Dodaj do ulubionych

FILM "INTYMNOSC"

30.08.05, 23:56
Jestem jeszcze przed... Czy seks Wyglada w rzeczywistości w sposób w jaki jest
pojkazany w tym projekcie? Dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kolbe13 Re: FILM "INTYMNOSC" 31.08.05, 07:02
      To zalerzy od partnera i od ciebie a to co w filmach czesto jest przesadzone
    • lava71 Re: FILM "INTYMNOSC" 31.08.05, 08:58
      Każdy odbiera sex inaczej. To jak ocenisz zależy Tylko od Ciebie i Twojego
      partnera.
      • anais_nin666 Re: FILM "INTYMNOSC" 31.08.05, 09:02
        Sex może wyglądać jak w filmie Intymność, ale nie musi. W tym filmie pokazany
        jest sex bez miłości, sex, w ktorym bohaterowie wyżywają się bardziej niż
        kochają.
        To sex smutny.
        Gdy bedziesz sie kochac z kims na kim Ci zalezy bedzie to wygladalo zupelnie
        inaczej.
        A sex w Intymnosci podobal Ci sie czy raczej Cie odrzucil?
        • woman-in-love Re: FILM "INTYMNOSC" 31.08.05, 09:23
          Seks w tym filmie jest pokazany realistycznie. Własnie "seks" a nie miłość.
          • mixin Re: FILM "INTYMNOSC" 31.08.05, 10:11
            a coz to za film? jakas pogladowka dla mlodziezy????
            jesli tak to jakim cudem (no, chyba cudem) partia moherowych do niego
            dopuscila ;))) ?
          • anais_nin666 Re: FILM "INTYMNOSC" 31.08.05, 10:24
            Sex mozna pokazać na wiele sposobów. Generalnie fakt - sex to wsadzenie,
            wyjęcie, liźnięcie itp. Jednak w zaleznosci od partnera ów rytuał może się
            nieco różnić. Może wyglądać jak w Intymności lub jak w Kochanku, albo jeszcze
            jak w Imperium zmyslow czy Imperium namietnosci.W kazdym filmie jest sex, jest
            wkladanie, wyjmowanie, czyli penetracja, ale kazdy z tych filmow pokazuje to
            jednak inaczej. I tak po Intymnosci osoba majaca inicjacje przed soba moze sie
            zniesmaczyc, tak np. po Kochanku moze nabrac checi. Zatem niby to samo - sex, a
            jednak co innego...
    • xapur W zasadzie wszystko już powiedziano w tej materii 01.09.05, 16:26
      Ale i tak coś dorzucę :)
      Jak ktoś słusznie zauważył w tym filmie pokazany jest seks, a nie miłość.
      Według mnie całkiem ładnie i realistycznie, ale gdzie tam namiętność? Po prostu
      zwykły seks. Oczywiście taki też może być przyjemny, lecz to trochę mało.
      Jaki będzie twój zależy tylko od ciebie (w końcu partnera też sobie sama
      dobierasz).
      • selfmademan Re: W zasadzie wszystko już powiedziano w tej mat 01.09.05, 22:29
        Lada dzień na ekran wejdzie film "9 songs"...

        Też zwykły (???)seks, albo i niezwykły - punkt widzenia zalezy od wielu rzeczy.
        • woman-in-love Re: W zasadzie wszystko już powiedziano w tej mat 17.09.05, 14:54
          Warto pojść na "Jeden odchodzi, drugi zostaje" francuski film o "trójkącie"
          zwłaszcza panowie prowadzący podwójne zycie - takie spojrzenie na siebie "z
          boku". Pouczające :-0
    • andrzejzb Re: FILM "INTYMNOSC" 18.09.05, 14:29
      To zalezy tylko od Ciebie i od Twojego faceta.
    • gomory Re: FILM "INTYMNOSC" 21.09.05, 12:57
      > Czy seks Wyglada w rzeczywistości w sposób w jaki jest
      > pojkazany w tym projekcie?

