Seks stanu wojennego 13.12.18, 21:17
                  A co wy tam młodzi rozumiecie...
                  • yesterday56 Re: Seks stanu wojennego 13.12.18, 21:46
                    A ja wtedy paliłem "Mocne", bo "sporty", czy "popularne" nie miały ustnika, a nie lubiłem tych szklanych "fifek". No ale w wieku 39 lat zaprzestałem palenia i od tego czasu nic nie zapaliłem.
                    • sumosi Re: Seks stanu wojennego 16.12.18, 17:32
                      Niejeden popłacze się, uwaga, gdy spojrzy na te cudowne zdjęcia z młodości

                      www.google.pl/search?q=papierosy+popularne+sport+wikipedia&tbm=isch&source=iu&ictx=1&fir=4WDAb3p4Uh8IaM%253A%252CynndzkOCHrFLhM%252C_&usg=AI4_-kRNxzDpWXguSvvD5F7mBUTOlDSETw&sa=X&ved=2ahUKEwjXmbnc4qTfAhVDAxAIHRwhDP4Q9QEwCnoECAMQCA#imgrc=4WDAb3p4Uh8IaM:
                • yesterday56 Re: Seks stanu wojennego 13.12.18, 23:18
                  Gogol Ty jeszcze żyjesz?
                  • aandzia43 Re: Seks stanu wojennego 14.12.18, 01:16
                    yesterday56 napisał:

                    > Gogol Ty jeszcze żyjesz?

                    Nie dość ze żyje, to jeszcze rucha. A wielu młodszych od niego niekoniecznie.
                    • gogol77 Re: Seks stanu wojennego 14.12.18, 11:15
                      aandzia43 napisała:
                      > Nie dość ze żyje, to jeszcze rucha. A wielu młodszych od niego niekoniecznie. >

                      Andziu, Ty moja "miłości nieskonsumowana".
                      Zaraz wytłumaczę:
                      Wykorkował mój serdeczny przyjaciel, pogrzeb był we wtorek na ekskluzywnym cmentarzu na Salwatorze. Potem stypa. Po kilku drinkach - pogaduszki z jego siostrą, teraz po 70-tce. Takie ciepłe pogaduszki. Iskrzyło kiedyś między nami ale do konsumpcji nie doszło, choć było blisko. A fajna była!
                      Powiedziała wtedy, że może lepiej nie bo... tej która ma legalny papier na bzykanie ze mną (czyli gogolowej) - "byłoby przykro". A lubiły się.
                      Ale po kolejnym drinku oboje doszliśmy do wniosku, że jednak szkoda, że nie - bo lepiej było by żałować, że się bzyknęliśmy niż, że nie.
                      A co do ruchania, to jeśli trzymać się ściśle technicznego, sensu stricte znaczenia tego słowa to jest już dość marnie choć jeszcze nie beznadziejnie. Ale jeśli będziemy rozpatrywać to słowo jako ruchanie sensu lato czyli uprawianie seksu - to wciąż jest pięknie.
                      Mógłby to być dowód na to, że wasze orgazmy mieszczą się w głowie bardziej niż nasze.
                      ----------------------------------------------------
            • aandzia43 Re: Seks stanu wojennego 14.12.18, 01:13
              "Caro" były syfiaste w smaku, ale nic nie przebijało chemicznego sztynksu "Yugo". Na tym tle "Radomskie" czy "Klubowe" to była poezja. Popularne przez lufkę tez całkiem smaczne. Ale bym zapaliła!
              • sumosi Re: Seks stanu wojennego 14.12.18, 08:57
                "Carmen" były syfiaste w smaku, "Caro" były smaczne, choć bardzo mocne, dzisiaj już nie robi się takich papierosów z 20mg w opisie zawartości... Może to był zresztą egipski tytoń, a nie amerykański, po co przepłacać...

                Carmen chyba 26zł, Marlboro chyba 32zł. Właściwie 80% palenia w kraju to były Sport-Popularne i Klubowe najtańsze z filtrem, bo te różne marki w średniej cenie, nie niskiej i nie wysokiej, było tego sporo, jak "Piast"-y, nic ciekawego nie wnosiły do tematu: dopiero Caro i Marlboro...
              • sumosi Re: Seks stanu wojennego 14.12.18, 09:00
                Wtedy po seksie mało kto nie zapalił sobie. Po seksie

                www.google.pl/search?q=w+lozku+z+papierosem&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjFpdb97J7fAhWhqIsKHSxFAhsQ_AUIDigB&biw=1229&bih=598#imgrc=jzz-jaARc1aj9M:
                • sumosi Re: Seks stanu wojennego 14.12.18, 12:22
                  Marzena nie paliła, jako jedyna z czterech dziewcząt z Albatrosa stanu wojennego. Kaśka, Beata i ta czwarta, której imienia nie pamiętam, paliły papierosy. Z Kaśką kochaliśmy się w ramach ograniczeń godziny policyjnej i generalnego zwalenia się wszystkich (uczelnie zamknięte przez 2 miesiące), tak że jej brat student siedział w drugim pokoju jak się kochaliśmy, takie były warunki...
                  • sumosi Re: Seks stanu wojennego 14.12.18, 13:25
                    Dawaliśmy sobie rozkosz tak, żeby brat nie musiał słuchać odgłosów naszego szczęścia
                    • sumosi Re: Seks stanu wojennego 14.12.18, 13:40
                      Telefony na podsłuchu, starszy brat za ścianą, taki był czas stanu wojennego dla zakochanych.

                      Big Brother ale Orwella, nie te kichy XXI wieku telewizyjne wiecie...
                      • sumosi Re: Seks stanu wojennego 14.12.18, 13:43
                        Dzwonisz do kochanej dziewczyny, a na początek słodkiej rozmowy zakochanych słychać "rozmowa kontrolowana, rozmowa kontrolowana..."
                  • sumosi Re: Seks stanu wojennego 17.12.18, 12:50
                    Było więc o dziwo tak, że rodziców i w ogóle pracowników zmuszono do pracy, łamiąc strajki i militaryzując zakłady pracy, a studentom przez dwa miesiące na odwrót (!) - zabroniono pojawiać się na uczelniach! I nie wolno było wyjechać sobie na wakacje, opuścić miasto zameldowania bez przepustki z komendy. No i tak dwa miesiące miodowe z Kaśką nam mijały, na byciu razem, w tym zawieszeniu
                    • aandzia43 Re: Seks stanu wojennego 17.12.18, 17:51
                      A ile się dzieci potem urodziło!
                      Laba była przwz parę zimowych miesięcy (w moim przypadku od szkoły), niby uczyliśmy się do matury ;-) Ale strasznie zazdrościłam tym o rok starszym, co z plecakami i śpiworami szli na strajk. Młodość i głupota.
                      • sumosi Re: Seks stanu wojennego 18.12.18, 12:24
                        Żyło się wtedy trudniej i ciekawiej, jakby na każdym kroku. Po wprowadzeniu sankcji brakowało pasty do zębów. "Widzę że pacjent ma względy u pani doktór:)" - usłyszałem z ust asystentkifelczerki w gabinecie dentystycznym na uczelni. Gdy w lutym wróciłem na uczelnię - studentów powiadomiła telewizja - przy wejściu siedział funkcjonariusz, miał stolik i lampkę, i każdemu wchodzącemu sprawdzał legitymację studencką. Młoda dentystka poszła na drugą stronę gabinetu, wysunęła szufladę i wyjęła (wtedy padły te słowa, a po nich wyjaśnienie co to za substancja) wyjęła materiał dentystyczny wyższej jakości na plombę, który...wyszmuglowała z przychodni milicyjnej. Tak się wtedy żyło.

