klarciaa1
20.09.05, 13:35
A w moim małżeństwie oboje lubimy seks, chyba. Mąż na pewno, ja - zawsze tak
mi się wydawało, zawsze dużo o nim myślałam - marzenia, fantazje itp. A jednak
problem jest i to duży. Seks z mężem, którego nota bene kocham bardzo, nie
daje mi po prostu satysfakcji. Jesteśmy 5 lat po ślubie i ciągle jest byle jak
- były okresy, kiedy w ogóle nie miałam na to ochoty, były też czasy
zwiększonego mego libido - ale wtedy seks jest tylko dla mnie frustracją, bo
widzę, że brakuje mi tego rodzaju przyjemności, zaspokojenia. Kurczę, co mam
zrobić? Może ktoś ma podobne doświadczenia. Mąż chyba się stara, ale widzi, że
orgazm to dla mnie rzecz niemal nieosiągalna... Dochodzę do wniosku, że on po
prostu nie jest w tym dobry. Nie wiem - jedni mają zdolności językowe, inni
nie - może ta zasada też tu się odnosi. A może problem tkwi we mnie? Jestem
już bliska zdradzenia męża po to tylko, by przekonać się, czy z innym facetem
będzie nareszcie super - bo seks ponoć ma być super...
Może coś podpowiecie? Bo ja już mam powoli dosyć. Chyba nie jestem stworzona
do zycia bez udanego seksu.