amelia792
28.07.05, 16:08
Jestesmy rok po slubie ( znamy sie 2 lata ) mamy 2 miesieczna coreczke.
Jestem bardzo atrakcyjna ( wybaczcie, nie chwale sie czy cos tylko opisuje
jak jest zebyscie poznali sytuacje ) typ dlugonogiej szczuplej blondynki z
wydatnym biustem.
Po urodzeniu dziecka, nic sie nie zmienilo poniewaz w ciazy przytylam tylko 4
kg.
Z mezem mamy udany zwiazek,pelen romantyzmu i milosci.
Ale...kiedys kochalismy sie czesto,codziennie( kiedys tzn jak bylismy para,bo
gdy bylam w ciazy rzadziej z uwagi na malenstwo)
Moj maz wie ze mam spory temperament i po prostu uwielbiam sex.
Ale teraz kochamy sie rzadko, 1 czy 2 razy w tyg...Rozmawialam juz o tym z
mezem delikatnie,bo nie chcialam go urazic.On stwierdzil ze czesto jestesmy
zmeczeni, ze ma stresy w pracy ( nowa posada ), ale powiedzial ze sie
poprawi..
Tylko teraz jak cos zaczyna ,to ja mysle ze to wymuszone etc...
Brakuje mi tego sexu z pasja, pozadaniem w oczach. Brakuje mi tych dawnych
czasów gdzie maz "rzucal sie"na mnie jak tylko przyszedl z pracy, brakuje mi
ognia, namietnosci a przede wszystkim czestszego seksu...
Nie wiem czy maz mowil prawde o tych stresach etc...Nie wiem gdzie tkwi
przyczyna jego spadku temperamentu...
a najgorsze ze czasem mysle o kims innym, tzn nie o konkretnej osobie, ale
czasem mysle ze gdy mialabym okazje...i spotkala kogos kim moglabym sie
zafascynowac...To chyba moglabym go zdradzic..Okropne:( Echh mozecie mnie
krytykowac ale lepiej jak to napisalam