      Oczywiscie ze tak. A bojki huliganow naprawde wygladaja tak jak w "Footbal Factory", tylko w Chinach przypominaja sceny z "Domu latajacych sztyletow". Aczkolwiek jak wyglada seks jeszcze jeszcze lepiej pokazuja "Analne przygody wilgotnych pielegniarek" :).
      Ponoc tuz po II wojnie swiatowej byli jeszcze ludzie ktorzy w kinie uciekali na widok nadjezdzajacego z ekranu pociagu, slyszalem tez o malolacie ktory po obejrzeniu Spidermana skoczyl z wiezowca. Ale myslalem ze po Spidermanie II juz nie pozostalo zbyt wiele osob mieszajacych swiat filmu z rzeczywistoscia ;).
      • wisteria Re: FILM "INTYMNOSC" 21.09.05, 18:11
        Dzien dobry,
        Od jakiegos czsu wlasnie zaczyna do mnie docierac co to jest
        seks, w odroznieniu od milosci, namietnosci i erotyzmem.
        Doswiadczam tego na wlasnym podworku, zeby nie powiedziec lozku.
        Moje malzenstwo ewoluowalo ostatnimi laty z namietnosci do seksu
        tylko. Staram sie przyzwyczaic sie do tej sytuacji, chociaz nie
        przychodzi to latwo. Maz, po wielu rozmowach o: oczekiwaniach,
        potrzebach jakie sie ma, o tych wszystkich niespelnieniach, o
        ktorych tutaj sie rozmawia, wlasnie powiedzial, ze jako mezczyzna
        ma teraz to o czym cale zycie marzyl, czyli seks, taki jak mniej
        wiecej pokazuje film "Intymnosc" czy paru innych filmach o podobnej
        tematyce. Twierdzi ze teraz ma lepszy seks niz kiedykolwiek w zyciu.
        Co chcial przez to powiedziec, przyznaje ze nie do konca zrozumialam,
        tak jak i nie do konca potrafie odzielic od seksu tego czegos co
        nazywamy miloscia.
        Ja w przeciwienstwie do meza nie uwazam aby ta ewolucja
        uatrakcyjnila nasz zwiazek, raczej mysle ze cos zostalo mi
        odebrane i bardzo zaluje ze sie tego dowiedzialam. To cos
        to jest to co nazywam bliskoscia, czuloscia, a w efekcie
        jednoczeniem sie w akcie seksualnym. Widze ze wiele mezczyzn
        czerpie satysfakcie z samego seksu tylko, a milosc to juz
        zupenie niezglebiona przez nich sprawa.
        Mysle ze autorka postu, podobnie jak ja, obawia sie ze seks
        taki jak w omawianym filmie ma polegac tylko na indywidulanych
        doznaniach, i to ma dawac satysfakcje. Przylaczam sie do jej
        obaw, gdyz wlasnie obecnie tego sama doswiadczam. Mam seks
        w malzenstwie, ale jest to seks nie z ukochanym mezczyzna,
        tylko seks z moimi fantazjami.
        • loppe Re: FILM "INTYMNOSC" 21.09.05, 19:17
          Seks w tym filmie jest kiepski, i taki bywa czasem w życiu.
          Seks bez miłości to - na ogół - przyjemność, a przyjemności szczęścia nie dają.
          Bez miłości, seks służy tylko nadymaniu ego.
          No to tyle tez:)
          • loppe Re: FILM "INTYMNOSC" 21.09.05, 22:45
            do nadymania ego oraz do dymania, powinienem właściwie powiedzieć (przyjemności
            ego i przyjemności ciała)
    • przem.ino Re: FILM "INTYMNOSC" 04.11.05, 17:30
      Moim zdaniem tytuł filmu powienien brzmieć "Samotność". To na początek. Gość
      był samotny i brakowało mo towarzystwa kobiety. Spotykał na swojej drodze
      kobiety potrzebujące przyjemności i nic więcej. Stąd ten przykry wydźwięk
      filmu. Po drugie. Ilu ludzi, tyle form konsumpcji.
    • mariuszr1987 Re: FILM "INTYMNOSC" 04.11.05, 18:49
      na początku seks jest fascynujący , ciekawy ,pełny uniesien , ale przy tym
      wstydzimy sie niektórych swojch przyjemnosci na które mamy ochote ale nie mamy
      odwagi o nich powiedziec partnerowi bądz partnerce jednak potem to tak jak by
      zmienia miejsce seks staje sie troche mniej fascynujący ... ale za to mamy
      mniejsze pochamowanie co do tego na co mamy ochote w sumie to polecam jednak ci
      sie pokochac napewno nie pozałujesz a wręcz przeciwnie moze nawet pomoze ci to w
      codziennym zyciu ... ;) :) :)
    • retiro1 Re: FILM "INTYMNOSC" 06.11.05, 21:39
      seks w tym filmie ujął mnie swoim naturalizmem, jeśli chcesz wiedzieć, "jak to
      jest naprawdę", to "intymność" jest jej bardzo bliska (w przeciwieństwie do
      filmów xxx np)- poza jednym wyjątkiem: jak na mój gust facet w tym filmie o
      wiele za szybko kończył. ale może tylko mi się tak wydaje...
      • matko74 Re: FILM "INTYMNOSC" 08.11.05, 16:43
        ...był wygłodniały i bardzo popędliwy - wtedy czasem ciężko się wstrzymywać

        retiro1 napisał:

        > seks w tym filmie ujął mnie swoim naturalizmem, jeśli chcesz wiedzieć, "jak
        to
        > jest naprawdę", to "intymność" jest jej bardzo bliska (w przeciwieństwie do
        > filmów xxx np)- poza jednym wyjątkiem: jak na mój gust facet w tym filmie o
        > wiele za szybko kończył. ale może tylko mi się tak wydaje...
      • matko74 Re: FILM "INTYMNOSC" 08.11.05, 17:01
        Mnie w intymności urzekło coś innego. Seks jest pokazany jako taki właśnie i
        tak miało być, tym bardziej, że bohaterowie się nie znają, więc też ciężko o tą
        piękniejszą stronę erotyki. Kobieta przychodzi do mężczyzny i bez słowa
        zabierają się za robotę. Z czasem facet zaczyna ją śledzić, chce dowiedzieć się
        coś więcej o kochance. Jest w nim ciekawość, ale też pożądanie. Z czasem śmiem
        twierdzić, że rodzi się w nim uczucie. Koleś się zadurza i w tym amoku wychodzą
        jego frustracje. Dla mnie naturalnie pokazana historia ludzkich pragnień i ich
        zaspokajania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka