abdulian
13.07.05, 09:08
Mam kolejne frapujące mne pytanie.
Czy stwierdzenie, że pojawiające się w związku dziecko (ciąża, poród,
karmienie, hormony etc.), może rozbić taki związek seksualnie? Czytałem o
kilku przypadkach (na tym forum również), że ciąża i pojawienie się dziecka
może trwale zniszczyć wszelkie kontakty seksualne. Jakie są Wasze
doświadczenia?
Zależałoby mi zwłaszcza na opinii osób, u których częstotliwość kontaktó
seksualnych "przed" była niezawysoka. Ale każda opinia będzie cenna.
Może to nieistotne, ale dla mnie kwestia dziecka nie jest jak dla wielu
najistotniejszą kwestią w życiu. Możliwe, że to egoizm. Może. Moja Kobieta
mówi mi, że chciałaby kiedyś zostać mamą i chciałaby dziecko mieć ze mną.
Natomiast ja, wcale nie jestem taki chętny.
Dlaczego? Bo obawiam się, że urodzenie dziecka doporwadzi do zaniku
wszelakich kontaktów seksualnych. Wiem - moja opinia zbudowana jest na
irracjonalnych podstawach: mojej obserwacji i wniosków, ale czasem nawet
irracjonalne opinie się sprawdzają. A ja mam wrażenie, że właśnie tak będzie.
Z drugiej strony jednak, kobiety piszą, że ciąża i dziecko zadziałąły na nia
jak afrodyzjak. Ale mam wrażenie, że to mniejszość. Ja nie wiem czy bym się
zdecydował (na dziecko). Egoistyczne, ale cóż... Kiedyś ogromnie chciałem
mieć córeczkę, może i dalej chcę, ale jak ma się to odbyć kosztem rozsypania
związku w sferze seksu, to bym się nie zdecydował...
A więc: dziecko w związku = brak seksu potem?