                        Brakowało nawet książek, zresztą książki cieszyły się wówczas wielkim mirem. Któregoś dnia sprzedawałem spekulacyjnie m.in. wielki importowany słownik angielsko-angielski, rarytas który przemknął przez księgarnie. Elegancki 40-latek chciał zbić cenę, ja mówię że obok drożej to sprzedają, on - ale w sklepie taniej, na co wtedy każdy odpowiadał ze wzruszeniem ramion: no to niech pan kupi w sklepie. Na co on wyjął legitymację SB i wylegitymował mnie, ale nic mi się od tego nie stało. Gość sam czuł że próbuje zawracać kijem Wisłę i po prostu za bardzo się prywatnie napalił na ten piękny tom.
                        • sumosi Re: Seks stanu wojennego 18.12.18, 12:42
                          Parę lat po stanie wychodzę z uczelni i widzę... 4 meneli stojących w czworoboku o boku circa 8 metrów...twarzą do uczelni! Stanąłem na schodach, nie było nikogo oprócz mnie. Już za chwilę z budynku wyszedł generał Jaruzelski, w cywilnym garniturze, towarzyszyło mu co najmniej 20 uczonych. Generał przeszedł do czarnego samochodu, odwrócił się i pomachał nam wszystkim. Dzisiaj ochrona głów państwa ubiera się o wiele eleganciej.
                          • sumosi Re: Seks stanu wojennego 18.12.18, 12:44
                            Wtedy ze względów bezpieczeństwa media oczywiście informowały dopiero po fakcie a nie przed o kolejnych gospodarskich wizytach

                            EOT, starczy...
            • bgz0702 Re: Seks stanu wojennego 14.12.18, 23:09

              > Droższe od "Caro" były tylko "Carmeny" (ale gorsze smakowo) i "Marlboro" - bo E
              > dziu Gierek załatwił i Marlboro w Polsce w latach 70. dynamicznych. Nie pamięta
              > m ile kosztowały, był jeden typ M - czerwone w miękkim opakowaniu, chyba 30zł a
              > lbo trochę więcej, w każdym kiosku, rzadkość w socjalizmie.

              W lasach 70 to nie wiem ile kosztowały papierosy ale w latach 90 to pamiętam że Caro było po 3zeta jakieś, Sobieskie były droższe ok 4, a Malbork ok 5 te w miękkim opakowaniu bo w twardym były droższe 😁 paliłam w szkolnym kiblu, licealistka jak się patrzy 😂 oczywiscie Caro bo byly najtańsze 😂😂
      • sumosi Re: Seks stanu wojennego 14.12.18, 10:08
        W tym historycznym czasie kapłan Solidarności, kumpel Wałęsy:

        - Miałem wtedy 17 lat. (...) Zostałem sam na plebanii z ks. Jankowskim. Nagle zaczął gładzić mnie po twarzy i dotykać. Przycisnął mnie do siebie z całych sił. Pod sutanną czułem jego penisa. To był koszmar. Byłem paraliżowany strachem. Przez dwie minuty byłem molestowany - mówi mężczyzna.
        Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24276822,siostra-blizniaczka-ks-henryka-jankowskiego-staje-w-obronie.html#s=BoxOpMT
    • obrotowy 1981, czarna godzina... 17.12.18, 09:21
      no tak bylo.
      ale wodka na kartki mnie dobijala.

      ja nie pale , a ojciec nie pil.
      handlowalem z nim kartki na wodke w zamian za kartki na papierosy.

      normalnie - jak za OKUPACJI.

      • sumosi Re: 1981, czarna godzina... 17.12.18, 12:31
        To za generała Jaruzelskiego urealniono nazwę bestsellerowych papierosów. Sporty stały się Popularnymi. Zaliczam to na plus tamtego okresu.
      • sumosi Re: 1981, czarna godzina... 17.12.18, 12:37
        Condomy wówczas były jednej marki i rodzaju, bodaj Stomil Olsztyn był producentem. Condomy były bez kartek i w ogóle nie było problemu z dostępnością w aptekach i kioskach. Kaśka czasem nam kupowała w aptece, czasem ja w kiosku.
        • sumosi Re: 1981, czarna godzina... 17.12.18, 14:31
          Nie dajcie się zwieść dwójce kolorów: czerwieni i niebieskiemu. To są dwie strony opakowania tego samego produktu, zresztą bardzo ładnie wykonanego i nazwanego

          www.google.pl/search?biw=1229&bih=598&tbm=isch&sa=1&ei=d6QXXNHJGcyXsgGi2pyYBw&q=prl+prezerwatywa&oq=prl+prezerwatywa&gs_l=img.3...5828.12116..12292...0.0..3.196.3153.29j7......2....1..gws-wiz-img.....0..0j35i39j0i67j0i5i30j0i8i30.7oTMHNU2dS0#imgrc=kR236GQazGiPhM:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka