karioka39
14.11.04, 13:27
Nie wierzę mojemu mężowi. Ile można komuś wierzyć i ufać jak ktoś kłamie i
oszukuje przyrzeka poprawe i znowu robi to samo.Nie mogę od niego odejść nie
chcę zaczynać wszystkiego od nowa no i są dzieci ale jest mi bardzo ciężko.
Odbywamy wciąż rozmowy kóre wiele wyjasniaja ale ja nie umiem mu już uwierzyć
w jego poprawe. On chce zacząc od nowa zapomnieć o tym co było a ja nie mogę
nie zapomnę o latach kiedy mu ufałam i wierzyłam że mnie kocha .Nie chcę
zaczynać nic od nowa Jakby mnie kochał toby mnie nie okłamywał.cały czas się
kłócimy co dojdziemy do czegoś to ja zaraz mam wątpliwości a może znów
kłamieTeraz nie wierze już w nic zniszczył całą moją wiarę w prawdziwą miłóść
. Wiem że wiele osób żyje bez miłóści ale jest mi smutno i nie mam z kim
porozmawiać może ktoś do mnie napisze.